wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej

10.04.13, 10:00
wczoraj można było oglądać brytyjski motłoch na ulicach wielu miast radośnie świętujący śmierć kobiety,która wyprowadziła Anglię z kryzysu i uczyniła z niej silny kraj w Europie.
dzisiaj oglądamy od rana polski motłoch na Krakowskim Przedmieściu.
czym się różnią?niczym.motłoch jest motłochem wszędzie.
    • remez2 Re: wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej 10.04.13, 10:09
      99venus napisał:

      > wczoraj można było oglądać brytyjski motłoch na ulicach wielu miast radośnie św
      > iętujący śmierć kobiety,która wyprowadziła Anglię z kryzysu i uczyniła z niej s
      > ilny kraj w Europie.
      > dzisiaj oglądamy od rana polski motłoch na Krakowskim Przedmieściu.
      > czym się różnią?niczym.motłoch jest motłochem wszędzie.
      Nie sądzisz, że sprawa jest bardziej skomplikowana i nie zasługuje na skwitowanie określeniem motłoch? Szalenie ławo zejść na pozycje my i ci, którzy mają inne poglądy czyli motłoch.
      • humbak Re: wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej 10.04.13, 10:12
        Świętowanie czyjejś śmierci raczej nie powinno podlegać subiektywności oceniania.
        • remez2 Re: wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej 10.04.13, 10:30
          humbak napisał:

          > Świętowanie czyjejś śmierci raczej nie powinno podlegać subiektywności oceniania.
          Nie pisałem o subiektywności. Po śmierci J.W.Stalina nie wszyscy płakali. :-)
          • humbak Re: wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej 10.04.13, 10:31
            Może i nie. Ale otwarte świętowanie? Nawet w przypadku Stalina wydaje się nie na miejscu.
          • 99venus Re: wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej 10.04.13, 10:37
            i nie było takiej potrzeby.
            ja nie piszę,że ktoś płakał po śmierci tyko piszę,że pił szampana na ulicy,wznosił chamskie,
            obelżywe okrzyki.cieszył się ze śmierci.
            to samo ale na mniejszą skalę mielismy po śmierci Gieremka.
            • remez2 Re: wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej 10.04.13, 10:42
              Forma wyrażania aktualnego stanu emocjonalnego jest bardzo istotna. Tu pełna zgoda. Natomiast nie wszyscy (oględnie mówiąc) Brytyjczycy oceniają efekt Jej rządów pozytywnie.
              • 99venus Re: wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej 10.04.13, 10:47
                ja miałem uwagi jedynie co do formy.wyjatkowo obrzydliwej.
      • 99venus Re: wspólnota obyczajowości polsko-brytyjskiej 10.04.13, 10:40
        to nie jest kwestia poglądów.to jest ocena nagannego zachowania polegającego na publicznym wyrażania radości z powodu czyjejś śmierci,piciu z tej okazji alkoholu i wznoszenia obelżywych okrzyków.
        tak.to jest motłoch i kanalie.zbydlęcenie(bardzo przepraszam wszystkie zwierzątka) jest zjawiskiem międzynarodowym.
    • ruchzaparcia Omyłkowo sklasyfikowałaś motłoch z po 10.04.13, 10:53
      Jak widzisz ludzie na ulicach w Warszawie, o których wspomniałaś nie nasmiewają się z niczyjej śmiercia, a wręcz przeciwnie-dzisiaj od rana wspominają ze smutkiem śmierć prezydenta. Tymczasem prawdziwy motłoch, ten o którym wspomniałaś podświadomie jest tu na forum między innymi a przez poprzednie lata był także w działaniu na ulicy kopiąc krzyż, sikając na znicze i śmiejąc się ze śmierci znienawidzonego prezydenta. To właśnie zachowania takie, jak motłochu z UK. Zresztą w tych okolicach jest wielu wyborców PO więc na pewno dobrze czują się w klimacie wyśmiewania czyjejś śmierci.
      • 99venus Re: Omyłkowo sklasyfikowałaś motłoch z po 10.04.13, 11:12
        klasyfikacja prawidłowa.to motłoch.
        od żałoby są cmentarze,kościoły dla wierzących.ten tłum nie obnosi się z żałobą tylko z agresja,
        nienawiścią i chamstwem.
        podsumowanie zrobimy wieczorem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja