Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwierząt

15.07.13, 20:59
aktualnie jest świetny moment, by iść dalej w temacie praw zwierząt i działać na rzecz cywilizowania człowieka w kwestii traktowania tychże.
a najoptymalniejsze byłoby chyba pójście w kierunku zaostrzenia wymagań co do warunków uboju w ogóle.
sądzę tak, bo wytworzyła się niechcący specyficzna atmosfera,
w mej ocenie, korzystna dla działań obrońców zwierząt.
naciskami ze strony Izraela na zmianę decyzji Sejmu oburzają się nawet posłowie PSL,
a premier Tusk okresla naciski te jako, co najmniej niestosowne.
posądzeniami o takie a nie inne rzekome powody decyzji Sejmu czyli antysemityzm,
zadziwia się i Z. Ziobro, choć jego ugrupowanie legalizację uboju rytualnego wspierało motywując to kwestiami gospodarczymi.
a my tam dobrze wiemy, że działaliśmy dla zwierząt,
a nie, by dopiec mniejszościom.
czyli teraz może być sytuacja, że temat warunków uboju tradycyjnego będzie przez wielu podchwytywany, choćby po to, by udowodnić,
że w sprawie uboju rytualnego nie chodziło o żadne dokuczenie mniejszościom religinym,
ale o zwierzęta właśnie i koniec, kropka.

to może być też całkiem dobry polityczny pomysł, by choc ciut załagodzić konflikt Polska - Izrael i pokazać, że naprawdę nie chodziło o naród i jego religię.
przeszkodą, jak zawsze, będą producenci mięsa, ale, moim zdaniem, sytuacja dla wykonania kolejnych ruchów przez obrońców zwierząt, jest wymarzona.
    • mariner4 Wegetarianski bolszewizm? 15.07.13, 21:20
      Wolno Ci być wegetarianką. Twoja sprawo. Ale ja lubię i będę jadał krwiste steki i inne mięsa.
      Jedzenie mięsa to dla ludzi sprawa normalna. Robimy to od czasów, kiedy nasi praprzodkowie opuścili las i zaczęli żyć w stepie. Drogą ewolucji staliśmy się częściowymi drapieżnikami. Żadne zaklęcia tego nie zmienią. Wskazuje to po prostu budowa naszego przewodu pokarmowego
      Hodowla zastąpiła łowiectwo. Dlatego uważam myślistwo za niemoralne, bo tam zabija się dla przyjemności, a nie z konieczności zdobywania pokarmu, jak to było kiedyś. Jesteśmy wszystkożerni. Każdy anatom to powie. Tylko dlatego, że jedliśmy mięso mogliśmy wykształcić mózgi, jakie mamy.
      Też popierałem zakaz uboju rytualnego. I też z pobudek moralnych. Ale Ty chcesz pójść dalej. Jak daleko? Zakaz jedzenia mięsa?
      Znasz inny sposób uboju jak ten praktykowany? Myślę o tym zwyczajnym, nie rytualnym.
      To jest smutne, ale jesteśmy uczestnikami łańcucha pokarmowego. Taki jest świat i ni9c na to nie poradzimy. Ogólnoświatowy zakaz jedzenia mięsa to by była tragiczna klęska głodu całej ludzkości.
      M.

      • man_sapiens Re: Wegetarianski bolszewizm? 15.07.13, 21:32
        Cyba źle odczytujesz intencje Olgi, ja odczytuję je po swojemu (też jestem mięsożerny). Jej nie chodzi o zakaz jedzenia mięsa, ale o realną i surową kontrolę, czy zwierzęta w ubojniach są traktowane tak, żeby w miarę dzisiejszych możliwości minimalizować ich cierpienia. To wymaga m.in. zakazu tzw. uboju gospodarczego - który jest poza kontrolą a zwierzęta są wtedy zabijane w w warunkach, które uniemożliwiają ich ludzkie traktowanie. Absolutnie powinno być zakazane polowanie - to czysty sadyzm, ograniczanie populacji niektórych gatunków (po co?) nie potrzebuje sadystycznych i skrytobójczych morderców.
        • mariner4 Być może trzeba ograniczać populację 15.07.13, 21:40
          niektórych gatunków na jakimś terenie. Ale powinny to robić służby leśne, a nie faceci strzelający ze sztucerów dla frajdy.
          Niestety czasem nie ma miejsca dla nas i dla zwierząt.
          M.
          • man_sapiens Re: Być może trzeba ograniczać populację 15.07.13, 22:08
            > niektórych gatunków na jakimś terenie. Ale powinny to robić służby leśne, a nie
            > faceci strzelający ze sztucerów dla frajdy.
            Być może trzeba ale na pewno rzadko. Kłopot sprawia np. wzrost populacji lisów (bo skutecznie zwalczamy trzebiącą je wściekliznę), bo przez to - chociaż nie tylko przez to - zające stają się rzadkością. Panowie myśliwi nie przepadają za polowaniem na lisy, bo ustrzelić go trudno a przez to, że to małe zwierzę to jego agonia nie daje należytej rozkoszy.
            Ograniczać należy na pewno nie strzelając do nich. Ot, choćby podrzucając karmę ze środkami antykoncepcyjnymi (mam nadzieję, że tym razem Kościół nie protestowałby).
            A szlachetni myśliwi mogliby dalej szlachetnie dokarmiać głodujące na przedwiośniu zające i fotografować ile to ich przyszło do ich paśnika.
            • mariner4 Q Śinoujściu kiedyś nie było kormoranów 16.07.13, 19:13
              Teraz jest top już plaga. Sieją spustoszenie w drzewostanie.
              Moim zdaniem odstrzelić.
              M.
              • olga_w_ogrodzie Re: Q Śinoujściu kiedyś nie było kormoranów 17.07.13, 01:28
                mariner4 napisał:

                > Teraz jest top już plaga. Sieją spustoszenie w drzewostanie.
                > Moim zdaniem odstrzelić.

                taaa.
                w imię ratowania drzew...
                człowiek się ciągle wpierdziela w nie swoje,
                zawłaszcza, dewastuje, całe gatunki przez niego
                giną, a potem jeszcze ma czelność pieprzyć
                o swym ratowaniu równowagi.
                jakie spustoszenie sieją kormorany ?
                żrą drzewa z kopytami ?
                to niech żrą.
                gdy wyżrą przeniosą się tam, gdzie drzew wbród.
                a w Świnoujściu drzewa odrosną.

                Jezu, jak Ty gadasz - chcesz odstrzeliwać kogoś za drzewa ?
                do odstrzeliwania kogokolwiek zachęcać nie będę,
                ale to dość podłe pieprzyć o kormoranach,
                gdy największym szkodnikiem drzewnym jest ludź.
                naniszczy, naniszczy, a potem w portki robi widząc
                skutki swego opętania i zaczyna siać, sadzić, debilizować.
                a ptaki, w tym kormorany, to jedni z lepszych siewców.

                p.s. nie namawiałam tu nikogo do jedzenia wege, ale skoro tyle o tym ględzenia,
                to wrzucę link do tekstu o tym, że w Australii uznano, że i kobiet w ciązy do mięsa spożywania namawiać nie ma po co, bo na roslinach jest ok.

                wegemaluch.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1422%3Aweganizm-oficjalnyw-australii&catid=113%3Anewsy&Itemid=411
                • mariner4 Kormoranów tam nigdy nie było. 18.07.13, 06:27
                  To import. Trzeba zobaczyć te martwe kikuty drzew. Można zabierać jaja z gniazd.
                  To ni drzewa, to my. Ale dla zielonych bolszewików lepiej tępić ludzi niż zwierzęta.
                  M.
        • olga_w_ogrodzie Re: Wegetarianski bolszewizm? 15.07.13, 22:03
          man_sapiens napisał:

          > Cyba źle odczytujesz intencje Olgi, ja odczytuję je po swojemu (też jestem mięs
          > ożerny).

          dokładniusieńko odczytałeś to, o co mi idzie.

          jest masa takich spraw - są karpie dręczone w sklepach, są zwierza futerkowe męczone niebotycznie, jest sprawa końska, inicjatywa antymyśliwska, jest do zaostrzenia prawo za znęcanie się nad zwierzami...
          tylko ja tu napisałam, że dość mądre byłoby teraz akurat ruszyć z kwestią poprawy warunków chowu i uboju - czemu z tym, to wyjaśniłam.
          sytuacja po prostu jest korzystna politycznie.
      • ave.duce Re: Wegetarianski bolszewizm? 15.07.13, 21:33
        mariner4 napisał:

        > Ale ja lubię i będę jadał krwiste steki
        > i inne mięsa.

        Nikt Ci tego nie broni.
      • olga_w_ogrodzie Re: Wegetarianski bolszewizm? 15.07.13, 21:46
        nie wiem, czego się doczytałeś w mym poście, Marinerze.
        ani słowa tam nie było o zakazie uboju w ogóle.
        ani słowa o narzucaniu innym swej wizji świata.
        o WARUNKI uboju idzie.
        o, np., związany z tym transport zwierząt jadących na śmierć.

        /gdzie doczytałeś się u mnie próby narzucania Ci stylu wege, to ja nie wiem wcale./
      • brumbak111 Re: mięsny " faszyzm "? 15.07.13, 22:16
        mariner4 napisał:

        > Wolno Ci być wegetarianką. Twoja sprawo. Ale ja lubię i będę jadał krwiste stek
        > i i inne mięsa.
        > Jedzenie mięsa to dla ludzi sprawa normalna. Robimy to od czasów, kiedy nasi pr
        > aprzodkowie opuścili las i zaczęli żyć w stepie. Drogą ewolucji staliśmy się cz
        > ęściowymi drapieżnikami. Żadne zaklęcia tego nie zmienią. Wskazuje to po prostu
        > budowa naszego przewodu pokarmowego
        > Hodowla zastąpiła łowiectwo. Dlatego uważam myślistwo za niemoralne, bo tam zab
        > ija się dla przyjemności, a nie z konieczności zdobywania pokarmu, jak to było
        > kiedyś.
        > Też popierałem zakaz uboju rytualnego. I też z pobudek moralnych. Ale Ty chcesz
        > pójść dalej. Jak daleko? Zakaz jedzenia mięsa?
        -
        białe czarne ?
        a może kroczek w kierunku
        a- zmniejszenia cierpien zwierzat
        zarówno warunków uboju
        warunków przewozu zwierzat
        np koni na rzeź

        Jesteśmy wszystkożerni. Każdy anatom to powie. Tylko dlatego, że jedliś
        > my mięso mogliśmy wykształcić mózgi, jakie mamy.

        .
        mylisz sie
        , nie każdy tak powie
        deita wegetarianska jest zdrowsza



        . Ogólnoświatowy zakaz jedzenia mięsa to by była tra
        > giczna klęska głodu całej ludzkości.
        .
        kompletna bzdura

        odwrotnie- gdyby mięso jadano tylko sporadycznie na swiecie moglyby byc ogromne rezerwy zywnosci

        - chocby o tym warto informowac
        • losiu4 Re: mięsny " faszyzm "? 16.07.13, 08:01
          brumbak111 napisał:

          > deita wegetarianska jest zdrowsza

          tylko w przekonaniu wyznawców tej wiary :)

          > kompletna bzdura

          akurat prawda.. Nie wszyscy mogą zreć trawe czy mchy i porosty.
          Pozdrawiam

          Losiu
          • brumbak111 dygresja o zdrowym odżywianiu 16.07.13, 18:07
            losiu4 napisał:

            > brumbak111 napisał: dieta wegetarianska jest zdrowsza
            >
            łosiu tylko w przekonaniu wyznawców tej wiary :)...
            > akurat prawda.. Nie wszyscy mogą zreć trawe czy mchy i porosty.
            > Pozdrawiam
            Losiu

            mało wiesz na ten temat
            ja interesowałem sie zdrowym odzywianiem tak ze 20 lat czytajac wszystkie powazniejsze opracowania a Anglii i USA- nie były to opracowania i poglady jakiejs "wiary" jak to sobie wyobrażasz tylko
            autorstwa specjlaistów dietetyków i lekarzy na podstawie wieloletnich badan

            takze w Polsce z opóźnieniem paru dekad Ministerstwo Zdrowia pod naciskiem konsumentów wreszcie przyznało ,że odzywianie bezmięsne jest zdrowe - także dla dzieci

            "Wegetarianizm praktykowany w prawidłowy sposób jest zdrowy na wszystkich etapach życia" - ogłasza Ministerstwo Zdrowia.

            To odpowiedź na petycję Magdaleny Sikoń z wegemaluch.pl
            • mariner4 Nie mozna bezkarnie zmienić diety ludzi 16.07.13, 19:18
              tak radykalnie po setkach tysięcy lat (a może dłużej) jedzenia mięsa.
              Skutków wegetarianizmu nie zauważy się nawet w ciągu kilku pokoleń.
              Podtrzymuję to, co napisałem o budowie przewodu pokarmowego.
              Tez czytuję to i owo.
              M.
            • losiu4 Re: dygresja o zdrowym odżywianiu 16.07.13, 20:14
              te hamerykańskie specjalisty i dietetyki to dla mnie typowi "amerykańscy naukowcy". Ileż to oni już wolt nawykonywali, a wszystko oczywioście poparte "badaniami". Szczególnie popularna u nich zabawą w te klocki są dziedziny humanistyczne (psychologia i takie tam) oraz właśnie taka dietetyka. Chcą się trawą napychać - niech się napychają. Biologii natomiast pan nie oszukasz. No chyba ze chcesz poświęcić na to co najmniej kilkadziesiąt tysiącleci.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • brumbak111 Re: dygresja o zdrowym odżywianiu 19.07.13, 19:42
                losiu4 napisał:

                > te hamerykańskie specjalisty i dietetyki to dla mnie typowi "amerykańscy naukow
                > cy". Ileż to oni już wolt nawykonywali, a wszystko oczywioście poparte "badania
                > mi". Szczególnie popularna u nich zabawą w te klocki są dziedziny humanistyczne
                > (psychologia i takie tam) oraz właśnie taka dietetyka.
                .
                mało wiesz
                i masz uprzedzenia
                swiadczy to zabieg erystyczny etykietowamnia
                "hamerykanski|" to taki mrugniecie do publisi- wiadomo o co chodzi

                a wiesz cos o polskich dietetykach i ich badaniach

                którzy dla ciebie sa bardziej miarodajni amerykańscy czy polscy


                Chcą się trawą napychać
                > - niech się napychają. Biologii natomiast pan nie oszukasz. No chyba ze chcesz
                > poświęcić na to co najmniej kilkadziesiąt tysiącleci.
                .
                pomyliło ci się z paszami dla bydła

                tu nie chodzi o napychanie trawą

                ale widac, że lubisz ze swadą wypowiadać się na temat w którym nie posiadasz elementarnej orientacji.

                Pozdrawaim
      • al-szamanka Re: Wegetarianski bolszewizm? 16.07.13, 08:56
        mariner4 napisał:
        > Drogą ewolucji staliśmy się cz
        > ęściowymi drapieżnikami. Żadne zaklęcia tego nie zmienią. Wskazuje to po prostu
        > budowa naszego przewodu pokarmowego

        Hm, czytałam wręcz przeciwnie, a mianowicie, że to właśnie budowa naszego przewodu pokarmowego wskazuje na to, że jesteśmy typowymi wegetarianami. Niemniej rozumiem, że każdy czyta i cytuje te informacje, które popierają jego postawę. Ja też.
        > Każdy anatom to powie. Tylko dlatego, że jedliś
        > my mięso mogliśmy wykształcić mózgi, jakie mamy.

