Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów

IP: *.bchsia.telus.net 17.08.04, 02:31
Zamykanie i ograniczanie pracy w swieta i niedzielew handlu jest jadnym z
najglupszych pomyslow .Miezskam w Kanadzie od 20lat i tu tez kiedys komys
odbilo z zamykaniem handlu na niedziele.I guzik z tego wyszedl bo stracili
tylko studenci i rencisci ktorzy dorabiali sobie na pol etatu nie mowiac o
klientach korzy tylko w niedziele mogli sie spotkac cala rodzina na zakupach
omijajac ksiedza Jankowskiego z daleka.
    • Gość: Ww Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.vf.shawcable.net 17.08.04, 03:00
      Tez jak poprzednik mieszkam w Kanadzie, tylko troche dalej na Zachod.
      Zarowno w mojej okolicy, jak i w sasienich us KAZDEGO dnia tygodnia moge robic
      zakupy.
      Od bulek po garnitur i samochod.
      I NIKOMU to nie przeszkadza.
      Bylym solidarnosciowcom tez nie.

      Co to kogo obchodzi jak ludzie czas wolny spedzaja...
      Ci ktorzy podejmuja tak kretynskie decyzje powinni wziac na garnuszek tych,
      ktorzy straca podstawowe, albo dodatkowe zrodla zarobkowania.
      Solidarnosc tez powinna przejsc calkowicie na wlasny garnuszek.
      O ile pamietam, to bonzowie zwiazkowi dalej nie sa placeni z kasy zwiazkowej,
      tylko pracodawcow...
      • Gość: hans Hej Kanadyjczycy..przyklad idzie z Niemiec IP: *.oc.oc.cox.net 17.08.04, 03:13
        U Niemców handel jest już prawie zupelnie ograniczony w soboty, a w niedziele
        zupelnie zakazany. I nie ma nic do tego orientacja polityczna, ja GW próbuje
        sugerować. Do tego wszyscy Niemcy placa obowiazkowo podatek na kosciól.


        Zdrowas Ma-Ryja.
        • Gość: mel Re:przyklad idzie z Niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 04:21
          mercedes wydluzyl tydzien pracy z 35h do 39h, jeszcze troche beda pracowac w
          niedziele pelne 8h aby ratowac sie przed ucieczka miejsc pracy
          • Gość: Piotr Ale jesteście głupi!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.28.153.* 17.08.04, 20:01
            j.w.
        • Gość: Asia Re: Hej Kanadyjczycy..przyklad idzie z Niemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 07:17
          Jak będziemy pracować tak jak Niemcy 35 godzin w tygodniu to też nie będe miała
          nic przeciwko zamykaniu sklepów w niedzielę.
          • Gość: ZZ to se ne vrati IP: *.top.net.pl 17.08.04, 10:03
            W Niemczech jest odwrót od utopijnej mrzonki, jakoby skrócenie czasu pracy,
            czyli mówiąc po socjalistycznemu, zmniejszenie przydziału pracy spowodowało, że
            tej pracy starczy dla wszystkich. Odwrotnie. To swoboda gospodarcza kreuje
            miejsca pracy. Jak jest więcej swobody dla przedsiębiorczości, to i miejsc pracy
            przybywa.
            Tylko utopista Marian Krzaklewski chciał w Polsce wprowadzać te głupie pomysły i
            skutki tego mamy. Najlepszym dowodem jest kariera polityczna Krzaklewskiego i
            jego obecna pozycja.
        • Gość: alpepe Re: Hej Kanadyjczycy..przyklad idzie z Niemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 07:21
          Misiuniu, pamiętaj, że w Niemczech ludzie mają więcej pieniędzy i przez to
          lepsze rozrywki niż zakupy w hipermarketach. Hotelarstwo kwitnie dzięki
          zamkniętym sklepom. Ale i w Niemczech co jakiś czas ludzie chcą liberalizacji
          przepisu, który pochodzi bodajże z lat 20.czy 30. XX wieku.
          A z tym podatkiem to też nie do końca masz rację. tschues!
        • Gość: eof socjalistyczna eu i jej wspaniałe pomysły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:08
          Gość portalu: hans napisał(a):

          > U Niemców handel jest już prawie zupelnie ograniczony w soboty, a w niedziele
          > zupelnie zakazany. I nie ma nic do tego orientacja polityczna, ja GW próbuje
          > sugerować. Do tego wszyscy Niemcy placa obowiazkowo podatek na kosciól.

          dosyć częste powoływanie się autorów tych absurdalnych pomysłów na zachodnią europę to jakiś ponury żart. przecież tam niepodzielnie od lat rządzą socjaldemokraci i dla gospodarki nie wynika z tego nic dobrego. już nawet rządzący dochodzą pomału do wniosku, że państw nie stać na socjal, ale zaraz budzi się lud, który wychodzi protestować na ulicę w obronie przywilejów socjalnych (niemcy, francja). my zaś - tu w polsce - jako, że jesteśmy krajem wszak bogatym - proponujemy wzorowanie się na socjalistycznych pomysłach państw zachodu. wyśmienity dowcip. czy już zawsze będziemy 20 lat za murzynami?
        • Gość: gość Re: Hej Kanadyjczycy..przyklad idzie z Niemiec IP: *.osk.pl / *.osk.pl 17.08.04, 09:12
          nie trzeba płacić na kościół, wystarczy zadeklarować, że się nie należy do
          kościoła, ale wtedy nie ma co czekać na np pogrzeb z księdzem, Twój wybór :-)
          • Gość: ZZ o tym księdzu IP: *.top.net.pl 17.08.04, 10:05
            To można sprowadzić księdza z Polski i zapłacić mu taniej. Zdrowa konkurencja.
            • Gość: Bartek Re: o tym księdzu IP: 195.190.143.* 17.08.04, 18:11
              Nie ma co przeginac, te podatki nie sa astronomiczne.
              Wynosza chyba gdzies 0,5% (jak ktos wie dokladnie ile w jakim kraju niech
              powie). Moim zdaniem jak ktos deklaruje sie jako wierzacy, to powinien
              zaplacic. Z tego utrzymuja sie koscioly (i meczety? - swiat sie zmienia .. :) ).

              Pozdrawiam.

              Bartek
          • Gość: tete Re: Hej Kanadyjczycy..przyklad idzie z Niemiec IP: 193.29.205.* 20.08.04, 14:48
            ale i tak sie placi..tylko na inne cele:)
        • Gość: Pan T. Re: Hej Kanadyjczycy..przyklad idzie z Niemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:13
          W Niemczech za 10 godzin pracy kasjerki w niedziele trzeba by zapłacić 100 euro
          więc nikt się nawet nie stara by otwierać ALDI w niedziele. U nas kasjerka na
          100 euro tyra 3 tygodnie i tu jest problem, niech Hpermarkety zaczną płacić
          uczciwie za pracę to sobie skalkulują czy im się to opłaca. A tak
          to "inteligentni inaczej" czytaj politycy i samorządowcy szukają taniej
          popularności.
        • toja3003 byles kiedys w RFN?, jak nie to nie pitol 17.08.04, 11:20
          co to znaczy, ze handel "jest juz
          prawie zupelnie ograniczony w soboty"?
          Dlatego, ze sklepy moga byc otwarte "tylko" do 20-tej?.
          A "w niedziele zupelnie zakazany". Mowisz moze
          o marketach, w ktorych mozesz kupic ciuchy
          i zarcie od kartofli do wodki, ktore formalnie
          nazywaja sie "stacja benzynowa"? Albo
          o calej masie "wyjatkow" jak piekarnie, sklepy
          przydworcowe i wielkie bazary gdzie masowy
          handel odbywa sie pod przykrywka tzw. pchlich targow?
          • Gość: Bartek "wyjatek" potwierdza regule ? :) IP: 195.190.143.* 17.08.04, 18:15
            Pozdrowienia
        • Gość: Wiedzący Re: Hej Kanadyjczycy..przyklad idzie z Niemiec IP: *.aine.pl 17.08.04, 20:46
          Co Ty gadasz ? Nie wszyscy Niemcy, tylko Ci, którzy się identyfikują z jakimś
          kościołem. Np. protestanci płacą podatki na kościoły protestanckie, a katolicy
          na katolickie. Bezwyznaniowcy i ateiści są zwalnieni z takich podatków
          przecież. Poza tym za to w czasie mszy nie daje się ofiary na tacę, a śluby i
          pogrzeby są już finansowane przez kościoły, a nie przez wiernych bezpośrednio.
          Identycznie jest w pozostałych krajach Europy Zachodniej.
        • Gość: sysconfig he, akurat! IP: *.fzk.de / *.fzk.de 20.08.04, 13:13
          > U Niemców handel jest już prawie zupelnie ograniczony w soboty
          nie dokonca koles, zmieniaja sie godziny otwarcia w soboty
          > , a w niedziele zupelnie zakazany.
          To chyba na jakiejs pipidowie. Pojdz na bahnhof w pierszym duzym miescie. Tam sa
          sklepy otwarte
          I nie ma nic do tego orientacja polityczna, ja GW próbuje
          > sugerować. Do tego wszyscy Niemcy placa obowiazkowo podatek na kosciól.
          Teraz to dowalies do pieca. Mozesz ZADEKLAROWAC czy chcesz placic na kosciol.
      • Gość: Kanadol Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.ed.shawcable.net 17.08.04, 07:16
        Jak moi przedmowcy, tez mieszkam w Kanadzie, ale nie zdurnialem jak oni. Co z
        tego, ze zakupy mozna robic 24/7, skoro niedziela niczym sie nie rozni od
        poniedzialku. W Niemczech czlowiek moze odpoczac w ciszy, pospacerowac, a
        Kanadole i Polish-Kanadole wala drzwiami i oknami na zakupy! Totalny idiotyzm i
        zbaranienie oraz prymitywizm, eh?
        • Gość: gość Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.osk.pl / *.osk.pl 17.08.04, 09:17
          .
          hmm, ale chyba nie zabraniają Wam w Kanadzie odpocząć w ciszy i pospacerować, a
          miejsce bez hipermarketów można znaleźć? ;-)
          .
      • Gość: tomek Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 07:35
        >Tez jak poprzednik mieszkam w Kanadzie, tylko troche dalej na Zachod

        I chyba właśnie dlatego nie rozumiecie naszych problemów. U was markety
        działaja zgodnie z prawem to u nas je łamią na wszystkie sposoby ( trzecie
        życie kurczaka,pampersy, itp. ) .Jak nie wiecie co to jest to zapytajcie na
        forum.
        I nie ma innej drogi jak wprowadzić UCZCIWĄ konkurencję małych sklepów, żeby te
        działania ukrócić.
    • Gość: bociek Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 17.08.04, 03:17
      ja za to mieszkam 16 lat w Kanadzie, i nie widze zeby to wyszlo komus na dobre
      oprocz tym dla ktorych robienie zakupow to jedyne hobby jakie maja, lub ktorzy
      nie wiedza co robic z wolnym czasem. Ogolnie sprzedaz wcale nie wzrosla
      poprzez wprowadzanie niedziel handlowych, a co do studentow i emerytow to maja
      tak samo duzo czasu zeby pracowac w tygodniu jak w niedziele.
      • Gość: kato Tu chodzi tylko o tace! IP: *.oc.oc.cox.net 17.08.04, 04:04
        Zamiast wydawac w niedziele w sklepach, to rzucac w kosciele na race. Kosciol
        ubozeje i ma coraz mniej klientow.

