Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach.

IP: 217.67.195.* 21.08.01, 16:59
W znanej krakowskiej chińskiej restauracji zamiast królika podaje się szczura.
Celowo nie podaję nazwy bo nie chodzi o tę konkretną restaurację tylko o to że
dzieje się tak w większości tych miejsc. Przede wszystkim to przykrywki dla
chińskich triad (przemyt ludzi, hadel żywym towarem i organami). A co do
kulinariów w Chinach przed restauracjami siedzą psy uwiązane na sznurkach - to
nie psy klientów tylko psy dla klientów. Wchodząc wybiera się psa któremu potem
Chińczyk podżyna gardło i podaje na stół. Moja znajoma wybrała w ten sposób
psa, ale zabrała go do Polski. Ten pies, nie to że jest jej wierny, on po
prostu jest jak cień nie odstępuje jej na krok. Sam mam psa i bardzo go kocham
dlatego Chińczykami się brzydzę i nie jest to jedyny powód bo oni znacznie
gorsze rzeczy robią z ludźmi. Wszystkich którzy myślą podobnie proszę :
omijajcie chińskie restauracje i tępcie tę nację gdzie się da.
    • Gość: emem Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.ts.pl 21.08.01, 17:08
      Polowicznie masz racje. Kocham psy i tez potepiam chinczykow za ten proceder.
      Bardziej oburza mnie jednak nieposzanowanie praw czlowieka w tym kraju.
      Wracajac do konsumpcji - co kraj to obyczaj - sprobuj naklonic niemca zeby
      zjadl tatara z jajeczkiem (pycha!!!)- predzej zwymiotuje na sam widok niz zje -
      surowe mieso z surowym jajkiem FUUUU. Co do kuchni chinskiej jest bardzo dobra,
      krewetki, kalmary, pycha. A jesli juz chodzi o zabijanie to sam widzialem w TVP
      magazyn kulinarny w ktorym ten facio z krakowa (zapomnialem jak sie nazywa)
      wrzucal do wrzatku zywe raki a one wydawaly z siebie piski. No myslalem ze go
      walne (gdybym mogl).
      • Gość: emilian Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.efekt.pl 22.08.01, 13:45
        Gość portalu: emem napisał(a):

        > A jesli juz chodzi o zabijanie to sam widzialem w TVP
        >
        > magazyn kulinarny w ktorym ten facio z krakowa (zapomnialem jak sie nazywa)
        > wrzucal do wrzatku zywe raki a one wydawaly z siebie piski. No myslalem ze go
        > walne (gdybym mogl).

        Oczywiscie powinien je najpierw uspic.

    • Gość: Antylewy Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.houston-18-19rs.tx.dial-access.att.net 21.08.01, 17:15
      Jest to czescia ich kultury. Maja specjalne farmy tych psow i tylko jedna rasa
      jest przenaczana na mieso. Nie kazdy to mieso spozywa. Wiekszosc chinskich
      restauracji to zdrowe i wspaniale jedzenie.
      • Gość: M28 Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 217.67.195.* 21.08.01, 18:41
        Dla mnie to nie kultura ale zwykłe barbarzyństwo. Co do gustów kulinarnych nie
        ma co dyskutować. Ja mam wyrobioną opinię.
      • Gość: snajper Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.waw.cdp.pl 21.08.01, 19:12
        Gość portalu: Antylewy napisał(a):

        > Jest to czescia ich kultury. Maja specjalne farmy tych psow i tylko jedna rasa
        > jest przenaczana na mieso. Nie kazdy to mieso spozywa. Wiekszosc chinskich
        > restauracji to zdrowe i wspaniale jedzenie.

        Psie mięso to też zdrowe i wspaniałe jedzenie. Czy krowa lub świnia to >gorsze<
        zwierzę niż pies ? Wolno je zabijać i zjadać a psa nie ?

