camille_pissarro
07.09.13, 08:40
Nie pierwszy i nie ostatni raz. Czyż nie miałem racji pisząc, że picer z Sopotu wyszedł na durnia po tym jak ogłosił koniec kryzysu nad Wisłą ? :)
Powoływał się na wzrost produkcji u naszego zachodniego sąsiada, co z kolei miało się przełożyć także na wzrost produkcji i wzrost PKB w kraju, a tymczasem wyniki w Niemczech nie napawają optymizmem, więcej stanowiły niemiłe zaskoczenie :)