Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości.

13.07.14, 09:40
Mówię oczywiście o powodzianach. Tym razem mini-powodzianach. Dokąd ci ludzie będą się od wszystkich pozostałych domagać, żeby im doopy ciągle podcierali?! Irytujące jest słuchanie: co rok nas zalewa a nawet po kilka razy w roku.Jak się buduje domy tam gdzie woda ma zwyczaj płynąć co w tym dziwnego? Jak się swojego mienia nie ubezpiecza to się traci - Cimoszewicz miał świętą rację ale od motłochu dostał w doopę za to, że im powiedział prawdę w oczy! A po to właśnie wymyślono ubezpieczalnie.
    • martok11 Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 11:28
      Nie tylko woda jest problemem, ale nawet śnieg. W styczniu opady odcięły na parę dni kilka wiosek na Rzeszowszczyźnie – usłyszeliśmy wtedy od mieszkańców tych wiosek, że „nikt się nimi nie zajął”. Jakaś kobieta po dwóch dniach opadów krzyczała w telewizyjnych wiadomościach, że od trzech dni nie ma co jeść. Ludzie nie robią żadnych zapasów, bo „jakby co, to ktoś się nami zajmie”. Tragedia – śnieg w zimie!

      Cimoszewicz się przejechał na swojej wypowiedzi, ale nie był w tym jedyny. Także Bieńkowska dostała lanie za swoje „taki mamy klimat”, zupełnie jakby to nie była prawda. Tusk z Bieńkowską mają klimat zmienić; ma nie być powodzi ani śnieżyc. No i powinni zaopatrywać tych, którzy zapomnieli kupić chleb.
      • bew-is Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 11:53
        To rzad powinien dbac, by drogi byly przejezdne, nie mieszkancy odcietej wioski. Za to placimy podatki. Przy obecnych placach nie starczajacych n jedzenie, i ogromnym bezrobociu, ludzie nie maja za co ubezpieczac domow, bo nawet na podstawowe utrzymanie im nie starcza.

        martok11 napisał:
        > Nie tylko woda jest problemem, ale nawet śnieg. W styczniu opady odcięły na par
        > ę dni kilka wiosek na Rzeszowszczyźnie – usłyszeliśmy wtedy od mieszkańcó
        > w tych wiosek, że „nikt się nimi nie zajął”. Jakaś kobieta po dwóch
        > dniach opadów krzyczała w telewizyjnych wiadomościach, że od trzech dni nie ma
        > co jeść. Ludzie nie robią żadnych zapasów, bo „jakby co, to ktoś się nam
        > i zajmie”. Tragedia – śnieg w zimie!
        >
        > Cimoszewicz się przejechał na swojej wypowiedzi, ale nie był w tym jedyny. Takż
        > e Bieńkowska dostała lanie za swoje „taki mamy klimat”, zupełnie ja
        > kby to nie była prawda. Tusk z Bieńkowską mają klimat zmienić; ma nie być powod
        > zi ani śnieżyc. No i powinni zaopatrywać tych, którzy zapomnieli kupić chleb.
        • martok11 Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 12:05
          bew-is napisał(a):

          > To rzad powinien dbac, by drogi byly przejezdne

          Rząd??? A nie wójt przypadkiem? Przypominam, że w tamtych stronach samorządowcy są zwykle z tych partii, które z rządem nie mają nic wspólnego. Albo równie często w ogóle do żadnej partii nie należą.

          Myślę, że założyciel wątku nie zamierzał zaczynać dyskusji politycznej, a jedynie chciał zwrócić uwagę na chorobę "wyuczonej bezradności", na którą zapadło wielu Polaków, przekonanych, że coś im się należy bez żadnej pracy własnej i bez własnego wkładu materialnego. I z tą diagnozą się zgadzam.
          • bew-is Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 12:13
            Rzad zwala wszystko, co sie da na samorzady, ale nie ida za tym pieniadze. I mamy to, co mamy, Polska prowincja przestaje istniec, upadaja miasta, Polska sie zwija. Nie a sie rzadzic Polska skupiajac sie tylko na Warszawce i najwiekszych miastach. Poza Warszawa takze zyja ludzie.

            martok11 napisał:

            > bew-is napisał(a):
            >
            > > To rzad powinien dbac, by drogi byly przejezdne
            >
            > Rząd??? A nie wójt przypadkiem? Przypominam, że w tamtych stronach samorządowcy
            > są zwykle z tych partii, które z rządem nie mają nic wspólnego. Albo równie cz
            > ęsto w ogóle do żadnej partii nie należą.
            >
            > Myślę, że założyciel wątku nie zamierzał zaczynać dyskusji politycznej, a jedyn
            > ie chciał zwrócić uwagę na chorobę "wyuczonej bezradności", na którą zapadło wi
            > elu Polaków, przekonanych, że coś im się należy bez żadnej pracy własnej i bez
            > własnego wkładu materialnego. I z tą diagnozą się zgadzam.
            • felinecaline Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 12:50
              Bywam dosc regularnie na polskiej prowincji, ktora znalam 30 lat temu siermieznie bura i zapyziala, i za kazdym razem odnajduje odchuchana, odbudowana, rozbudowana, uporzadkowana, kolorowa i zadbana. To moze ja bywam na Marsie a nie w ziemskiej Polsce?
              • wariant_b Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 12:59
                felinecaline napisała:
                > Bywam dosc regularnie na polskiej prowincji, ktora znalam 30 lat temu
                > siermieznie bura i zapyziala, i za kazdym razem odnajduje odchuchana...

                Każdy widzi, to co chce widzieć.
                Dla niektórych Polska będzie naprawdę nowoczesna dopiero wtedy,
                gdy te biura wypełnią NASI ludzie.
                • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:20
                  wariant_b napisał:

                  > felinecaline napisała:
                  > > Bywam dosc regularnie na polskiej prowincji, ktora znalam 30 lat temu
                  > > siermieznie bura i zapyziala, i za kazdym razem odnajduje odchuchana...
                  >
                  > Każdy widzi, to co chce widzieć.
                  > Dla niektórych Polska będzie naprawdę nowoczesna dopiero wtedy,
                  > gdy te biura wypełnią NASI ludzie.

                  Nie o to chodzi. Dam Ci dwa przykłady z ostatnich dwóch tygodni.
                  1. Jestem na wsi w lubuskiem. Siedzę w knajpie i oglądam mecz Brazylia-Niemcy. Jako, że to to lubuskie, to zaplatał się tam jakiś przybysz z lewego brzegu Odry. Trochę zagubiony, więc zagaduję po angielsku, a ten się mnie pyta, czy jestem Polakiem, bo tu nikt po angielsku nie gada.
                  2. Wczoraj byłem po latach we wrocławskim ZOO. Z dwulatkiem, któremu bardzo się podoba


                  Jemu się tam podobało, bo nie pamięta wcześniejszych czasów. Motylarnia zawiera 3 okazy motyli (3 sztuki :). Gorzej niż za Gucwińskich.
                  Zwierzęta osowiałe. W brodzikach niezbierane od dni, gnijące liście. Nawet psotne zazwyczaj pawiany, tak jakby były w ostatnim stadium AIDS.

                  Drugi raz tego błędu nie popełnię. Jadę do www.zoodvurkralove.cz/en/

                  Ten kraj się zwija.
                  • wariant_b Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:34

                    > 2. Wczoraj byłem po latach we wrocławskim ZOO ... Gorzej niż za Gucwińskich.

                    Może gorzej, ale NASZEJ, znaczy lepiej:

                    W opinii ekologów z miesięcznika „Dzikie Życie”, Pawła Kisiela i Radosława Szymczuka,
                    podanej w artykule „Polskie ZOO” we Wrocławiu (nr 11/2006) medialna nagonka
                    na Antoniego Gucwińskiego w 2006 r. realizowana przez władze Wrocławia miała
                    podłoże polityczne. Dyrektor i jego żona Hanna Gucwińska związani byli od wielu
                    lat z lewicą, a Wrocław był rządzony po 1989 r. tylko przez ugrupowania prawicowe.
                    Ich zdaniem sednem konfliktu z władzami Wrocławia były grunty położone blisko
                    wrocławskiego ZOO, należące jeszcze w latach 90 XX w. do klubu sportowego Ślęza
                    Wrocław. Władze Wrocławia, zarówno jeszcze peerelowskie, jak i te rządzące po 1989 r.
                    obiecały przekazać ten teren na potrzeby ZOO – głównie na powiększenie wybiegów
                    dla wielu zwierząt. Jednak pod koniec lat 90 XX w. grunty te zostały sprzedane
                    prywatnym inwestorom za ułamek ich rzeczywistej wartości. Gucwiński miał
                    przeciwko temu protestować i przez to popadł w niełaskę. Zdaniem autorów artykułu,
                    większość zarzutów dotyczących niehumanitarnego traktowania zwierząt była
                    „wyssana z palca”. Natomiast odnośnie sprawy niedźwiedzia Mago dyrektor Gucwiński
                    wielokrotnie czynił bezskuteczne starania o pozyskanie z Urzędu Miasta Wrocław
                    pieniędzy na rozbudowę wybiegu dla niedźwiedzi.

                    Za wszechwiedzącą Wikipedią.

                    > Ten kraj się zwija.

                    Ten kraj mógłby się rozwijać lepiej, gdyby nie ta pieprzona naszość.
                    • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 18:27
                      wariant_b napisał:

                      > Ten kraj mógłby się rozwijać lepiej, gdyby nie ta pieprzona naszość.

                      Ano mógłby. Ale wpierw trzeba pokazać podniebienie i nakreślić znak krzyża.
                    • sverir Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 09:05
                      > Za wszechwiedzącą Wikipedią.

                      A raczej za dwójką ekologów, najwyraźniej sympatyków Gucwińskiego lub przeciwników władz miasta.

                      Miasto nie mogło sprzedać terenu, którego nie było właścicielem, Gucwiński cały ogród utrzymywał z budżetu miasta, na niedźwiedzia byli chętni - pod warunkiem jego kastracji (na co Gucwiński już się nie zgodził), zaś sam Gucwiński siedział na stołku tak długo m.in. dzięki Dutkiewiczowi. A te związki Gucwińskich z lewicą... Skoro sama Gucwińska mówiła, że startowała z SLD, bo nikt inny jej nie proponował, to o jakich związkach z lewicą mówimy?

                      Jak się chce uderzyć psa, to się kij znajdzie, ale wyjątkowo psem są tutaj władze i urzędnicy:-)
                      • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 09:19
                        sverir napisał:

                        > > Za wszechwiedzącą Wikipedią.
                        >
                        > A raczej za dwójką ekologów, najwyraźniej sympatyków Gucwińskiego lub przeciwni
                        > ków władz miasta.
                        >
                        > Miasto nie mogło sprzedać terenu, którego nie było właścicielem, Gucwiński cały
                        > ogród utrzymywał z budżetu miasta, na niedźwiedzia byli chętni - pod warunkiem
                        > jego kastracji (na co Gucwiński już się nie zgodził), zaś sam Gucwiński siedzi
                        > ał na stołku tak długo m.in. dzięki Dutkiewiczowi. A te związki Gucwińskich z l
                        > ewicą... Skoro sama Gucwińska mówiła, że startowała z SLD, bo nikt inny jej nie
                        > proponował, to o jakich związkach z lewicą mówimy?
                        >
                        > Jak się chce uderzyć psa, to się kij znajdzie, ale wyjątkowo psem są tutaj wład
                        > ze i urzędnicy:-)

                        To jest ZOO miejskie. Trudno więc do końca winić Gucwińskich. Miasto ma np. multum hektarów tam gdzie ma powstać WuWa2 (w okolicach Stadionu, także Miejskiego). Spokojnie wystarczyłoby nawet na pokaźne safari.

                        Ale nie, będą się kisić na kawałku Parku Szczytnickiego.
                        • sverir Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 10:55
                          Jak mówiłem - kij się znajdzie. Przecież zarzutem było, że władze miasta nie chciały oddać cudzego terenu przylegającego do ogrodu, a nie że nie chce przenieść ogrodu zoologicznego:-) Posiadanie innych gruntów, na drugim końcu miasta, jest w tym przypadku bez znaczenia.

                          • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 13:48
                            sverir napisał:

                            > Jak mówiłem - kij się znajdzie. Przecież zarzutem było, że władze miasta nie ch
                            > ciały oddać cudzego terenu przylegającego do ogrodu, a nie że nie chce przenieś
                            > ć ogrodu zoologicznego:-) Posiadanie innych gruntów, na drugim końcu miasta, je
                            > st w tym przypadku bez znaczenia.

                            O tym nikt nie pomyślał. Szkoda pól rzepaku pomiędzy Stadionem a Leśnicą :)
                            • sverir Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 15:18
                              > O tym nikt nie pomyślał. Szkoda pól rzepaku pomiędzy Stadionem a Leśnicą :)

                              Albo pól irygacyjnych:-) Niby nowe oczyszczalnie ścieków są, w 100% zaspokajające potrzeby, a jednak ciągle, tradycyjnie, gnojówkę na pola wylewają;-)

                              • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 15:34
                                sverir napisał:

                                > > O tym nikt nie pomyślał. Szkoda pól rzepaku pomiędzy Stadionem a Leśnicą
                                > :)
                                >
                                > Albo pól irygacyjnych:-) Niby nowe oczyszczalnie ścieków są, w 100% zaspokajają
                                > ce potrzeby, a jednak ciągle, tradycyjnie, gnojówkę na pola wylewają;-)

                                Chodzi pewnie o nieodparte wrażenie, Miasta Spotkań, w trakcie jazdy A8 :)
                  • sverir Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 08:11
                    > Jemu się tam podobało, bo nie pamięta wcześniejszych czasów. Motylarnia zawiera
                    > 3 okazy motyli (3 sztuki :). Gorzej niż za Gucwińskich.

                    Za Gucwińskich w ogóle nie było motylarni, a skoro wg Ciebie teraz jest gorzej niz było w ich czasach, to widać sam niewiele pamiętasz:-)
                    • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 08:36
                      sverir napisał:

                      > > Jemu się tam podobało, bo nie pamięta wcześniejszych czasów. Motylarnia z
                      > awiera
                      > > 3 okazy motyli (3 sztuki :). Gorzej niż za Gucwińskich.
                      >
                      > Za Gucwińskich w ogóle nie było motylarni, a skoro wg Ciebie teraz jest gorzej
                      > niz było w ich czasach, to widać sam niewiele pamiętasz:-)

                      Brawo! Tak trzeba punktować durni!
                    • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 08:53
                      sverir napisał:

                      > > Jemu się tam podobało, bo nie pamięta wcześniejszych czasów. Motylarnia z
                      > awiera
                      > > 3 okazy motyli (3 sztuki :). Gorzej niż za Gucwińskich.
                      >
                      > Za Gucwińskich w ogóle nie było motylarni, a skoro wg Ciebie teraz jest gorzej
                      > niz było w ich czasach, to widać sam niewiele pamiętasz:-)

                      Wiem, salka powstała za obecnego poznaniaka. Na początku nawet fajna była. Wszędzie latały motyle. teraz ostały się ino trzy niedobitki. Robi przytłaczające wrażenie.
                      A ZOO znam od lat. Wychowałem się na Chełmońskiego. Rzut beretem.

                      Teraz jest jeszcze gorzej niż za Gucwińskich, pod koniec ich dyrektorowania.
                      • sverir Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 09:06
                        > A ZOO znam od lat. Wychowałem się na Chełmońskiego. Rzut beretem.

                        I nie pamiętasz, ze za Gucwińskich największą atrakcją zoo byli oni sami?

                        > Teraz jest jeszcze gorzej niż za Gucwińskich, pod koniec ich dyrektorowania.

                        Jeżeli standardem jest wybieg dla tygrysów 2x3 metry, to potwierdzam, jest znacznie gorzej.
                        • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 09:14
                          sverir napisał:

                          > > A ZOO znam od lat. Wychowałem się na Chełmońskiego. Rzut beretem.
                          >
                          > I nie pamiętasz, ze za Gucwińskich największą atrakcją zoo byli oni sami?
                          >
                          > > Teraz jest jeszcze gorzej niż za Gucwińskich, pod koniec ich dyrektorowan
                          > ia.
                          >
                          > Jeżeli standardem jest wybieg dla tygrysów 2x3 metry, to potwierdzam, jest znac
                          > znie gorzej.


                          Standardem jest czystość. I w latach 70tych czy 80tych tak było. Później odwaliło Gucwińskim iście na ilość. To małe ZOO, nie mogą w nim być wszystkie gatunki świata.
                          • sverir Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 10:56
                            > Standardem jest czystość. I w latach 70tych czy 80tych tak było. Później odwaliło Gucwińskim
                            > iście na ilość. To małe ZOO, nie mogą w nim być wszystkie gatunki świata.

                            Zgadzam się. Dlatego wg mnie Ratajszczak robi dobrą robotę pozbywając się mizernych wybiegów, stawiając na prawdziwe wybiegi, nawet za cenę liczby zwierząt.
                            • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 11:05
                              sverir napisał:

                              > Zgadzam się. Dlatego wg mnie Ratajszczak robi dobrą robotę pozbywając się mizer
                              > nych wybiegów, stawiając na prawdziwe wybiegi, nawet za cenę liczby zwierząt.

                              To zresztą żadne odkrycie. Taka jest generalna tendencja (zachód ma to już za sobą) że ogranicza się liczbę eksponowanych zwierząt zapewniając im za to lepsze warunki, możliwie najlepiej imitujące naturalne.
                            • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 13:50
                              sverir napisał:

                              > > Standardem jest czystość. I w latach 70tych czy 80tych tak było. Później
                              > odwaliło Gucwińskim
                              > > iście na ilość. To małe ZOO, nie mogą w nim być wszystkie gatunki świata.
                              >
                              > Zgadzam się. Dlatego wg mnie Ratajszczak robi dobrą robotę pozbywając się mizer
                              > nych wybiegów, stawiając na prawdziwe wybiegi, nawet za cenę liczby zwierząt.

                              Problem w tym, że tam jest teraz większy syf niż był za czasów emerytów Gucwińskich. Facet miał dobry start, a teraz to wszystko niszczeje. Hipopotamy żyją w wodzie, a nie gnojówce.
                              • sverir Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 15:19
                                > Problem w tym, że tam jest teraz większy syf niż był za czasów emerytów Gucwińskich. Facet
                                > miał dobry start, a teraz to wszystko niszczeje. Hipopotamy żyją w wodzie, a nie gnojówce.

                                Może troszkę się rozpędził z braniem kredytów na nowe superatrakcje w ogrodzie:-) Ale jak dla mnie sprawa wciąż w toku, facet ma pomysły, cierpliwie czekam na ich realizację.
                                • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 15:28
                                  sverir napisał:

                                  > > Problem w tym, że tam jest teraz większy syf niż był za czasów emerytów G
                                  > ucwińskich. Facet
                                  > > miał dobry start, a teraz to wszystko niszczeje. Hipopotamy żyją w wodzie
                                  > , a nie gnojówce.
                                  >
                                  > Może troszkę się rozpędził z braniem kredytów na nowe superatrakcje w ogrodzie:
                                  > -) Ale jak dla mnie sprawa wciąż w toku, facet ma pomysły, cierpliwie czekam na
                                  > ich realizację.

                                  Właścicielem ZOO jest gmina Wrocław. ZOO potrzebuje przestrzeni. A tej na ograniczonym skrawku Parku Szczytnickiego nie ma.

                                  Druga sprawa. Do godziny 17 możesz wejść bramą południową (to od Odry i kładki Niskich Łąk). Ale potem już nią nie wyjdziesz. Byłem z wózkiem więc po stwierdzeniu, że brama jest zamknięta znów ruszyłem do wyjścia od strony Hali Ludowej.
                                  Ci bez dzieci skakali, jak pawiany przez ogrodzenie. Tak trudno jest postawić wyjście z grzechotką?
            • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:11
              bew-is napisał(a):

              > Rzad zwala wszystko, co sie da na samorzady, ale nie ida za tym pieniadze. I ma
              > my to, co mamy, Polska prowincja przestaje istniec, upadaja miasta,

              Rusz d. ze swojej Warszawki i sprzed telewizora - zobacz jak Polska zmieniła się NIE DO POZNANIA w ostatnich latach.
              • taniarada Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:17
                Zenek coś tam napisał.Trudno by się nie zmieniła.A wychodzisz czasami śmieci wyrzucić .Ludzie dla przyjemności grzebią po śmietnikach.Ile takich miejsc opuszczonych przez Boga jest w miastach.Ile biedy ,rozpaczy ,samobójstw.
                • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:19
                  Ile? Więcej, niż dawniej, sieroto po PRL?
                  • taniarada Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:23
                    Sam jesteś sierotą po PRL.Następny nowobogacki co z gumiakami przyjechał zwojować Warszawkę.I propagować propagandę sukcesu.Ściągnij różowe bryle i nie lataj w niedzielę po marketach.
                    • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:39
                      Nawet nie wiesz, jak groteskowo chybiony jest ten twój bluzg :-))))
                      • inocom Czego nie rozumiesz? 13.07.14, 23:11
                        spokojny.zenek napisał:

                        > Nawet nie wiesz, jak groteskowo chybiony jest ten twój bluzg :-))))
              • bew-is Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 15:30
                Od dwudziestu lat nie mamy telewizora w domu.


                spokojny.zenek napisał:

                > bew-is napisał(a):
                >
                > > Rzad zwala wszystko, co sie da na samorzady, ale nie ida za tym pieniadze
                > . I ma
                > > my to, co mamy, Polska prowincja przestaje istniec, upadaja miasta,
                >
                > Rusz d. ze swojej Warszawki i sprzed telewizora - zobacz jak Polska zmieniła si
                > ę NIE DO POZNANIA w ostatnich latach.
                • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 17:37
                  i nie pomogło ...
            • bogucjusz Straszna Warszawka 13.07.14, 13:47
              bew-is napisał(a):

              > Rzad zwala wszystko, co sie da na samorzady, ale nie ida za tym pieniadze. [...] Nie a sie rzadzic Polska skupiajac sie tylko na Warszawce i najwiekszych
              > miastach.

              Tia, i w ogóle ta straszna Warszawka to jeszcze samorządom "janosikowe" zabiera...
              • spokojny.zenek Re: Straszna Warszawka 13.07.14, 13:52
                bogucjusz napisał:

                > bew-is napisał(a):
                >
                > > Rzad zwala wszystko, co sie da na samorzady, ale nie ida za tym pieniadze
                > . [...] Nie a sie rzadzic Polska skupiajac sie tylko na Warszawce i najwiekszyc
                > h
                > > miastach.
                >
                > Tia, i w ogóle ta straszna Warszawka to jeszcze samorządom "janosikowe" zabiera
                Zwłaszcza tym najbiedniejszym...

                Ta głupota powala: rząd ma dbać o przejezdność lokalnej drogi, rząd ma przypilnować, żeby kretynka mieszkająca na tak zwanej kolonii miała w zimie jakieś zapasy jedzenia, rząd ma przypilnować, żeby ludzie budujący radośnie domy na terenach zalewowych raczyli się ubezpieczyć.

                • inocom Negujesz prawo budowlane i prawo wodne? 13.07.14, 15:16
                  spokojny.zenek napisał:


                  > > > Rzad zwala wszystko, co sie da na samorzady, ale nie ida za tym pie
                  > niadze
                  > > . [...] Nie a sie rzadzic Polska skupiajac sie tylko na Warszawce i najwi
                  > ekszyc
                  > > h
                  > > > miastach.
                  > >
                  > > Tia, i w ogóle ta straszna Warszawka to jeszcze samorządom "janosikowe" z
                  > abiera
                  > Zwłaszcza tym najbiedniejszym...
                  >
                  > Ta głupota powala: rząd ma dbać o przejezdność lokalnej drogi, rząd ma przypiln
                  > ować, żeby kretynka mieszkająca na tak zwanej kolonii miała w zimie jakieś zapa
                  > sy jedzenia, rząd ma przypilnować, żeby ludzie budujący radośnie domy na terena
                  > ch zalewowych raczyli się ubezpieczyć.

                  Pierwszy raz widzę prawnika, co neguje prawo :)
                  • spokojny.zenek Re: Negujesz prawo budowlane i prawo wodne? 13.07.14, 17:38
                    A z prawa o ochronie zdrowia wynika, że rząd ma pilnować, żeby inocom i inni na jego poziomie intelektualnym nosili czapki w zimie...
                    • inocom Prokuratura bywa surowa :) 13.07.14, 18:10
                      spokojny.zenek napisał:

                      > A z prawa o ochronie zdrowia wynika, że rząd ma pilnować, żeby inocom i inni na
                      > jego poziomie intelektualnym nosili czapki w zimie...

                      Dobra już się nie pogrążaj
                      Trzeba mieć odrobinę szacunku dla władzy, obojętnie jaki to organ by nie był.



                      Facet, który złowił na swoim terenie rybki został oskarżony o kłusownictwo, gdyż stojące oczko stało się częścią Warty. Prokuratura była bezlitosna w tym przypadku. Chciał oszukać SP na kilka złotych.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,145480647,145480647,Ale_rybka_.html

                      • inocom Organy szybko uswywają ośmieszające je teksty 13.07.14, 18:22
                        www.wykop.pl/ramka/1533813/skazany-za-polow-w-swoim-stawie/
                        Tu ten artykuł w wykopaliska, nad którym organy nie mają władzy.
        • spokojny.zenek następny idiota... 13.07.14, 13:10
          bew-is napisał(a):

          > To rzad powinien dbac, by drogi byly przejezdne,

          Rząd jest od tego, bo droga dojazdowa do kilku chałup była przejezdna, by ich mieszkańcy wreszcie się ubezpieczyli i by mieli zapas jedzenia na trzy dni? Ty jesteś normalny?
      • inocom Nie chodzi z Bieńkowską o śnieg w zimie 13.07.14, 14:07
        martok11 napisał:

        > Cimoszewicz się przejechał na swojej wypowiedzi, ale nie był w tym jedyny. Takż
        > e Bieńkowska dostała lanie za swoje „taki mamy klimat”, zupełnie ja
        > kby to nie była prawda. Tusk z Bieńkowską mają klimat zmienić; ma nie być powod
        > zi ani śnieżyc. No i powinni zaopatrywać tych, którzy zapomnieli kupić chleb.

        Tylko, że ludziom, którzy zawarli umowę cywilno-prawną na transport z miejsca A do miejsca B, nikt nie pomógł, gdyż żaden uczony w piśmie nie wpadł na pomysł, że skoro trakcje oblodzone, to po marznących ludzi wysyła się spalinowozy. Stonkę, gagarina, byle co. Potem w innym przypadku wysłano taksówki. Dojechały, zabrały pasażerów. Jak się chce, to klimat nie przeszkadza, byle był przyjazny klimat prospołeczny.
      • remik.bz powódź, taki klimat 15.07.14, 14:07
        martok11 napisał:


        > Cimoszewicz się przejechał na swojej wypowiedzi, ale nie był w tym jedyny.

        I słusznie się przejechał. Mówił o konieczności ubezpieczenia od powodzi , ale juz nie wskazał Towarzystwa Ubezpieczeniowego (chyba durnowatego jakiegoś), które cos takiego ubezpieczy. Może Ty wskażesz Towarzystwo , które ubezpieczy od powodzi dom w terenie zalewowym? No chybą ,że za stawkę równa wartości domu :)
        Aby było jasne- te domy zostały tam wybudowane legalnie, na mocy decyzji administracyjnej "pozwolenie na budowę". Jesli "władza" dała zgode na budowę w terenie zalewowym to jest współodpowiedzialna za zalanie.


        Takż
        > e Bieńkowska dostała lanie za swoje „taki mamy klimat”, zupełnie ja
        > kby to nie była prawda. Tusk z Bieńkowską mają klimat zmienić;

        Nie maja niczego zmieniać , tylko sprawić , aby w zimie przy zamarzniętej trakcji elektrycznej pociągi jeździły. Jakoś w Skandynawii, w Kanadzie , w Rosji itp jeżdżą.
        Tyle tylko ,że tam władza rozlicza tych , którzy nic nie robią "bo zima" a nie usprawiedliwia ich ,że "taki mamy klimat". Niedługo jak drogowcy nie posypią w zimie górki to też będzie wina klimatu.
        PS Jakbyś chciał wiedzieć , to isnieja metody odmrażania trakcji elektrycznej.W Polsce też są stosowane. Ale najlepszą metoda jest puszczanie na zagrożone odcinki spalinowozów (oczywiście wiesz dlaczego). Aby było ciekawiej to Czesi produkuja elektrowozy z małym silnikiem Diesla , który w razie zamarznecia trakcji dociągnie skład do najbliższej stacji.
        Tak więc niech niech Pani Bieńkowska nie gada głupot w stylu blondynki licząc na totalną niewiedzę słuychaczy i bałwochwalczą wiarę elektoratu PO w nieomylność władzy. Niech się bierze do roboty , pogoni szefów "kolejowych" do roboty w zimie ( i nie tylko) a nie pier..li , ze taki mamy klimat (więc najlepiej nic nie robić).
        A tak swoja drogą zastanawiam się jak niesamowicie wyprano Wam mózgi ,że każde słowo władzy uważacie za świete.
        • sverir Re: powódź, taki klimat 15.07.14, 14:24
          > Jesli "władza" dała zgode na budowę w terenie zalewowym to jest współodpowiedzialna za
          > zalanie.

          To jest cwaniacka logika. "Skoro już władza pozwoliła mi tutaj postawić dom, to niech płaci mi odszkodowania, gdy mnie rzeka zalewa". Nie, nie tędy droga. Państwo powinno odpowiadać za zaniedbania, za oszukiwanie, za utrudnianie, za uniemożliwianie stworzenia systemu zabezpieczeń. Ale jeżeli mieszkaniec wie, że zajmuje teren zalewowy, a władza idzie mu
          na rękę i pozwala mu się tam wybudować, to on jest sam odpowiedzialny za swoje grunty.

          > Jakoś w Skandynawii, w Kanadzie , w Rosji itp jeżdżą.

          Przez zaspy. Naprawdę, w wymienionych miejscach śnieg zasypuje tory:)
          • spokojny.zenek Re: powódź, taki klimat 15.07.14, 14:32
            W USA i w Kanadzie CO ROKU zdarzają się okresy nawet kilkudniowe, gdy na całych połaciach kraju nie działa transport publiczny (skądinąd znacznie mniej tam rozwinięty, niż u nas). I każdy rozumiie, że to normalne i zawsze tak będzie.
            • remik.bz wyjątkowo odpowiadam 15.07.14, 15:06

              Wyjątkowo odpowiadam pomimo Twego prostactwa, bo w sprawach "inzynierskich" nie jesteś za mocny, więc chce Ci pomóc.

              spokojny.zenek napisał:

              > W USA i w Kanadzie CO ROKU zdarzają się okresy nawet kilkudniowe, gdy na całych
              > połaciach kraju nie działa transport publiczny (skądinąd znacznie mniej tam ro
              > zwinięty, niż u nas). I każdy rozumiie, że to normalne i zawsze tak będzie.

