kiemlicz88
24.05.13, 17:37
Tak pisze Stanisław Janecki i trudno nie przyznać mu racji.
Grzegorz Schetyna i Jarosław Gowin, jako politycy mający inne wyobrażenie o kształcie PO, dostali prosty komunikat: załóżcie sobie własne partie i róbcie z nimi, co chcecie, ale w PO albo będziecie żołnierzami, albo nie będzie was wcale. W kartelu zwanym PO nie ma miejsca dla Hamletów i Wallenrodów, bo to tylko osłabia jego funkcjonalność i efektywność.
Tusk i PO to kartel interesów, a nie partia, więc wybory szefa to tylko teatr, a o wszystkim i tak decydują najsilniejsi klienci oraz mecenasi
wpolityce.pl/artykuly/54318-tusk-i-po-to-kartel-interesow-a-nie-partia-wiec-wybory-szefa-to-tylko-teatr-a-o-wszystkim-i-tak-decyduja-najsilniejsi-klienci-oraz-mecenasi