NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich

21.08.04, 17:28
Najczystrzy z narodów ziemi gdy osądza je światło błyskawic.
Bezmyślny a przebiegły w trudzie zwykłego dnia.

Bez litościdla wdów i sierot, bez litosci dla starców.
Kradnący z przed ręki dziecka skórkę od chleba.

Życie składa w ofierze aby ściągnąć gniew niebios na wrogów.
Płaczemsierot i kobiet wroga poraża.

Władzę oddaje ludziom o oczach handlarzy złotem,
Pozwala wznosić się ludziom o sumieniach zarządców burdelu.

Najlepsi jego synowie pozostają nieznani,
Zjawiają się tylko raz jeden aby umrzeć na barykadach.

Gorzkie łzy tego ludu przerywają w połowie pieśń
A kiedy milknie pieśń, mówi się głośno dowcipy.

W kątach izb cień przystaje i pokazuje na serce
Za oknem wyje pies do niewidzialnej planety.

Naród wielki, naród niezwalczony, naród ironiczny
Umie rozpoznać prawdę zachowując o tym milczenie.

Naród w pomiętych czapkach, z całym dobytkiem na plecach
Idzie szukając siedzib na zachód i na południe.

Nie ma ni miast, ni pomników,ani rzeźby ani malarstwa,
Tylko z ust do ust niesione słowo i wróżbę poetów.

Mężczyzna tego narodu, przystając nad syna kołyską
Powtarza słowa nadziei, zawsze dotychczas daremne.


Czyż można tak pisać o własnym Narodzie, nie kochając Go prawdziwie ?


    • wpia Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich 21.08.04, 17:35
      niektórych prawda w oczy kole
      • maaax Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich 21.08.04, 21:02
        No cóz, trudno wymagac od poety analizy socjologicznej i naukowego obiektywizmu-
        pzremawiaja emocje, wiele goryczy i jeszcze czegos, co nielatwo nazwac ale
        czego nei nazwalbym kontynuacja Zeromskiego 'rozdrapywania ran, by nie
        zabliznily sie blizna podlosci" u zeromskiego bylo przy tym jednak wiecej
        milosci.....
        Zle byloby gdyby wspólczesni "szydercy" traktowali ten (i inne wiersze Noblisty)
        jak maczuge, ktora mozna pzrywalic oponentom...
        • homosovieticus Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich 21.08.04, 21:46
          maaax napisał:

          > No cóz, trudno wymagac od poety analizy socjologicznej i naukowego
          obiektywizmu
          > -
          > pzremawiaja emocje, wiele goryczy i jeszcze czegos, co nielatwo nazwac ale
          > czego nei nazwalbym kontynuacja Zeromskiego 'rozdrapywania ran, by nie
          > zabliznily sie blizna podlosci" u zeromskiego bylo przy tym jednak wiecej
          > milosci.....
          > Zle byloby gdyby wspólczesni "szydercy" traktowali ten (i inne wiersze
          Noblisty
          > )
          > jak maczuge, ktora mozna pzrywalic oponentom...
          Co chciałaś dokładnie powiedzieć? Poeta napisał wiersz, w którym opisać się
          starał to, co jego zdaniem charakteryzuje zbiorowisko, grupę ludzką zwaną
          narodem,polskim narodem.Co tu ma wspólnego Żeromski i "ran rozdrapywanie".
          • maaax Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich 22.08.04, 21:47
            Poeta opisujac naród poslki opisuje "po poetycku", kierujac sie emocjami,
            nastrojem takze oczywiscie swymi, z konieczniosci subiektywnymi,
            przekonaniamiNIE jest to oczywiscie -jak napisalem analiza naukowa bo takowa
            byc nie moze.Ale dobrze, twory, artysci czesto maja jakis cudowny "zmysl" i
            jednioczesnie umiejetnosc zobrazowania swych uczuc i przekonan, ze trwale
            zapadaja w pamiec i wywieraja skutki o wiele trwalsze niz 100 dziel naukowych---
            W tym konkretnym przypadku uwazam, ze:
            1.Milosz w swej analizie narodu polskiego jest niesprawiedliwy, przemawia z
            niego nadmiar goryczy i,,,czegos jeszscze, nie nzawalbym tego niechecia do
            polskosci ale juz tego blisko!!!
            2. Milsoz nie jest pierwszym polskim twórca, ktory wyraza o Polakach krytyczne
            opinie. Bardzo znane sa przytoczone przeze mnie slowa Zeromskiego ALE przez
            niego pzremawiala jednoczesnie milosc i trwale przywiazanie do narodu polskiego
            i jego tradycji. U MIlosza tego nie widac. I tyle!
    • yossariann18 Re: Znowu się napinasz :)) 21.08.04, 17:49
      Up!
      • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co :) 21.08.04, 18:01
        wiersz rozstrzyga czy Poeta uwazał siebie za Polaka w rozumieniu przynależności
        kulturowej. Być Polakiem to być przesiąknietym kulturą polską i jej
        najważniejszym wyróżnikiem jakim jest MOWA.Podobnie rzecz miała się z
        Mickiewiczem.
        • humbak Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 18:57
          Który jednak mówił "Litwo ojczyzno moja...". Tyle, że to wtedy było jednak
          jedno państwo.
          • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 19:07
            Ale poczucie odrębności narodowej i kulturowej istniało przez cały czas
            Królestwa Obojga Narodów.
            Zresztą pojecie Narodu jest bardzo młode na skali historycznego rozwoju
            społeczeństw.
            • humbak Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 19:26
              Obu faktów jestem świadomy. Wśród osób z wyższych sfer ta świadomość istniała
              wcześniej. Jednak wtedy relacje były chiba inne.
              • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 19:28
                humbak napisał:

                > Obu faktów jestem świadomy. Wśród osób z wyższych sfer ta świadomość istniała
                > wcześniej. Jednak wtedy relacje były chiba inne.

                Zapewne inne były. :)
          • Gość: jack Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 19:17
            WLASNIE!. To bylo JEDNO panstwo WIELONARODOSCIOWE (to dla wiedzy
            nowych "nacjonalistow").
            (Moze dobrze, ze historia polskich granic po II WS tak sie potoczyla.)
            Czy znany jest moze fakt, ze Milosz, Schulz, Mickiewicz, Korczak protestowali
            kiedys wobec tamtemu panstwu polskiemu?
            Czy Kaszub, Slazak ma ciagle udowadniac nacjonalistom polskosc?

            Czy w tamtej Polsce byly kiedys stosunki porownywalne z balkanskimi.
            Jestem przekonany, ze lpr-actwo i rydzykostwo taka sytuacje by dzis stworzylo
            przy zachowaniu przedwojennych granic.
            • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 19:36
              Nacjonalizm rozumiany najcześciej jako ubóstwienie narodu jest zwykłym
              zabobonem.Pisałem już kiedys o tem bodajże w watku o "zabobonach i nie uleganiu
              im"
              Nie nalezy mylic nacjonalizm z patriotyzmem.Piewsze jest niebezpieczna głupota
              a drugie rzeczą rozsadną.
              • humbak Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 19:43
                Nacjonaliści chętnie mienią się patriotami, przez co patriotyzm jest ostatnio
                niestety trochę wstydliwym tematem.
                • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 19:48
                  humbak napisał:

                  > Nacjonaliści chętnie mienią się patriotami, przez co patriotyzm jest ostatnio
                  > niestety trochę wstydliwym tematem.

                  Nie powinniśmy na to pozwalać. Patriotyzm to cnota a nacjonalizm to głupota.
                  • humbak Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 19:50
                    Toteż piszę "niestety". Należy unikać mylenia pojęć.
              • Gość: jack Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 19:45
                Uwazam, ze oba pojecia sa bardzo niebezpieczne w wypadkach skrajnych.
                I w takich wypadkach praktycznie sie przenikaja i stapiaja w jedno.
                Mieszanka wybuchowa w historii powodujaca nieobliczalne bledy.
                Choc i zrywy ponad sily takze w rekach zimnych manipulatorow..
                Nawet tu na forum wywoluja namietnosci, wzburzenie i brak dystansu do
                rzeczywistosci
                • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 19:49
                  Gość portalu: jack napisał(a):

                  > Uwazam, ze oba pojecia sa bardzo niebezpieczne w wypadkach skrajnych.
                  > I w takich wypadkach praktycznie sie przenikaja i stapiaja w jedno.
                  > Mieszanka wybuchowa w historii powodujaca nieobliczalne bledy.
                  > Choc i zrywy ponad sily takze w rekach zimnych manipulatorow..
                  > Nawet tu na forum wywoluja namietnosci, wzburzenie i brak dystansu do
                  > rzeczywistosci

                  Jakie niebezpieczeństwo widzisz w patriotyzmie?
                  • Gość: jack Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 19:54
                    Odpowiedz widziales ostatnio w Jugoslawii.
                    Tam wg. mnie, oba uczucia w rekach zrecznyh manipulatorow w chwili zagrozenia
                    stopily sie w jedno i wywolaly taka wlasnie sytuacje.
                    • humbak Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 20:06
                      Nie wiem, czy to do końca tak. Tam doszły do głosu różnorakie konflikty. O
                      patriotyźmie trudno mówić z braku państwowości. To raczej wojna etniczno-
                      religijna. Z resztą po dobre określenie tego co tam się stało skieruj się na
                      Forum Świat. Jest tam parę osób obcykanych w tych kwestiach.
                      • Gość: jack Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 20:16
                        Znam ludzi z bylej Jugoslawii i stosunki tam panujace.
                        Patriotyzm co najmniej rowny Polakom. Patriotyzmem manipulowano SWIADOMIE i
                        medialnie w kierunku nacjonalizmu: serbskiemu, chorwackiemu, bosniackiemu.
                        Przekroczono mase krytyczna i kociol wybuchl.
                        I wtedy liczyla sie tylko nacja.
                        Nienawisc rosla w rodzinach, wsrod b. przyjaciol czy sasiadow.
                        Istotne bylo, kto zabil kogo i wendetta ciagnela sie dalej.
                        W wielu malzenstwach i rodzinach do dnia dzisiejszego.
                    • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 20:12
                      Gość portalu: jack napisał(a):

                      > Odpowiedz widziales ostatnio w Jugoslawii.
                      > Tam wg. mnie, oba uczucia w rekach zrecznyh manipulatorow w chwili zagrozenia
                      > stopily sie w jedno i wywolaly taka wlasnie sytuacje.

                      W rękach zręcznych manipulatorów nie tylko uczucia nakłaniają ludzi żeby się
                      nawzajem zabijali.Wystarczy algebra i najprostrzy rachunek ekonomiczny a legie
                      cudzoziemskie są pełne ochotników do wzajemnego zabijania się.Nasza obecność
                      wojskowa w Iraqu też jest wynikiem zrecznej manipulacji nie majacej nic z
                      patriotyzmem wspólnego.
                      • Gość: jack Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 20:22
                        W legiach cudzoziemskich i Iraku patriotyzmu NIE MA.
                        Liczy sie tylko zarobiona kasa i kazdy chce tylko przezyc.
                        I najemnicy to wogole nieporownywalne zagadnienie.
                        Mnie chodzi o niepotrzebne wywyzszanie patriotyzmu doprowadzajac go do
                        zaprogramowanej polaryzacji przez konkretne osoby, partie czy prase.
                        • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 20:37
                          Gość portalu: jack napisał(a):

                          > W legiach cudzoziemskich i Iraku patriotyzmu NIE MA.
                          > Liczy sie tylko zarobiona kasa i kazdy chce tylko przezyc.
                          > I najemnicy to wogole nieporownywalne zagadnienie.
                          > Mnie chodzi o niepotrzebne wywyzszanie patriotyzmu doprowadzajac go do
                          > zaprogramowanej polaryzacji przez konkretne osoby, partie czy prase.
                          A jak Ty najogólniej pojmujesz patriotyzm. Bo zniekształcony tzn utażsamiany z
                          nacjonalizmem prowadzi wprost do zabobonu czyli głupoty a nawet zbrodni.
                          • Gość: jack Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 20:52
                            Najogolniej?
                            Byc moze pielegnacja tradycji, historii narodu, tozsamosci narodowej.
                            Obrona nacji gdy taka mozliwosc wogole istnieje, ale nie isc w zaparte gdy
                            takiej mozliwosci nie ma (bo to cechuje nacjonalistow).
                            W oczach nacji sasiedzkich i dalszych jako narod posiadamy niewiele pozytywnych
                            cech. Milosz jako poeta mial okazje te cechy negatywne krytykowac.
                            Ale czy czynil to zlosliwie co niektorzy mu przypisuja uwazam za
                            niesprawiedliwa ocene.
                            A tak wogole patriotyzm to masz to w sobie.
                            Ja raczej unikam uczuc patriotyzmu w zyciu codziennym.
                            • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 20:57
                              Gość portalu: jack napisał(a):

                              > Najogolniej?
                              > Byc moze pielegnacja tradycji, historii narodu, tozsamosci narodowej.
                              > Obrona nacji gdy taka mozliwosc wogole istnieje, ale nie isc w zaparte gdy
                              > takiej mozliwosci nie ma (bo to cechuje nacjonalistow).
                              > W oczach nacji sasiedzkich i dalszych jako narod posiadamy niewiele
                              pozytywnych
                              >
                              > cech. Milosz jako poeta mial okazje te cechy negatywne krytykowac.
                              > Ale czy czynil to zlosliwie co niektorzy mu przypisuja uwazam za
                              > niesprawiedliwa ocene.
                              > A tak wogole patriotyzm to masz to w sobie.
                              > Ja raczej unikam uczuc patriotyzmu w zyciu codziennym.
                              Patriotyzm najogólniej to po prostu miłość do Rodaków i Ojczyzny.Rozsadna
                              miłość. Taka sama jak do członków własnej Rodziny.I wszystko jasne?
                              • Gość: jack Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 21:42
                                Czy twoja definicja WOGOLE sie sprawdza?
                                Milosc do rodakow? Hahaha! To szczegolnie sprawdza sie w Polsce.
                                Ta milosc do rodakow to "wytrych" majacy za zadanie bezkarnosci obywateli i
                                instytucji(nie wylaczajac krk) wobec panstwa i spoleczenstwa?
                                To dalsze zaciemnianie obrazu. Chyba, ze ty w tej definicji wyjatkowo dobrze
                                sie czujesz. Troche za tania definicja.
                                • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 21:53
                                  Gość portalu: jack napisał(a):

                                  > Czy twoja definicja WOGOLE sie sprawdza?
                                  > Milosc do rodakow? Hahaha! To szczegolnie sprawdza sie w Polsce.

                                  Nie zapominaj ,że żyjesz i zostałeś wychowany w Polsce, gdzie przez pół wieku
                                  zwalczano patriotyzm o jakim mówimy , zastepując go miłoscią do proletariatu i
                                  CCCP.Obecnie w imię globalizacji również patriotyzm wystawiany jest na
                                  pośmiewisko podobnie zresztą jak Rodzina.Misja społeczno -polityczno Michnika
                                  polega na wyeleminowaniu patriotyzmy i zasdtapieniu go miłościa do wszystkich
                                  ludzi.I to jest własnie utopia.Bo przecież łatwiej miłować ludzi bliskich niż
                                  dalszych.
                                  > Ta milosc do rodakow to "wytrych" majacy za zadanie bezkarnosci obywateli i
                                  > instytucji(nie wylaczajac krk) wobec panstwa i spoleczenstwa?
                                  > To dalsze zaciemnianie obrazu. Chyba, ze ty w tej definicji wyjatkowo dobrze
                                  > sie czujesz. Troche za tania definicja.

                                  Nie definicja tania, tylko,moim zdaniem, zbyt powierzchownie myslisz.
                                  • Gość: jack Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 22:03
                                    Ale twoja definicja do tego sie sprowadza przeciez. Miluj KAZDEGO RODAKA.
                                    Psychopaty, zboczenca, aferzysty kryminalisty, korupcyjneg sedziego - kazdego.
                                    Wystawiasz gleit tym ludziom. Patriota to ten, ktory kocha rodaka. kochac
                                    znaczy umiec wybaczac. Czy moze sie myle?
                                    Nie piszesz przeciez o patriotyzmie m. inn. jako obowiazku wychowaniu
                                    nastepnego pokolenia w duchu niepodwazalnych wartosci spolecznych i religijnych.
                                    Piszesz tylko o milpsci do wszystkich rodakow.
                                    • homosovieticus Re: Znowu się napinasz ? napinam się bo mam co : 21.08.04, 22:21
                                      Gość portalu: jack napisał(a):

                                      > Ale twoja definicja do tego sie sprowadza przeciez. Miluj KAZDEGO RODAKA.

                                      KAZDEGO to już Twój wymysł.Pisałem o rozsądnej miłosci.Różnej do róznych
                                      Rodaków. Inaczej kochamy zbodniarzy karząc ich jednoczesnie za wystepki a
                                      inaczej ludzi szlachetnych ktorzy mogą być przykładem dla innych.Kapujesz?
                                      Zupełnie podobnie jak w Rodzinie.

                                      > Psychopaty, zboczenca, aferzysty kryminalisty, korupcyjneg sedziego - kazdego.
                                      > Wystawiasz gleit tym ludziom. Patriota to ten, ktory kocha rodaka.
                                      ROZSĄDNIE KOCHA.

                                      kochac
                                      > znaczy umiec wybaczac.
                                      Ale nie tylko kochać to znaczy równiez potrafić ukarać.Miłość o jakiej mówimy
                                      ma pomóc drugiej osobie stać sie lepszym, szlachetniejszym .Kapujesz?

                                      Czy moze sie myle?
                                      MYliłeś się ale teraz wyjasnilismy sobie wiecej.
                                      > Nie piszesz przeciez o patriotyzmie m. inn. jako obowiazku wychowaniu
                                      > nastepnego pokolenia w duchu niepodwazalnych wartosci spolecznych i
                                      religijnych.

                                      Byłem przekonany ,ze miłosc do Rodaków , Ojczyzny czy Rodziny rozumiemy
                                      podobnie. Teraz moze tak się stało?

                                      > .
                                      > Piszesz tylko o milpsci do wszystkich rodakow.
                                      To chyba dobrze ,ze nikogo nie wyrzucamy poza miłosc naszą jak w Rodzinie.
    • Gość: Strach Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich IP: *.chello.pl 21.08.04, 18:54
      "Naród wielki, naród niezwalczony, naród ironiczny
      Umie rozpoznać prawdę zachowując o tym milczenie."

      Mnie sie podoba ten fragment, ja bym powiedzial nawet wiecej - jezeli tylko
      ktos rozpozna prawde i zacznie o niej mowic to zostanie uciszony. (Bo wcale nie
      uwazam za cnote milczenie o prawdzie).
      • homosovieticus Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich 21.08.04, 19:02
        Gość portalu: Strach napisał(a):

        > "Naród wielki, naród niezwalczony, naród ironiczny
        > Umie rozpoznać prawdę zachowując o tym milczenie."
        >
        > Mnie sie podoba ten fragment, ja bym powiedzial nawet wiecej - jezeli tylko
        > ktos rozpozna prawde i zacznie o niej mowic to zostanie uciszony. (Bo wcale
        nie
        >
        > uwazam za cnote milczenie o prawdzie).
        Przed prawdą ludzką stać powinna miłość do drugiego człowieka.Tak naucza
        Kościół.Nie ma obowiąku mówienia prawdy w każdych okolicznościach.Prawda ,którą
        rozpoznaje naród Miłosza to, wg mnie, niezgoda na niewolę i kłamstwa.
        • Gość: Strach Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich IP: *.chello.pl 21.08.04, 19:25
          Tak tak ale to wciaz jest potezna krytyka narodu polskiego (wcale nie mam mu
          tego za zle), prawda jest taka ze wciaz milczymy - i to nie jest dobrze.
          • homosovieticus Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich 21.08.04, 19:46
            Gość portalu: Strach napisał(a):

            > Tak tak ale to wciaz jest potezna krytyka narodu polskiego (wcale nie mam mu
            > tego za zle), prawda jest taka ze wciaz milczymy - i to nie jest dobrze.

            Naród milczał będzie zawsze bo naród to po propstu grupa ludzi i jako taka
            głosu nie wydaje. Jednostki mogą zabierać głos. Wybitne jednostki mają wiecej
            do powiedzenia mądrosci innym członkom grupy.Miłosz był wybitną jednostką.
            Demokracja niszczy wybitne jednostki, szczegolnie taki jej rodzaj, jaki
            rozwinął sie w państwach byłej demokracji ludowej.Inaczej byli władcy- miernoty
            nie utrzymali by swoich wpływów w nowych warunkach.
            Miłosz krytykująć naród namawiał jednostki do podjecia walki o korzystniejsze
            warunki rozwoju dla wszystkich członków narodu-grupy.
            • Gość: Strach Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich IP: *.chello.pl 21.08.04, 19:57
              Ja tutaj to milczenie rozumialem bardziej jako brak dzialania lub wyciagania
              konsekwencji z prawdy ktora rozpoznalismy. Czy Polakow trzeba namawiac do
              walki? Jak probowalem ustalic Miloasz napisal to zaraz po wojnie - nie wiem czy
              mozna krytykowac caly narod za to co wtedy sie dzialo.
              • homosovieticus Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich 21.08.04, 20:18
                Gość portalu: Strach napisał(a):

                > Ja tutaj to milczenie rozumialem bardziej jako brak dzialania lub wyciagania
                > konsekwencji z prawdy ktora rozpoznalismy. Czy Polakow trzeba namawiac do
                > walki? Jak probowalem ustalic Miloasz napisal to zaraz po wojnie - nie wiem
                czy
                >
                > mozna krytykowac caly narod za to co wtedy sie dzialo.

                W tym wierszu, Miłosz niejako w historycznym kontekście mówi o poznaniu prawdy
                i milczeniu.To ,że wiersz powstał po wojnie nie znaczy że okresu wojennego
                dotyczy. Niektóre spostrzezenia np. o oddawaniu władzy ludziom o spojrzeniach
                handlarzy złotem, swietnie opisują czasy współczesne.Nieprawdaż?
    • Gość: realista Re: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.08.04, 22:31
      No przeciez to bylo o Litwie...
      • Gość: deratyzator "Bezmyślny a przebiegły" - to o homosovieticusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 03:21
        Jak za PRL-owskich czasów kiedy homosie-agentosie-sovieticosie,
        otrzymywały "wedle zasług", a Miłosz opisywał ich łajdactwa w "Zniewolonym
        Umyśle".
        • Gość: ??? Re: "Bezmyślny a przebiegły" - to o homosovietic IP: 67.150.66.* 22.08.04, 08:45
        • homosovieticus Re: "Bezmyślny a przebiegły" czyli sucha woda 22.08.04, 16:52
          przebiegły oznacza w języku polskim człowieka, który postępuje chytrze,
          przemyślnie a z kolei przymiotnik bezmyślny, określa człowieka,który nie
          zastanawia się nad niczym.
          Pytam się więc uprzejmie deratyzatora, czy dobrze zna język. w którym chciał
          wypowiedzięć to co pomyśli tępa głowa.Zajmij sie pcheł łapaniem szczyry są dla
          Ciebie za inteligentne.
          ps
          a pomijając już wszystko, wiecej czasu książkom poświęcaj niż
          internetowi.Dobrze radzę, kandydacie na 1/4 inteligenta.
          • Gość: deratyzator Sczurosovieticusie - czytaj teksty, które wklejasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 19:11
            homosovieticus napisał:

            > przebiegły oznacza w języku polskim człowieka, który postępuje chytrze,
            > przemyślnie
            > a z kolei przymiotnik bezmyślny, określa człowieka,który nie
            > zastanawia się nad niczym.

            Czyli, że, zdaniem Mariana homosovieticusa, oksymoron "bezmyślny a przebiegły",
            użyty przez Miłosza w drugiej linijce wklejonego tu na początku
            wiersza "Ojczyzna" - ze względów semantyczno-gramatycznych odnosić sie do
            niego, homosia nie może. Tu sie różnimy w opinii, bo moim zdaniem, nie tylko
            może, ale wręcz znakomicie oddaje wewnętrzną złożoność charakteru tego
            forumowego "amikoszona".(Coś tak jak "cwana gapa" czy "przymulony spryciul").
            Ale homoś wywodzi, że jak na jego prostactwo - jest to konstrukcja zbyt
            skomplikowana, a wiec - do niego nie pasuje. Nie przekonał mnie swym wywodem
            literaturoznawczym. Ale,ostatecznie - to homoś sam siebie zna najlepiej. Więc
            ustąpię mu i przytaknę...
            OK! Gdyby był przebiegły, cwany albo sprytny, to przeczytałby wiersz Miłosza,
            który wkleił na początku tego wątku i zorientowałby się, ze jest to cytat z
            polonisty-noblisty i nie kompromitowałby się tymi pokracznymi semantycznymi
            wygibasami. Ale ten matołowaty homoś nawet nie czyta tego co wkleja! OK, jesteś
            bezmyślną, przymuloną gapą - niech ci tak będzie, prostaku, skoro sie o to
            dopominasz...
            • homosovieticus "Co wolno wojewodzie, to nie Tobie mały smrodzie" 22.08.04, 19:56

              Czyżbyś, synu koali i osła dardanelskiego, zupełnie resztki rozumu postradał?
              Z Miłoszem się porównujesz, buraczany wierszoklecie?

              • Gość: deratyzator Siadaj homosiu w kącie i się wstydź nieuctwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:26
                O podstawach stylistyki literackiej uczą się dzieci w gimnazjum. W liceum tę
                wiedzę ugruntowują i poszerzają. Jeśli ty homosiu nie wiesz, ze odległość
                znaczeniowa słów spojonych ze sobą, np. przez Miłosza w metaforze "bezmyślny a
                przebiegły", nawiązuje do międzywojennych jeszcze teorii twórczosci opartej na
                feudoskich skojarzeniach nie kontrolowanych intelektualnie - to ja mam coraz
                poważniej uzasadnione wątpliwości, czy ty w ogóle masz maturę...
                • homosovieticus Słoma , lakierki, marynat i zawstydzony homoś 23.08.04, 12:15
                  Wszystko to może być prawdą co napisałeś o podstawach stylistyki literackiej,
                  nie zmienia to jednak faktu ,że to co u Miłosza może być udaną metaforą, w
                  marynata grafomańskich próbach ,zamienia się w oczywisty bełkot.
                  Twoje wątpliwości na temat mojej matury wynikają z ociężałości umysłowej ,
                  którą pustosłowiem wielosłownym usiłujesz przesłonić.
                  Normalnie myślący forumowicz, od dawna domyśla się ,że dwie klasy podstawówki
                  ukończyłem, co wścieka Cię, zawistny synu koali i osła dardanelskiego z
                  ukończonym wieczorowym uniwersytetem marksizmu - leninizmu.Ukończonym, dzieki
                  punktom za pochodzenie i wstawiennictwu buraczanej inteligencji o ,której
                  pisał Herbert.
    • Gość: Wszechpolak Re: Czy to jest miłość do Polski? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.04, 19:32
      "Rok myśliwego" - "...dla Polski nie ma miejsca na ziemi."
      "Prywatne obowiązki" - "... Polska to Ciemnogród."
      "... Polak musi być świnią, bo się Polakiem urodził."
      "Rodzinna Europa" - "... gdyby mi dano sposób wysadziłbym ten kraj w
      powietrze."
      • Gość: jack Re: Czy to jest miłość do Polski? IP: *.proxy.aol.com 22.08.04, 20:01
        Ty siadz na dupie przeczytaj te ksiazki, a nie rzucaj bez sensu na forum
        podsuniete zdania manipulatorow w rodz. Majdy wyjete z kontekstu.
        • Gość: Wszechpolak Re: Czy to jest miłość do Polski? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.04, 21:13
          Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
          • Gość: jack Re: Czy to jest miłość do Polski? IP: *.proxy.aol.com 22.08.04, 21:36
            Innymi slowy. Strzelacie sobie "samoboje".
            Temu, ktory inspirowal akcje-nagonke (w takim czasie) przeciw Miloszowi
            powinniscie dac kopa w d... i rozliczyc.
            Wiadomo, ze o pochowaniu Milosza na Skalce zadecydowal ktos inny.
            Byly taka miss Polski co mowila "premierowi sie nie odmawia", inny pajac
            ministwr sparafrazowal to twierdzac "USA sie nie odmawia".
            Nie wspomne, jaki efekt bylby, gdyby rodzina wobec przedluzajacych
            sie "przeciaganek" faktycznie pochowalaby go w Berkeley.
      • sibylle Zadanie domowe dla Wszechpolaka 22.08.04, 21:52

        Wszechpolaku,

        do Twojej kolekcji polakozerczych oszczerstw Milosza
        i Jego afirmacji komunizmu
        dolaczam Jego wiersz ,ktory w tej postaci pojawil sie w Net.
        / jesli sie jeszcze z nim nie zapoznales /

        Ars sovietica

        Runą w łunach, spłoną w pożarach
        Krzyże kościołów, krzyże ofiarne
        I bezpowrotnym zgubi się szlakiem
        Z lechickiej ziemi orzeł Polaków.

        O słońce jasne wodza Stalina
        Niech słowa Twoje nigdy nie zginą
        Niech jako orłów prowadzi z gniazda
        Partia - Kremla płonąca gwiazda.

        Na ziemskim globie flagi czerwone
        Bedą do chwały grały jak dzwony
        Czerwona Armia i wódz jej Stalin
        Odwiecznych wrogów swoich obali.

        Zmieni się rychło w wielkie spaliny
        Polska i Twoje córy i syny
        Wiara i każdy krzyż na mogile
        U nóg nam leży w piasku i pyle.

        Czeslaw Milosz , 1939 Lwow

        A teraz - wytez pare swoich szarych komorek
        i sprobuj zastanowic sie dlaczego
        Twoj guru w sprawach patriotyzmu - dr.hab. J.Majda
        nie wspomnial ANI slowem o tym wierszu w swoim paszkwilu
        o Czeslawie Miloszu na lamch ND?
        • Gość: Wszechpolak Re: Już odrabiam! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.04, 23:42
          Jest to "Przepowiednia", którą przypisywano Miłoszowi.Trzeba ją umieć czytać.
          Po pierwszej linijce pierwszej strofy - pierwszą linijkę strofy trzeciej, po
          drugiej - drugą z trzeciej, itd. Nie napisał jej Miłosz, pojawiła się w czasie
          okupacji sowieckiej we Lwowie. Pisze o tym prof. Urbankowski w II-gim
          tomie "Czerwonej mszy" str.463, wydanej w 1998 roku. To wszystko na zadany
          temat. Pozdrawiam.
          • sibylle OK - Gratuluje ;) :) 23.08.04, 00:35

            Nie jestem wielka znawczynia calego wielkiego dziela Milosza;

            Znalazlam w grupie dyskusyjnej alt . pl . radio . radiomaryja
            / autor Rafal Maszkowski /
            odniesienie do
            "Polak musi byc swinia, poniewaz się Polakiem urodzil",
            pochodzace z "Prywatnych obowiazkow ", dotyczace tworczosci
            Ernesta Brylla;
            Nie moge ocenic ,czy uzycie przez Milosza tego zdania w tym kontekscie
            jest uzasadnione, bo np. "Rzeczy listopadowej" w ogole juz nie pamietam.
            Nie mniej jednak brzmi to dla mnie nie tak plugawie
            jak zacytowal to manipulant Majda.
            Podejrzewam, ze p.Majdzie brak po prostu tak szerokiej wiedzy jaka
            reprezentowal Milosz i,ze po prostu nie nadaza za Jego myslami
            i ma trudnosci ze zrozumieniem sensu wywodu Milosza;
            ************
            W wydaniu z 2001 r. (WL, Kraków), s. 125-126:

            W "Rzeczy listopadowej" Brylla Warszawę nazywa się grobowcem, ale w tym
            grobowcu rozlega się śmiech:

            D r u g i - Czasami jak sie Polska w to dowcipkowanie zacznie zabawiać...
            K a n c l e r z - I śmichać i chichać z samego śmiechu też może mój panie...
            P i e r w s z y - Nasz naród...
            D r u g i - Jak z zarazy
            P i e r w s z y - Do szczętu wyzdychać...

            Śmiech może pochodzić z gniewu na zło, ale ze śmiechem bywa jak z narkotykami,
            trzeba zwiększac dozę, i bywa, że wtedy gniew zmienia się w gniew na gniew,
            czyli ironista obiera za przedmiot ironii ironię. Natomiast negacja negacji
            równa się jakiej takiej afirmacji i to własnie zaszło u Brylla. Dla niego
            śmieszni są przede wszystkim inteligenccy ironiści, bo zapominają, że plugawość
            jest polską dolą, powinna byc więc przyjęta jako dola nieodwracalna. Cytuje z
            wiersza Bryll pt. "Sarmacki":

            [...] Tak, wacan, niełatwa
            dla naszych brzuchów sztuka - żeby nie wymiotować
            patrochów swoich. A jeśli dopuści
            Bóg to nieszczęście - to się szparko puścić
            do "sarmackeigo". i Jak paw się trzpiotać
            ciągnąc tęczowość kiszków za sobą...

            Poezja Brylla zaczynała sie od ironii ludzi schwytanych, którzy musza lawirować
            i kulczyć, żeby jakoś przeżyć i coś cennego ocalić. Następnie przekroczył próg
            i zwrócił się przeciwko swoim towarzyszom w nieszczęściu, atakując ich za to,
            że łudzą się, nie chcą uznać tego, co jest, ciągle marząc o tym, co być
            powinno, toteż słusznie są bici. Poezja jego przekształciła się w katalog
            sarmackich obrzydliwośći, bynjmniej nie podawanych za piękne, właśnie za
            ohydne, ale nieuniknionych, swoich, narzuconych przez konieczność czy
            Opatrzność. Teza, jaką można z niej odczytać, jest nastepująca: inteligenci
            wyobrażają sobie, że w Polsce może byc miejsce na szlachetne zachcianki, jak w
            XIX wieku, to głupcy, bo jakakolwiek wybredność podniebienia jest w Polsce
            p o n a d s t a n ,

            i Polak musi być świanią, ponieważ się Polakiem urodził.

            Zaiste przyzwyczajono nas w tym stuleciu do wszystkiego, gotowi więc nawet
            jesteśmy pokwitowac wzruszeniem ramion prosty fakt, że stylistycznie Bryll
            wywodzi się z Norwida, stanowiąc zarazem najjaskrawsze zaprzeczenie ideałów,
            jakim całe życie służył Norwid. Oto późny jego wnuk, który nie minął pisma*,
            ale spożytkuje pismo swego pradziada, żeby zatwierdzac "śmierć mej ojczyzny".

            * "Oto późny jego wnuk, który nie minął pisma" - aluzja do wiersza Cypriana
            Norwida "Klaskaniem mając obrzękłe prawice" (1858)
            ******
            Co do reszty - no coz , jak to powiedzial w krokich, zolnierskich
            slowach Jack - aby wyrobic sobie w l a s n e zdanie i nie poddawac sie
            manipulacji trzeba usiasc na d.... i zabrac sie do lektury.
            Dotyczy to na pewno wielu z nas

            Pozdrawiam i dobranoc













            • Gość: 00 Re: OK - Gratuluje ;) :) IP: 67.150.66.* 23.08.04, 08:07
    • homosovieticus ....rzecz o stosunku Czesława Miłosza do Polaków 23.08.04, 18:41
      " Z dumą mogę powiedzieć ,że dbałem o gospodarstwo polskiej poezji i w tym
      sensie byłem patriotą" - "Rok myśliwego"

      Poniżej link do ciekawego artykułu, napisanego przed śmiercią Poety ,który
      powinien zainteresować wielu z Nas.Autor Dariusz Gawin- historyk mysli
      politycznej PAN-u, tytuł "Filozofia apostazji-rzecz o stosunku Czesława Miłosza
      do Polaków"

      www.teologiapolityczna.pl/11-Filozofia-D_1_.Gawin.pdf
Pełna wersja