Dyskusyjne czy nie dyskusyjne?

07.01.14, 13:24

www.tokfm.pl/blogi/m-ziebinski/2013/12/wystapienie_w_sejmie__naprawmy_wymiar_sprawiedliwosci/1
    • mariner4 Nasz wesoły prawnik zarza da Ci odpór 07.01.14, 13:43
      i Powie, że polski wymiar sprawiedliwości, "nie tylko nie ustępuje podobnym konstrukcjom zachodnim, a nawet je przewyższa", a polscy prawnicy dali niejednokrotnie dowód wielkiego zaangażowania i patriotyzmu!" I tak dalej.
      Nie jest źle. Jest bardzo źle.
      To właśnie usiłuję w innym wątku pokazać, ale jestem zakrzyczany. Problem jest i nasz "wesoły prawnik" tego nie zakrzyczy. Ty też pewnie otrzymasz zaraz łatkę patologicznego prawnikożercy.
      A kto do k... nędzy niby Rejtan broni status quo?
      Nas nie stać na tak drogie sady. I pytanie retoryczne, to kto ma organizować pracę sadów? Hydraulicy? Pracownikom WS jest dobrze kisić się w tym sosie. Zero odpowiedzialności i przywileje. Za mordę wziąć to towarzystwo. (i nie tylko to towarzystwo)
      M.
    • mila2712 Re: Dyskusyjne czy nie dyskusyjne? 07.01.14, 13:53
      Dyskusyjne.
      Jednak :
      w każdej branży są ludzie, którzy dobrze wykonują swoją pracę. I to oni cierpią najbardziej na braku kompetencji swoich kolegów.
      Za m....y o należałoby wziąć posłów.
      • mariner4 Też tak myslę, ale 07.01.14, 13:57
        ich można nie wybrać.
        > Za m....y o należałoby wziąć posłów.
        M.
        • mila2712 Re: Też tak myslę, ale 07.01.14, 14:11
          mariner4 napisał:

          > ich można nie wybrać.
          > > Za m....y o należałoby wziąć posłów.
          > M.
          Można napisać skargę.
          Najgorsza jest bezczynność
          • wasilko Piszpan Józef 07.01.14, 14:41
            Ten przedsiębiorca pisze skargi już trzy lata
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15230696,Prokuratura_umarza_sprawe_kontroli_skarbowej__Idzie.html#BoxWiadTxt
            • mila2712 Re: Piszpan Józef 07.01.14, 14:51
              I bardzo dobrze, że działa.

              Co do Ministerstwa Finansów - można załamać ręce. Ale nic dziwnego...tam sami bezradni specjaliści.
              Wymiana korespondencji z tym urzedem to koszmar. Czas leci a problem nierozwiązany. Coś o tym wiem.
      • adherent1 Re: Dyskusyjne czy nie dyskusyjne? 07.01.14, 14:00
        mila2712 napisała:
        > w każdej branży są ludzie, którzy dobrze wykonują swoją pracę.
        Oczywiście! Tylko spróbuj wymienić jakiegoś zdroworozsądkowego
        prawnika - zaraz inni prawnicy przyczepią łatkę, zdołują, pokażą
        miejsce w szeregu. Nigdy też prawnik nie skrytykuje prawnika
        czym pogłębiają patologię.
        Wydaje się że, po uporaniu się z kościołami, religią, następną sferą
        życia do pilnej reformy jest prawo - tylko żeby prawnicy to chcieli
        zauważyć :-(.
        • mila2712 Re: Dyskusyjne czy nie dyskusyjne? 07.01.14, 14:13
          adherent1 napisał:

          > mila2712 napisała:
          > > w każdej branży są ludzie, którzy dobrze wykonują swoją pracę.
          > Oczywiście! Tylko spróbuj wymienić jakiegoś zdroworozsądkowego
          > prawnika - zaraz inni prawnicy przyczepią łatkę, zdołują, pokażą
          > miejsce w szeregu.

          Niekoniecznie. Zam takiego prawika. Pracowałam z nim.
          Choć nie przeczę istnieje zawodowa solidarność.

          Nigdy też prawnik nie skrytykuje prawnika
          > czym pogłębiają patologię.
          > Wydaje się że, po uporaniu się z kościołami, religią, następną sferą
          > życia do pilnej reformy jest prawo - tylko żeby prawnicy to chcieli
          > zauważyć :-(.

          Urzędy także.....
    • mariner4 Tak działa prawnicza mafia 07.01.14, 14:25
      motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/zemsta-czyli-co-moze-pan-wladza-z-drogowki,1979417,415
      Jakie wyjście? Może samosąd????
      M.
      • mila2712 dlaczego pranicza ? 07.01.14, 14:35
        Pan Jerzy, widząc tę sytuację użył sygnałów dźwiękowych ostrzegając osoby znajdujące się w radiowozie, aby nagle nie wtargnęły mu pod koła a przez otwarte okno słownie zwrócił uwagę policjantom, aby opuścili to niebezpieczne miejsce.

        Zapewnie bardzo spokojnie i kulturalnie.
        I co warto było ?

        • mariner4 Ale potem 07.01.14, 14:37
          Policja jest taka jaką każdy widzi.
          Ale potem do akcji włączyły się sądy.
          M.
          • mila2712 Re: Ale potem 07.01.14, 14:41
            mariner4 napisał:

            > Policja jest taka jaką każdy widzi.
            Zgoda. Zdarza się, że do policji trafiają ludzie przypadkowi, że jest nadużywana władza.
            Są też pozytywne osoby - policjant, kótry nie będąc na służbie interweniował i stracił zycie. tym tez pamiętajmy.

            > Ale potem do akcji włączyły się sądy.
            > M.
            Czy na podstawie jednostkowych spraw możemy mówić o mafii ?
            Moim zdaniem nie.
            • mariner4 Widze to. 07.01.14, 14:46
              Ale bywa inaczej.
              M.
            • adherent1 Re: Ale potem 07.01.14, 14:49
              mila2712 napisała:
              > Czy na podstawie jednostkowych spraw możemy mówić o mafii ?
              > Moim zdaniem nie.

              Co do Policji to wydaje się że jest ona mniej krytykowana od
              tzw "wymiaru sprawiedliwości" - słusznie. Przekroczenia prawa
              wśród policjantów zdarzają się, tak jak w całym społeczeństwie
              i w zasadzie są karane. Karalność funkcjonariuszy wymiaru
              sprawiedliwości jest żadna! Jeżeli ktoś tutaj przytoczy jakiś
              wyjątek to tylko potwierdzi regułę.
              • mila2712 Re: Ale potem 07.01.14, 14:52
                adherent1 napisał:

                > mila2712 napisała:
                > > Czy na podstawie jednostkowych spraw możemy mówić o mafii ?
                > > Moim zdaniem nie.

                > Co do Policji to wydaje się że jest ona mniej krytykowana od
                > tzw "wymiaru sprawiedliwości" - słusznie. Przekroczenia prawa
                > wśród policjantów zdarzają się, tak jak w całym społeczeństwie
                > i w zasadzie są karane. Karalność funkcjonariuszy wymiaru
                > sprawiedliwości jest żadna! Jeżeli ktoś tutaj przytoczy jakiś
                > wyjątek to tylko potwierdzi regułę.

                Tak to rzadkość dlatego jestem za cofnięciem immunitetów. Niech będą traktowani jak inni urzędnicy.
                • spokojny.zenek Re: Ale potem 07.01.14, 14:55
                  mila2712 napisała:


                  > Tak to rzadkość dlatego jestem za cofnięciem immunitetów. Niech będą traktowani
                  > jak inni urzędnicy.

                  Nie "inni", bo sędziowie nie są urzędnikami.
                  Czyli proponujesz system, w którym rozpoczęcie jakiejkolwiek sprawy, na przykład karnej, zależałoby od woli oskarżonego - gdyby miał ochotę, to jego proces nigdy by się nie zaczął?
                  • mila2712 Re: Ale potem 07.01.14, 14:59
                    Nigdzie tego nie napisałam. To twoja interpretacja.
                    Chodzi o odpowiedzialność.
                    • spokojny.zenek Re: Ale potem 07.01.14, 15:03
                      mila2712 napisała:

                      > Nigdzie tego nie napisałam.

                      Napisałaś, że chcesz odebrać immunitety. A to byłaby nieunikniona konsekwencja braku immunitetu.

                      > Chodzi o odpowiedzialnosć.

                      Nie, nie chodzi. Immunitet sędziowski w żaden sposób nie uchyla ani nie umniejsza odpowiedzialnosci więc zdecydowanie NIE o to chodzi.
                      • mila2712 Re: Ale potem 07.01.14, 18:27
                        spokojny.zenek napisał:

                        > mila2712 napisała:
                        >
                        > > Nigdzie tego nie napisałam.
                        >
                        > Napisałaś, że chcesz odebrać immunitety. A to byłaby nieunikniona konsekwencja
                        > braku immunitetu.

                        Dlaczego prokurator lub sędzia mają być chronieni immunitetem ?
                        Jaki to bedzie miało wpływ na wyroki, akty oskarżenia ?

                        > > Chodzi o odpowiedzialnosć.
                        >
                        > Nie, nie chodzi. Immunitet sędziowski w żaden sposób nie uchyla ani nie umniejs
                        > za odpowiedzialnosci więc zdecydowanie NIE o to chodzi.
                        O to chodzi. Mało razy prokurator lub sedzia zasaniali się przed odpowiedzialnością immunitetem ?
                        • nazimno raczej legitymacja... 07.01.14, 18:37

                          www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130925/LUBLIN/130929755

                          Sprawiedliwosc bedzie albo nie bedzie.
                          (ta teza jest niezaprzeczalnie prawdziwa)
                          • mila2712 Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 18:42
                            nazimno napisał:

                            >
                            > www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130925/LUBLIN/130929755
                            >
                            > Sprawiedliwosc bedzie albo nie bedzie.
                            > (ta teza jest niezaprzeczalnie prawdziwa)
                            Dziwne, że go ZUS nie skontrolował. Statystyczny Kowlaski byłby dawno wezwany.
                            Nie bedzie sprawiedliwości - o zniesieniu immunitetów mozna pomarzyć.
                            • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 18:46
                              Owszem, można tylko pomarzyć, bo "zniesienie immunitetu" oznaczałoby likwidację możliwości pociągnięcia kogokolwiek do odpowiedzialności. Każdy, gdyby tylko chciał, mógły storpedowac każdy proces.
                              • mila2712 Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 18:48
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Owszem, można tylko pomarzyć, bo "zniesienie immunitetu" oznaczałoby likwidację
                                > możliwości pociągnięcia kogokolwiek do odpowiedzialności. Każdy, gdyby tylko
                                > chciał, mógły storpedowac każdy proces.
                                Uzasadnij
                                • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 18:51
                                  Przecież poniżej napisałem ci wystarczająco chyba jasno, dlaczego nie jest możliwe coś takiego jak "zniesienie immunitetów" i dlaczego wszędzie na świecie pod jakąś nazwą immuitet istnieje i istnieć musi.
                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 18:53
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Przecież poniżej napisałem ci wystarczająco chyba jasno, dlaczego nie jest możl
                                    > iwe coś takiego jak "zniesienie immunitetów" i dlaczego wszędzie na świecie pod
                                    > jakąś nazwą immuitet istnieje i istnieć musi.

                                    Nikt niczego nie storpeduje.

                                    • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 18:55
                                      Ależ oczywiście że storpeuje. Juz teraz potężny problem są pozwy cywilne w wymyślonych sprawach mające "spalić sędziego". Otwarcie takiej samej możliwości w sprawach karnych ponad wszelką watpliwość rozwali system.
                                      • mila2712 Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 18:58
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > Ależ oczywiście że storpeuje. Juz teraz potężny problem są pozwy cywilne w wymy
                                        > ślonych sprawach mające "spalić sędziego". Otwarcie takiej samej możliwości w s
                                        > prawach karnych ponad wszelką watpliwość rozwali system.
                                        Dobrze tak więc natychmiastowo uchylać immunitet gdy sędzia, prokurator zostanie przyłapany za jazdę pod wpływem lub znacznie przekroczy prędkość. To też niemożliwe ?
                                        Naprawdę trzeba aż roku tak jak w podanym wyżej przykładzie..... ?
                                        • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 19:17
                                          mila2712 napisała:

                                          > Dobrze tak więc natychmiastowo uchylać immunitet gdy sędzia, prokurator zostani
                                          > e przyłapany za jazdę pod wpływem lub znacznie przekroczy prędkość. To też niem
                                          > ożliwe ?

                                          Niby dlaczego miałoby być niemożł\liwe? Oczywiście, ze możliwe i tak powinno być. Taki filtr jednak istniec musi - nie może być tak, że każdy pieniacz niezadowolony z przegranego procesu o miedzę z sąsiadem oskarża sędziów o cokolwiek albo oskazony o zbrodnię sabotuje proces i kseruje kolejne akty oskarzenia przeciwko kolekjny sędziom.
                                          • mila2712 Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 21:08
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > Niby dlaczego miałoby być niemożł\liwe? Oczywiście, ze możliwe i tak powinno by
                                            > ć.
                                            To dlaczego procedury trwają tak długo - jeżeli wina jest bezsporna ?
                                            Równi i równiejsi.

                                            Taki filtr jednak istniec musi - nie może być tak, że każdy pieniacz niezado
                                            > wolony z przegranego procesu o miedzę z sąsiadem oskarża sędziów o cokolwiek al
                                            > bo oskazony o zbrodnię sabotuje proces i kseruje kolejne akty oskarzenia przeci
                                            > wko kolekjny sędziom.
                                            Przecież łatwo takie zaruty zweryfikować.
                                            • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 21:32
                                              mila2712 napisała:


                                              > To dlaczego procedury trwają tak długo

                                              W zalinkowanym tekście jest mowa konkretnie o jednej sprawie. I jest wyraźnie napisane, dlaczego tak długo - bo był na zwolnieniu lekarskim.

                                              > Równi i równiejsi.

                                              Nie. Na długotrwałych zwolnieniach lekarskich bywają przedstawiciele najprzeróżniejszych zawodów. Na przykład żeby sonbie nie dac wręczyć wypowiedzenia.

                                              > Przecież łatwo takie zaruty zweryfikować.

                                              No więc właśnie na tym polega immunitet - że te zarzuty się weryfikuje. I dopiero gdy sę okaże, że nie są bezzasadne - wszczynana jest sprawa co do meritum. Gdyby nie było takiej weryfikacji można by dowolne nękać sędziego i prokuratora i każdorazowo pociągałoby to za sobą określone skutki, nawet jeśli byłoby absolutnie oczywiste, ze to dzieło pieniacza albo kryminalisty.
                                              Nie wątpię, ze to wiesz, ale przypomnę - immunitet w żaden sposób nie umniejsza ani nie uchyla odpowiedzialności. Polega na tym, że jest właśnie ta wstępna weryfikacja. Jeżeli zarzut jest zasadny - immunitet zostaje uchylony i sprawa toczy się normalnie.
                                              • mila2712 Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 21:50
                                                spokojny.zenek napisał:
                                                > > To dlaczego procedury trwają tak długo
                                                >
                                                > W zalinkowanym tekście jest mowa konkretnie o jednej sprawie. I jest wyraźnie n
                                                > apisane, dlaczego tak długo - bo był na zwolnieniu lekarskim.
                                                Dziwnym trafem po zdarzeniu.....Bezcenne
                                                > > Równi i równiejsi.
                                                >
                                                > Nie. Na długotrwałych zwolnieniach lekarskich bywają przedstawiciele najprzeróż
                                                > niejszych zawodów. Na przykład żeby sonbie nie dac wręczyć wypowiedzenia.
                                                Tak ale w innych grupach zawodowych byłby już dawno kontrola. Masz powód dlaczego chorował.
                                                > > Przecież łatwo takie zaruty zweryfikować.
                                                >
                                                >Jeżeli zarzut jest zasadny - immunitet zostaje uchylony i sprawa toc
                                                > zy się normalnie.
                                                I potrzeba na to aż roku. Nie wykonuje czynności służbowych ale to nie koliduje z procedurą uchylenia immunitetu.
                                                W służbie cywilnej możesz chorowac ale postepowanie wyjaśniające trwa.

                                                PS mozliwa jest kontrola zasadności zwonienia na porśbę pracodawcy - wystarczy odrobina dobrej woli
                                                • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 09:37
                                                  mila2712 napisała:

                                                  > Dziwnym trafem po zdarzeniu.....Bezcenne

                                                  Tak jak dziwnym trafem ci zwalniani - dowiedziawwsszy się o zwolnieniu. Powszechne. Nie udawaj naiwnej.


                                                  > Tak ale w innych grupach zawodowych byłby już dawno kontrola.

                                                  W jakim sensie była? Akurat zresztą to jest grupa zawodowa, gdzie kontrola odbywa isę na codzień i jest tak silna,jak rzadko gdzie.

                                                  > I potrzeba na to aż roku.

                                                  Bo rok był na zwolneniu. Gdyby nie był, nie potrzeba by było roku.To w ogóle nie jest tu argumentem.

                                                  > W służbie cywilnej możesz chorowac ale postepowanie wyjaśniające trwa.

                                                  Tutaj też trwało. analogia jest pełna.


                                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 09:48
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > mila2712 napisała:
                                                    >
                                                    > > Dziwnym trafem po zdarzeniu.....Bezcenne
                                                    >
                                                    > Tak jak dziwnym trafem ci zwalniani - dowiedziawwsszy się o zwolnieniu. Powszec
                                                    > hne. Nie udawaj naiwnej.

                                                    Tak ale często zwalniani nie mają szansy na to by zareagować.
                                                    No chyba, że jest ktoś kto ich poinfiormuje, da instrukcje

                                                    > > Tak ale w innych grupach zawodowych byłby już dawno kontrola.
                                                    >
                                                    > W jakim sensie była?

                                                    Zasadnoiści zwonienia - o tym mowa.

                                                    Akurat zresztą to jest grupa zawodowa, gdzie kontrola odby
                                                    > wa isę na codzień i jest tak silna,jak rzadko gdzie.

                                                    Jak ta kontrola wygląda ?
                                                    >
                                                    > > I potrzeba na to aż roku.
                                                    >
                                                    > Bo rok był na zwolneniu.

                                                    Udawał. sądzisz inaczej ? To jesteś naiwny.

                                                    Gdyby nie był, nie potrzeba by było roku.To w ogóle ni
                                                    > e jest tu argumentem.

                                                    Jest bo uchylał się od odpowiedzialności.
                                                    >
                                                  • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 09:52
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > Tak ale często zwalniani nie mają szansy na to by zareagować.
                                                    > No chyba, że jest ktoś kto ich poinfiormuje, da instrukcje

                                                    To oczywiście niie ma nic do rzeczy, bo ten chyba wiedział co zrobił i nkt go nie potrzebował "informować", prawda?

                                                    > Akurat zresztą to jest grupa zawodowa, gdzie kontrola odby
                                                    > > wa isę na codzień i jest tak silna,jak rzadko gdzie.
                                                    >
                                                    > Jak ta kontrola wygląda ?

                                                    Tak, że każdego dnia na ręce patrzą:
                                                    1) przełożeni
                                                    2) nadzór i wizytacja
                                                    3) strony
                                                    4) prasa
                                                    5) wyższa instancja
                                                    6) wszyscy święci.

                                                    Ile jest zawodów gdzie tak się jest poddany tak ścisłej kontroli?



                                                    > Udawał. sądzisz inaczej ?

                                                    Nie do mnie tuo pytanie. Był na zwolnieniu. Identycznie, jak wielu Twoich kolegów, gdy grozi im zwonienie. Nic niezwykłego.
                                                    Koledze kibicujemy, bo się "broni" przed zwolnieniem. Temu mamy za złe. Jeśłi to nie jest hipokryzja to co?

                                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 10:00
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > mila2712 napisała:
                                                    >
                                                    > > Tak ale często zwalniani nie mają szansy na to by zareagować.
                                                    > > No chyba, że jest ktoś kto ich poinfiormuje, da instrukcje
                                                    >
                                                    > To oczywiście niie ma nic do rzeczy, bo ten chyba wiedział co zrobił i nkt go n
                                                    > ie potrzebował "informować", prawda?

                                                    Tak wiedział jak zakombinować.

                                                    > Tak, że każdego dnia na ręce patrzą:
                                                    > 1) przełożeni
                                                    > 2) nadzór i wizytacja
                                                    > 3) strony
                                                    > 4) prasa
                                                    > 5) wyższa instancja
                                                    > 6) wszyscy święci.
                                                    >
                                                    > Ile jest zawodów gdzie tak się jest poddany tak ścisłej kontroli?

                                                    Prosze cię .......1)2)5) znane z autopsji. Co do 6 ) .......zależy od osoby

                                                    > Był na zwolnieniu. Identycznie, jak wielu Twoich koleg
                                                    > ów, gdy grozi im zwonienie.

                                                    Na jakiej podstawie tak twierdzisz ?
                                                    Zenku moi koledzy prowadzą działalnośc gospodarczą. Zrestą ich zawód wymaga trzeźwości ( o każdej porze ).

                                                    > Koledze kibicujemy, bo się "broni" przed zwolnieniem. Temu mamy za złe. Jeśłi t
                                                    > o nie jest hipokryzja to co?

                                                    Koledze nie kibicuję....no chyba, że na boisku sportowym.
                                                  • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 10:13
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > Tak wiedział jak zakombinować.

                                                    No tak. Bo to wymaga jakiejś niebywałej błyskotliwości, żeby wpaśc na ten powszechnie stosowany jak Polska długa i szeroka patent. Tyle tylko, że tysiącom innych to się chwali a tego akurat - spalic na stosie.

                                                    Czemu przyczepiłaś się tak do jednego patologicznego przypadku, w sytuacji, gdy chodzi o kwestię systemową? Czy ktoś mówi, że to dobrze, że się jakiś były sędzia rozpił? Czy ktoś mówi, że się dobrze zachował? Czy sąd dyscyplinarny cieszył się, ze przez rok nie może mu uchylić immunitetu?


                                                    > Prosze cię .......1)2)5) znane z autopsji. Co do 6 ) .......zależy od osoby

                                                    Czyli sama widzisz, że znacznie, bez porównania słabiej.
                                                    To jest zawód, gdzie każdego dnia jest sie obserwowanym, ocenianym, gdzie byle drobiazg moze zaszkodzić. Gdzie w ostatnich latach zapanowała mordercza konkurencja wskutek przytkania się kanałów awansu i zawsze znajdą się tacy, którzy wykorzystają każde potknięcie.

                                                    > Koledze nie kibicuję....no chyba, że na boisku sportowym.

                                                    Nie udawaj, że nie rozumiesz.
                                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 10:33
                                                    spokojny.zenek napisał:
                                                    > No tak. Bo to wymaga jakiejś niebywałej błyskotliwości, żeby wpaśc na ten powsz
                                                    > echnie stosowany jak Polska długa i szeroka patent.
                                                    To chamstwo...niebywałe.
                                                    >Tyle tylko, że tysiącom innych to się chwali a tego akurat - spalic na stosie.

                                                    Mylisz się. Potępiam KAŻDY taki przypadek.

                                                    > Czemu przyczepiłaś się tak do jednego patologicznego przypadku, w sytuacji, gdy
                                                    > chodzi o kwestię systemową? Czy ktoś mówi, że to dobrze, że się jakiś były sęd
                                                    > zia rozpił? Czy ktoś mówi, że się dobrze zachował? Czy sąd dyscyplinarny cieszy
                                                    > ł się, ze przez rok nie może mu uchylić immunitetu?

                                                    Wątek dotyczy wymiaru sprawiedliwości.

                                                    > > Prosze cię .......1)2)5) znane z autopsji. Co do 6 ) .......zależy od oso
                                                    > by
                                                    >
                                                    > Czyli sama widzisz, że znacznie, bez porównania słabiej.
                                                    > To jest zawód, gdzie każdego dnia jest sie obserwowanym, ocenianym, gdzie byle
                                                    > drobiazg moze zaszkodzić. Gdzie w ostatnich latach zapanowała mordercza konkure
                                                    > ncja wskutek przytkania się kanałów awansu i zawsze znajdą się tacy, którzy wyk
                                                    > orzystają każde potknięcie.

                                                    Będziemy się licytować kto jest w jakim stopniu kontrolowany ?
                                                    W moim zawodzie też jest ogromna odpowiedzialność . Jeden niewłaściwy podpis i możesz stracic pracę a nawet siedzieć. Konkurekcja jest niezdrowa o wrogości nie wspomnę.

                                                    > > Koledze nie kibicuję....no chyba, że na boisku sportowym.
                                                    > Nie udawaj, że nie rozumiesz.
                                                    Po co wyskakujesz z kolegą ?. Nikomu nie kibicuję.
                                                    A to powyższe to autentyczny fakt.
                                                  • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 10:38
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > > Czemu przyczepiłaś się tak do jednego patologicznego przypadku, w sytuacj
                                                    > i, gdy
                                                    > > chodzi o kwestię systemową? Czy ktoś mówi, że to dobrze, że się jakiś by
                                                    > ły sęd
                                                    > > zia rozpił? Czy ktoś mówi, że się dobrze zachował? Czy sąd dyscyplinarny
                                                    > cieszy
                                                    > > ł się, ze przez rok nie może mu uchylić immunitetu?
                                                    >
                                                    > Wątek dotyczy wymiaru sprawiedliwości.

                                                    No właśnie. A nie przypadku jakiegoś sędziego, który się rozpił i stracił kontrolę nad swoich zachowaniem. Czeu wiec trzymasz się tego przypadku zamiast odnieść się do kwestii systemowej, którą zresztą tyy a nie ja wywołałaś?

                                                    > Będziemy się licytować kto jest w jakim stopniu kontrolowany ?

                                                    Nie, ale to ty rzuciłaś kuriozalnyą tezą, jakoby "nie było kontroli" w sytuacji, gdy jest i to czasami aż patologicznie rozbudowana.

                                                    > A to powyższe to autentyczny fakt.

                                                    No przecież nie nieautentyczny....
                                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 10:48
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > No właśnie. A nie przypadku jakiegoś sędziego, który się rozpił i stracił kontr
                                                    > olę nad swoich zachowaniem. Czeu wiec trzymasz się tego przypadku zamiast odnie
                                                    > ść się do kwestii systemowej, którą zresztą tyy a nie ja wywołałaś?

                                                    Bo i nim dyskutujemy. Ty jestes przeciw zniesnieniu immunitetów ja za. Nie sądzę, że każdy obywatel bedzie torpedował sedziego w akcie zemsty i rozpaczy.

                                                    > > Będziemy się licytować kto jest w jakim stopniu kontrolowany ?
                                                    >
                                                    > Nie, ale to ty rzuciłaś kuriozalnyą tezą, jakoby "nie było kontroli" w sytuacji
                                                    > , gdy jest i to czasami aż patologicznie rozbudowana.

                                                    Zaczęłam od kontrli ZUS - o nie była mowa. A dalej poruszyliśmy inne aspekty.

                                                    > > A to powyższe to autentyczny fakt.
                                                    >
                                                    > No przecież nie nieautentyczny....
                                                    Jak to nie ? ja kibicuję mojemu koledze tu w moim rodzinnym mieście.
                                                    Innemu nie.
                                                    O co ci chodzi ?
                                                  • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 10:55
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > Bo i nim dyskutujemy.

                                                    No ale co tu dyskutować? Wiemy to, co z gazety i zgadzamy się, że zbyt długo to trwało. O czym tu więc dyskutować?

                                                    > Ty jestes przeciw zniesnieniu immunitetów ja za.

                                                    No to wreszcie to jakoś uzasadnij, nie za pomocą jednego przypadku wyrwanego ze stu tylko jakimś zdatnymi argumentami.

                                                    > Nie sądzę, że każdy obywatel bedzie torpedował sedziego w akcie zemsty i rozpaczy.

                                                    Ja też nie sądzę, jest jednak oczywiste, że np. w sprawach karnych o wieloosobowej konfiguracja rozprawa NIGDY by sięnie mogła zacząć. Tu nie ma nic do "uważania".
                                                    Jest w sieci kilka stron pieniaczych - poczytaj sobie, zrozumiesz, jaka jest skala zjawiska, bo najwyraźniej sobie tego nie uświadamiasz.

                                                    > Zaczęłam od kontroli ZUS - o nie była mowa.

                                                    Może w tej konkretnej sprawoe ZUS skontrolował, moze nie skontrolował. Nie wiemy tego. Nie ma to jednak nic do rzeczy, gdy chcemy dyskutowac o kwestii systemowej a nie konkretnym przypadku konkretnego pijaka.

                                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 11:26
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > No ale co tu dyskutować? Wiemy to, co z gazety i zgadzamy się, że zbyt długo to
                                                    > trwało. O czym tu więc dyskutować?
                                                    Oj Zenek....widać było o czym.
                                                    Dobrze, że się w czymkolwiek zgadzamy.

                                                    > > Ty jestes przeciw zniesnieniu immunitetów ja za.

                                                    > No to wreszcie to jakoś uzasadnij, nie za pomocą jednego przypadku wyrwanego ze
                                                    > stu tylko jakimś zdatnymi argumentami.

                                                    Pisałam, w niczym to nie bedzie kolidowało z wykonywaną pracą.

                                                    > > Nie sądzę, że każdy obywatel bedzie torpedował sedziego w akcie zemsty i
                                                    > rozpaczy.

                                                    >> Ja też nie sądzę, jest jednak oczywiste, że np. w sprawach karnych o wieloosobo
                                                    > wej konfiguracja rozprawa NIGDY by sięnie mogła zacząć. Tu nie ma nic do "uważa
                                                    > nia".
                                                    > Jest w sieci kilka stron pieniaczych - poczytaj sobie, zrozumiesz, jaka jest sk
                                                    > ala zjawiska, bo najwyraźniej sobie tego nie uświadamiasz.

                                                    Nie bedę czytała....mnie takie pieniactwo nie interesuje.
                                                    > > Zaczęłam od kontroli ZUS - o nie była mowa.
                                                    >
                                                    > Może w tej konkretnej sprawoe ZUS skontrolował, moze nie skontrolował. Nie wiem
                                                    > y tego. Nie ma to jednak nic do rzeczy, gdy chcemy dyskutowac o kwestii systemo
                                                    > wej a nie konkretnym przypadku konkretnego pijaka.

                                                    Wyłudzenia pieniędzy ( bo tak nalezy to nazwać ) to nie jest mało istotny element.
                                                    W przypadku braku zasadności zwolnenia procedury trwałyby krócej.
                                                  • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 11:36
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > Pisałam, w niczym to nie bedzie kolidowało z wykonywaną pracą.

                                                    No a ja ci wyjaśniłem prostymi słowami, ze nie tylko będzie "kolidować" ale po prostu ją uniemożliwi. Co ja ci na to poradzę, ze tak jest?

                                                    > Nie bedę czytała....mnie takie pieniactwo nie interesuje.

                                                    No widzisz. Nie interesuje cię, więc sobie nie zdajesz sprawy ze skali zjawiska. I stąd twoje naiwne przekonanie, że "nie będzie kolidowało". Będzie. W tydzień sparaliżowałoby cały system. Nie ma tu żadnej wątpliwości.
                                                    Zwykli ludzie wykorzystują każdą możliwość, na przykład zwolnienia lekarskie. Nie skorzystaliby z możliwości udaremnienia każdego postępowania? Spora część przegrwających sprawy cywilne nie pieniaczyłaby się nadal, korzystając z tych nowych możliwosci? Oskazoeni nie blokowaliby procesów?

                                                    > W przypadku braku zasadności zwolnenia procedury trwałyby krócej.

                                                    A gdyby ciotka miała wąsy to by była wujkiem.
                                                    Tyle, że to jest cały czas jeden konkretny przypadek konkretnego alkoholika. żadną miarą nie da się go użyć jako sensownego argumentu w dyskusji o systemowych zabezpieczeniach prawidłowego fukcjonowania systemu.

                                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 12:07
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > mila2712 napisała:
                                                    >
                                                    > > Pisałam, w niczym to nie bedzie kolidowało z wykonywaną pracą.
                                                    >
                                                    > No a ja ci wyjaśniłem prostymi słowami, ze nie tylko będzie "kolidować" ale po
                                                    > prostu ją uniemożliwi. Co ja ci na to poradzę, ze tak jest?

                                                    Zenku.....nie jesteś wszechwiedzący nie wiesz co będzie.

                                                    > > Nie bedę czytała....mnie takie pieniactwo nie interesuje.
                                                    >
                                                    > No widzisz. Nie interesuje cię, więc sobie nie zdajesz sprawy ze skali zjawiska
                                                    > . I stąd twoje naiwne przekonanie, że "nie będzie kolidowało". Będzie. W tydzie
                                                    > ń sparaliżowałoby cały system. Nie ma tu żadnej wątpliwości.

                                                    Czyjeś pieniactwo nie wniesie nic merytorycznego

                                                    > Zwykli ludzie wykorzystują każdą możliwość, na przykład zwolnienia lekarskie.

                                                    Wiem...mało tego ja to widzę....

                                                    > > W przypadku braku zasadności zwolnenia procedury trwałyby krócej.
                                                    >
                                                    > A gdyby ciotka miała wąsy to by była wujkiem.

                                                    Niedorzeczność!

                                                    > Tyle, że to jest cały czas jeden konkretny przypadek konkretnego alkoholika. ża
                                                    > dną miarą nie da się go użyć jako sensownego argumentu w dyskusji o systemowych
                                                    > zabezpieczeniach prawidłowego fukcjonowania systemu.
                                                    Jednostki łącznie tworzą system. Chora jednostka to chory system.
                                                  • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 12:19
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > Zenku.....nie jesteś wszechwiedzący nie wiesz co będzie.

                                                    Tu wystarczy elementarne pojęcie o świecie, żeby wiedzieć, że ponad wszelką wątpliwość tak by było. Nie wierzysz mnie - zapytaj KOGOKOLWIEK, kto ma o tym pojęcie. Przecież ci już napisałem, ze już teraz ogromnym problememsą działania pieniaczy oraz blokowanie procesów za pomocą bezzasadnie wszynanych sporów cywilnych. To już się dzieje wiec nie może być wątpliwości, co działoby się w wypadku likwidacji tego systemowego zabezpieczenia.

                                                    > Czyjeś pieniactwo nie wniesie nic merytorycznego

                                                    Ale w tydzień sparaliżuje system. Jak ci to jeszcze inaczej napisać, żebyś zrozumiała?
                                                    W tej chwili peniacz pieni się na stronce pieniaczej albo zalewa sąd setkami rećznie napisanych pism zawierajacych bełkot. Które ktoś MUSI CZYTAĆ, zresztą. Dostawszy takie narzędzie przejdzie do bardziej szkodliwych metod. A kryminaliści będą dowolnie decydować, czy staną przed sądem czy nie. Marzysz o tym?

                                                    > Jednostki łącznie tworzą system. Chora jednostka to chory system.

                                                    To masz w Polsce jakikolwiek zdrowy system? A za granicą?
                                                    To jest banał i ogólnik. Konkret jest taki, że jeśli zdarzają sie przypadki błędnego zadziałania systemu to je trzeba eliminować a nie rozwalać cały system.
                                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 12:41
                                                    spokojny.zenek napisał:
                                                    > Tu wystarczy elementarne pojęcie o świecie, żeby wiedzieć, że ponad wszelką wąt
                                                    > pliwość tak by było. Nie wierzysz mnie - zapytaj KOGOKOLWIEK, kto ma o tym poję
                                                    > cie. Przecież ci już napisałem, ze już teraz ogromnym problememsą działania pie
                                                    > niaczy oraz blokowanie procesów za pomocą bezzasadnie wszynanych sporów cywilny
                                                    > ch. To już się dzieje wiec nie może być wątpliwości, co działoby się w wypadku
                                                    > likwidacji tego systemowego zabezpieczenia.

                                                    Już kiedyś napisałam ci o elementarnych pojęciach według własnych mniemań.
                                                    >
                                                    > > Czyjeś pieniactwo nie wniesie nic merytorycznego
                                                    > W tej chwili peniacz pieni się na stronce pieniaczej albo zalewa sąd setkami re
                                                    > ćznie napisanych pism zawierajacych bełkot. Które ktoś MUSI CZYTAĆ, zresztą. Do
                                                    > stawszy takie narzędzie przejdzie do bardziej szkodliwych metod. A kryminaliści
                                                    > będą dowolnie decydować, czy staną przed sądem czy nie. Marzysz o tym?
                                                    Nie, marze o sprawiedliwych, długotrwałych i dotkliwych wyrokach dla przestępców.
                                                    O zmianie w prawie, które nie dopuści do tego by 4-kotny morderca mógł swobodnie wyjśc na wolność.
                                                    >
                                                    > > Jednostki łącznie tworzą system. Chora jednostka to chory system.
                                                    >
                                                    > To masz w Polsce jakikolwiek zdrowy system?
                                                    Nie ma ale jesdnostka jest istotna...każda bez wyjątku.
                                                  • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 15:22
                                                    mila2712 napisała:


                                                    > Nie ma ale jesdnostka jest istotna...każda bez wyjątku.

                                                    Moze to ty jesteś tą dziennikarką, któa się kiedyś tak przeogromnie dziwiła jak to jest możliwe, że jakiś radny popełnił przestęstwo a nie rozwiązano całej rady?
                                                  • mila2712 Re: raczej legitymacja... 08.01.14, 21:23
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > mila2712 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie ma ale jesdnostka jest istotna...każda bez wyjątku.
                                                    >
                                                    > Moze to ty jesteś tą dziennikarką, któa się kiedyś tak przeogromnie dziwiła jak
                                                    > to jest możliwe, że jakiś radny popełnił przestęstwo a nie rozwiązano całej ra
                                                    > dy?
                                                    Proszę jakie pomysły. Jestem ekonomistką.
                                                  • wiosnaludzikow ten jeden patologiczny przypadek to ... 08.01.14, 15:22
                                                    cały Wymiar Sprawiedliwości. Zeniu co Ty tu pitolisz :) Ze śmiechu pękam.
                                                    Fakty z tej publikacji :
                                                    - We Francji w 2008 r. na 100 tys. mieszkańców było 9 sędziów - w Polsce 26. Postępowania gospodarcze w Polsce trwały przeciętnie 850 dni - we Francji 76. Mieliśmy 3-krotnie więcej sędziów i 11-krotnie dłuższe postępowania.

                                                    - „Przeciętna sprawa o zabójstwo trwała w roku 2008 w Polsce średnio 14 miesięcy, w Finlandii zaś – 3 miesiące”.
                                                    - „W Polsce w 2010 r. na sądownictwo wydano 1,82% budżetu państwa (bez więziennictwa i Ministerstwa Sprawiedliwości), podczas gdy w Anglii, Danii i Irlandii wydano 0,2%.” – dziewięć razy mniej”.

                                                    - W projekcie budżetu państwa na 2012 rok przewidziano wydatki na wymiar sprawiedliwości na kwotę 10 mld zł […], co stanowi 3,1% budżetu. Wydatki na wymiar sprawiedliwości będą większe niż na naukę – dwukrotnie, oświatę i wychowanie – sześciokrotnie, ochronę zdrowia (bez NFZ) - o blisko połowę.

                                                    - W relacji do budżetu Anglia na pomoc prawną wydaje 9 razy więcej niż Polska, zaś na sądownictwo 9 razy mniej. Relacja wydatków prawna/sądownictwo wynosi 81 razy więcej niż w Polsce. To przepaść. W Polsce przypada 2,6 adwokatów na jednego sędziego w Anglii 27 razy więcej.
                                                  • spokojny.zenek Re: ten jeden patologiczny przypadek to ... 08.01.14, 15:26
                                                    wiosnaludzikow napisał:

                                                    > cały Wymiar Sprawiedliwości

                                                    Niesamowie. Jeden alkoholik to cały wymiar sprawiedliwości?
                                                    Idź się lecz.



                                                  • wiosnaludzikow Re: ten jeden patologiczny przypadek to ... 08.01.14, 15:39
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > wiosnaludzikow napisał:
                                                    >
                                                    > > cały Wymiar Sprawiedliwości
                                                    >
                                                    > Niesamowie. Jeden alkoholik to cały wymiar sprawiedliwości?
                                                    > Idź się lecz.
                                                    Tak prostej paraleli nie zrozumiałeś ? Biedaku :(
                                                  • spokojny.zenek Re: ten jeden patologiczny przypadek to ... 08.01.14, 15:50
                                                    Unikaj używania trudnych wyrazów, których nie rozumiesz.
                          • spokojny.zenek Re: raczej legitymacja... 07.01.14, 18:45
                            Wklejasz tekst, gdzie już w NAGŁOWKU jest napisane, że RUSZYŁ PROCES. Czyli - jak widać - immunitet nie przeszkodził, prawda?
                        • spokojny.zenek Re: Ale potem 07.01.14, 18:43
                          mila2712 napisała:

                          > Dlaczego prokurator lub sędzia mają być chronieni immunitetem ?

                          Dlatego,że jest to nieodzowny warunek sędziowskiej niezawisłości oraz prokuratorskiej niezależności. Oraz konieczny warunek działania sądów i prokuratury. Gdyby nie było immunitetu, oskarżony mógłby na przykład z oskarżenia prywatnego oskarżyć prokuratora, że go zniesławił w akcie oskarżenia, zaś sędziego o cokolwiek. Taki sędzia automatycznie byłby wyłaczony od orzekania. Po kolei tak mógłby sobie oskarżony wyłaczyć każdego. Nigdzie na świecie nie ma tak, żeby oskarzony mógł sobie dowolnie decydowac o tym, kto będzie orzekał i czy sprawa w ogóle się zacznie.

                          > Jaki to bedzie miało wpływ na wyroki, akty oskarżenia ?

                          Taki, że w poważniejsyzhc sprawach wyrok nihdy nie mógłby zapaść. Zaś prokuratorzy nie mieliby kiedy pisac aktów oskarzenia.

                          > O to chodzi. Mało razy prokurator lub sedzia zasaniali się przed odpowiedzialn
                          > ością immunitetem ?

                          Ano mało. Immunitet nie służy do "zasłaniania się". On po prostu obejmuje określone osoby, niezależnie od ich woli. Jeżeli było przestęstwo to zostaje zawsze uchylony i nikogo nie interesuje żadne "zasłanianie się".
                          Masz jakieś przedziwne wyobrażenie istoty immunitetu.
                          • douglasmclloyd Re: Ale potem 07.01.14, 22:47
                            spokojny.zenek napisał:

                            > mila2712 napisała:
                            >
                            > > Dlaczego prokurator lub sędzia mają być chronieni immunitetem ?
                            >
                            > Dlatego,że jest to nieodzowny warunek sędziowskiej niezawisłości oraz prokurato
                            > rskiej niezależności. Oraz konieczny warunek działania sądów i prokuratury. Gdy
                            > by nie było immunitetu, oskarżony mógłby na przykład z oskarżenia prywatnego os
                            > karżyć prokuratora, że go zniesławił w akcie oskarżenia, zaś sędziego o cokolwi
                            > ek.

                            "Immunitet materialny, choć w nieco innej postaci, posiadają sędziowie, asesorzy sądowi, prokuratorzy i asesorzy prokuratorscy w zakresie wykroczeń. Oznacza on, iż osoby pełniące te funkcje nie podlegają odpowiedzialności za wykroczenia. Mogą za nie odpowiadać wyłącznie dyscyplinarnie przed właściwym sądem dyscyplinarnym. W aspekcie praktycznym oznacza to, że za zachowanie noszące znamiona wykroczenia żaden organ (policja, straż miejska) nie może ukarać sędziego, czy asesora. Policjant nie może takiej osoby nawet pouczyć, gdyż pouczenie jest również środkiem oddziaływania na sprawcę wykroczenia przewidzianym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia."

                            To jest chore. zenonie lecz się sam.
                            • spokojny.zenek Re: Ale potem 08.01.14, 09:39
                              douglasmclloyd napisał:

                              > "Immunitet materialny, choć w nieco innej postaci, posiadają sędziowie, asesorz
                              > y sądowi, prokuratorzy i asesorzy prokuratorscy w zakresie wykroczeń.

                              Rozmowa nie dotyczy jednak faktu odpowiedzialnosci za wykroczenia przed sądem dyscyplinarnym lecz immunitetu formalnego, dotyczącego przestpstw.

                              > To jest chore

                              Owszem, więszość sędziów tak uważa. Też woleliby zapłącić mandat i mieć sprawę z głowy, niz postępowanie dyscyplinarne, ukaranie i awans zablokowany być moze na wiele lat.

                              • douglasmclloyd Re: Ale potem 08.01.14, 21:47
                                spokojny.zenek napisał:

                                > > To jest chore
                                >
                                > Owszem, więszość sędziów tak uważa. Też woleliby zapłącić mandat i mieć sprawę
                                > z głowy, niz postępowanie dyscyplinarne, ukaranie i awans zablokowany być moze
                                > na wiele lat.

                                Za mandat? Hahahahahaha.
                                • spokojny.zenek Re: Ale potem 09.01.14, 07:28
                                  Za mandat też. Zatajenie immunitetu jest poważnm przewinieniem dyscyplinarnym. Zaś ukaranie dyscyplinarne blokuje awans, w praktyce nawet na dłużej, wobec bardzo silnej konkurencji. Więc twój głupawy rechot jest zupełnie nie na miejscu. Nie jest tajemnicą, że wielu sędziów zataja jednak swój status żeby dostać mandat i go zapłacić, aby nikt się nie dowiedział.
                                  • douglasmclloyd Re: Ale potem 09.01.14, 21:02
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Za mandat też. Zatajenie immunitetu jest poważnm przewinieniem dyscyplinarnym.
                                    > Zaś ukaranie dyscyplinarne blokuje awans, w praktyce nawet na dłużej, wobec bar
                                    > dzo silnej konkurencji. Więc twój głupawy rechot jest zupełnie nie na miejscu.
                                    > Nie jest tajemnicą, że wielu sędziów zataja jednak swój status żeby dostać mand
                                    > at i go zapłacić, aby nikt się nie dowiedział.

                                    Zenek, nie widzisz, że to jest chore?
                                    • spokojny.zenek Re: Ale potem 09.01.14, 21:12
                                      A czy potrafiłbyś jakoś uzasadnić tę tezę?

                                      W wypadku zwykłego obywatela sprawa trafia do sądu, chyba, ze sprawcy jest zaproponowany mandat i on ten mandat przyjmie. W wypadku sędziego wymagania są wyższe (bo sędzia) i popełnienie wykroczenia nie może być "skwitowane" mandatem, lecz musi prowadzić do postępowania dyscyplinanrego. Inaczej, niz w wypadku niesędziego. W jego wypadku o wykroczeniu pracodawca sie NIE DOWIADUJE. Uważasz, ze stawianie wyższych wymagań sędziom jest chore? To jakaś zadziwiająca zmiana twoich poglądów.

                                      Wyobraźmy sobie teraz, że spełnia się marzenie sędziów i mogą przyjąć mandat. O wykroczeniach pracodawca sie w ogóle nie dowiaduje i ni ema żadnego postępowania dyscyplinarnego. Naprawdę o to ci chodziło???
                                      • douglasmclloyd Re: Ale potem 09.01.14, 22:52
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > A czy potrafiłbyś jakoś uzasadnić tę tezę?

                                        Oczywiście, postępowanie dyscyplinanrne z powodu mandatu jest debilizmem, który tylko polski prawnik potrafi wymyślić.
                                        • mn7 Re: Ale potem 10.01.14, 08:11
                                          Nie ma w wypadku sędziego mandatu, nie ma wiec postępowania dyscyplinarnego z powodu mandatu. Jest z powodu popełnionego wykroczenia.
                                          Skoro w sprawach o wykroczenia - w realizacji wymogu konstytucyjnego - orzekają sądy a na zasadzie wyjatku niewielka grzywna może być nałożona przez organ administracyjny, to nielogiczne by było, gdyby sędzia mógł być karany taką grzywną przez organ administracyjny.
                              • titerlitury Re: Ale potem 08.01.14, 22:13
                                Przecież sam nie wierzysz w to co piszesz. Immunitet jest anachronizmem. Obok tematu jeszcze: ze wszystkich dalszych bliższych moich znajomych po prawie zdecydowanie najmniej inteligentna została sędzią. Zawdzięcza to teściowej: silnie umocowanej w miejscowej palestrze. I taki jest prawdziwy obraz polskiego WS.
                                • spokojny.zenek Re: Ale potem 09.01.14, 07:30
                                  titerlitury napisała:

                                  > Przecież sam nie wierzysz w to co piszesz. Immunitet jest anachronizmem.

                                  Nie jest anachronizmem lecz konieczną gwarancją działania systemu, co wyjaśniłem chyba wyraźnie powyżej - przeczytaj.

                                  > Zawdzięcza to teściowej: silnie
                                  > umocowanej w miejscowej palestrze.

                                  O nominacjach sędziowskich decyduje palestra? Może kup sobie słownik języka polskiego?

                                  • titerlitury Re: Ale potem 09.01.14, 08:50
                                    Do łez wzrusza mnie, drogi Zenku, Twoja postawa obrońcy uciśnionych prawników i doskonałego systemu. Na podziw zasługuje też bbezinteresowość z jaką wszystkim swym interlokutorom udzielasz dobrych rad. Czas już by Ci się na miarę moich skromnych możliwości odwdzięczyć:
                                    jak ktoś, drogi Zenku, słyszy od wszystkich wokół, że mu śmierdzi z ust, to zamiast wygłaszać tyrady o wyższości swego smrodu nad innymi smrodami, powinien po prostu zmienić nawyki higieniczne. No bo skoro, jak piszesz, jest tak pięknie, to skąd te głosy niezadowolenia w społeczeństwie?
                                    • spokojny.zenek Re: Ale potem 09.01.14, 08:57
                                      Ani żadnych prawników nie bronię ani tym bardziej NIGDY nie twierdziłem, że stsrem jest doskonały. Wręcz przeciwnie. Jeżeli nie razi cię manipulowanie statystykami oraz wklejanie tekstów BEZ ich przeczytania to jest to twój kłopot i to bardzo poważny.
                            • mn7 Re: Ale potem 10.01.14, 08:27
                              Zupełnie się z tym nie zgadzam. To, ze za wykroczenia sędzia odpowiada dyscyplinarnie oznacza, że nie może być karany przez organ administracyjny - to logiczne. Nie oznacza natomiast, by było wykluczone pouczenie, zwrócenie uwagi itd. To są tzw. "środki pozakarne" (nawet policjanci tak je żargonowo nazywają). W wypadku drodnego wykroczenia, uzasadniającego poprzestanie na pouczeniu, powinno być takowe zastosowane. Przełożonego należy informowac o takich sprawach, w których zasadne byłoby nałożenie grzywny w drodze mandatu lub oczywiscie skierowanie wniosku o ukaranie do sądu.
                          • mila2712 Re: Ale potem 08.01.14, 07:18
                            spokojny.zenek napisał:

                            > > O to chodzi. Mało razy prokurator lub sedzia zasaniali się przed odpowie
                            > dzialn
                            > > ością immunitetem ?
                            >
                            > Ano mało. Immunitet nie służy do "zasłaniania się". On po prostu obejmuje okreś
                            > lone osoby, niezależnie od ich woli. Jeżeli było przestęstwo to zostaje zawsze
                            > uchylony i nikogo nie interesuje żadne "zasłanianie się".
                            > Masz jakieś przedziwne wyobrażenie istoty immunitetu.

                            Oczywiście Zenku ......
                            Zastanówmy sie dlaczego statystyczny Polak, który popełni przestępstwo ( o choćby ten pijany motorniczy ) dostaje dyscyplinarkę a pan sędzia prokurator nie bo ma immunitet ?
                            I w dodatku może "udawać" chorego ( tak tak udawać ) ?
                            Nie dziw się zatem, że w mspołeczeństwie panuje taki a nie inny pogląd na sprawę.

                            PS nastaw się na odbiór a nie na nadawanie.
                            • spokojny.zenek Re: Ale potem 08.01.14, 09:41
                              mila2712 napisała:

                              > Oczywiście Zenku ......
                              > Zastanówmy sie dlaczego statystyczny Polak, który popełni przestępstwo ( o choć
                              > by ten pijany motorniczy ) dostaje dyscyplinarkę a pan sędzia prokurator nie bo
                              > ma immunitet ?

                              Jest najzupełniej oczywiste, że KAżDE przestępstwo poełnione przez sędziego AUTOMATYCZNIE prowadzi do postępowania dyscyplinarnego. Immunitet dotyczy postępowania KARNEGO, nie dyscyplinarnego.

                              • mila2712 Re: Ale potem 08.01.14, 09:43
                                spokojny.zenek napisał:

                                > mila2712 napisała:
                                >
                                > > Oczywiście Zenku ......
                                > > Zastanówmy sie dlaczego statystyczny Polak, który popełni przestępstwo (
                                > o choć
                                > > by ten pijany motorniczy ) dostaje dyscyplinarkę a pan sędzia prokurator
                                > nie bo
                                > > ma immunitet ?
                                >
                                > Jest najzupełniej oczywiste, że KAżDE przestępstwo poełnione przez sędziego AUT
                                > OMATYCZNIE prowadzi do postępowania dyscyplinarnego.

                                Automatycznie. Nie w każdym przypadku.

                                Immunitet dotyczy postępow
                                > ania KARNEGO, nie dyscyplinarnego.
                                • spokojny.zenek Re: Ale potem 08.01.14, 09:48
                                  Czy znasz choc JEDEN przypadek, gdy taka osoba NIE poniosła konsekwencji dyscyplinarnych pomimo popełnienia przestępstwa?
                                  • mila2712 Re: Ale potem 08.01.14, 10:01
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Czy znasz choc JEDEN przypadek, gdy taka osoba NIE poniosła konsekwencji dyscyp
                                    > linarnych pomimo popełnienia przestępstwa?

                                    Poniosła ale wykorzystała wszelkie możliwe sposoby by uniknąć tej odpowiedzialności. W przeciwieństwie do statystycznych.
                                    • spokojny.zenek Re: Ale potem 08.01.14, 10:15
                                      mila2712 napisała:

                                      > Poniosła ale wykorzystała wszelkie możliwe sposoby by uniknąć tej odpowiedzialn
                                      > ości.

                                      Nie. Znowu mylisz odpowiedzialnosc karną z dyscyplinarną. Sposoby wykorzystywał, zeby odwlec (nie "uniknąć") odpowiedzialność KARNĄ. Nota bene jak co najmniej 90% ludzi na jego miejscu. Immunitet dotyczy KARNEJ. Dyscyplnarna jest automatyczna i nieuchronna.


                                      • mila2712 Re: Ale potem 08.01.14, 10:27
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > mila2712 napisała:
                                        >
                                        > > Poniosła ale wykorzystała wszelkie możliwe sposoby by uniknąć tej odpowie
                                        > dzialn
                                        > > ości.
                                        >
                                        > Nie. Znowu mylisz odpowiedzialnosc karną z dyscyplinarną. Sposoby wykorzystywał
                                        > , zeby odwlec (nie "uniknąć") odpowiedzialność KARNĄ.

                                        No tak ...przedkładał zwolnienia.
                                        >Dyscyplnarna jest automatyczna i nieuchronna.
                                        I co zwolnienie natychmiastowe ?
                                        >
                                        • spokojny.zenek Re: Ale potem 08.01.14, 10:35
                                          Przecież to chyba oczywiste, że natychmiast był odsunięty od orzekania. Przeczytaj sobie zresztą.
                                          I co ty tak w kólko z tymi zwolnieniami? Nie potrafisz się oderwać od patologicznego przypadku i spojrzeć systemowo?

                                          Spróbuj spojrzeć w ten sposób: Istnieje procedura zamówień publicznych. Pełni określone funkcje - po coś jest. Przy okazji takich zamówień dochodzi do róznych patologii. Czy to powód, żeby zlikwidować zamówienia publiczne?
                                          • mila2712 Re: Ale potem 08.01.14, 10:52
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > Przecież to chyba oczywiste, że natychmiast był odsunięty od orzekania.
                                            Czy to jest równoznaczne z dalszym zatrudnieniem i pobieraniem pensji ?
                                            Przeczytaj sobie zresztą.
                                            Halooooo jestes prawnikiem ....po co czytać skoro się możesz wypowiedzieć ?

                                            > I co ty tak w kólko z tymi zwolnieniami? Nie potrafisz się oderwać od patologic
                                            > znego przypadku i spojrzeć systemowo?
                                            System jest taki, że każdy z prawników ( i nie tylko ) tak by postąpił.
                                            >
                                            > Spróbuj spojrzeć w ten sposób: Istnieje procedura zamówień publicznych. Pełni o
                                            > kreślone funkcje - po coś jest. Przy okazji takich zamówień dochodzi do róznych
                                            > patologii. Czy to powód, żeby zlikwidować zamówienia publiczne?

                                            Co ty z tymi zamówieniami ?

                                            Nie to nie jest powód. Trzeba większej kontrloli.
                                            • spokojny.zenek Re: Ale potem 08.01.14, 11:01
                                              mila2712 napisała:

                                              > spokojny.zenek napisał:
                                              >
                                              > > Przecież to chyba oczywiste, że natychmiast był odsunięty od orzekania.
                                              > Czy to jest równoznaczne z dalszym zatrudnieniem

                                              Masz w tekście.
                                              Jest oczywiste, ze dla skazanego a przestępstwo nie ma powrotu i nie udawaj, ze tego nie wiesz. A z immunitetem nie ma to zadnego związku. Immunitet oznacza potrzebę wstęnej weryfikacji przy pociągniu do odpowiedzialności KARNEJ. Samej odpowiedzialności nie umniejsza ani tym bardziej nie znosi.

                                              > System jest taki, że każdy z prawników ( i nie tylko ) tak by postąpił.

                                              Każdy z nie, ale większość. I pewnie spora częśc sędziów, choć obserwacja praktyki pozawala sądzić, że na pewno mniejszość. Najlepszym dowodem jest to, ze pojedynczae przyadki takie jak ten ściągają ogromne zainteresowanie prasy, gdy sprawy dyscyplinarne na codzień zazwyczaj psa z kulawą nogą nie obchodzą i opinia publiczna w ogóle nie jest ich świadoma.


                                              > Nie to nie jest powód. Trzeba większej kontrloli.

                                              No wiedzisz. Dlaczego wiec pojawianie się od czasu do czasu przypadków które prawdopodobnie są nadużyciami (czego nie wiemy, możemy się domyślać) jest dla ciebie argumentem za zniesieniem immunitetu? W wypadku zamówień publicznych piszesz, że wystarczy "większa kontrola" a tu chcesz wylewać dziecko z kąpielą? W czym rzecz?
                                              • wiosnaludzikow a tu masz Zeniu opinię Safjana o korupcji w sądach 08.01.14, 15:26
                                                Prof. Marek Safjan w książce Prawa Polska pisze: „Jeden z moich wybitnych kolegów obecny na tym spotkaniu przekonywał mnie o tym, że ma nieustanne potwierdzenia i sygnały od swych znajomych adwokatów i radców, że muszą załatwiać wiele spraw w sądach jedynie z określonymi sędziami i wedle określonych stawek. Słyszy się o takich sprawach często i pozostaje to w wyraźnej dysharmonii z zapewnieniami, że przypadki korupcji w sądach są rzadkie, odosobnione i w jakiś sposób nieuniknione… Na ulicy i na salonach słyszy się coś innego”. „Badania prowadzone przez zespół socjologów prawa pod kierownictwem prof. Marii Boruckiej-Arctowej […] wskazują na rosnące w społeczeństwie przeświadczenie o niesprawiedliwości wymiaru sprawiedliwości, o rosnącej liczbie przypadków korupcji”.
                                                • spokojny.zenek Re: a tu masz Zeniu opinię Safjana o korupcji w s 08.01.14, 15:28
                                                  "Rosnące przeświadczenie" takich znawców jak ty świadczy o tym, że w sądach jest korupca? Masz bardzo mocno przerośnięte ego.
                                                  Największa korupcja jest w groszowych sprawach cywilnych, gdzie przeciwnik pieniacza dał obu instancjom po milionie żeby wygrać 30 złotych. No i oczywiście prokuratorzy nagminnie przekupują sąd, żeby ten skazywał.
                                                  • wiosnaludzikow Re: a tu masz Zeniu opinię Safjana o korupcji w s 08.01.14, 15:40
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > "Rosnące przeświadczenie" takich znawców jak ty świadczy o tym, że w sądach jes
                                                    > t korupca? Masz bardzo mocno przerośnięte ego.
                                                    > Największa korupcja jest w groszowych sprawach cywilnych, gdzie przeciwnik pien
                                                    > iacza dał obu instancjom po milionie żeby wygrać 30 złotych. No i oczywiście pr
                                                    > okuratorzy nagminnie przekupują sąd, żeby ten skazywał.
                                                    Zacytowałem Ci Safjana.
                                                    największa korupcja Zeniu to jest przy upadłościach.
                                                  • spokojny.zenek Re: a tu masz Zeniu opinię Safjana o korupcji w s 08.01.14, 15:51
                                                    Ty się módl, żeby ktoś (np. ja) nie posłał M.Safjanowi tego wyrwanego z kontekstu cytatu. On z tych, którzy by ci tej manipulacji nie darowali.
                                                  • spokojny.zenek Re: a tu masz Zeniu opinię Safjana o korupcji w s 08.01.14, 15:53
                                                    I jeszcze jedno - to upadłości miała na myśli ta "opinia publiczna" badana przez zespół prof. Boruckiej 20 lat temu? A nie przypadkiem sprawy o miedzę, gdzie przegrywający z reguły jest przekonany, że druga strona musiała dac łapówkę no bo jak to w ogóle możłiwe, żeby to sąsiad miał rację a nie on???
                                                  • nazimno zenus, bedziesz sie ponizac donosami? 08.01.14, 15:54


                                                  • spokojny.zenek nie, nadal zostawiam to tobie 08.01.14, 15:55
                                                  • nazimno A tutaj poniosles kleske. 08.01.14, 15:56
                                                    Tego rodzaju wniosek moze z mojej uwagi wyciagnac tylko nieudolny dyletant.
              • spokojny.zenek Re: Ale potem 07.01.14, 14:56
                Karalność za wyroki, które tobie się nie podobają, bo na przykład okazało się, że nie miałeś racji? No faktycznie - żadna. W innych krajach identycznie.
    • douglasmclloyd Kto naprawi wymiar niesprawiedliwości? 07.01.14, 22:00
      Bo chyba nie prawnicy?
      • nazimno Trzeba sie bedzie pomodlic... 07.01.14, 22:05
        ... tylko nie wiadomo do kogo...
    • wiosnaludzikow Re: Dyskusyjne czy nie dyskusyjne? 08.01.14, 06:49
      Straty w gospodarce z tego tytułu są przeogromne , większe niż byśmy sobie urządzali dodatkowy dłuuugi weekend raz w miesiącu.
      Zanim uzyskasz wyrok w sprawie gospodarczej możesz już być upadłym a dłużnik będzie właśnie zakładał ochnastą spółkę pozostawiając po sobie trupy.
      Przykład konkretny z minionego roku:
      Prosta sprawa sądowa z gminą
      Sąd powołuje biegłego w listopadzie 2012 roku.
      Biegły wykonuje wizję obiektu w maju 2013 roku.
      Protokół z wizji składa do sądu w listopadzie 2013 roku.
      Sąd wyznacza termin kolejnej . ochnastej rozprawy na kwiecień 2014 roku.
    • wiosnaludzikow zagłosuję na tę partię, która zreformuje wymiar 08.01.14, 06:50
      zagłosuję na tę partię, która zreformuje wymiar sprawiedliwości. To jedna z głównych barier rozwoju w Polsce.
      • mila2712 Re: zagłosuję na tę partię, która zreformuje wymi 08.01.14, 07:19
        wiosnaludzikow napisał:

        > zagłosuję na tę partię, która zreformuje wymiar sprawiedliwości. To jedna z głó
        > wnych barier rozwoju w Polsce.

        Zmartwię Cię....nie będzie na kogo głosować.
        • wiosnaludzikow Re: zagłosuję na tę partię, która zreformuje wymi 08.01.14, 07:21
          mila2712 napisała:

          > wiosnaludzikow napisał:
          >
          > > zagłosuję na tę partię, która zreformuje wymiar sprawiedliwości. To jedna
          > z głó
          > > wnych barier rozwoju w Polsce.
          >
          > Zmartwię Cię....nie będzie na kogo głosować.
          Chyba masz rację.
        • nazimno Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 08:37
          Prosze sobie przypomniec.
          Wiec dochodzimy do tych samych wnioskow.
          Powoli, ale jednak dochodzimy.
          • mila2712 Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 08:41
            nazimno napisał:

            > Prosze sobie przypomniec.
            > Wiec dochodzimy do tych samych wnioskow.
            > Powoli, ale jednak dochodzimy.

            A chwileczkę ......pamietam nasza dyskusja :)
            Ale to Pan Wiosenka nie bedzie mógł głosować.
            Ja od SLD nie wymagam niemożliwego.
            • wiosnaludzikow Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 11:29
              mila2712 napisała:
              > Ja od SLD nie wymagam niemożliwego.
              Ale dlaczego to jest niemożliwe ?
              • mila2712 Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 11:33
                wiosnaludzikow napisał:

                > mila2712 napisała:
                > > Ja od SLD nie wymagam niemożliwego.
                > Ale dlaczego to jest niemożliwe ?
                Środowisko prawnicze nie dopuści do jakichkolwiek zmian.
                Partie polityczne wolą nie zajmować się "pewnymi " sprawami
                • spokojny.zenek Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 11:42
                  Po pierwsze, nie ma i nigdy nie będzie czegos takiego, jak "środowisko prawnicze". To jest wiele środowisk o rozbieżnych interesach i oczekiwaniach, często wzajemnie i wewnętrznie mocno skonfliktowane.

                  2. Po drugie - skoro "nie dopuści" to dlaczego środowiska adwokatów i radców dopuściły do totalnego "otwarcia"? Dlaczego sędziowie "dopuścili" do kretyńskiej pseudoreformy Gowina? Dlaczego wszystcy "dopuszczali" do idiotyzmów wprowadzanych przez Ziobrę?
                  Zmiany trwają przez cały czas, zawsze jest jakieś środowisko, którym się one nie podobają (często zasadnie) ale środowiska nie mają nic do gadania, bo liczy się tylkoi wyłacznie "wola polityczna". Opinidowacy róznych projektów mogą jednomysłnie stwierdzać, że to głupota a sejm i tak przegłosuje to,co chce przegłosować.

                  W tej chwili w okresie vacatio legis jest gigantyczna reforma k.p.k. całkowicie przemodelowująca postępowanie karne. Nie wszytskim się ona podobała. I co? Ktoś "nie dopuścił"?
                  Wkrótce ogromne zmiany w k.k., na przykłąd całkiem nowe zasady wymiaru kary. Ktoś "nie dopuszcza"?
                  Parlament przegłosowuje co chce, zdanie praników, czy mądre czy głupie w konkretnym przypadku, nikogo nie obchodzi.


                  • mila2712 Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 12:03
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Po pierwsze, nie ma i nigdy nie będzie czegos takiego, jak "środowisko prawnicz
                    > e". To jest wiele środowisk o rozbieżnych interesach i oczekiwaniach, często wz
                    > ajemnie i wewnętrznie mocno skonfliktowane.

                    No i po co ten protest ? Mam prawo uzywać potocznej nazwy środowisko prawnicze.
                    >
                    > 2. Po drugie - skoro "nie dopuści" to dlaczego środowiska adwokatów i radców do
                    > puściły do totalnego "otwarcia"? Dlaczego sędziowie "dopuścili" do kretyńskiej
                    > pseudoreformy Gowina? Dlaczego wszystcy "dopuszczali" do idiotyzmów wprowadzany
                    > ch przez Ziobrę?

                    To ty mi odpopwiedz na te pytania.....skoro jesteś prawnikiem.

                    > Zmiany trwają przez cały czas, zawsze jest jakieś środowisko, którym się one ni
                    > e podobają (często zasadnie) ale środowiska nie mają nic do gadania, bo liczy s
                    > ię tylkoi wyłacznie "wola polityczna". Opinidowacy róznych projektów mogą jedno
                    > mysłnie stwierdzać, że to głupota a sejm i tak przegłosuje to,co chce przegłoso
                    > wać.

                    Jak w każdej dziedzinie życia

                    > W tej chwili w okresie vacatio legis jest gigantyczna reforma k.p.k. całkowicie
                    > przemodelowująca postępowanie karne. Nie wszytskim się ona podobała. I co? Kto
                    > ś "nie dopuścił"?
                    > Wkrótce ogromne zmiany w k.k., na przykłąd całkiem nowe zasady wymiaru kary. Kt
                    > oś "nie dopuszcza"?
                    > Parlament przegłosowuje co chce, zdanie praników, czy mądre czy głupie w konkre
                    > tnym przypadku, nikogo nie obchodzi.

                    Mowa o immunitetach a nie zmianie przepisów.
                    • spokojny.zenek Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 12:12
                      mila2712 napisała:

                      > No i po co ten protest ? Mam prawo uzywać potocznej nazwy środowisko prawnicze.

                      Masz prawo ale powinnaś pamiętać,że wszelkie mówienie o tym, że to środowisko to czy tamto jest bez sensu, bo takiego środowiaska po prostu NIE MA.

                      > To ty mi odpopwiedz na te pytania.....skoro jesteś prawnikiem.

                      Ano dlatego, że wiara ludu w to, że istnieje jakieś Środowisko prawnicze i że jest rzekomo tak wszechpotężne oparta jest na bajkach i miejskich legendach. NIE MA czegoś takiego zas poszczególne grupy są sanowczo zbyt słabe by do czegokolwiek "nie dopuścić" jeżeli taka jest "wola polityczna". Przekonaliśmy się o tym mnóstwo razy i jeszce nie raz się przekonamy.

                      > Jak w każdej dziedzinie życia

                      Ano właśnie. Więc porzuć te bajki o rzekomym "środowisku" które jest tak potężne, że jako jedyne może się "woli politycznej przeciwstawiać". Nie ma i nigdy takiego nie będzie.

                      > > Parlament przegłosowuje co chce, zdanie praników, czy mądre czy głupie w
                      > konkre
                      > > tnym przypadku, nikogo nie obchodzi.
                      >
                      > Mowa o immunitetach a nie zmianie przepisów.

                      Jak chcesz "znieść" immunitety bez zmiany przepisów?
                      Zresztą gdyby jakolwiek siła polityczna rzeczywiście miała taki pomysł to byłby to przejaw skrajnej nieodpowiedzialności i demagogii. A dlaczego - juz ci chyba wyjaśniłem, prawda?



                      • mila2712 Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 12:19
                        Nie ma nie ma i nie ma - ciągle to samo. Jakie więc proponujesz określenie ?
                        PS Prawnicy przeświadczeni są o wyjątkowości i byciu elitą w stosunku do reszty społeczeństwa. Coś jak lekarze. Pomyłka.
                        • spokojny.zenek Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 12:23
                          mila2712 napisała:

                          > Nie ma nie ma i nie ma - ciągle to samo. Jakie więc proponujesz określenie ?

                          Czytasz w ogóle maile, na któe odpowiadasz?
                          Środowiska. Co wspólnego ma doświadczony sędzia a młodym doradcą prawnym? Na czym polega wspólnota interesów notariusza i doradcy podatkowego? To są RÓZNE grupy, często SILNIE skłócone, często także wewnętrznie. Trudno znaeźć propozycję, która podobałaby sie wszystkim albo nie podobałaby sie wszystkim. Opowieści o jakiś jednolitym środowisku i w dodatku wszechpotężnycm są tak rażąco sprzeczne z faktami (których maleńką próbkę ci przecież podałem), że ręce opadają. Bez przewy widzmy jak sie politycy przejmują głosem poszczególnych grup zawodowych ale mit o "środowisku" które "nie pozwoli" pokutuje latami.
                          • mila2712 Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 12:37
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Czytasz w ogóle maile, na któe odpowiadasz?

                            Maile tak, posty też :P

                            > Środowiska. Co wspólnego ma doświadczony sędzia a młodym doradcą prawnym?

                            Wykształcenie.
                            Różnice :młody radca nie jest tak zepsutym, przeświadczonym o własnej wyjątkowości osobnikiem, nie jest wypalony zwodowo.


                            To są RÓZNE grupy, często SILNIE skłócone, często także wewnętrznie.
                            Jakoś mnie to nie dziwi.

                            PS nastawiłeś się na odbiór ?
                            • spokojny.zenek Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 15:20
                              mila2712 napisała:

                              > Wykształcenie.

                              Poza wykształceniem NIC ich nie łączy Dlatego tak zabwne jest powtaranie bajek o jednolitym środowisku

                              > To są RÓZNE grupy, często SILNIE skłócone, często także wewnętrznie.
                              > Jakoś mnie to nie dziwi.

                              Skoro cię nie dziwi to czemu nie wyciągasz z tego żadnych wniosków i powtarzasz bajki ignorujące ten fakt?

                              • mila2712 Tak według ciebie 08.01.14, 21:32
                                spokojny.zenek napisał:

                                > mila2712 napisała:
                                >
                                > > Wykształcenie.
                                >
                                > Poza wykształceniem NIC ich nie łączy Dlatego tak zabwne jest powtaranie bajek
                                > o jednolitym środowisku
                                >
                                > > To są RÓZNE grupy, często SILNIE skłócone, często także wewnętrznie.
                                > > Jakoś mnie to nie dziwi.
                                >
                                > Skoro cię nie dziwi to czemu nie wyciągasz z tego żadnych wniosków i powtarzasz
                                > bajki ignorujące ten fakt?
                                Owszem wyciągam wnioski. Bajek nie opowiadam. I za ogół tez się nie wypowiadam.

                                Trzeba czasami zejść z tonu.
                        • spokojny.zenek Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 16:06
                          mila2712 napisała:

                          > PS Prawnicy przeświadczeni są o wyjątkowości i byciu elitą w stosunku do reszt
                          > y społeczeństwa.

                          Przedziwne jest to PS w dyskusji, w której to ty się zaciekle upierasz przy twierdzeniu, że istnieja jakieś wszechpotężne "środowisko prawnicze" a ja ci tłumaczę, że niczego podobnego nie ma i dlaczego nie ma. I gdzie to ty na siłę doszukujesz się jakiejś wyjątkowości a ja ci tłumaczę, że właśnie nic niezwykłego w pojawianiu się zachowań takich, jak w każdej innej grupie społecznej - bo to tacy sami ludzie.
                          Trudno o większą niekonsekwencję i przeczenie samej sobie niż to, co zrobiłaś.

                          • mila2712 Re: Czyz nie rozmawialismy juz na ten temat? 08.01.14, 21:41
                            spokojny.zenek napisał:

                            > mila2712 napisała:
                            >
                            > > PS Prawnicy przeświadczeni są o wyjątkowości i byciu elitą w stosunku do
                            > reszt
                            > > y społeczeństwa.
                            >
                            > Przedziwne jest to PS w dyskusji, w której to ty się zaciekle upierasz przy twi
                            > erdzeniu, że istnieja jakieś wszechpotężne "środowisko prawnicze" a ja ci tłuma
                            > czę, że niczego podobnego nie ma i dlaczego nie ma. I gdzie to ty na siłę doszu
                            > kujesz się jakiejś wyjątkowości a ja ci tłumaczę, że właśnie nic niezwykłego w
                            > pojawianiu się zachowań takich, jak w każdej innej grupie społecznej - bo to t
                            > acy sami ludzie.
                            > Trudno o większą niekonsekwencję i przeczenie samej sobie niż to, co zrobiłaś.
                            >
                            Ha ha ha .
                            Zenek to twoje zdanie. Kilku prawników spotkałam i pracowałam z nimi. Gorszych bufonów w życiu nie spotkałam. Mania wielkości a nie potężne środowisko.
                            Ot przerosnięte ego.
                            Ty jeden to nie głos ogólu = zapamietaj to.
    • man_sapiens Szybkie procesy? - do Zenka 08.01.14, 23:03
      Na dokładne przestudiowanie dyskusji w tym wątku mam za słaby układ nerwowy, dlatego pytam tak znienacka.
      W głośnych sprawach za granicą - i wcale nieprostych - jak np. zamach Breivika, Fritzl z Austrii więżący latami porwaną kobietę itd. wyroki zapadają szybko, w ciągu maksymalnie roku. U nas - nie czytałem o takim tempie. Czy przeoczam takie informacje? Sprawa choćby wypadku w Kamieniu Pomorskim. Stawiam 10:1 (na wszelki wypadek), że proces nie zacznie się wcześniej niż w ciągu roku i będzie trwał nie parę tygodni ale pewnie z miesiąc. Niektóre sprawy ciągną się niewiarygodnie długo - choćby słynna sprawa Dohnala. Sprawa Brunona K. - niedoszłego terrorysty - proces ma się zacząć 16 miesięcy od schwytania go i na pewno potrwa. O tym samym słyszę czasami w tzw. drobnych sprawach. Drobny złodziejaszek czy oszust staje przed sądem po roku - dwóch, proces ciągnie się miesiącami i po trzech latach zapada wyrok w sprawie o kradzież roweru wartego 2 tys. zł (to akurat przykład z mojej wiochy, ludzie w międzyczasie całkiem zapomnieli o co chodzi, sprawca pewnie też).
      Skąd się bierze ta ślamazarność (jeżeli nie jest moim złudzeniem optycznym)? Czy to policja, prokuratura czy (jak już te dwie swoje zrobią) sądy? A może wszyscy razem... Gdzie jest pies pogrzebany: złe prawo, niedobór ludzi... a może złe nawyki?
      Ot, choćby sprawa z Kamienia Pomorskiego. Właśnie w toku są sekcje zwłok ofiar. To może przesada w drugą stronę, ale czy to jest konieczne? Kto przy zdrowych zmysłach założy, że ofiary nie zmarły w wyniku najechania przez samochód? Nawet jeżeli któraś z nich zmarła na atak serca to nie z powodu spadków na giełdzie. Albo jeżeli któraś z nich mogłaby przeżyć, gdyby pogotowie było 15 minut wcześniej - czy to zmienia w jakikolwiek sposób winę sprawcy? Dlaczego prokuratorom i sędzim nie wolno zaufać swojemu tzw. zdrowemu rozsądkowi, gdy wnioski są jaskrawe.?
      Wiem, że to temat na nowy wątek i że użyłem za dużo znaków zapytania, ale jestem ciekaw jak to (w krótkich, żołnierskich słowach) widzi fachowiec.
      • man_sapiens Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 00:28
        Bardzo aktualny przykład - Austria. Facet dusił, nie bardzo wiadomo czemu (zazdrość?), swoją przyjaciółkę przez 1,5 minuty, straciła przytomność i jest od tego czasu w śpiączce z której nie wyjdzie (wg. lekarzy). Działo się w maju 2013, dzisiaj wyrok (5 lat). Czyli po 8 miesiącach. U nas pewnie trzeba by min. 3 lata czekać na wyrok. Dlaczego? Odpowiedź "Bo prokuratorzy + sędziowie są leniwi a policja ma za mało pieniędzy" to po prostu ściemnianie.
        • spokojny.zenek Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 07:26
          Nie ma pojęcia, skąd Ci przyszły do głowy te trzy lata. Wiem, że statystyka może być zwodnicza (rażace tego przykłady znajdziesz w tej dyskusji) ale akurat średni czas trwania sprawy w Polsce jest niższy, niż w Austrii, spraw "starych" też jest mniej na tle wszystkich.
          • wiosnaludzikow Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 08:02
            spokojny.zenek napisał:

            > Nie ma pojęcia, skąd Ci przyszły do głowy te trzy lata. Wiem, że statystyka moż
            > e być zwodnicza (rażace tego przykłady znajdziesz w tej dyskusji) ale akurat śr
            > edni czas trwania sprawy w Polsce jest niższy, niż w Austrii, spraw "starych" t
            > eż jest mniej na tle wszystkich.
            Niższy niż w Austrii i ....gdzie jeszcze. podaj statystykę na, której opierasz swoją zakłamaną informację. Jesteśmy w dole tej statystyki !
            • spokojny.zenek Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 08:09
              Na jednym z forów lokalnych był kiedyś gość, który oferował za 300 złotych załatwienie zdjęcia banu z googla. Do niego się zwróć.
              Zarówno polskie jak i austriackie statystyki są publikowane i dostępne. Nie będę cię obsługiwał.
              • wiosnaludzikow Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 08:13
                spokojny.zenek napisał:

                > Na jednym z forów lokalnych był kiedyś gość, który oferował za 300 złotych zała
                > twienie zdjęcia banu z googla. Do niego się zwróć.
                > Zarówno polskie jak i austriackie statystyki są publikowane i dostępne. Nie będ
                > ę cię obsługiwał.
                To na której pozycji w Europie jest Polska w kategorii średniego czasu procesu cywilnego ? Według Twoich informacji !
                Jest taki zwyczaj tutaj, że jak podajesz dane to podajesz i zródło.
                • spokojny.zenek Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 08:25
                  Sprawa przytoczona przez man_sapiensa była cywilna?
                  Poziom twojej ignornacji połączony z arogancją wyklucza rozmowę z tobą.
              • nazimno Na marginesie. 09.01.14, 08:24
                Jezeli wiesz, ze sa one publikowane, to podac powinienes rowniez URL tej strony.

                To jakies trzy klikniecia.

                Ale widocznie jestes tak wyczerpany swoimi wypowiedziami, ze zdrowie nie pozwala ci
                na taki wysilek. Serdeczne wyrazy wspolczucia wraz z zyczeniami szybkiego powrotu
                kondycji (jednej i drugiej).

                Jesli tego nie chcesz zrobic, to twoja wymowka o "obslugiwaniu" oraz namowa do placenia lapowek (300 PLN) "temu gosciowi" byly jedynie tandetnymi "figurami retorycznymi".

                ( ZENUS - lapowka i TY ?????????????)

                Tym bardziej jest to dziwne, ze czas, jaki poswieciles na wypisywanie tych panegirykow
                na temat Bezmiaru Sprawiedliwosci jest nieporownywalny z czasem na 3 klikniecia.







                • mila2712 Re: Na marginesie. 09.01.14, 08:41
                  ( ZENUS - lapowka i TY ?????????????)
                  Przecież można przeczytac w donosach albo na pieniackich stronkach.....wirtualna łapówka

                  Krucjata ?
                  :)
                  • nazimno Cooo, krucjata ? alez nieee... 09.01.14, 08:45
                    Lubie sobie pokpiwac, zwlaszcza, ze delikwent jest niewyspany po ciezkiej nocy
                    i sam sie podklada, nie zdajac sobie sprawy z tego, co robi.

                    • mila2712 Chcąc być sprawiedliwym 09.01.14, 08:55
                      nazimno napisał:

                      > Lubie sobie pokpiwac, zwlaszcza, ze delikwent jest niewyspany po ciezkiej nocy
                      > i sam sie podklada, nie zdajac sobie sprawy z tego, co robi.

                      Występowanie w obronie systemu ( pomijając jednostkę ) prostowanie wypowiedzi ludu ( jakże nieświadomego ) jest męczące. Trzeba obmyślać taktykę. Odrobinę wyrozumiałości :)

                      Chociaż - muszę to powiedzieć - dzięki delikwentowi można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy o polskim wymiarze sprawiedliwości ( serio )

                      • nazimno Tak, mozna sie dowiedziec. 09.01.14, 10:09
                        Po to go czytam, glownie dla rozrywki.

                        I tu mala dygresja ze swiata fotonow i fal swietlnych

                        W optyce stosuje sie tzw, filtry selektywne, ktore w rozny sposob przepuszczaja
                        widmo swiatla w zakresie od glebokiej podczerwieni do dalekiego nadfioletu.

                        Najprostszym przykladem takich filtrow sa ROZOWE OKULARY.

                        I taka optyka posluguje sie Zenek, na szczescie jest on Spokojny.

                        Ja tez jestem spokojny, poniewaz w zasadzie z gory wiadomo, co on napisze.
                        Filtry selektywne to jego zawodowa specjalnosc.
                        • mila2712 Re: Tak, mozna sie dowiedziec. 09.01.14, 11:22
                          Różowe okulary.....nawet tak nie żartuj.
                          :)
                          • nazimno Krotko. 09.01.14, 11:33
                            On Bastion Bezmiaru Sprawieliwosci traktuje jak kobiete, w ktorej sie zadurzyl na amen.
                            Zapatrzony w jej obraz nie jest w stanie zauwazyc jej wszystkich wad i upierdliwosci.
                            Nawet, jesli cos przypadkowo odkryje, to i tak zaraz to sobie wytlumaczy
                            i dalej ja slepo kocha. A ona, na boku, .......(lepiej nie mowic nic zlego o BBS).

                            To sie zdarza, zwlaszcza facetom.
                            Przychodzi jednak taki dzien, ze ....
                            Ale wtedy jest juz zwykle za pozno.



                            • mila2712 Nie było krótko 09.01.14, 11:36
                              nazimno napisał:

                              > On Bastion Bezmiaru Sprawieliwosci traktuje jak kobiete, w ktorej sie zadurzyl
                              > na amen.
                              > Zapatrzony w jej obraz nie jest w stanie zauwazyc jej wszystkich wad i upierdli
                              > wosci.
                              > Nawet, jesli cos przypadkowo odkryje, to i tak zaraz to sobie wytlumaczy
                              > i dalej ja slepo kocha. A ona, na boku, .......(lepiej nie mowic nic zlego o BB
                              > S).
                              >
                              > To sie zdarza, zwlaszcza facetom.
                              > Przychodzi jednak taki dzien, ze ....
                              > Ale wtedy jest juz zwykle za pozno.

                              Hmmm trochę w tym prawdy.
                              Ale to przypadek ....do grobowej deski.
                              • nazimno Moze bylo troche dluzej, niz krotko. 09.01.14, 11:41
                                Ale za to syntetycznie.
                                • mila2712 Tak 09.01.14, 11:57
                                  nazimno napisał:

                                  > Ale za to syntetycznie.

                                  zgadzam się.
              • wiosnaludzikow dochodzenie należności w sądach, w Polsce na tle 09.01.14, 08:29
                W jednej kategorii w dochodzeniu należności w sądach
                1. Luksemburg
                2. Islandia
                4. Norwegia
                6. Francja
                7. Niemcy
                8. Finlandia
                11. Austria
                14. Węgry
                15. Łotwa
                17. Litwa
                19. Rosja
                21. Belgia
                22. Mołdowa
                23. Wielka Brytania
                25. Portugalia
                26. Azerbejdżan
                27. Turcja
                28. Dania
                29. Szwajcaria
                30. Holandia
                *75 Polska

                Akurat tutaj Austria jest około 60 miejsc wyżej.
                Żródło informacji : " efektywność polskiego sądownictwa w świetle badań międzynarodowych i krajowych" Wydane przez Forum Obywatelskiego Rozwoju
                • man_sapiens Re: dochodzenie należności w sądach, w Polsce na 09.01.14, 20:46
                  Raport EU o sprawności sądownictwa z roku 2013:
                  Czas trwania spraw innych niż kryminalne - Polska na 3 miejscu
                  Czas trwania złożonych (spornych) spraw cywilnych i gospodarczych - Polska na 5 miejscu
                  Czas trwania spraw administracyjnych - Polska na trzecim miejscu.
                  W czasie potrzebnym bankom do odzyskania długu w przypadku niewypłacalności jest faktycznie kiepsko, ale o to raczej nie można mieć pretensji do sądów.
                  • spokojny.zenek Re: dochodzenie należności w sądach, w Polsce na 09.01.14, 20:53
                    W podawanym czasie dochodzenia eoszczeń zdecydowaną większość stanowi etap "komorniczy" a nie sądowy.
                    Jeśłi chodzi o sprawy karne - dość szczegółowe (nawet z rozbiciem na okręgi) dane znajdziesz na stronie ministerstwa. Średni czas trwania sprawy karnej jest bez porównania krótszy, niż dekadę temu. Wynika to głowinie - choć nie wyłącznie - z wspomnianego przeze mnie wczesniej mechanizmu art. 335 k.p.k. Problemem są róznice lokalne - w małych sądach te sprawy są załatwiane praktycznie "na bieżąco". Innym światem jest Warszawa i to w dużej mierze odpowiada za ten czarny obraz - po prostu ludzie w Warszaiwe często nie są w stanie przyjąć do swojej świadomości, ze Warszawa to nei jest cała Polska i że moze być tak, ze gdzie indziej jest inaczej.
                    • wiosnaludzikow Re: dochodzenie należności w sądach, w Polsce na 10.01.14, 05:08
                      spokojny.zenek napisał:
                      >Średni czas trwania sprawy karnej jest bez porównania krótszy, niż dekadę temu
                      Tego nie kwestionowałem i nie kwestionuję.
                    • mn7 Re: dochodzenie należności w sądach, w Polsce na 10.01.14, 08:14
                      spokojny.zenek napisał:

                      > W podawanym czasie dochodzenia eoszczeń zdecydowaną większość stanowi etap "kom
                      > orniczy" a nie sądowy.

                      To jest tu najistotniejsze. Pozbawione sensu jest porówywanie całego okresu dochodzenia roszczeń w jednym kraju z samym tylko rozpatrzeniem powództwa przez sad w innym kraju. Podobnie zresztą porownywanie liczby prokuratorów w Anglii i Polsce. Funkcjonariusz Crown Prosecution Service nie ma prawie nic wspólnego z prokuratorem w Polsce, Niemczech czy innym kraju "kontynentalnym".
                  • wiosnaludzikow Re: dochodzenie należności w sądach, w Polsce na 10.01.14, 05:06
                    man_sapiens napisał:

                    > Raport EU o sprawności sądownictwa z roku 2013:
                    > Czas trwania spraw innych niż kryminalne - Polska na 3 miejscu
                    > Czas trwania złożonych (spornych) spraw cywilnych i gospodarczych - Polska na 5
                    > miejscu
                    > Czas trwania spraw administracyjnych - Polska na trzecim miejscu.
                    > W czasie potrzebnym bankom do odzyskania długu w przypadku niewypłacalności jes
                    > t faktycznie kiepsko, ale o to raczej nie można mieć pretensji do sądów.
                    Dziękuję za ten link.
                    Nie potrafię ustosunkować się do tych danych bo średni czas rozstrzygnięcia jest tak odbiegający od rzeczywistości przeze mnie obserwowanej oraz od innych również wiarygodnych danych, że zaniemówiłem:)
                    Ponad dwukrotnie szybciej niż w Niemczech hehehe
                    Zgadzam się co do postępowania administracyjnego. Tu reforma się udała i tu jest dobrze.
                    Dochodzenie należności to w znikomej ilości banki tu chodzi o rozliczenia firm, pomiędzy podmiotami.
                    • mn7 Re: dochodzenie należności w sądach, w Polsce na 10.01.14, 08:17
                      Wszystko zależy od przyjętej metodologii. Mnie też ta róznica z NIemcami dziwi, bo na pewno w Polsce jest sprawmiej ale chyba jednak nie dwukrotnie. W bliższych mi sprawach karnych dochodzi jeszcze ten element, że w Niemczech prawie połowa spraw jest załatwiana przez prokuratora w trybie warunkowego umorzenia, czego u nas nie ma - konstytucja wymaga, żeby orzekał sąd.
                    • mn7 Re: dochodzenie należności w sądach, w Polsce na 10.01.14, 08:31
                      Jeszcze jedno. Chwalisz sądy administracyjne. Z moich obserwacji wynika jednak, że właśnie w sądach administracyjnych czeka sie znacznie dłużej, niz w powszechnych. Sam więc widzisz, że ilu obserwatorów tyle subiektywnych opinii.
        • spokojny.zenek Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 08:24

          Tu masz coś a propos bajek, że "sprawy trwają średnio po kilka lat"

          isws.ms.gov.pl/pl/porownania-krajowe/
          • nazimno A gdzie informacje z Austrii? 09.01.14, 08:26
            • spokojny.zenek Re: A gdzie informacje z Austrii? 09.01.14, 08:29
              Na jednym z forów lokalnych był kiedyś gość, który oferował za 300 złotych załatwienie zdjęcia banu z googla. Do niego się zwróć.

              EOT
              • nazimno nooo, masz jednak sily witalne w sobie !!! 09.01.14, 08:35
                Niemniej jednak juz drugie z rzedu sugerowanie placenia komus lapowek jest
                autodeprecjacja.

      • spokojny.zenek Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 08:54
        Fritzl jest absolutnie niereprezentatywny. Nył to tak wielki wstyd dla państwa, że zrobiono wszystko, by sprawa skończyła się w tydzień bez ujawniania czeggokolweik.
        O przyczynach przewlekłości w Polsce napisano mnóstwo i rozebrano przyczyny na czynniki pierwsze. Na pewno problemem jest zasygnalizowany przez Ciebie "wszystkoizm" celów postępownia. Lada dzień wchodzi więc w życie potężna nowelizacja k.p.k. zakładająca, że teraz wystarczające będzie przekazanie do sądu tylko tego, co wystarczy do skazania a nie wszystkiego, co ustalono (i ustalano). Zarówno organom postępowania przygotowawczego jak i sądom ujmie to mnóstwo pracy, w znacznej mierze i tak niepotrzebnej.
        O śłamazarności można by mówić wtedy, gdyby przewlekłość brała się wyłącznie z tego, że coś można zrobić szybciej a się nie robi. Problemleży jednak w czymś innym. Jeśli wysyła sie wezwania, to odstęp między terminami rozprawy nie może być w praktyce krótszy, niż czterotygoodniowy - nie muszę Ci chyba wyjaśniać, dlaczego. Na opinie biegłych czeka sę bardzo długo. W wielu dziedzinach brak kompetentnych biegłych jest zresztą problemem samym w sobie.
        Duże i przewlekłe sprawy też nieco wykrzywiają obraz. Dziś ponad połowa (!) wszystkich spraw jest załatwiana z zastosowaniem słynnego art. 335 k.p.k. a więc praktycznie od ręki. Średni czas trwania sprawy karnej (a takich jest z grubsza 1/4 wszystkich) to 4 miesiące. Na pewno nie jest to dużo na tle innych krajów. Tyle tylko, że te dziesiątki tysięcy załtwionych "od ręki" praktycznie nie istnieje w świadomości społecznej, istnieja natomiast te długo się ślimaczące. I nie ma znaczenia, że tych trzyletnich jest 1% - bo to te sprawy się widzi.
        Co do sekcji zwłok - to akurat nie jest problem procesowy. Odrębne przepisy wymagają sekcji w takich sytuacjach.
        Zwróć uwagę jeszcze na jedno - w wielu krajach zachodnich można rozprawę zapllanowac na przykład na osiem kolejnych dni roboczych i tak prowadzić. A w Polsce - połowa swiadków nie raczy się pojawić, trzeba ich sprowadzać albo wzywać, a wtedy standardowo wrzask że sie przesladuje swiadków... A jeszcze jakaś kara pieniężna dla takiego... Dochodzi to tego deficyt sal, których nie można sobie ot tak na dwa tygodnie zarezerwować. No i masz osiem terminów co miesiąc...

        • man_sapiens Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 20:33
          Dzięki za informacje. Przejrzałem dane UE o sprawności sadownictwa w UE - i zakładam o tym oddzielny wątek forum.gazeta.pl/forum/w,28,148915964,148915964,Sprawnosc_naszego_sadownictwa.html
          Nie mogę trafić na podobne dane dot. spraw karnych - szukam.
          • spokojny.zenek Re: Szybkie procesy? - do Zenka 09.01.14, 20:44
            Jeśli chcesz o czymś zwizanym z sądownictwem podyskutować merytorycznie - jestem do dyspozycji.

            Zauważ (pewnie jesteś tego w pełni świadom), że proste porównania np. liczby sędziów są całkowicie bezwartościowe. Sędzia w Anglii zajmuje się wyłącznie prowadzeniem rozprawy i wyrokowaniem. Dla sędziego-cywlisty w rejonie (czyli najliczniejszej grupy) to oże 25% roboty. Poza tym w Anglii we wszystkich drobniejszych i wielu średnich sprawach orzekają magistrates. No ale nikt nie porównuje liczby zawodowych w Anglii z sędziami bez poziomu sądu rejonowego.
            Jeżeli chodzi o dochodzenie roszczeń cywilnych (albo z działalnosci gispodarczej) - porównywać należy albo czas trwania sprawy sądowej, albo czas trwania sprawy sądowej oraz egzekucji zasądzonej należności. Jeśłi ktoś porównuje sam czas sprawy sądowej w jednym kraju z oboma tymi okresami w drugim kraju, to jest to manipulacja - najdelikatniej rzecz ujmując.
          • mn7 Re: Szybkie procesy? - do Zenka 10.01.14, 09:28
            Sprawy karne trudno porównywać bo bardzo rozbieżne są modele rozstrzygania w różnych krajach, nawet o podobnej tradycji. W Holandii czy w Niemczech większość takich spraw jest załatwianych w sposób nieaangażujący sądów, do sądu trafiają tylko naprawdę "sporne" sprawy. W innych w zasadzie wszystko musi trafić do sądu (np. w Polsce) bo prokurator nie ma np. uprawnień do warunkowego umorzenia i musi o to zwracać się do sądu. Sama definicja sprawy karnej też moze być różna. U nad spraw wykroczeniowych jest ilościowo wiecej, niż kryminalnych. To jest wszystko o tyle ciekawe, że wiele osób utożsamia niemal wymiar sprawiedliwości z załatwianiem spraw karnych a przeciez nic bardziej mylnego. Wśród ogólu spraw w sądach powszechnych to jest jest około 20%, gdyby wziąć pod uwagę sądownictwo administracyjne - będzie tego jeszcze mniej. To, że większość spraw jest załawtianych szybko i sprawnie mało kogo interesuje, bo tych spraw sie "nie widzi" Widzi sie glośne sprawy opisywane w TV i w gazetach. Ich wpływ na uśredniającą statystykę jest zaniedbywalny ale to one kształtują postrzeganie wymiaru sprawiedliwości.
            No i jeszcze jeden aspekt, szkoda, że zenek tego nie podniósł - są ogromne różnice lokalne. Statystyki to uśredniają ale postrzeganie i opinie są kształtowane przez to, jak działają sądy w miejscowości albo w okolicy, która jest znana oceniającemu (no i przez TV, o czym już wspomniałam). Ktoś, kto żyje w niewielkiej miejscowości, gdzie mały sąd działa supersprawnie, na ogół jest świadom niereprzentatywności tego przykładu. Jeżeli natomiast ktoś widzi potwierdzzenie tego, o czym "trąbi" bezustannie telewizja i tabloidy - utwierdza sie w swoim przekonaniu. Często tak, ze nie wierzy w podawane dane statystyczne.
Pełna wersja