life.form
12.06.13, 17:31
Musimy rozpocząć program szpiegowania Amerykanów w Ameryce, ze szczególnym uwzględnieniem ich komunikacji majlowo - telefonicznej. Znakomitym pretekstem jest wojna z terroryzmem. Tropiąc terrorystów zdobędziemy informacje o amerykańskich biznesach i zdobędziemy przewagę w dowolnych negocjacjach handlowych. Przerobimy europejskie placówki dyplomatyczne na sieć stacji podsłuchowych. Do dyskusji pozostaje kwestia dronów. Wg amerykańskiego Patriot Act możemy w świetle prawa i jupiterów zabić każdego Amerykanina podejrzanego o działalność terrorystyczną. A niemal każdy Amerykanin ma w swoim domu jakiegoś gnata, za co w Europie się siedzi lub jest się podejrzewanym o skłonności terrorystyczne. No to możemy właściwie niemal każdego mieszkańca USA potraktować dronem. Dopuszczalne straty w ludności niewinnej wg prezydenta USA wynoszą 3 osoby na drona. Do dzieła!