        • Gość: Dudus Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 213.98.114.* 21.08.01, 22:17
          Czy M28 to nr pokoju w domu wariatow.Ludzie wy myslicie co wy piszecie ?Gdzie
          sa szczury wielkosci krolika ,w bajkach ? Zaraz sie zacznie histeria postow o
          kuchni cyganskiej,mongolskiej ,afrykanskiej itpKto was prosi o odwiedzanie
          cudzoziemskich restauracji. Oczywiscie jak to na forum jedni o psach i
          szczurach a drudzy w tym samym tonie o prawach czlowieka.Stuknijcie sie w
          makowki -juz nie macie czym sie przejmowac tylko kulinariami chinskimi?
        • Gość: M28 Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 217.67.195.* 22.08.01, 11:57
          Coś jeść trzeba. Natomiast wg twojej logiki równie dobrze można stwierdzić że
          ludzkie mięso tak samo jak inne nadaje się do spożycia. Od razu widać w twojej
          diecie brak potasu.
          • Gość: snajper Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.waw.cdp.pl 23.08.01, 14:09
            Gość portalu: M28 napisał(a):

            > Coś jeść trzeba. Natomiast wg twojej logiki równie dobrze można stwierdzić że
            > ludzkie mięso tak samo jak inne nadaje się do spożycia. Od razu widać w twojej
            > diecie brak potasu.

            Oczywiście, że się nadaje. Już to wielokrotnie sprawdzano. W tej chwili jedynie
            tabu kulturowe broni nam spożywania ludzkiego mięsa. Choć w sytuacjach
            ekstremalnych i to tabu jest czasami łamane. Chyba zgodzisz się, że stwierdzenie
            >ludzkie mięso nie nadaja się do spożycia< jest stwierdzeniem fałszywym.
            Pozdrawiam.

    • Gość: ar Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 22.08.01, 01:52
      Wyjedź na wieś. Zobaczysz, co jedzą Polacy. Coraz mniej bezpańskich psów biega
      po drogach. Nie trzeba być Chińczykiem, żeby korzystać z takich przysmaków.
      • Gość: M28 Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 217.67.195.* 22.08.01, 11:51
        taaa, polska wieś to temat na specjalne forum. Zgadzam się i pozdrawiam
    • Gość: zyx Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.rdu.bellsouth.net 22.08.01, 05:00
      Ryje swinskie vel salceson to wlasnie dla takich faszystowskich, nietolerancyjnych ciemniakow jak ty
      wymyslili.

      Gość portalu: M28 napisał(a):

      > W znanej krakowskiej chińskiej restauracji zamiast królika podaje się szczura.
      > Celowo nie podaję nazwy bo nie chodzi o tę konkretną restaurację tylko o to że
      > dzieje się tak w większości tych miejsc. Przede wszystkim to przykrywki dla
      > chińskich triad (przemyt ludzi, hadel żywym towarem i organami). A co do
      > kulinariów w Chinach przed restauracjami siedzą psy uwiązane na sznurkach - to
      > nie psy klientów tylko psy dla klientów. Wchodząc wybiera się psa któremu potem
      >
      > Chińczyk podżyna gardło i podaje na stół. Moja znajoma wybrała w ten sposób
      > psa, ale zabrała go do Polski. Ten pies, nie to że jest jej wierny, on po
      > prostu jest jak cień nie odstępuje jej na krok. Sam mam psa i bardzo go kocham
      > dlatego Chińczykami się brzydzę i nie jest to jedyny powód bo oni znacznie
      > gorsze rzeczy robią z ludźmi. Wszystkich którzy myślą podobnie proszę :
      > omijajcie chińskie restauracje i tępcie tę nację gdzie się da.

      • Gość: M28 Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 217.67.195.* 22.08.01, 11:47
        Przeprowadź się do Chin pacyfisto. Tam twoje poglądy docenią i nie będziesz
        musiał jeść żadnego mięsa. Tacy jak ty w Chinach gryzą trawę i dlatego z tym
        krajem się wszyscy liczą.
    • Gość: kasia Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 195.187.102.* 22.08.01, 10:11
      Chińska tradycja kulinarna jest niewątpliwie różna od
      europejskiej i pewne podawane tam potrawy są dla
      Europejczyka nie do przyjęcia, ale nikt nikogo nie
      zmusza do jedzenia "chińszczyzny". Co do podawania
      szczurów zamiast królików w krakowskiej restauracji to
      powątpiewam - komu by sie chciało takie sztuki robić,
      poza tym szczury są od królików na ogół mniejsze.
      Zresztą znawca kulinariów od razu poznałby, że to nie
      jest mięso królicze i sprawa by się wydała. Jesli
      chodzi o Chiny, to biorąc pod uwagę tamtejsze
      podejscie do praw człowieka ja za tym państwem też nie
      przepadam (delikatnie mówiąc). Ale chińskich
      emigrantów może by się nie czepiać - wielu musiało
      opuscić swoją ojczyznę z racji przesladowań jakich tam
      doznali lub trudnej sytuacji ekonomicznej. Co do
      podawania psów w restauracjach, to pare lat temu
      ogladałam w niemieckiej telewizji film o knajpach w
      Niemczech i Szwajcarii (nie chińskich, tylko
      europejskich i prowadzonych przez Europejczyków -
      podkreslano to wyraxnie) w których podaje się psie
      mięso. Na dodatek jest to mięso psów zabitych w bardzo
      okrutny i bolesny sposób (np. długotrwałe okładanie
      kijem), tak, aby pies przed smiercią wydzielił jak
      najwięcej adrenaliny. Duża zawartosć adrenaliny w
      mięsie ma być swietnym srodkiem na podtrzymanie
      meskich sił witalnych i jest przyczyną, dla której
      zamożni starsi panowie z Europy Zachodniej korzystają
      z takich knajp. Film wyglądał na dobrze
      udokumentowany, pokazywano nawet nakręconą ukrytą
      kamerą scenę mordowania psa (widziałam tylko początek,
      potem mnie zemdliło). Niestety każda kultura ma swoje
      patologie kulinarne, nie tylko chińska.
      • Gość: M28 Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 217.67.195.* 22.08.01, 11:53
        Ja trudem przeczytałem nawet Twój opis. To że Europa Zachodnia jest
        zdegenerowana jest faktem. Mimo to wolę 40 razy bardziej Europę od Chin.
        Pozdrawiam
        • Gość: Michal Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.telia.com 22.08.01, 12:12
          Nie nie tylko w SZwecji tez. Kiedys zrobiono kontrole niespodziewana w jednej
          z restauracji i co sie okazalo w piwnicy mieli w lodowkach wypatroszone bez
          skory piekne szczury. Podane przyprawione lepiej smakuja niz kurczaki.Jadlem
          slimaki jadlem zaby,balem sie jak ognia pierwszy raz w eleganckiej knajpie w
          Belgi.Kiedys mialem okazje byc w gluchym lesie i kolega z piechoty morskiej
          mowi nie przejmuj sie tu jest kupa zarcia, wzial podniosl pierwszy lepszy duzy
          glaz a tam takie czarne slimaki w slinie. Powiedzial miedlac jezorem i
          przelykajac jednego bierz one maja duzo protein przezyjemy inaczej opadniemy z
          sil na wodzie nie pojedziemy daleko. Zarlem surowe slimaki swietnie sie
          czulem . Od tamtej pory nigy nie zagladam w maliny , oprocz
          piatkow.Pamietajicie ile rodakow zawdziecza zycie szczurom , ktore sluzyly za
          podstawe proteinowa w ruskich lagrach.Od Chinczykow wiele sie mozemy nauczyc sa
          okrutni jak wszystkie nacje azjatyckie, ale tak jak Oni i ONe kochaja nikt z
          bialych nie potrafi. Dlatego niemozemy im dorownac. Wiecie co Oni onas mowia ,
          ze europejczycy sa barbazyncami jesli chodzi o sex. To jest prawda. Serdecznie
          pozdr. Michal
