Gość: RENA IP: *.devs.futuro.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 20:25 poprostu miała zginąć matka to było jej przeznaczenie została wciągnięta przez syna.Syn miał żyć a ona zginąć. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: IrMa Re: Utonęła, ratując syna IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 04.08.04, 20:41 A Tatuś stał i patrzył. Czyżby pływać nie umiał? Dziwny jest ten świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Utonęła, ratując syna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 20:41 Tia... Albo mogli oboje zyc, gdyby wybrali plaze z ratownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alpepe Re: Utonęła, ratując syna IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 22:12 no, świetnie, wzięła się kobita za ratowanie, ale gdzie był rozum? Już wcześniej poszedł do nieba? Kondolencje dla rodziny, ale to ich głupota zabiła matkę, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daniel Re: Utonęła, ratując syna IP: *.agf.com 04.08.04, 22:17 To ratownicy ktorzy byli 300 metrow dalej zdolali przyjsc z pomoca i uratowali syna a ojciec stal na brzegu??? Jak tak mozna? Czy da sie puzniej z tym zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
warka_strong Gadasz bzdury!!! 04.08.04, 22:29 Czy masz, choćby ogólne pojęcie o ratowaniu i ratownictwie? Pytasz, jak ojciec mógł stać bezczynnie na brzegu? To ja Ci odpowiem. Każdy człowiek inaczej reaguje na stan zagrożenia. U jednych występują reakcje nerwicowe, które powodują tak znaczne spowolnienie procesów decyzyjnych, że podjęcie jakiegokolwiek działania staje się wręcz niemożliwe. U innych stan ten powoduje paniczny lęk, objawiający się chęcią ucieczki przed zagrożeniem. Nieliczni mają umiejętność opanowania emocji i wyzwolenia w sobie "chłodnej oceny" sytuacji. Niekiedy mówią o wzroście poziomu adrenaliny. Ratownicy są osobami przeszkolonymi do działania w sytuacjach ekstremalnych. Uczeni są opanowywania emocji. Wyrabiany jest w nich mechanizm "reakcji robota". Dlatego też są oni w stanie podjąć działanie w sytuacji,która innych paraliżuje. Ciekaw jestem, jak Ty zareagowałbyś w sytuacji RZECZYWISTEGO zagrożenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelniczka Re: Utonęła, ratując syna IP: *.naenxx8.adsl.tele.dk 04.08.04, 22:24 mysle , ze kazda matka w takich okolicznosciach zrobila by to samo -rzucajac sie na ratunek dziecku, sama jestem matka i wiem , ze oddalabym zycie za swoje dziecko gdybym musiala..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam Re: Utonęła, ratując syna IP: *.arcor-ip.net 04.08.04, 22:49 kondolencje dla rodziny dotnietej tragedia, a takze ubolewynia dla rodzin niektorych rozmowcow, no coz tacy wyrosli nam, zycze im by ominely ich podobne tragedie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małe P Re: Utonęła, ratując syna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:01 Po prostu ludzka głupota nie zna granic. Zapewnie nie zginęła w wyniku prób wydostania się syna tylko rzucając się z brzegu do wody przeżyła szok termiczny. Odpowiedz Link Zgłoś