No i po Wigilii

24.12.12, 21:54
Kiedyś Panie i Panowie to były Wigilie. Przyjeżdżało się samochodem z kogutem TAXI. Stół był zastawiony jadłem wszelakim i napitkami wszelakimi w tym wysokoprocentowymi i wracało się do domu też taksówką w stanie wskazującym na znaczne spożycie jadła i wysoko procentowych napitków.
Teraz tradycja w narodzie zanikła, albo sie całkowicie zmieniła.
Na Wigilię też się jedzie samochodem,tyle, ze własnym, tam stół się ugina pod jadła obfitością, jednakże napitki są tylko bezprocentowe i wraca się też własnym samochodem, ba trzeba jeszcze siedzieć za kierownicą z obżartym kałdunem i o suchym pysku .

Tak sobie myślę, ze Wigilia moze i jest nowoczesna, ale ja sobie po staroświecku chyba coś palnę dla zdrowotności co by mnie te potrawy nie zaszkodziły.
I co Wy Na to?
    • warka_strong Re: No i po Wigilii 24.12.12, 22:01
      pan_ryj_zapijaczony_banow_26 napisał:

      >
      > Tak sobie myślę, ze Wigilia moze i jest nowoczesna, ale ja sobie po staroświec
      > ku chyba coś palnę dla zdrowotności co by mnie te potrawy nie zaszkodziły.
      > I co Wy Na to?

      Smacznego. :)
    • lackzadek Re: No i po Wigilii 24.12.12, 22:01
      O, to to!
      • kum.z.antalowki Re: No i po Wigilii 24.12.12, 23:28
        U nas jest tradycja, że Wigilia to głównie dla dzieci, no nie, żeby tak całkiem na sucho, ale prawdziwe świętowanie dla dorosłych chłopów zaczyna się dopiero po Pasterce...

        • zapijaczony_ryj Re: No i po Wigilii 25.12.12, 09:17
          kum.z.antalowki napisał:

          > U nas jest tradycja, że Wigilia to głównie dla dzieci, no nie, żeby tak całkiem
          > na sucho, ale prawdziwe świętowanie dla dorosłych chłopów zaczyna się dopiero
          > po Pasterce...
          >

          U mnie w tym roku dla wnuczki. Skończyła roczek a rozrabiała jak by miała dwa. wymAndrza się bardziej niż moja żona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja