Gość: Antylewy
IP: *.houston-18-19rs.tx.dial-access.att.net
21.08.01, 17:11
Jak wynika z opowiadan autentycznych swiadkow, Izaak Stolzman pochodzi rodem z
ZSRR i jest rosyjskim Zydem. Zapytuje: a kim jest nasz Prezydent? Jak wynika z
opowiadania autentycznych swiadkow, prezydent nie ma zadnej rodziny na
Wilenszczyznie, natomiast Aleksander Kwasniewski chwali sie publicznie, ze ma
tam jakas rodzine lub miejscowosci, gdzie ta rodzina mieszkala. Przeciez nosi
falszywe nazwisko, ktore zostalo zmyslone przez p. Borysewicza oraz Dulko
Albina. Proces Karny w S.W. w Slupsku II Wydzial Karny O odszkodowanie za 10
lat zeslania do ktorego przyczynil sie Zdzislaw Kwasniewski ojciec obecnego
Prezydenta Lucjan Marczyk podal do Sadu Wojewodzkiego, ze na jego osobie
dokonano przestepstwa: oskarzajac go, ze jest zdrajca ojczyzny. Zostal skazany
na 10 lat lagrow. Sad uznal zadania i racje p. Marczyka i przyznal mu
odszkodowanie 50 tys. zlotych. W moim przekonaniu i odczuciu przyznanie
odszkodowania w wysokosci 50 tys. zl jest zamknieciem ust p. Marczyka, aby
dalej nie rozrabial, bo ojcem prezydenta jest arcyzbrodniarz i morderca. Podaje
sygn. Akt II KO. 111/98 Wycinek z zbrodni Izaaka Stolzmana- Kwasniewskiego: "Na
tapete wzieto wieznia", ktory na piersi mial zawieszony Krzyz. Bartkowski kazal
zdjac krzyz, lecz przesluchiwany odmowil. Stolzman kazal Bartkowskiemu powiesic
go na haku na lancuszku od krzyza. Postawiono delikwenta na taborecie i rece i
nogi mial zwiazane, glowe przelozono za lancuszek powieszony na haku. Nastepnie
Bartkowski raptownie wyrwal lawke spod nog. Lancuszek pekl pod naprezeniem, i
jednoczesnie przecial prawdopodobnie tetnice. Krew zaczela lac sie jak
z "kranu". Po kilku minutach czlowiek nie zyl. Kazano mi pomoc wyniesc zwloki
oraz zmyc podloge. Krzyz zmywal NKWD-zista. Osobiscie slyszalem jak Stolzman
mowil do Bartkowskiego, ze krzyz ten wezmie na pamiatke do domu. Nastepnym do
przesluchania byl mlody Polak. Zwiazano mu rece i nogi oraz powieszono jak
swiniaka na haku. Obnazono dolna czesc ciala i Bartkowski szczypcami zaczal
sciskac przyrodzenie. Nastapil niesamowity krzyk bolu torturowanego czlowieka.
Stolzman kazal przerwac tortury i zapytal czy juz sobie przypomnial skad mieli
na statku narkotyki. Mlody czlowiek wskazal na malzenstwo z corka, ktorzy
prawdopodobnie mieli sie zajmowac transportem narkotykow na statki. W pierwszej
kolejnosci wzieto seniora rodu, zone i corke ze zwiazanymi rekoma i posadzono w
bliskiej odleglosci od ojca i meza. Zaczeto mu zrywac paznokcie z rak i nog,
zeby nie krzyczal, zaplombowano usta. Torturowany czlowiek kilkakrotnie mdlal.
Lamano mu palce u rak i nog, i rece. Gdy zdjeto opaske z ust Bartkowski zapytal
go czy bedzie zeznawal, odpowiedzial ze tak. (...) Izaak Stolzman zagrozil, ze
jezeli nie bedzie mowil prawdy, to zona i corka zostana zgwalcone a pozniej
zastrzelone. ... Wkrotce szerzej o zbrodniach ojca prezydenta, Izaaka Stolzmana
na Polakach, oraz inne ciekawe szczegoly. boukun http://home.t-
online.de/home/boukun/ boukun@t-online.de TOWARZYSZ STOLZMAN Autor: Jan
Krawiec. ( Uwaga "Gwiazdy Polarnej": autor nie jest bylym redaktorem
naczelnym "Dziennika Zwiazkowego".) Omal z krzesla nie spadlem, kiedy
przeczytalem w Gwiezdzie Polarnej z dnia 17 lutego artykul pod tytulem Dziecko
ziem odzyskanych! Jesli dziecko, to PRL lub PZPR, ale nie Ziem Odzyskanych! Po
pierwsze: Andrzej Krajewski pomija dzialalnosc Aleksandra Kwasniewskiego jako
czlonka Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, nie podaje nawet najmniejszej
wzmianki o jego przynaleznosci do organizacji, ktora sluzyla interesom nie
polskim, ale Zwiazku Radzieckiego. Po drugie: Andrzej Krajewski daje jak
najlepsza opinie ojcu Aleksandra Kwasniewskiego, Zdzislawowi, natomiast nic nie
wspomina o polskiej atmosferze w ich domu rodzinnym i o dzialalnosci Zdzislawa
Kwasniewskiego w Urzedzie Bezpieczenstwa PRL. Nic nie wspomina rowniez Andrzej
Krajewski o wspolpracy Zdzislawa Kwasniewskiego z placowkami NKWD, ktore
znajdowaly sie w Gross-Born (Borne Sulinowo), Bialogardzie i Ragiczu, jaka byla
jego rola w wylapywaniu zolnierzy AK, NSZ i innych organizacji, ukrywajacych
sie na terenie Pomorza Zachodniego. Zanim przedarlem sie, z narazeniem zycia,
do Niemiec Zachodnich, przez wiele lat zylem w Bialogardzie. Pamietam dobrze,
kto z ramienia NKWD kierowal dzialalnoscia miejscowego Urzedu Bezpieczenstwa.
Byl nim Zdzislaw Kwasniewski, ojciec Aleksandra Kwasniewskiego, choc wtedy
nazywano go towarzyszem Stolzmanem. Tyle juz czasu uplynelo od tych strasznych
wydarzen. Pamietam tylko trzy nazwiska zamordowanych zolnierzy AK. Najdluzej
ich przesluchiwano i zrobiono im proces pokazowy, w ktorym wzyscy przyznali sie
do popelnionych win. Byli to: Jerzy Lozinski, Stanislaw Subortowicz i Witold
Milwid. Rozstrzelano ich w obecnosci towarzysza Stolzmana - Zdzislawa
Kwasniewskiego. Towarzysz Stolzman z ramienia NKWD opiekowal sie równie¿
procesami politycznymi mlodziezy szkolnej. W Walczu odbyl sie proces uczniow:
Bogdana Szczuckiego, Mariana Basladynskiego i Feliksa Stanislawskiego, w
Bialogardzie zas proces Pszczolkowskiego i Tracza. Skazano ich na dlugoletnie
wiezienie i prace w kopalniach wegla. Oblawy na grupy zolnierzy wilenskiego
oddzialu AK majora Zygmunta Szyndzielarza ps. Lupaszka, ktore po ciezkich
walkach i duzych stratach w ludziach przedostaly sie w lasy Pomorza
Zachodniego, byly równiez nadzorowane przez towarzysza Stolzmana. Oboz
koncentracyjny NKWD w Barkenbrucke (Barkniewo) kolo Gross-Born (Borne Sulinowo)
byl obozem przejsciowym. Z tego obozu albo wywozono do Rosji, albo
rozstrzeliwano. Andrzej Krajewski zdobyl sie na okreslenie miasta Borne
Sulinowo jako: miasto ponad 20-tysieczne, calkowicie tajne. Tylko tyle, nic
wiecej. Egzekucji dokonywano okolo 5 km na polnoc od Nadarzyc, we wsi
Doderlage. Miejscowosc ta juz nie istnieje. Istnieja tylko resztki murow i
fundamenty budynkow. Ciala zakopywano w okolicznych lasach, przykrywajac je
niewypalami, a nawet minami, nastepnie zasypano groby ziemia. Towarzysza
Stolzmana mialem przyjemnosc spotkac w urzedzie bezpieczenstwa w Bialogardzie,
a po kilku latach powtornie w tym samym urzedzie, ale nazywal sie on juz
inaczej. Nowe nazwisko Stolzmana brzmialo: Zdzislaw Kwasniewski. Jako lekarz
mieszkal w Bialogardzie przy ulicy Bohaterow Stalingradu nr 10 (obecnie
Dworcowa). To tylko kilka zdan dla uzupelnienia historyjek pana Andrzeja
Krajewskiego o redaktorze Salapatku i targach, na ktore przyjezdzali ludzie
nawet z Bornego Sulinowa.