        Nie każdy. Ten nie opłacany przez przemysł mięsny i bez strachu, że nauka uzna go za heretyka(viede Kopernik) powie zupełnie coś innego.

        > Ogólnoświatowy zakaz jedzenia mięsa to by była tra
        > giczna klęska głodu całej ludzkości.

        Nieprawda. Dowodzi tego zakaz hodowli w Danii podczas drugiej wojny światowej, gdzie jedynym sposobem przeciwdziałania klęsce głodu okazało się przeznaczenie wszystkich plonów na wyżywienie człowieka. Dania przetrwała, zdrowa!, bo dodatkowym skutkiem ubocznym był gwałtowny spadek wszystkich zachorowań dręczących dzisiaj przebiałkowione społeczeństwa.
        • losiu4 Re: Wegetarianski bolszewizm? 16.07.13, 12:19
          podczas hołodomoru ludzie jedli korę z drzew i też żyli. Przynajmniej niektórzy. A ci cio przeżyli odznaczali sie faktycznie zdrowotnością. Co nie znaczy że to dieta-cud.

          Pozdrawiam

          Losiu
        • ayran Re: Wegetarianski bolszewizm? 16.07.13, 13:45
          al-szamanka napisała:

          > Hm, czytałam wręcz przeciwnie, a mianowicie, że to właśnie budowa naszego przew
          > odu pokarmowego wskazuje na to, że jesteśmy typowymi wegetarianami.

          Nie wiem gdzie to czytałaś, ale znacząca część populacji nie jest w stanie normalnie żyć bez witaminy B12. Współcześnie oczywiście możńa ją suplementować, ale w czasach kiedy wyewoluował człowiek (bądź też został poczęty w Akcie Stworzenia) jedynym jej dostępnym źródłem były zwierzęta, zwłaszcza ich wnętrzoności (choć sama witamina jest wytwarzana przez bakterie). Oczywiście nie jest też prawdą, że jesteśmy drapieżnikami - człowiek to zwierzę w pełni znaczenia tego słowa wszystkożerne.
    • corastara [...] 15.07.13, 21:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • chateau Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 15.07.13, 23:21
      Tym bardziej, że polski chłop ma w dupie ustawę.
      Nasypie trocin w obejściu, zadźga na nich świniaka i tyle.

      Zresztą ubój to niejedyna okazja do zadania cierpienia :(
      • man_sapiens Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 15.07.13, 23:40
        Coraz mniej chłopów "ma w zagrodzie świniaka". A jeżeli ilość świń w przemysłowym chlewie nie zgadza się (urodzone i zakupione prosiaki - ilość zgłoszonych padnięć - ilość zgłoszonych "ubojów gospodarczych" - ilość świń dostarczonych do ubojni musi być = 0) to chłop ma kłopoty. Powinien mieć duże.
        • chateau Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 15.07.13, 23:50
          Realia są nieco inne. Po prostu nie rejestruje się chowu i wtedy wszystko gra.
          Przy czym bicie świni poza aspektem e(ste)tycznym w sumie niczym nie grozi. Gorzej z upolowanym dzikiem - trychinoza niemal gwarantowana.
          • magdolot Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 01:08
            A może trza poprawić życie chłopu, to znajdzie miejsce na empatię?
            Wsia spokojna, wsia wesoła?
            Bliżej natury jest okrutniej jakoś... Chyba nawet okrutniej niźli na FK...

            Po wygłoszeniu owego zastrzeżenia staję ramię w ramię z Olgą i oferuję dopłaty do dobrostanu zwierzy oraz wrzask we słusznej sprawie.
            • hummer Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 01:19
              magdolot napisała:

              > A może trza poprawić życie chłopu, to znajdzie miejsce na empatię?
              > Wsia spokojna, wsia wesoła?
              > Bliżej natury jest okrutniej jakoś... Chyba nawet okrutniej niźli na FK...
              >
              > Po wygłoszeniu owego zastrzeżenia staję ramię w ramię z Olgą i oferuję dopłaty
              > do dobrostanu zwierzy oraz wrzask we słusznej sprawie.

              Sprawa słuszna, ale jak udobruchać muzułmanów
              pl.wikipedia.org/wiki/Id_al-Adha
              Dalej nie rozumiem, dlaczego zwierzaka nie można ogłuszyć.
            • losiu4 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 08:05
              porządnie przeprowadzony ubój swiniaka to sprawa bardzio szybka. Zwierzę nie ma "okazji" by cierpieć. No chyba ze chodzi o to ze zdarza sie iż zwierzak czuje, co sie szykuje. Bo sam proces trwa bardzo krótko. Ot tyle, ile trwa uderzenie bądź strzał..

              Pozdrawiam

              Losiu
              • man_sapiens Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 10:53
                > porządnie przeprowadzony ubój swiniaka to sprawa bardzio szybka
                To żadne odkrycie. Problem w tym, że ubój "gospodarczy" rzadko jest prowadzony porządnie, zwierzę na ogół nie jest ogłuszane a jeszcze rzadziej badane przez weta.
                • losiu4 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 11:16
                  man_sapiens napisał:

                  > > porządnie przeprowadzony ubój swiniaka to sprawa bardzio szybka
                  > To żadne odkrycie.

                  ja o tym wiem. Nie wiedzą natomiast (zazwyczaj) tzw. obrońcy praw ze szczególnym uwzględnieniem piszczacych siusiumajtek po jakichś zielnonych czy innych lewych warsztatach. Co można zauważyć we wpeisach gdy gw w jakimś artykule poruszy ten lub podobne problemy.

