life.form
28.05.13, 22:45
Klecha tytułujący się księdzem profesorem pisze, że klerowi się należy jeszcze 31 procent. Skromnie, bo mógł napisać 131. Rzecz dosyć zabawna, bo jego dzieło nawet GW nazywa "raportem". "Raport" to podstępne słówko. Daje autorowi status rzeczoznawcy. To tak, jakby w trakcie procesu cywilnego o sporny majątek przyznało się status biegłego i pozwoliło wypowiadać autorytatywnie, komu ten majątek się należy.
Ale co tam. To wszystko małe piwo w porównaniu z tym, że kler domaga się od obywateli RP, by zapłacili klechom odszkodowanie za PRL.
Ter kościoły zagrabione przez komunę musiały być zbudowane z litego złota...