Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i

26.09.13, 09:11
ku rozjaśnieniu jej horyzontów postrzegania wydarzeń w Polsce. (Bo jesli się nie mylę to na obczyźnie jestes gat45... a stamtąd slabo widac polskie sprawy, nawet z wieży Eiflla)

Wybitni eksperci z zespołu Macieja Laska mają zero publikacji naukowych na koncie, ale nie zająknie się o tym nikt z mediów sprzyjających rządowi. W Polsacie na temat „naukowcy a Smoleńsk” wypowiada się Daniel Olbrychski, a w innych programach bryluje rozszalały Niesiołowski. Dziennikarzy nie da się traktować poważnie - pisze Łukasz Warzecha w najnowszym felietonie dla WP.PL.

wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Lukasz-Warzecha-blagam-nie-robcie-sobie-jaj-z-ludzi,wid,16020028,wiadomosc.html
    • sverir Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:16
      Ot i zmiana frontu. Nie da rady już obronić ekspertów Macierewicza, więc trzeba przejść do ataku na ekspertów Laska:)
      • szwampuch58 Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:21
        analiza "super gwiazdy" dziennikarstwa wolskiego Warzechy,buhahaha,litosci
        • bew-is Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:29
          Kolego, daruj sobie ocenę kompetencji Warzechy. Warzecha przytacza konkretne dane. Z liczbami się nie dyskutuje a imponująca liczba publikacji zespołu Macierewicza i zero publikacji Laska mówią same za siebie.

          szwampuch58 napisał:

          > analiza "super gwiazdy" dziennikarstwa wolskiego Warzechy,buhahaha,litosci
          • scoutek Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:31
            bew-is napisał(a):

            a ty znasz różnicę pomiędzy teoretykiem a praktykiem?
            • bew-is Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:38
              Wystarczy, że Ty ja znasz. Tylko co zespołowi Macierewicza zarzucaliście brak wiedzy i kwalifikacji oraz kompetencji do badania katastrofy. Teraz, gdy te zarzuty okazują się bezpodstawne przechodzimy do wychwalania znajomości praktyki zespołu Laska, który to "wybitny"zespół ma zero publikacji naukowych. Trzeba mieć najpierw wiedzę, żeby móc ją potem wykorzystywać w praktyce a tej wiedzy, jak widać, zespołowi Laska brak. Dlatego boi się, jak diabeł święconej wody, konfrontacji z naukowcami. Bronicie przegranej sprawy lemingi, oczerniając przy okazji i oblewając pomyjami kompetentnych i uczciwych naukowców., mających w przeciwieństwie do Laska etykę zawodową.

              >
              > a ty znasz różnicę pomiędzy teoretykiem a praktykiem?
              >
              • sverir Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:56
                > Trzeba mieć najpierw wiedzę, żeby móc ją potem wykorzystywać w praktyce a tej wiedzy, jak
                > widać, zespołowi Laska brak.

                Odpowiedz mi na jedno proste pytanie, ale bez wycieczek osobistych, bardzo proszę. Ile razy renomowane czasopisma publikowały Twoje artykuły o metodologii jakichkolwiek badań? Wyjaśniam, skąd to pytanie. Twierdzisz, że wiedza bez publikacji naukowych nie jest wiedzą. Zatem albo publikujesz masowo swoje przemyślenia, albo żadnej wiedzy na ten temat nie posiadasz. Mylę się?
                • bew-is Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 10:12
                  Jeśli chcesz wiedzieć, to wydałem kilka pozycji dot. dziedziny, którą się zajmuje. Znajdują się one one w zasobach poważnych bibliotek naukowych w naszym kraju, miedzy innymi w Bibliotece Jagiellońskiej i Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Ale ja nie mam ambicji naukowych i naukowcem nie jestem. Publikacje te były wynikiem mojej pracy zawodowej, niejako jej ubocznym skutkiem, więc mnie do tej klasy naukowców nie porównuj.

                  sverir napisał:
                  > > Trzeba mieć najpierw wiedzę, żeby móc ją potem wykorzystywać w praktyce a
                  > tej wiedzy, jak
                  > > widać, zespołowi Laska brak.
                  >
                  > Odpowiedz mi na jedno proste pytanie, ale bez wycieczek osobistych, bardzo pros
                  > zę. Ile razy renomowane czasopisma publikowały Twoje artykuły o metodologii jak
                  > ichkolwiek badań? Wyjaśniam, skąd to pytanie. Twierdzisz, że wiedza bez publika
                  > cji naukowych nie jest wiedzą. Zatem albo publikujesz masowo swoje przemyślenia
                  > , albo żadnej wiedzy na ten temat nie posiadasz. Mylę się?
                  • mila2712 Re: Bew-is rzucam Ci wyzwanie 26.09.13, 10:17
                    A teraz udowodnij to co napisałeś.
                  • sverir Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 10:56
                    > Jeśli chcesz wiedzieć, to wydałem kilka pozycji dot. dziedziny, którą się zajmu
                    > je.

                    Nie interesuje mnie, czy wydałeś kilka pozycji dotyczące dziedziny, którą się zajmujesz, o ile nie jest to metodologia badań. Powtórzę więc pytanie: czy masz publikacje z zakresu metodologii jakichkolwiek badań? Jeżeli nie, to wg własnych słów nie masz żadnych kompetencji, by się zajmować tą sprawą.
              • sclavus Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 16:41
                Jakże bezpodstawne???
                Od kiedy to, oglądanie wybuchu w stodole, jest podstawą do zadeklarowania wybuchu (i zamachu!) w tutce???
                ... albo przyglądanie się z siedzenia pasażera, jak samolot skrzydlem macha???
                Lub jeszcze medytacje derwiszowskie...
                ***
                Nigdy nie zastanawiasz się nad tym co piszesz????
          • mila2712 Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:34
            Istnieje różnica pomiędzy teorią a praktyką.
          • szwampuch58 Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:47
            Gdzie sOm liczby ???
            -wylatanych godzin przy oknie w samolocie
            -liczbe zaobserwowanych wybuchow szop ewentualnie stodol
            -liczbe sklejonych samolocikow....szczegolnie z aluminium
            -liczbe godzin ewentualnie minut spedzonych przy intensywnych eksperymentach myslowych
            Do zlamanej warzechy , nooooo gdzie???
          • ayran Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 16:29
            bew-is napisał(a):

            > Kolego, daruj sobie ocenę kompetencji Warzechy. Warzecha przytacza konkretne da
            > ne. Z liczbami się nie dyskutuje a imponująca liczba publikacji zespołu Maciere
            > wicza i zero publikacji Laska mówią same za siebie.

            Z życzliwością postanowiłem sprawdzić te konkrety, w szczególności ową masę liczb mówiących same za siebie.

            No i sprawdziłem:

            wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Lukasz-Warzecha-blagam-nie-robcie-sobie-jaj-z-ludzi,wid,16020028,wiadomosc.html?ticaid=111608&_ticrsn=5
            W całym tekście Warzechy pada tylko jedna liczba, mianowicie pięćdziesiąt milionów (liczba wpisów, jak twierdzi Warzecha). Zwrotu "zero null" użytego w innym miejscu nie traktują jako liczby a jedynie figurę retoryczną p. Warzechy, niespecjalnie zresztą udaną. No i jest jeszcze liczba "cztery" tzn. liczba bliżej nieokreślonych członków zespołu Macierewicza.
      • bew-is Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:25
        Może łaskawie najpierw przeczytasz artykuł a potem będziesz się wypowiadał. Jak najbardziej te kompetencje same się bronią. Łukasz Warzecha przytacza liczbę publikacji i cytowań w poważnych periodykach naukowych specjalistów zespołu Macierewicza. Jest ona imponująca. W przypadku zespołu Laska my zero publikacji naukowych. Wnioski chyba nasuwają się same, czemu miał służyć ten atak oddanej rządowi prasy i mediów.

        sverir napisał:
        > Ot i zmiana frontu. Nie da rady już obronić ekspertów Macierewicza, więc trzeba
        > przejść do ataku na ekspertów Laska:)
        • pies_na_czarnych Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:31
          Przytocz jedna publikacje tzw ekspertów maciory na temat katastof lotniczych.
          Te o rozstepach na cipce po porodzie możemy rownież uznać za katastrofę, ale nie lotnicza.
          • bew-is Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:40
            Dno, na dnie siedzi i dnem pogania. Taki jest Twój post.

            pies_na_czarnych napisała:

            > Przytocz jedna publikacje tzw ekspertów maciory na temat katastof lotniczych.
            > Te o rozstepach na cipce po porodzie możemy rownież uznać za katastrofę, ale ni
            > e lotnicza.
            >
            >
        • sverir Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:51
          > Może łaskawie najpierw przeczytasz artykuł a potem będziesz się wypowiadał. Jak
          > najbardziej te kompetencje same się bronią.

          Dla ciebie nawet kupa na desce klozetowej się obroni, jeżeli będzie wyglądać odpowiednio korzystnie.

          Co z tego, że ktoś napisał 100 artykułów, nawet dla renomowanego czasopisma? Już po aferze Sokala myślący człowiek zachowuje ostrożność do takich danych, a tu jeszcze kwestia tematyki artykułów (polemizował? odkrywał? tłumaczył? jeden artykuł podzielony na kilka części z powodów redakcyjnych? odpowiadał na zapytania?) czy cytowań, jak i praktyki. Rozpatrz sobie taką kwestię: chcesz porady zdrowotnej. Idziesz do wikipedysty obstawionego książkami z zakresu medycyny, czy do doświadczonego profesora, który nie napisał żadnej książki, bo specjalnie nie miał na to czasu?

          Zresztą, nie odpowiadaj. Wiem, że pójdziesz do wikipedysty.
    • m.c.hrabia Re: Tak,tak................. 26.09.13, 09:20

      Wybitni eksperci z zespołu Macieja Laska mają zero publikacji naukowych na koncie,


      to jest "poważny" argument w temacie hochsztaplera Biniędy , rozkłada na łopatki :)
    • jot-es49 Sawo droga! 26.09.13, 09:23
      sawa.com napisała:
      > ku rozjaśnieniu jej horyzontów postrzegania wydarzeń w Polsce. (Bo jesli się ni
      > e mylę to na obczyźnie jestes gat45... a stamtąd slabo widac polskie sprawy, n
      > awet z wieży Eiflla)
      >
      > Wybitni eksperci z zespołu Macieja Laska mają zero publikacji naukowych n
      > a koncie, ale nie zająknie się o tym nikt z mediów sprzyjających rządowi. W Pol
      > sacie na temat „naukowcy a Smoleńsk” wypowiada się Daniel Olbrychsk
      > i, a w innych programach bryluje rozszalały Niesiołowski. Dziennikarzy nie da s
      > ię traktować poważnie - pisze Łukasz Warzecha w najnowszym felietonie dla WP.PL
      > .


      Przypomniał mi się, w nawiązaniu do inteligentnych wypowiedzi nt. "ekspertów" wszelkiej maści, stareńki dowcip:
      "Do warsztatu samochodowego, przyholował właściciel, swojego "merca"
      - Co jest? - pyta mechanik
      - No, cholera, nie odpala - mówi właściciel.
      Mechanik obszedł samochód w koło, zajrzał pod maskę i kopnął w prawe nadkole.
      - A teraz? - pyta właściciela
      - Noooo! Odpalaaaa! To ile się należy?
      - 250 zł - mówi mechanik
      - Za jednego kopa???
      - Eeee! Za kopa nie! Za kopa tylko 50 zł...
      - ??? a te dwieście???
      - Te dwieście szanowny panie za to, że wiedziałem gdzie kopnąć!"

      I taka jest mniej więcej różnica pomiędzy ekspertami A.M. i fachowcami Laska...
      • bew-is Re: Sawo droga! 26.09.13, 09:31
        Żałosna obrona jot-es przegranej sprawy i skompromitowanego zespołu Laska.

        jot-es49 napisał:
        > Przypomniał mi się, w nawiązaniu do inteligentnych wypowiedzi nt. "ekspertów" w
        > szelkiej maści, stareńki dowcip:
        > "Do warsztatu samochodowego, przyholował właściciel, swojego "merca"
        > - Co jest? - pyta mechanik
        > - No, cholera, nie odpala - mówi właściciel.
        > Mechanik obszedł samochód w koło, zajrzał pod maskę i kopnął w prawe nadkole.
        > - A teraz? - pyta właściciela
        > - Noooo! Odpalaaaa! To ile się należy?
        > - 250 zł - mówi mechanik
        > - Za jednego kopa???
        > - Eeee! Za kopa nie! Za kopa tylko 50 zł...
        > - ??? a te dwieście???
        > - Te dwieście szanowny panie za to, że wiedziałem gdzie kopnąć!"
        >
        > I taka jest mniej więcej różnica pomiędzy ekspertami A.M. i fachowcami Laska...
        >
        • jot-es49 Nikt ci nie broni mieć swojego poglądu! 26.09.13, 09:37
          Możesz nawet zaciągnąć swój zepsuty samochód do wybitnego profesora od silników!
          Przecież on też jeździ samochodem i słucha jak działa silnik...
          No i na dokładkę jest ekspertem motoryzacji!

          Przeprowadzi odpowiednią symulację, zaprzęgnie do pracy doktorantów... i kupi sobie nowy samochód a ty...
          No cóż - wybór masz - albo szrot albo mechanik po zawodówce (bez żadnej publikacji oczywiście).
          • bew-is Re: Nikt ci nie broni mieć swojego poglądu! 26.09.13, 09:42
            Przyznasz , że jest różnica między reperacją samochodu a badaniem przyczyn katastrofy lotniczej.

            jot-es49 napisał:
            > Możesz nawet zaciągnąć swój zepsuty samochód do wybitnego profesora od silników!
            > Przecież on też jeździ samochodem i słucha jak działa silnik...
            > No i na dokładkę jest ekspertem motoryzacji. Przeprowadzi odpowiednią symulację, zaprzęgnie do pracy doktorantów... i kupi sobie nowy samochód a ty...
            > No cóż - wybór masz - albo szrot albo mechanik po zawodówce (bez żadnej publika
            > cji oczywiście).
            >
            • jot-es49 Nie ma żadnej różnicy! 26.09.13, 09:50
              bew-is napisał(a):
              > Przyznasz , że jest różnica między reperacją samochodu a badaniem przyczyn k
              > atastrofy lotniczej.


              I w jednym i w drugim przypadku liczy się doświadczenie. Bez doświadczenia i jedno i drugie można tylko spieprzyć...
              I nie pomogą tu nawet tysiące publikacji - nawet najbardziej naukowych...
    • mariner4 Nie czepiaj się ekspertów. Lech kaczynski 26.09.13, 09:41
      też nie miał na koncie żadnych publikacji naukowych i został profesorem.
      Liczą się poglądy, a nie wiedza. Z wiedzy nie ma żadnego pożytku.
      M.
      • bew-is Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 13:10
        Mylisz pojęcia. Metodologia służy do prowadzenia badań i jest inna dla każdej dziedziny wiedzy. Metodologię poznajesz na studiach, by mieć narzędzie do prowadzenia badań z danej dziedziny, którą studiujesz. Będzie ona inna dla etnografii, inna dla historii a jeszcze inna dla historii sztuki, czy nauk technicznych. Każda dziedzina wiedzy ma bowiem swoją specyfikę i inne metody stosujesz przy jej poznawaniu. Gdy badasz jakiś problem, to potem przy naukowym jego opisie podajesz metody, jakich użyłeś przy badaniu, ale metodologia nie stanowi tutaj głównego zagadnienia, jest jedynie narzędziem, które pozwoliło Ci na zbadanie problemu i wyciągnięcie wniosków. Jest więc ona bardzo ważna, ale nie stanowi meritum. Nie bardzo więc rozumiem jaką metodologię miałbym opisywać w swoich pracach. Oczywiście, że nie mam kompetencji, by zajmować się sprawą katastrofy i nie mam takich aspiracji z wykształceni jestem bowiem etnografem i muzeologiem. Ale doskonale wiem na czym polegają badania naukowe.

        sverir napisał:
        > > Jeśli chcesz wiedzieć, to wydałem kilka pozycji dot. dziedziny, którą się
        > zajmu
        > > je.
        >
        > Nie interesuje mnie, czy wydałeś kilka pozycji dotyczące dziedziny, którą się z
        > ajmujesz, o ile nie jest to metodologia badań. Powtórzę więc pytanie: czy masz
        > publikacje z zakresu metodologii jakichkolwiek badań? Jeżeli nie, to wg własnyc
        > h słów nie masz żadnych kompetencji, by się zajmować tą sprawą.
      • bew-is Re: Nie czepiaj się ekspertów. Lech kaczynski 26.09.13, 13:11
        To, że ich nie poznałeś, nie znaczy, że ich nie miał.

        mariner4 napisał:

        > też nie miał na koncie żadnych publikacji naukowych i został profesorem.
        > Liczą się poglądy, a nie wiedza. Z wiedzy nie ma żadnego pożytku.
        > M.
        • gat45 Re: Nie czepiaj się ekspertów. Lech kaczynski 26.09.13, 13:15
          bew-is napisał(a):

          > To, że ich nie poznałeś, nie znaczy, że ich nie miał.
          >

          Ta kwestia wielokrotnie pojawiała się na forum i nikt jeszcze nie znalazł naukowych publikacji Lecha Kaczyńskiego. Jezeli możesz, to podaj link, nareszcie zniknie choć jeden sporny punkt.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie czepiaj się ekspertów. Lech kaczynski 26.09.13, 13:16
          No to jakie miał?
    • gat45 Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 09:42
      Dziękuję za życzliwość, Sawo. I nawet w nią nie wątpię:)

      Mam wrażenie jednak, że rozmawiamy jak dwie szyny : równolegle, z nadzieją na spotkanie się, ale dopiero w nieskończoności. Przeczytaj moje wypowiedzi na temat komisji i zespołów : ja mówię tylko o metodologii pana Biniendy i twierdzę, że to metoda przedstawienia jego symulacji wyklucza go z każdej akademickiej dyskusji. Tego jestem pewna, bo metoda doświadczalna - która szczegółowo opisał Ci Magdolot - to świętość. Nie wypełniasz jej warunków, twoja praca nic nie jest warta.
      Kilkakrotnie podkreślałam, że na przedmiocie badań się nie znam i nigdy na temat samych badań się nie wypowiadałam. Na metodologii badań naukowych za to znam się dobrze i na dodatek jest ona uniwersalna.

      Na koniec : jestem przeciwna publicznemu ośmieszaniu ludzi, nie odpowiada to mojej naturze i już. Ale nawet ja muszę złożyć broń, kiedy ludzie ośmieszają się sami.
      • homosovieticus Dla gat45 (i innym) ku przestrodze! 26.09.13, 10:17
        Z tego co napisał gat45- wnoszę, głównie z z logiki wypowiedzi o własnym znawstwie metodologii badań naukowych - że gat45 jest naukowym ignorantem , który nie uprawia żadnej dziedziny nauki. Gdyby bowiem uprawiał to musiałby wiedzieć, że metodologia jest jednym z najczęściej używanych pojęć w nauce i pewnie dlatego istnieje wiele jego definicji. Jedną z najkrótszych i lakonicznych definicji podaje Francois w swe Encyklopedii Teorii SystemÛw i Cybernetyki, [Francois 97], pisząc; Metodologia to dowolny zbiór zasad, procedur, praktyk i technik na potrzeby danej dziedziny .
        A więc wiemy ze metodologie są dyscyplinowo zorientowane i dobra metodologia jednej
        dyscypliny nauki może wymagać zmian dla potrzeb drugiej dyscypliny.
        Tak wiec Pan Binienda, jak dotychczas, nie popełnił poważniejszego błędu ani w użwanej metodologii, ani w zastosowanej metodzie naukowej.

        • jot-es49 Nie masz racji odnośnie Biniendy! 26.09.13, 10:33
          homosovieticus napisał:
          > Tak wiec Pan Binienda, jak dotychczas, nie popełnił poważniejszego błędu ani w
          > użwanej metodologii, ani w zastosowanej metodzie naukowej.

          Po pierwsze uważam, że wolności zagwarantowane obecnie w Polsce dotyczą również wolności wypowiedzi. Nie uważam, że naukowcy nie mają prawa do własnego zdania - mają na takiej samej zasadzie jak i my wszyscy. Jest jednak jedno "ale". Prezentując się jako naukowcy podlegają pewnym, nazwijmy to, rygorom wypowiedzi. A więc po pierwsze - rzetelność badań. Po drugie cel badań, którym powinno być, moim zdaniem, tworzenie nowych rozwiązań problemów ważnych dla ludzkości (bardzo to górnolotne określenie - innego nie znajduję jednak) a w żadnym przypadku zapotrzebowanie polityczne.