                  Problem w tym, że ubój "gospodarczy" rzadko jest prowadzony
                  > porządnie,

                  to ktoś dziadostwo robi i niepotrzebnie męczy i siebie, i zwierzaka. Ale tak to jest jak się dyletanta do roboty bierze, a nie fachowca.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • man_sapiens Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 13:57
                    > to ktoś dziadostwo robi i niepotrzebnie męczy i siebie, i zwierzaka. Ale tak to
                    > jest jak się dyletanta do roboty bierze, a nie fachowca.

                    Ubój gospodarczy do z definicji zabijanie zwierzęcia przez chłopa, nie przez fachowca. Fachowcy od zabijania są w ubojniach, to rzemiosło, którego trzeba się nauczyć.
                    • losiu4 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 14:28
                      man_sapiens napisał:

                      > Ubój gospodarczy do z definicji zabijanie zwierzęcia przez chłopa, nie przez fa
                      > chowca.

                      chłop też moze być fachowcem od uboju. I zazwyczaj nim jest. Znaczy odpowiedni chłop. Bo to nie jest tak, że każdy po cichutku se świniaka własnym pomyślunkiem szlachtuje w komórce. Od tego jest w danej lub sąsiedniej wsi jeden - dwóch ludzi zajmujących się tymi sprawami często "od pokoleń" (i często właśnie pracującymi w rzeźni). Paru innych to fachowcy od "przetwarzania". Wiedzą co gdzie i jak. Do tego doktoratu nie trzeba i nigdy nie trzeba było, a prawdę mówiac bałbym sie narzędzia usmiercania takiemu doktorkowi dać do ręki. Już pół biedy jeśli o zwierzaka chodzi - sam by se najpewniej krzywdę zrobił.

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                      • man_sapiens Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 23:37
                        > chłop też moze być fachowcem od uboju. I zazwyczaj nim jest.
                        Skąd to wiadomo? Były jakieś badania?
                        Chłop może być też fachowcem od farmacji albo pilotowania śmigłowca. Aptekarz i pilot śmigłowca też może być fachowcem od uboju. Ale, tak samo jak chłop, nie musi, nie musi nawet wiedzieć jak się ogłusza świnię czy owcę.
                        • losiu4 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 17.07.13, 22:54
                          man_sapiens napisał:

                          > > chłop też moze być fachowcem od uboju. I zazwyczaj nim jest.
                          > Skąd to wiadomo? Były jakieś badania?

                          z doświadczenia :) Wszedzie gdzie bywałem, a bywałem dosc sporo po Polsce, nikt się nie brał za ubój świniaka jeśli sie na tym nie znał. Zawsze najmuje się jakiegoś fachowca co to niejednego uboju dokonał. Bo uwierz, naprawdę mało ludzi jest zainteresowanych w wielogodzinnym męczeniu zwierzaka. Chcą szybko mieć "problem" z głowy. Ogłuszania zazwyczaj nie ma jako odrębnej procedury. "Ogłuszenie" jest niemal równoznaczne z pozbawieniem życia bo to albo potężny cios siekierą, albo strzał ze specjalnego "pistoletu"

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                          • brumbak111 to z tym ubojem rytualnym nie jest tak źle 18.07.13, 17:15
                            losiu4 napisał:

                            >
                            > z doświadczenia :) Wszedzie gdzie bywałem, a bywałem dosc sporo po Polsce, nikt
                            > się nie brał za ubój świniaka jeśli sie na tym nie znał. Zawsze najmuje się ja
                            > kiegoś fachowca co to niejednego uboju dokonał. Bo uwierz, naprawdę mało ludzi
                            > jest zainteresowanych w wielogodzinnym męczeniu zwierzaka. Chcą szybko mieć "p
                            > roblem" z głowy. Ogłuszania zazwyczaj nie ma jako odrębnej procedury. "Ogłuszen
                            > ie" jest niemal równoznaczne z pozbawieniem życia bo to albo potężny cios sieki
                            > erą, albo strzał ze specjalnego "pistoletu"
                            > Pozdrawiam
                            > Losiu

                            prawie mnie przekonałeś
                            ale wynikało by z tego że niepotrzebny ten cały raban z ubojem rytualnym
                            - przecież sa fachowcy , którzy procedurę pozyskania mięsa wykonają profesjonalnie z minimalizacją cierpienia zwierzęcia

                            Pozdrawiam
                            • losiu4 Re: to z tym ubojem rytualnym nie jest tak źle 19.07.13, 23:51
                              widzisz... wyglada na to że nie widziałeś swiniobicia ani nie potrafisz pomyśleći. Doświadczenia Ci nie przydam i obrazków nie pokażę, ale pomyślunkowi mogę pomóc. Wytęż wie mózgownicę i odpowiedz sobie na pytanie co trwa krócej i ma szansę być mniej bolesne: smierć zadana za pomocą specjalnego "pistoletu" i strzału w głowę, czy smierc zadawana za pomocą "podrzynania gardła"?

                              Pozdrawiam

                              Losiu
    • losiu4 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 07:58
      ja tam nic nie mam przeciw temu by zwierzątka uśmiercać można było szybko i bezboleśnie. Po co toto ma się męczyć jak nie musi?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • brumbak111 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 18:11
        losiu4 napisał:

        > ja tam nic nie mam przeciw temu by zwierzątka uśmiercać można było szybko i bez
        > boleśnie. Po co toto ma się męczyć jak nie musi?
        > Pozdrawiam
        > Losiu
        .\
        i jak piszesz , sprawa ta nie budzi w tobie emocji

        na pewno tak jest

        należysz to jakiegos małego procentu ludzi których zabijanie zwierząt nie rusza

        ale wiekszosc wspołczesnych ludzi w krajach cywilizowanych
        wzdraga sie przed zabijaniem
        -m wola tego nie widzieć i nie byc swiadkiem zabijania gdyż
        źle wpłynełoby to na ich psychikę

        ( pytanie filozoficzne: jak to jest że po dziesiatkach tysiecy lat gdy czlowiek zabijał zweirząta nadal ma opory psychiczne by to robic ?)

        Jak uważasz Łosiu -od której klasy można by zabrac uczniów na wycieczkę do rzeźni aby zobaczyli produkcję żywca i aby obeszło się bez traumy.

        Pozdrawiam
        • losiu4 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 20:23
          brumbak111 napisał:
          > należysz to jakiegos małego procentu ludzi których zabijanie zwierząt nie rusz
          > a

          rusza o tyle, że uwazam iż:
          1. Nie należy zabijać bez potrzeby
          2. Jak już jest potrzeba, to robić to tak, by zwierzę się nie męczyło, bo i po co?

          jak już chcesz je zabierać na takie wycieczki, to od wieku od którego chciałbyś je zabierać na ogladanie "drastycznych" operacji. Nie wiem... grzebanie skalpelem w oku albo pokaz wybebeszonych jelit...

          Pozdrawiam

          Losiu
          • brumbak111 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 17.07.13, 22:36
            losiu4 napisał:


            > jak już chcesz je zabierać na takie wycieczki, to od wieku od którego chciałbyś
            > je zabierać na ogladanie "drastycznych" operacji.
            .
            ja ?
            ja uważam, że bycie przy zabijaniu zwierząt
            to przeżycie traumatyczne - także dla wiekszości dorosłych

            dzieci za to mozna zabrać bez obawy na wycieczkę do zakładu przerobu warzyw,
            gdzie krojone sa ogórki pomidory, obierana ze skóry fasolka itd.
            • losiu4 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 17.07.13, 22:57
              brumbak111 napisał:

              > dzieci za to mozna zabrać bez obawy na wycieczkę do zakładu przerobu warzyw,
              > gdzie krojone sa ogórki pomidory, obierana ze skóry fasolka itd.

              więc rozumiem że zgadzamy się iż na pewne przykre wycieczki dzieciaków sie nie zabiera :)
              Swoją drogą ciekawe co będzie gdy dzieciaki sobie uświadomią ze rosliny to też zywe stworzenia... tyle ze nie kwiczą ani nie sika z nich krew podczas krojenia.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • brumbak111 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 18.07.13, 17:12
                losiu4 napisał:


                > Swoją drogą ciekawe co będzie gdy dzieciaki sobie uświadomią ze rosliny to też
                > zywe stworzenia... tyle ze
                nie kwiczą ani nie sika z nich krew podczas krojenia
                > Pozdrawiam
                > Losiu
                .
                tylko tyle ?
                nie uważałeś na biologii w szkole
                rośliny nie mają układu nerwowego ani mózgu

                Pozdrawiam
                • losiu4 Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 20.07.13, 00:00
                  brumbak111 napisał:

                  > tylko tyle ?
                  > nie uważałeś na biologii w szkole
                  > rośliny nie mają układu nerwowego ani mózgu

                  no i co z tego że nie mają? Jakoś wcale im to nie przeszkadza ani kurczyć liści podczas czesto bezskutecznej próby uniknięcia ognia, ani reagować gdy jakiś robal je żre, ani ostrzegać "współplemieńców" ze dzieje się coś złego... I to imaginuj sobie waść - wszystko to bez mózgu robią :) Jednokomórkowce, czyli stworzenia które siłą rzeczy zadnych tkanek, a już na pewno nerwów, mieć nie mogą reagują na najrózniejsze bodźce, a na te przykre dla siebie reagują oddalaniem się od źródła nieprzyjemności. Myślisz ze jakby ich nic nie "bolało' to by uciekały od nich? Czas wyjść z bajek dla dzieci i uproszczeń zapodawanych w podstawówce i poczytać coś poważniejszego :)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
    • allspice Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 11:09
      Faktyczne,to dobra sytuacja dla obrońców zwerząt,którzy walczą o prawa dla zwierząt -
      w tym dla porzucanych,maltretowanych psów,kotów,niedożywionych,bestialsko traktowanych koni...Miejmy nadzieję,że to będzie akcja stała ,a nie tylko okazjonalna ,podyktowana politycznymi względami.
      • chateau Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 12:15
        Każdy dźwiga tyle ile daje radę. Ważne, żeby choćby zauważyć problem, a tak się właśnie dzieje przy tej właśnie okazji.
      • olga_w_ogrodzie Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 16:00
        allspice napisała:

        > Faktyczne,to dobra sytuacja dla obrońców zwerząt,którzy walczą o prawa dla zwie
        > rząt -
        > w tym dla porzucanych,maltretowanych psów,kotów,niedożywionych,bestialsko trakt
        > owanych koni...Miejmy nadzieję,że to będzie akcja stała ,a nie tylko okazjonaln
        > a ,podyktowana politycznymi względami.

        hę ?!
        domniemanie, że okazjonalna akcja ?
        zastanawianie się czy nie względy polityczne ?
        miejmy nadzieję, że stała akcja ?!

        przecież o zakaz uboju rytualnego obrońcy zwierząt starali się przez lata.
        i ten zakaz był.
        teraz sprawa wróciła, bo się rzeźnikom zachciało legalizację przywrócić.
        a stałe starania fundacji, organizacji, indywidualnych ludzi o prawa zwierząt w dziedzinach najprzeróżniejszych - lobbowanie, gdzie się da ?
        jeśli masz nadzieję, że akcja stała, to mówię - akcji stałych jest wiele.
        chcesz wzmocnić nadzieję, że będą trwały - pomóż nam.

    • ayran Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 13:39
      Osobiście uważam, że cierpienia zwierzęcia ubijanego w sposób "nierytualny" są w większości przypadków zbliżone. Nie mówię tu o przypadku klatek obrotowych, bo to akurat szczególny rodzaj barbarzyństwa, moim zdaniem w żaden sposób niedający się uzasadnić czy to zasadami szechity, czy halal.
      Przy uboju rytualnym konanie całkowicie prawidłowo przez najsprawniejszego rzeźnika potraktowanej krowy trwa kilka minut, ale na przykład owcy - o wiele krócej.
      Krowa w klatce obrotowej wykrwawia się szybciej, ale doznaje o wiele większych cierpień, z wyłamywaniem stawów włącznie.
      Z kolei w uboju przemysłowym fikcją jest izolowanie zwierząt, a właśnie to, że zwierzęta bezpośrednio przed własną śmiercią doświadczają śmierci zwierzęt tuż obok - jest dla nich źródłem jeszcze większego stresu, niż sam ból. Dobrego rozwiązania nie ma, bo nie każdy człowiek może zachować zdrowie na bazie samego białka roślinnego.
    • olga_w_ogrodzie Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 16:03
      pragnę szczerze pomóc ministrowi Boniemu, by czasu zbędnie nie tracił i nie robił "ekspertyz" w sprawie dopuszczalności uboju rytualnego w Polsce dla niewielkich mniejszości.
      przypomnę, że, by i to mogło mieć miejsce, musiałaby zostać zmieniona ustawa o ochronie zwierząt - a taką właśnie propozycję zmiany tej ustawy, Sejm dopiero co odrzucił.
      zatem już nie ma czego ekspertyzować.
      • olga_w_ogrodzie Re: Sytuacja polityczna idealna dla obrońców zwie 16.07.13, 16:06
        Dorota Wiland :

        W związku z uruchomioną (znowu!) kampanią DEZINFORMACJI co do obecnego stanu prawnego, informuję:

        UBÓJ RYTUALNY BEZ OGŁUSZANIA JEST OBECNIE W POLSCE ZAKAZANY!

        I żadne pitolenia dziennikarzy, prawników i kompletnie niezorientowanych, za to chętnie powtarzających zasłyszane plotki, polityków nie mogą tego zmienić. Także prawnicy RCL i przestraszony reakcją Żydów minister Boni mogą sobie wydawać dowolne ekspertyzy. Wszystkie one mają tyle mocy prawnej, co zeszłoroczny śnieg...

        W POLSCE OBOWIĄZUJE WYŁĄCZNIE WYKŁADNIA TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO!
        A ona jest następująca:
        "6.4. Mając na uwadze przedstawioną sytuację prawną, konieczne jest podjęcie przez właściwe organy państwowe Rzeczypospolitej Polskiej rozstrzygnięcia co do dopuszczalności albo co do zakazu uboju rytualnego w Polsce od 1 stycznia 2013 r. W razie utrzymania zakazu takiego uboju, jaki wynika z ustawy o ochronie zwierząt w brzmieniu obowiązującym w dniu wydania niniejszego wyroku, wymagane jest powiadomienie o tym Komisji Europejskiej w trybie art. 26 ust. 1 albo art. 26 ust. 2 lit. c rozporządzenia Rady nr 1099/2009." (uzasadnienie do wyroku TK z 27.11.2012)

        Polska powiadomiła KE o utrzymaniu zakazu, a zatem zgodnie z wykładnią TK ubój rytualny bez ogłuszania jest w Polsce bezwzględnie zakazany. Zmiana takiego stanu prawnego wymaga zmiany ustawy o ochronie zwierząt, a taka propozycja została właśnie przez polski Sejm, zdecydowaną większością głosów, odrzucona. Koniec i kropka.

        Nie dajcie się zwieść. Nie dajcie się zmanipulować. Dementujcie te podłe pogłoski o rzekomej dopuszczalności uboju rytualnego w oparciu o jakiekolwiek ustawy o gminach wyznaniowych! Strona przeciwna nie raz już udowodniła, że w dezinformacji i manipulacji nie cofną się przed niczym. My zaś nie cofniemy się w naszym przekonaniu, że ubój zwierząt bez ogłuszania jest w cywilizowanym kraju niedopuszczalny w jakichkolwiek okolicznościach (stanowisko Europejskiej Federacji Lekarzy Weterynarii).

        Więcej szczegółów na moim profilu: www.facebook.com/dorota.wiland/posts/647789528566544
        www.facebook.com/dorota
        www.facebook.com/dorota.wiland/posts/647789528566544www.facebook.com

    • tanebo Powiedzcie to lwu 17.07.13, 22:52
      Nie ma możliwości wykluczenia diety z mięsa. Choćby z powody B12. Nie ma jednak powodu by zwierzęta zabijać okrutnie. Zresztą ludzie są stosunkowo mało okrutni. Wilki często pożerają ofiarę gdy jeszcze żyje. Z prostego powodu. Sam chcą przeżyć. Natomiast wegafaszyzm prowadzi do takich wynaturzeń.
      • dr.krisk Re: Powiedzcie to lwu 17.07.13, 22:57
        tanebo napisał:

        > Natomiast wegafaszyzm prowadzi do takich wynaturzeń.
        A co to ma wspólnego z wegetarianizmem i faszyzmem?????
        • losiu4 Re: Powiedzcie to lwu 17.07.13, 22:59
          dr.krisk napisał:

          > A co to ma wspólnego z wegetarianizmem i faszyzmem?????

          moze to ze pan Hitler był wege?

          pozdrawiam

          losiu
        • tanebo Re: Powiedzcie to lwu 17.07.13, 23:07
          Dużo. W postaci infantylizacji zwierząt. Podam przykład z życia. Rolnik ma hodowlę jeleni. W tym kilka byków. Byk jelenia to duże bydle. Może zabić. Zwłaszcza gdy jest w rui. To dzikie, niebezpieczne zwierzę. I podczas rui taki byk ucieka z hodowli. Niszcząc przy okazji ogrodzenie. Rolnik naprawia ogrodzenie. Byka spisuje na straty. Byk hasa jakiś czas na wolności, szuka konkurentów. Ale jego łanie są za ogrodzeniem. Niszczy je od czasu do czasu usiłując się dostać do łań. I co z nim zrobić? Wpuścić nie można za ogrodzenie bo to dzikie zwierzę, ucieka na widok ludzi. Łanie też mogą uciec. Odłowić nie można, to nie takie proste. Trzeba podejść na kilkanaście metrów, weterynarz musi podać leki, połowa odławianych w ten sposób zwierząt umiera. Nie można legalnie odstrzelić bo to nie zwierzę łowne. Rolnik występuje więc do sądu o zgodę na odstrzał. A sędzia... odmawia bo "przecież można zwierzątko złapać i zaprowadzić do zagrody". Większość ludzi widziało świnię w plasterkach w sklepie.
          • olga_w_ogrodzie Re: Powiedzcie to lwu 18.07.13, 01:15
            tanebo napisał:

            > Dużo. W postaci infantylizacji zwierząt. Podam przykład z życia. Rolnik ma hodo
            > wlę jeleni. W tym kilka byków. Byk jelenia to duże bydle. Może zabić. Zwłaszcza
            > gdy jest w rui. To dzikie, niebezpieczne zwierzę. I podczas rui taki byk uciek
            > a z hodowli. Niszcząc przy okazji ogrodzenie. Rolnik naprawia ogrodzenie.

            to cham.
            ucieka na wolność, wzywa go instynkt i jeszcze nie pomaga w naprawie ogrodzenia.
            co za świnia z tego jelenia byka.
            • 3.ndd Re: Powiedzcie to lwu 19.07.13, 19:05
              fzp.net.pl/judaizm/porozmawiajmy-o-zabijaniu
              Prawda o uboju rytualnym.
              Nigdy nie za póżnosię uczyć (jeśli się chce).
          • white_lake Re: Powiedzcie to lwu 18.07.13, 02:04
            a po co rolnikowi hodowla jeleni? dzikich, jak sam piszesz, zwierząt, zoo chce założyć?
            • olga_w_ogrodzie Re: Powiedzcie to lwu 18.07.13, 04:01
              jelenie są od tego, by nie były w lesie.
              a te, które są, by pozabijać z gorącej potrzeby :

              1/głód przyleśnych ludzi
              2/chłod i wstyd związany z nagością, to trzeba założyć skórę
              3/oraz jakiegoś tam dziadygi niedowartościowanie : musi mieć fot ze swą stópką na
              karku martwego jelenia dziarsko postawioną oraz urżniętą głowę jelenia z rogami na ścianie,
              licząc na to, że ludzkie samice zobaczą, powiedzą :- Och ty, mój bohaterze - i uchylą rąbka szlafroczka czy innej płachty.

              a gdy już jelenie wybiją,
              to będą krzyczeć o zagrożeniu gatunku.
              i się będzie zbierać na azyle jeleniowe,
              żeby wyhodować, wypuścić, bo trza mieć do kogo strzelac.
              resztki słoni też z czasem wszystkie się uwięzi,
              wpakuje do zoo i będzie przekonywać, że to
              dla ich dobra.
              i tak sempre per sempre.
Pełna wersja