Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerskich

31.01.13, 08:39
Wystarczy ta zniewalająca swą logiką i siłą argumentacji wypowiedź najwyższego dziś w Polsce autorytetu prawniczego
www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130130/letowska-gowin-dokonal-prymitywnej-instrumentalizacji-prawa
    • witek.bis Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 08:50
      Oj, żeby nie w złą godzinę... żeby nie w złą godzinę...

      No i wreszcie, gdyby dosłownie brać argumentację Jarosława Gowina i jego zwolenników, należałoby zakwestionować jako sprzeczne z konstytucją rozwody czy separacje, które przecież w bardziej bezpośredni sposób naruszają konstytucyjną zasadę „ochrony małżeństwa kobiety i mężczyzny” niż np. związki partnerskie zawierane przez pary homoseksualne. Zatem oni zaczną teraz atakować rozwody i separacje?
      • wujaszek_joe sądy chronią rodzinę na własną rękę 31.01.13, 10:31
        obecnie bardzo trudno jest dostać rozwód.
        Znajoma tak ma. tatuś od roku nie spotkał się z córką, ma wszystko gdzieś ale sąd postanawia że małżeństwo ma trwać
        • 99venus Re: sądy chronią rodzinę na własną rękę 31.01.13, 10:54
          nie trzeba się żenić-nie będzie kłopotów.dziękujmy koscielnym za utrudnianie rozwodów.w ten sposób popierają związki partnerskie.
    • remez2 Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 10:10
      Chapeau bas!
      • sclavus Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 11:13
        ... ale widzisz... Gdyby spełniło się marzenie Niesiołowskiego (wolałbym, żeby nie było w Polsce gejów...), nie byłoby najmniejszego problemu... :)
        Gowin przeszedłby niezauważony, Łętowska nie musiałaby wyciągać na wierch tumaństwa Gowinowego a Niesiołowski - może by i zmienił zdanie na temat, kto jest chamem i co to jest chamstwo... ;):);)
        • remez2 Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 11:20
          Gowin przeszedłby niezauważony, Łętowska nie musiałaby wyciągać na wierch tumaństwa Gowinowego a Niesiołowski - może by i zmienił zdanie na temat, kto jest chamem i co to jest chamstwo... ;):);)
          Nie sądzę - rzekł sędzia - i wyjechał na wakacje.
          • wiosnaludzikow ale co na ten temat ma do powiedzenia 31.01.13, 12:02
            ..sędzia Tuleya
            • remez2 Uważasz, że napisałeś 31.01.13, 12:08
              coś dowcipnego?
              • sclavus Re: Uważasz, że napisałeś 31.01.13, 12:35
                To raczej smutne niż dowcipne...
                Wrócę na troszkę do mojego poprzedniego posta: gdyby się spełniło najskrytsze marzenie Niesiołowskiego.... (resztę doczytaj chyba, ze przeczytałeś i uznałeś za nieważne ;)
        • zoil44elwer Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 13:23
          Gdyby w RP3 nie było gejów to......Krk(amoroma) już by nie istniał!
    • norek.pl wreszcie coś przejrzystego, chociaż... 31.01.13, 10:31
      nie ma tam odpowiedzi na pytanie, czy związki partnerskie, poprzez swoją atrakcyjność (lekkie, łatwe i przyjemne) nie stanowić będą zagrożenia dla instytucji tradycyjnego małżeństwa, w tym sensie, że zaczną go powoli wypierać...
      • wujaszek_joe Re: wreszcie coś przejrzystego, chociaż... 31.01.13, 10:32
        a co państwu do tego jak ludzie chcą sobie życie układać?
        • norek.pl nie państwu, tylko konstytucji 31.01.13, 10:35
          w ujęciu formalno-prawnym...
          • zoil44elwer Re: nie państwu, tylko konstytucji 31.01.13, 13:38
            Co w Konstytucji rp3 i ustawach nie jest zabronione powinno być dozwolone!
            Art 18-Małżeństwo,związek kobiety i mężczyzny podlega ochronie RP /i Kościoła(rzymsko-katolickiego)
            A w Konstytucji jest choć 1 artykuł zabraniający innych związków pozamałżeńskich?
            Nie lękajcie się! Dzieci,ofiary księży pedofilów!
      • remez2 Re: wreszcie coś przejrzystego, chociaż... 31.01.13, 10:37
        norek.pl napisała:

        > nie ma tam odpowiedzi na pytanie, czy związki partnerskie, poprzez swoją atrakc
        > yjność (lekkie, łatwe i przyjemne) nie stanowić będą zagrożenia dla instytucji
        > tradycyjnego małżeństwa, w tym sensie, że zaczną go powoli wypierać...
        Nie mam pojęcia. Ale przecież nadrzędne są dwa cele - potomstwo i jego właściwe wychowanie. Jeżeli zostaną osiągnięte, nazewnictwo jest ostatnią rzeczą, która powinna spędzać nam sen z powiek.
        • norek.pl istnieje trzeci cel, bardziej nadrzędny 31.01.13, 10:48
          jest nim troska o taki kształt tkanki społecznej, aby trwałość państwa i narodu nie była niczym zagrożona...
          • 99venus Re: istnieje trzeci cel, bardziej nadrzędny 31.01.13, 10:55
            wzruszyłem się w tym momencie.
          • remez2 Re: istnieje trzeci cel, bardziej nadrzędny 31.01.13, 10:58
            norek.pl napisała:

