Gość: Informator
IP: 5.5R* / *.as2532.sol.superonline.com
23.07.04, 19:30
KRAJOBRAZ BRUNATNIEJE
z RAFAŁEM PANKOWSKIM, sekretarzem stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, rozmawia
Andrzej Brzeziecki
ANDRZEJ BRZEZIECKI: - W całej Europie odradzają się idee narodowe, partie
skrajnie prawicowe zdobyły trwałe miejsce w europejskich parlamentach. Co
więcej, badania opinii publicznej pokazują wzrost nastrojów anty-izraleskich
na naszym kontynencie. Czy Polska wpisuje się w ten krajobraz?
RAFAŁ PANKOWSKI: - Nie ma kraju w Europie, w którym nie występują takie
zjawiska jak rasizm, antysemityzm czy ksenofobia. Polska nie może być
wyjątkiem, chociaż czasem próbuje się ją tak przedstawiać.Polską specyfiką
jest nie tyle skala poparcia dla poglądów nacjonalistycznych, ile skala
przyzwolenia społecznego i bierność władz. To oznacza przyzwolenie na
działalność nawet najbardziej ekstremalnych organizacji jawnie odwołujących
się do rasizmu oraz bezkarność wydawców czy kolporterów materiałów
rasistowskich. Kolportuje je nawet państwowa firma "Ruch".
- Czy to znaczy, że polskie prawo jest wadliwe?
- Wręcz przeciwnie. Polskie prawo nie jest gorsze od regulacji w innych
krajach Europy. Różni nas praktyka. Nie ma woli poszanowania prawa ze strony
instytucji do tego powołanych. “Nic nie możemy zrobić” - tym lubią zasłaniać
bierność.A tymczasem jest art. 13 Konstytucji mówiący, że działalność
rasistowska jest niezgodna z prawem. Jest kodeks karny, którego artykuły 256
i 257 wystarczają, by pociągnąć do odpowiedzialności osoby nawołujące do
nienawiści rasowej. Także w ustawie o partiach politycznych zapisana jest
procedura radzenia sobie z partiami, które mają na koncie propagowanie
rasizmu. A jednak Narodowe Odrodzenie Polski spokojnie działa.Mam przed sobą
projekt rządowego dokumentu “Krajowy program przeciwdziałania dyskryminacji
rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji”. Liczy około 70 stron,
jednak nie odpowiada na pytanie, dlaczego prawo jest bezczynne.
- A dlaczego prawo jest bezczynne?
- Wynika to po trosze z ogólnego bezwładu wymiaru sprawiedliwości, ale w tej
dziedzinie jest on szczególnie jaskrawy. Polskie sądy i prokuratura jak
mantrę powtarzają formułkę o niskiej szkodliwości społecznej. Zwrócił na to
uwagę komitet ONZ do spraw dyskryminacji rasowej (CERD), który w ubiegłym
roku poddał przeglądowi sytuację w Polsce. W raporcie przestrzegał, że jest
to błędne podejście, bo przypadki nawoływania do nienawiści rasowej mają
właśnie olbrzymią szkodliwość społeczną.Bezkarność działalności rasistowskiej
stoi w sprzeczności z zobowiązaniami międzynarodowymi podjętymi przez Polskę.
Do tej pory ostrzeżenia ONZ i Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i
Nietolerancji przy Radzie Europy (ECRI) nie przyniosły efektu i do Unii
Europejskiej wchodzimy z niechlubnym bagażem.
- W mediach głośno było o międzynarodowych organizacjach: Kościół Twórcy i
Combat 18, które zagnieździły się w Polsce. Jak wygląda działalność
międzynarodowych organizacji faszystowskich w naszym kraju?
- Polska jest integralną częścią europejskiej sceny neofaszystowskiej.
Rasistowskie organizacje międzynarodowe mogą działać u nas stosunkowo
nieskrępowanie. One nie pojawiły się z dnia na dzień. Organizacje
faszystowskie zaczęły przenikać do nas już w latach 90. Doszło jedynie do
przesunięcia punktu ciężkości ze Wschodu na Zachód. Ówcześni liderzy, jak
Bolesław Tejkowski czy Janusz Bryczkowski, szukali sojuszników w Moskwie.
Pierwszy związał się z Soborem Słowiańskim, drugi z partią Żyrynowskiego.
W Polsce organizacje rasistowskie mają korzystne warunki do budowy
infrastruktury wykorzystywanej potem do oddziaływania na młodzież w krajach
zachodnich. Projektowano nawet powołanie stacji radiowej nadającej na Zachód.
Polska jest także zapleczem poligraficznym dla europejskiego ruchu
faszystowskiego i miejscem, gdzie odbywają się obozy szkoleniowe o
charakterze paramilitarnym np. dla faszystów z Niemiec.
