man_sapiens
10.01.13, 18:52
Poseł Artur Bramora (RP) w zeszłym roku przeprowadził strajk, żeby zwrócić uwagę na sytuację ośrodków opiekujących się małymi dziećmi - niemowlętami porzuconymi przez rodziców, często chorymi i upośledzonymi. Osiągnął sukces: ministerstwo podniosło stawkę dzienną na dziecko z 80 do 120 a\zł (a chciało ją zmniejszać). Ośrodki oceniają koszty na ok. 200zł dziennie, ale zawsze coś. Zrobił to poseł z tej brzydkiej palikociarni...
Ciekawy jestem co nasi obrońcy życia zrobili w tej sprawie. Ci w stylu Terlikowskiego czy tego posła, którego nazwiska nie chce mi się pamiętać, a który twierdził, że kazałby(!) swojej żonie urodzić gdyby zaszła w ciążę w wyniku gwałtu.
Mocno wierzę, ze "obrońcy życia" w tym czasie realizowali cały program działań mających poprawić sytuację małych dzieci, małych upośledzonych. Podrzućcie jakiś link, żebym sobie poprawił humor. I przekonajcie mnie, że ta akcja Bramory to drobna demonstracja w porównaniu z potężnym programem realizowanym przez ruch obrońców życia.