        W latach 60-tych kosciol narzekal, ze puszczaja w telewizji dobre filmy w
        niedziele rano, a teraz, ze handel.
        • douglasmclloyd Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 04:09
          Takie urojenia mogły się zrodzić tylko w twoim pustym łbie. Ludzie potrzebują
          dopoczynku od wszystkiego. Od handlu też.
          • Gość: eof moze i sobie roi ale... IP: *.argo.grey.com.pl 17.08.04, 11:42
            douglasmclloyd napisał:

            > Takie urojenia mogły się zrodzić tylko w twoim pustym łbie. Ludzie potrzebują
            > dopoczynku od wszystkiego. Od handlu też.
            >

            potrzebują. ale dlaczego w czyimś pustym łbie zrodziły się urojenia, że ja MUSZĘ
            odpoczywać od zakupów w weekend hmm? i że należy to zadekretować aktem
            normatywnym? to jest dopiero urojenie...
            • douglasmclloyd Re: moze i sobie roi ale... 17.08.04, 17:42
              Gość portalu: eof napisał(a):

              > douglasmclloyd napisał:
              >
              > > Takie urojenia mogły się zrodzić tylko w twoim pustym łbie. Ludzie potrze
              > bują
              > > dopoczynku od wszystkiego. Od handlu też.
              > >
              >
              > potrzebują. ale dlaczego w czyimś pustym łbie zrodziły się urojenia, że ja MUSZ
              > Ę
              > odpoczywać od zakupów w weekend hmm? i że należy to zadekretować aktem
              > normatywnym? to jest dopiero urojenie...

              Nie przyszlo ci do glowy, że inni ludzie chcą odpocząc? I to nie tylko od
              zakupów ale od korków na ulicach, tlumów przy centrach handlowych, itd.
          • Gość: Poke Re: Tu chodzi tylko o tace! IP: *.238.112.23.adsl.inetia.pl 17.08.04, 13:29
            Pozwoilsz ze to JA bede DECYDOWAL czy chce odpoczac od handlu czy nie. A Ty to co najwyzej mozesz decydowac o sobie i o NIKIM wiecej.
            • douglasmclloyd Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 17:39
              Gość portalu: Poke napisał(a):

              > Pozwoilsz ze to JA bede DECYDOWAL czy chce odpoczac od handlu czy nie. A Ty to
              > co najwyzej mozesz decydowac o sobie i o NIKIM wiecej.

              Mylisz się. Państwo decyduje za ciebie o wielu rzeczach. Na przykaad o tym, że
              musisz chodzic do szkoly lub odbywac slużbę wojkową. Państwo nie pozwala ci
              zalatwic spraw urzędowych w niedzielę. Nie przeszkadza ci to? Zadecyduj proszę,
              że od jutra ZUS albo Urząd Skarbowy będziesz odwiedzal wlaśnie w niedzielę.
              Powodzenia.
              • wpia Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 20:58
                Tak tylko że państwo ingeruje i przede wszytkim reguluje usługi publiczne.
                Natomiast teraz zaczęło ingerować w usługi i handel prywatny.A im bardziej
                państwo (tutaj samorządy) pcha się w sferę prywatną obywateli i przedsiębiorców
                ze swoją obłudną ideologią tym gorzej dla wszystkich.
                • douglasmclloyd Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 21:07
                  wpia napisał:

                  > Tak tylko że państwo ingeruje i przede wszytkim reguluje usługi publiczne.
                  > Natomiast teraz zaczęło ingerować w usługi i handel prywatny.A im bardziej
                  > państwo (tutaj samorządy) pcha się w sferę prywatną obywateli i przedsiębiorcó
                  > w
                  > ze swoją obłudną ideologią tym gorzej dla wszystkich.

                  Ja nie widzę w tym żadnej ideologii, uważam tylko, że w dzisiejszych czasach,
                  kiedy czlowiek jest taki zagoniony, wolne od handlu niedziele wprowadzilyby
                  trochę spokoju.
                  • wpia Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 21:20
                    no to masz swoją ideologie - swoje uważanie,jakiś ideał szczęścia który chcesz
                    zadekretować całemu społeczeństwu, gdyż uważasz że indywidualnie nie potrafią
                    odnaleść istoty spokoju.
                    • douglasmclloyd Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 21:35
                      wpia napisał:

                      > no to masz swoją ideologie - swoje uważanie,jakiś ideał szczęścia który chcesz
                      > zadekretować całemu społeczeństwu, gdyż uważasz że indywidualnie nie potrafią
                      > odnaleść istoty spokoju.

                      Widzisz, to podobnie jak ty, który uważa, iż pelnię szczęścia można osiągnąc
                      poprzez dokonywanie zakupów w niedzielę.
                      • wpia Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 21:45
                        nie moja ideologia zakłada wolną wolę człowieka i to że jest świadomy swoich
                        czynów. Także to że niemożna go zmieniać odgórnym nakazem, kogoś kto uważa soją
                        rację za bardziej prawdziwą i lepszą.
                        • douglasmclloyd Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 21:49
                          wpia napisał:

                          > nie moja ideologia zakłada wolną wolę człowieka i to że jest świadomy swoich
                          > czynów

                          Co ma wolna wola do obowiązku pracy. Powiedz pracowdawcy, że nie przychodzisz do
                          roboty, bo masz wolną wolę, a zobaczysz, jak dlugo w niej pociągniesz.

                          > Także to że niemożna go zmieniać odgórnym nakazem, kogoś kto uważa soją
                          > rację za bardziej prawdziwą i lepszą.

                          Jest jeszcze prawo, którego musisz przestrzegac i wolna wola nie ma tu wiele do
                          gadania. Nie podciągaj handlu w niedzielę pod ideologię, chyba, że handel to
                          jakaś nowa ideologia.
                          • wpia Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 22:04
                            wolną wolą jest zatrudnienie się na danych warunkach u danego pracodawcy i
                            podpisanie umowy o pracę o danej treści.

                            > Jest jeszcze prawo, którego musisz przestrzegac i wolna wola nie ma tu wiele do
                            > gadania. Nie podciągaj handlu w niedzielę pod ideologię, chyba, że handel to
                            > jakaś nowa ideologia.

                            Trochę mieszasz pojęcia i wypowiedzi w tych dwóch zdaniach.
                            Najpierw pierwsze:
                            Masz złe pojęcie o istotie prawa. Prawo jest bo potrzebuje go społeczeństwo,
                            jest odbiciem (wprawdzie najczęsciej niedokładnym) poczucia sprawiedliwości w
                            społeczeństwie. Prawo funkcjonuje tylko jesli ma akceptację społeczną. Jeżeli
                            stanowiący prawo traci kontakt ze społeczeństwem, prawo traci swoją moc.

                            A co do drugiego:
                            Zasada wolności gospodarczej wywodzi się w prostej lini z ideologi liberalnej,
                            zakładającej że jednostka ( czy to fizyczna czy prawna ) jest na tyle dojrzała
                            że może sama podejmować decyzje za siebie. Decyzję radomską też inspirowała
                            ideologia , tylko że wręcz przeciwna, zakładjąca że jednostka jest głupia i
                            nierozgarnięta, a państwo ( czyli w tym wypadku samorząd) ma za zadanie chronić
                            głupków - obywateli.
                            • douglasmclloyd Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 22:15
                              wpia napisał:

                              > wolną wolą jest zatrudnienie się na danych warunkach u danego pracodawcy i
                              > podpisanie umowy o pracę o danej treści.
                              >
                              > > Jest jeszcze prawo, którego musisz przestrzegac i wolna wola nie ma tu wi
                              > ele do
                              > > gadania. Nie podciągaj handlu w niedzielę pod ideologię, chyba, że handel
                              > to
                              > > jakaś nowa ideologia.
                              >
                              > Trochę mieszasz pojęcia i wypowiedzi w tych dwóch zdaniach.
                              > Najpierw pierwsze:
                              > Masz złe pojęcie o istotie prawa. Prawo jest bo potrzebuje go społeczeństwo,
                              > jest odbiciem (wprawdzie najczęsciej niedokładnym) poczucia sprawiedliwości w
                              > społeczeństwie. Prawo funkcjonuje tylko jesli ma akceptację społeczną. Jeżeli
                              > stanowiący prawo traci kontakt ze społeczeństwem, prawo traci swoją moc.
                              >
                              > A co do drugiego:
                              > Zasada wolności gospodarczej wywodzi się w prostej lini z ideologi liberalnej,
                              > zakładającej że jednostka ( czy to fizyczna czy prawna ) jest na tyle dojrzała
                              > że może sama podejmować decyzje za siebie. Decyzję radomską też inspirowała
                              > ideologia , tylko że wręcz przeciwna, zakładjąca że jednostka jest głupia i
                              > nierozgarnięta, a państwo ( czyli w tym wypadku samorząd) ma za zadanie chronić
                              > głupków - obywateli.

                              A jaka ideologia pchnęla Niemców do zamknięcia sklepów w niedziele, a nawet w
                              soboty po popludniu? I czy fakt zamknięcia owych sklepów nie jest podyktowany
                              obowiązującym w Niemczech prawem?
                              • wpia Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 22:26
                                ideologia mocno socjalna, u nas można powiedzieć że pcha w stronę zamknięcia
                                sklepów ideologia socjalno - narodowa.
                                Prawo w Niemczech wychodzi z zapotrzebowania społecznego na nie, konsultacji
                                społecznych etc. Niemcy mają świadomość że prawo jest poto aby im indywidualnie
                                służyć.
                                Prawo w Polsce jest tworzone z zapotrzebowania politycznego, nie konsultuje sie
                                prawa ze spoleczenstwem, raczej nie ma rzeczowych ekspertyz. Tylko krzyk
                                ideologów.Dlatego niema poszanowania dla prawa i niebedzie i dla tego nowego
                                incydentu radomskiego
                                • wpia Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 22:36
                                  zresztą zobacz: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2234778.html
                                  czysta polityka w złym rego słowa znaczeniu - zero racjonalności.
                                  • douglasmclloyd Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 22:51
                                    wpia napisał:

                                    > zresztą zobacz: <a
                                    href="wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2234778.html"
                                    target="_blank">wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2234778.html</a>
                                    > czysta polityka w złym rego słowa znaczeniu - zero racjonalności.

                                    Wynika z tego, że handel to potęga.
                                    • wpia Re: Tu chodzi tylko o tace! 17.08.04, 23:02
                                      nie, wynika z tego że nasi politycy niesą prawdziwymi politykami, tylko
                                      tymczasowymi wybranymi na swoje stanowiska ludźmi, którzy niewiedzą co to jest
                                      służba publiczna.
                  • tesa Re: spokój w niedziele 20.08.04, 11:58
                    Popieram wszystkich, któzy chcą aby w niedizele slepy były zamknięte.
                    Ja obserwują to od kilku lat, że w święt gdy sklepy są zamknięte na osiedlu
                    jest cisza, spokój, lepiej się odpoczywa. Bo jeździ mniej samochodów, nie
                    biegają ludzie z siatami z błyskiem szału zakupowago w oczach.

                    A aby obsłużyć klientów w tygodniu supermarkety musiałyby zatrudnić więcej osób
                    do obsługi kas (obecnie na ogół z połowa kas jest zamknięta) i nikt nie musiały
                    stracić pracy. :-)
            • Gość: Tete Re: Tu chodzi tylko o tace! IP: 193.29.205.* 20.08.04, 14:54
              Ty decydujesz...ja pracuje....Nie wiem czy chcialbys byc po drugiej
              stronie...ja nie mam czasu na zakupy w niedziele bo pracuje...i to 10 h do
              20.00, cale szczescie, ze nie kazda
          • Gość: Bartek A wolna wola? IP: 195.190.143.* 17.08.04, 18:26
            Nie bede przeczyl, ze moze ten odpoczynek od handlu to by sie i przydal, ale
            wole sam decydowac czy sobie odpoczne i w jaki sposob. Mozliwe ze sa pewne
            wzgledy natury wyzszej (np. religijne) ale nie wydaje mi sie, zeby politycy
            (dowolnego szczebla) mieli moralne prawo do moralizowania :D


            Co do innych aspektow:

            - jak sklepy sa krocej otwarte to mozliwe, ze beda potrzebowac mniej
            pracownikow, (miejsca pracy)
            - jak ktos duzo pracuje, to weekendy sa dobrym czasem na zakupy i chodzi takze
            o kupienie stolika do ogrodka, plecaka w gory czy lapki nocnej,
            - godziny otwarcia sklepow sa uzywane jako forma walki z tzw. marketami - moze
            i cel nie jest taki glupi, ale powinno to byc robione inaczej - np. wyzsze kary
            za lamanie kodeksu pracy, uszczegolowienie niektorych przepisow itp. A jezeli
            praca w weekendy jest nieludzka, to moze utalic ustawowo, ze stawka za godzine
            pracy w niedziele jest mnozona przez np. 1,5 x ?

            Pozdrawiam
      • Gość: Przeciętna Polka Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 08:57
        Może w Kanadzie studenci maja czas w Polsce wygląda to trochę inaczej. Ja
        pracuję od 7 do 15 mudszę wstawać 0 5 żeby dojechac do pracy na 7. Po pracy
        jadę odrazu na uczelnie zajęcia kączę o 21 i jeszczę musze wrócić do domu. Tak
        przez cały tydzień w soboty i niedziele właśnie pracuję w hipermarkecie żeby
        starczyło mi na czesne. A tak wogóle to jeżeli mieszkasz w Kanadzie w zupełnie
        innych warunkach to beszczelnośc że wogóle wypowiadasz się na temat tego jak
        powinni żyć Polacy tu mieszkający.
    • rekin10 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 03:30
      Zamykać handel także w soboty!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: $tefan Stacje benzynowe w soboty i niedziele!!! IP: *.chcgilgm.covad.net 17.08.04, 03:50
        Stacje benzynowe zamykać w niedzielę i sobotę. Wszak benzynę można kupić w
        środę!
        A pracownicy benzyniarenek będą mogli nie pracować i w święto żydowskie i
        chrześcijańskie. Spędzą czas z rodzinami.
        Gdy nie mają rodziny to niebawem w sobotę albo niedzielę poznają kogoś na
        pikniku i na tymże pikniku rodzinę zapoczątkują. To je dobre!
        • Gość: gość Re: Stacje benzynowe w soboty i niedziele!!! IP: *.osk.pl / *.osk.pl 17.08.04, 09:25
          .
          i w piątki też trzeba pozamykać markety i stacje (święto muzułmańskie). No i
          sporo ludzi (pewnie więcej niż w marketach) pracuje też w te świateczne dni np
          w komunikacji miejskiej(i nie tylko), dać im wolne chociaż w te dni
          .
      • Gość: on Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.3.pl / *.3.pl 17.08.04, 11:22
        i w piątki też
    • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 03:57
      Gość portalu: Andy napisał(a):

      > Zamykanie i ograniczanie pracy w swieta i niedzielew handlu jest jadnym z
      > najglupszych pomyslow .Miezskam w Kanadzie od 20lat i tu tez kiedys komys
      > odbilo z zamykaniem handlu na niedziele.I guzik z tego wyszedl bo stracili
      > tylko studenci i rencisci ktorzy dorabiali sobie na pol etatu nie mowiac o
      > klientach korzy tylko w niedziele mogli sie spotkac cala rodzina na zakupach
      > omijajac ksiedza Jankowskiego z daleka.

      Mieszkałem kiedyś w Niemczech, tam zamykano sklepy w sobotę w południe i
      otwierano w poniedziałek rano. Nikomu to nie przeszkadzało, a ludzie wiedzieli
      co to jest weekend. Weekend po prostu było słychać, widać i czuć.
      • mikhail Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 08:51
        > Mieszkałem kiedyś w Niemczech, tam zamykano sklepy w sobotę w południe i
        > otwierano w poniedziałek rano. Nikomu to nie przeszkadzało, a ludzie wiedzieli
        > co to jest weekend. Weekend po prostu było słychać, widać i czuć.
        >

        a ja mieszkalem kiedys w PRL-u, tez bylo weekend slychac, widac i czuc
        • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 17:44
          mikhail napisał:

          > > Mieszkałem kiedyś w Niemczech, tam zamykano sklepy w sobotę w południe i
          > > otwierano w poniedziałek rano. Nikomu to nie przeszkadzało, a ludzie wied
          > zieli
          > > co to jest weekend. Weekend po prostu było słychać, widać i czuć.
          > >

          > a ja mieszkalem kiedys w PRL-u, tez bylo weekend slychac, widac i czuc

          No widzisz, PRL się skończyl, a Niemcy wprost przeciwnie, powiększyly się.
      • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:02
        ludzie wiedzieli co to jest weekend? dlaczego? bo odebrano im wolną wolę
        decydowania o sobie. To co słychać widać i czuć w niemiecki weekend to totalny
        bezruch i marazm, który idealnie wpasowuje się w teraźniejszy stan ich gospodarki.
        • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:11
          wpia napisał:

          > ludzie wiedzieli co to jest weekend? dlaczego? bo odebrano im wolną wolę
          > decydowania o sobie. To co słychać widać i czuć w niemiecki weekend to totalny
          > bezruch i marazm, który idealnie wpasowuje się w teraźniejszy stan ich gospodar
          > ki.

          Tak, masz racje, to nie to co u nas. Dzięki handlowi w niedzielę prześcignęliśmy
          Niemców gospodarczo i teraz mogą za nami tylko wąchać dymek. Pewnie dlatego
          popadli w taki marazm.
          • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:18
            no właśnie mamy jeszcze dużo do nadrobienia, własną pracą, a nie dniem wolnym.

            Nie ważne w jakiej jesteś pozycji, ważne jakie masz nastawienie.
            • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:19
              wpia napisał:

              > no właśnie mamy jeszcze dużo do nadrobienia, własną pracą, a nie dniem wolnym.

              Więc pracuj ale nie zmuszaj innych.

              > Nie ważne w jakiej jesteś pozycji, ważne jakie masz nastawienie.
              • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:21
                Przepraszam czy w Polsce mamy niewolnictwo?
                • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:37
                  wpia napisał:

                  > Przepraszam czy w Polsce mamy niewolnictwo?

                  Nie i dlatego ludzie nie powinni byc zmuszani do pracy w niedzielę.
                  • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:46
                    Jezeli niemamy niewolnictwa to jak Ci ludzie sa zmuszani do pracy w niedzielę?
                    • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:49
                      wpia napisał:

                      > Jezeli niemamy niewolnictwa to jak Ci ludzie sa zmuszani do pracy w niedzielę?

                      Wystarczy, że wlaściciel otworzy sklep.
                      • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 22:05
                        i co wyłapuje ludzi na ulicy , zakuwa w kajdany i każe stać przy kasach?
                        • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 22:17
                          wpia napisał:

                          > i co wyłapuje ludzi na ulicy , zakuwa w kajdany i każe stać przy kasach?

                          Na to wygląda.
                          • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 22:27
                            ale od poniedziałku do soboty zatrudnia pracowników w cywilizowany sposób?
                            • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 22:32
                              wpia napisał:

                              > ale od poniedziałku do soboty zatrudnia pracowników w cywilizowany sposób?

                              Pokaż mi jednego normalnego czlowieka, który z przyjemnościa i bez przymusu
                              idzie w niedzielę do pracy.
                              • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 22:37
                                to zależy od tego czy lubi pracować i swoją pracę - wtedy dzień tygodnia nie gra
                                roli.
                                • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 22:51
                                  wpia napisał:

                                  > to zależy od tego czy lubi pracować i swoją pracę - wtedy dzień tygodnia nie gr
                                  > a
                                  > roli.

                                  Prosilem cię o pokazanie jakiegoś normalnego czlowieka. Jeśli ktoś lubi pracowac
                                  w niedzielę, to w/g mnie normalny nie jest. Sam kiedyś musialem pracowac w
                                  niedzielę i za żadną cholerę nie chcialbym tego więcej robic.
                                  • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 23:00
                                    Dla każdego z nas wzorem normalności jesteśmy my sami, więc każdy inny czlowiek
                                    będzie dla nas trochę nienormalny, bo każdy z nas jest mniej lub bardziej inny
                                    od drugiego człowieka. Więc jeżeli mam wskazać na kogoś normalnego to mogę w
                                    swoim przekonaniu wskazać tylko na siebie. A wg. mnie nieważny jest dzień w
                                    ktorym się pracuje a to czy pracę wykonywną się lubi. Osobiście niechciałbym
                                    pracować w supermarkecie w żaden dzień tygodnia. Co więcej, sądze że moje
                                    uczucia podziela większość pracowników supermarketów.
                                    Nie zmienia to faktu, że jezeli podjal bym sie takiej pracy w niedziele z jakis
                                    wzgledow, to prace taka bym wykonywał.

                                    Kto Cię zmusił do pracowania w niedzielę?
                                    • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 18.08.04, 00:25
                                      wpia napisał:

                                      > Dla każdego z nas wzorem normalności jesteśmy my sami, więc każdy inny czlowiek
                                      > będzie dla nas trochę nienormalny, bo każdy z nas jest mniej lub bardziej inny
                                      > od drugiego człowieka. Więc jeżeli mam wskazać na kogoś normalnego to mogę w
                                      > swoim przekonaniu wskazać tylko na siebie. A wg. mnie nieważny jest dzień w
                                      > ktorym się pracuje a to czy pracę wykonywną się lubi. Osobiście niechciałbym
                                      > pracować w supermarkecie w żaden dzień tygodnia. Co więcej, sądze że moje
                                      > uczucia podziela większość pracowników supermarketów.
                                      > Nie zmienia to faktu, że jezeli podjal bym sie takiej pracy w niedziele z jakis
                                      > wzgledow, to prace taka bym wykonywał.

                                      > Kto Cię zmusił do pracowania w niedzielę?

                                      Od razu widac, że jeszcze w życiu nie pracowaleś.
                                      • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 18.08.04, 12:43
                                        Znow douglasie oceniasz ludzi (tak jak ta corkę która nie robi tacie zakupow),
                                        nie wiedzac o nich nic. Owszem pracowalem, tyle ze nie w supermarkecie.
                                        • Gość: tete Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: 193.29.205.* 20.08.04, 15:08
                                          nie masz racji...bo nie masz pojecie o pracy w niedziele. Ja pracuje (nie w
                                          supermarkecie, chociaz to nie ma wzasadzie znaczenia) lubie swoja prace,
                                          jednak ten 7 dzien tygidnia chcialabym miec wolny...chociazby dltego, że moj
                                          maz ma wlasnie wtedy wolne:) Nie chce zmieniac pracy - bo lubie ta - nie wiem
                                          jednak jak to bedzie jak bede miala dzieci. Czy uwazasz, że to jest normalne,
                                          ze cala rodzina ma wolne, tylko mama pracuje w niedziele?
                                          Widac tez, ze nie masz pojecia o zyciu w Niemczech - wiec sie raczej nie
                                          wypowiadaj na ten temat..Douglas ma zupelna racje...a spadek gospodarczy wiaze
                                          sie z ogolnym kryzysem...i nie jest to tylko problem niemiecki...
    • Gość: michnik A TOKSYCZNY SZLAM JEST ZDROWY IP: *.mad.east.verizon.net 17.08.04, 05:13
      Typowa propaganda Ministra Prawdy. Tak sie sklada ze sam Michnik na reklamach
      traci. Ale o tym juz nic nie wspomina. Ot, rzetelnosc Michnika.

      Wiecej o MIchniku i jego kolesiach:
      tajnedokumenty.com/kawecki.html
    • Gość: Justyna Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.08.04, 06:51
      Oczywiście , że powinny być otwarte. Wyobraźcie sobie , że dla niektórych
      niedziela to jedyny dzień na zrobienie zakupów, tak jak np dla mojego ojca,
      który pracuje od poniedziałku do soboty.
      • Gość: tomga chciwiec IP: *.limes.com.pl 17.08.04, 07:36
        chciwiec
      • Gość: tomek Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 07:42
        To się zastanów nie czy powinny być otawarte w niedzielę ale CZEMU twój stary
        przegina i Zapier... od rana do zmroku przez sześć dni w tygodniu. 6*12 = 72 h
        to jest albo wyzysk albo pazerność.Wyzysk jak mu karzą, pazerność jak robi
        nadgodz. ( których mu nie wolno robić. Są limity ). Tydzień pracy u normalnych
        ludzi pracy powinien mieć 40 godz.
        • Gość: tomek Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 07:44
          sorka za ortografa. to z pośpiechu
        • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:06
          jesteś zwykłym polskim leniem. Normalny człowiek pracuje 40 godzin? No to bądź
          sobie normalny i przeciętny ale nie obrażaj pracowuitych, bo to oni zasuwają i
          budują ten kraj a nie Ty - powinieneś się wstydzić.
      • Gość: domin Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: 217.17.46.* 17.08.04, 08:37
        proponuje przedluzyc niedziele do 48h, zeby twoj tata mial czas nie tylko na
        zakupy, ale na spacer, odespanie, piwko przed telewizorem i pogadanke z
        coreczka.
        ja bym zamknal wszystkie supermarkety i sklepy majace podobna powierzchnie
        handlowa w niedziele; niech niewielcy sklepikarze odetchna od konkurencji...
        sam odwiedzam supermarkety w niedziele, ale nie mam nic przeciwko zrobieniu
        zakupow w sobote, piatek wieczorem czy srode po poludniu.
      • paulos32 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 09:27
        Gość portalu: Justyna napisał(a):

        > Oczywiście , że powinny być otwarte. Wyobraźcie sobie , że dla niektórych
        > niedziela to jedyny dzień na zrobienie zakupów, tak jak np dla mojego ojca,
        > który pracuje od poniedziałku do soboty.

        To zrób mu zakupy a nie każ mu po sześciu dniach pracy iść jeszcze w niedzielę
        do sklepu. Ale córka z ciebie...
      • douglasmclloyd Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:17
        Gość portalu: Justyna napisał(a):

        > Oczywiście , że powinny być otwarte. Wyobraźcie sobie , że dla niektórych
        > niedziela to jedyny dzień na zrobienie zakupów, tak jak np dla mojego ojca,
        > który pracuje od poniedziałku do soboty.

        Bądź dobrą córką i zrób ojcu zakupy w sobotę, żeby chociąż w niedzielę mógl
        chlopina odpocząc.
        • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:28
          nie musisz podciągać wszystkich do swoich wzorców. Może dziewczyna mieszka w
          innym mieście, może wychowuje dzieci, może jest inwalidką a może poprostu mają
          Ona wraz z ojcem mają inny styl życia niż Ty? Nie musisz jej narzucać swojego
          myślenia o rodzinie i strukturze społecznej tylko dlatego że uważasz ją za właściwą.
          Dąż do swoich ideałów poprawiając siebie nie innych.
    • 12x1 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 07:30
      W Niemczech sa zamkniete sklepy
      i co jest wiecej ludzi w kosciolach
      przeciez my w Polsce
      inne przepisy tam a inne u nas
      jak bedzie tak jak tam
      [mimo ze teraz strajkuja]
      to mozna by zamykac sklepy
      ale ludzie i tak na tace nie daja
      tam jest podatek do wyboru
      albo na kosciol albo na
      cele charytatywne
      ludzie nie dajmy sie zwariowac
      sadze jednak mimo ze wiekszosc chce
      by sklepy byly otwarte
      to mniejszosc zwyciezy hihihihi







    • Gość: jankop bo ty nieuku masz zamiatanie zapewnione IP: *.chello.pl 17.08.04, 07:45
    • Gość: doral2 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: 213.241.35.* 17.08.04, 08:14
      Proponuję zamykac sklepy także w tygodniu, niech odpoczywaja ci którzy pracuja
      w niedziel. Po cholerę komu w ogóle sklepy? Nikt nie musi kupować. Amen.
    • Gość: az Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.nibco.pl 17.08.04, 08:16
      Mieliśmy dyktaturę proletariatu - mamy dyktaturę episkopatu.
      Może jeszcze dożyjemy rządów rozumu.
      Małe mamy szanse w tym pokoleniu, ale jak pokazuje upadek faszyzmu, bolszewizmu
      i innych wizmów upadek dyktatury jest pewny.
      Dzięki temu z optymizmem patrzę w przyszłość.
      A generalnie - co komu do jemu, a jemu do komu jak mawiał bodaj Wiech.
    • Gość: gosc5000 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.org 17.08.04, 08:29
      Wynik sondażu jest dosyć czytelny - ani najbogatsi ani emeryci nie pracują w
      supermarketach, więc tej pracy nie stracą. Mają też pewnie więcej czasu na
      zakupy w innych dniach.
      Swoją drogą, wyrażane przez niektórych przekonanie, że sklep może być
      konkurencją dla Kościoła (obojętnie jakiego i w jaki dzień tygodnia) obraża Polaków.
      • Gość: LukasK Obraza IP: 213.25.88.* 17.08.04, 10:53
        > przekonanie, że sklep może być konkurencją dla Kościoła
        > obraża Polaków.

        Obraża przede wszystkim Kościół.

        To tak jakby Program II Polskiego Radia kazał zamknąć RMF, bo jest dla niego
        konkurencją.

        A jeśli nie obraża, to konkurencją dla Kościoła jest też śniadanie, spacer z
        psem, działka, ryby, wycieczka na rowerze, obiad, nie mówiąc o telewizorze...
        Zlikwidować telewizję!!!
    • Gość: Kowalski zapytajcie tych co stracą pracę... IP: *.postinfo.com.pl 17.08.04, 08:29
      Ideologiczne odchyłki przeważnie szkodzą zdrowemu rozsądkowi. Następny będzie
      zakaz jedzenia mięsa w piątek z zamykaniem restauracji i mięsnych sklepów.
      Ucieszą się pewnie świnki i krówki ale co z ludżmi ;-)))
      Zatrzymać tych prawicowych oszołomów !!!
      Stop fundamentalistom !!!
      • douglasmclloyd Dlaczego maja stracic pracę? 17.08.04, 20:48
        Ktoś musi przecież obslużyc tę samą liczbę klientów w któtszym czasie.
    • Gość: wartki strumień Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.is.pcz.czest.pl 17.08.04, 08:34
      a) ci co pracuja w supermarketach i nie podoba im sie praca w niedziele niech
      zmienia prace
      b) ci ktorym wiara nie pozwala robic zakupow w niedziele niech nie chodza do
      supermarketow
      c) ci ktorym przeszkadza ze inni robia zakupy w niedziele niech sie ida leczyc

      Kogoś pominąłem??
      • Gość: pracujący w hiperm Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 18:34
        Nie pomyślałeś o tym że innej pracy może nie być i zasuwanie w hipermarkecie to
        jedyne wyjście??
    • Gość: tesc Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: 193.220.87.* 17.08.04, 08:40
      Kto placi, ten zamawia orkiestre
    • Gość: a ten gość to widział Kanadę na mapie .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 08:51
      W niektórych krajach są czynne sklepy w niedzielę - bierzmy przykład z Niemców
      a nie z brudasów portugalskich (do kogo chcemy równać musimy się wszyscy
      zastanowić - czy do białych czy do kolorowych!!!!!!).
      • Gość: gość Re: ten gość to widział Kanadę na mapie .... IP: *.osk.pl / *.osk.pl 17.08.04, 09:35
        lepiej nie bierzmy przykładu z Niemców, bo jeszcze wojnę wywołamy, a byłoby o
        co, a kolorowi byli też chyba Leonardo da Vinci (ciemny Włoch), czy ci
        smagłolicy Grecy (np. Homer, Arystoteles, itp itd), ze o innych kolorowych nie
        wspomnę ;-)
    • angelwithdirtyface Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 09:10
      A ja mieszkam w Holandii. Tu sklepy sa pozamykane w kazda niedziele i NIKT NA
      TYM NIE TRACI. Ludzie nie moga sobie wyobrazic jak to jest, jak sie idzie na
      zakupy w niedziele. Bo niedziela to dzien, w ktorym mozna sie zrelaksowac,
      spedzic czas z rodzina.
      W Polsce tez byl czas kiedy sklepy byly zamkniete w niedziele i przezylismy.
      Mysle, ze po latach ograniczen "rzucilismy sie" na kapitalizm jak wyglodniale
      kroliki. I teraz chcemy byc nawet lepsi od zachodu. Chcemy za duzo.
      Supermarkety sa otwarte od rana do 22 - 23 caly tydzien. Kiedys nie moglismy
      kupowac, teraz mozemy kupowac zawsze i wszedzie. Huuuraaa!
      Uwazam to za lekkie spaczenie...
      • paulos32 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 09:24
        dokładnie jest tak jak piszesz
      • Gość: mil Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.science.uva.nl 17.08.04, 09:41
        > A ja mieszkam w Holandii. Tu sklepy sa pozamykane w kazda niedziele i NIKT NA
        > TYM NIE TRACI. Ludzie nie moga sobie wyobrazic jak to jest, jak sie idzie na
        > zakupy w niedziele.

        Nie wiem, gdzie w tej Holandii mieszkasz, ale wybierz sie moze w ktoras
        niedziele po poludniu do centrum Amsterdamu albo Hagi, a przekonasz sie, ze
        handel kwitnie w najlepsze...

        Faktem jest natomiast, ze w Holandii nie ma "kultury hipermarketow" - sklepy
        otwarte w niedziele, o ktorych pisze, znajduja sie w turystycznych centrach miast.
    • paulos32 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 09:21
      ale wtedy pracownicy tych sklepów już takiej możliwości spotkania z rodziną nie
      mają
      • Gość: ak Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.localdomain / *.metron.torun.pl 17.08.04, 09:57
        Sklepy powinny być otwarte we wszystkie dni tygodnia,te małe osiedlowe też.Robi
        się dużo wrzawy o to ,że rodzina zamiast odpoczywać w swoim gronie pędzi na
        zakupy do hiper......Dlaczego np.w niedziele chcąc kupić lody na deser po
        niedzielnym obiedzie muszę jechac do dużego sklepu,bo te małe osiedlowe są
        zamknięte.Kto chce niech robi zakupy w taki dzień i w takim sklepie jaki mu
        odpowiada.Z jednej strony należałoby się zastanowić ,dlaczego w niedzielę są
        takie tłumy w hiper.....Odpowiedz jest prosta - to jest jedyna rozrywka dla
        zagonionych,zmęczonych i biednych polaków.Mając do wyboru zabrać statystyczną
        rodzinę polską ze średnimi zarobkami polskimi np do kawiarni,kina,teatru,cyrku
        lub lunaparku przysłowiowy Kowalski woli ją zabrać na zakupy do hiper.... bo
        pieniądze przeznaczone na ww rozrywki przeznaczy na zakup podstawowych art.z
        których jego rodzina będzie kozystała przez następny tydzień.Sprawa wydaje sie
        prosta prawda!Kogo stać na godny(czynny) wypoczynek niedzielny.Wszędzie gdzie
        się wybierzesz wszystko jest drogie .Jak polacy będą zarabiac więcej to i
        świętowanie dni wolnych bedzie inaczej wyglądało.
        Wszycy którzy mówią o tym ,aby dać możliwość odpoczynku rodzinom w niedzielę
        nie dodaja tego, że ten odpoczynek polega na siedzeniu w domu z nosem w ekranie
        telewizora(który trzebaby było już wymienić bo niby kolorowy a tylko 3 kolory)
        Jedno jest pewne - jeżeli zamknie się duże centra handlowe w niedzielę na pewno
        część pracujących w nich osób będzie mogło spędać te dni i nastepne z
        rodziną ,lecz przy wyłączonym telewizorze- bo za prąd nie będzie komu
        zapłacić.
      • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 17.08.04, 21:15
        > ale wtedy pracownicy tych sklepów już takiej możliwości spotkania z rodziną nie
        >
        > mają
        Ale dostają chyba wynagrodzenie za pracę w niedzielę? Mają podpisaną umowę o
        pracę która określa warunki tejże pracy? Ich wolny wybór że się zgodzili na taką
        pracę, a argument że przy dużym bezrobociu mogli nie mieć innego wyboru
        (abstrahując od przykładu Holandii), jest trochę idiotyczny, bo przecież
        wprowadzenie zakazu powiększa bezrobocie.
        • r306 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 18.08.04, 15:43
          > Ale dostają chyba wynagrodzenie za pracę w niedzielę? Mają podpisaną umowę o
          > pracę która określa warunki tejże pracy?
          Problem, ktorego zdajesz sie nie dostrzegac, polega na tym, ze gdyby byly
          respektowane przepisy dotyczace prawa pracy, a umowy nie byly fikcja, to
          hipermarkety otwarte w nieziele przynosilyby takie straty, ze nawet cel
          socjologiczny - przyzwyczajenie klienta do miejsca - by nie byl w stanie pokryc
          tych strat.
          "Dziwnym trafem" hipermarkety i calkowicie wolny handel w niedziele i swieta
          obowiazuja tylko tam, gdzie jest dostepna tania sila robocza.
          Zakazy pracy i handlu w niedziele i swieta maja na celu zapobiezenie rowniez
          patologiom pracy. Pusczenie tego na zywiol spowodowaloby, ze panstwo wydaloby
          wiecej na kontrole pracodawcow, pozwy do sadow pracy (praca sadow tez jest
          finansowana z srodkow budzetowych), wydatki w sluzbie zdrowia na ratowanie
          przemeczonych pracownikow niz mialoby zysku z takiej "wolnosci".
          Masz pojecie ile kosztuje leczenie i rekonwalescencja faceta, ktory
          zapierniczajac bez umiaru dorobil sie wlasnie zawalu serca? Tych kosztow nie
          widzisz? A leki przeciwzakrzepowe, ktore zawalowiec musi brac do konca zycia,
          sa rowniez dotoane przez panstwo. Wliczyles to?
          • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 19.08.04, 02:15
            jak słusznie zauważasz problemem jest słabość państwa i jego instytucji w tym
            PiP-u, a nie to czy zamykać czy też nie sklepy w niedziele. A przestań z tym że
            panstwo by za duzo wydalo na kontrole gdyby sklepy byly otwarte w niedziele - a
            przez poprzednich szesc dni to co kontroli moze nie byc?
            • r306 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 19.08.04, 08:26
              > A przestań z tym że
              > panstwo by za duzo wydalo na kontrole gdyby sklepy byly otwarte w niedziele -
              > a przez poprzednich szesc dni to co kontroli moze nie byc?
              Hehe no widzisz jak "krotko" myslisz? :) Kontrola w nidziele to zatrudnienie
              kontrolerow w dzien swiateczny - wyzsze stawki, wiecej ludzi - wieksze koszty
              panstwa! Zacznij troche wybiegac w do przodu z przewidywaniami skutkow.
              • wpia Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 19.08.04, 10:32
                oczywiscie jeden dzień na siedem. I tak w tym sektorze starania państwa są dużo
                nie wystarczające. PiP zwyczajnie nie wykorzystuje swoich uprwanień do
                kontrolowania hipermarketów - i tu jest prawdziwy dramat pracowniczy. Ci ludzie
                pracuja od poniedziałku do niedzieli w strasznych warunkach - i nie oto chodzi
                by dac im jeden dzien odpoczynku, ale by zmusic hipermarkety do przestrzegania
                juz istniejacego prawa
                • r306 Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów 19.08.04, 10:50
                  Zgadzam sie!!!
                  I oczywiscie rowniez przyznam Ci racje, ze te uchwaly radnych sa bezmyslne i
                  oparte tylko o populistyczne przeslankach!
                  Ja tylko chcialem podyskutowac o tym czy normowanie czasu pracy, przez prawo
                  nadrzedne, jest celowe, czy tez wszystko ma regulowac tak zwany wolny rynek i
                  jego prawo podazy i popytu :)

                  Pozdrawiam ;)
                  • Gość: ANka To zalezy od zawodu IP: *.ifn-magdeburg.de 20.08.04, 09:52
                    normowanie czasu pracy w kierunku ograniczania go moze byc nadrzedne u lekarzy,
                    kierowcow, ale chodzi raczej o normowanie go dzienne a nie w zakresie tygodnia.
                    Bo to ma wplyw bezposrednia na wydajnosc. Klamstwo pt ze kazdy musi byc super
                    kreatywny i dlatego musi odpoczywac koniecznie cala dobe po tygodniu, gdy w inne
                    dni pracuje efektywnie np 2 godz. w ciagu dnia jest bzdura.
                    Chyba Pan nie zdaje sobie sprawy ze takich spraw jak efektywnosc pracy nie da
                    sie normowac a tym najbardziej zainteresowani sa zwykle pracowdawcy. Gdyby to co
                    Pan tu pisze mialo sens oni najszybciej do takich wnioskow by doszli.
                    Najwyrazniej jednak sensu zbytnio nie ma.
                    Inna rzecz ze wynik sondazu jest jakas bzdura i nie ma wogole sensu. W Niemczech
                    takie ustawy przeforsowaly zwiazki zawodowe - lewica zachodnia i powtarzam
                    dawno- w czasie prosperity, i wowczas gdy mozna sobie bylo na nia pozwolic
                    ekonomicznie.
                    Jesli ktos nie chce robic zakupow w niedziele sklep zamknie. To czyste brednie
                    insynuowac ze handel niedzielny jest niedochodowy, ale sklepy handluja bo takie
                    maja widzi mi sie i chca meczyc biednych pracownikow. Jest Pan wybitnie
                    marksistowskim utopista.
                    • r306 Re: To zalezy od zawodu 20.08.04, 12:56
                      Droga Pani. Jesli sadzi Pani, ze poza kierowcami i lekarzami inne zawody moga
                      byc wykonywane o dowolnej porze doby bez normowania ilosci godzin i czasu ich
                      wykonania uzalezniajac to tylko od swojego samopoczucia i wydajnosci, to chyba
                      pani nie robi nic poza malowaniem obrazow ;) Przepraszam za uszczypliwa uwage,
                      ale jak sobie Pani wyobraza funkcjonowanie jakiegokolwiek zakladu
                      produkcyjnego, bez odgornie narzuconych godzin pracy? Jak sobie pani wyobraza
                      prace urzedow bez odgornie okreslonych godzin funkcjonowania? No ja wiem, ze w
                      Polsce ludzie sa przyzwyczajeni do widoku karteczki "zaraz wracam" w urzedzie,
                      ale w kazdym cywilizowanym kraju, to doprowadza petenta do furii.
                      Rozumiem, ze autobusy i pociagi moga chodzic bez rozkladu jazdy, kwiaciarnia
                      moze byc otwarta przez 20h, ale niekoniecznie akurat o 14-18, restauracja
                      rowniez - bo to zalezy czy sie wlasnie personel nie przeszel przewietrzyc -
                      pracowali na okraglo 10 godzin, no i musza sobie wlasnie odsapnac...
                      O czym Pani tu sni na jawie? Nie dostrzega Pani, ze te wszystkie normy,
                      przepisy itd. maja wprowadzic jakis lad w funkcjonowanie organizmu jakim jest
                      spoleczenstwo? To co pani glosi, to anarchia w czystej postaci. O ile wiem, to
                      nigdzie nie funkcjonuje panstwo o takim systemie.
                      Wychodzi Pani z zalozenia, ze efektywnosc jest cecha indywidualna - ba, pewnie,
                      tylko co z tego? Jesli ktos do regeneracji swoich sil porzebuje 4 godzin snu -
                      OK. Ale jesli ktos potrzebuje osmiu, a ma taki zawod jaki ma i on mu pozwala na
                      spanie tylko 6 godzin, no to co ta biudula ma zrobic? Byc kreatywnym i zmienic
                      prace, ktora pozwoli mu pospac te 8 godzin? hehehe. Kurcze - gdzie jest taki
                      rynek pracy??? Juz sie pakuje i jade!
                      Ja moze jestem idealista, choc na pewno nie marksista, ale Pani pobila mnie
                      chyba na glowe ;)
    • Gość: krzyś Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:32
      ktoś nie śpi, by ktoś inny mógł spać. Guzik mnie obchodzi, że ktoś musi
      pracować w niedzielę. Sam przez kilkanaście lat pracowałem w świątek, piątek.
      Ileż sylwestrów i świąt siedziałem w pracy. Moja sprawa. Śmieszni sa ci Obrońcy
      uciśnionych, co to wypowiadają na forum swoje zdanie. Nie swoje, a powtarzają
      słowa płynące z ambony. Teraz wierzą, że mają jakieś poglądy. Uprawnieni do
      protestów
      są Ci, których to bezpośrednio dotyczy, a nie jakieś rozchisterowane emerytki,
      nakręcone w Radio M.Niech każdy zajmie się sobą, a jeśli już ktoś jest
      społecznikiem, to tyle jest do zrobienia. Tyle biedy i nędzy. Gdzie są Ci
      obrońcy uciśnionych? Podpowiadam, zajrzyjcie na dworce, do piwnic i kanałów.
      Robota nie do przerobienia.
    • Gość: Mariola Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.cmkp.edu.pl 17.08.04, 09:35
      Wracamy do czasów PRL, kiedy robiło się zakupy w piątek na sobotę i niedzielę,
      bo jak zabrakło chleba trzeba było pożyczać u sąsiada lub poprostu nie jeść.
      Nasi politycy chcą się wykazać wielką pracą czego oni zrealizowali w swojej
      kadencji. Ludzie co to kogo obchodzi co Ja będę robiła w niedzielę, to jest
      moja osobista sprawa. Panowie politycy zajmijcie się bezrobociem, które wzrasta
      z dnia na dzień, ruszcie tymi głowami jak to zrobić, ale ten problem jest dla
      Was nie do rozwiązania, lepiej znaleźć temat zastępczy i przyczepić się do
      handlu w niedzielę.
      • von-koza Tym bardziej... 17.08.04, 09:55
        że taki zakaz zaowocuje właśnie kolejnymi zwolnieniami. Jeśli tym "ekonomistom"
        i moralistom naprawdę zależy na losie pracowników hipermarketów, to znacznie
        lepiej byłoby dla nich walczyć o większe dodatki , bądż też np. 5-cio godzinny
        dzień pracy w niedzielę. Niestety tak naprawde chodzi tu tylko o straty
        finansowe jakie ponosi Kościół (wierni wydają forsę na zakupy, bądż też
        rzadziej odwiedzają kościoły) i interes małych sklepików.
        Bzdurą jest też, kolejny "błyskotliwy" argument, że robienie zakupów w
        niedzielę niszcze życie rodzinne. Ja tam robię zakupy w sobotę lub niedzielę
        (jak mi wygodnie), a mimo to CAŁY weekend spędzam z żoną i córką. Ciekawe ilu z
        tych pseudorodzinnych "etyków" poświęca tyle czasu swojej rodzinie co ja?
        Poza tym jak ja spędzam swój wolny czas TO JEST TYLKO MOJA SPRAWA i rzaden
        klecha czy polityk nie będzie mi tu kadził co jest dobre a co złe.
        Jeszcze jedno - kiedy niby pracujący ludzie maja robić zakupy? Po nocy?
        A jakby posługiwać się tą chorą retoryką to w ogóle trzeba by zamykać sklepy po
        16.00 - no bo ich pracownicy przecież muszą odpoczać i zająć się rodziną :)

        Pozdrawiam
        Jakub
        • Gość: tomek Re: Tym bardziej... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 12:47
          nie wiem skąd taki pogląd,że o dni wolne walczy kościół.Kur... czy wy wszyscy
          na głowę?Chłopie łaź sobie z rodziną nawet do teściowej ale nie pitol o takich
          bzdetach.Jestem ciekaw gdzie pracujesz i jakie masz stanowisko bo może mózg cie
          się zlasował od dobrobytu i WOLNOŚCI. Chcecie powrotu do czasów Ziemi Obiecanej
          ( Co mnie obchodzi jakiś pracownik szkoda materiału). TO BYŁO W XIX wieku.Mamy
          podobno 21.
        • Gość: patka Molka Re: Tym bardziej... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 10:18
          Calkowicie sie zgadzam choc nie czesto mi sie to zdarza. Pare razy bylam bez
          pracy wiem jak beda sie czuli zwolnieni pracownicy hipermarketow, niedoszli
          klienci, ktorzy nie maja czasu na zrobienie zakupow w tygodniu z racji pracy i
          obowiazkow rodzinnych.
          Boje sie Panie Jakubie, ze jestesmy na straconych pozycjach. O naszym
          rozmnazaniu juz zdecydowal parlament i aptekarze, o odzywianiu i odzieniu chca
          decydowac rajcy, a kto zajmie sie naszym duchem? Pewnie pan Andrzej S.
          psycholog i seminarzysci wiedenscy?!
    • r306 Kochane sondaze i pomieszanie z poplataniem 17.08.04, 09:41
      Heh. Proponuje sondaz: "czy rozdawac ludziom na ulicach chleb"? Oczywiscie
      odpowiedz bedzie "tak". Tak jak w starozytnym Rzymie ludowi trzeba dac chleba i
      igrzysk - igrzyska juz mamym - wyscigi po hipermarketach w poszukiwaniu
      promocji ;)
      Kto zaprotestuje przeciwko rozdawaniu chleba? Mniejszosc - ludzie myslacy,
      ktorzy doskonale wiedza, ze ten chleb bedzie fundowany z podatkow. Jednak
      proponuje spojrzec, kto placi te podatki - rowniez ta mniejszosc :) Nie
      hipermarkety korzystajace z roznych ulg, nie mlodzi ludzie zarabiajacy w te
      niedziele pracujac w handlu, bo sa to tak male pieniadze, ze czesto nawet nie
      lapia sie do pierwszej strefy podatkowej.
      Wszyscy wiedza, nawet wlasciciele hipermarketow, ze handel w niedziele zyskow
      nie przynosi (jak ktos chce dyskutowac z tym stwierdzeniem niech najpierw
      sprawdzi). Chodzi o cos zupelnie innego - o przyzwyczejenie klienta do miejsca.
      Jesli w niedziele przyjdzie do hipermarketu 'na wycieczke', wypic
      kawe, "polansowac sie", to w tygodniu, gdy bedzie chcial cos faktycznie kupic,
      nie bedzie juz szukal innego miejsca - pojdzie do hipermarketu.
      Do prawicowcow i lewicowcow - tu nie chodzi o zyski i straty - tu chodzi tylko
      i wylacznie o wyrobienie obyczajow.
      A w tej kwestii, jak swiat swiatem, nigdy wiekszosc nie dyktowala norm ;)
      Ani w modzie, ani teatrze, ani w stylu spedzania wolnego czasu. To tyle jesli
      chodzi o socjologie.

      Teraz o gospodarce.
      Mowi sie, ze ludzie straca prace. Pytam: jaka prace?
      Zna ktos na tym forum badania efektywnosci pracy czlowieka, ktory zapiernicza
      siedem dni w tygodniu po 10 godzin? Zna ktos normy zatrudnienia w polskich
      hipermarketach a takze w malych sklepach?
      Gdyby dopilnowac normalnych norm pracy w tych mijescach, to wolna niedziela nie
      tylko nie spowodowalaby strat w zatrudnieniu, ale wrecz to zatrudnienie by
      wzroslo!
      Poza tym, ludzie kochani, przeciez te tlumy z niedzielnych hipermarketow,
      gdzies sie podziac beda musialy - pojada nad jeziora gdzie wzrosnie
      zatrudnienie w gastronomii i obsludze hotelowej, pojda na baseny, korty, sale
      gimnastyczne - zaplaca czesto wiecej niz za niedzielna kawcie w hipermarkecie,
      poprawia czesto swoja kondycje i sprawnosc fizyczna (dlugofalowy zysk w
      ochronie zdrowia) a bilans w miejscach pracy podejrzewam, ze bedzie nawet
      korzystniejszy (bo w uslugach potrzeba wiecej ludzi niz w handlu do obslugi tej
      samej ilosci klientow).
      Tak wiec moze oderwijmy sie od tych haselek i wyzywania sie od lewakow i
      prawicowych oszolomow i zacznijmy racjonalnie myslec. Rowniez o tym jaki styl
      zycia chcemy promowac i co chcemy z tego zycia miec. Troche dystansu do zycia
      codzinnego i marzen :)
      • von-koza Rozumiem... 17.08.04, 10:05
        że masz dobre chęci, ale nie uszczęśliwisz ludzi zabraniając im czegokolwiek.
        Chcą marnować czas i ładną pogodę łażąc po sklepach - ich sprawa!
        Poza tym pomyśl, ze wielu z nich nie stać na, jak to nazwałeś "gastronomiczne"
        atrakcje. Stać ich żeby sobie kupić kilo kiełbasy zwyczajnej po 5,99 i kilka
        piw "PIWO" po 1,49. Gdzie oni pojadą do knajpy?
        Co do kwestii opłacalności to nie byłbym taki pewien, natomiast jeśli chodzi o
        ochronę praw pracownika to lepiej naprawdę skrócić czas pracy w niedzielę jako
        etatu lub podnieść dodatek - w pierwszym przypadku zwiększy to liczbe etatów, w
        drugim zrekompensuje konieczność pracy w niedzielę.

        Pozdrawiam
        • r306 Zakaz, nakaz, prawo 17.08.04, 10:49
          > ale nie uszczęśliwisz ludzi zabraniając im czegokolwiek.
          Kochany, a czy przypadkiem nie zabrania sie prowadzenia samochodu w stanie
          nietrzezwym, czy nie zabrania sie krasc, mordowac, jezdzic setka w terenie
          zabudowanym? No przeciez jestesmy dorosli, potrafimy decydowac i oceniac sami
          zagrozenia i co dla nas jest dobre a co nie? Prawda?
          Otoz, nikt nikomu nie zabrania robienia zakupow i handlu jako takiego - ktos
          zabrania tylko handlu w niedziele - czyli mozesz jezdzic, ale w terenie
          zabudowanym masz zakaz powyzej 50km/h.
          Chodzi wlasnie o wyrobienie norm i zachowan. A to sie robi roznymi zakazami,
          nakazami (prawoskret, lewoskret :)) i ograniczeniami. I tak sie sklada, ze te
          normy sa narzucane przez myslaca mniejszosc reszcie spoleczenstwa. Przecietny
          Kowalski widzi wlasna wygode w wyskoczeniu do sklepu po buleczke czy piwko i
          widzi kilku pracujacych (miejsca pracy). Nie widzi juz jednak zaniedbywanych
          rodzin, stresu i wzrostu apatii u ludzi przepracowanych, wad postawy, ktore sa
          nasza choroba spoleczna (o tym zeby Kowalski mial pojecie o kosztach leczenia
          skoliozy to juz wspominac nie bede), o wzroscie otylosci, ktora jest tez
          choroba spoleczna wsrod spoleczenstw konsumpcyjnych, a za nia ida choroby
          ukladu krazenia itd. Tych kosztow Kowalski nie widzi, co jest nie swiadectwem
          jego ograniczenia, ale nastepstwem prostego faktu - on jest specem od, np. norm
          przeciwpozarowych i tu jest fachowcem. Jako mniejszosc, bo wszak fachowcow od
          norm przeciwpozarowych jest mala ilosc, narzuca te normy reszcie mimo, ze
          przeciez kazdy chcialby odpowiadac za siebie - z jakich materialow bedzie
          budawal, czy przewidzi drogi ewakuacji czy tez nie itd. I wowczas ten Kowalski,
          ktory na handlu niedzielnym i jego skutkach spolecznych i ekonomicznych raczej
          sie nie zna, bedzie z cala surowaoscia egzekwowal normy przeciwpozarowe, bo na
          tym sie zna i widzi ich sens. Potrafi przewidziec, w odroznieniu od
          przecietnego Nowaka, kory specem przeciwpozarowym nie jest, co sie bedzie
          dzialo w danym budynku podczas pozaru.
          Dlatego sa normy, prawa, zakazy i nakazy. I dlatego jedni narzucaja je drugim.

          > Poza tym pomyśl, ze wielu z nich nie stać na, jak to
          > nazwałeś "gastronomiczne"
          > atrakcje. Stać ich żeby sobie kupić kilo kiełbasy zwyczajnej po 5,99 i kilka
          > piw "PIWO" po 1,49. Gdzie oni pojadą do knajpy?
          Hmmm, a jaka gastronomia obowiazuje w osrodkach wypoczynku weekendowego? Przy
          wypozyczalni kajakow masz wlasnie grila, w ktorym zamawiasz te kielpaske z
          rozna i piwo. Drugiego nie kupujesz, bo te dwa zlote przeznaczasz na godznne
          wypozyczenie kajaka. Poza tym - specer po lesie czy parku nic nie kosztuje :) A
          my bardzo malo ostatnio spacerujemy, bo to wymaga czasu, a my zabiegani po tych
          sklepach i podczas zalatwiania "niezwykle waznych spraw" nie potrafimy go juz
          wygospodarowac.

          > Co do kwestii opłacalności to nie byłbym taki pewien
          Ha, no bo tym powinni zajac sie spece od makroekonomii, a nie ludzie w
          sondazu :) I ja bardzo chetnie poznalbym takie wyliczenia ;)
          Natomiast co do oplacalnosci handlu niedzielnego, to widzialem nawet
          statyskyki - chyba to byl Champion - koszty zatrudnienia i eksploatacji budynku
          w niedziele przewyzszaja zysk z utargu.
          • Gość: eof normy i brednie IP: *.argo.grey.com.pl 17.08.04, 12:36
            > Chodzi wlasnie o wyrobienie norm i zachowan. A to sie robi roznymi zakazami,
            > nakazami (prawoskret, lewoskret :)) i ograniczeniami. I tak sie sklada, ze te
            > normy sa narzucane przez myslaca mniejszosc reszcie spoleczenstwa. Przecietny
            > Kowalski widzi wlasna wygode w wyskoczeniu do sklepu po buleczke czy piwko i
            > widzi kilku pracujacych (miejsca pracy). Nie widzi juz jednak zaniedbywanych
            > rodzin, stresu i wzrostu apatii u ludzi przepracowanych, wad postawy, ktore sa
            > nasza choroba spoleczna (o tym zeby Kowalski mial pojecie o kosztach leczenia
            > skoliozy to juz wspominac nie bede), o wzroscie otylosci, ktora jest tez
            > choroba spoleczna wsrod spoleczenstw konsumpcyjnych, a za nia ida choroby
            > ukladu krazenia itd. Tych kosztow Kowalski nie widzi, co jest nie swiadectwem
            > jego ograniczenia, ale nastepstwem prostego faktu - on jest specem od, np. norm
            >

            widzisz, z tym o czym piszesz jest drobny problem. jakiekolwiek akty normatywne,
            konstytuujące pożądane normy zachowań społecznych, muszą być uzasadnione.
            uzasadnienie powinno być zaprezentowane publicznie, bo inaczej żaden zakaz sensu
            najmniejszego nie ma. już bodaj niejaki pan bosh namalował obraz ilustrujący
            pracę złodziei kieszonkowców, wykonywaną w trakcie publicznej egzekucji kolegi.
            to, co piszesz tłumacząc według ciebie rzeczowo, na temat prawa ustawodawcy
            (bądź - w tym przypadku - samorządowców) do ustanawiania aktów normatywnych
            powodowanych stanem wiedzy lepszym od mojego, niestety mija się z prawdą. piszę
            - od mojego, gdyż ja właśnie w tej chwili dokonuję oceny uzasadnienia
            planowanych zakazów. nikt dotychczas nie przedstawił przekonywującego
            uzasadnienia dla zakazu. rzecz jasna nie bez znaczenia jest mój brak wiary w
            możliwości intelektualne związkowców, którzy ustanowili zakaz dla wszystkich w
            radomiu, w sytuacji, kiedy na płacenie śmiesznie niskich kar stać tylko duże
            sklepy. w które rzecz jasna wymierzony był ten pomysł.

            • r306 Re: normy i normy 17.08.04, 13:35
              Dla pewnego porzadku - ja nie dyskutuje teraz o jakosci stanowionego prawa,
              ktorych to norm jakosci nie znaja ani samorzadowcy ani zwiazkowcy, wiec ich
              inicjatywy sa obliczone i uzasadnione w sposob populistyczny, ale chce
              porozmawiac o meritum takiego zakazu jako normy i jakie moze niesc to skutki
              finansowe, gospodarcze i spoleczne.

              Jesli zajmujesz sie wyliczeniem strat, to czy zajmujesz sie rowniez wyliczeniem
              zyskow w uslugach, ktore przejma "niezagospodarowanych" niedzielnych klientow
              sklepow? Czy jestes w stanie wyliczyc oszczednosci w sluzbie zdrowia, zwiazane
              z mniejsza liczba zachorowan na choroby ukladu krazenia, wad postawy itd. bo
              czesc z niedzielnych zakupowiczow, spedzi ten czas miast w sklepie, to na
              spacerze lub uprawiajac szeroko pojeta rekraacje?
              Jesli w tym rachunku tego nie uwzgledniasz, to jestes populista takim samym jak
              ci radni i zwiazkawcy.
              To sa badania zakrojone na szeroka skale, obejmujace czasem tak odlegle watki,
              ze ich powiazanie bywa dla zwyklych ludzi wrecz abstrakcja. Rachunek
              ekonomiczny uwzgledniajacy tylko stracone miejsca pracy jest zadnym rachunkiem.

              Oczywiscie, taki zakaz nie roziwazuje problemow z budowa pewnego modelu
              zachowan spolecznych. Oczywiscie powinno sie najpierw budowac kompleksy
              wypoczykowe, rekraacyjne, zadbac o sciezki rowerowe i tak dalej, a
              pozniej "przymuszac" niejako ludzi do korzystania z nich. Nie ulega to dla mnie
              watpliwosci.
              Jednak na kazde bezmylsne dictum "ze rynek, ze wolnosc", bede twardo mowil, ze
              to sa krzyki chlpcow w krotkich spodenkach, bo zyjac w swiecie pelnym
              ograniczen, zakazow i nakazow, nagle staja sie oredownikami "wolnosci kupna
              swierzej bulki w niedziele".
              • Gość: eof Re: normy i normy IP: *.argo.grey.com.pl 17.08.04, 13:52
                > Jednak na kazde bezmylsne dictum "ze rynek, ze wolnosc", bede twardo mowil, ze
                > to sa krzyki chlpcow w krotkich spodenkach, bo zyjac w swiecie pelnym
                > ograniczen, zakazow i nakazow, nagle staja sie oredownikami "wolnosci kupna
                > swierzej bulki w niedziele".

                to nie są krzyki chłopców w krótkich spodenkach, tylko stanowcze żądanie
                nieograniczania mojej wolności właśnie. bo jedynym czasem, kiedy mogę zrobić
                zakupy jest weekend. tak myślę nie tylko ja niestety. i to JEST ograniczenie
                mojej wolności. także wolności do pogodzenia się z zachorowaniami, które
                wymieniasz. jeśli mam ochotę żyć zdrowo, nie zmieni tego możliwość zrobienia
                zakupów. to bardzo konkretny punkt widzenia.
                • r306 Re: normy i normy 17.08.04, 14:19
                  > to nie są krzyki chłopców w krótkich spodenkach, tylko stanowcze żądanie
                  > nieograniczania mojej wolności właśnie.
                  Dobra, widze, ze inaczej sie nie da jak przykladem...
                  Czy jestas za zakazem jazdy bez pasow bezpieczenstwa?
                  Czy jestes za wolnoscia w nabywaniu broni palnej w imie prawa do obrony wlasnej?
                  Czy jestes za wolnoscia budowlana?
                  Czy jestes za swoboda w gospodarowaniu prywatnymi lasami i zasobami wodnymi?

                  Tak moge mnozyc dlugo.

                  > bo jedynym czasem, kiedy mogę zrobić
                  > zakupy jest weekend.
                  No to gratuluje zniewolenia :) Czlowieku! Z Twojej wypowiedzi wynika, ze
                  siedzisz w kieracie ponadnormatywnej pracy, najwiekszym zniewoleniu "wolnych
                  narodow", a pierniczysz o wolnosci? Klapki na oczach, jednodolarowki zamiast
                  spojowek, czy rozdwojenie jazni?
                  Ty biegasz nie tylko w krotkich spodenkach - ty masz jeszcze pampersa pod nimi.
                  • Gość: eof Re: normy i normy IP: *.argo.grey.com.pl 17.08.04, 14:29
                    r306 napisał:

                    > Tak moge mnozyc dlugo.

                    mozesz, i nie prowadzi to nigdzie. bo ja np jestem zdania, ze jesli masz
                    zyczenie popelnic samobojstwo nie zapinajac pasow - droga wolna.

                    > No to gratuluje zniewolenia :) Czlowieku! Z Twojej wypowiedzi wynika, ze
                    > siedzisz w kieracie ponadnormatywnej pracy, najwiekszym zniewoleniu "wolnych
                    > narodow", a pierniczysz o wolnosci? Klapki na oczach, jednodolarowki zamiast
                    > spojowek, czy rozdwojenie jazni?
                    > Ty biegasz nie tylko w krotkich spodenkach - ty masz jeszcze pampersa pod nimi.

                    inwektywy nie pomoga ci mnie przekonac. przyjmij do wiadomosci, ze robie w zyciu
                    to co zawsze chcialem i nie czuje sie zniewolony. nie narzekam na jakis marny
                    los. i nie plec mi prosze sloganow typu "jednodolarowki na oczach" bo zaraz sie
                    zapedzisz z jakims babilonem ;) Nie ten adres kolego.
                    • r306 Re: normy i normy 17.08.04, 14:59
                      > mozesz, i nie prowadzi to nigdzie. bo ja np jestem zdania, ze jesli masz
                      > zyczenie popelnic samobojstwo nie zapinajac pasow - droga wolna.
                      Bhehehe no patrz, dlaczego wiedzialem, ze tak odpowiesz? Jestes zwyczajnie w
                      swej pogoni przewidywalny :)
                      A jednak, zmartwie cie - przepis nakazujacy jazde w pasach obowiazuje wlasciwie
                      wszedzie (ot ograniczenie wolnosci osobistej heh) i jest niezalezny od
                      pogladow. Tylko, ze w tym przypadku Ty widzisz akurat sens w jego stosowaniu -
                      jednak znaczny procent ludzi go nie widzi :) Analogicznie jak ci "samobojcy" -
                      Ty nie widzisz sensu we wprowadzeniu odgornym ograniczeniom na czas pracy. A
                      teraz ja powiem parafrazujac Twoje slowa - no bo przeciez jak ktos chce to
                      niech pracuje do upadlego i sie zabija :) Dobrze! Niech tak robi, ale w niczym
                      to wcale nie koliduje z wprowadzeniem odgornych przepisow okreslajacych czas
                      pracy :)
                      W charakterystyczny sposob pojmujesz wolnosc, widzac tylko wolnosc wlasnych
                      wyborow, a nie dostrzegajac wlasnych ograniczen, a przede wszystkim dosc
                      ciekawej zaleznosci - ze nadmierna wolnosc wyboru jednych wplywa na ograniczona
                      wolnosc wyborow drugich.

                      > ze robie w zyciu
                      > to co zawsze chcialem i nie czuje sie zniewolony
                      Typowa odpowiedz pracoholika... I wcale nie jest to inwektywa. Ja Ci
                      autentycznie i bez zadnego sarkazmu wspolczuje. Nie odbierz tego zle, ale jesli
                      moje slowa Cie nie przekonuja, to idz do poradni i pogadaj ze specjalista. Moze
                      on ma lepsze argumenty, aby Ci tego dowiesc. Ja tylko moge powiedziec, ze jesli
                      ktos nie znajduje czasu na zakupy w ciagu tygodnia, to znaczy, ze albo
                      niechlujnie gospodaruje czasem i jest len, albo jest pracoholikiem - innego
                      rozwiazania nie ma.
                      • Gość: eof Re: normy i normy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 17:57
                        > wszedzie (ot ograniczenie wolnosci osobistej heh) i jest niezalezny od
                        > pogladow. Tylko, ze w tym przypadku Ty widzisz akurat sens w jego stosowaniu -
                        > jednak znaczny procent ludzi go nie widzi :) Analogicznie jak ci "samobojcy" -
                        > Ty nie widzisz sensu we wprowadzeniu odgornym ograniczeniom na czas pracy. A
                        > teraz ja powiem parafrazujac Twoje slowa - no bo przeciez jak ktos chce to
                        > niech pracuje do upadlego i sie zabija :) Dobrze! Niech tak robi, ale w niczym
                        > to wcale nie koliduje z wprowadzeniem odgornych przepisow okreslajacych czas
                        > pracy :)
                        > W charakterystyczny sposob pojmujesz wolnosc, widzac tylko wolnosc wlasnych
                        > wyborow, a nie dostrzegajac wlasnych ograniczen, a przede wszystkim dosc
                        > ciekawej zaleznosci - ze nadmierna wolnosc wyboru jednych wplywa na ograniczona
                        >
                        > wolnosc wyborow drugich.

                        tobie się coś całkiem pomyliło. co ma ograniczanie mojej wolności do robienia zakupów kiedy mi się żywnie podoba, na ograniczanie kogokolwiek hmm?
                      • Gość: eof właściwa odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 18:00
                        > wszedzie (ot ograniczenie wolnosci osobistej heh) i jest niezalezny od
                        > pogladow. Tylko, ze w tym przypadku Ty widzisz akurat sens w jego stosowaniu -
                        > jednak znaczny procent ludzi go nie widzi :) Analogicznie jak ci "samobojcy" -
                        > Ty nie widzisz sensu we wprowadzeniu odgornym ograniczeniom na czas pracy. A
                        > teraz ja powiem parafrazujac Twoje slowa - no bo przeciez jak ktos chce to
                        > niech pracuje do upadlego i sie zabija :) Dobrze! Niech tak robi, ale w niczym
                        > to wcale nie koliduje z wprowadzeniem odgornych przepisow okreslajacych czas
                        > pracy :)
                        > W charakterystyczny sposob pojmujesz wolnosc, widzac tylko wolnosc wlasnych
                        > wyborow, a nie dostrzegajac wlasnych ograniczen, a przede wszystkim dosc
                        > ciekawej zaleznosci - ze nadmierna wolnosc wyboru jednych wplywa na ograniczona
                        >
                        > wolnosc wyborow drugich.

                        tobie się coś całkiem pomyliło. co ma ograniczanie mojej wolności do robienia zakupów kiedy mi się żywnie podoba, na ograniczanie kogokolwiek hmm?

                        > ktos nie znajduje czasu na zakupy w ciagu tygodnia, to znaczy, ze albo
                        > niechlujnie gospodaruje czasem i jest len, albo jest pracoholikiem - innego
                        > rozwiazania nie ma.

                        no właśnie. chętnie skorzystam z tego pierwszego wytłumaczenia, jeśli pozwolisz ;-) otóż wyobraź sobie pan, że są na tym świecie ludzie, którzy wolą wstać o innej porze niż bladym świtem zrywający się do fabryki nie-pracoholicy. wstaję późno, to i późno z pracy wychodzę. nie tyram 14h na dobę. i nie wiem dlaczego ktoś miałby mnie nakazowo zmusić do fabrycznych godzin pracy, skoro nie chce tego nawet mój pracodawca. za współczucie zaś dziękuję - zaręczam że jest ze mną niezgorzej.
                        • r306 Re: właściwa odpowiedź 18.08.04, 11:25
                          > tobie się coś całkiem pomyliło. co ma ograniczanie mojej wolności do robienia
                          > zakupów kiedy mi się żywnie podoba, na ograniczanie kogokolwiek hmm?
                          Heh i tu wlasnie widac Twoje roszczeniowe zapedy. Otoz ma i to besporedni.
                          Poniewaz Ty chcesz miec wolnosc w robieniu zakupow kiedy chcesz, to ktos musi
                          ten sklep otworzyc na Twoje zyczenie, ktos dowiesc towar itd. a tym samym
                          podporzadkowac sie Twojemu zyczeniu rezygnujac z wolnosci wyoboru co bedzie
                          robil w ta niedziele. Aby zaspokoic Twoja wolnosc, ktos z jej czesci rezygnuje.
                          Jesli odbiorca Twojej uslugi lub towaru chce akurat go odebrac wczesnym
                          rankiem, to nie masz wyjscia - musisz wstac, ograniczajac swoje prawo do
                          pospania do pozna. ROZUMIESZ?
                          Szczycisz sie swoja wolnoscia godzin pracy, majac w pogardzie "fabryczne
                          godziny pracy", a nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze ludzie pracujacy w tych
                          fabrykach nie maja innego wyjscia - maszyny sa uruchamiane o okreslonej porze,
                          dzialka pracy jednej osoby musi byc wykonana przed wykonaniem kolejnego etapu
                          przez nastepna osobe w tej fabryce. Jesli Ty sie nie pojawisz na okreslona
                          godzine, to fabryka nie bedzie mogla produkowac!!! Ale Ty widzisz tylko swoje
                          prawo do wydawania swoich pieniedzy. Nadal wiec Ci wspolczuje.
                          • wpia Re: właściwa odpowiedź 18.08.04, 22:27
                            a czy zatrudniając się w tym sklepie/fabryce człowiek nie ma wolności wyboru i
                            niezna warunków na jakich zostaje zatrudniny?
                            • r306 Re: właściwa odpowiedź 19.08.04, 08:33
                              > a czy zatrudniając się w tym sklepie/fabryce człowiek nie ma wolności wyboru i
                              > niezna warunków na jakich zostaje zatrudniny?
                              :) Albo jeszcze bardzo malo wiesz o zyciu, albo probujesz jedynie prowokowac,
                              bo tej Twojej wypowiezi nawet sie skomentowac w zaden sposob nie da :)
                              • wpia Re: właściwa odpowiedź 19.08.04, 10:33
                                to Ty widocznie nie wiesz na jakich zasadach funkcjonuje zycie.
                    • Gość: pluton egzekucyjny Re: normy i normy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 23:48
                      Jestes na odstrzał bezmózgu-proponuje w przestrzeń kosmiczną, żebyś nie
                      zanieczyszczał naszej przyszłej planety WONNNNNNNNNNNNNNNNNN.
          • wpia Re: Zakaz, nakaz, prawo 17.08.04, 21:34
            uważasz społeczeństwo za bandę głupców, otumanionych zakupami niczym
            narkotykiem, którzy nie umieją podjąć swiadomej decyzji co do tego jak spędzić
            swój wolny czas. Ty natomiast jesteś tym który im wskaże drogę. Brawo. widzę że
            trzeba się przed Tobą kłaniać słucham dalszych rad mistzu.
            • r306 Re: Zakaz, nakaz, prawo 18.08.04, 11:35
              > uważasz społeczeństwo za bandę głupców
              Hehehe, obronca ludu :)
              Mam dla Ciebie zla wiadomosci - otoz niestety spoleczenstwa jako ogol, sa
              traktowane jako banda glupkow - pod kazda szerokoscia geograficzna :) Ma to
              wyraz chociazby w rozwiazaniach systemow demokratycznych - tam decyzje
              podejmowane sa prze wybrancow, a nie przez wszystkich ;)
              Poza tym, juz sam fakt, jak ludzie jezdza w Polsce samochodami moze swiadczyc o
              tym, ze jako spoleczenstwo jestesmy stadem baranow, ktore nawet nie umieja
              czytac znakow, szczegolnie tych mowiacych o ograniczeniach predkosci.

              Kodeks pracy, kodeks karny, kodeks drogowy - tego nie ukladaja ludzie w
              referendach tylko waskie grona ludzi :)
              Jak tego nie widzisz, to ja nie wiem o czym dyskutujemy heh.
              • wpia Re: Zakaz, nakaz, prawo 19.08.04, 10:43
                przyznaje się nie umiem czasem czytać znakó o ograniczeniu prędkości, ale czy
                Tobie też to czasem się nie zdarza?

                Jeżeli chodzi o tą grupę wybrańców - tak to są nasi reprezentanci - i jak widać
                szczególnie w Polsce, nie jest to elita umysłowa. W polskim parlamencie
                najlepiej odzwierciedla się polskie społeczeństwo - czasem myśle - niestety.

                I jezeli chodzi kto decyduje o ksztalcie prawa - to najbardziej miesza w tym
                parlament wlasnie, który czasto amienia dobre poprawki specjalistow, na jakies
                wypaczenia.

                To wszystko co napisalem, nie wskazuje jednak na to ze jestesmy banda glupcow,
                wskazuje tylko ze tak indywidualnie jak i kolektywnie w spoleczenstwie nadal
                uczymy sie demokracji i budujemy prawdziwa polityke naszego panstwa.
                • r306 Re: Zakaz, nakaz, prawo 19.08.04, 11:08
                  > przyznaje się nie umiem czasem czytać znakó o ograniczeniu prędkości, ale czy
                  > Tobie też to czasem się nie zdarza?
                  Oczywiscie, ze mi sie zdarza! Dokladnie dlatego, ze wiem jak czesto potrafie
                  zlamac przepisy ruchu drogowego, to wiem, jak bardzo przydalby mi sie czasem
                  mandat! :) I to nie jest swiadectwo mojego masochizmu, ale wlasnie mojej
                  ograniczonosci w postrzeganiu skutkow mojego zachowania.

                  Chodzi o te czesc socjologii, ktora zajmuje sie pewnymi badaniemi tlumu. Gdy
                  jedziesz przez teren zabudowany i wszyscy w kolumnie jada 70km/h na godzine, to
                  oczywiscie dostosowujesz sie do tego pedu, choc wszyscy wiedza ze lamia
                  nieglupi przepis o ograniczeniu predkosci. Podobnie jest z tym zakazem handlu w
                  niedziele - przyzwyczajamy sie, idziemy tlumnie do hipermarketow i przestajemy
                  nawet dostrzegac, ze gdzies tu jest lamane prawo - prawo pracy, a nawet
                  naturalne prawo do wypoczynku. Nie dostrzgamy nawet tego, ze takie zachowanie
                  tlumu sprawia, ze wrecz sami sobie szkodzimy.
                  Dlatego te wszystkie hasla o "wolnosci wyboru doroslych ludzi" poczatkowo mnie
                  bawia a pozniej draznia. Sami bowiem czesto nie zauwazamy, ze zachowujac sie
                  jak stado baranow sprzedajemy te swoja wolnosc, bo ktos sprytnie to tak
                  zaaranzowal, ze wrecz nas utwierdza w przekonaniu, ze wlasnie dokonujemy
                  wolnego wyboru :)
                  Sam jednak przyznasz, ze jak ktos powie tlumowi (z calym szacunkiem dla ludzi,
                  ktorzy go tworza), ze ten zachowuje sie jak stado owiec, to najczesciej narazi
                  sie na okreslenie zarozumialego mentora ;)
                  • wpia Re: Zakaz, nakaz, prawo 19.08.04, 14:59
                    wpasowac sie w tlum i isc miedzy alejkami stadnie mozna isc dopiero juz bedac w
                    markecie, ale z domu nie wychodzimy tlumem, co nas do tego zacheca, wiec, ulotki
                    reklamowe?
                    • r306 Re: Zakaz, nakaz, prawo 19.08.04, 15:16
                      > ulotki reklamowe?
                      A moze nie? Wszak reklama dzwignia hadnlu :) Wystarczylo, ze w Lodzi dobrze
                      rozreklamowano promocje w Media - widziales do czego to doprowadzilo? I to nie
                      tylko w Polsce - takie dantejskie sceny dzieja sie pod kazda szerokoscia
                      geograficzna. Gra sie wlasnie na tych ludzkich uczuciach, ktore sprawiaja, ze
                      sadzac, ze nadal mamy wolnosc wyboru, nagle przestajemy ja faktycznie miec...
                      Nie zakaze sie reklamy i akcji promocyjnych, ale mozna ograniczyc
                      dzialania "handlowcow" zerujace na tych ludzkich emocjach, ktore sprawiaja, ze
                      zakupy przeradzaja sie w igrzyska - jesli promocja, to hipermarket odpowiada za
                      zabezpieczenie zdrowia i zycia ludzi, ponosi koszty interwencji policji i
                      sluzby zdrowia. Wowczas takie szalone promocje juz nie beda chyba mialy
                      miejsca, bo koszty zabezpieczenia i odszkodowan zdrowotnych zjadlyby moze taki
                      sklep, a na pewno koszty tego typu "imprez" nie przerzucane by byly na nas
                      wszytkich, czyli podatnikow.
                      I tak dalej i tak dalej...
                      • wpia Re: Zakaz, nakaz, prawo 19.08.04, 22:29
                        ciekawe czy można taką promocję podciągnąć pod definicję imprezy masowej?
                        • r306 Re: Zakaz, nakaz, prawo 20.08.04, 08:27
                          > ciekawe czy można taką promocję podciągnąć pod definicję imprezy masowej?
                          Tego nie wiem - oprocz ogolnikow obligujacych organizatora imprezy masowej,
                          szczegolow tego przepisu nie znam, ale COS trzeba by z tym zrobic. Tu chyba
                          masz wieksze pole "do popisu" niz ja.
    • Gość: Pol To jest bzdurny problem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:55
      Ten "problem" jest bzdurny i idiotyczny. Administracja powinna zajmowac sie
      wazniejszymi sprawami, ktorych nie malo. Handel powinien sam sie regulowac.
      Ludzie kupuja = otwarte, ludzie nie chca kupowac = zamkniete. A skoro chodza i
      kupuja to dla gospodarki dobrze. Jest ruch, przeplyw pieniadza, produkcja,
      praca... Wyglada na to, ze te samorzady pelne sa polglowkow nie majacych
      pomyslu na wlasciwa prace i funduja spoleczenstwu problemy trzecirzedne. Glupi
      jestesmy i tyle.
    • Gość: Zoink MOŻE BY TAK SPYTAĆ PRACOWNIKÓW!!!??? IP: *.ifactory.pl 17.08.04, 10:16
      Pracowników hipermarketów wykorzystywanych na całego i pracujących za grosze.
      Powiecie to ich wybór taka praca. Ale często oni nie mają innego wyboru. Często
      chcieliby odpocząć w niedziele, pobyć z rodziną. Ale mają do wyboru albo
      harówka, albo zwolnienie.
      • von-koza Re: MOŻE BY TAK SPYTAĆ PRACOWNIKÓW!!!??? 17.08.04, 10:35
        Gość portalu: Zoink napisał(a):

        > Pracowników hipermarketów wykorzystywanych na całego i pracujących za grosze.
        > Powiecie to ich wybór taka praca. Ale często oni nie mają innego wyboru.
        Często
        > chcieliby odpocząć w niedziele, pobyć z rodziną. Ale mają do wyboru albo
        > harówka, albo zwolnienie.

        Tyle, ze po wprowadzeniu takiego zakazu przestaną mieć nawet ten wybór. Dla
        części będzie to tylko zwolnienie :(
        Jest naprawdę szereg mądrzejszych rozwiązań, choćby zmniejszenie
        czasu "niedzielnego" etatu, co spowodowałoby wzrost liczby etatów.
        • Gość: tomek Re: MOŻE BY TAK SPYTAĆ PRACOWNIKÓW!!!??? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 13:01
          a słuszałaś o dyżurach.NIE???
          to się dowiedz wśród znajomych jak naciąga się niedzielny czas pracy i co to
          znaczy być na dyżurze.
        • r306 Re: MOŻE BY TAK SPYTAĆ PRACOWNIKÓW!!!??? 17.08.04, 13:48
          > Jest naprawdę szereg mądrzejszych rozwiązań, choćby zmniejszenie
          > czasu "niedzielnego" etatu, co spowodowałoby wzrost liczby etatów.
          To typowe poplatanie z pomieszaniem idei kapitalizmu z socjalizmem :)
          Charakterystyczne myslenie zadaniowe nabywcy, ze przeciez w kapitalizmie
          najwazniejszy jest popyt i wolnosc wydawania pieniedzy, przeplata sie
          socjalistyczna mrzonka socjalisty o normowaniu czasu pracy :)
          Czlowieku! Gdyby sklepy faktycznie przestrzegaly juz obowiazujacych norm pracy,
          to w niedziele juz dawno bylyby zamkniete!!! Ze wzgledow czystoekonomicznych!
    • Gość: bart Dygresja IP: *.uio.no 17.08.04, 10:19
      Nowa inicjatywa Bugaja: www.polskapraca.pl ..Podyskutuj na forum o
      bezrobociu: www.polskapraca.pl/forum/index.php lub innych aspektach
      naszego zycia politycznego i spolecznego. Np: praca w niedziele za podwojna
      stawke???
    • Gość: jan kowalski Re: Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów IP: *.lub.pl 17.08.04, 10:21
      90% polaków chce zakazu pracy w niedziele!!
Pełna wersja