Oryginalna wykładnia.

29.07.13, 21:45
Sędzia Alina Krejza-Aleksiejuk z Sądu Rejonowego w Białymstoku uznała, że słowa "pasożytnicze ścierwa" i podobne o Czeczenach, których używał w internecie funkcjonariusz Straży Granicznej, nie znieważają i nie nawołują do nienawiści na tle narodowościowym.
    • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 29.07.13, 21:50
      Sędzia Alina Krejza-Aleksiejuk to ścierwo.
      • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 29.07.13, 22:02
        Coś często słychać o Białymstoku a minister jeszcze nie doszedł. Podobno zawrócił z drogi, bo:
        Minister przyznał też, że w przypadku zatrudnionego 21-latka, sam odezwał się do swojego pracownika. - Zdobyłem maila i zapytałem, czy byłby skłonny podjąć się pracy dla MSW - wyjaśnił. Zaznaczył też wyraźnie, że wówczas jeszcze osobiście nie znał swojego przyszłego doradcy, a jedynie kilkakrotnie o nim słyszał.
        • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 29.07.13, 22:09
          Co jest w tym bulwersującego?

          ps. dojutrek :)
          • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 29.07.13, 22:14
            ave.duce napisała:

            > Co jest w tym bulwersującego?
            To, że nie dotarł do Białegostoku a przecież dawno poszedł.
            Jeżeli 21-latek ma doradzać ministrowi to chyba lepiej ich zamienić.
            > ps. dojutrek :)
            Hi.
            • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 09:09
              remez2 napisał:

              > Jeżeli 21-latek ma doradzać ministrowi to chyba lepiej ich zamienić.

              Dlaczego?
              • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 12:19
                ave.duce napisała:

                > remez2 napisał:
                >
                > > Jeżeli 21-latek ma doradzać ministrowi to chyba lepiej ich zamieni
                > ć.
                >
                > Dlaczego?
                Aby mądrzejszy był ministrem.
                • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 12:39
                  Z czego wysnułeś wniosek, że doradca jest mądrzejszy od Sienkiewicza?
                  • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 12:56
                    ave.duce napisała:

                    > Z czego wysnułeś wniosek, że doradca jest mądrzejszy od Sienkiewicza?
                    Wiesz, rzadko się zdarza, żeby głupszy doradzał mądrzejszemu.
                    • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:00
                      Rzadko ktoś jest wszechwiedzący, dobrze, kiedy sam zna granice swoich kompetencji i do różnych spraw zatrudnia doradców-specjalistów.
                      • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:08
                        ave.duce napisała:

                        > Rzadko ktoś jest wszechwiedzący, dobrze, kiedy sam zna granice swoich kompetenc
                        > ji i do różnych spraw zatrudnia doradców-specjalistów.
                        To jest truizm i oboje o tym wiemy.
                        • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:11
                          Dobrze by było, gdybyście też oboje potrafili z tego wyciągnąć sensowne wnioski.
                          • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:14
                            Jak już napisałam Remezowi - dla mnie to nie jest truizm.
                            • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:17
                              Ale co nie jest? Bo juz sie troche zgubiłem.
                              W swoim gabinecie POLITYCZNYM może minister zatrudnić kogo mu sie żywnie podoba, choćby nawet własną teściową i nikomu nic do tego. Taki jest sens istnienia gabinetów politycznych i ich ścisłej separacji od administracji. W administracji mają być zatrudnieni urzędnicy-fachowcy. Gabinet polityczny ma być bezpośrednim zapleczem konkretnego polityka, który chwilowo akurat jest ministrem ale jutro nie będzie. A wtedy zniknie jego gabinet polityczny - w przeciweństwie do urzędników-fachowców. Owszem, w mentalności pisowskiej traktującej państwo jako łup coś podobnego sie po prostu nie mieści. Ale to właśnie sa truizmy.
                              • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:23
                                Zostawiam na boku sprawę "gabinetów politycznych".
                                I wracam do tego, co napisałam Remezowi:

                                Rzadko ktoś jest wszechwiedzący, dobrze, kiedy sam zna granice swoich kompetencji i do różnych spraw zatrudnia doradców-specjalistów.
                              • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 14:09
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Ale co nie jest? Bo juz sie troche zgubiłem.
                                Nie pierwszy raz.
                                > W swoim gabinecie POLITYCZNYM może minister zatrudnić kogo mu sie żywnie podoba
                                > , choćby nawet własną teściową i nikomu nic do tego. Taki jest sens istnienia g
                                > abinetów politycznych i ich ścisłej separacji od administracji. W administracji
                                > mają być zatrudnieni urzędnicy-fachowcy. Gabinet polityczny ma być bezpośredni
                                > m zapleczem konkretnego polityka, który chwilowo akurat jest ministrem ale jutr
                                > o nie będzie. A wtedy zniknie jego gabinet polityczny - w przeciweństwie do urz
                                > ędników-fachowców.
                                Niesłychanie ciekawa i oryginalna teoria szkoda, że raczej bez sensu. Pan (dowolny) minister może uznać, że narożny pokój w jego mieszkaniu będzie gabinetem i napisać na drzwiach - "Gabinet polityczny", "Gabinet akupresury" czy nawet nic nie napisać. I zatrudnić w nim dowolną osobę, której będzie płacił z własnej kieszeni. Natomiast tak długo jak płaci pieniędzmi publicznymi, każda wypłata musi mieć uzasadnienie merytoryczne.
                                B.poddany Korony Brytyjskiej, absolwent Oksfordu zatrudnił w swoim gabinecie absolwentkę filologii angielskiej, całkiem przypadkowo córkę innego ministra. Znajomi królika.
                                > Owszem, w mentalności pisowskiej traktującej państwo jako łu
                                > p coś podobnego sie po prostu nie mieści. Ale to właśnie sa truizmy.
                                Przecież mówimy o rządzie PO.
                                • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 16:55
                                  To nie jest żadna "teoria" lecz wyjaśnienie istoty gabinetu politycznego. Co wiecej - gabinety polityczne wymyślono już bardzo dawno, sprawiasz jednak wrażenie, że dopiero wczoraj się dowiedziałeś i ich istnieniu.
                                  Czy jeśli ci przypomnę, że 2 x 2 jest 4 to też to nazwiesz "ciekawą teorią"?
                                  • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 18:37
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > To nie jest żadna "teoria" lecz wyjaśnienie istoty gabinetu politycznego. Co wi
                                    > ecej - gabinety polityczne wymyślono już bardzo dawno, sprawiasz jednak wrażeni
                                    > e, że dopiero wczoraj się dowiedziałeś i ich istnieniu.
                                    Nie wiem co w Twoim języku oznacza "bardzo dawno".
                                    Gabinety polityczne wymyślił prof. Michał Kulesza, twórca polskich reform administracyjnych i samorządowych. W kwietniu 1993 r. propozycję Kuleszy zaakceptował rząd Hanny Suchockiej.
                                    Kilka lat temu uznano, że ministrowie - formalnie zobowiązani do realizowania jednej polityki rządu - są tak bardzo nękani przez różne frakcje i lobby, iż wpływy tych grup trzeba skanalizować - w gabinetach politycznych ministrów. Zakładano, że w ten sposób politycznym naciskom będą poddawani tylko minister i jego zastępcy, urzędnicy zaś będą mogli spokojnie pełnić swoje funkcje. Nic z tego. Gabinety polityczne natychmiast stały się rozsadnikami synekur dla kolegów, trampolinami karier młodych wilczków, którym wcześniej nie udało się przebić do pierwszej ligi poszczególnych ugrupowań. Stały się też przystanią dla osób zasłużonych, lecz nie zawsze działających zgodnie z prawem.
                                    > Czy jeśli ci przypomnę, że 2 x 2 jest 4 to też to nazwiesz "ciekawą teorią"?
                                    Nie.
                                    • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 18:44
                                      No chwila moment - to w końcu dobrze czy źle że stanowiska MERYTORYCZNE wyjęto spod bieżącej gry politycznej? Przynajmniej w założeniu? Czyli lepiej by było, gdyby każda nowa władza po wygraniu wyborów traktowała stanowiska merytoryczne jako łupy polityczne i synekury???
                                      • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 18:49
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > No chwila moment - to w końcu dobrze czy źle że stanowiska MERYTORYCZNE wyjęto
                                        > spod bieżącej gry politycznej?
                                        > Przynajmniej w założeniu? Czyli lepiej by było,
                                        > gdyby każda nowa władza po wygraniu wyborów traktowała stanowiska merytoryczne
                                        > jako łupy polityczne i synekury???
                                        Widzisz, jedną z moich rozlicznych wad jest zainteresowanie efektem nie intencją. Stworzono lege artis płaszczyznę dla nepotyzmu. I to mi (podatnikowi) się nie podoba.
                                        • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 19:09
                                          Stawiasz sprawę na głowie. To jest zawsze coś za coś. Czy w wypadku terapii metadonowej też jesteś tak absollutnie pryncypialny?
                                          Nawet jeśli się z tobą zgodzić, że stworzono okazję dla nepotyzmu to zrobiono to w ściśle określonym celu - po to, żeby chronić stanowiska merytoryczne. I zasadniczo osiągnięto taki efekt. Skoro zaś dla ciebie liczą się - jak twierdzisz - efekty, powinno ci się to podobać.
                                          • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 19:13
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > Stawiasz sprawę na głowie. To jest zawsze coś za coś.
                                            Ja? Powinienem się cieszyć, że wydano niesłusznie tylko milion a przecież ...
                                            > Czy w wypadku terapii metadonowej też jesteś tak absollutnie pryncypialny?
                                            > Nawet jeśli się z tobą zgodzić, że stworzono okazję dla nepotyzmu to zrobiono t
                                            > o w ściśle określonym celu - po to, żeby chronić stanowiska merytoryczne. I zas
                                            > adniczo osiągnięto taki efekt. Skoro zaś dla ciebie liczą się - jak twierdzisz
                                            > - efekty, powinno ci się to podobać.
                                            Nie, nie podoba mi się.
                                            • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 19:15
                                              Czyli po prostu jesteś bardzo niekonsekwentny. Albo nie jest prawdą, że liczy się dla ciebie efekt. Albo ewentualnie nie rozumiesz co to rachunek zysków i strat i jakie jest jego zastosowanie przy podejmowaniu decyzji strategicznych. Szkoda.
                                              • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 19:18
                                                spokojny.zenek napisał:

                                                > Czyli po prostu jesteś bardzo niekonsekwentny. Albo nie jest prawdą, że liczy s
                                                > ię dla ciebie efekt. Albo ewentualnie nie rozumiesz co to rachunek zysków i str
                                                > at i jakie jest jego zastosowanie przy podejmowaniu decyzji strategicznych. Szkoda.
                                                Powtarzam do znudzenia - interesuje mnie bez przymiotnikowa uczciwość.
                                                btw - wątek jest o pewnej sędzi.
                                                • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 19:23
                                                  Sugerujesz, że ktoś kto ośmiela się miec odmienne pogląduy niż ty jest widocznie nieuczciwy? No i jak w ogóle z tobą dyskutować?
                                                  Wracając do terapii metadonowej - według ciebie to "poszerzanie pola do brania narkotyków". Tyle, że ktoś dokonał rachunku zysków i doszedł do wniosku, że opłaca sie w ten sposób realizowac określone cele. Dla ciebie to nieuczciwe?
                                                  • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 19:28
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Sugerujesz, że ktoś kto ośmiela się miec odmienne pogląduy niż ty jest widoczni
                                                    > e nieuczciwy? No i jak w ogóle z tobą dyskutować?
                                                    O czym ty piszesz? Otworzyłem wątek, podałem fakt. O czy chcesz dyskutować? Koniecznie musisz się popisywać?
                                                    > Wracając do terapii metadonowej - według ciebie to "poszerzanie pola do brania
                                                    > narkotyków". Tyle, że ktoś dokonał rachunku zysków i doszedł do wniosku, że opł
                                                    > aca sie w ten sposób realizowac określone cele. Dla ciebie to nieuczciwe?
                                                    Nie podobają mi się te określone cele przy formowaniu gabinetów politycznych. Kropka.
                                                  • spokojny.zenek Re: Pytanie 30.07.13, 20:22
                                                    Jeżeli opinia biegłego jest sensowna to rozstrzygnięcie jest prawidłowe. Jeśli natomiast była zbyt ostrożna to i rozstrzygnięcie jest wątpliwe.
                                                    Jedno jest jednak pewne i dyskusji nie podlega - to jest rozstrzygnięcie w konkretnej sprawie.
                                                  • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 20:28
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Jeżeli opinia biegłego jest sensowna to rozstrzygnięcie jest prawidłowe. Jeśli
                                                    > natomiast była zbyt ostrożna to i rozstrzygnięcie jest wątpliwe.
                                                    Opinia jest do ... a rozstrzygnięcie modelowo złe.
                                                    > Jedno jest jednak pewne i dyskusji nie podlega - to jest rozstrzygnięcie w konk
                                                    > retnej sprawie.
                                                    Dlaczego stale wprowadzasz uboczne wątki? Czy ktoś s/twierdził inaczej?
                                                  • spokojny.zenek Re: Pytanie 30.07.13, 20:30
                                                    remez2 napisał:

                                                    > spokojny.zenek napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeżeli opinia biegłego jest sensowna to rozstrzygnięcie jest prawidłowe.
                                                    > Jeśli
                                                    > > natomiast była zbyt ostrożna to i rozstrzygnięcie jest wątpliwe.
                                                    > Opinia jest do ... a rozstrzygnięcie modelowo złe.

                                                    Przy założe3niu, że opinia jest zła to również do rozstrzygnięcia można miec zastrzeżenia. Zdajesz sobie jednak sprawę, że nie masz monopolu na prawdę? Próbował ci to ktoś uświadamiać?

                                                    > Dlaczego stale wprowadzasz uboczne wątki?

                                                    Odpowiedź dokładnie na twoje pytanie jest "wprowadzaniem ubocznych wątków"???

                                                  • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 20:38
                                                    > Przy założe3niu, że opinia jest zła to również do rozstrzygnięcia można miec zastrzeżenia.
                                                    Ja zrobiłem/przyjąłem takie założenie.
                                                    > Zdajesz sobie jednak sprawę, że nie masz monopolu na prawdę?
                                                    Ja nie piszę o prawdzie objawionej tak jak Ty. Podaję swoje zdanie i od nikogo nie wymagam aby je podzielał. Możesz to zrozumieć bez krętactwa?
                                                  • spokojny.zenek Re: Pytanie 30.07.13, 20:43
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > Przy założe3niu, że opinia jest zła to również do rozstrzygnięcia można m
                                                    > iec zastrzeżenia.
                                                    > Ja zrobiłem/przyjąłem takie założenie.

                                                    To widać. Rozumiesz jednak, że nie masz monopolu na mądrość?


                                                  • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 20:50
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > remez2 napisał:
                                                    >
                                                    > > > Przy założe3niu, że opinia jest zła to również do rozstrzygnięcia m
                                                    > ożna m
                                                    > > iec zastrzeżenia.
                                                    > > Ja zrobiłem/przyjąłem takie założenie.
                                                    >
                                                    > To widać. Rozumiesz jednak, że nie masz monopolu na mądrość?
                                                    Nie mam, dokładnie tak jak Ty. Tylko, że ja o ty wiem. Jeszcze jakieś pytania?
                                                  • spokojny.zenek Re: Pytanie 30.07.13, 20:52
                                                    Gdy ci to uświadomiłem to juz wiesz. Czyli jednak jest jakiś pożytek z tej dziwacznej dyskusji.
                                                    Gdy jeszcze zrozumiesz, że rozstrzygnięcie w konkretnej sprawie (dobre czy złe) jest tylko rozstrzygnięciem w konkretnej sprawie - sukces będzie pełny.
                                                  • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 20:58
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Gdy ci to uświadomiłem to juz wiesz. Czyli jednak jest jakiś pożytek z tej dziw
                                                    > acznej dyskusji.
                                                    > Gdy jeszcze zrozumiesz, że rozstrzygnięcie w konkretnej sprawie (dobre czy złe)
                                                    > jest tylko rozstrzygnięciem w konkretnej sprawie - sukces będzie pełny.
                                                    Napisz to sobie na czole, od lewej do prawej, będziesz widział tę mądrość przy goleniu. Po co po raz 125 to piszesz? Zadałem ci wcześniej pytanie - czy ktoś twierdził inaczej?
                                • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 17:03
                                  remez2 napisał:

                                  yginalna teoria szkoda, że raczej bez sensu. Pan (dowo
                                  > Natomiast tak długo jak płaci pieniędzmi publicznymi, każda wy
                                  > płata musi mieć uzasadnienie merytoryczne.

                                  To uzsadnienie jest jasne - każdy minister, obojętne z jakiej partii, obojetne w którym rządzie, może w swoim gabinecie POLITYCZNYM zastrudnić kogo mu się żywnie podoba. To jest ISTOTA gabinetu politycznego, że są to POLITYCZNI współpracownicy danego ministra. Po Sienkiewiczu przyjdzie kto inny i zatrudni sobie kogo tylko będzie chciał, jak kazdy minister przed nim i po nim. Potem przyjdzie jeszcze kto inny i tez sobie zatrudni kogo będzie chciał. I ani tobie ani mnie nic do tego. Jeśłi TY zostanwesz ministrem też sobie w POLITYCZNYM gabinecie zatrudnisz kogo TY będziesz miał ochote i słusznie się będziesz oburzać na idiotów lepiej "wiedzących" kogo powinieneś a kogo nie powinieneś zatrudniać.

                                  > > Owszem, w mentalności pisowskiej traktującej państwo jako łu
                                  > > p coś podobnego sie po prostu nie mieści. Ale to właśnie sa truizmy.
                                  > Przecież mówimy o rządzie PO.

                                  Może jednak dasz sobie sposkój z tym udawaniem, że nie rozumiesz po polsku?
                                  Po to wymyślono gabinety polityczne, żeby postawić tamę nagannemu zjawisku czystki na MERYTORYCZNYCH stanowiskach w ministerstwach. I to się w pisowskiej mentalności nie mieści. PO żadnej czystki nie robiło - tego akurat zarzucić nie można.
                                • ave.duce Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 18:15
                                  gabinety polityczne (żeby nie było nieporozumień - uważam je za przerost formy nad treścią)?
                                  Niestety, ukorzeniły się mocno /niezależnie od koloru korzeni/ ;)
                                  • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 18:39
                                    ave.duce napisała:

                                    > gabinety polityczne (żeby nie było nieporozumień - uważam je za przerost formy
                                    > nad treścią)?
                                    > Niestety, ukorzeniły się mocno /niezależnie od koloru korzeni/ ;)
                                    Kilka lat temu uznano, że ministrowie - formalnie zobowiązani do realizowania jednej polityki rządu - są tak bardzo nękani przez różne frakcje i lobby, iż wpływy tych grup trzeba skanalizować - w gabinetach politycznych ministrów. Zakładano, że w ten sposób politycznym naciskom będą poddawani tylko minister i jego zastępcy, urzędnicy zaś będą mogli spokojnie pełnić swoje funkcje. Nic z tego. Gabinety polityczne natychmiast stały się rozsadnikami synekur dla kolegów, trampolinami karier młodych wilczków, którym wcześniej nie udało się przebić do pierwszej ligi poszczególnych ugrupowań. Stały się też przystanią dla osób zasłużonych, lecz nie zawsze działających zgodnie z prawem.
                                    Ostatnie dwa zdania zawierają całą prawdę i tylko prawdę.
                                    • spokojny.zenek Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 18:45
                                      To chyba dobrze, że w ten sposób uchronionostanowiska merytoryczne przed "odświeżaniem" po każdych wyborach?
                                      • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 18:51
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > To chyba dobrze, że w ten sposób uchronionostanowiska merytoryczne przed "odświ
                                        > eżaniem" po każdych wyborach?
                                        Rzecz w tym, że niczego nie uchroniono - rozszerzono jedynie pole manewru.
                                        • spokojny.zenek Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 19:10
                                          Jak "nie uchroniono"??? Naprawdę ci się wydaje, że bez gabinetów politycznych udałoby się stworzenie jakiegokolwiek w miarę stałego korpusu fachowego??? Wierzysz w cuda?
                                          • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 19:16
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > Jak "nie uchroniono"??? Naprawdę ci się wydaje, że bez gabinetów politycznych u
                                            > dałoby się stworzenie jakiegokolwiek w miarę stałego korpusu fachowego??? Wierzysz w cuda?
                                            Wierzę w dobre, stosowane wobec wszystkich prawo. Środki - np. korpus cywilny. Co stoi na przeszkodzie? Prawdziwe, nie ustawiane konkursy.
                                            • spokojny.zenek Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 19:25
                                              Korpus służby cywilnej ex definitoone dotyczy stanowik merytorycznych. Gabinety polityczne to ex definitiona zaplecze POLITYCZNE danego konkretnego ministra. Problem byłby wtedy, gdyby ktoś to mieszał albo - UWAGA - nie rozumiał róznicy. Jak niestety ty.
                                              • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 19:32
                                                spokojny.zenek napisał:

                                                > Korpus służby cywilnej ex definitoone dotyczy stanowik merytorycznych. Gabinety
                                                > polityczne to ex definitiona zaplecze POLITYCZNE danego konkretnego ministra.
                                                > Problem byłby wtedy, gdyby ktoś to mieszał albo - UWAGA - nie rozumiał róznicy.
                                                > Jak niestety ty.
                                                Pisz uważnie bo popełniasz coraz więcej literówek. Zaplecze polityczne - samo to sformułowanie jest błędne. A wykonanie jeszcze bardziej.
                                                • spokojny.zenek Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 20:23
                                                  Warto by było jeszcze umiec jakoś uzasadnić. Bo twoje "nie bo nie"nie jest uzasadnieniem.
                                                  • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 20:34
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Warto by było jeszcze umiec jakoś uzasadnić. Bo twoje "nie bo nie"nie jest uzas
                                                    > adnieniem.
                                                    Różnica między chwilą a wiecznością - znasz?
                                                    Ja twierdzę, że fakt istnienia gabinetów politycznych jest klasycznym przykładem nepotyzmu. Jest błędem, jest zasłoną dymną dla znajomych królika. Bez względu na to kto aktualnie jest u władzy. Ty możesz mieć krańcowo odmienne zdanie - na tym polega rozmowa, wymiana poglądów. Po c... przytyki, pobłażliwe traktowanie, "perskie" oczka?
                                                  • spokojny.zenek Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 20:47
                                                    Słowo "nepotyzm" ma określone znaczenie, nieco jednak odmienne od używanego przez ciebie.
                                                    Musze zauwazyć, że po raz kolejny stawiasz wóz przed koniem albo sprawe na głowie. Utworzenie gabinetów politycznych było świadomym wyborem mniejszego zła. Jak czas pokazał - zasadniczo trafnym. Można oczywiscie grać niezłomnego moralnie, można też zdawać sobie sprawę, że nic nie jest takie czarno-białe. Stąd mój przykład - jak widac na próżno przytoczony - z terapią metadonową.
                                                  • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 20:56
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Słowo "nepotyzm" ma określone znaczenie, nieco jednak odmienne od używanego prz
                                                    > ez ciebie.
                                                    «faworyzowanie krewnych i przyjaciół przy obsadzaniu wysokich stanowisk i rozdawaniu godności przez osoby wpływowe»
                                                    Serio? Znasz inne?
                                                    > Musze zauwazyć, że po raz kolejny stawiasz wóz przed koniem albo sprawe na głow
                                                    > ie. Utworzenie gabinetów politycznych było świadomym wyborem mniejszego zła. Ja
                                                    > k czas pokazał - zasadniczo trafnym. Można oczywiscie grać niezłomnego moralnie
                                                    > , można też zdawać sobie sprawę, że nic nie jest takie czarno-białe.
                                                    To Ty tak twierdzisz, tylko role Ci się mieszają.
                                                    > Stąd mój przykład - jak widac na próżno przytoczony - z terapią metadonową.
                                                    Mam ci współczuć?
                                                  • spokojny.zenek Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 21:31
                                                    Wystarczy jeśli ja ci współczuję potężnych problemów z myśleniem, które tak eksponujesz.
                                                  • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 21:39
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Wystarczy jeśli ja ci współczuję potężnych problemów z myśleniem, które tak eks
                                                    > ponujesz.
                                                    Zdradzę Ci pewną tajemnicę. Na FK mam trzech ulubionych rozmówców. Jeden ma ksywkę "ćma", drugi "pozdrowiony przez B16" i Ty. Ale, wybacz szczerość, tracisz klasę. Chociaż może to być efektem, że Cię przeceniłem. W sprawie tego wątku chyba wyjaśniliśmy wszystko?
                                    • ave.duce Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 22:11
                                      Gabinety polityczne wprowadzono w ramach reformy centrum administracji (rządowej) w 1997 roku.
                                      Za rządów SLD (Oleksego i Cimoszewicza).
                                      • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 22:17
                                        ave.duce napisała:

                                        > Gabinety polityczne wprowadzono w ramach reformy centrum administracji (rządowe
                                        > j) w 1997 roku.
                                        > Za rządów SLD (Oleksego i Cimoszewicza).
                                        Znam taką wersję:
                                        Gabinety polityczne wymyślił prof. Michał Kulesza, twórca polskich reform administracyjnych i samorządowych. W kwietniu 1993 r. propozycję Kuleszy zaakceptował rząd Hanny Suchockiej
                                        Bez względu na to, kto je wymyślił/wprowadził/popierał uważam: jest to lege artis nepotyzm.
                                        • ave.duce Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 22:29
                                          W przypadku min. Sienkiewicza też?
                                          • remez2 Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 22:36
                                            ave.duce napisała:

                                            > W przypadku min. Sienkiewicza też?
                                            Wszystko na to wskazuje.
                                            • ave.duce Re: Remezie - wiesz, kto i kiedy wymyślił 30.07.13, 22:49
                                              Mam inne informacje - jeżeli chodzi o tego 21-letniego doradcę.

                                              Spadam, 3mka!
                        • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:12
                          Dla mnie to nie jest truizm.
                          • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:28
                            ave.duce napisała:

                            > Dla mnie to nie jest truizm.
                            Pozostańmy przy swoich zdaniach
              • zoil44elwer Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:50
                ave.duce napisała:

                > remez2 napisał:
                >
                > > Jeżeli 21-latek ma doradzać ministrowi to chyba lepiej ich zamieni
                > ć.
                >
                > Dlaczego?
                Wnukowi H Sienkiewicza-Ministrowi,DORADZA 21 letni wnuk?(tajemnica państwowa) W/G mnie to wnusio Wuja NEPOTA!
        • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 12:46
          Co najmniej od wczoraj sprawa jest wyjaśniona a czepiający się ministra wyszli na idiotów. Nie zauważyłeś, czy co?
          • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 12:53
            spokojny.zenek napisał:

            > Co najmniej od wczoraj sprawa jest wyjaśniona a czepiający się ministra wyszli
            > na idiotów. Nie zauważyłeś, czy co?
            Nie zauważyłem. ;- (
            • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:01
              No też wyszedłeś na średnio mądrego ;-))
              • remez2 Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:09
                spokojny.zenek napisał:

                > No też wyszedłeś na średnio mądrego ;-))
                Z człowiekiem kulturalnym miło porozmawiać.
                • spokojny.zenek Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:10
                  Stąd zresztą w ogóle ci cokolwiek tłumaczę. Nie wszyscy na to zasługują.
          • screening Wyjaśniona? :::::))))))) 30.07.13, 13:49
            Wyjaśniło się oczywiście, że Sienkiewicz to głupek, chociaż do PO nie należy.
        • screening Co zrobić aby o nas też usłyszał? 30.07.13, 13:46
          Może pobiegać nago po Sejmie?
          • zoil44elwer Re: Co zrobić aby o nas też usłyszał? 30.07.13, 14:40
            screening napisał:

            > Może pobiegać nago po Sejmie?

            Lady Godiva nagością nagłośniła sprawę i siebie.
            J Palikot gumowym penisem nagłośnił siebie i sprawę!
          • spokojny.zenek Re: Co zrobić aby o nas też usłyszał? 30.07.13, 16:56
            W twoim wypadku - zapewne tylko to.
            • screening [...] 30.07.13, 17:10
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ave.duce Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:20
        Oskarżony mógł nie wiedzieć, że wypowiadane przez niego opinie mają charakter zniewag, skoro nawet sąd, by to rozstrzygnąć, musiał się posiłkować opinią biegłego - podsumowywała sędzia Krejza (...)

        ... Ścierwo jest obrzydliwym, pełnym nienawiści słowem ...
        • zoil44elwer Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 14:44
          ave.duce napisała:

          > Oskarżony mógł nie wiedzieć, że wypowiadane przez niego opinie mają charakte
          > r zniewag, skoro nawet sąd, by to rozstrzygnąć, musiał się posiłkować opinią bi
          > egłego - podsumowywała sędzia Krejza (...)

          >
          > ... Ścierwo jest obrzydliwym, pełny
          > m nienawiści słowem
          ...

          Dla hieny "ścierwo" to pokarm i uczta uchowa.
    • nazimno Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 29.07.13, 21:50
      On Ci to wyjasni.
      • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 12:40
        A czego konkretnie nie rozumiesz? Że nieładnie przeinaczać bo tak niby ładniej pasuje do tezy?
        • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 12:54
          spokojny.zenek napisał:

          > A czego konkretnie nie rozumiesz? Że nieładnie przeinaczać bo tak niby ładniej
          > pasuje do tezy?
          Co jest w sprawie pani sędzi przeinaczone?
          • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 13:02
            A co nie jest? To nie ty przypadkiem jesteś autorem założycielskiego postu, w którym napisałeś, jakoby te słowa "nie znieważały" w ocenie sądu? Ktoś się pod ciebie podszył, nie?
            • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 13:11
              spokojny.zenek napisał:

              > A co nie jest? To nie ty przypadkiem jesteś autorem założycielskiego postu, w k
              > tórym napisałeś, jakoby te słowa "nie znieważały" w ocenie sądu? Ktoś się pod c
              > iebie podszył, nie?
              Nikt się nie podszył. Co kwestionujesz?
              • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 13:14
                Na przykład przypisywanie sądowi tezy, której nie mógł wyrazić choćby nawet chciał.
                Naprawdę masz takie wyobrażenie systemu prawnego i roli orzecznctwa sądowego pozwalających na storzenie jakiegoś katalogu sformułowań, które "są" albo "nie są" znieważajace? W oderwaniu od kontekstu, o walorze generalnym?
                Jeśli tak - trochę cię to usprawiedliwia ale tylko trochę.
                • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 13:32
                  Jerzy Bralczyk: Cóż, jestem zdania, że komentarz Ewy Siedleckiej zamieszczony w związku z tym wyrokiem w "Gazecie Wyborczej" jest dość trafny [Siedlecka stwierdziła, że w świetle takich decyzji sądu i prokuratur zaczyna nabierać przekonania, że przepisy o znieważaniu i nawoływaniu do nienawiści może lepiej byłoby usunąć z kodeksu karnego; to uczyniłoby mniej szkody niż wyroki wystawiające je na pośmiewisko]. Mowa, znieważanie, to wszystko opiera się na bardzo niewymiernych, trudnych do ujęcia w ramy przepisów pojęciach.

                  Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,14325875,Prof__Bralczyk__Scierwo_jest_obrzydliwym__pelnym_nienawisci.html#ixzz2aWluWNS1
                  • ave.duce Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 13:38
                    Pierwsza! ;)

                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,146112793,146123795,Re_Oryginalna_wykladnia_.html
                    • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 13:58
                      ave.duce napisała:

                      > Pierwsza! ;)
                      Fakt. :-)
                  • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 17:05
                    Dziennikarze baaardzo lubią pożytecznych idiotów, któzy popierają ich w krucjacie likwidacji wszelkiej odpowiedzialnosci za słowo. A pretekst - jak widać - każdy dobry.
                    • chateau Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 17:53
                      Ciąg odpowiedzialności za słowo zaczął ten nieszczęsny strażnik Teksasu, który rzucił publicznie bezużytecznym ścierwem.
                      Większość Polaków-szaraków nie łapie niuansów kto jest sądem, a kto tylko sędzią.

                      Mogę mieć prośbę? Mógłbyś w miarę przystępnie objaśnić, że wysoki sąd nie oceniał kwestii czy "bezużyteczne ścierwo" obraża?
                      • chateau Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 18:01
                        Przepraszam, chodziło o pasożytnicze ścierwa.
                        Na swoją obronę powiem, że do głowy mi nie przyszło, że ścierwo może pasożytować ;-)
                        • ave.duce Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 18:17
                          Ścierwo może też być żydowskie...

                          wyborcza.pl/1,75478,14211394,Prokuratura___zydowskie_scierwo__to_nie_obraza.html
                          ale >

                          www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/zydowskie-scierwo-to-jednak-zniewaga-prokuratura-wroci-do-sprawy,337443.html
                          • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 18:24
                            Ale żeby pasożytnicze? Po co mu to pasożytowanie?
                            • ave.duce Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 21:59
                              Nie bądź taki "stereotypowy", "ironiczny" i "satyryczny" ;)
                              • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 22:00
                                ave.duce napisała:

                                > Nie bądź taki "stereotypowy", "ironiczny" i "satyryczny" ;)
                                :-)))
                        • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 18:19
                          Oceniał w konkretnej sprawie. Może trafnie moze nietrafnie. Jedno jest jednak pewne: żadną miarą nie da sie tego uogólniać, co obaj wiemy. A że niektórzy nie wiedzą - trzeba tłumaczyć. A że niektórzy nie są zdolni pojąć ...
                          • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 18:44
                            Czy Ty musisz pisać w stylu poniższej diagnozy:
                            Wyglądający zdrowo, zgrzybiały 70-leni mężczyzna, wysoce sprawny umysłowo, zaawansowany alzheimer.
                            I to ciągłe puszczanie oczka - my to wiemy ale ta reszta.
                            • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 18:47
                              Jaki związek ma ten bełkot (z którego jesteś wyraźnie dumny) z tematem dyskusji?
                              Sąd rozstrzyga konkretną sprawę. Ja wiem, ze możesz tego nie rozumieć, ale tak po prostu, najzwyczajniej w świecie, jest.
                              • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 18:53
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Jaki związek ma ten bełkot (z którego jesteś wyraźnie dumny) z tematem dyskusji?
                                Nie ja, pewien lekarz.
                                > Sąd rozstrzyga konkretną sprawę. Ja wiem, ze możesz tego nie rozumieć, ale tak
                                > po prostu, najzwyczajniej w świecie, jest.
                                Przecież napisałem o konkretnej sprawie funkcjonariusza SG.
                                • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 19:12
                                  Nie. Przy okazji konkretnej sprawy napisałeś jakoby sąd wygłosił pewne tezy o walorze ogólnym. A to po prostu nieprawda.
                                  • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 19:20
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Nie. Przy okazji konkretnej sprawy napisałeś jakoby sąd wygłosił pewne tezy o w
                                    > alorze ogólnym. A to po prostu nieprawda.
                                    A to już inna bajeczka - kto jakie z tego faktu wyprowadzi wnioski.
                                    • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 20:24
                                      Tym tajemniczym ktosiem jesteś ty. Chyba, że to ni ety pisałeś post założycielski.
                                      • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 20:41
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > Tym tajemniczym ktosiem jesteś ty. Chyba, że to ni ety pisałeś post założycielski.
                                        Ile razy mam Ci na/pisać, że uważam orzeczenie za krańcowo błędne. Ty możesz je sobie powiesić nad łóżkiem, nic mi do tego.
                                        • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 20:48
                                          Przeciez to nie o to chodzi, że uważasz za "krancowo błędne" lecz o to, co napisałes w poście założycielskim.
                                          • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 21:00
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > Przeciez to nie o to chodzi, że uważasz za "krancowo błędne" lecz o to, co napi
                                            > sałes w poście założycielskim.
                                            Więc przeczytaj ten post jeszcze kilka razy.
                                            • spokojny.zenek Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 21:33
                                              Mam ciekawsze rzeczy do roboty. Poza tym ja tak mam, że mi wystarczy jeśli raz przecztam i rozumiem. Jeśli musisz - zazdrość mi.
                                              • remez2 Re: Poczekaj az Spokojny Zenek wroci z urlopu. 30.07.13, 21:44
                                                spokojny.zenek napisał:

                                                > Mam ciekawsze rzeczy do roboty.
                                                Uff, ulżyło mi. Bałem się, że jako gospodarz wątku będę się z Tobą męczył do północy.
                                                > Poza tym ja tak mam, że mi wystarczy jeśli raz przecztam i rozumiem.
                                                Ty przed przeczytaniem wiesz, że rozmówca nie ma racji.
                                                > Jeśli musisz - zazdrość mi.
                                                Ja nic nie muszę. To kolejna różnica między nami.
            • jola.iza1 Re: A to nie tak powiedziała: 30.07.13, 13:31
              www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130722/BIALYSTOK/130729907
              zdaniem sądu skoro niektóre słowa były tak trudne, że sąd musiał zasięgnąć opinii biegłego, to tym bardziej oskarżony nawet w ostrzejszych wypowiedziach "nie musiał wiedzieć, że mają one taki czy inny charakter". W ocenie sądu samo postępowanie jest wystarczającą karą dla oskarżonego.

              To ja jeszcze mam coś dla sądu w postaci Aliny Krejza-Aleksiejuk: to nie jest polska biesiadna
              To narodowa pieśń ukraińska: www.youtube.com/watch?v=0bQyqmChfpo
              • ave.duce Re: A to nie tak powiedziała: 30.07.13, 13:40
                forum.gazeta.pl/forum/w,28,146112793,146123795,Re_Oryginalna_wykladnia_.html
                O co chodzi z "Sokołami", bo nie chwytam.
                • jola.iza1 Re: A to nie tak powiedziała: 30.07.13, 13:55
                  ave.duce napisała:
                  AHa, znaczy moje państwo może mieć chamskich funkcjonariuszy, z założenia?
                  A pamiętasz chamskich funkcjonariuszy w drogim PRL, coś się zmieniło w percepcji?
                  A z 'Sokołami" to je tak :jedni śpiewają po wódeczce, inni uważają za pieśń narodową
                  www.youtube.com/watch?v=dtoGZTdjvRk
                  • ave.duce Re: A to nie tak powiedziała: 30.07.13, 15:27
                    "Chamskich z założenia"? Czyjego?

                    A ja uważam, że to doskonała kołysanka jest.
                    • jola.iza1 Re: A to nie tak powiedziała: 30.07.13, 16:09
                      No dobra, z założenia mojego. Może to przypadek, że dorosło chamstwo za drugiej kadencji, trudno :(
                      A kołysankę to masz tu:
                      www.youtube.com/watch?v=peLseRvW5eE
                      • ave.duce Re: A to nie tak powiedziała: 30.07.13, 16:39
                        Chamstwo rośnie po kilku przegranych wyborach - popatrz na FK.

                        ps. zostanę przy "Sokołach", ale dzięki :)
                        • jola.iza1 Re: A to nie tak powiedziała: 30.07.13, 19:10
                          To inaczej, chamstwo forumowe rybką mi. Niekoniecznie Urzędników, trudno, po przegranych raz enty pisiaków wszystko wolno, wszak mogło być gorzej.
                          A tu proszę, jak się dba o całoksztalt, zwany pokolenem :)
                          www.youtube.com/watch?v=669-QuJkUcg
                          • ave.duce Re: A to nie tak powiedziała: 30.07.13, 22:14
                            Strach się bać.
        • nazimno No to ustosunkuj sie do tego tez. 30.07.13, 14:35

          www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/zydowskie-scierwo-to-jednak-zniewaga-prokuratura-wroci-do-sprawy,337443.html
    • zoil44elwer Re: Oryginalna wykładnia. 30.07.13, 13:40
      Pewien facet z Katowic został przez Sąd skazany za tekst:te PALANTY z solidarności!?
      Sąd uchylił wyrok Sądu w Lubinie(w 1982-2 lata więzienia) oraz zrehabilitował faceta który zdetonował ładunek wybuchowy w klatce bloku gdzie mieszkał ormowiec służbista>bo bomber działał z patriotycznych pobudek! TAKIE orzeczenie Sądu daje patriocie 100% szanse na wielomilinowe odszkodowanie(zadośćuczynienie)1
    • nazimno Moj post byl skierowany do Zenusia. 30.07.13, 15:25
      On tak zawsze spokojnie rozgrzesza przedstawicieli Bastionu Bezmiaru Sprawiedliwosci,
      ze ciekaw jestem, jak on sam zakwalifikuje ukierunkowane etniczne eufemizmy,
      do ktorych Pani PT Sedzia zaliczyla slowo "scierwo".

      Uzycie tego slowa w roznych kontekstach etnograficznych jest jak widac kwalifikowane
      dosc roznie przez Bezmiar Sprawieliwosci.







      • dystans4 Re: Moj post byl skierowany do Zenusia. 30.07.13, 16:41
        Tak. Wymiar sprawiedliwości ma różne kryteria (wykładnie, zasady) dla rozstrzygania różnych spraw.
        Nie ma zasad.
        buldog.
        • nazimno Nie ma zasad. 30.07.13, 16:47
          A chodzi tylko o jedno prymitywne slowo.

          Co by to byl za "casus", gdyby ktos puscil bardziej skomplikowana wiazanke.
          Wszystkie polonistyczne autorytety kraju znalazlyby zatrudnienie !!!
          A ile habilitacji przy okazji powstanie...
    • indeed4 Uwielbiam, kiedy setki znaffców 30.07.13, 18:21
      na podstawie wyrwanych z kontekstu dwóch zdań wypowiadają się na temat orzeczeń sądów, nie znając ani wszystkich okoliczności, ani materiałów dowodowych w sprawie.

      forumprawne.org/prawo-karne/333731-zniewazenie-na-tle-narodowosciowym-kto-ma-czas-mi-doradzic.html

      Tak - to jest opinia. Sądowi biegli w 100% ocenili wypowiedź trafnie i na tej podstawie sąd orzekł jak najbardziej prawidłowo.

      Dziękuję za uwagę :-)

      PS. Remezowi z góry dziękuję za kolejne błyskotliwe, typowe dla niego - "autor się nie podpisał", "a skąd wiesz, czy to prawda" i "co właściwie chciałeś tym udowodnić" :-)))
      • ave.duce Uwielbiam się indeed... nt. bt. 30.07.13, 18:29
        • indeed4 Serio? 30.07.13, 18:49
          Ależ ja absolutnie nie mam nic przeciwko temu - jak dla mnie, możesz się uwielbiać do woli ;-)
          • jola.iza1 Re: Serio? 30.07.13, 19:36
            indeed4 napisał:

            > Ależ ja absolutnie nie mam nic przeciwko temu - jak dla mnie, możesz się uwielb
            > iać do woli ;-)
            Kretyn,
            a
            czsayma mi żal tych kretynek, upss, ale jak kto woli, skoro niemanie istotą :(
            wikul napisał
            • ave.duce Re: Serio? 30.07.13, 22:28
              Daj spokój, niech się nadyma...

              Cóż za wdzięk, co za prezencja!
              Ileż uroków posiada!
              Ach, jak jego ekscelencja
              Musi być ze siebie rada*
              indeed ;)

              * Zadig czyli los > Powieść wschodnia (1748) > Powiastki filozoficzne Woltera > frag. z powiastki pt."Minister"
      • remez2 Re: Uwielbiam, kiedy setki znaffców 30.07.13, 18:56
        PS. Remezowi z góry dziękuję za kolejne błyskotliwe, typowe dla niego - "autor się nie podpisał", "a skąd wiesz, czy to prawda" i "co właściwie chciałeś tym udowodnić" :-)))
        Zaszkodziły Ci upały? Wyrazy współczucia.
        • spokojny.zenek Re: Uwielbiam, kiedy setki znaffców 30.07.13, 19:11
          On naprawdę nie jest pierwszy który zauwazył te twoje przedziwne łamańce.
          • remez2 Re: Uwielbiam, kiedy setki znaffców 30.07.13, 19:21
            spokojny.zenek napisał:

            > On naprawdę nie jest pierwszy który zauwazył te twoje przedziwne łamańce.
            A ilu Twoje? :-)))
            • spokojny.zenek Re: Uwielbiam, kiedy setki znaffców 30.07.13, 19:26
              Nie znajduję przyjemnosci w wypisywaniu takich łamańców. A ty owszem...
              • remez2 Re: Uwielbiam, kiedy setki znaffców 30.07.13, 19:33
                spokojny.zenek napisał:

                > Nie znajduję przyjemnosci w wypisywaniu takich łamańców. A ty owszem...
                Proszę Cię ...
          • remez2 Re: Uwielbiam, kiedy setki znaffców 30.07.13, 19:25
            spokojny.zenek napisał:

            > On naprawdę nie jest pierwszy który zauwazył te twoje przedziwne łamańce.
            Przy okazji. Zawsze ciekawiło mnie po co ludzie wchodzą na forum. Naładowany agresją, ni go w PiS, ni go w PO próbuje być "złośliwy". Dlaczego?
    • chateau Pytanie 30.07.13, 19:23
      Możemy uporządkować fakty?

      Czyli czy w tej konkretnej sprawie tego konkretnego funkcjonariusza Straży Granicznej biegły wydał sensowną opinię czy nie? I czy sędzia (sąd) orzekł właściwie czy nie.
      • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 19:32
        chateau napisał:

        > Możemy uporządkować fakty?
        >
        > Czyli czy w tej konkretnej sprawie tego konkretnego funkcjonariusza Straży Gran
        > icznej biegły wydał sensowną opinię czy nie? I czy sędzia (sąd) orzekł właściwi
        > e czy nie.
        Moim zdaniem - dwa razy nie.
        • spokojny.zenek Re: Pytanie 30.07.13, 20:25
          Ale dopuszczasz, że nie każdy ma obowiązek być tego samogo zdania, co ty?
          • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 20:42
            spokojny.zenek napisał:

            > Ale dopuszczasz, że nie każdy ma obowiązek być tego samogo zdania, co ty?
            A gdzie napisałem, że nie?
            • spokojny.zenek Re: Pytanie 30.07.13, 20:48
              No to przynajmniej tyle...
      • spokojny.zenek Re: Pytanie 30.07.13, 20:27
        Jeżeli opinia biegłego jest sensowna to rozstrzygnięcie jest prawidłowe. Jeśli natomiast była zbyt ostrożna to i rozstrzygnięcie jest wątpliwe.
        Jedno jest jednak pewne i dyskusji nie podlega - to jest rozstrzygnięcie w konkretnej sprawie.
        • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 20:43
          Lecimy gotowcami. :-)))
          • spokojny.zenek Re: Pytanie 30.07.13, 20:49
            Nie. Wklejamy post tam, gdzie jego miejsce. a nie tam, gdzie omyłkowo trafił.
            • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 21:01
              spokojny.zenek napisał:

              > Nie. Wklejamy post tam, gdzie jego miejsce. a nie tam, gdzie omyłkowo trafił.
              Aha. :-)))
        • ave.duce Re: Pytanie 30.07.13, 22:18
          W TEJ KONKRETNEJ SPRAWIE opinia biegłego jest bezsensowna, zatem rozstrzygnięcie jest nieprawidłowe.
        • chateau Re: Pytanie 30.07.13, 22:49
          Kurczę, nie znam się, więc proszę o wyrozumiałość.

          Czy sąd jest zobligowany opinią biegłego? Czy może w razie wątpliwości skonfrontować opinię z opinią innego biegłego?
          • remez2 Re: Pytanie 30.07.13, 23:33
            chateau napisał:

            > Kurczę, nie znam się, więc proszę o wyrozumiałość.
            >
            > Czy sąd jest zobligowany opinią biegłego?
            Nie.
            > Czy może w razie wątpliwości skonfrontować opinię z opinią innego biegłego?
            Oczywiście.
            • spokojny.zenek Re: Pytanie 31.07.13, 08:17
              No nie tak "oczywiście", bo na pewno nie "w razie wątpliwości" lecz dopiero wtedy, gdy zachodzą dość konkretne przesłanki określone w k.p.k.
          • spokojny.zenek Re: Pytanie 31.07.13, 08:16
            chateau napisał:

            > Kurczę, nie znam się, więc proszę o wyrozumiałość.
            >
            > Czy sąd jest zobligowany opinią biegłego? Czy może w razie wątpliwości skonfron
            > tować opinię z opinią innego biegłego?


            Nie, nie jest. Jeśli opinia jest niepełna albo niejasna i nie da się tego wyjaśnić - powołuje innego.

Pełna wersja