Akcja na morzu - internautom pod rozwagę

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 01:26
Pani dziennikarka (niektórzy piszą, że porucznik)
napisała sprytny tekst. Oskarża w nim asystenta
ministra, że żądał łapówek - zwróćcie uwagę - żądał, a
nie brał. Ministra oskarża, że zbudował sobie dom i
kupił sobie dobre auto.
Wszyscy się cieszą, ja w pierwszym odruchu też, bo o
istnieniu korupcji na wysokich szczeblach władzy
jestem przekonany. Ale zarzuty są dość perfidne, nie
można się przed nimi bronić. Nie może p. Szeremietiew
oskarżyć dziennikarki o zniesławienie i próbować się
oczyścić z podejrzeń, bo przecież nie napisała, że
wziął łapówkę, lecz samą prawdę - kupił samochód i
zbudował dom.
Na podstawie tak skonstruowanych zarzutów pan premier
w błyskawicznym tempie zawiesza ministra. Prokuratura
wszczyna śledztwo w sprawie korupcji w MON.
Przesłuchiwana dziennikarka oświadcza, że nie zdradzi
żródła swoich informacji - w tej sytuacji jej tekst
staje się zwykłym pomówieniem. Brak też innych dowodów
w sprawie, skoro prokuratura nie jest w stanie
postawić zarzutu p. Farmuzowi.
I tu dochodzę do sedna. Jeszcze dzień wcześniej pan
minister Komorowski twierdził, że od dawna wiedział o
nieprawidłowościach związanych z dostępem do tajnych
materiałow - wiedział, ale nie reagował - nie uważał
tego za przestępstwo. Jeszcze dzień wcześniej świeżo
powołany minister-prokurator deklarował, że nie będzie
się wtrącał do prowadzonych śledztw - a tu tymczasem z
dumą, wzorem niedoścignionego prokuratora Wyszyńskiego
oświadcza: "daliście mi człowieka, a ja znalazłem
paragraf !!" i poleca ścigać p.F. za nieuprawniony
dostęp do tajemnic - równie dobrze mogłoby to być
niezapięcie pasów, czy jazda bez kasku na rowerze.
Uruchamia się samoloty, helikoptery, zagraża
bezpieczeństwu żeglugi mimo, że nie ma żadnych podstaw
by ścigać faceta z zasadniczego powodu.
I tu proszę was o refleksję. Ja też chciałbym, żeby
winni korupcji zostali wskazani, napiętnowani,
dotkliwie ukarani - ale za korupcję, a nie za
przechodzenie przez jezdnię na czerwonym świetle. Bo
takie instrumentalne traktowanie prawa może w pewnym
momencie zagrozić każdemu z nas.
    • Gość: Stary Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.can.dialup.connect.net.au 11.07.01, 02:52
      Ja mam jedno pytanko: Jak sie ma do prawa desantowanie dwoch uzbrojonych
      oprychow z uzbrojonego smiglowca wojskowego na poklad promu zarejestrowanego na
      wyspach Bahama, znajdujacego sie na wodach miedzynarodowych? Tak na oko -
      klasyczny akt piractwa. Praworzadnie to nalezalo wystapic o ekstradycje Farmusa
      z zagranicy. No tak, ale wtedy trzeba by prtzedstawic dowody...
    • Gość: AC778K Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: 128.253.229.* 11.07.01, 03:37
      DejaVu: powiedz mi, stary, jak majac pensje 2.000 dol USA/miesiac mozna takie inwestycje
      (ok. 250.000 USA) poczynic nie dostajac nagle spadku po dziadku na Florydzie. Siedze, licze i ni jak
      mi nie wychodzi... W Ameryce z pensja 2kDol zaden szanujacy bank nawet by Ci papierow nie przyjal
      do rozpatrzenia...