          Eksperymenty przeprowadzane przez prof. Biniendę, choćby w najlepszej wierze, nie wnoszą do nauki niczego nowego. Cała ta symulacja przeprowadzona "post factum" nie dość, że obarczona "GIGO (Garbage In, Garbage Out)" nie daje asumptu do rozwoju nauki i techniki (w odróżnieniu od innych prac tegoż naukowca) - jest całkowicie bezsensowna. Nie uwzględnia bowiem jednego z najważniejszych czynników - czynnika ludzkiego. Czynnik ten jest niemierzalny - nie da się go zapisać w postaci wzoru matematycznego. Wiedzą o tym doskonale wszyscy konstruktorzy, a konstruktorzy lotniczy w szczególności. Bowiem ich matematyczne wyliczenia konstrukcji weryfikowane są zawsze przez człowieka - czyli do wiedzy teoretycznej dodawany jest ten właśnie czynnik ludzki. Po takich działaniach - inżynierowie, naukowcy, technicy i technolodzy tworzą swoistą "instrukcję obsługi" uwzględniającą osiągnięcia myśli naukowców jak również zdania praktyków - ludzi ryzykujących swoim życiem dla dobra nauki właśnie.

          I to jest najważniejszy błąd (poza politycznym uwikłaniem) pana prof. Biniendy.
          • homosovieticus Czy jesteś publicystą czy naukowcem? 26.09.13, 10:43
            Jeśli tym drugim, to jaką dziedzinę nauki sam uprawiasz i jaki masz stopień naukowy?
            • jot-es49 Jestem sprzątaczką! 26.09.13, 10:49
              Do magla nie chodzę...
              Puszek po piwie nie gniotę...
              Znaczy brak dorobku naukowego ale śmieci rozpoznaję!

              Masz coś konkretnego do napisania - napisz...
              • homosovieticus Ale gabinetu Nadredaktora nie sprzątasz! 26.09.13, 10:57
                Za głupiutki jesteś.
          • homosovieticus Przeczytaj uważnie swój własny tekst. 26.09.13, 10:55
            Może sam odnajdziesz w nim tyle nielogiczności ile popełnić może tylko niechlujnie wykształcony i zarozumiały rozmówca.
            Rozmowa z kimś takim to strata czasu.
            • jot-es49 Rozumiem uczony człowieku! 26.09.13, 11:08
              Zatem grzecznością z twojej strony byłoby wykazanie tych nielogiczności i uargumentowanie tego.
              Odnośnie niechlujnego wykształcenia spierał się nie będę. Każdy ma swoje normy!

              No ale specjalnie czasu tracić nie musisz skoro rzeczowych argumentów nie posiadasz!
              • romullos pan homosovieticus humanista 26.09.13, 11:32
                nie zna się na naukach ścisłych.
        • gat45 Re: Dla gat45 (i innym) ku przestrodze! 26.09.13, 11:29
          Nie będę w tobą wchodzić w spory "godnościowe: :)
          Powiedz tylko, czy zgadzasz się z następującym opisem eksperymentalnego potwierdzania teorii :

          [...] ...JAK funkcjonuje nauka. A dzieje się to następująco: naukowiec przyjmuje pewne założenia i weryfikuje je w bardzo dziwny sposób: ze wszystkich sił stara się własną teorię obalić i w momencie, kiedy mu się to nie udaje, prezentuje ją do obalania innym naukowcom wraz ze wszystkimi sposobami, których już sam do obalania użył. Inni naukowcy zaś
          1. sprawdzają, czy pierwszy naukowiec nie popełnił błędu [czy używał adekwatnych metod, czy eksperyment ma sens, sprawdzają obliczenia itp.]
          2. szukają innych metod, którymi daną teorię dałoby się obalić.
          I dopiero w momencie, kiedy teoria się mimo wszystko obroni, traktuje się ją poważnie. Do momentu, kiedy ktoś zdoła rozwalić ją na strzępki. Nauka to ciągłe wątpienie, szukanie dziury w całym
          . [autor : Magodolot, w innym wątku na FK]

          I - jeżeli tak - to czy pan Binienda opisane warunki spełnił przy swojej symulacji ?
          • romullos pan homosovieticus humanista 26.09.13, 11:34
            nie zna się na naukach ścisłych.
          • homosovieticus Nie, nie zgadzam się z tym opisem. 26.09.13, 15:28
            Forumowicz Magodolot także nie rozumie ani czym jest metodologia naukowa,ani czym jest metoda naukowa, ani, wreszcie, jakie cele stawiają sobie ludzie nauki.
            ps

            Magodolot jest najprawdopodobniej uczniem uczonych pokroju Żakowskiego lub Michnika.

            Uczeni ci nie są znani na niwie międzynarodowej z jakichkolwiek naukowych odkryć lub badań.
            • magdolot Re: Nie, nie zgadzam się z tym opisem. 27.09.13, 02:28
              To, że się nie zgadzasz z owym opisem oznacza jedynie, że mimo posiadanych przez Ciebie publikacji nie wiesz, czym jest nauka i jak ona działa w tak zwanym "dużym obrazku".

              Rzucasz tu słowem "metodologia", więc proszę uprzejmie wyimek z wiki [czyli wersja dla debili]:
              "W naukach technicznych często dokonuje się pomiaru za pomocą mierników z zachowaniem właściwych warunków otoczenia a uzyskane tak wyniki mogą być zbierane i porównywane z wynikami uzyskanymi przez innych badaczy przy zachowaniu tych samych zmiennych lub nieznacznej ich modyfikacji. Do opracowania stosuje się tu często opis matematyczny."
              Pan Binienda wykonał prezentację, lecz chyba pominął pomiary, dokładne dane wejściowe są tajemnicą, program użyty tajemnicą NASA, a obliczenia są tajemnicą jego doktorantów.
              To narusza kardynalne zasady sprawdzalności i porównywalności badań.

              Właśnie dlatego prof. Biniendzie nie da się zrobić tego, co zrobiono Wakefieldowi [twórcy Teorii, że szczepionka MMR wywołuje autyzm] - któremu udowodniono sfałszowanie badań, wyrzucono z uczelni za poważne naruszenie etyki naukowca, pozbawiono prawa wykonywania zawodu, a jego nieprawdziwy artykuł wycofał po wyroku "Lancet". Cała afera trwała 12 lat, a Wakefield praktykuje obecnie medycynę w USA, bo tam wyrok z UK nie sięga, a barany nie szczepią dzieci.

              Panu Biniendzie, więc dużo nie grozi w razie poważnej obsuwy w jakiejś peryferyjnej Polsce. Jest jeszcze jedna różnica: Wakefield zdołał opublikować swą bzdurę w najpoważniejszym czasopiśmie medycznym, a o ile sobie przypominam praca Biniendy na temat pancernych skrzydeł nie została jeszcze nigdzie opublikowana... poza netem i czerepami maluczkich. Ale dla prześledzenia TEGO akurat zjawiska należy raczej sięgnąć po wiedzę psychologiczną, dla debili np. eksperyment Milgrama.

              PS Michnik ani Żakowski nie aspirują do miana uczonych, mój specu od metodologii. Choć prawdą jest, że każdego z nich cenię duuużo bardziej niż prof. Biniendę. Szczególnie od strony etycznej. I jako Gat, nie muszę się wcale wgłębiać w jego prezentację by wiedzieć, że nie jest naukowa. Odpowiedzi "prześladowanego" tuza nauki na podstawowe pytania o tę prezentację, zwyczajnie ją dyskwalifikują. Biniendę takoż, jako naukowca. I żaden tytuł tego nie zmieni.
              • magdolot Re: Nie, nie zgadzam się z tym opisem. 27.09.13, 02:45
                Ups! Przepraszam najmocniej, że posądziłam Cię o posiadanie publikacji. To Bew-is je posiada i ten zarzut jest do niego. Wprowadziło mnie w błąd to, że obydwaj posługujecie się słowem "metodologia" jak cepem.
    • man_sapiens Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 11:44
      To bardzo dobrze świadczy o ekspertach z komisji Laska.
      Eksperci z zespołu Laska to nie naukowcy, zajmujący się teoretycznymi badaniami naukowymi ale praktycy - inżynierowie - zajmujący się realnym światem, realnymi konstrukcjami i realnymi wypadkami. Praktycy nie publikują prac naukowych.
      Jeżeli trzeba komuś wyciąć wyrostek, to ważne, żeby chirurg miał praktykę takich zabiegach a nie publikację na temat wpływu długotrwałego stresu na tworzenie się komórek rakowych u palaczy (taki mniej więcej jest związek tematyki publikacji "ekspertów" Macierewicza z wypadkami lotniczymi). Albo jak wolisz - lepiej ustalenie przyczyny śmierci powierzyć doświadczonemu patologowi sądowemu który ustalał już przyczynę śmierci wielu denatów niż profesorowi - uznanemu autorytetowi w sprawach dziedziczenia skłonności do białaczki i hemofilii.
      Jak chcesz, to podeślę ci listę moich publikacji.
    • romullos Czekajcie jak wam gat45 zacznie opowiadać 26.09.13, 11:55
      jak tam za granicą na salonach profesorowie tamtejszych politechnik śmieją się z polskich "ekspertów"-profesorów, którzy duby smalone plotą, opowiadając jak to doświadczenie w badaniu katastorf lotniczych zdobywali klejąc modele samolotów w dzieciństwie oglądając wybuchjące szopy, oraz latając jako pasażer samolotów
    • piq nie liczy się liczba publikacji naukowych... 26.09.13, 12:05
      ...tylko - w tym wypadku zwłaszcza - po pierwsze fachowość, a po drugie bezstronność. A ponieważ przyczyna katastrofy dla każdego rozsądnego człowieka jest jasna - seria błędów dowódcy statku powietrznego (nie dywagujemy, czym spowodowanych, bo i tak w końcu to on jest "pierwszy po Bogu"), to cała reszta rozważań o brzozie, trotylu itp. jest nieistotna i co najwyżej może się stać tematem konferencji wnioskowanej przez prof. Kleibera na temat np. "Zagadnienia wytrzymałościowo techniczne w katastrofie smoleńskiej", a nie "jakie były przyczyny katastrofy?".

      Dlatego rozpolitykowani naukowcy w ekipie tawariszcza Matieriewicza bez względu na liczbę publikacji naukowych nie są ani trochę wiarygodni, ponieważ np. taki ewidentny hochsztapler binienda po prostu bredzi (a czy Warzecha wymienił może, z jakich dziedzin te publikacje? bo np. wytrzymałość statyczna w konstrukcjach cienkościennych jest zupełnie czym innym niż zagadnienia dynamiczne; np. ptak statycznie nie może wybić dziury w konstrukcji metalowej, a w dynamicznej potrafi zrobić dziurę na 1/4 skrzydła).
    • wiosnaludzikow Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 12:10
      sawa.com napisała:

      > ku rozjaśnieniu jej horyzontów postrzegania wydarzeń w Polsce. (Bo jesli się ni
      > e mylę to na obczyźnie jestes gat45... a stamtąd slabo widac polskie sprawy, n
      > awet z wieży Eiflla)
      >
      > Wybitni eksperci z zespołu Macieja Laska mają zero publikacji naukowych n
      > a koncie, ale nie zająknie się o tym nikt z mediów sprzyjających rządowi. W Pol
      > sacie na temat „naukowcy a Smoleńsk” wypowiada się Daniel Olbrychsk
      > i, a w innych programach bryluje rozszalały Niesiołowski. Dziennikarzy nie da s
      > ię traktować poważnie - pisze Łukasz Warzecha w najnowszym felietonie dla WP.PL
      > .

      >
      > wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Lukasz-Warzecha-blagam-nie-robcie-sobie-jaj-z-ludzi,wid,16020028,wiadomosc.html
      Tacy sami eksperci jak Ci od Pendolino :)
    • obraza.uczuc.religijnych Sawa.com kłamie w ślad za kłamcą i chamusiem 26.09.13, 12:14
      Warzechą.
      • gat45 Re: Sawa.com kłamie w ślad za kłamcą i chamusiem 26.09.13, 12:17
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > Warzechą.

        Jeżeli cytuje go w dobrej wierze, to już nie kłamie - tylko błądzi.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Sawa.com kłamie w ślad za kłamcą i chamusiem 26.09.13, 12:29
          Jeśli...
        • m.c.hrabia Re: Sawa.com kłamie w ślad za kłamcą i chamusiem 26.09.13, 13:16
          Jeżeli cytuje go w dobrej wierze, to już nie kłamie - tylko błądzi.

          czyli jest niespełna...............
          • magdolot Re: Sawa.com kłamie w ślad za kłamcą i chamusiem 27.09.13, 02:35
            m.c.hrabia napisał:

            > Jeżeli cytuje go w dobrej wierze, to już nie kłamie - tylko błądzi.


            > czyli jest niespełna...


            Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem...
    • douglasmclloyd Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 16:32
      sawa.com napisała:

      > Wybitni eksperci z zespołu Macieja Laska mają zero publikacji naukowych n
      > a koncie, ale nie zająknie się o tym nikt z mediów sprzyjających rządowi. W Pol
      > sacie na temat „naukowcy a Smoleńsk” wypowiada się Daniel Olbrychsk
      > i, a w innych programach bryluje rozszalały Niesiołowski. Dziennikarzy nie da s
      > ię traktować poważnie - pisze Łukasz Warzecha w najnowszym felietonie dla WP.PL

      Czy eksperci z zespołu Laska bredzą o wybuchach, ale nie potrafią udowodnić, co wybuchło?
    • m.c.hrabia Re: Sawa jak zwykle 26.09.13, 17:22
      rano pierda puściła , i zwiała.
    • ave.duce Re: Dla gat45 (i innyCH) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 22:18
      Oto na przykład dziennikarka Polsat News Agnieszka Gozdyra zaprasza do swojego programu prof. Glińskiego
      i aktora Daniela Olbrychskiego. Dyskusja ma dotyczyć udziału naukowców w pracach zespołu parlamentarnego. Jak wiadomo, Daniel Olbrychski ma olbrzymie kompetencje w tej dziedzinie, jest uznanym ekspertem w dziedzinie wytrzymałości materiałów i fizyki lotu, a ponadto uchodzi za powszechnie uznawany autorytet w świecie naukowym.


      Jak wiadomo prof. Gliński "ma olbrzymie kompetencje w tej dziedzinie, jest uznanym ekspertem w dziedzinie wytrzymałości materiałów i fizyki lotu, a ponadto uchodzi za powszechnie uznawany autorytet w świecie naukowym".

      Czy tak, panie pismaku Warzecho?
    • dystans4 Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 22:44
      Sawo.com!
      Jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć i B.
      Powiedz nam zatem, która z teorii zamachu jest prawdziwa i w jaki sposób Macierewiczowi udało pokonać wszystkie trudności w jego realizacji.
      W moich oczach właśnie to stanowi o wartości całego Zespołu Poparcia, o skuteczności działań Zespołu Antoniego Macierewicza. Bardziej, niż jakakolwiek lista publikacji.
      --
      Miłego wieczoru
      buldog.
      • sawa.com Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 26.09.13, 23:02
        dystans4 napisał:

        > Powiedz nam zatem, która z teorii zamachu jest prawdziwa i w jaki sposób Macie
        > rewiczowi udało pokonać wszystkie trudności w jego realizacji.
        > W moich oczach właśnie to stanowi o wartości całego Zespołu Poparcia, o skutecz
        > ności działań Zespołu Antoniego Macierewicza. Bardziej, niż jakakolwiek lista p
        > ublikacji.

        Ja, i mysle, ze wielu Polaków, ciągle nie wiem co było przyczyną katastrofy. Dlatego uwazam że propozycja prof Kleibera jest ze wszech miar rozsądna i potrzebna.

