haen2010
05.02.13, 08:46
Niespecjalnie jest czym się podniecać. Myśmy w swej masie bardzo ochoczo wyruszyliśmy na tę nowoczesną krucjatę. Że się dla nas zakończyła klęską - to jakby wspominać kaca po balandze, a nie ją samą.
Poza tym nikogo nie obchodzi los poturbowanych przez amerykańców Talibów. Albo bardzo niewielu, na FK indrisa. Z tego chleba politycznego w Polsce nie będzie.