wlodzimierz.iljicz
21.05.13, 13:05
"Najbardziej bulwersuje mnie fakt, że urządzenie, które rozpaczliwie krzyczy, by ostrzec, jest traktowane przez załogę jako wspomagające. Pull up to ostateczna komenda: zabierz mnie stąd!" - Wiceszef zespołu płk Wiesław Jedynak.
Ze wszystkich dostepnych relacji wiadomo ze systemie samolotu nie bylo elektronicznej mapy lotniska w Smolensku. Załoga przeciez o tym doskonale wiedziała i dlatego ignorowala powtarzajace sie ostrzezenia "pull up, pull up".
Gdyby załoga zrobiła inaczej to nigdy by nie wylądowała w Smoleńsku, nawet przy najlepszej pogodzie.
Rządowy zespół sklada się z debili, wcale nie lepszych od zespołu Macierewicza.
I to jest podsumowanie poziomu merytorycznego zarówno rządu PO jak i opozycji z PIS.