Gość: gaucho
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.08.04, 22:18
Rytualny ubój Miłosza
15 maja 1951 roku odbyła się w Paryżu zaskakująca konferencja prasowa , na
której attache kulturalny komunistycznej Polski Czesław miłosz oświadczyl ,
iz
pozostaje na Zachodzie. Wiadomość ta była dość skutecznie blokowana przez
krajową informację;nagonka na Miłosza rozpętana została dopiero jesienią 1951
roku , przyczym celem jej był nie tyle poeta , który uciekł , ile raczej
poeci , którzy zostali.
Najbardziej haniebnym epizodem w tej nagonce był wydrukowany(4 listopada) w
Trybunie Ludu paszkwil Słonimskiego"Odprawa". Nie wymieniając nazwiska Miłosza
(bo i tak wszyscy wiedzieli , o kogo chodzi)Słonimski pisze m.in.:"Słowo
twoje , jeśli tu dociera , przyjaźnie brzmi w szynkach szmuglerskich, w
knajpach aferzystów, sprzymierza się z chuligaństwem, usprawiedliwia nierobów
i
awanturników, czekających na nową wojnę światową(...)rozgrzesza skrytobójców".
"Cieszy cię każde zło, bo to twój żer, bo płatny jesteś, aby je odszukiwać i
rozgłaszać".Wrogiem jesteś naszej teraźniejszości, ale co cię przeraża
najwięcej, to nasza przyszłość.Wiesz, że wykonanie sześcioletniego planu
uczyni
z Polski wielki i silny kraj socjalistyczny"."Nie chcesz aby powstały na tej
ziemi setki nowych uniwersytetówi laboratoriów"(...)Te i tym podobne
argumenty...należały jeszcze do najbardziej umiarkowanych.
Bo uniesiony oburzeniem prawdziwego komunisty - humanisty, Słonimski w końcu
obnaża prawdziwe marzenia Miłosza:"Czego chcesz wojny?...Bądźmy szczerzy.
Chcesz jednej tylko rzeczy.Chcesz wojny.Na trupach nowych milionów dzieci,
kobiet i mężczyzn opierasz swoje nadzieje.(...)Sprzymierzeńcami twoimi są
przywrócone do życia upiory hitlerowskie.
Nie wiem czy to było śmieszne:podtuczony przez partię przedwojenny jamnik
salonowy Słonimski okazał się najczulszym psem łańcuchowym komunizmu.
Odpowiedź Miłosza pt."Do Antoniego Słonimskiego"(w paryskiej kulturze
nr12/1951)
podsumowała te pełne świętego oburzenia wywody zdaniem, które zabrzmiało jak
wyrok:"twój artykuł - zwraca się Miłosz do Słonimskiego - jest napisany
według
wszelkich zasad przyjętych w okresie procesów moskiewskich"
Atakom propagandystów (i poetów występujących w roli propagandystów)
towarzyszyły ataki poetów występujących w roli poetów.Można z nich złożyć
dość
orgyginalną antologię.Najszybciej i najbardziej prymitywnie zaatakował
Miłosza
niedawny politruk, obecnie nadworny satyryk - Leon Pasternak.Podobnie jak
Słonimski, on także nie używa nazwiska atakowanego poety - po części dlatego,
iż reguła propagandy zakazuje upowszechniania nazwisk przeciwników, a po
części
dlatego, żeby przypadek Miłosza uogólnić i zaatakować nie tyle konkretnego
poetę, ile "zdrajcę w ogóle".
Jest to ułatwienie literackie(większa swoboda)i zabieg pozwalający skierować
ostrze wiersza nie przeciw Francji, ale przeciw Stanom Zjednoczonym.Dopiero
końcówka wiersza pozwala odgadnąć adresata - farbowanego wieszcza:
FARBOWANY LISEK
Wymknął się za kordon farbowany lisek,
pociągnąwszy wpierw nieźle z państwowego cycka,
taszcząc wytwornych asortyment walizek,
bo go wabi kultura - super-atlantycka.
Poczujesz ty kulturę - u stupajów z eMPi -
w łapach, w których utkwiła upragniona wiza!
Skomlącemu o azyl, wywiadowcy tępi
nogi na stół wywalą, każąc but swój lizać!
Byle jakich zdrajców nie kupują już zaraz,
nie każdemu sądzone wyróść na ...Krawczenkę!
Kiedy zaś haniebny skończy się ambaras,
dadzą ci Atlantyk - że ci rura zmięknie.
Dadzą ci tę wolność, aż tak wytęsknioną!
Wolność ścierki przy kuble, kundlana łańcuchu.
Dalej!Rozdrapywać zapocone łono!
Nuże pisać paszkwile w atlantyckim duchu!
Śmierdzi ci ojczyzna robotniczo - chłopska?
Co duszyczkę ciasną(ale własną!)tłamsi?
Będziesz miał dolarową, w drobny mak - arturowską,
dezerterze idej, sumień defraudancie.
A my cóż - przeżyjemy. Doczekamy jeszcze...
Tylko mamy po tobie obrzydliwą zgagę.
Zgadza się rachunek - farbowany wieszczu:
wczoraj folksdojcz, dziś zdrajca, a jutro już - agent.