piotr7777
18.05.13, 11:13
Homoszaleństwo staje się powoli niebezpieczne.
www.tokfm.pl/blogi/bartoszapple/2013/05/kto_stoi_po_wlasciwej_stronie_historii/1#BoxSlotII3img
Niby to tylko lewacki blog, ale właśnie taki sposób myślenia triumfuje.
To jest w istocie pełzający totalitaryzm.
Doszło do tego, że zdeklarowany homoseksualista jak najbardziej może pełnić funkcje publiczne i obnosić się ze swoją orientacją a głęboko wierzący katolik nie, chyba, że swoją religię ukrywa. Polityk nie powinien uczestniczyć w uroczystościach religijnych, ale powinien przyjść na paradę równości. Wolno lżyć papieża czy szydzić z osób przeżywających żałobę, ale nie wolno żartować z homo i transeksualnych parlamentarzystów.
Finałem mogą być getta dla "homofobów" (coś takiego już się powoli urealnia w Amsterdamie).
A oczywiście cały czas homoseksualiści będą prześladowaną mniejszością (gdy np. gejowski film nie dostanie Oscara będzie to przejaw homofobii). Bo na poczuciu krzywdy najwięcej można zbudować.