            > jest nim troska o taki kształt tkanki społecznej, aby trwałość państwa i narodu
            > nie była niczym zagrożona...
            Wybacz ale to jest spór typu co było wcześniej - jajo czy kura. To właściwie wychowane potomstwo będzie stanowiło tkankę społeczną.
            • norek.pl Re: istnieje trzeci cel, bardziej nadrzędny 31.01.13, 11:05
              Wybacz ale to jest spór typu co było wcześniej - jajo czy kura. To właściwie wychowane potomstwo będzie stanowiło tkankę społeczną.

              to prawda, ale małżeństwa (i wspólnoty na nim oparte) się po prostu sprawdziły (!), natomiast ten mniej lub bardziej anarchizujący żywioł, to naprawdę nie wiadomo co może przynieść - patrz takie venus99...
              • scoutek Re: istnieje trzeci cel, bardziej nadrzędny 31.01.13, 11:08
                norek.pl napisała:
                > to prawda, ale małżeństwa (i wspólnoty na nim oparte) się po prostu sprawdziły

                taaaa
                czego najlepszym dowodem jest rosnąca liczba rozwodów i stale zmniejszająca się liczba zawieranych ślubów
                • magdolot Re: istnieje trzeci cel, bardziej nadrzędny 31.01.13, 11:41
                  > norek.pl napisała:
                  > > to prawda, ale małżeństwa (i wspólnoty na nim oparte) się po prostu spraw
                  > dziły

                  Otóż w Polsce nie bardzo i ja znakomicie rozumiem ludzi, którzy chcą ustawy o związkach partnerskich. Przez 20 lat nie miałam żadnych szans wyegzekwować od byłego męża śmiesznych alimentów na dziecko. Znam zbyt wiele takich przypadków, by radośnie ufać zarówno instytucji małżeństwa, jak i sądom i państwu. Przy rozwodzie państwo pod postacią sądu zadaje głupkowate pytania i wślinia się w sprawy prywatne... i nic konkretnego z tego nie wynika poza papierkiem, którym się można podetrzeć. Dlatego uważam, że ludzie bardzo rozsądnie postępują biorąc na siebie odpowiedzialność za związek i za rozstanie, za dobro wspólnych dzieci. Nie decydując się na zinstytucjonalizowane pośrednictwo nie najwyższych lotów dopóki nie zaistnieje ewidentna konieczność owego pośrednictwa.
                  Oboje z mężem jesteśmy po rozwodzie i, kurczę, gdyby 20 lat temu istniała ustawa o związkach partnerskich, to taki byśmy zawarli, bo traumy porozwodowe poważnie nam drugi związek małżeński utrudniły.

                  Jestem bardzo wdzięczna pani profesor Łętowskiej za wypowiedź, która zwraca wiarę w logikę prawa.
              • remez2 Re: istnieje trzeci cel, bardziej nadrzędny 31.01.13, 11:19
                norek.pl napisała:
                > to prawda, ale małżeństwa (i wspólnoty na nim oparte) się po prostu sprawdziły
                > (!), natomiast ten mniej lub bardziej anarchizujący żywioł, to naprawdę nie wia
                > domo co może przynieść -
                Bardzo różne są zdania na ten temat, warto posłuchać kobiet. A co do przyszłości - posłużę się mało odkrywczym stwierdzeniem, że ruch (w każdej dziedzinie) jest życiodajny. pozdrawiam
    • wanda43 Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 10:34
      Dlaczego u nas tak malo takich mądrych i odwaznych ludzi, jak prof. Lętowska, czy prof. Płatek?
      • norek.pl no i wanda43 31.01.13, 10:36
        mimo zrozumiałej skromności...
        • 99venus Re: no i wanda43 31.01.13, 10:56
          masz kompleksy?
      • zoil44elwer Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 13:43
        wanda43 napisała:

        > Dlaczego u nas tak malo takich mądrych i odwaznych ludzi, jak prof. Lętowska, c
        > zy prof. Płatek?

