niematentego 28.12.12, 09:11 i został słusznie zatrzymany wg. prokuratury w 2007. chory ten kraj za rządów Tuska. a Kalisz teraz będzie musiał teraz przeprosić Ziobro za te brednie które w mediach ciągle pieprzył. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
obraza.uczuc.religijnych Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 09:16 A co twoim zdaniem ma powiedzieć prokuratura? Że niesłusznie go zatrzymali? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: "Kamińskiego" niedobre CBA go przecież zatrzy 28.12.12, 10:10 I co w związku z tym? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: psychiatra ci nie powiedział? 28.12.12, 10:45 A co miał mi niby powiedzieć twój psychiatra? Odpowiedz Link Zgłoś
cymber.gaj Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 09:28 Jednak nie zamordował tego pacjenta. Dla was oskarżyć kogoś w celach propagandowych o morderstwo to rzecz normalna, wtedy i teraz. Chory ten kraj podpalany ciągle przez kaczystów. Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski tak jak ty zabijasz tych co nie sa z PiS 28.12.12, 09:53 co za roznica ??? Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Odszczekasz? 05.01.13, 14:23 niematentego napisał: > on "zabijał" tych co nie mieli koper Według sądu „nie ma żadnych dowodów na to, by oskarżony uzależniał leczenie pacjentów od korzyści majątkowych”. Odszczekasz? Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 09:49 niematentego O tym czy łamał prawo czy nie rostrzygnie sąd. Jak na razie jest tylko oskarżony, a do prawomocnego wyroku droga daleka - więc nie przesądzaj. To tylko w PRL-u takie wyroki zapadały w Kumitecie Cyntralnym a sąd je przyklepywał (jak choćby sprawa Wawrzeckiego którego na polecenie Gomułki zamordował sędzia Roman Kryże). Więc nie śpiesz się z ferowaniem wyroków i nie sikaj po nogach z emocji bo to nie twoja działka. Odpowiedz Link Zgłoś
niematentego mówisz jakby sąd i prawda zawsze była twoja 28.12.12, 09:50 jak usłużny wobec PO SĄD sprawiedliwy w Gdańsku Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: mówisz jakby sąd i prawda zawsze była twoja 05.01.13, 01:13 niematentego Jak widzisz - sędzia którego zachowanie i etyka zawodowa budziły wątpliwości został w trybie błyskawicznym zdymisjonowany. Takie są standarty PO. A na drugim biegunie mamy dyspozycyjnego sędziego peerelowskiego który zgodnie z wytycznymi KC PZPR skazywał opozycjonistów, i który za ukręcenie w odpowiednim momencie łba sprawie FOZZ-u (tak, aby nie wyszło na jaw umoczenie w niej wierchuszki PC z braćmi kaczyńskimi, glapińskim i siwkiem na czele) poszedł w ministry w rządzie kaczyńskiego, a potem "rzutem na taśmę" dostał synekure prokuratora krajowego z której natychmiast przesedł w stan spoczynku z dożywotnią pensją ok. 20 tys. złotych (bez podatku !). Odpowiedz Link Zgłoś
bmw1-953 Re: mówisz jakby sąd i prawda zawsze była twoja 05.01.13, 15:37 O standardach PO to Ty nam lepiej nie opowiadaj erte. Mieliśmy tego przykład w Gdańsku, gdy sędzia okazał się nad wyraz dyspozycyjny, nawet przez telefon. A te liczne afery zamiatane pod dywan, w których udział brali kolesie z rządu Tuska a nawet jego syn? To są właśnie te Twoje "osławione" standardy PO. erte2 napisał: > niematentego > Jak widzisz - sędzia którego zachowanie i etyka zawodowa budziły wątpliwości zo > stał w trybie błyskawicznym zdymisjonowany. Takie są standarty PO. > > A na drugim biegunie mamy dyspozycyjnego sędziego peerelowskiego który zgodnie > z wytycznymi KC PZPR skazywał opozycjonistów, i który za ukręcenie w odpowiedni > m momencie łba sprawie FOZZ-u (tak, aby nie wyszło na jaw umoczenie w niej wier > chuszki PC z braćmi kaczyńskimi, glapińskim i siwkiem na czele) poszedł w minis > try w rządzie kaczyńskiego, a potem "rzutem na taśmę" dostał synekure prokurato > ra krajowego z której natychmiast przesedł w stan spoczynku z dożywotnią pensją > ok. 20 tys. złotych (bez podatku !). Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 10:07 > To tylko w PRL-u takie wyroki zapadały w Kumitecie Cyntralnym Także w IVRP Kaczyńskiego i Ziobry. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: teraz prezesi sądów wyroki konsultują z Tuski 28.12.12, 10:29 O którym wyroku piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski a mozesz powolac sie na prawomocny wyrok ??? 28.12.12, 09:52 jak na razie mamy tylko zadanie prokuratury i nic wiecej a prokuratura domaga sie kary wiezienia - w zawieszeniu w sprawie, na ktora CBA wydalo setki tysiecy zlotych - podsluchy, analizy, podchody z artykulow, z ktorych zwykle skazuje sie na kilka lat bezwglednego wiezienia .... Odpowiedz Link Zgłoś
niematentego prezes sądu ma to skonsultować z Tuskiem. 28.12.12, 10:25 sam wiesz, sądy i sprawiedliwość obecnie tak działają tylko ty nie masz o tym wiedzieć. ten jeden przypadek gdański nei miał prawa wyleźć na światło dzienne. Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski wiec na co sie powolujesz ?? na prokurature, ktora 28.12.12, 10:30 zle dziala ??? ale sam zapomniales, ze tworca oskarzen dr. G zostal przez Jarozbawa odrzucony juz szeryf Ziobro nie ma zadnego powazania u Prezesa Tysiaclecia nawet Jarozbaw juz wie, ze oskarzenie dr. G bylo bezpodstawne Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: prezes sądu ma to skonsultować z Tuskiem. 28.12.12, 11:58 ... jakże pięknie ... rżniesz idiotę... A może jesteś?? Nie martw się - to niegroźne... szczególnie, gdy anonimowe... :> :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte to samo twierdziła prokuratura w 2008 r. 28.12.12, 11:16 przedstawiając w sądzie akt oskarżenia Prokuratura zawsze tak mówi, taka jej uroda, ona oskarża, ona ma dowieść, że oskarżony jest winny. Czy dowiodła dopiero się dowiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 11:24 Wypadałaby jeszcze dodać, że największe zarzuty jakimi epatowali wówczas śledczy się nie utrzymały. Ale pewnie zapomniałeś? niematentego napisał: > > i został słusznie zatrzymany wg. prokuratury w 2007. > > chory ten kraj za rządów Tuska. > > a Kalisz teraz będzie musiał teraz przeprosić Ziobro za te brednie które w medi > ach ciągle pieprzył. Odpowiedz Link Zgłoś
podmiot_faktu Nie masz pojęcia o czym piszesz ... 28.12.12, 11:32 ... i dlatego wypisujesz bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
podmiot_faktu Obecna sprawa nie ma nic wspólnego z tym ... 28.12.12, 11:35 ... z czym była związana wypowiedź łgarza o nazwisku Ziobro. Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 13:06 pieprzysz jak chory. On ludzi ratowal , nawet jak mu potem dowody wdzięczności przynosili, a zioberek z kaminskim maja na sumieniu w zwiazku z ta sprawa sporo zmarlych . Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Dygresja bez związku 28.12.12, 14:00 Gdy chodziłam do szkoły, na zakończenie roku wręczałam nauczycielom (podobnie inni uczniowie) małe bukieciki kwiatków (takie zwykłe, od "baby" typu stokrotki czy konwalie o wartości na dzisiejsze jakichś 5 zł.). Gdy do szkoły chodziła moja córka musiałam się dokładać do prezentu dla wychowawczyni wartości kilkuset złotych. Taka była decyzja pozostałych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