Narodowe Odrodzenie Polski jest częścią, i to jedną z ważniejszych,
Międzynarodowej Trzeciej Pozycji (International Third Position) -
międzynarodówki faszystowskiej mającej oddziały m.in. w Anglii, Włoszech,
Rumunii, Hiszpanii - z którą stowarzyszona jest też niemiecka NPD. Korzenie
ITP sięgają terroryzmu. Jej założyciele byli związani z organizatorami
zamachu na dworcu kolejowym w Bolonii w sierpniu 1980 r. Zginęło wtedy 80
osób. Polska żyła wtedy czymś innym, więc nie pamiętamy, że był to jeden z
najbardziej krwawych zamachów terrorystycznych w historii Europy.
NOP nie kryje się też z inspiracjami płynącymi ze Stanów Zjednoczonych - od
organizacji National Alliance. Propagowało na przykład przekład “Dzienników
Turnera”. Jest to biblia rasistowskich terrorystów, która zainspirowała
Timothy McVeigha, sprawcę zamachu w Oklahomie w kwietniu 1995 r. Zginęło
wtedy 168 osób.Combat 18 ( “1” oznacza “A”, zaś “8” - “H”. AH to inicjały
Adolfa Hitlera) i Kościół Twórcy są także organizacjami terrorystycznymi,
propagującymi rasizm i przemoc, choć Kościół Twórcy pretenduje przy tym do
miana organizacji religijnej. W Polsce na siebie nachodziły, choć na
Zachodzie działają oddzielnie. W naszym kraju jest też groźna sieć Blood and
Honour.
- Ruch faszystowski jest w awangardzie integracji europejskiej...
- I może wcale nie powinno to dziwić. Już pod koniec wojny w wielu
środowiskach faszystowskich mówiono o konieczności wysiłku na rzecz
europejskiego odrodzenia rasy aryjskiej. Anglik, Oswald Mosley, był jednym z
prekursorów europeizacji faszyzmu.
- Rozwój nowoczesnych środków przekazu i komunikacji stał się chyba
sprzymierzeńcem tych wysiłków.
- Internet jedynie zintensyfikował kontakty. Innym kanałem przenoszenia
treści jest np. muzyka. Rynek rasistowskiej muzyki rockowej w Polsce należy
do najbardziej prężnych i znanych w Europie. Obok poglądów przenikają też
mody - łatwe do zaobserwowania także na imprezach Młodzieży Wszechpolskiej -
ubrania firm Londsdale, Fred Perry, Hooligan, Pit Bull preferowane są przez
skinheadów w całej Europie.
- Czy producenci takich ubrań walczą ze stereotypem, czy im on odpowiada?
- Niektóre firmy, jak niemiecka marka Consdaple (gdy na bluzę z takim napisem
włoży się kurtkę i nie zapnie, widać litery NSDAP), nastawione są na rynek
neonazistowski. Ale np. Londsale zdaje sobie sprawę, że to w tragiczny sposób
wpływa na wizerunek firmy i stara się dystansować od tego zjawiska. Wspiera
więc antyrasistowskie imprezy kulturalne, by pokazać, że nie chce mieć nic
wspólnego z faszyzmem.
- Liga Polskich Rodzin i Młodzież Wszechpolska starają się odróżniać ruch
narodowy od faszyzmu, odżegnując się od tego drugiego. Na ile jest to
skuteczne i zgodne z prawdą?
- W LPR, jak w każdej dużej partii, są ludzie o rozmaitych poglądach. Trudno
jednak brać za dobrą monetę klasyfikowanie tej partii jako postendeckiej czy
narodowo-konserwatywnej - to nie są precyzyjne określenia. Jeśli przyjrzymy
się Lidze bliżej, zwłaszcza rodowodowi politycznemu jej przywódców i
publikacjom ideowym, łatwo dostrzeżemy, że odwołuje się ona wprost do
określonego nurtu w tradycji endeckiej. To nurt zapoczątkowany przez Ruch
Młodych w ramach Obozu Wielkiej Polski, którego głównym ideologiem w latach
trzydziestych stał się Jędrzej Giertych. Był to ruch, nawet jak na lata 30. i
endecję, radykalny, antysemicki, wrogi wobec demokracji. Otwarcie
sympatyzował z faszyzmem. Jędrzej Giertych pisał: “Jesteśmy jednym z ruchów,
które - jak faszyzm we Włoszech, hitleryzm w Niemczech, obóz Salazara w
Portugalii, karlizm i Falanga w Hiszpanii - obalają stary system masońsko-
plutokratyczno-socjalistyczno-żydowski i budują porządek nowy: porządek
narodowy” (J. Giertych “O wyjście z kryzysu”, Warszawa 1938, str. 31).
Młodzież Wszechpolska jest też ciekawym przykładem, jeśli chodzi o odwołanie
się do tradycji