        Wybryk posła Niesiołowskiego nawołującego do wyrzucenia Prezesa Polskiej Akademii Nauk za tę inicjatywę jest bezprecedensowym chuligaństwem politycznym.
        Na taką bezczelnośc nie pozwalali sobie nawet I sekretarze władcy PRLu w najmroczniejszych czasach realnego socjalizmu choćby Gomułka.
        Gdyby PO bylo prawdziwą partią obywatelską to Niesiołowski za ten bezprecednsowy atak na nauke polską powinien byc co najmniej zawieszony w prawach członka partii!
        • dystans4 Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 27.09.13, 00:44
          Nie czuję do ludzi atencji bądź niechęci ze względu na samą przynależność partyjną, choć ona sporo waży.
          Poseł Niesiołowski ma w życiorysie piękną kartę z czasów komuny. Później - już chyba nic.
          Drobny pieniacz.
          --
          bul.
          • magdolot Re: Dla gat45 (i innym) z wielka zyczliwością i 27.09.13, 02:40
            Za to profesor Kleiber ma pełne prawo wystawiać na szwank WŁASNĄ reputację naukową, bo sam na nią uczciwie zapracował. Ale wystawianie na szwank reputacji PAN, to znacznie poważniejsza sprawa i takiego prawa profesor Kleiber moim zdaniem nie posiada.
        • piq a co jest, sawciu, niejasnego w przyczynach... 27.09.13, 04:33
          ...katastrofy? Wszystkie fakty leżą na stole i wszyscy, włącznie z "ekspiertami" od Matieriewicza wiedzą, że przyczyną katastrofy było niezachowanie elementarnych procedur bezpieczeństwa przez dowódcę tu154m 101 (co było tego powodem - nie ma sensu rozważać). To, że wymyślają co chwilę jakąś nową brednię, świadczy o tym, że są wynajęci do prac propagandowo-politycznych, i tyle.

          Nastąpił po prostu wjazd w ziemię bez utraty kontroli nad samolotem, tzw. CFIT - i tyle. Sama decyzja o wejściu w chmurę nad lotniskiem była naruszeniem podwójnym: uprawnień Protasiuka do lotów przy ograniczonej widoczności oraz zasad bezpieczeństwa dla lotów głowy państwa. Warto przypomnieć, że z powodu odrobiny pyłu w powietrzu nie przylecieli na pochówek wawelski wszyscy ważniejsi goście z zachodu - bo tam procedury bezpieczeństwa są święte. U nas nie były.
    • remik.bz dlaczego nie ma konfrontacji/dyskusji naukowców? 27.09.13, 06:33
      sawa.com napisała:

      > ku rozjaśnieniu jej horyzontów postrzegania wydarzeń w Polsce. (Bo jesli się ni
      > e mylę to na obczyźnie jestes gat45... a stamtąd slabo widac polskie sprawy, n
      > awet z wieży Eiflla)
      >
      > [b][i]Wybitni eksperci z zespołu Macieja Laska mają zero publikacji naukowych n
      > a koncie, ale nie zająknie się o tym nikt z mediów sprzyjających rządowi. W Pol
      > sacie na temat „naukowcy a Smoleńsk” wypowiada się Daniel Olbrychsk
      > i, a w innych programach bryluje rozszalały Niesiołowski. Dziennikarzy nie da s
      > ię traktować poważnie - pisze Łukasz Warzecha w najnowszym felietonie dla WP.PL

      Ja staram sie opierać na faktach.
      Fakty sa takie : eksperci "Macierewicza" maja na koncie olbrzymi, niekwestionowany w swiecie dorobek naukowy.
      Eksperci "Laska" tego dorobku nie maja , lub maja jakis niewielki.
      Ludziom każe sie wierzyc , ze ci z minimalnym dorobkiem maja rację a ci z wielkim sa durniami.
      Nie wykluczam ,ze ci z wielkim dorobkiem naukowym mogą sie mylic- kazdy człowiek sie myli.
      Ale dlaczego na Boga zamiast doprowadzic do konfrontacji pogladów, do dyskusji naukowców (nie tylko tych z zespołów) podaje się gawiedzi do zabawy jakies fakty z hobbystycznych zainteresowań tych naukowców ? Dlaczego na temat kwalifikacji naukowych wypowiadaja sie dziennikarze, politycy, aktorzy a nie naukowcy?
      Dla mnie to sprawa tak smierdząca, ze zaczynam wierzyć w zamach , chociaz dotychczas uważałem "Smoleńsk" za ktastrofe bedącą wynikiem naszego dziadostwa organizacyjnego i bylejakości w działaniu.
      • m.c.hrabia Re: dlaczego nie ma konfrontacji/dyskusji naukowc 27.09.13, 06:49
        Fakty sa takie : eksperci "Macierewicza" maja na koncie olbrzymi, niekwestionowany w swiecie dorobek naukowy.

        a kto tak twierdzi, niejaki Warzecha z "naukowego" dziennika fakt ?

        ze zaczynam wierzyć w zamach ,

        wiara to wiara ,twoja intymna sprawa.
      • behemot17-13 Re: dlaczego nie ma konfrontacji/dyskusji naukowc 27.09.13, 09:00
        rozwiązanie jest proste, winnymi katastrofy są eksperci, pomijam kwalifikacje. nie było spóźnienia, a jak było to niewielkie. nie było mgły, a jeśli nawet, to sztuczna. za sterami siedział pilot odpowiedzialny za dostarczenie "przesyłki" pod wskazany adres, nawigator polityczny się nie popisał i wątpliwy udział onego. najbardziej prawdopodobną przyczyną zderzenia samolotu z ziemią były dwa wybuchy, pierwszy - złości, drugi - nieodpowiedzialności.
Pełna wersja