l_zaraza_l
10.02.13, 11:44
Już od lat widać, że Polacy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem i odczytywaniem całości a nie poszczególnych słów. A przecież najważniejszy jest kontekst. To wychodzi wtedy, gdy czytamy w języku obcym i trafiamy na jakieś nieznane słówko a pomimo to tekst i tak jest zrozumiały.
Pamiętam nagonkę na prezydenta Komorowskiego, który w rozmowie z Obamą użył przenośni o wyprawie na polowanie. Jakiż rozległ się jazgot, że Komorowski wysyła naszych żołnierzy, by polowali na ludzi. A przecież Komorowski mówił o czymś zupełnie innym, ważnym i pięknym. Mógł nie mówić o polowaniu ale o wyprawie w poszukiwaniu złotego runa ale kontekst byłby ten sam, jakże ludzki bo wywodzący się od zarania naszych dziejów.
Jeśli jeden klan prosi inny o pomoc (w wyprawie na polowanie czy po złote runo) i wiadomo, że wezmą w niej udział młodzi mężczyźni, na których barkach spoczywa troska o bezpieczeństwo i wyżywienie kobiet, dzieci i starców, to oba klany (ale chyba bardziej ten, który prosi o pomoc) powinny dołożyć wszelkich starań, by ci co pozostaną w wioskach, byli bezpieczni.
Prawda, że brzmi zupełni inaczej?
Gwałt Palikota na Nowickiej. Mitologia i martyrologia pieczołowicie budowane od kilku dni, głównie przez blisko związane z panią Nowicka środowiska środowiska feministyczne i skrzętnie wykorzystywane przez pozostałych "życzliwych" Palikotowi i RP.
Pani Nowicka bardzo chce uchodzić za ofiarę samców, męskich szowinistycznych świń. To pozwala odwróci uwagę od faktu, że przyjęła nagrodę bez wiedzy klubu RP i niezgodnie z linią jaką ma to ugrupowanie a także od faktu, że okazała się osobą nielojalną.
Panie feministki krzyczą, że Palikot wykorzystał Wandę Nowicką, że potraktował ja instrumentalnie. Pani Senyszyn pisze o tym, ze Palikot gwałci Nowicką szantażuje i w ogóle poniewiera.
Nie wierzę, by pani Nowicka była taka wiotka, bezbronna i potulna. Nie tak nagle bo wszelkie jej wieloletnie działania i opinia jaką powszechnie się cieszy, że jest dzielna i zaradna.
Gdy pani Kolenda-Zalewska pytała panią Nowicką, dlaczego podczas spotkania (jakie miała z Palikotem rano, przed głosowaniem nad jej odwołaniem) nie poinformowała go o tym, że nie zrezygnuje, pani Nowicka nie odpowiedziała ale za to uraczyła nas opowieścią o tym, jak to Palikot ją straszył, ze przyklei się do niej łatka (w mojej opinii, chytrej, nielojalnej baby) i będzie skończona w Polityce. Palikot nie mógł jej tym straszyć bo Palikot nie ma aż takich możliwości. Mógł ją co najwyżej prosić i wskazywać jakie będą konsekwencje, z których najwyraźniej pani Nowicka nie zdaje sobie sprawy.
W tym kontekście słowa Palikota o tym, że może Wanda Nowicka chce być zgwałcona, chce zostać ofiarą i męczennicą, jednak jawią się zupełnie inaczej niż seksualnie.