        • Gość: kasia Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 195.187.102.* 22.08.01, 13:39
          Polemizowałabym. W Azji (bo nie tylko w Chinach
          jedzą psy)jedzenie różnych rzeczy nie do
          zaakceptowania dla Europejczyka ma uzasadnienie w
          tradycji - bieda i ciężkie warunki powodowały, że
          ludzie jedli (i gdzieniegdzie nadal jedzą) co się
          dało, w tym robactwo na przykład.
          Moi znajomi byli w Korei Północnej - tam pies to
          rzadko spotykany przysmak, ludzie umierają z głodu, bo
          nawet trawę już zjedli. Nb. ci moi znajomi nabyli
          w Korei i przywieźli do Polski psa, którego
          Koreańczycy planowali zjesć. W przypadku zamożnych
          Europejczyków konsumpcja psiego mięsa to chora
          fanaberia. Czy koniecznie trzeba dokonywać jakichs
          porównań kto tu lepszy, kto gorszy? Moja babcia
          opowiadała mi kiedys, ze zaraz po wojnie nagminnie
          sprzedawano psie mięso, oczywiscie nie informując
          kupującego co to jest. Ludzie nawet specjalne "testy"
          mieli opracowane, żeby to sprawdzać, podobno jak sie
          włożyło takie mięso do zimnej wody, to jakis
          specyficzny tłuszcz się na niej zaczynał unosić. Ale
          byli i tacy, co nie sprawdzali. Europa też ma niejedno
          na sumieniu - vide przewóz zwierząt rzeźnych, one
          cierpią nie mniej niż te mordowane psy. A co powiesz o
          koniach, które po latach ciężkiej pracy dla człowieka
          odsyła się do rzeźni - konina to przysmak w wielu
          krajach europejskich. A kiełbasa z nutrii (prawie jak
          szczur, tylko większy i hodowlany)? A mnie nią
          częstowano wcale nie w "zdegenerowanej" Europie Zach.,
          tylko w Polsce jak najbardziej. Jak już napisałam,
          Chiny to dla mnie państwo koszmar, ale jeżeli chodzi o
          kulinaria, to Polacy też by się w piersi mogli
          uderzyć. Pamiętasz jaka była afera i oburzenie, kiedy
          zaproponowano zakaz tuczenia gęsi na wątróbki? Fakt,
          to "zdegenerowana Europa" to je, ale Polak wpycha gęsi
          rurę do żołądka i pakuje konie na ciężarówę, skazując
          je na koszmarne cierpienia. Do tego możnaby dołożyć
          polskie rzeźnie - mam przyjaciółkę weterynarza,
          opowiadała mi niejedno. Zanim zaczniemy krytykować
          innych warto może byłoby sie we własne piersi uderzyć.
          • Gość: M28 Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 217.67.195.* 22.08.01, 14:19
            Biję się w moją umięśnioną pierś Kasiu. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem
            koniny i gęsich wątróbek. Zgadzam się, że trudno tu wartościować kto więcej
            bólu zadaje zwierzętom. Cierpienie jest cierpieniem. Mam nadzieję, że nadejdą
            czasy kiedy będzie możliwa syntetyczna produkcja zwierzęcego białka, równie
            dobrego jak naturalne. Myślę że taka dyskusja może się temu przysłużyć.
            Pozdrawiam
    • Gość: cccc Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.*.*.* 22.08.01, 18:30
      Chinskie psy vs. polskie przywiazane do budy, nigdy nie wyprowadzane na spacer
      czesto bez wody w upalne dni. Bite i kopane.
    • Gość: snajper Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.waw.cdp.pl 23.08.01, 14:35
      1. Psy, szczury i inne mięsko.
      Nie rozumiem co za różnica z jakiego zwierzęcia mięso jemy ? Albo bądźmy
      przeciwnikami zabijania i zjadania zwierząt, ale wtedy zostaje nam jedynie
      wegertarianizm. Albo akceptujmy jedzenie mięsa, ale wtedy nie dzielmy zwierząt
      na te które kochamy i te które jemy. A przynajmniej nie narzucajmy innym
      takiego podziału. Niech każdy je to, na co ma ochotę. Pewien człowiek został
      skazany za zjadanie psów. Podciągnięto to pod paragraf o znęcaniu sie nad
      zwierzętami - bo je zabijał. A co, miał je jeść żywcem ?

      2. Gusta kulinarne.
      Nie kręćmy nosami na gusta innych. Popatrzmy co jemy: zepsute mleko (zsiadłe),
      zepsutą kapustę (kwaszoną), zepsute ogórki (kwaszone). W wielu państwach Europy
      na myśl o zjedzeniu takich cymesów ludzie dostają mdłości. Grzyby także nie są
      potrawą ogólnie tam uważaną za nadającą się do jedzenia (poza truflami).

      Pozdrawiam.
      • Gość: MMM Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 192.168.5.* / *.uznam.net.pl 23.08.01, 16:31
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > 2. Gusta kulinarne.
        > Nie kręćmy nosami na gusta innych. Popatrzmy co jemy: zepsute mleko (zsiadłe),
        > zepsutą kapustę (kwaszoną), zepsute ogórki (kwaszone). W wielu państwach Europy
        > na myśl o zjedzeniu takich cymesów ludzie dostają mdłości. Grzyby także nie są
        > potrawą ogólnie tam uważaną za nadającą się do jedzenia (poza truflami).
        >
        > Pozdrawiam.

        Ale zeby przyrzadzic te "cymesy" nie trzeba niczego zabijac. Chinole moga jesc
        jak dla mnie nawet zepsute gowno ale niech sie od psow odczepia.
        • Gość: snajper Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: 10.1.1.* / *.waw.cdp.pl 23.08.01, 18:19
          Gość portalu: MMM napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > 2. Gusta kulinarne.
          > > Nie kręćmy nosami na gusta innych. Popatrzmy co jemy: zepsute mleko (zsiadłe),
          > > zepsutą kapustę (kwaszoną),zepsute ogórki (kwaszone). W wielu państwach Europy
          > > na myśl o zjedzeniu takich cymesów ludzie dostają mdłości. Grzyby także nie są
          > > potrawą ogólnie tam uważaną za nadającą się do jedzenia (poza truflami).
          > >
          > > Pozdrawiam.
          >
          > Ale zeby przyrzadzic te "cymesy" nie trzeba niczego zabijac. Chinole moga jesc
          > jak dla mnie nawet zepsute gowno ale niech sie od psow odczepia.

          A szyneczkę jadasz ? A żeberka jadasz ? A parówki ? Czy sądzisz, że aby zrobić te
          specjały, to nie trzeba zabijać zwierzątek ? Czy ty myślisz, że golonkę robi się
          z kukurydzy ?
    • Gość: X-15 Re: Chińczycy jedzą psy i szczury nie tylko w Chinach. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 18:23
      A nie slyszales o placzacych prawdziwymi lzami cielakach i przerazonych
      zblizajaca sie brutalna smiercia ?
      • Gość: ++++++++ Re: Biedne zwierzeta IP: 213.98.114.* 23.08.01, 23:20
        No nareszcie mamy dyskusje o czyms jakby nas wspolnie wszystkich dotyczaca.!
        Jak zmieniaja sie obyczaje wraz z nowymi trendami dochodzacymi do
        Polski.Dawniej upadaly rzady bo ludzie wychodzili na ulice w protescie przeciw
        braku miesa! Wladze nie chcialy zabijac niewinnych swinek i krowek,nie mowiac
        o slicznych owieczkach.A narod chcial ZREC MIESO. Wszystko sie zmienilo,teraz
        juz wszystkim zal zwierzatek.Od psa do krokodyla.co rzad o tym mysli nie wiem
        bo z nimi nie rozmwiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja