ossey
02.01.13, 21:46
Gierka....a dlaczego ?
Jaruzelski o Gierku:
„Gierek publicznie powiedział, że nie zdarzyło się jeszcze, aby jakieś państwo zlicytowano za długi. Brylował też na światowych salonach, a jego osobiste stosunki z politykami Zachodu miały stanowić najlepsze gwarancje. (…) Husak[komunistyczny dyktator Czechosłowacji] był niewymownie zdegustowany, kiedy Gierek, który eksplodował dobrym samopoczuciem, zaproponował mu federację ze stolicą w… Warszawie. Można sobie wyobrazić jak taka oferta została przyjęta. Przecież Czechosłowacja stała w rozwoju cywilizacyjnym wyżej od Polski i nie można było do niej odnosić się jak do ubogiego krewnego. (…)
Miałem wpływ na to, kto będzie internowany z poprzednich władz. (…) Chodziło w szczególności o to, aby zamortyzować ewentualne reakcje społeczne na wprowadzenie stanu wojennego. Mogły być one znacznie ostrzejsze, gdyby internowani zostali tylko działacze Solidarności, a inni – odpowiedzialni również za powstałą sytuację – nie ponieśliby żadnych konsekwencji. Tym bardziej, że ogromny nacisk na rozliczenie Gierka, Jaroszewicza i innych pochodził w znacznym stopniu z szeregów partii. (…) Myślę więc, że internowanie uchroniło ich od znacznie większych przykrości. (…) Miała to być również przestroga dla różnych kacyków i bufonów”.
Wojciech Jaruzelski, „Stan wojenny. Dlaczego…”, Warszawa 1992, s. 28-29, 110, 420-421.
I teraz problem czy Jaruzelski to czlowiek honoru czy Gierek czlowiekiem roku 2013...czas pomyslec o pomnikach dla tych....bohaterow
a co mozil Gierek o Jaruzelskim ?
Gierek o Jaruzelskim:
„Kiedyś Kania przyszedł do mnie z kompromitującą, jego zdaniem, rewelacją. Była to informacja, że Jaruzelski pochodzi ze szlacheckiej rodziny. (…) Kania podkreślał, że generał zataił tę wiadomość, w jego aktach bowiem niczego na ten temat nie było. (…) Generał to człowiek bardzo skomplikowany. Był największym introwertykiem spośród wszystkich ludzi, z którymi współpracowałem; przy tym człowiekiem głęboko uraźliwym, zakompleksionym i chorobliwie ambitnym. (…) miałem dość kłopotliwą sytuację, gdy przyszło rozstrzygać o stopniu marszałka dla generała Jaruzelskiego. (…) W sumie Jaruzelskiego nie mianowaliśmy marszałkiem. Powiedziano mi, że byłyby z tego duże kłopoty i niesnaski w wojsku. (…) Na marginesie powiem, że do dziś mam do siebie pretensję, że zostawiłem mu za dużą swobodę, nie ingerując w politykę kadrową w wojsku”.
J. Rolicki, „Edward Gierek. Replika (Wywiad rzeka)”, Warszawa 1990, s. 155-157.
milego dumania...lewaki.