bmw1-953 Re: Dygresja bez związku 28.12.12, 15:58 Ja się jakoś nigdy nie dokładałam ( nie czułam się do tego zmuszona ani nie uważałam, że ktoś ode mnie tego oczekuje) do prezentów dla nauczycieli mego dziecka. Mało tego , rzadko kiedy bywałam na zebraniach. I jakoś syn znakomicie skończył szkoły i teraz studiuje również z sukcesami. l_zaraza_l napisała: > Gdy chodziłam do szkoły, na zakończenie roku wręczałam nauczycielom (podobnie i > nni uczniowie) małe bukieciki kwiatków (takie zwykłe, od "baby" typu stokrotki > czy konwalie o wartości na dzisiejsze jakichś 5 zł.). > Gdy do szkoły chodziła moja córka musiałam się dokładać do prezentu dla wychowa > wczyni wartości kilkuset złotych. Taka była decyzja pozostałych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 15:31 Kiedy Religa opuszczał szpital MSWiA chciał, żeby miejsce ordynatora przejął po nim syn. Dyrekcja szpitala wybrała dr Garlickiego - bo jest bez porównania lepszym fachowcem. CBA i prokuratura dostały wtedy zadanie dokonania zemsty i pokornie się z tego wywiązywały. Dyrektor szpitala był też przez nich oskarżany. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 15:41 Nad dokumentowaniem przestępstwa pracowało 18 prokuratorów okręgowych i kilkudziesięciu agentów CBA. A także biegli, którzy szukali fałszywych banknotów, narkotyków, pirackiego oprogramowania, płyt z pirackimi filmami. Na ławie oskarżonych zasiadło w efekcie 20 osób. Łączy je tylko tyle, że one albo ich rodziny leczyły się u doktora Mirosława G. Najwięcej zarzutów postawiono samemu lekarzowi, ponad 40, m.in. spowodowania śmierci pacjentów, molestowania seksualnego, łapówkarstwa i znęcania się nad personelem. Od tego pierwszego zarzutu wybronił Mirosława G. ten sam prokurator, który wcześniej napisał akt oskarżenia. Przed sądem oświadczył, że został wprowadzony w błąd, uległ autorytetom medycznym. Sąd uniewinnił lekarza. Kobieta oskarżająca go o molestowanie zgłosiła się na infolinię, którą uruchomiło CBA już po aresztowaniu. Ma do doktora żal, że jej mama umarła mimo operacji. Zeznała: jej partner zawsze wyczuwa mężczyznę, który na nią leci, i wtedy też coś wyczuł. Oraz że doktor zadarł jej spódnicę pod pretekstem rzekomego badania tętnic. Sąd będzie musiał ocenić wiarygodność tych zeznań. Partner, mimo wezwań, nie stawia się w sądzie. Osobno toczyło się dochodzenie w sprawie znęcania się Mirosława G. nad żoną. Zostało umorzone. Są jeszcze zarzuty o korupcję. Pokazywały to wszystkie telewizje – pani przychodzi z książką i mówi: „Tak jak się umawialiśmy”. Na zdjęciach widać, że w środku jest koperta. W telewizyjnych urywkach nie pokazano jednak, że wcześniej ta sama pani była w gabinecie z pieniędzmi, a dr G. ją odprawił i poprosił o książkę. Uzbierało się sporo podobnych ujęć: lekarz wyrzuca z gabinetu chcących coś wręczyć. Ta część materiałów CBA służy teraz obronie. Choć w paru wypadkach koperty zostawały na stole, zwykle po operacji. Ci, którzy je położyli, też się potem zgłaszali na infolinię, mówiąc, że sami nie wiedzą, czy popełnili przestępstwo, czy wyrazili wdzięczność. Sąd będzie musiał więc się uporać z definicją łapówki. Wreszcie mobbing: w sądzie przesłuchano już ponad 200 osób, świadków oskarżenia, z których gros zeznaje jednak życzliwie dla doktora. Niektórzy mówią, że to najlepszy ordynator z jakim pracowali. Dyrektor Durlik pamięta, że Garlickiemu już od wejścia na oddział towarzyszył trudny do zrozumienia, podskórny opór załogi. Wciąż przychodzili się skarżyć. A to, że gdy coś się dzieje z pacjentem, którego operowali, szef ściąga ich do szpitala, zamiast zlecić problem koledze dyżurnemu. A to, że za nieudane operacje nie wypłaca premii. Że nie daje urlopu. Że mają pomagać przy myciu pacjenta, jeśli pielęgniarek jest za mało. Choć Garlicki też mył. Więcej tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 16:40 A to sukinkot , kazal myć chorych i sam to robil - pewnie dal kamuflażu swojego okrucieństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 28.12.12, 19:02 A kto twierdził, że Mirosław G. nie łamał prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
neoretronick Skąd o tym wiesz ? 28.12.12, 21:25 W tym procesie wyrok jeszcze nie zapadł, a fakty wskazują na to, że dr G. prawdopodobnie zostanie uniewinniony, podobnie jak w procesie poprzednim. Odpowiedz Link Zgłoś