              Ale jest to sytuacja katastrofy żywiolowej, a Pani Bieńkowska mówiła o normalnej zimie, podczas której czasami zamarzają przewody trakcyjne(prąd nie płynie do silnika elektrowozu i elektrowóz stoi sobie).
              Czy za normalna uważasz sytuację gdy pociąg osobowy ciągnięty przez elektrowóz stoi w zimie w polach z marznącymi ludźmi a obok przejeżdża sobie spokojnie pociąg towarowy z kruszywem? Przejeżdża bo ciągnie go spalinowóz.
              To jest problem organizacji pracy, problem szefów kolei , a szefowie to problem Pani Bieńkowskiej.
              Tak nawiasem zamarzanie trakcji zdarza się bardzo rzadko -gdy pada deszcz przy minusowej temperaturze nad ziemia a dodatniej wyżej. To sa sytuacje przewidywalne przez słuzby meteo. Problemem jest organizacja pracy pomiędzy tymi słuzbami i firmami kolejowymi . A to znowu problem władzy.
              Przypomne Ci tylko wypadek premiera Millera. Słuzby meteo dały wtedy ostrzeżenie o zagrożeniu zamarzaniem na pewnych wysokościach i w pewnych obszarach , ale zarówno wojsko jak i słuzby premiera to olały. Dzięki pilotowi nie doszło do tragedii.
              • spokojny.zenek Re: wyjątkowo odpowiadam 15.07.14, 15:15
                Znów przeinaczasz. Jesteś przypadkiem beznadziejnym, bez honoru i sumienia.
                Praktycznie w każdym zdaniu jakaś bzdura lub przeinaczenie.
          • remik.bz Re: powódź, taki klimat 15.07.14, 14:55
            sverir napisał:

            >
            >
            > Przez zaspy. Naprawdę, w wymienionych miejscach śnieg zasypuje tory:)

            Ale problem nie dotyczy zasypanych torów tylko zamarzniętej trakcji elektrycznej. Wystarczy spalinowóz wtedy. On się zamarzniętej trakcji elektr nie boi :)
            • sverir Re: powódź, taki klimat 15.07.14, 17:55
              > Ale problem nie dotyczy zasypanych torów tylko zamarzniętej trakcji elektrycznej. Wystarczy
              > spalinowóz wtedy. On się zamarzniętej trakcji elektr nie boi :)

              Większy problem niż w braku spalinówek widziałbym w tym, że pasażerowie często są zostawiani gdzieś w środku pola, bez informacji o opóźnieniu, przyczynach, przewidywanym czasie, bez ogrzewania i innych bajerów, z którymi łatwiej przetrwać przymusowy postój. Takie działanie nie zależy już od infrastruktury, a od obsługi. I na to żaden minister - z PiS, z PO, z SLD - wpływu nie ma.
              • spokojny.zenek Re: powódź, taki klimat 15.07.14, 18:02
                Dopiero co było jakim to niebywałym skandalem jest to wysyłanie
                spalinowozów. Że nalezy wysłać taksówki i oczywiście w tym "normalnym kraju" tak by było.
    • wariant_b Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 12:33
      lionold napisał:
      > Cimoszewicz miał świętą rację ale od motłochu dostał w doopę ...

      Cimoszewicz chciał dostać w doopę, żeby to nie jego rząd wprowadzał reformy.
      Dzięki temu (i gdyby nie zmiany w ordynacji wyborczej), SLD miało ogromną,
      a mogło mieć bezwzględną większość w wyborach w 2001 roku.
      Acz niewiele państwu to dało, bo wtedy w SLD rządził już Miller.
      • taniarada Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:00

        O to wiel­ki kant Tuska! Bę­dzie­my dłu­żej pra­co­wać. I nie do­sta­nie­my na eme­ry­tu­rze wię­cej pie­nię­dzy, ale dużo mniej! Bo dziś świad­cze­nie li­czo­ne we­dług sta­rych zasad jest o 1200 zł wyż­sze od tego li­czo­ne­go we­dług no­wych! I jak tu panu wie­rzyć, panie pre­mie­rze?!Co tam powodzie i obietnice budowania zbiorników retencyjnych.
        • wariant_b Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:16
          taniarada napisał(a):
          > O to wiel­ki kant Tuska! Bę­dzie­my dłu­żej pra­co­wać. I nie do­sta­nie­my
          > na eme­ry­tu­rze wię­cej pie­nię­dzy, ale dużo mniej!

          A dlaczego mielibyśmy dostać więcej?
          Arytmetyka nie zna litości.

          Reformę emerytur uchwalił rząd AWS. I ówczesna partia Tuska i ówczesna partia
          Jarosława Kaczyńskiego (acz nie on sam, bo startował z listy ROP, gdyż to dawało
          mu mandat poselski, a niższe miejsce z listy AWS niekoniecznie).
          Lech Kaczyński był, acz krótko, w rządzie AWS, Tuska w tym rządzie nie było.
          Więc do kogo pretensje?
          • taniarada Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:19
            wariant b z kreską.Platforma rządzi dwie kadencje i wiele przepisów nie zmieniła.A Wy dalej żyjecie wspomnieniami z ery Solidarnościowej.
            • wariant_b Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:23
              taniarada napisał(a):
              > wariant b z kreską.Platforma rządzi dwie kadencje

              A arytmetyka cały czas rządzi. Nawet komunę potrafiła obalić.
              I nie da ci większej emerytury, niż to wynika z pieniędzy, które odbierze tobie i innym.
              • inocom Własnie arytmetyka 13.07.14, 13:30
                wariant_b napisał:

                > taniarada napisał(a):
                > > wariant b z kreską.Platforma rządzi dwie kadencje
                >
                > A arytmetyka cały czas rządzi. Nawet komunę potrafiła obalić.
                > I nie da ci większej emerytury, niż to wynika z pieniędzy, które odbierze tobie
                > i innym.

                Jeśli emerytury mają być niższe o 1200 zł to oznacza to, że ten kraj nie produkuje już niczego. Nawet na rynek wewnętrzny.
                • inocom Nawet knajpy padają jak po Muchozolu. 13.07.14, 13:33
                  inocom napisał:

                  > wariant_b napisał:
                  >
                  > > taniarada napisał(a):
                  > > > wariant b z kreską.Platforma rządzi dwie kadencje
                  > >
                  > > A arytmetyka cały czas rządzi. Nawet komunę potrafiła obalić.
                  > > I nie da ci większej emerytury, niż to wynika z pieniędzy, które odbierze
                  > tobie
                  > > i innym.
                  >
                  > Jeśli emerytury mają być niższe o 1200 zł to oznacza to, że ten kraj nie produk
                  > uje już niczego. Nawet na rynek wewnętrzny.

                  wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14211493,Przybywa_pustostanow_na_Rynku__Restauratorzy__To_przez.html
                  Tak wygląda rynek jednego z większych miast w Polsce.
                • taniarada Re: Własnie arytmetyka 13.07.14, 13:35
                  Inny przykład:Czytam i oczom nie wierzę: NIK pozytywnie oceniła skarbówkę za przestrzeganie praw podatnika! NIK chyba kontrolowała jakąś inną skarbówkę, nie tę, z którą mamy na co dzień do czynienia. Jakąś skarbówkę z bajki? Dziwnie rozbieżne z naszym doświadczeniem są te NIK-owskie pozytywne oceny.
                  • spokojny.zenek Re: Własnie arytmetyka 13.07.14, 13:40
                    Naprawdę masz do czynienia? Czy może masz do czynienia z tabloidami oraz oszustami przez lata opowiadającymi, jak to ich "skarbówka" rzekomo skrzywdziła?
                • wariant_b Re: Własnie arytmetyka 13.07.14, 13:40
                  inocom napisał:
                  > Jeśli emerytury mają być niższe o 1200 zł to oznacza to, że ten kraj
                  > nie produkuje już niczego.

                  To oznacza, że nowych emerytów produkuje szybciej niż tych, którzy mogliby się
                  złożyć na ich emerytury. Ale również i to, że powoli zaczną wchodzić roczniki
                  dotknięte nowym systemem emerytalnym, którym będzie się należało tylko tyle,
                  ile na swoją emeryturę sami wypracowali. Czyli mało lub jeszcze mniej.

                  Przewiduję kontrreformę emerytalną, jak w Chile. Wtedy będzie mniej o 600,-

                  • inocom Re: Własnie arytmetyka 13.07.14, 13:57
                    wariant_b napisał:

                    > inocom napisał:
                    > > Jeśli emerytury mają być niższe o 1200 zł to oznacza to, że ten kraj
                    > > nie produkuje już niczego.
                    >
                    > To oznacza, że nowych emerytów produkuje szybciej niż tych, którzy mogliby się
                    > złożyć na ich emerytury. Ale również i to, że powoli zaczną wchodzić roczniki
                    > dotknięte nowym systemem emerytalnym, którym będzie się należało tylko tyle,
                    > ile na swoją emeryturę sami wypracowali. Czyli mało lub jeszcze mniej.
                    >
                    > Przewiduję kontrreformę emerytalną, jak w Chile. Wtedy będzie mniej o 600,-

                    Już teraz z pensji minimalnej masz ~350 zł (0.3 uposażenia netto).
                    Młodzi zwiali i nie wrócą, bo co państwo jakie takie ma im do zaoferowania? Że na starość, jak będą oszczędni, to im może starzy na prąd czy gaz? :)
                    Tak się kończy zachwyt nad gospodarką nowotworową, o przepraszam wolnorynkową. :)

                    W organizmie masz śledzionę (bank), która magazynuję krew na potrzebę gdyby nagle było jej potrzeba więcej. Jeden organ. Reszta komórek dostaje tyle ile potrzebuje. W polskiej gospodarce rynkowej, pojawiły się nowotworzy, które wysysają krew z organizmu gromadzą tzw. kapitał. Pieniądz jest krwią gospodarki. Jeśli przestanie krążyć, a zacznie być akumulowany w różnych częściach, to taka gospodarka musi zginąć. Nieprawdą jest, że systematyczne i racjonalne podwyższanie wynagrodzeń prowadzi do katastrofy. Większość ludzi, żyje w swoich organach (miejscowościach) i tam zarabia i wydaje środki. tak jak w starym dowcipie.
                    Do hotelu wprowadziła się prostytutka, zapłaciła 100 zł, właściciel hotelu ucieszony, pobiegł do piekarza, u którego miał dług. Piekarz wziął 100 zł i uregulował należność żony za mięso, rzeźnik pobiegł do plebana, któremu był winny kasę za sakramenty, a pleban do prostytutki, by uregulować ostatni rachunek. Niby 100 zł a n osób ma środki.
                    Teraz niech pojawi się jedna osoba, gromadząca kapitał na szlaku i całe miasto wymiera.
              • taniarada Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:32

                A arytmetyka cały czas rządzi. Nawet komunę potrafiła obalić.
                I nie da ci większej emerytury, niż to wynika z pieniędzy, które odbierze tobie i innym. Arytmetyka rządzi ,bo Polacy zapylają za marne grosze.Z których ciężko coś odłożyć .I koło się zamyka .Pracujemy dla wyzyskiwaczy ,cwaniaków i polityków.
    • jane-panzram Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:41
      lionoid, ja rozumiałabym twe oburzenie, gdyby co roku to byli ci sami powodzianie. Że co roku tych samych zalewa, a oni jak te debile się nie ubezpieczają, ani sami nie wezmą się do roboty w ramach obywatelskiej współpracy, by wreszcie się ochronić - tylko pomstują na rząd. Sami nie zrobią nic, tylko czekają na innych.
      Takich i mnie nie byłoby szkoda.

      Tymczasem: co rok to są inni ludzie. I nie ma czegoś takiego, ze wiadomo, których zaleje. Kraj zaś nie jest tylko po to, by pobierać od ciebie podatki i mieć cie w doopie - tylko aby swym obywatelom pomóc.
      • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 13:46
        jane-panzram napisała:

        > Tymczasem: co rok to są inni ludzie.

        To czemu standardowo zaczynają swoją wypowiedź od "co roku nas zalewa a rząd nic nie pomógł"?

        • inocom Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 14:10
          spokojny.zenek napisał:

          > jane-panzram napisała:
          >
          > > Tymczasem: co rok to są inni ludzie.
          >
          > To czemu standardowo zaczynają swoją wypowiedź od "co roku nas zalewa a rząd ni
          > c nie pomógł"?

          Art. 4.
          1. Organami właściwymi w sprawach gospodarowania wodami są:
          1) minister właściwy do spraw gospodarki wodnej,
          • spokojny.zenek Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 14:11
            Nie zwracałem ci wczoraj życzliwie uwagi, żebyś się nie błaźnił?
            • inocom Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 14:19
              spokojny.zenek napisał:

              > Nie zwracałem ci wczoraj życzliwie uwagi, żebyś się nie błaźnił?

              Jakbyś nie zrozumiał. Gospodarka dorzeczami rzek, wałami ochronnymi jest w rzeczy rządu, a nie obywateli. Ci płacą podatki.
              • spokojny.zenek Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 14:21
                Przypominanie idiotom, żeby nie budowali chałup pięć metrów od stopy wału oraz żeby mieli zapas jedzenia na trzy dni jeśli zapowiada się śnieżyca to "gospodarowanie wodami" tępaku?
                • inocom Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 14:23
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Przypominanie idiotom, żeby nie budowali chałup pięć metrów od stopy wału oraz
                  > żeby mieli zapas jedzenia na trzy dni jeśli zapowiada się śnieżyca to "gospodar
                  > owanie wodami" tępaku?

                  Za wody płynąc odpowiada rząd i kropka. Chyba, że mówimy o samowoli budowlanej. Ale wtedy należy takie budynki wybudowane z pogwałceniem prawa rozebrać, na koszt budującego.
                • jane-panzram Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 14:29
                  czy zauważyłeś,że sobie odpowiadasz tera?

                  A czy zdajeszteż sobie sprawę, że zwrot "co roku nas zalewa" nie oznacza,że tych konkretnych ludzi zalewa co roku, tylko że tamte obszary, raz tu, raz tam zalewa? Ludzie używają takich określeń, których nie należy brać dosłownie: czy jak powiem "krew mnie zalewa" to ty masz przed oczami kogoś, kto jest skąpany we krwi?

                  Po rz kolejny widzę, że nie piszesz nic konkretnego, a jedynie odpowiadasz, żeby pobluzgać, pohejtować, albo sie pomądrzyć bez celu. Won.
                  • spokojny.zenek Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 14:32
                    Kosz
            • bew-is Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 15:43
              A nie przyszlo ci do glowy, ze sam sie blaznisz broniac rzadu w przegranej sprawie? W koncu chyba na cos pozytecznego te nasze podatki powinny byc przeznaczone, nie tylko na cygara premiera i wystawne kolacje u Sowy, o kieckach Malgosi nie wspominajac.

              spokojny.zenek napisał:
              > Nie zwracałem ci wczoraj życzliwie uwagi, żebyś się nie błaźnił?
              • spokojny.zenek Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 17:36
                bew-is napisał(a):

                > A nie przyszlo ci do glowy, ze sam sie blaznisz broniac rzadu w przegranej spra
                > wie?

                Ciekaw jestem, co trzeba mieć w głowie, żeby upominanie się o elementarną logikę i przyzwoitość zrozumieć jako ... bronienie rządu. To już nie jest zabawne - taki poziom analfabetyzmu jest po prostu tragiczny.

                • m.c.hrabia Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 17:42
                  taki poziom analfabetyzmu jest po prostu tragiczny.

                  nie ,
                  to wynik 2 godzin tygodniowo religii , odmóżdżenie totalne.
                  • spokojny.zenek Re: Bo tak rzecze prawo wodne 13.07.14, 17:55
                    m.c.hrabia napisał:

                    > taki poziom analfabetyzmu jest po prostu tragiczny.
                    >
                    > nie ,
                    > to wynik 2 godzin tygodniowo religii , odmóżdżenie totalne.

                    To przekracza ludzkie pojęcie. Jeśli zakwestionuję bałwańskie stwierdzenie takiego bezmózga, że to Giertych jest odpowiedzialny za stan jego uzębienia to tym samym będę "bronił Giertycha"?
                    • inocom A wystarczyło by się minister ubezpieczył. 14.07.14, 07:54
                      spokojny.zenek napisał:

                      > m.c.hrabia napisał:
                      >
                      > > taki poziom analfabetyzmu jest po prostu tragiczny.
                      > >
                      > > nie ,
                      > > to wynik 2 godzin tygodniowo religii , odmóżdżenie totalne.
                      >
                      > To przekracza ludzkie pojęcie. Jeśli zakwestionuję bałwańskie stwierdzenie taki
                      > ego bezmózga, że to Giertych jest odpowiedzialny za stan jego uzębienia to tym
                      > samym będę "bronił Giertycha"?

                      Rzeka jest jak krowa, pójdzie w szkodę, właściciel odpowiada.
                      Właścicielem rzeki (wody płynącej) nie jest zalany, tylko minister.
                      Tak stanowi Ustawa Prawo Wodne z 2001 roku. A więc 4 lata po powodzi 1000 lecia.

                      Zamiast więc szukać winnych wśród zalanych, po 13 latach można się wziąć do roboty, uregulować koryta, pobudować wały i zbiorniki retencyjne, wyznaczyć poldery zalewowe, no i się ubezpieczyć :)
                      Minister ma przecież kartę służbową, która nie służy li tylko, do pitolenia, żarcia, picia i pierdzenia.
                      • spokojny.zenek Re: A wystarczyło by się minister ubezpieczył. 14.07.14, 09:01
                        inocom napisał:

                        > Właścicielem rzeki (wody płynącej) nie jest zalany, tylko minister.
                        > Tak stanowi Ustawa Prawo Wodne z 2001 roku.

                        Tak durniu. Juz wiemy, że masz kłopoty z rozumieniem po polsku.

                        • bew-is Re: A wystarczyło by się minister ubezpieczył. 14.07.14, 09:07
                          To raczej ty masz takie klopoty "prawniku " z bozej laski.

                          spokojny.zenek napisał:
                          > inocom napisał:
                          >
                          > > Właścicielem rzeki (wody płynącej) nie jest zalany, tylko minister.
                          > > Tak stanowi Ustawa Prawo Wodne z 2001 roku.
                          >
                          > Tak durniu. Juz wiemy, że masz kłopoty z rozumieniem po polsku.
                          >
                          • spokojny.zenek Re: A wystarczyło by się minister ubezpieczył. 14.07.14, 09:21
                            Masz laptopa w piaskownicy?
                      • sverir Re: A wystarczyło by się minister ubezpieczył. 14.07.14, 15:26
                        Art. 16 ust. 2 ustawy prawo wodne:

                        Właścicielowi gruntów zalanych podczas powodzi nie przysługuje z tego tytułu odszkodowanie od właściciela wody.

                        • spokojny.zenek Re: A wystarczyło by się minister ubezpieczył. 14.07.14, 15:33
                          Nawet gdyby nie było tego przepisu, trudno byłoby uznać, że SP odpowiada za skutki klęski o charakterze żywiołowym.
                          • inocom Re: A wystarczyło by się minister ubezpieczył. 14.07.14, 15:59
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Nawet gdyby nie było tego przepisu, trudno byłoby uznać, że SP odpowiada za sku
                            > tki klęski o charakterze żywiołowym.

                            Dalej odpowiada. Ustawodawca celowo rozdzielił podatek gruntowy od podatku od nieruchomości.
                            • spokojny.zenek Re: A wystarczyło by się minister ubezpieczył. 14.07.14, 16:02
                              Przecież sverir ci nawet przepis wkleił. Także i tego nie potrafisz przeczytać i zrozumieć? A jest cokolwiek, co rozumiesz?
                        • inocom w właścicielowi mieszkania? 14.07.14, 15:56
                          sverir napisał:

                          > Art. 16 ust. 2 ustawy prawo wodne:
                          >
                          > Właścicielowi gruntów zalanych podczas powodzi nie przysługuje z tego tytułu od
                          > szkodowanie od właściciela wody.

                          w właścicielowi mieszkania? :)
                          • inocom A :) 14.07.14, 15:59
                          • sverir Re: w właścicielowi mieszkania? 14.07.14, 17:11
                            A czy jak staniesz na torach i chwycisz się trakcji, to pojedziesz jak tramwaj?
                            • spokojny.zenek Re: w właścicielowi mieszkania? 14.07.14, 17:24
                              Musiałby wiedzieć, co to trakcja :-))
                              Choć i wtedy chyba nie :-((
                            • inocom Re: w właścicielowi mieszkania? 14.07.14, 19:03
                              sverir napisał:

                              > A czy jak staniesz na torach i chwycisz się trakcji, to pojedziesz jak tramwaj?

                              O tym też jest w prawie wodnym?
                              • spokojny.zenek Re: w właścicielowi mieszkania? 14.07.14, 19:05
                                O, to istnieje jakaś inna ustawa? Bo na razie twierdziłeś że tylko prawo wodne, zresztą składające się z jednego przepisu :-)))
                              • sverir Re: w właścicielowi mieszkania? 15.07.14, 08:31
                                > O tym też jest w prawie wodnym?

                                W prawie wodnym jest o tym, że właściciel wód nie odpowiada za szkody spowodowane powodzią, poza dwoma przypadkami. Nad czym dalej chcesz dyskutować?
                • inocom Pamietaj, że za to Boni dostał po twarzoszczęce. 13.07.14, 18:30
                  spokojny.zenek napisał:

                  > bew-is napisał(a):
                  >
                  > > A nie przyszlo ci do glowy, ze sam sie blaznisz broniac rzadu w przegrane
                  > j spra
                  > > wie?
                  >
                  > Ciekaw jestem, co trzeba mieć w głowie, żeby upominanie się o elementarną logik
                  > ę i przyzwoitość zrozumieć jako ... bronienie rządu. To już nie jest zabawne -
                  > taki poziom analfabetyzmu jest po prostu tragiczny.

                  Też się zagalopował i nie przeprosił.
    • titerlitury Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 21:55
      To nie jest taka prosta czarno-biała sprawa. Tak, ludzie ci wybudowali domy na terenach zalewowych. Ale ktoś im wydał pozwolenia na budowę. Teraz wszyscy na tym cierpią. Prawdopodobnie te nieruchomości są nieubezpueczalne - kalkulacja składki przy takiej częstotliwości występowania ryzyka czyniła by ubezpieczenie horendalnie drogim. Co teraz zrobić? Cofnąć te decyzje sprzed lat? Dać ludziom nieruchomości w zamian? Zechcą się przenieść? Jak taką operację finansować?
      • inocom Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 13.07.14, 22:08
        titerlitury napisała:

        > To nie jest taka prosta czarno-biała sprawa. Tak, ludzie ci wybudowali domy na
        > terenach zalewowych. Ale ktoś im wydał pozwolenia na budowę. Teraz wszyscy na t
        > ym cierpią. Prawdopodobnie te nieruchomości są nieubezpueczalne - kalkulacja sk
        > ładki przy takiej częstotliwości występowania ryzyka czyniła by ubezpieczenie h
        > orendalnie drogim. Co teraz zrobić? Cofnąć te decyzje sprzed lat? Dać ludziom n
        > ieruchomości w zamian? Zechcą się przenieść? Jak taką operację finansować?

        Tak jak przy budowie autostrad. Taniej dla państwa jest by się sami dobrowolnie przenieśli, niźli wypłacać im co kilka lat odszkodowania.
      • lionold Re: "ktoś im wydał pozwolenia na budowę." 14.07.14, 00:40
        Najczęściej jak to mówią "po znajomości". Na pieniądzach przecież każdy się zna.
        • inocom Re: "ktoś im wydał pozwolenia na budowę." 14.07.14, 07:36
          lionold napisał:

          > Najczęściej jak to mówią "po znajomości". Na pieniądzach przecież każdy się zna
          > .

          No to państwo ma problem, bo papiery mają, a wody płynące są własnością państwa.
          To tak jak krowa. Pójdzie w szkodę, buli właściciel, że nie upilnował.
    • eldoradus Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 00:42
      lionold napisał:
      > Mówię oczywiście o powodzianach. Tym razem mini-powodzianach. Dokąd ci ludzie b
      > ędą się od wszystkich pozostałych domagać, żeby im doopy ciągle podcierali?! Ir
      > ytujące jest słuchanie: co rok nas zalewa a nawet po kilka razy w roku.J
      > ak się buduje domy tam gdzie woda ma zwyczaj płynąć co w tym dziwnego? Jak się
      > swojego mienia nie ubezpiecza to się traci - Cimoszewicz miał świętą rację ale
      > od motłochu dostał w doopę za to, że im powiedział prawdę w oczy! A po to właśn
      > ie wymyślono ubezpieczalnie.


      Masz rację!
    • qmarzanna Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 11:51

      Według raportu „Prosperity Index” 32% Polaków pomaga innym w nieszczęściu i daje coś na cele charytatywne. Istnieje tu jednak tendencja spadkowa.
      Jak widzę usilnie pracujesz nad tym abyśmy szybciej spadli i okazali się społeczeństwem nieludzkim?
      • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 11:57
        Sprzeciw wobec postawy prymitywnie roszczeniowej, wedle której nikt nie odpowiada za siebie z a i swoją rodzinę lecz wszystko "należy się" od rządu potrafisz zrozumieć jako występowanie przeciwko pomaganiu innym??? Nie ma - jak widać - rzeczy niemożliwych...
        • inocom Jak komuś wiedziesz furą w chałupę to też 14.07.14, 14:10
          spokojny.zenek napisał:

          > Sprzeciw wobec postawy prymitywnie roszczeniowej, wedle której nikt nie odpowia
          > da za siebie z a i swoją rodzinę lecz wszystko "należy się" od rządu potrafisz
          > zrozumieć jako występowanie przeciwko pomaganiu innym??? Nie ma - jak widać - r
          > zeczy niemożliwych...

          wrzeszczysz, że trzeba było ubezpieczyć mieszkanie?
          Jak łoś wypadnie na drogę i uszkodzi auto, to nikt nie krzyczy, że trzeba było mieć auto casco.
          Podmiotem odpowiedzialnym za wody płynące jest państwo. Takie prawo wodne przyjęto w ustawie z 2001 roku.
        • qmarzanna Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 18:25
          spokojny.zenek napisał:

          > Sprzeciw wobec postawy prymitywnie roszczeniowej, wedle której nikt nie odpowia
          > da za siebie z a i swoją rodzinę lecz wszystko "należy się" od rządu potrafisz
          > zrozumieć jako występowanie przeciwko pomaganiu innym??? Nie ma - jak widać - r
          > zeczy niemożliwych...



          Jeśli ktoś przeżywa trudne (a czasem tragiczne) chwile, a kogoś innego trzęsie ze złości gdy ich słucha, to świadczy to o braku ludzkich uczuć, empatii i chęci niesienia pomocy. Ktoś - kogo trzęsie ze złości - klasyfikowany jest jako ten, który innym nie pomoże. Więcej takich osób i w kolejnym badaniu spadamy w rankingu.

          spokojny.zenek napisał:
          Sprzeciw wobec postawy prymitywnie roszczeniowej

          Prymitywnie roszczeniowej?
          No proszę. Nie wiedziałam, że takie europejskie państwa jak Niemcy, Francja czy Skandynawskie są prymitywne (na pomoc wydają jedną trzecią dochodu). Ale do tych prymitywnych (według Ciebie) zaliczyć trzeba też Irlandię która wydaje ponad 29% oraz Wielką Brytanię wydającą 28 % PKB.
          No proszę, w świetle tego Polska nie jest takim prymitywnym krajem jak one, bo wydaje tylko 19% (obniżyła z 22%). Już pomijam to, że pomoc ta nie trafia do faktycznie potrzebujących.


          Człowieku jaką ideologię Ty próbujesz zasiewać? Zejdź na ziemię. Nigdzie w żadnym państwie nie ma tak aby wszyscy byli równi - mieli takie same zdolności. W cywilizowanych państwach jest to zrozumiałe i pomaga się słabszym grupom. Dlatego podnosi się tam ogólny poziom życia i wszystkim żyje się dobrze. W Polsce robi się odwrotnie.
          Jak to jest, że polski PKB rósł, a nie przekładało się to na dostatek obywateli?
          Jak to jest, że prześcignęły nas inne kraje?
          Jak to jest, że PKB rosło, a Polska spadła pod względem jakości życia z pozycji 28 na 34. (Niemcy zanotowały najwyższy wzrost dobrobytu w Europie od 2009 roku, a u nas w Polsce w tym samym okresie pogorszyło się).
          Według rankingu GAW (który bada jakość życia osób po 60), Polska jest na 62 miejscu!!! Wyprzedza nas nawet Białoruś i Tadżykistan.
          I Ty w swietle tego wszystkiego mówisz o postawie roszczeniowej?
          Nie przyszło Ci na myśl, że dla niektórych nieosiągalnym luksusem jest kwota ubezpieczenia gdy ledwo starcza na przeżycie?
          • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 18:38
            qmarzanna napisała:

            > Jeśli ktoś przeżywa trudne (a czasem tragiczne) chwile, a kogoś innego trzęsie
            > ze złości gdy ich słucha

            Czy taka prymitywna manipulacja to wszystko, na co cie stać?
    • mariner4 Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów prawdy 14.07.14, 14:17
      i upadł.
      Ci co się ubezpieczają wychodzą na durni wobec wydrwigroszy, którzy brudne łapy wyciągają do rządu.
      M.
      • inocom Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 14:37
        mariner4 napisał:

        > i upadł.
        > Ci co się ubezpieczają wychodzą na durni wobec wydrwigroszy, którzy brudne łapy
        > wyciągają do rządu.

        Jak krowa Ci wejdzie w szkodę, to nie ma znaczenia czy byłeś ubezpieczony czy nie, tylko lecisz do osoby odpowiedzialnej za krowę.
        Jak wiedziesz komuś autem w dom, to się nie pytasz czy jest ubezpieczony, tylko bulisz.
        Za wody płynące odpowiedzialny jest rząd. Tak rzecze ustawa z 2001 roku.
        • mariner4 Jak mam OC 14.07.14, 14:53
          to możesz mnie......
          I tak dalej.
          Chciwy motłoch chce szmalu za friko.
          M.
          • inocom Re: Jak mam OC 14.07.14, 15:37
            mariner4 napisał:

            > to możesz mnie......
            > I tak dalej.
            > Chciwy motłoch chce szmalu za friko.

            Nie za friko, a za szkodę.
            Nie spoczywa na poszkodowanym obowiązek ubezpieczenia, od szkody którą wyrządził ktoś inny.
            Jeśli chałupa stoi z pogwałceniem prawa budowlanego, to należy ją rozebrać na koszt właściciela chałupy.
            Prawo jest proste.
            • spokojny.zenek Re: Jak mam OC 14.07.14, 15:51
              inocom napisał:

              > Nie za friko, a za szkodę.
              > Nie spoczywa na poszkodowanym obowiązek ubezpieczenia, od szkody którą wyrządzi
              > ł ktoś inny.

              Ale jaja...

              • inocom Jak mi zajumasz kwiaty z ogródka 14.07.14, 15:55
                spokojny.zenek napisał:

                > inocom napisał:
                >
                > > Nie za friko, a za szkodę.
                > > Nie spoczywa na poszkodowanym obowiązek ubezpieczenia, od szkody którą wy
                > rządzi
                > > ł ktoś inny.
                >
                > Ale jaja...

                To ja mam się od Ciebie ubezpieczyć? :)
                • mariner4 Re: Jak mi zajumasz kwiaty z ogródka 14.07.14, 20:19
                  Nie rozumiesz pojęcia OC.
                  Jest to ubezpieczenie od szkód wyrządzonych przez Ciebie. Po to, żebyś np nie musiał płacić renty komuś, którego ze swojej winy uszkodziłeś.
                  OC nie pokryw szkód powodziowych.
                  Proponuję się nieco pouczyć.
                  M.
                  • inocom Re: Jak mi zajumasz kwiaty z ogródka 14.07.14, 20:33
                    mariner4 napisał:

                    > Nie rozumiesz pojęcia OC.
                    > Jest to ubezpieczenie od szkód wyrządzonych przez Ciebie. Po to, żebyś np nie m
                    > usiał płacić renty komuś, którego ze swojej winy uszkodziłeś.
                    > OC nie pokryw szkód powodziowych.
                    > Proponuję się nieco pouczyć.

                    Weźmy więc mieszkanie i pęknięcie rury (np. węża odpływowego od pralki) u sąsiada powyżej. Zdarza się. Sąsiad z dołu ma się ubezpieczyć od takiego zdarzenia, bo sąsiad z góry ma stary wąż? :)

                    Sporo wałów i infrastruktury przeciwpowodziowej nie było konserwowanych od II wojny światowej. To jest bomba z opóźnionym zapłonem i nie można zwalać tego na ubezpieczenia mieszkańców.

                    Co innego gdy Oława wróci do dawnego koryta, jak miało to miejsce we Wrocławiu w 1997 roku. Przypadek, a nie zaniechanie.
                    • spokojny.zenek Re: Jak mi zajumasz kwiaty z ogródka 14.07.14, 20:35
                      Człowieku, weź sie wreszcie doucz. Poczytaj cokolwiek, bo błaźnisz się dziś przez cały dzień praktycznie KAŹDYM postem. Twoje nieuctwo i brak pojęcia przebija wszystko.
                    • mariner4 Jeżeli sąsiad ma OC od takich spraw 15.07.14, 09:37
                      to odszkodowanie będzie z jego polisy. Ty nie musisz być wtedy ubezpieczony.
                      Ubezpieczenia takie jak Casco, od zdarzeń losowych i podobne zwykle dobrowolne są właśnie na okoliczność powodzi, huraganów pożarów (nawet zawinionych, byle nie umyślnych) i podobnych szkód. Powodzianom nieubezpieczonym nic się prawnie nie należy.
                      Kiedyś były w Polsce obowiązkowe ubezpieczenia nieruchomości (przed wojną). Gdyby to obowiązywało nadal, to stawka nie byłaby wcale wysoka. Wtedy na przykład można by zniechęcać do budowania na terenach zalewowych poprzez bardzo wysoką stawkę ubezpieczenia. Nie są potrzebne zakazy tylko stawka zróżnicowana w zależności od ryzyka.
                      OC komunikacyjne jest obowiązkowe, bo chroni interes poszkodowanych z tytułu polisy sprawcy.
                      M.

        • spokojny.zenek Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 15:18
          inocom napisał:

          > Za wody płynące odpowiedzialny jest rząd. Tak rzecze ustawa z 2001 roku.

          Czemu tak uparcie robisz z siebie idiotę?
        • sverir Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 15:31
          > Za wody płynące odpowiedzialny jest rząd. Tak rzecze ustawa z 2001 roku.

          Ta sama ustawa rzecze,że właścicielowi gruntów zalanych podczas powodzi nie przysługuje
          z tego tytułu odszkodowanie od właściciela wody, choć istnieją wyjątki (ale to wyjątki, a nie zasada). Zalani nie mogą się domagać odszkodowania, "bo ich zalało". Muszą jeszcze wykazać, że:
          a) mieszkają na terenie polderu zalewowego,
          b) szkody są spowodowane nieprzestrzeganiem przepisów ustawy.
          • inocom Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 15:38
            sverir napisał:

            > > Za wody płynące odpowiedzialny jest rząd. Tak rzecze ustawa z 2001 roku.
            >
            > Ta sama ustawa rzecze,że właścicielowi gruntów zalanych podczas powodzi nie prz
            > ysługuje
            > z tego tytułu odszkodowanie od właściciela wody, choć istnieją wyjątki (ale to
            > wyjątki, a nie zasada). Zalani nie mogą się domagać odszkodowania, "bo ich zala
            > ło". Muszą jeszcze wykazać, że:
            > a) mieszkają na terenie polderu zalewowego,
            > b) szkody są spowodowane nieprzestrzeganiem przepisów ustawy.

            Przy regulacji rzek w tym państwie, warunek b) jes do spełniania przez byle małpę prawniczą.
            • sverir Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 17:12
              > Przy regulacji rzek w tym państwie, warunek b) jes do spełniania przez byle małpę prawniczą

              Tak Ci się tylko wydaje.
              • inocom Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 21:38
                sverir napisał:

                > > Przy regulacji rzek w tym państwie, warunek b) jes do spełniania przez by
                > le małpę prawniczą
                >
                > Tak Ci się tylko wydaje.

                Następnym razem możemy się doczekać pozwu zbiorowego. Państwo z nieodnawianą infrastrukturą przeciwpowodziową i bez planów zagospodarowania przestrzennego ma szansę ja wygrać :)

                Proponuję więcej zrzucać na gminy, które do wód płynących nie mają nic.
                • spokojny.zenek Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 21:51
                  Szansę ma. Zerową.
                  • inocom Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 22:38
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Szansę ma. Zerową.

                    Wiem, że mam zerowa. Mieszkam na terenach z planem zagospodarowania przestrzennego, jak mnie zaleje, to zaleje połowę Polski. :)
                    • spokojny.zenek Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 22:40
                      Taki pozew zbiorowy ma zerową szansę.
                • sverir Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 15.07.14, 08:33
                  > Następnym razem możemy się doczekać pozwu zbiorowego.

                  Od tak, od 2001 roku następnym razem możemy się doczekać:-)

                  • inocom Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 15.07.14, 09:00
                    sverir napisał:

                    > > Następnym razem możemy się doczekać pozwu zbiorowego.
                    >
                    > Od tak, od 2001 roku następnym razem możemy się doczekać:-)

                    Liberum veto też się nie mogli doczekać. Ale jak już ruszyło, to państwo się zawaliło.
      • neverpopis2014 Re: Cimoszewic powiedział powodzianom parę słów p 14.07.14, 18:00
        upadł dzięki prawicowym dziennikarzom
    • dystans4 Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 16:31
      Jeszcze górnikom się należy. Bo jak jest wypadek w kopalni, to cała Polska o tym mówi, a jak co tydzień w wypadkach ginie kilkudziesięciu kierowców, to nie ma o czym mówić.
      Ale dla równowagi, jak PiSowcy kradną czy kłamią, to też nie ma o czym mówić.
      Już o aferze hazardowej PiS, ani o pornograficznej, też PiS, ani słowa.
      • spokojny.zenek Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 16:35
        dystans4 napisał:

        > Jeszcze górnikom się należy. Bo jak jest wypadek w kopalni, to cała Polska o ty
        > m mówi, a jak co tydzień w wypadkach ginie kilkudziesięciu kierowców, to nie ma
        > o czym mówić.
        > Ale dla równowagi, jak PiSowcy kradną czy kłamią, to też nie ma o czym mówić.
        > Już o aferze hazardowej PiS, ani o pornograficznej, też PiS, ani słowa.

        Przekręty PiS na ekranach przy autostradach.
        • mayaca Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 19:26
          spokojny.zenek napisał:

          > dystans4 napisał:
          >
          > > Jeszcze górnikom się należy. Bo jak jest wypadek w kopalni, to cała Polsk
          > a o ty
          > > m mówi, a jak co tydzień w wypadkach ginie kilkudziesięciu kierowców, to
          > nie ma
          > > o czym mówić.
          > > Ale dla równowagi, jak PiSowcy kradną czy kłamią, to też nie ma o czym mó
          > wić.
          > > Już o aferze hazardowej PiS, ani o pornograficznej, też PiS, ani słowa.
          >
          > Przekręty PiS na ekranach przy autostradach.

          Na obydwóch ?
    • mayaca Re: Słucham zalanych i mnie trzęsie ze złości. 14.07.14, 19:25
      lionold napisał:

      > Mówię oczywiście o powodzianach. Tym razem mini-powodzianach. Dokąd ci ludzie b
      > ędą się od wszystkich pozostałych domagać, żeby im doopy ciągle podcierali?! Ir
      > ytujące jest słuchanie: co rok nas zalewa a nawet po kilka razy w roku.J
      > ak się buduje domy tam gdzie woda ma zwyczaj płynąć co w tym dziwnego? Jak się
      > swojego mienia nie ubezpiecza to się traci - Cimoszewicz miał świętą rację ale
      > od motłochu dostał w doopę za to, że im powiedział prawdę w oczy! A po to właśn
      > ie wymyślono ubezpieczalnie.

      Biedny człeku . Tam się budują,gdzie bezrozumne ,bezproduktywne biurwy im pozwalają. Zwykły Kowalski nie musi wiedzieć, gdzie jest teren zalewowy. To opłacany z jego podatków biurwa ma mu to powiedzieć. I dopiero, kiedy go ostrzeże wymagać rozsądku . biurokratyczne nieroby biorą tylko kasę . Nic poza tym.
      • spokojny.zenek Masz wszystkich za idiotów? 14.07.14, 19:34
        Ktoś, kto buduje dom na łące zalewowej "nie musi wiedzieć" że to teraz zalewowy? PSIM OBOWIAZKIEM każdego, kto zabiera sie za budowę nie jest zawsze sprawdzenie, czy nie jest to teren osuwiskowy lub zalewowy? Masz wszystkich za idiotów?

        Kiedy dawał łapówkę za pozwolenie na budowę też "nie wiedział" czemu tę łapówkę daje?
        • inocom Plan zagospodarowania przestrzennego 14.07.14, 20:50
          spokojny.zenek napisał:

          > Ktoś, kto buduje dom na łące zalewowej "nie musi wiedzieć" że to teraz zalewowy
          > ? PSIM OBOWIAZKIEM każdego, kto zabiera sie za budowę nie jest zawsze sprawdzen
          > ie, czy nie jest to teren osuwiskowy lub zalewowy? Masz wszystkich za idiotów?
          >
          > Kiedy dawał łapówkę za pozwolenie na budowę też "nie wiedział" czemu tę łapówkę
          > daje?

          Się kłania. Z tym też u nas kiepsko.
          • spokojny.zenek Re: Plan zagospodarowania przestrzennego 14.07.14, 20:55
            Ty sie raczej ukłoń komuś, kto ci wytłumaczy zupełnie podstawowe kwestie. I posłuchaj tego, co ci będzie mówił. Może wtedy przestaniesz się tak potwornie błaźnić.
            Co najmniej CZTERY osoby ci dzisiaj próbują różne rzeczy tłumaczyć. Wszystko spływa po tobie jak woda po kaczce. Zero refleksji.
            • inocom Jeszcze 100 lat rządów PO i Polska będzie plan 14.07.14, 21:42
              spokojny.zenek napisał:

              > Ty sie raczej ukłoń komuś, kto ci wytłumaczy zupełnie podstawowe kwestie. I pos
              > łuchaj tego, co ci będzie mówił. Może wtedy przestaniesz się tak potwornie błaź
              > nić.
              > Co najmniej CZTERY osoby ci dzisiaj próbują różne rzeczy tłumaczyć. Wszystko sp
              > ływa po tobie jak woda po kaczce. Zero refleksji.

              miała.
              Rok Liczba planów Powierzchnia [tys ha] % powierzchni kraju
              2004 28 567 5 390,8 17,2
              2005 29 642 6167 19
              2006 31 620 6 872,4 22,0
              2007 33 360 7 557,1 24,2
              2008 35 885 8 007,9 25,6
              2009 36 193 8 003,3 25,6
              2010 37 905 8 278,1 26,5
              2011 39 994 8 512,8 27,2
              2012 41 625 8 722,2 27,9
        • mayaca Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 03:37
          spokojny.zenek napisał:

          > Ktoś, kto buduje dom na łące zalewowej "nie musi wiedzieć" że to teraz zalewowy
          > ? PSIM OBOWIAZKIEM każdego, kto zabiera sie za budowę nie jest zawsze sprawdzen
          > ie, czy nie jest to teren osuwiskowy lub zalewowy? Masz wszystkich za idiotów?
          >
          > Kiedy dawał łapówkę za pozwolenie na budowę też "nie wiedział" czemu tę łapówkę
          > daje?
          Nie ,nie musi. Tak,jak kupując buty nie musisz wiedzieć,czy się rozpadną czy nie . Wierzysz na słowo. Ale niech ci będzie . Nawet jeśli wiem to co? Obowiązkiem urzędasa jest poinformowanie o tym fakcie, tak jak czyni się to np.w Niemczech. Możesz się budować, ale nie oczekuj pomocy w razie klęski . Tak trudno wprowadzić taki zapis? Skoro go nie ma i urzędowa biurwa wydaje pozwolenie, to niech się potem rożni tacy nie dziwią, iż poszkodowani żądają odszkodowań. Urzędasy to w Polsce kolejna chroniona prawem kasta nierobów
          • spokojny.zenek Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:01
            To poinformowanie tacy jak ty nazywają próbą wymuszenia łapówki.
            Oczywiście każdy, kto buduje dom na terenie zalewowym doskonale wie, ze to teren zalewowy. W obowiązującym systemie nie ma takiej możliwości, żeby tego nie wiedział.
            • nazimno Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:40
              Zeniu, to niech instancja panstwowa wydajaca stosowne "papiery" tez
              bedzie bardziej przytomna.

              Rznacych glupa nieustannie przybywa.

              Gdy budowano zalew na Dunajcu,
              przeniesiono cala wioske w porywie
              inteligencji.

              A mogli przeciez ich w nocy zalac.
              Nikt by im nie podskoczyl.

              / tylko nie wal teraz z grubej rury /
              • nazimno Chodzi o te miejscowosc: 15.07.14, 10:39

                www.krajoznawcy.info.pl/wies-z-widokiem-na-jezioro-pod-tatrami-24528
          • sverir Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:36
            We Wrocławiu na terenach zalewowych wybudowano wielkie osiedle. Po 1997 każdy wrocławianin wiedział, że Kozanów to jeden wielki zalew. A jednak w kolejnych latach nie tylko powstawały tam nowe domy (za zgodą b. prezydentów z PO: Zdrojewskiego i Huskowskiego), ale jeszcze rozchodziły się na pniu. Motywem przewodnim było przekonanie, że druga taka powódź się nie zdarzy. I chociaż się nie zdarzyła, to Kozanów wciąż jest zalewany. Łajno, że władze miasta wydały pozwolenie, ale skoro wydały pozwolenie, a ludzie wiedzą, że zalewa, to do kogo mieć pretensje?
            • nazimno Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:44
              Szwejk przynajmniej dostal urzedowy
              dokument, ze jest notorycznym matolkiem
              i idiota.

              Moze teraz brakuje lekarzy, ktorzy cos takiego podpisza...
              • inocom Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:48
                nazimno napisał:

                > Szwejk przynajmniej dostal urzedowy
                > dokument, ze jest notorycznym matolkiem
                > i idiota.
                >
                > Moze teraz brakuje lekarzy, ktorzy cos takiego podpisza...

                teraz ludziska nawet aktów aktu zgonu nie uznają.
            • inocom Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:45
              sverir napisał:

              > We Wrocławiu na terenach zalewowych wybudowano wielkie osiedle. Po 1997 każdy w
              > rocławianin wiedział, że Kozanów to jeden wielki zalew. A jednak w kolejnych la
              > tach nie tylko powstawały tam nowe domy (za zgodą b. prezydentów z PO: Zdrojews
              > kiego i Huskowskiego), ale jeszcze rozchodziły się na pniu. Motywem przewodnim
              > było przekonanie, że druga taka powódź się nie zdarzy. I chociaż się nie zdarzy
              > ła, to Kozanów wciąż jest zalewany. Łajno, że władze miasta wydały pozwolenie,
              > ale skoro wydały pozwolenie, a ludzie wiedzą, że zalewa, to do kogo mieć preten
              > sje?

              Do naczelnego architekta miasta.
              • sverir Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:50
                > Do naczelnego architekta miasta.

                Tzn. do kogo konkretnie?

                • inocom Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:53
                  sverir napisał:

                  > > Do naczelnego architekta miasta.
                  >
                  > Tzn. do kogo konkretnie?

                  Jest chyba osoba odpowiedzialna za ład architektoniczny we Wrocławiu :)
                  • sverir Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:58
                    > Jest chyba osoba odpowiedzialna za ład architektoniczny we Wrocławiu :)

                    Ale nie jest ona odpowiedzialna za wydawanie pozwoleń na budowę. Dodam jeszcze, że mamy też miejskiego plastyka, który nie jest ani powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego, ani architektem miasta.
                    • nazimno Odsiew naturalny idiotow nie funkcjonuje. 15.07.14, 09:01
                      Przydalaby sie taka procedura, ale nikt o tym nie pomyslal.
                      Moze to dlatego, ze ten, ktory mialby ewentualnie to zrobic taz jest...


                      ...

                      jednym z nich...?
            • brysio76 Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:49
              W Krakowie, w Tyńcu ludzie tak długo domagali się przekształcenia ich nadwiślańskich działek na budowlane aż w końcu władze ustąpiły. Za parę lat będzie wrzask: O Jezu zalewa nas.
              • spokojny.zenek Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 08:59
                brysio76 napisał:

                > W Krakowie, w Tyńcu ludzie tak długo domagali się przekształcenia ich nadwiślań
                > skich działek na budowlane aż w końcu władze ustąpiły. Za parę lat będzie wrzas
                > k: O Jezu zalewa nas.

                Kawałek dalej przez lata całe kupowali działki za pół ceny bo wiadomo było, że obok będzie cmentarz. Teraz JEST wrzask: myśmy nic nie wiedzieli!
                • sverir Re: Masz wszystkich za idiotów? 15.07.14, 09:01
                  > Kawałek dalej przez lata całe kupowali działki za pół ceny bo wiadomo było, że
                  > obok będzie cmentarz. Teraz JEST wrzask: myśmy nic nie wiedzieli!

                  A to zawsze tak jest. Zrozumiałe, że ludzie się buntują, gdy planów nie było, jak się budowali, ale nawet jak były, nawet jak pokazywano, że przez osiedle przejdzie przelotówka, to i tak mieszkańcy liczyli na to, że jednak tak nie będzie. I potem wrzask, płacz, że dzieci przez ruchliwą ulicę muszą przechodzić.
                • nazimno Blisko maja do przyszlego miejsca zamieszkania. 15.07.14, 09:10
                  Powinni sie cieszyc.
                  Moze dostana rabat w promocji.
        • infomozg Zenku, a jakie obowiązki ma administracja? 15.07.14, 18:24
          Bo gdy tylko wychodzi jakaś afera, to się okazuje, że wszystkie obowiązki mają obywatele, a opłacana przez nich władza żadnych.
          • inocom Re: Zenku, a jakie obowiązki ma administracja? 16.07.14, 09:45
            infomozg napisał:

            > Bo gdy tylko wychodzi jakaś afera, to się okazuje, że wszystkie obowiązki mają
            > obywatele, a opłacana przez nich władza żadnych.

            Organ nie ma obowiązków.
          • spokojny.zenek gugla ci wyłączyli? 16.07.14, 10:17
            Nic się nie może "okazywać", ponieważ prawa i obowiązki zarówno obywateli jak i władz publicznych są z góry dość jasno określone. Ponad wszelka wątpliwość nie leży w obowiązkach "rządu" wypłacanie "odszkodowań" osobom, z którymi nie liczy go żaden stosunek zobowiązaniowy. Dokładnie identycznie jest w każdym bez wyjątku państwie cywilizowanym.
    • infomozg Wszystkich "nieudaczników" należy zgładzić! 15.07.14, 18:04
      Jak oni w ogóle mogą się ośmielać by prosić "ludzi sukcesu" o pomoc! Sami są sobie winni, więc niech zdychają i nie pchają się przed oczy sytym i szczęśliwym ze swoim nieudacznictwem.
      • brysio76 Re: Wszystkich "nieudaczników" należy zgładzić! 15.07.14, 20:32
        Bo bardzo często tak jest. Najpierw ludzie urządzają dzikie awantury pod hasłem "czemu władze władze nie pozwalają mi zbudować domu na mojej własnej dzialce" a potem "dlaczego władze nie pomagają kiedy co roku mnie zalewa". P{racuję w gospodarce wodnej więc wiem o czym mówię. Albo taki przypadek: W czasie powodzi kobieta dzwoni dpo radia z płaczem że zalewa ich i są odcięci i osamotnieni. Miałem ochotę zadzwonić i złośliwie zaproponować żeby pobudowali sie po drugiej stronie wałów wiślanych. Wielkiej różnicy by nie było bo a. teren tuż za wałami b. mocno obniżony (w zasadzie poniżej normalnego poziomu rzeki) i w efekcie c. przy każdym większym przybraniu nieuniknione są tam co najmniej większe podtopienia, gdyż po prostu woda nie może odpływać.
Pełna wersja