widz102
19.09.13, 16:22
Te wieczne forumowe połajanki w sytuacji, w której z jednej strony swą antypolską działalność bolszewik udający liberała, a z drugiej swą równie antypolską działalność rozwija narodowy socjalista udający szczerego patriotę, w której obaj ci cwaniacy szczują na siebie coraz bardziej Polaków, to nie pikuś.
Z jednej strony mamy cynicznego typa , który wyłącznie dla utrzymania władzy realizujące dziś pod hasłem liberalizmu typowo agenturalny program Samoobrony - bo cóż to dla Donalda Tuska (patrz zamach na OFE i słuszna ocena tegoż dokonana przez Forbesa), z drugiej - równie załganego i cynicznego typa przez lata jadącego katastrofą smoleńską TYLKO i WYŁĄCZNIE po to, by PiS mógł się odbić ze swoich kilkunastu procent poparcia w 2010 roku do 30 obecnie. A że w interesie Rosji judził Polaków na Polaków? A co to jest dla Yaro Trotyla?
Ale prawdziwy kłopot tkwi w czym innym. W tym że dziś Polacy skazani są wyłącznie na wybór między mniejszym a większym złem: między Lepperem bis - czyli Donaldem Tuskiem, a narodowymi socjalistami duce Kaczyńskiego.
I to jest w tym wszystkim najbardziej tragiczne - że ten NASZ naród nie zasługuje dziś - z powodu swej potęgującej się degrengolady umysłowej i moralnej, z powodu narastającej niechęcio do bycia samodzielnym odpowiedzialnym narodem - na prawdziwie kompetentne rządy, typu CDU/CSU w Niemczech, czy socjaldemokracja w Szwecji, albo konserwatyści w Wielkiej Brytanii. Dla których jednak istnieje jakiś poziom, poniżej którego zejść zwyczajnie nie wolno.
Jak to jest, że Niemcy, Brytyjczycy, Szwedzi itd itp. żądają i DOSTAJĄ na przywódców, obojętnie z jakiej opcji, ludzi kompetentnych i dbających zarówno o dobro ich krajów, jak i o ich wolności, a Polacy idą jak barany (lemingi,pelikany, ganz egal) a to za samoobronowym Tuskiem, a to za dyktatorem polskozbawem? Jak to jest, że W OGÓLE nie mamy już my - Polacy - prawdziwych elit? Naprawdę jesteśmy społecznymi i mentalnymi Zulusami Europy? Którym wystarczy palcem pokiwać, a w największe głupstwo uwierzy? Aby tylko nie brać za siebie samego odpowiedzialności?
Moim zdaniem - pora na gruntowną reformę ustrojową - z bardzo silnie i trwale umocowanymi nienaruszalnymi konstytucyjnymi LIBERALNYMI wolnościami obywateli ale przy tym - z gruntownie przekształconym systemem sprawowania władzy, z jednej strony wykluczającym jakiekolwiek zamachy na demokrację, z drugiej zaś - przerywającym ten chocholi taniec łachudrów podających się dziesięcioleciami, jak wiatr zawieje a to za liberałów, a to za socjalistów, a to za polskozbawczych twórców IV RP.
Bo bez tego NASZ kraj po prostu nieodwołalnie rozpuści się w tym politykierskim g...nie! I rzeczywiście nie będzie już między Bugiem a Odrą niczego. Niczego co warte jest samodzielnego trwania.
Stawiam więc tu tezę, że nie ma w Polsce lemingów i pelikanów. To dokładnie te same zwierzątka (o różnych nazwach nadawanych sobie wzajem), tylko maszerujące w dwóch różnych kierunkach na tej samej malutkiej wyspie otoczonej huczącym oceanem, za ludźmi bez czci, honoru i umiłowania Ojczyzny, za ludźmi maskującymi swoją cyniczną i bezkresną żądzę władzy a to zełganymi frazesami o obywatelskości, a to jeszcze większymi zełganymi frazesami o patriotyźmie, prawie i sprawiedliwości. I idą dziś te polskie pelikanolemingi za nimi ino dudni. A Polska, ta ich - nasza - wysepka? A w d.... tam z Polską. Ważne, że dudni i MY nienawidzimy ICH - tych drugich.
Może więc już pora strzepnąć z siebie tych cynicznych buców i pogadać jak leming z pelikanem? Albo pelikan z lemingiem? Bo przecież TO NIE MY narzuciliśmy sobie ten podział. To nie w naszym polskim interesie - przecież DOKŁADNIE tacy sami - żremy się od lat coraz bardziej WYŁĄCZNIE ze sobą - za to ku wyłącznemu pożytkowi oszustów i ich aparatów, dla których po obu stronach jesteśmy tylko mierzwą do wykorzystania.
Czyż nie pora to przerwać?
-----------
forum
Kraj wkurzonych lemingów