porannakawa01 Re: Skąd o tym wiesz ? 28.12.12, 21:44 Być może nie byłoby całej tej sprawy, gdyby dr G. – wtedy znany jako Mirosław Garlicki – nie przyjechał do Warszawy z Krakowa. Był 2001 r. Wydawało się, że osiągnął sukces. Nawet jego mentor prof. Antoni Dziatkowiak podkreślał, że do innego miasta nie puściłby go od siebie, ale stolica to stolica. Garlicki obejmował oddział kardiochirurgii w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej po prof. Zbigniewie Relidze, któremu właśnie udało się zrealizować cel życia – w macierzystym szpitalu w podwarszawskim Aninie stworzyć kardiochirurgię według własnego pomysłu. Ówczesny szef szpitala przy Wołoskiej, doc. Marek Durlik pamięta, że decyzję o odejściu profesora z Wołoskiej do Anina przyjął z ulgą. Nie zgadzali się co do koncepcji oddziału i oceny efektów pracy. Dyrektor pamięta też jednak, jak słynny profesor wściekł się, słysząc, kto ma objąć po nim fotel. Opowiadał coś o ukradzionym sercu do przeszczepu, które Garlicki miał wyszarpać dla jakiegoś biskupa, wystawiając pacjenta Religi na pewną śmierć, ale ta historia się nie potwierdziła. Na obrady komisji konkursowej profesor przyniósł teczkę z papierami, które miały zdyskredytować kandydata. Nikt nie chciał tego przejrzeć, profesor wyszedł więc, trzaskając drzwiami. Kandydatury, które Religa sam forsował, były ponoć dyskusyjne. Jeden lekarz z góry uprzedzał, że wybiera się na emeryturę, wobec drugiego, młodszego, toczyło się postępowanie prokuratorskie. Plotkowano więc, jakoby profesor planował przytrzymać ordynaturę dla syna, też kardiochirurga . Odpowiedz Link Zgłoś
wiosnaludzikow Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 29.12.12, 04:04 niematentego napisał: > > i został słusznie zatrzymany wg. prokuratury w 2007. Jednak mordercą nie był. Odpowiedz Link Zgłoś
obeznany44 Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 04.01.13, 18:52 łoj tam łamał zaraz, ja tylko pociągał za kopertę... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wiosnaludzikow wielka przegrana IV RP 05.01.13, 06:55 Złamał prawo ! Jasne! jednak przy okazji prawo łamali przedstawiciele władzy i rządu, naruszali też zasady etyki w życiu publicznym jak extraprodukcja filmowa CBA itd itp Na te potężne nakłady i środki , którymi dysponował Kaczyński w dwóch zasadniczych kwestiach : korupcji i WSI i powiązań to IV RP g..wno wykazała. Wielka przegrana IV RP ! Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis "Mengele 7" alias "Doktor Śmierć"... 05.01.13, 10:06 ...jednak łamał prawo. Przechodził przez ulicę na czerwonym świetle. A więc rację miała i brygada Kamińskiego i ten wątły ministerek, który oficjalnie był od sprawiedliwości, a w praktyce od propagandy. Odpowiedz Link Zgłoś
cookies9 Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 05.01.13, 10:06 niematentego napisał: > > i został słusznie zatrzymany wg. prokuratury w 2007. > > chory ten kraj za rządów Tuska. > szczególnie akcje prowadzone przez CBA Kamińskiego pod nadzorem Ziobro były 'profesjonalne' i zgodne z porzadkiem prawnym...dajcie człowieka ,ja paragraf znajdę Stajnia Augiasza po dwuletnich rządach PiS do dziś śmierdzi... Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: Mirosław G. jednak łamał prawo 05.01.13, 14:25 Zgadza sie , złamał prawo.....podatkowe. Nie odprowadzić podatku od darowizny. Odpowiedz Link Zgłoś
zaz22 ale! 05.01.13, 17:45 Proces trwał cztery lata, prawo złamał (to mu udowodniono), ale jednak słowa pana Z. " ten pan nigdy już nikogo nie zabije" potwierdzenia nie znalazły. Wyszło jeszcze rażące działanie CBA. Proces, który miał być tak spektakularny, okazał się zwykłym procesem. Skok Jacksona na kasę Odpowiedz Link Zgłoś