Chamy czy Mochery?

02.02.13, 11:48
Nazywać ich mocherami to właściwie obraza dla wszystkich religiantów, którzy sobie się modlą, trzymają swoich zasad i nie pokrzywdziliby nawet muchy. Mam takiego religianta w domu. Ciężko się obraził za uwagę, że Pawłowicz go reprezentuje politycznie. Nie moja bajka, ale coś w tym jest.
    • niezdeprawowany6 Re: Chamy czy Mochery? 02.02.13, 11:52
      "mohery" to taki naród który nie lubi kłamstwa. A ty mimo że nie umiesz po polsku napisać
      poprawnie, kłamiesz.
      • aniechto.only Re: Chamy czy Mochery? 02.02.13, 12:02
        A ty mimo że nie umiesz po pols
        > ku napisać
        > poprawnie, kłamiesz.

        A umaiłbyś wytłumaczyć ,co miałeś namyśli konstruując to niezwykle poprawne jezeli chodzi o składnie i logikę zdanie?
        • niezdeprawowany6 Re: Chamy czy Mochery? 02.02.13, 12:20
          składnie i poprawnie pisz wtedy, gdy nasz na myśli "skladnię"
          Ja próbuję teraz pożartować z Twoich braków wykształcenia.
          Owszem, normalnie nikt nie robi z tego "przejęzyczenia" dramatu; jednak
          wielu zamiast rzeszowej dyskisji czepia się zapomianej literki itp.


          --------------
          Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć - ostatnio przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów"

          m.c.hrabia napisał: bo jako leming się gubię.
          • aniechto.only Re: Chamy czy Mochery? 02.02.13, 12:27
            Próbuj, kochany, próbuj, może ci się kiedyś uda.
            • life.form Dajcie spokój ortografii.. 02.02.13, 12:36
              Tytuł mial być Chamy czy Mochamy, ale po drodze była zwada z domowym moherem i tak wyszło... Przecież wiadomo, że są wyrazy, w ktorych nawet analfabeta błędu nie zrobi, bo zbyt często je widzi w poprawnej formie. Po prostu nie ma możliwości poprawiania własnych postów. Głupio mi za tego byka, trudno, stało się, ale oprócz formy jest treść. Pawłowicz podpiera się katolicyzmem, a i nie tylko ona. Wszyscy uzasadniają swoje wypowiedzi czy decyzje światopoglądem religijnym. Ale czy mają do tego prawo? Co ma religia wspólnego z chamstwem? Gdyby ktoś przeklinał w obecności mojego domowego mohera, to by chyba zemdlał. No to jak, powoływanie się na religię było uzasadnione czy nie?
      • life.form Re: Chamy czy Mochery? 02.02.13, 12:03
        Ups, przepraszam. Takie są skutki, jak się pisze o jednym, a myśli o drugim. Wydawało mi się, że nazywanie wszystkich moherami nie jest sprawiedliwe, bo powinno się ich dzielić na mohery i mochamy. No i z tego wyszedł mi błąd po prostu odrażający.

        A coś w tym jest, z tymi mochamami. Np. ten artykuł o ujawnianiu danych osobowych oraz schorzeń dzieci niepełnosprawnych przez urzędników państwowych. Wszystko jedno, z jakiej są partii - ale najwyraźniej wychowali się w cywilizacji mochamów. Jednak widać, że procesy modernizacyjne są w Polsce stosunkowo świeżej daty. Cywilizację zastępują papką katolicką, bo nic innego nie znają. Ale w gruncie rzeczy co ma mój domowy moher w spólnego z Pawłowicz? Nic..
        • privus Re: Chamy czy Mochery? 02.02.13, 13:08
          Znany jest powszechnie system stopniowania typu chory, chorszy, trup :))
      • dystans4 Mochery 02.02.13, 13:49
        Zastanawiałem się, jak pisać o wyznawcach Ojca Dyrektora i Kaczyńskiego. Posiłkując się ich własnymi określeniami, nazwami własnymi ich organów (w przypadku PiS wyłącznie organów propagandy, jakby kto miał jakieś wąty), doszedłem do wniosku, że pisownia mocher jest uprawniona, kulturowo i miejscowo (Wolska) właściwa desygnatowi.
        I proponuję nam wszystkim przy niej pozostać.
        --
        buldog.
    • szwampuch58 Re: Chamy czy Mochery? 02.02.13, 12:15
      to tak jak z profesorami,nie wszyscy sa kulturalni
    • mariner4 Chodzi o bezzębny dżihad Rydzyka 02.02.13, 12:34
      M.
    • zbysio45 Re: Chamy czy Mochery? co to za bzdury ? 02.02.13, 13:35
      Mozesz kiepski propagandzisto od platfusow pisac te głupstwa dla swoich kolegow z Młodej Demokracji bo inni w to nie uwirza.Pani poseł Pawłowicz ma racje i katolicy nigdy nie zaakceptuja zboczen seksualnych.
      • life.form Którzy katolicy, mochamie? 02.02.13, 13:46
        zbysio45 napisał:

        > Mozesz kiepski propagandzisto od platfusow pisac te głupstwa dla swoich kolego
        > w z Młodej Demokracji bo inni w to nie uwirza.Pani poseł Pawłowicz ma racje i k
        > atolicy nigdy nie zaakceptuja zboczen seksualnych.

        Ja nie od platusów, a piszę o tym rozróżnieniu w celu poprawienia sobie samopoczucia. To co widzieliśmy w sejmie, to po prostu azjatycka dzicz. Gdyby w Polsce większością byli ludzie pokroju Pawłowicz, to by trzeba było natychmiast spakować manatki i jak najdalej wyjechać. Ale myślę, że tak nie jest. Daję przykład własnego domu: pod jednym dachem żyją i palikociarz, i religiant, który się w kółko modli. Różnice zdań oczywiście bywają, ale jakoś nikt nikogo z tej okazji nie poniża i nie rzuca mięsem. Skoro to możliwe w jednej rodzinie, to możliwe i w Polsce. Mochamy kłamią nawet na temat tradycji. Historycznie, polską tradycją jest tolerancja religijna i światopoglądowa. Zyj i daj żyć innym. Z tego słynęła Polska, kiedy w Europie zachodniej płonęły stosy. Może mochamy to zły wyraz, ale ci ludzie to na pewno inna bajka, niż mój domowy moher.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja