8.50 euro za godzinę

19.09.13, 09:05
Tyle wynosi płaca min. w RFN. U sasiada, do którego jesteśmy przyklejeni gospodarczo jak nigdy w historii. Chętnie kupują u nas półwyroby, chińskie w cenach, lecz europejskich standardów jakościowych.

W Polsce płaca min. to około 2 euro za godzinę przy ustawowym miesiącu pracy. To jest skala nędzy polskiej, do której zgodnie doprowadziły przez 23 lata rzady kościelnych soidaruchów i komuchów pod światłym kierownictwem maffi watykańskiej. Jesteśmy Chińczykami Europy.
    • wiosnaludzikow Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 09:08
      haen2010 napisał:

      > W Polsce płaca min. to około 2 euro za godzinę przy ustawowym miesiącu pracy. T
      > o jest skala nędzy polskiej, do której zgodnie doprowadziły przez 23 lata rzady
      > kościelnych soidaruchów i komuchów pod światłym kierownictwem maffi watykański
      > ej. Jesteśmy Chińczykami Europy.
      Jesteśmy bogatsi niż 23 lata wstecz !
      • tornson Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 18:58
        wiosnaludzikow napisał:

        > Jesteśmy bogatsi niż 23 lata wstecz !
        Oj nie sądzę, prądu, wody, gazu, czy metrów kwadratowych mieszkania kiedyś mogliśmy ze średniej krajowej kupić dużo więcej.
    • mariner4 PKB Niemiec 2012 - 41514 USD 19.09.13, 09:13
      W Polsce 14707 USD
      Myślenie ma kolosalną przyszłość!
      M.
      • m.c.hrabia Re: PKB Niemiec 2012 - 41514 USD 19.09.13, 09:17
        Myślenie ma kolosalną przyszłość

        u niego , myślenie to przebrzmiała przeszłość
      • wiosnaludzikow Re: PKB Niemiec 2012 - 41514 USD 19.09.13, 09:19
        To PKB w Polsce jest szokująco niskie. Mniejsze niż mojej małej firmy :)
        • mariner4 Jesteś pewien? 19.09.13, 09:33
          PKB to na głowę.
          M.
          • wiosnaludzikow Re: Jesteś pewien? 19.09.13, 10:32
            mariner4 napisał:

            > PKB to na głowę.
            > M.
            Jak PKB per capita to już co innego :)
            • mariner4 O to mi własnie chodziło 19.09.13, 10:35
              inaczej mówiąc USD/rok/pysk
              O!
              M.
              • wiosnaludzikow Re: O to mi własnie chodziło 19.09.13, 13:07
                mariner4 napisał:

                > inaczej mówiąc USD/rok/pysk
                > O!
                > M.
                Wiem. Czepnąłem się żartobliwie :)
          • tornson Re: Jesteś pewien? 19.09.13, 19:00
            mariner4 napisał:

            > PKB to na głowę.
            > M.
            Na głowę to upadli wyznawcy teorii neoliberalnych.
            • mariner4 U was nie ma ekonomii, więc się 19.09.13, 20:04
              nie wtrącajcie towarzyszu.
              M.
      • hummer Re: PKB Niemiec 2012 - 41514 USD 19.09.13, 12:39
        mariner4 napisał:

        > W Polsce 14707 USD

        W skład PKB wchodzą
        PKB = dochody z pracy + dochody z kapitału + dochody państwa + amortyzacja.

        Marne dochody wpływają na marny PKB. :)
        • hummer Re: PKB Niemiec 2012 - 41514 USD 19.09.13, 16:12
          hummer napisał:

          > mariner4 napisał:
          >
          > > W Polsce 14707 USD
          >
          > W skład PKB wchodzą
          > PKB = dochody z pracy + dochody z kapitału + dochody państwa + amortyzac
          > ja.
          >
          > Marne dochody wpływają na marny PKB. :)

          Dochody z pracy.
        • tornson Re: PKB Niemiec 2012 - 41514 USD 19.09.13, 19:00
          hummer napisał:

          > mariner4 napisał:
          >
          > > W Polsce 14707 USD
          >
          > W skład PKB wchodzą
          > PKB = dochody z pracy + dochody z kapitału + dochody państwa + amortyzac
          > ja.
          >
          > Marne dochody wpływają na marny PKB. :)
          Powodzenia, w tłumaczeniu tego neoliberalnemu lemingowi. :>
      • tornson Re: PKB Niemiec 2012 - 41514 USD 19.09.13, 18:59
        mariner4 napisał:

        > W Polsce 14707 USD
        > Myślenie ma kolosalną przyszłość!
        > M.
        To jeszcze doucz się, ekonomiczny analfabeto, co składa się na PKB.
    • haen2010 Już rozumiem 19.09.13, 09:35
      Dlaczego kościelne solidaruchy rządzące od ośmiu lat tak się bronią przed przystąpieniem do strefy EURO. Po prostu, 90 procent ludzi uświadomiłyby sobie, do jakiej nędzy doprowadziły ich rządy. Być tak wykorzystywanym przez polskie łajdactwo - to bardzo nieprzyjemna świadomość
      • mariner4 Nie chwal się 19.09.13, 09:36
        i nie kłam.
        M.
      • m.c.hrabia Re: Już rozumiem 19.09.13, 09:37
        nieprzyjemna świadomość

        twoja już dawno odleciała.
      • adherent1 Re: Już rozumiem 19.09.13, 09:46
        haen2010 napisał:
        > Dlaczego kościelne solidaruchy rządzące od ośmiu lat tak się bronią przed
        > przystąpieniem do strefy EURO.

        Nawet najwięksi zwolennicy przystąpienia do euro-strefy stawiają jeden
        warunek - odpowiedni czas - czyli gdy to będzie opłacalne dla naszej
        gospodarki.
        Dzisiaj ważniejsze dla nas wszystkich jest optymalizacja czasu pracy,
        czyli przekładając na nasze - skracanie przeciętnego obowiązkowego
        czasu pracy do średniej OECD (bo do średniej europejskiej to marzenie)
        Wydłużony w stosunku do innych państw czas pracy w Polsce jest
        oznaką braku wolności decydowania o swoim losie.
        • haen2010 Re: Już rozumiem 19.09.13, 09:58
          Optymalizacja czasu pracy - głupie tłumaczenie. Każda firma prywatna sama to reguluje. Natomiast bezpośrednie porównanie, konkurencja - to jeden syf polityczny dla polskich rządów, partii i zrzeszonego z nimi złodziejskiego łajdactwa.
          • adherent1 Re: Już rozumiem 19.09.13, 10:19
            haen2010 napisał:
            > Optymalizacja czasu pracy - głupie tłumaczenie. Każda firma prywatna
            > sama to reguluje.

            Tylko i wyłącznie w granicach określonych prawem tj konstytucją i ustawami!
            Smutne jest to że uczestnik wyścigu szczurów nawet nie jest w stanie
            tego zauważyć - a co dopiero sprzeciwić się temu :-(.
            • haen2010 Re: Już rozumiem 19.09.13, 11:28
              Ty jaikś konstytucyjny dupek jesteś. Zlecenie, cena stymulują projekt biznesowy. Polskie firmy ciągle trafiają na łajdactwo płatników za wykonane roboty. Co dziwne - państwo polskie doprowadza je do dna upadku.
              • adherent1 Re: Już rozumiem 19.09.13, 11:39
                haen2010 napisał:
                > Polskie firmy ciągle trafiają na łajdactwo płatników za wykonane roboty.
                Wyzwiska sobie odpuść!
                Co mają płatności za wykonane roboty do przeciętnego obowiązkowego
                ustawowego czasu pracy?
                Łajdactwo płatników (zleceniodawców) za wykonane roboty jest równe
                a nawet mniejsze niż łajdactwo pracodawców nie płacących za pracę.
    • wujaszek_joe Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 09:39
      23 lata temu, przed rządami tych przebrzydłych solidaruchów szliśmy z Niemcami łeb w łeb :D
      haen, ty jesteś analfabetą ekonomicznym.
      • mariner4 Za Gireka byliśmy na 10 miejscu w świecie 19.09.13, 09:48
        Nie wiesz tego?
        A ile parowozów produkowaliśmy!
        Komuś jednak zależało aby zlikwidować przemysł parowozowy w Polsce....
        M.
      • haen2010 Zapluwacie się? 19.09.13, 09:49
        Ja was rozumiem, bo wam, podobnie jak moczymordom z PSL dobrze się dzieje. Rodzinom też. Rozumiem, dlaczego zwiekszono o sto tysięcy biurokrację. Rozumiem, że wam brakuje jeszcze więcej kasy i dlatego bezwzględnie łupicie ludność. Ale wszystko ma swój kres, nawet wasze kłamstwa w tzw public relations.
        • m.c.hrabia Re: Zapluwacie się? 19.09.13, 09:51
          zielona+2xczerwona.
    • maginaa Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 10:08
      Ja nie rozumiem dlaczego my zawsze staramy się porównywać Polskę do Niemiec, UK, Norwegii ? Przecież my nigdy takim krajem nie będziemy, nie mamy takiego nastawienia jak wspomniani Niemcy, nie mamy tyle walorów co oni. Musimy zrobić to co Niemcy, kiedy oni byli biedni, żebyśmy mogli do nich w jakimś stopniu dorównać.


      --
      radca prawny łódź
      • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 10:45
        Powinnismy zrobić to co Finowie i Szwedzi - podnieść akcyzę na wysokoprocentowy alkohol o dodatkowe kilkadziesiąt złotych za litr, jednocześnie ograniczając liczbę sklepów monopolowych i czas ich pracy oraz radykalnie zaostrzając sankcje za bimbrownictwo i przemyt alkoholu. Po kilkudziesięciu latach, o ile wszystko by się udało, być może przenieślibyśmy się z drugiej połówki europejskiej tabeli PKB na głowę gdzieś bliżej czoła.
        • sverir Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:41
          > Powinnismy zrobić to co Finowie i Szwedzi

          Przecież wiesz, że to tak nie działa. My, Polacy, jesteśmy gotowi implementować każde rozwiązanie z obcego kraju, pod warunkiem, że będzie to jakaś ulga dla nas. Jakiekolwiek rozwiązanie zmierzające do utrudnienia życia choćby w najmniejszym stopniu nie jest i nie będzie dobrze widziane.
          • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:54
            Nie wiem jak to działa, nie wiem też co mam robić, żeby oznaczyć ironię.
            • sverir Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 14:41
              Ironię zrozumiałem, podzieliłem się natomiast generalną myślą - chętnie implementujemy ulgi, nie obciążenia, nawet jeżeli ulgi bez obciążeń nie poprawią naszej sytuacji.
      • tornson Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 19:05
        maginaa napisał(a):

        > Ja nie rozumiem dlaczego my zawsze staramy się porównywać Polskę do Niemiec, UK
        > , Norwegii ? Przecież my nigdy takim krajem nie będziemy, nie mamy takiego nast
        > awienia jak wspomniani Niemcy, nie mamy tyle walorów co oni. Musimy zrobić to c
        > o Niemcy, kiedy oni byli biedni, żebyśmy mogli do nich w jakimś stopniu dorównać.
        Niemcy od zakończenia IIWŚ hołdują "welfare state", cała Europa ze strachu przed komunizmem porzuciła po IIWŚ dziki kapitalizm i poszła w stronę modelu socjalnego dobrobytu i kontroli państwa nad strategicznymi działami gospodarki czy to wprost je upaństwawiając czy jak w Niemczech kontrolując tzw. złote akcje.
    • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 10:09
      W Niemczech, drogi gienryk, nie ma ogólnopaństwowej płacy minimalnej. Są porozumienia branżowe, które jakiś tam minimalny poziom ustalają - w jednych branżach wyższy niż te osiem i pół, w innych (na przykład we wschodnich landach) nawet niższy (powiedzmy - handel detaliczny we wschodnich landach to nieco ponad 7 euro - kasjerki w Meklenburgii często zarabiają po kilkaset euro na miesiąc, bo nie mają szans na pełny wymiar czasu pracy).
      • haen2010 Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 11:41
        Czemu taki głupek jesteś. Rząd, związki, pracodawcy zgodnie ustalili tę stawkę. Wschodnie landy o jedno euro mniej. W 2015 ma być znowu powiększona do 9 euro. Też ustalono.

        Co to ma do rzeczy, że polski pracownik może zarabiać czterokrotnie mniej przy cenach ogólnoeuropejskich, wyrównanych od Hiszpanii do Polski.

        Np dzisiaj banany są w cenie kartofli.
        • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:03
          A dategom taki głupek, gienryk, że wiem o czym piszę (w odróżnieniu od ciebie):

          www.t-online.de/wirtschaft/jobs/loehne-gehaelter/id_13506532/tarifspiegel-einzelhandel-tariflohn-lt-tarifvertrag-im-einzelhandel.html
          Tu masz taryfowe stawki płacy minimalnej w handlu detalicznym, które - jak widzisz, w ielu przypadkach są niższe niż twierdzisz. Pomijam ten drobny szczegół, że wielu niemieckich pracowników (zwłaszcza w usługach) pracuje w branżach nieobjętych układami taryfowymi i w ich przypadku minimalna stawka nie obowiązuje.
        • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:12
          A tu gienryk, masz taryfowe stawki minimalne dla ochroniarzy:

          www.t-online.de/wirtschaft/jobs/loehne-gehaelter/id_13099694/tarifspiegel-unterste-tarifverguetung-bewachungsgewerbe.html
        • ayran A te 8.50 euro za godzinę ... 19.09.13, 13:43
          ... mój ty niezrównany znawco niemieckiego rynku pracy, dotyczy 800.000 pracowników (głownie pracownic) w sektorze medycznej opieki ambulatoryjnej i opieki nad ludźmi starszymi. A została ta stawka ustalona po to, by zmniejszyć zagrożenie konkurencją tańszych pracowników ze wschodniej Europy.

          www.faz.net/aktuell/wirtschaft/wirtschaftspolitik/mindestloehne-mit-8-50-euro-gegen-osteuropa-1610040.html
          Zdaję sobie sprawę, że niemieckiego nie znasz, ale liczba w tytule plus ilustracja powinny ci pomóc w zrozumieniu artykułu.
      • dorlor Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 12:47
        "kasjerki w Meklenburgii często zarabiają po kilkaset euro na miesiąc"

        a gdzie jest ta Meklenburgia?
        • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 12:59
          Meklemburgia. Nie przyszło mi do głowy, że z powodu jednej błędnie wstukanej litery można tak doiszczętnie stracić orientację.
          • dorlor Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 19:42
            no orientacje straciłem doiszczętnie przez Meklenburgię
            • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 20:55
              a ile miałoś tych orientacji?
              • dorlor Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 21:51
                Miałom tych orientacji kilka.
                • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 21:57
                  Starałoś się, ale nie wyszło.
                  Akurat to, co - jak ci się wydaje - wyłapałoś jako kolejny błąd, było jak najbardziej adekwatnym zwrotem w kierunku osobnika o niejasnej orientacji.
                  • dorlor Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 22:07
                    Tja.
    • sclavus hijenuś!!! 19.09.13, 10:23
      We Francji minimalna stawka godzinowa, to nawet 9,43 euro brutto (od tego odchodzi około 24% różnych składek, czyli na rękę jest to ok. 7,17 euro przy 35 godzinnym tygodniu pracy)
      Ale - ale Francuz płaci za mieszkanie socjalne (65m2) 450 euro a w sektorze prywatnym 700 euro (w Paryżu nawet do 900 euro)
      Też byś tak chciał hijenuś???
      Czy napisać ci o innych rzeczach... artykuł/cena????
      • adherent1 Re: hijenuś!!! 19.09.13, 10:40
        sclavus napisał:
        > czyli na rękę jest to ok. 7,17 euro przy 35 godzinnym tygodniu pracy.
        Wydaje się że ten 35 godzinny tydzień pracy stanowi największą przewagę.
        Świadczy o tym że Francuz może ze swojego tygodniowego czasu
        5 godzin wykorzystać jak chce - na dodatkową pracę, zabawę, wypoczynek,
        rodzinę. My Polacy jesteśmy pozbawieni wyboru tych 5 godzin w tygodniu :-(.
        • zayka Re: hijenuś!!! 19.09.13, 10:59
          właśnie dzieki temu sclavus robi u Algierczyka na kebabach
          • sclavus Re: hijenuś!!! 19.09.13, 17:44
            Nie martwij się palancie - sclavus ma całkiem, całkiem emeryturę, jakiej ty nigdy nie będziesz miał!!! (hihihihihihihhi)
            ... choćbyś się zesrał i żyły wypruł
            ***
            ... że też ziemi (ta ziemia!) takich cioolów na sobie nosi!!! :>:>:>
        • ayran Re: hijenuś!!! 19.09.13, 11:00
          W tej chwili jest już prawie pewne, że prędzej czy później Francuzi będą musieli wydłużyć czas pracy i/lub podnieść wiek przejścia na emeryturę. W ostatnich latach coraz wyraźniej przegrywają konkurencję z innymi krajami, przede wszystkim Niemcami.

          Deficyt budżetowy na poziomie 6% PKB , czy 85-procentowy wskaźnik długu publicznego to źródła coraz poważniejszych problemów.
          • m.c.hrabia Re: hijenuś!!! 19.09.13, 11:03
            właśnie podnieśli składki na ichniejszy zus
            • sclavus Re: hijenuś!!! 19.09.13, 17:50
              :D
              jeszcze nie podnieśli, ale podniosą!!
          • adherent1 Oczekujący złych rozwiązań są 19.09.13, 11:26
            ayran napisał:
            > W tej chwili jest już prawie pewne, że prędzej czy później Francuzi będą
            > musieli wydłużyć czas pracy

            O tym już słychać od lat 90 ubiegłego wieku! Cieszą się większą możliwością
            wyboru i to ich cywilizacyjna przewaga. Złotówki przeciwko kasztanom,
            że przeciętny obowiązkowy roczny czas pracy nigdy nie zostanie wydłużony
            na trwałe. Oczekiwanie na wydłużenie obowiązkowego czasu pracy dla
            kogokolwiek świadczy o złych intencjach i charakteryzuje ;-(.
            • ayran Re: Oczekujący złych rozwiązań są 19.09.13, 14:19
              adherent1 napisał:

              (...)
              > Złotówki przeciwko kasztanom,
              > że przeciętny obowiązkowy roczny czas pracy nigdy nie zostanie wydłużony
              > na trwałe.
              (...)

              Prawdę powiedziawszy, oferta twoich złotówek przeciwko moim kasztanom wydaje mi się bardzo kusząca. Jestem gotow zaryzykować i nawet nie będę ci czynił wyrzutu z tego, że zmanipulowałeś moim wpisem, skracając go o "i/lub podnieść wiek przejścia na emeryturę".
              Oczywiście, podniesienie wieku przejścia na emeryturę jest o wiele bardziej prawdopodobne w kraju o tak wysokiej średniej życia i tak wczesnym wieku przejścia jak obecnie. Stosunkowo dobre parametry demograficzne Francji są jedynie stosunkowo dobre, bo nie wystarczą do skompensowania tego stanu rzeczy tak, by utrzymać wysoki poziom świadczeń emerytalnych.
              A tygodniowy czas pracy? Tak, jestem gotów podjąć tak atrakcyjny zakład, pod warunkiem że uzgodnimy, co należy rozumieć pod "na trwałe".
              • adherent1 Re: Oczekujący złych rozwiązań są 19.09.13, 14:45
                ayran napisał:
                > Jestem gotow zaryzykować i nawet nie będę ci czynił wyrzutu z tego,
                > że zmanipulowałeś moim wpisem, skracając go

                Proszę cały wpis
                > W tej chwili jest już prawie pewne, że prędzej czy później Francuzi będą
                > musieli wydłużyć czas pracy i/lub podnieść wiek przejścia na emeryturę.

                Oczekiwania na wydłużenie czasu pracy są serwowane przez konserwatystów
                od samego początku kształtowania się kapitalizmu czy industrializacji świata.
                Idź na całość, dlaczego nie chcesz przywrócenia 10 czy 12 godzinnego dnia pracy?
                O podniesieniu ustawowego wieku przechodzenia na emeryturę nawet nie
                chcę dyskutować bo powinno to dotyczyć dyskusji o pewności zabezpieczeń
                socjalnych.
                • ayran Re: Oczekujący złych rozwiązań są 19.09.13, 15:05
                  adherent1 napisał:


                  > Oczekiwania na wydłużenie czasu pracy są serwowane przez konserwatystów
                  > od samego początku kształtowania się kapitalizmu czy industrializacji świata.


                  A mógłbys podać nazwisko któregoś z tych konserwatystów i tytuł dzieła, w którym "zaserwował" takie oczekiwanie?
                  • adherent1 Re: Oczekujący złych rozwiązań są 19.09.13, 16:11
                    ayran napisał:
                    > A mógłbys podać nazwisko któregoś z tych konserwatystów i tytuł dzieła,
                    > w którym "zaserwował" takie oczekiwanie?

                    Nauczycielem nie jestem, nie będę uczył - ale wystarczy Google!
                    Przykład!
                    "Oto w r. 1856 zaprowadzono w Nowej Południowej Walii (Australia),
                    na mocy umowy, w wielu zawodach 8-godzinny dzień pracy. Organ miejscowy
                    „Morning Herald” taki wypowiedział wtedy pogląd: „Kilku ograniczonych,
                    złośliwych głupców wszczęło tę agitację, której wynikiem będzie, że obecne
                    świetne koniunktury będą wniwecz obrócone – 8-godzinny dzień pracy
                    może być tylko triumfem jednodniowym”. Triumf jednodniowy trwa już
                    blisko 70 lat i jakoś nie najgorzej dzieje się w Australii"
                    Złośliwie dodam, że pojęcie ograniczonych, złośliwych głupców nauka
                    przypisuje dzisiaj raczej ludziom o konserwatywnych poglądach.
                    Źródło - też wygogluj sobie.
              • sclavus Re: Oczekujący złych rozwiązań są 19.09.13, 17:57
                Legalny czas pracy we Francji, to 35 godzin tygodniowo, wprowadzony jeszcze przez socjalistów i jeszcze za życia Mitterranda...
                Prawica od lat modyfikuje przepisy poboczne, tym niemniej, te 35 godzin jest trwałe a minimalna płaca miesięczna (bo jest jeszcze godzinowa) jest pochodną tego tygodnia pracy i SMICu...
                Faktyczni, Francja ma rozbuchany socjal i przy takim długu publicznym, jaki ma, socjaliści - mimo obietnicy wyborczej nieruszania podatków - biorą się i za socjal, i za podatki
          • sclavus Re: hijenuś!!! 19.09.13, 17:49
            Francuzi już wydłużyli - od 2029, wiek emerytalny - 67 lat i 42 lata pracy :)
      • jola.iza1 Re: Scklavusie :) 19.09.13, 16:54
        Ja poproszę, o te wyliczenia z uzwglednieniem artykuły/ cena.
        I jeszcze poproszę o napisanie ile zarabia strefa budzetowa, znaczy: nauczyciel, nauczyciel akademicki, policjant, wojwewoda- czy jak tam w tej Francji zwał.
        • sclavus Re: Scklavusie :) 19.09.13, 18:07
          Z zarobkami sprawa jest o tyle niepoważna, że we Francji o zarobkach się nie rozmawia ;) (za takie rozmowy, można wylecieć nawet (w sektorze prywatnym) z pracy...
          Budżetówka nie zarabia dużo, ale raz ktoś zatrudniony w budżetówce, spokojnie pracuje do emerytury: serwis publiczny, nauczyciele, służba zdrowia... emerytury mają za to obliczane z sześciu ostatnich miesięcy (w sektorze prywatnym, z 25 najlepszych lat pracy)
          Ja sam, w najlepszym okresie pracy, kiedy dochrapałem się analogicznego stanowiska z Polski, zarabiałem prawie 2700 euro brutto, co dawało nieco ponad 2100 euro - a było to w roku 2001 ;):)
          Chcesz znać ceny jakichś artykułów - wal konkretnie :)
          • jola.iza1 Re: Scklavusie :) 19.09.13, 21:20
            Nie chcę, więcej powiem, ja się boję zapytać, zgadnij czemu :)
            To już nie pytam o to , co dostaje policjant, nauczyciel wszelkiego stopnia, wszelkiej szkoły wyższej choćby? Pytam na co wystarcza, zakładam, że Francuz nie pije, nie pali,nie chodzi do przybytków wszelkiej masci/ czy to burdel, czy kościół/.
            Aha, już wiem :)
            • sclavus Re: Scklavusie :) 19.09.13, 23:51
              ... kiedy właśnie odwrotnie: pije... pije aperitify, pije do obiadu - fakt! z umiarem... ;)
              Moje dzieciaki (trójka) zarabiają nieco więcej niż płaca minimalna - latają po koncertach, dyskotekach i korzystają ze wszystkich możliwości wyjazdu acz kina olewają bo mają na komputerach co chcą - łatwiej im bo nie mają żadnych obowiązków (jeszcze)
              Dla ustatkowanych, z dziećmi, ciągle jeszcze jest doskonały socjal: zasiłek ciążowy, przedłużony do końca trzeciego roku dziecka, zasiłek rodzinny, dodatek do tego zasiłku od trzeciego dziecka, zasiłek mieszkaniowy... - to są te główne...
              Ech - nima się co rozpisywać i tak myślę, że tylko w krajach skandynawskich socjal jest lepszy, ale podatki wyższe ;)
              (à propos podatków - ja tylko deklaruję ile miałem dochodu w roku a całą resztę robi fiskus a teraz już nawet nie deklaruję, tylko ewentualnie poprawiam) ;) ;) ;)
              ... kościoły są prawie puste - księża openderalają, kiedy im ktoś wsuwa jakieś eura za ślub, pogrzeb, czy chrzest ;)
              Cóś jeszcze? :)
    • gucio60 Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 11:28
      "..............U sasiada, do którego jesteśmy przyklejeni gospodarczo jak nigdy w historii. Chętnie kupują u nas półwyroby, chińskie w cenach, lecz europejskich standardów <jakościowych."

      Czy możesz zdradzić, kto zabrania polskim producentom o europejskim standardzie jakościowym, sprzedawać ich produkty po zachodniej stronie Odry ?
      Kiedyś w sklepie duńskim kupiłem polską kiełbasę, coś jak frankfurtery i po kilku kęsach musiłem stwierdzić z niesmakiem, że czegoś tak podłego jeszcze w ustach nie miałem.

      • pies_na_czarnych Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 12:21
        gucio60 napisał:

        > "..............U sasiada, do którego jesteśmy przyklejeni gospodarczo jak nigdy
        > w historii. Chętnie kupują u nas półwyroby, chińskie w cenach, lecz europejski
        > ch standardów <jakościowych."
        >
        > Czy możesz zdradzić, kto zabrania polskim producentom o europejskim standardzie
        > jakościowym, sprzedawać ich produkty po zachodniej stronie Odry ?
        > Kiedyś w sklepie duńskim kupiłem polską kiełbasę, coś jak frankfurtery i po kil
        > ku kęsach musiłem stwierdzić z niesmakiem, że czegoś tak podłego jeszcze w usta
        > ch nie miałem.
        >

        U mnie też można kupić polską kiełbasę. Jest pyszna.
    • derff Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 11:43
      Głupota jak wiadomo nie boli a na forum można pisać wszystko tylko inni sie smieją.
      Jak wyjechałem pierwszy raz do pracy za granicę w 1987 r. to moja krajowa miesięczna pensja wynosiła ok. 20 USD.czyli tyle samo co niemiec płacił mi dziennie diety w delegacji nie licząc wynagrodzenia. Wówczs mój zagraniczny zarobek był ok. 100 razy wyższy od krajowego.
      To chyba teraz jest luksusowo? Hę...?
      • haen2010 Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 12:08
        Czytam tu od różnych sqrwieli, ze polski robotnik-pracownik nie zasługuje na lepszą płacę.

        To tylko jedno pytanie - dlaczego Wielka Brytania wzięła Polaków do roboty. Na swoich parametrach. Chyba zidiocieli.
        • volupte Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 12:23
          Bo tam za polskie parametry nikt by nie pracował. U nas za brytyjskie parametry kosztów utrzymania też.
    • volupte Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 11:54
      W 1989r było ok. 0.20$ za godzinę , więc nie płacz.
      • pies_na_czarnych Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 12:09
        Niemcy zarabiają w €, Polacy euro nie chcą. Nie placzcie więc. Sami ustalacie sobie płace i ceny.
        • tlss Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:05
          To że więcej zarabiają to jestem jeszcze w stanie zaakceptować. Ale nie rozumiem dlaczego nie ma u nich tylu umów śmieciowych a zatrudnionych jest w gospodarce i pracuje około 60% osób czynnych zawodowo. U nas 40% przy olbrzymiej skali umów zleceń i szarej strefie.
          Jak na dłoni widać głupotę Balcerowicza i spóły który bredził wyłącznie o taniej sile roboczej.
          To matoły skupione wokół salonu (komuchy, lewactwo, styropianowa żydokomuna) doprowadziła do takiego a nie innego stanu ten kraj. 2 miliony młodych ludzi za granicą, koszty życia jedne z najdroższych w Europie, dzietność skazująca nas na wymarcie.
          Myślę że to celowa polityka ale nie tych matołów nastawionych wyłącznie na swój zysk. Realizowane są plany ustalane na grupach takich jak Bilberg.
          • volupte Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:21
            Umowy cywilno prawne nazywsz smieciowymi , a to zwykłe racjonalne zachowania. Młodzi ludzie dobrze wiedza za za lat nascie/ dziesiat ZUS i tak padnie to po co mu dawać kroplówke w postaci swojej składki ZUS. Nie chca tego , wopla ZUS nie płacić i samemu na emerytre odłozyć. Inne śwadczenia płacic musza nawet na takich umowach.
            • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:30
              Związkowcy do umów śmieciowych wliczają także umowy o pracę zawarte na czas określony. Od tych umów pracodawcy odprowadzają ZUS i składkę na NFZ. W zasadzie według związkowców śmieciowe są wszystkie umowy inne niż umowy o pracę zawarte na czas nieokreślony.
              • pies_na_czarnych Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:50
                Skoro tak się zachwycacie niemieckim systemem to powiedzie dlaczego Niemcy protestują dzisiaj w Berlinie.
                • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:52
                  Piszesz do mnie, bo zrozumiałeś z moich wpisów, że się zachwycam? Ja tylko i wyłącznie prostuję nieprawdziwe stwierdzenia autora wątku.
                  • pies_na_czarnych Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 14:00
                    ayran napisał:

                    > Piszesz do mnie, bo zrozumiałeś z moich wpisów, że się zachwycam? Ja tylko i wy
                    > łącznie prostuję nieprawdziwe stwierdzenia autora wątku.

                    Nie. Nie do ciebie. Pisze ogólnie.
              • volupte Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:55
                A zatrudnienie na okres próbny tez im nie pasują?
                • ayran Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 14:00
                  Akurat te, to mogą im pasować, bo dotyczą pracowników dopiero co przyjętych do pracy, a więc na ogół jeszcze niezwiązkowców. Ale z oficjalnym stanowiskiem w tej sprawie się nie spotkałem, natomiast związkową krytykę umów na czas okreslony i nazywanie ich śmieciowymi, miałem okazję usłyszeć nie raz.
                  • volupte Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 14:04
                    ,, smieciowe " jak to ładnie brzmi , dla ucha niezorientowanych :-)
                  • volupte Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 14:07
                    I to jest sukces zwiazkowców , ze takie okreslenie udało im sie wcisnąć nawet w usta polityków . którzy maja inne zdanie. On też jak cos mówia to uzywaja takieo okreslenia , zamiast mówic umowy cywilo-prawne.
            • wujaszek_joe Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 13:50
              volupte, żartujesz sobie?
              • volupte Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 14:02
                Troche , ale w zacie jest prawda. Wierzysz w to ze za jakieś 20 Lat ZUS ( Państwo)bedzie stac na wypłate emerytur w obecnej formie? Natomiast mam spore watpliwosci, że dzisiejsi młodzi masowo, sami z siebie odłoza kasę w różnej formie na zabezpieczenie starości.
    • volupte Re: 8.50 euro za godzinę 19.09.13, 14:27
      Wyjatkowo prymiywna była manikulacja chyba Guzikiewicza , który wymachiwal gazetąw której było ogłoszenie o pracy z propozycja 2.40 zł / h. Czytalem to wczśniej i pomyslałe o ogłoszeniodawcy , idiota - kto mu za taka kase sie zgłosi. A teraz podejrzewam ze to przygotowanie do tej powokacji - wmachiwanie ta gazeta jako argumentem za placą minimalną
    • adalberto3 W Niemczech nie ma płacy minimalnej ! 19.09.13, 14:40
      Przynajmniej takiej zatwierdzonej odpowiednią ustawą. Płace minimalne mogą ustalac poszczegolne branże. Rozpiętosc zarobkow jest w Niemczech bardzo duża - są miliony ludzi, ktorzy zarabiają ponizej minimum socjalnego i muszą składac podanie o dodatek.
      • adherent1 Re: W Niemczech nie ma płacy minimalnej ! 19.09.13, 16:59
        adalberto3 napisał:
        > Przynajmniej takiej zatwierdzonej odpowiednią ustawą. Płace minimalne
        > mogą ustalac poszczegolne branże.

        Dlatego też uważam że walka o podniesienie płacy minimalnej to gonienie króliczka.
        Inflacja bardzo szybko zje korzyści z podniesienia płacy minimalnej i znowu będzie
        walka o dalsze podniesienie. Dotyczy to nawet minimalnej ustalanej % do średniej.
        W naszych warunkach bardziej efektywne będzie staranie się o zmniejszenie
        przeciętnego obowiązkowego ustawowego czasu pracy. Na tym zyskają wszyscy,
        wzrośnie wydajność, indywidualny człowiek będzie miał większą wolność w określeniu
        na co wykorzysta dodatkowy czas - może być na pracę, naukę, wypoczynek, dla rodziny
        itp. To jest autentyczna przewaga cywilizowanej Europy nad Polską - oni mają
        przeciętny obowiązkowy czas pracy 1500 godzin rocznie, my 2000. :-(.
Pełna wersja