l_zaraza_l
10.02.13, 20:10
W FpF pani Henryka Krzywonos-Strycharska stwierdziła, że gdy odmówiła Palikotowi kandydowania z jego list, dostawała od niego niestosowne SMSy, które zachowała. Gdy Kajdanowicz zapytał o treść tych SMSów, pani Henryka stwierdziła, że nie będzie ujawniać.
A ja uważam, że to bardzo ważne. Szczególnie teraz, gdy okazało się, że Palikot jest seryjnym gwałcicielem polskich feministek (czy aby tylko polskich?!). Uważam, że jeżeli ktoś coś wie, to dla dobra narodu (a przynajmniej tej jego części, która popiera RP) powinien tę wiedzę ujawnić, ku przestrodze. Inaczej robi się z tego taka gierka "wiem ale nie powiem", która pewnym osobom, jednak nie przystoi.