levy
16.04.13, 09:08
Wczoraj oglądałem po raz kolejny w Teatrze Telewizji "Rozmowy z katem". Zadziwiające jest podobieństwo w ideologicznym zacietrzewieniu SS-Gruppenführera Jürgena Stroopa i Antka, ślepe podporządkowanie chorej idei, którą zbudowano na bazie mitów i paranoicznych wymysłów.
Najmocniej uderza to podobieństwo gdy Stroop mówi:
"Przecież według wszelkich naukowych badań Żydzi nie są ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu."
Jakże to przypomina antkowe brednie:
"Wszelkie badania i fakty wskazują, że był to zamach."
Stroop do końca był przekonany o słuszności nazistowskiej ideologii i nie wyraził skruchy nawet pod stryczkiem. Przypuszczam, że z Antkiem będzie tak samo. No chyba, że jednak na łożu śmierci dojdzie do wniosku, że nie warto odchodzić z łatką kretyna i wtedy przyzna, że była to tylko wyrachowana gra ukierunkowana na pozyskanie dla swoich racji pożytecznych idiotów.