      Oczywiscie, podobnie jak Kaczynski komus wlazl na odcisk to go bzykneli. W ogole, jak dlugo faceci
      kandydujacy na poslow/ministrow/senatorow maja pensje - jestem badzo wyrozumialy, niech bedzie
      6 tys. zl/miesiac i z roku na rok kupuja mieszkanie wlasnosciowe/buduja dom/itp itd za cwiers-pol
      miliona dolarow to innej mozliwosci nie widze jak przyjmoac to jako dowod korupcji i kazac takiemu
      pajacowi UDOWODNIC niebicie, ze mial niezalene zrodla (niechby skarb Janosika w podworku lub w
      kominie znalazl)
      • Gość: DejaVu Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 12:27
        No cóż, mnie też nie wychodzi, ale w ciągu ostatnich lat kupiłem samochód i
        mieszkanie i nie ma to pokrycia w moich dochodach. Na część samochodu wziąłem
        kredyt z banku. Mieszkanie sfinansowałem w połowie z niewielkiego spadku, w
        połowie z prywatnych pożyczek. Spłacam to teraz z wielkim trudem z bieżacych
        dochodów, a nie są to dochody ministerialne. Samochód i mieszkanie też
        oczywiście nie takie. Wyobrażam sobie jednak że ministrowi te spłaty przychodzą
        znacznie łatwiej - samochód, wyżywienie, telefon, mieszkanie służbowe w
        Warszawie, mundurek jeśli trzeba za darmo - właściwie całą pensję może
        przeznaczyć na spłaty.
        No, ale przecież nie w tym problem. Jako minister, bardziej niż ja musi uważać
        na to od kogo bierze pożyczkę, bo jeśli okaże się, że to Farmuz czy ktoś
        pokroju Baraniny - to uwikłany jest szpetnie i powinien ponieść tego
        konsekwencje.
        Tylko usunięcie Szeremietiewa, czy Farmuza nie rozwiązuje wcale problemu. Bo
        problemem jest powszechna praktyka zatrudniania na bardzo wysokich stanowiskach
        doradców ludzi znikąd, nijak nie weryfikowanych, po to by stworzyć ministrowi
        aparat niezależny od podobno apolitycznej, a nieusuwalnej kadry urzędniczej
        mianowanej w drodze konkursów i innych sformalizowanych procedurach. A drugi
        problem to całkowita pogarda dla prawa ludzi na najwyższych szczeblach. Dotyczy
        to wszystkich opcji politycznych. Jeśli człowiek prezydenta za jazdę z
        predkością 160 km/godz. zostaje pouczony, to nie dziwmy się, że asystent
        ministra dostaje od wystraszonego pracownika tajne papiery do których nie ma
        prawa.
      • Gość: Stary Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.clover.com.au 11.07.01, 12:33
        Gość portalu: AC778K napisał(a):

        jak dlugo faceci
        > kandydujacy na poslow/ministrow/senatorow maja pensje - jestem badzo wyrozumia
        > ly, niech bedzie
        > 6 tys. zl/miesiac i z roku na rok kupuja mieszkanie wlasnosciowe/buduja dom/itp
        > itd za cwiers-pol
        > miliona dolarow to innej mozliwosci nie widze jak przyjmoac to jako dowod korup
        > cji i kazac takiemu
        > pajacowi UDOWODNIC niebicie, ze mial niezalene zrodla (niechby skarb Janosika w
        > podworku lub w
        > kominie znalazl)


        Amen, bardzo dobre rozwiazanie, tak jest w wielu krajach.

        Ale ja dalej z uporem maniaka sie pytam, jak sie ma do panstwa prawa i
        praworzadnosci zbrojne zdjecie obywatela obcego z promu zarejestrowanego na
        Wyspach Bahama, w wodach miedzynarodowych, przez polskie sily zbrojne i sluzby
        specjalne?

        To jak beda chcieli zdjac Moskala "za wyszydzanie wladz Rzeczypospolitej", to
        wysla fregate do wybrzezy USA i z niej poleca helikopterem do Chicago, zeby go
        stamtad porwac?

        • Gość: DejaVu Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: 212.87.24.* 11.07.01, 14:15
          Gdzieś piszą, że prawem pościgu - może i jest coś takiego. ale ścigać można
          uciekiniera, a trudno nazwać uciekinierem faceta, któremu dopóki był w kraju
          nie postawiono żadnego zarzutu - zarzut pojawia się dopiero, gdy jest już na
          tych wyspach Bahama. Więc zgadzam się, trudno to inaczej określić jak PIRACTWO.
          • Gość: xxxx Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.HAWI.splitrock.net 12.07.01, 03:53
            Gość portalu: DejaVu napisał(a):

            > Gdzieś piszą, że prawem pościgu - może i jest coś takiego. ale ścigać można
            > uciekiniera, a trudno nazwać uciekinierem faceta, któremu dopóki był w kraju
            > nie postawiono żadnego zarzutu - zarzut pojawia się dopiero, gdy jest już na
            > tych wyspach Bahama. Więc zgadzam się, trudno to inaczej określić jak PIRACTWO.

            Kryminalny przestepca morze byc goniony na wodach miedzynarodowych i pod obca
            bandera jerzeli jest act gonczy.

            Polska wykorzystała "prawo pościgu" do zatrzymania Zbigniewa F.
            11.07.2001 13:16
            Prawo morza mówi, że na pełnym morzu statek podlega jurysdykcji państwa bandery,
            czyli w wypadku promu "Rogalin" - Bahama. Ale istnieje również "prawo pościgu" i
            Polaka na takim statku można zatrzymać. To wykorzystały organy ścigania.
            Wczoraj UOP zatrzymał na pokładzie płynącego do Szwecji promu "Rogalin"
            Zbigniewa F., urzędnika MON podejrzanego m.in. o bezprawne ukrywanie tajnych
            dokumentów. Prasa zarzuca mu również korupcję.

            - Zgodnie z prawem morza, statek na pełnym morzu (czyli na wodach
            eksterytorialnych - PAP) podlega jurysdykcji państwa bandery - wyjaśniono PAP w
            Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni.

            Oprócz "prawa bandery" w prawie morza obowiązuje również "prawo
            pościgu". -

            - Zakłada ono, że uprawnione organy danego państwa mogą zatrzymać osobę, która
            dopuściła się przestępstwa i - na pokładzie statku obcej bandery - opuściła wody
            tego kraju. Można to jednak zrobić tylko na pełnym morzu - nie można, gdy statek
            wpłynie na wody innego kraju - powiedział oficer WSM. Dodał, że do pościgu można
            wykorzystać dowolną jednostkę, np. łódź, samolot czy śmigłowiec. (PAP)
            • Gość: DejaVu Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: 212.87.24.* 16.07.01, 19:39
              Zacytował Pan urywek z depeszy PAP. Ja sięgnąłem głębiej, do oryginalnego
              tekstu Konwencji o Prawie Morza.
              Pan pisze: "Kryminalny przestepca morze byc goniony na wodach miedzynarodowych
              i pod obca bandera jerzeli jest act gonczy"
              W artykule 111 Konwencji są zdefiniowane warunki pościgu. Wynika z nich m.in.,
              że pościg może byc podjęty jeśli statek naruszył prawo. Bardzo istotna różnica -
              nie przestępca-pasażer, a statek. I dalej: pościg musi być podjęty na wodach
              terytorialnych i może, być kontynuowany pod warunkiem ciągłości. Pkt. 3 Prawo
              pościgu wygasa, gdy ścigany statek wpłynął na wody terytorialne trzeciego
              państwa.


              UNITED NATIONS CONVENTION ON THE LAW OF THE SEA

              Art111. 1.The hot pursuit of a foreign ship may be undertaken when the
              competent authorities of the coastal State have good reason to believe that the
              ship has violated the laws and regulations of that State. Such pursuit must be
              commenced when the foreign ship or one of its boats is within the internal
              waters, the archipelagic waters, the territorial sea or the contiguous zone of
              the pursuing State, and may only be continued outside the territorial sea or
              the contiguous zone if the pursuit has not been interrupted. [...]
              3. The right of hot pursuit ceases as soon as the ship pursued enters the
              territorial sea of its own State or of a third State.


              • Gość: DeajVu Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: 212.87.24.* 16.07.01, 20:01
                cd.
                W końcu listu zacytowałem w oryginale fragmenty Art. 111. Zainteresowanych i
                niedowiarków odsyłam do pełnego tekstu konwencji, można go znaleźć pod adresem:
                http://www.un.org/Depts/los/unclos/closindx.htm. Prawo pościgu jest w części
                VII.
                Ale co z tego wynika. Ano to, że żaden z tych warunków nie został spełniony.
                Cała akcja została przeprowadzona z pełną świadomością jej bezprawności. I to
                bezprawie dokonało się z woli 3 ministrów, w tym stojącego na straży
                praworządności Prokuratora Generalnego.
                Może ktoś pomyśleć, że bronię p.F - nic podobnego, czuję, irracjonalnie, że nie
                jest to kryształowa postać, ale przeraża mnie zastosowanie zasady "Cel uświęca
                środki" przez ministrów polskiego rządu. Deja vu. Starsi pamiętają, a młodsi
                niech spytają rodziców.
                Tym, którzy uważają, że nieważne za co, nieważne jak, chcę zwrócić uwagę, że
                to tylko krok od stwierdzenia nieważne kto.

              • Gość: XXXX Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.HAWI.splitrock.net 16.07.01, 20:50
                Gość portalu: DejaVu napisał(a):
                >
                > UNITED NATIONS CONVENTION ON THE LAW OF THE SEA
                >
                > Art111. 1.The hot pursuit of a foreign ship may be undertaken when the
                > competent authorities of the coastal State have good reason to believe that the
                > ship has violated the laws and regulations of that State. Such pursuit must be
                > commenced when the foreign ship or one of its boats is within the internal
                > waters, the archipelagic waters, the territorial sea or the contiguous zone of
                > the pursuing State, and may only be continued outside the territorial sea or
                > the contiguous zone if the pursuit has not been interrupted. [...]
                > 3. The right of hot pursuit ceases as soon as the ship pursued enters the
                > territorial sea of its own State or of a third State.
                >
                >

                http://www.oceanlaw.net/texts/losctxt.txt

                Protective Principle.
                Lastly, international law recognises the competency of a nation to proscribe as
                criminal conduct that may have a significantly adverse impact on its
                nationalsecurity or governmental processes.

                2. The above provisions do not affect the right of the coastal State to
                take any steps authorized by its laws for the purpose of an arrest or
                investigation on board a foreign ship passing through the territorial sea
                after leaving internal waters.


                As a matter of international courtesy, however, the coastal State refrains from
                exercising its jurisdiction except when there is good reason or "probable
                cause"......

                In general, any crime which affects people or property ashore is deemed
                to have consequences beyond the vessel. Violent crimes are usually considered to
                have consequences beyond the vessel.
                Only one category of foreign vessels is totally immune from the coastal
                State jurisdiction: warships and other government­owned or operated vessels used
                in noncommercial service. This immunity does not extend to crew members on
                shore.

                Article 27
                Criminal jurisdiction on board a foreign ship
                1. The criminal jurisdiction of the coastal State should not be exercised on
                board a foreign ship passing through the territorial sea to arrest any person or
                to conduct any investigation in connection with any crime committed on board the
                ship during its passage, save only in the following cases:
                (a) if the consequences of the crime extend to the coastal State;

                (b) if the crime is of a kind to disturb the peace of the country or the good
                order of the territorial sea;

                (c) if the assistance of the local authorities has been requested by the master
                of the ship or by a diplomatic agent or consular officer of the flag State; or
                (d) if such measures are necessary for the suppression of illicit traffic in
                narcotic drugs or psychotropic substances.

                2. The above provisions do not affect the right of the coastal State to take any
                steps authorized by its laws for the purpose of an arrest or investigation on
                board a foreign ship passing through the territorial sea after leaving internal
                waters.

                3. In the cases provided for in paragraphs 1 and 2, the coastal State shall, if
                the master so requests, notify a diplomatic agent or consular officer of the flag
                State before taking any steps, and shall facilitate contact between such agent or
                officer and the ship's crew. In cases of emergency this notification may be
                communicated while the measures are being taken.

                4. In considering whether or in what manner an arrest should be made, the local
                authorities shall have due regard to the interests of navigation.

                5. Except as provided in Part XII or with respect to violations of laws and
                regulations adopted in accordance with Part V, the coastal State may not take any
                steps on board a foreign ship passing through the territorial sea to arrest any
                person or to conduct any investigation in connection with any crime committed
                before the ship entered the territorial sea, if the ship, proceeding from a
                foreign port, is only passing through the territorial sea without entering
                internal waters.


                Principles of Jurisdiction
                • Protective or security principle:
                – very limited state practice
                – crimes committed abroad by aliens which jeopardize security of state
                – e.g. espionage, counterfeiting, human smuggling
                – no general support beyond limited crimes
                • Universal principle:
                – jurisdiction over extraterritorial acts by aliens regardless of links to
                state?
                – generally accepted only re: crimes corresponding to serious international
                crimes
                • piracy, hijacking, terrorism, drug trafficking, war crimes, etc.
                • note almost always treaty-based
                • Note danger of compartmentalization of bases of jurisdiction
                • States combine bases in domestic law, depending on subject-matter
                • Manifestations of underlying principle governing prescriptive jurisdiction?
                – real and substantial link to subject-matter?
                – adopted in Canada: R. v. Libman

                Within the broad framework established by the term Transnational Crime are
                criminal activities
                connected to the sea which are able to be grouped under the heading of Maritime
                Crime. At
                present, maritime crime offences are not subject of a neatly coordinated
                hierarchy of
                requirements. Criminal law is perceived as the laws reflecting prohibited conduct
                such as murder,
                the traffic in illicit narcotics, piracy, robbery and theft, as well as offences
                against the person or
                property. Criminal law is also used to regulate conduct of a type viewed as being
                quasi-criminal,
                regulatory or public welfare offences including acts or deeds harmful to the
                environment such as
                pollution of the oceans or fishing in prohibited areas. The laws of many of the
                States in the Asia
                Pacific Region that deal with these issues can impose criminal liability for such
                behaviour. It is
                important to recognise that not only is maritime criminal activity often multi-
                jurisdictional in
                nature but also, that most - if not all - illicit activities connected to the sea
                are shore based.
                2. Nationality Principle. Irrespective of their location a sovereign state has
                jurisdiction to proscribe as criminal conduct by its own nationals.
                3. Universal Principle. This principle recognises that certain conduct is so
                heinous and so widely condemned that all nations may both proscribe and punish
                its occurrence, no matter the nationality of the perpetrator or the place where
                the offence takes place. Piracy,
                the slave trade, genocide, grave war crimes and hostage taking are regarded
                as universal crimes subject to universal jurisdiction.iii
                4. Passive Personality Principle. This principle focuses on the nationality of
                the victim rather than that of the perpetrator. Although disputed by some as a
                valid basis of jurisdiction, the passive personality concept has been
                successfully invoked in domestic courts. A case in point is the current
                litigation over the extradition of former Chilean President Pinochet, from the
                United Kingdom by Spanish authorities for alleged offences against Spanish
                citizens in Chile.
                5. Protective Principle. Lastly, international law recognises the competency of a
                nation to proscribe as criminal conduct that may have a significantly adverse
                impact on its national security or governmental processes.
    • Gość: Adas Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.bellglobal.com 11.07.01, 04:38
      Gdzie tu widzisz instrumentalne traktowanie prawa?
      Facet zostal aresztowany za dostep do tajnych materialow do ktorych nie mial
      prawa. Czy to nie wystarczy? Juz za to mu grozi 5 lat a korupcja to osobna
      sprawa. Oczywiscie znacznie wieksza wine ponosi Szeremietiew ktory tolerowal
      taka sytuacje. Ministerstwo obrony w kazdym kraju jest agenda specjalna i
      wszelkie wpadki traktowane sa tez specjalnie. Dobrze sie stalo.
      • Gość: DejaVu Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 11:41
        Ma Pan oczywiście rację - facet miał dostęp do tajnych
        dokumentów. Facet ma 4 paszporty i źle mu z oczu
        patrzy. Tylko wiedział już o tym min. Onyszkiewicz i
        nie kiwnął palcem żeby temu zapobiec. Wiedział od
        dawna min. Komorowski i tolerował tę sytuację.
        Wiedział również min. Szeremietiew i zlecał swemu
        asystentowi zadania wymagające dostępu do tajemnic. I
        teraz nagle sprawa urasta do rangi zbrodni stanu -
        helikoptery, samoloty desanty na wodach
        międzynarodowych - ministrowie się cieszą: "... akcja
        jak z filmu".
        A skończy się tak jak w "Zachęcie", gdzie za akcję p.
        Olbrychskiego wyrzucono z pracy starego
        portiera - pójdzie siedzieć pracownik kancelarii
        tajnej, który wydawał nieuprawnionemu tajne
        dokumenty. I czy jest się z czego cieszyć?
        • Gość: Adas Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.sympatico.ca 13.07.01, 20:29
          Nie napisalem nigdzie, ze sie ciesze. Nie. Ja raczej mam nadzieje, ze to
          pierwszy pozytywny krok w kierunku likwidacji zasady kolega koledze. Zgadzam
          sie, ze to szefowie Farmusa (szczegolnie Szeremietiew) ponosza wieksza wine od
          samego F.
          Mam do tego stosunek poniekad osobisty, poniewaz mialem okazje pare lat temu p.
          Farmusa w Toronto i nie moge sie nadziwic jak takie indiwiduum moglo trafic do
          ministrstwa jako doradzca. Doradzca czego?
    • Gość: Adas Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.bellglobal.com 11.07.01, 05:33
      Zarzuty wobec dziennikarki sa absurdalne. Wiadomo, ze glupia nie jest i robi to
      tak aby chronic swoja d.. Ale druga sprawa to ktos kto jest ministrem nie moze
      sobie mowic ze wybudowal dom za prywatna pozyczke od pana x. A moze to Farmus?
      I wtedy powstaje podejrzenie, ze to pozyczkodawca rzadzil w MO a nie
      wiceminister.
      • Gość: Jann Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę -oczywiscie rozwaze ! IP: *.uc.nombres.ttd.es 13.07.01, 00:43
    • Gość: JanP Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 00:19
      Coś w tym jest. Min. Komorowski obiecuje zwolnić porwanego z tajemnicy
      wojskowej. Więc, skoro zwalnia, to pewnie przedtem dopuścił. A w ogóle to te
      papiery, które zginęły nie są tajne, tylko poprostu ważne.
      Cienkie to zarzuty jak na taka akcję.
      • Gość: paw Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 02:43
        A ja na własne oczy widziałem( chyba 3 dni temu w TVN) wywiad z v-ce dyr. Izby
        skarbowej w W-wie, który stwierdził, że Izba Skarbowa sprawdzała wydatki
        Szeremietiewa i okazało się, że mają one jednak pokrycia w zgłaszanych
        dochodach.
        Ta cała afera brzydko pachnie- pod koniec poprzedniej kadencji ( dokł. 2 dni
        przed koncem urzędowania) Kaczmarczyk z SLD podpisał kontrakt z Izraelem z
        ponad pół mld USD na Huzara, a teraz kontrakty na samolot i inne. A
        szeremietiew z innej paczki, dlatego go i Onyszkiewicz nie lubił i emigrantz UW
        Komorowski. Cos mi wygląda, że nie chce się, żeby było za dużo niepewnych
        świadków na końcówkę. I Kaczor też musiał odjść.
    • Gość: AC778K Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: 128.253.229.* 13.07.01, 21:15
      W normalnej demokracji po takim numerze to Minister ON by sie podal do dymisji. A poniewaz
      chodzie o MON, to w dzien pozniej powinnismy przeczytac ze Pan K. popelnil samobojstwo., a
      Premier poddal sie do dymisjii i trzebaby rozpiac nowe wybory. Tak by bylo w IIRP. Niestety, w IIIRP
      Minister rznie glupa i twierdzi, ze to byla zialka min. Sz. Min. SZ rznie glupa, ze mu WSI nie "prawdzila"
      przyjaciela. Bo, prosze Panstwa, tam na gorze nietylko nie licza sie polacy-obywatele (nazywa sie to
      arogancja wladzy) ale rowniez nieliczy sie POLSKA, tylko koryto zwane "rzeczpospolita polska" przy
      ktorym siedza Nikodemy Dyzmy.

      Nie wierze, zeby Ci mali honorem ludzie ktorzy sie wybieraja do Sejmu, Senatu, Prezydentury nagle
      zaczeli zachowywac sie jak dzentelmeni i w sprawie Ojczyzny strzelac sobie w lep. Mysle, jdnak ze
      mozemy sie dogadac ponad podzialami partyjnymi, my polaczki-szaraczki. Nie oczekiwac od ludzi
      wybieranych cudu. ze sie poprawi "od wczoraj" ale , ze zmienia na poczatek tylko prawo tak, aby
      korupcja byla nie mozliwa: deklaracje majatkowe deponowane u notariuszy (ltp) w momencie zgody
      na KANDYDOWANIE (nie uda sie zostac wybrany, to sie koperte zabiera od notariusza, zostales
      wybrany to wiemy co miales na wyejsciu). Prawo, ze Minister odpowiada za swoich pracownikow i
      AUTOMAYCZNIE jest dymisjowany jesli jest wpadka. Prawo, ze imunitet poselski nie obowiauje
      wobec pospolitych przestepstw. Ludzie zrobmy cos o nam Polske rozpierdola i rozkradna.
      • Gość: Roger Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 23:03
        Bo, prosze Panstwa, tam na gorze nietylko nie licza sie polacy-oby
        > watele (nazywa sie to
        > arogancja wladzy) ale rowniez nieliczy sie POLSKA, tylko koryto zwane "rzeczpos
        > polita polska" przy
        > ktorym siedza Nikodemy Dyzmy.
        >

        I tu jest problem. Widzimy to na codzien w sejmie, UW popiera projekty AWS tylko
        dlatego ze wzamian AWS w kolejnym glosowaniu poprze UW. A interes kraju wogle sie
        nie liczy. Raczka raczke myje i wszystko jest OK. Kaczory mowia o prawie i
        sprawiedliwosci, a "Telegraf" byl cacy, jesli cos bylo nietak to bez ich udzialu,
        kto mi wyjasni jak i dlaczego takie nic jak Telegraf dostawalo tyle kasy od
        skarbu panstwa.
        • Gość: JoJo Re: Akcja na morzu - internautom pod rozwagę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 23:47
          Drogi Rogerze, co wiesz o "Telegrafie". Piszesz o jakichś wielkich sumach ze
          przekazywanych ze skarbu państwa. Jakich? Kiedy? Jeśli wiesz, to podziel się
          tymi informacjami. Wskaż źródła. Bo dotychczas to tylko słyszę
          zbitkę: "Telegraf - Kaczyńscy" i to ma już wystarczyć za wszystkie argumenty.
Pełna wersja