        A sędzią TK jest mecenas M Kotlinowski(były vice LPR)!
    • sclavus ... i dobrrze! 31.01.13, 11:03
      nie rozumiem tylko, dlaczego Gowin ciągle w rządzie...
      Rozumiem tylko, że Tusk boi się takich ruchów, jak zdymisjonowanie, jawnogrzesznika, jakim jest Gowin...
      Wcześniej była okazja, kiedy Gowin stwierdził, ze w doopie ma literę prawa...
      Następna, to paraliż sądów po reformie Gowina...
      ***
      któż zrozumie zatem ;)
    • dr.krisk profesor Łętowska vs "profesor" Pawłowicz..... 31.01.13, 11:48
      Zestawienie mówi samo za siebie....
      • remez2 Re: profesor Łętowska vs "profesor" Pawłowicz.... 31.01.13, 12:06
        dr.krisk napisał:

        > Zestawienie mówi samo za siebie....
        Pani Ewa Łętowska jest profesorem.
        • scoutek Re: profesor Łętowska vs "profesor" Pawłowicz.... 31.01.13, 12:10
          remez2 napisał:

          > dr.krisk napisał:
          >
          > > Zestawienie mówi samo za siebie....
          > Pani Ewa Łętowska jest profesorem.

          no właśnie
        • ploniekocica Re: profesor Łętowska vs "profesor" Pawłowicz.... 31.01.13, 12:42
          remez2 napisał:

          > dr.krisk napisał:
          >
          > > Zestawienie mówi samo za siebie....
          > Pani Ewa Łętowska jest profesorem.

          Popatrz na tytuł postu dr.kriska. :)
          • remez2 Re: profesor Łętowska vs "profesor" Pawłowicz.... 31.01.13, 12:55
            Popatrz na tytuł postu dr.kriska. :)
            Zrobiłem to przed napisaniem swojego. Tylko widzisz, wzięcie w cudzysłów może wynikać z kilku przesłanek.
            • zoil44elwer Re: profesor Łętowska vs "profesor" Pawłowicz.... 31.01.13, 13:52
              Każdy reżim ma swoich dyżurnych "profesorów"!
              Acht und achzig professoren-Vaterland(POLEN) verloren!
              Was hat es damit auf sich?
    • rigondo Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 13:49
      Nasze prawo wymaga zmiany, ale nie pozwalają na to pewne zapiski w konstytucji. Dlatego też konstytucja musi zostać zmieniona, ale boję się, że obecny rząd mógłby wypuścić bubel prawny, który byłby jeszcze gorszy niż obecny.


      --
      magazynowanie
      • remez2 Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 13:58
        rigondo napisał(a):

        > Nasze prawo wymaga zmiany, ale nie pozwalają na to pewne zapiski w konstytucji.
        > Dlatego też konstytucja musi zostać zmieniona, ale boję się, że obecny rząd mó
        > głby wypuścić bubel prawny, który byłby jeszcze gorszy niż obecny.
        O które "zapiski" Ci chodzi?
    • ayran Re: Ewa Łętowska o Gowinie i związkach partnerski 31.01.13, 13:57
      Jakoś mnie nie zniewoliła.
      Zwłaszcza w tej części argumentacji, którą nazwała "po pierwsze", bo przecież Gowin, twierdząc (mniejsza o to czy słusznie), że wszystkie projekty są niekonstytucyjne, w żadnym zdaniu nie zakazywał pracy nad tymi projektami, czy choćby nie sugerował, że taki zakaz (pracy w Sejmie nad projektami niekonstytucyjnymi) istnieje. W tym momencie to akurat Łętowska popełnia nadużycie.
      Osobiście uważam, że projekty powinny trafić do Komisji, gdzie zostałyby albo zmienione, albo utopione, ale to że nie trafiły, a zostały odrzucone, to nie wina Gowina, bo nie jest w jego mocy nakazanie głosowania przeciw projektom tym czterdziestu kilku posłom PO, z których - jak sądzę - znacząca część i bez wypowiedzi Gowina miała swoje (negatywne) zdanie w tej sprawie, być może nawet było takich więcej niż ta grupa, ale zmienili zamiar pod wpływem wypwoiedzi Tuska, który, nie tylko moim zdaniem, jest retorycznie sprawniejszy od Gowina i ma w ręku silniejsze argumenty.
    • norek.pl już nawet dokonując analizy czysto semantycznej 31.01.13, 16:18
      widzimy, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny to w rozumieniu Artykułu 18. coś innego niż rodzina, a rodzina to jeszcze coś innego niż macierzyństwo i rodzicielstwo. I każdy ten element z osobna znajduje się pod opieką i ochroną Rzeczypospolitej Polskiej. Z tego wynika, że Artykuł 18. dopuszcza ochronę prawną rodziny, która jednak może być rozumiana jako coś innego niż małżeństwo, istotnie zdefiniowane w Konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny. Wobec czego twierdzenie, że według Konstytucji rodzina to wyłącznie coś, co jest tożsame z małżeństwem jako związkiem kobiety i mężczyzny jest sprzeczne już z samym dosłownym brzmieniem Artykułu 18. A jak rozumiem, bo pewności nie mam, gdyż wypowiedź ministra Gowina była krótka i nie zawierała żadnej argumentacji, on mógł utożsamić „rodzinę” i „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny”, co jednak w Artykule 18. nie występuje



      no dobrze, pani profesor, ale tylko w odniesieniu do związków heteroseksualnych, bo słowo "rodzina" wywodzi się od "rodzić, rodzic", co w związkach jednopłciowych jest z definicji wykluczone i dlatego nie ma i nie może być czegoś takiego jak "rodzina homoseksualna"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja