Dodaj do ulubionych

Królikowski tworzy nową Konstytucję RP

16.07.14, 12:15
"(...) Królikowski pisze, że odwołania do Boga w preambule nie są przypadkowe. A konstytucyjna zasada "bezstronności" w sprawach przekonań religijnych nie powinna być utożsamiana z "neutralnością". Wyjaśnia również, że zasada świeckości polega na promocji racjonalności oświeceniowej, pozbawionej odwołań do argumentów uniwersalistycznych lub religijnych. - Argumenty religijne służą oczyszczaniu racjonalności i odkrywaniu obiektywnych zasad moralnych. Pełnią funkcję korekcyjną, chroniąc rozum przed wypaczeniami, do których dochodzi, gdy jest on manipulowany przez ideologię lub używany stronniczo, z lekceważeniem pełni godności osoby ludzkiej(...)"
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,16328749,Minister_Krolikowski_znow_o_Konstytucji__A_kto_powiedzial_.html#BoxWiadTxt
Kazuistyka równie pokrętna, jak katolickie opisywanie Świata, tyle że niebezpieczna, bo jednoznacznie dąży do ustawienia Polski w roli państwa religijnego.
Krok po kroku, Kk zawłaszcza państwo polskie - Komisja Majątkowa przestała kraść majątek, to wzięli się za zabór polskiego prawa:/
--
kaczka, jak to kaczka

lubię lody:)
Obserwuj wątek
    • dupeteczek oblat benedyktyński od 11 lat 16.07.14, 15:41
      "Okazało się, że Królikowski stoi za tak kontrowersyjnymi inicjatywami, jak sprzeciw wobec przystąpienia Polski do konwencji w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet czy negatywnym stanowiskiem ministerstwa wobec ustawy o związkach partnerskich. Pod koniec ubiegłego tygodnia na wiceministra poskarżył się nawet marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Zarzucił, że ten forsował poprawkę, która mogła być niezgodna z konstytucją. Miała ona wprowadzić do roty przyrzeczenia składanego m.in. przez notariuszy zwrot „Tak mi dopomóż Bóg” (dla chętnych). Poseł PO Andrzej Halicki zaapelował nawet do ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego o odwołanie wiceszefa resortu. Tyle że w szeregach Platformy Obywatelskiej, nie mówiąc już o ugrupowaniach prawicy, jest znacznie więcej świeckich zakonników."
      www.wprost.pl/ar/433205/Politycy-w-habicie-Nie-tylko-Krolikowski-jest-swieckim-zakonnikiem/
      Kk nie musi bezpośrednio rządzić, wystarczy mieć w rządzie Canidae Dei:/
      --
      kaczka, jak to kaczka

      lubię lody:)
    • man_sapiens Re: Królikowski tworzy nową Konstytucję RP 16.07.14, 23:32
      To podobno ten pan K. wymyślił dla nas tzw. kontradyktoryjny proces sądowy, który właśnie wchodzi w życie i będzie obowiązywać. Czyli wymyślił, że sędzia nie będzie miał obowiązku ani nawet prawa w czasie procesu dochodzić prawdy. Ma wysłuchać argumentów oskarżenia i obrony i zdecydować, czyje argumenty są bardziej przekonujące. Skutki są oczywiste - ci, których nie stać na dobrego prawnika będą skazywani częściej od tych, którzy sobie mogą pozwolić na kosztownego adwokata, biegłych itd. Do teraz jeżeli działa się niesprawiedliwość - że nieudolny obrońca niewystarczająco skutecznie broni oskarżonego (albo oskarżonego nie stać na dobrego biegłego) albo odwrotnie - partacki prokurator nie widzi oczywistych dowodów winy - to mógł (i miał obowiązek) powołać biegłego, nakazać prokuraturze zebrać więcej dowodów itd. Teraz znika ta ostatnia deska ratunku dla niewinnie oskarżonego albo dla sprawiedliwości, której wymyka się winowajca.
      Temida stanie się ślepa, ślepa na prawdę.
      --
      Tam, gdzie palą książki, będą później palić ludziHeine
      • dupeteczek Re: Królikowski tworzy nową Konstytucję RP 17.07.14, 14:23
        Pan Królikowski wyszedł zapewne z bogobojnego założenia, że w niebie Bóg ostatecznie sprawiedliwość ustali:/
        Przypomina to trochę legata papieskiego Arnauda Amaury'ego, który w 1209 podczas rzezi obrońców Béziers, miał podobno wyrzec następujące słowa: "Zabijcie ich (wszystkich). Bóg swoich rozpozna".
        --
        kaczka, jak to kaczka

        lubię lody:)
    • piq może ja ci łaskawie wytłumaczę, ... 17.07.14, 04:51
      ...skor sama sobie nie dajesz rady.
      1. zasada bezstronności w sprawach przekonań religijnych nie może być utożsamiana z neutralnościę, bo pozbawiałaby państwo możliwości np. interweniowania w sprawie sekt, albo grup praktykujących rytualne mordy, kanibalizm lub wielożeństwo.
      2. Odwołanie do Boga w preambule jest odwołaniem do transcendencji jako źródła dobrego postępowania. To samo twierdził Emmanuel Kant. Masz coś do Kanta?
      3. Zasad świeckości rozumiana jako odcięcie się od transcendencji pozostawia człowieka na pastwę etyki racjonalnej, czyli nakierowanej a) na zgodność z prawem pisanym, b) na pewien zakład z innymi obywatelami, czyli obawę przed ich zemstą w wypadku postępku, który im się nie spodoba, a akceptację i wzajemne korzyści w wypadku wejścia w układ c) na racjonalność postępowania w zgodzie z własnym interesem. Takie właśnie są źródła etyki komunistycznej czy hitlerowskiej. Z tego wynikałoby, że wydanie Żyda gestapo w zamian za worek zboża, którym podzielisz się z głodnym sąsiadem, jest etyczne, bo wypełnia wszystkie trzy warunki.
      Transcendencja chroni przed oświeceniowo-scjentystycznym wypaczeniem opisanym przeze mnie powyżej. Jak wiadomo, "przyzwoitość" nie jest kategorią prawną ani racjonalną, jest kategorią o charakterze duchowo-społecznym. Czyli każdy przyzwoity ateista i tak ostatecznie etycznie stawia się wobec transcendencji i z niej czerpie poczucie, jak należy się zachować. Niektórzy mówią o prawie naturalnym (nie mylić z prawami natury), ale to też w istocie wypływa z podstawy duchowej, czy też zasady transcendentalnej.
      4. Kluczowe dla etyki jest poszanowanie godności ludzkiej. Jest to kategoria nieujęta w całości w żadnych przepisach, a i nie da się jej w całości ująć w racjonalne zasady. Nie pozwala nam na przykład nabijać się z kaleki, ale też nie pozwala kopnąć dla zabawy psa (bo naruszamy własną godność). Nie ma racjonalnych przyczyn, dla których człowiek nie mógłby kopać psa dla zabawy. Są pozaracjonalne, duchowe i transcendentalne.

      A zatem: w którym miejscu Królikowski narzuca ci "katolski przymus", wskaż mi proszę, w jaki sposób tworzy on konstytucję oraz dlaczego niby to, co robią wszystkie cywilizowane państwa, ma być ustawianiem Polski w roli państwa religijnego?

      Żadnemu opartemu na ratio lub choćby doświadczeniu systemowi filozoficznemu nie udało się zbudować satysfakcjonującej metafizyki i etyki. Jeśli się mylę, i Królikowski też, to mi to udowodnij, zamiast pisać bzdety takie, jak w otwierającym poście.
      • taniarada Re: może ja ci łaskawie wytłumaczę, ... 17.07.14, 06:39
        Kto religijny to talib .Ale nie pojadą do Afganistanu nawracać.Na forach islam i inne cisza ,tam się nic nie toczy.Tylko za kompa atak na kościół katolicki i wiarę .Nic innego na tym forum ważnego nie ma .Tylko ksiądz i katolik,aborcja i lekarz .Są fora religijne to tego przystosowane. Ale tu trzeba ogłaszać i wpisywać swoje mądrości i wykrzykiwać.Tak ogólnie to możecie Królikowskiemu naskoczyć .Tylko on jeden będzie miał pracę w przyszłości .Reszta wynocha.
      • 99venus Re: może ja ci łaskawie wytłumaczę, ... 17.07.14, 09:41
        bełkot.
        kościół katolicki jest taką samą sektą jak wszystkie inne.
        Nie ma racjonalnych
        > przyczyn, dla których człowiek nie mógłby kopać psa dla zabawy. Są pozaracjonal
        > ne, duchowe i transcendentalne.
        i to jest chyba kwintesencja polskiego katolicyzmu.
        --
        Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
        • piq a zatem, matołku, ... 17.07.14, 12:13
          ...podaj racjonalne przyczyny, dla których człowiek nie może kopać psa dla zabawy. Racjonalne, czyli sprawdzalne i oparte na materialnych dowodach. Ja na przykład nie kopię psa dla zabawy, bo jestem człowiekiem, a to nie jest racjonalny powód, tylko transcendentny, co wyłożyłem już jak dla kompletnego cymbała. Jak nie pojmujesz, to znaczy żeś kompletny dureń.
          • magdolot Re: a zatem, matołku, ... 17.07.14, 13:37
            piq napisał:

            > ...podaj racjonalne przyczyny, dla których człowiek nie może kopać psa dla zaba
            > wy. Racjonalne, czyli sprawdzalne i oparte na materialnych dowodach. Ja na przy
            > kład nie kopię psa dla zabawy, bo jestem człowiekiem, a to nie jest racjonalny
            > powód, tylko transcendentny, co wyłożyłem już jak dla kompletnego cymbała. Jak
            > nie pojmujesz, to znaczy żeś kompletny dureń.

            To jesteś straszliwie transcendentny. Tak straszliwie, że do cna pozajmowany własną transcendencją nie dostrzegasz oczywistej oczywistości: ludzie kopią psy dla zabawy i na dodatek zdarza się to także chrześcijanom. Czym TO wytłumaczysz?

            Moje powody niekopania psów dla zabawy są mało transcendentne i do bólu racjonalne:
            1. bo kopnięty pies może uchlać,
            2. bo psy zwyczajnie lubię i to często bardziej niż chrześcijan na dodatek,
            3. biologia - bo psa kopnięcie boli i wiem jak to się dzieje, jak działa obwodowy i centralny układ nerwowy,
            4. biologia2 - bo mam neurony lustrzane i wiem jak one działają,
            5. psychologia i pedagogika - ich nawet pobieżna znajomość nie pozwalają mi na znalezienie jakiegokolwiek usprawiedliwienia dla takiej "zabawy", choćby dlatego że moja definicja "zabawy" zawiera kategoryczny imperatyw bawienia się przez obydwie strony z porównywalną przyjemnością, ale także dlatego że kopanie nie jest uznawane za sensowny środek wychowawczy.
            6. Żaden Bóg, żaden Królikowski i żadne odwoływanie do transcendencji nie są mi w tej sprawie potrzebne, a tekst "nie kopię psów dla zabawy, bo jestem człowiekiem" uznaję za nad wyraz dęty i pre-ten-sjo-nal-ny.

            A teraz sobie idę zostawiając narcyzom taplanie się w Transcendencji, którą uważam za tak samo przereklamowaną jak Duchowość przez duże "d". Duże "d" to nie ffffszystko.
            • piq odpowiadam oczywiście, ... 17.07.14, 18:55
              > Czym TO wytłumaczysz?
              No cóż, był papieżyna. który swjego poprzednika zamordował po torturach, a zwłoki rzucił do Tybru. Czy to coś zmienia w poruszonej kwestii? Nic. Jest wzorzec i jest obraz. Obraz prawie zawsze różni się od wzorca. Nawiasem mówiąc, zwolennicy szkół na przykład hinduskich zachwycają się w nich tym samym, co jest istotą chrześcijaństwa: ideą boskości człowieka doskonałego (z ducha irańską), możliwością świadomego dążenia do tego i koncepcją śmierci dla odrodzenia. Oczywiście kościół spieprzył nauczanie tego wszystkiego. Ale dążenie do bycia jak najbliżej wzorca człowieka doskonałego jest dążeniem do boskości. Ci, co kopią psy dla zabawy, są bardzo daleko.

              > Moje powody niekopania psów dla zabawy są mało transcendentne i do bólu racjona
              > lne:
              Tylko pierwszy. Reszta jest zakotwiczona transcendentalnie. Dla ćwiczenia: wskaż mi z łaski swojej, co jest racjonalnego w lubieniu-nie lubieniu, poczynając od opisu samego zjawiska lubienia bądź nie w terminach racjonalnych, czyli czystej logiki i za pomocą terminów sprawdzalnych i mierzalnych w praktyce, a kończąc na przyczynach.

              Nigdzie nie napisałem duchowość przez duże D, a terminu "transcendencja" używam czysto technicznie, jak słowa "pneumatyka".
                • piq mam prawo do oceny i opinii, ... 17.07.14, 20:24
                  ... etyka w ogóle jest oceną bez przerwy. Venus nie dał ani jednego argumentu, a za to mnie zwyzywał. Nienawidzę głupoty najbardziej na świecie. I uprzedzeń.

                  Niestety, nie jestem wzorcowym chrześcijaninem, raczej mężczyzną o zacięciu średniowiecznego zabijaki, więc - jak to chrześcijański średniowieczny zabijaka - natychmiast rozbijam rozmówcy kufel na głowie, gdy ten mnie zelży. Ale przynajmniej staram się nie grzeszyć ignorancją.
        • piq uważasz, bezmyślny koleżko,... 17.07.14, 12:17
          ...że przy stanowieniu aktów prawnych należy abstrahować od pojęć dobra i zła? Czyli jesteś czymś w rodzaju nazisty albo bolszewika. Królikowski napisał tekst z dziedziny etyki i prawa, który nie jest żadnym stanowieniem prawa, jeno spekulacją naukową (filozoficzną), a banda idiotów, napuszczona przez cyngli z gejzety stasińskiej za pomocą tradycyjnie gebelsowskiego artykuliku, zaczyna szczekać jak na rozkaz.
          • bogucjusz Re: uważasz, bezmyślny koleżko,... 17.07.14, 12:29
            piq napisał:

            > jesteś czymś w rodzaju nazisty albo bolszewika.[...] banda idiotów, napuszczona przez
            > cyngli z gejzety stasińskiej za pomocą tradycyjnie gebelsowskiego artykuliku, zaczyna szczek
            > ać jak na rozkaz.

            Etyka transcendentalna wprost emanuje z twojego postu.
            Jak już wcześniej zaznaczyłem, nie będę się zniżał do takiego piq-ziomu dyskusji.
            PLONK

            --
            Ch..! D...! I kościołów kupa!
            • piq używam terminologii ocennej,... 17.07.14, 18:59
              ...i mam do tego prawo. Nazista i komunista zoatał użyty merytorycznie, ponieważ te systemy ideologiczne były oderwane od prawa moralnego, które ma kantowskie źródła w niebie gwiaździstym. To nie był epitet, tylko przykład. Mam nadziję, ze się czegoś nauczyłeś.
          • magdolot Re: uważasz, bezmyślny koleżko,... 17.07.14, 13:55
            Otóż czymś w rodzaju nazisty albo bolszewika jest właśnie pan Królikowski wraz ze swym spod ciemnej gwiazdy pojmowaniem dobra i zła, albowiem robi to w ten sam sposób: zapominając o podmiocie stanowionego prawa, a dokładnie podstawiając za podmiot Boga. Bóg pełni tu TĘ SAMĄ FUNKCJĘ, co Tysiącletnia Rzesza i Dyktatura Proletariatu. Dokładnie tę samą: funkcję opresyjną w stosunku do jednostki. Na dodatek robi to pracowicie zamydlając meritum sprawy i wypierając się Boga! Cóż to za niewyobrażalnie transcendentny ujek!

            Patrz: uzasadnienie do kodyfikacji kodeksu karnego napisane już po chryi o kodyfikację i po oświadczeniu nad wyraz kłamliwie odżegnującym się od jakiegokolwiek związku kodyfikacji z katolickimi poglądami Komisji Kodyfikacyjnej. Jeżeli usiłuje się objąć ochroną prawa karnego ciążę pozamaciczną będąc oblatem i członkiem takiej komisji, a potem się Boga wypiera w żywe oczy... to ja nie wiem, jak to nazwać. Mój racjonalny słownik zawiera różne obraźliwe określenia, ale adekwatnego - nie. Może należy w tej sprawie użyć Transcendencji? "Cóż to za Ujek Piramidalny Transcendentnie!" - tak, w tej sprawie Transcendencja zdecydowanie pomaga. :)))
            • piq Bóg nie może być podmiotem,... 17.07.14, 19:17
              ...i nie jest. Facet z habilitacją i wykładowca licznych uczelni Królikowski nie skompromitowałby się takim twierdzeniem. Co najwyżej ty mu to imputujesz. Bóg nie stanowi prawa, prawo stanowi suweren, czylu tzw. reprezentacja ludu, bądź autokrata, bądź oligarchia, bądź cokolwiek, co ma realną władzę. Czyli podmiotem jest suweren. Bóg nie pełni tej samej funkcji, co dyktatura proletariatu bądź III reich, gdyż należy do innego porządku. Bóg to nie ludzie. Co najwyżej od jakiegoś Boga można wywodzić prawo naturalne, które domaga się np. przyzwoitości w postępowaniu ludzkim. To może być nawet kilku bogów naraz bądź pojedynczo.

              Teologicznie Bóg nie pełni żadnej funkcji opresyjnej wobec jednostki, droga koleżanko. Piekło i niebo są wymyślone jako obrazy, a zbawienia można dostąpić na ziemi - i umrzeć. Używanie kategorycznych określeń dla opisu nieopisywalnego jest głupie, dlatego każda religia ma obrazy bądź przypowieści.

              Jeśli on rzeczywiście palnął takie coś o ciąży pozamacicznej, patologicznej bądź będącej skutkiem gwałtu, to rzeczywiście palnął idiotyzm i jest głupkiem. Wystąpił bowiem przeciwko elementarnej zasadzie etycznej, która mówi: domaganie się od kogoś postawy heroicznej jako obowiązku jest najgłębiej niemoralne.
              Nie wolno się od ludzi domagać bohaterstwa.
              Nawiasem mówiąc świetnym przykładem tego są pretensje oskarżające Polaków, że nie ukrywali Żydów. Wówczas zachowaniem przyzwoitym było powstrzymanie się od denuncjacji i wyzyskiwania. I tego można było wymagać jako obowiązku.

              Tak czy owak poruszamy się cały czas w świecie wyznawanych przez Królikowskiego wartości, a nie w świecie konkretnej roboty, którą wykonuje. Dopóki jego szefostwo, a więc napierw minister, a potem premier, a w wypadku legislacji dodatkowo sejm, senat oraz prezydent (wszyscy mają funkcję i twórczą, i korekcyjną, i kontrolną) nie mają do niego zastrzeżeń, nie ma podstaw do zwalniania. Proste jak drut i logiczne.
      • dupeteczek Re: może ja ci łaskawie wytłumaczę, ... 17.07.14, 13:57
        piq napisał:
        >1. zasada bezstronności w sprawach przekonań religijnych nie może być utożsamiana z neutralnościę, bo pozbawiałaby państwo możliwości np. interweniowania w sprawie sekt, albo grup praktykujących rytualne mordy, kanibalizm lub wielożeństwo.<

        ad.1 Tu się zgadzam, jedynie mogę się użalić nad wątpliwą bezstronnością polskiego państwa:( Choćby z ostatnich wydarzeń - brak reakcji na nawoływanie przez abp Gądkowskiego do zamieszek, tak żeby stworzyć zagrożenie dla życia i zdrowia. Gdyby taki tekst padł z ust kogoś innego, lub innej firmy, to myślę, że prokuratura już by go trzepała.

        >2. Odwołanie do Boga w preambule jest odwołaniem do transcendencji jako źródła dobrego postępowania. To samo twierdził Emmanuel Kant. Masz coś do Kanta?<

        ad.2 Do Kanta nic nie mam i nawet go lubię:), tyle że jest już archaiczny, no i oczywiście swoją metafizykę pisał (jak większość ówczesnych filozofów) pod wpływem religii, bo w takim społeczeństwie został wychowany.

        >3. Zasad świeckości rozumiana jako odcięcie się od transcendencji pozostawia człowieka na pastwę etyki racjonalnej, czyli nakierowanej a) na zgodność z prawem pisanym, b) na pewien zakład z innymi obywatelami, czyli obawę przed ich zemstą w wypadku postępku, który im się nie spodoba, a akceptację i wzajemne korzyści w wypadku wejścia w układ c) na racjonalność postępowania w zgodzie z własnym interesem. Takie właśnie są źródła etyki komunistycznej czy hitlerowskiej. Z tego wynikałoby, że wydanie Żyda gestapo w zamian za worek zboża, którym podzielisz się z głodnym sąsiadem, jest etyczne, bo wypełnia wszystkie trzy warunki.
        Transcendencja chroni przed oświeceniowo-scjentystycznym wypaczeniem opisanym przeze mnie powyżej. Jak wiadomo, "przyzwoitość" nie jest kategorią prawną ani racjonalną, jest kategorią o charakterze duchowo-społecznym. Czyli każdy przyzwoity ateista i tak ostatecznie etycznie stawia się wobec transcendencji i z niej czerpie poczucie, jak należy się zachować. Niektórzy mówią o prawie naturalnym (nie mylić z prawami natury), ale to też w istocie wypływa z podstawy duchowej, czy też zasady transcendentalnej.
        <

        ad.3 Transcendencja również jest wymysłem ludzkiego rozumu i nie znajduje żadnego potwierdzenia w faktach. Twierdzenie, że pod wpływem religii/transcendencji ludzie stają się lepsi jest nadużyciem, o ile nie kpiną. Chrześcijaństwo istnieje prawie 2000 lat i sukcesy ma marne, włącznie ze zgnilizną w łonie samego Kk. Poprawa jakości moralnej społeczeństw zachodnich w ostatnim stuleciu jest zasługą myśli świeckiej!
        Hitleryzm i stalinizm były totalizmami, które przyjęły ideologie niereligijne, bo czymś musieli nakręcać społeczeństwa, ale trudno tak jednoznacznie obwiniać o to myśl oświeceniową. Poczytaj sobie w Starym Testamencie o podboju Ziemi Obiecanej przez Mojżesza i Jozuego, tam transcendentalny Bóg każe eksterminować całe plemiona - ludobójstwo na ogromną skalę. Wśród Izraelitów również dochodziło często do krwawych walk bratobójczych, bo Mojżesz tępił nieprawomyślnych i opozycję. Jeśli chodzi o represje wobec własnego społeczeństwa, to stalinizm i hitleryzm też nic nowego nie wymyślili, bo hiszpańska inkwizycja dała gotowe wzorce jak: policja religijna (polityczna), inwigilacja i zbieranie haków i kartoteki dla każdego mieszkańca - oczywiście Torquemada również kierował się swoim sumieniem inspirowanym transcendentalnym Bogiem. To nie oświecenie było winne! Mam nadzieją, że znasz historię Burów/Afrykanerów, po nich świetnie widać do czego może doprowadzić obcowanie tylko z Biblią i religią w odcięciu od świata. Religia niczym się nie różni od ideologii!
        Przykładem ze szmalcownictwem strzelasz sobie w stopę, bo większość stanowiło chłopstwo wychowane na katechizmie i nieskażone inną wiedzą.

        >4. Kluczowe dla etyki jest poszanowanie godności ludzkiej. Jest to kategoria nieujęta w całości w żadnych przepisach, a i nie da się jej w całości ująć w racjonalne zasady. Nie pozwala nam na przykład nabijać się z kaleki, ale też nie pozwala kopnąć dla zabawy psa (bo naruszamy własną godność). Nie ma racjonalnych przyczyn, dla których człowiek nie mógłby kopać psa dla zabawy. Są pozaracjonalne, duchowe i transcendentalne. <

        ad.4 Mylisz się! Jeśli chodzi o stosunek do zwierząt i przyrody, to jest głównie zasługa świecka. Bóg w Starym Testamencie mówi: "idźcie i czyńcie sobie ziemie poddaną", co widać zwłaszcza na polskiej, religijnej wsi. Świecka myśl szanuje życie w każdej postaci.

        Co do Królikowskiego, to odpowiem cytatem z Siedleckiej:
        "Postawa wiceministra Królikowskiego, to przykład przemocy światopoglądowej: używania władzy do wymuszania na obywatelach posłuszeństwa przekonaniom moralnym funkcjonariuszy tejże władzy. Wiceminister uzasadnia swoje prawo twierdzeniem, że taką aksjologię - katolicką, zawiera konstytucja. To właśnie wyraz przemocy światopoglądowej."

        Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,16329355,Czy_konstytucja_jest_katolicka.html#ixzz37j4hVaIp




        --
        kaczka, jak to kaczka

        lubię lody:)
        • ave.duce Re: może ja ci łaskawie wytłumaczę, ... 17.07.14, 15:49
          dupeteczek napisał:

          > piq napisał:
          > >1. zasada bezstronności w sprawach przekonań religijnych nie może być u
          > tożsamiana z neutralnościę, bo pozbawiałaby państwo możliwości np. interweniowa
          > nia w sprawie sekt, albo grup praktykujących rytualne mordy, kanibalizm lub wie
          > lożeństwo.
          <
          >
          > ad.1 Tu się zgadzam

          A ja nie. Wszystko, co wymienił Piq jest bowiem sprzeczne z prawem, a w Konstytucji wyraźnie jest napisane:

          Art. 2.
          Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
          --
          Forum ze Dworum/Freedom
        • piq no to dwa pierwsze punkty mamyuzgodnione, ... 17.07.14, 20:17
          a co do trzeciego:
          > ad.3 Transcendencja również jest wymysłem ludzkiego rozumu i nie znajduje żadne
          > go potwierdzenia w faktach.
          Podobnie jak natchnienie poetyckie, przyzwoitość, smutek i zachwyt. Transcendencja jest pojęciem technicznym w celu porozumiewania się, a nie nazwą konkretnej rzeczy.
          > Poprawa jakości moralnej społeczeństw zachodnich w ostatnim stuleciu jest zasł
          > ugą myśli świeckiej!
          Jeśli masz na myśli ciąg największych ludobójstw w historii świata, to masz rację - to zasługa myśli świeckiej. Poprawą jakości moralnej nie jest z pewnością zabijanie chorych. W XIX wieku mało kto wychodząc z domu zamykał drzwi, bo tak nikła była szansa na to, że ktoś coś ukradnie. W XIX wieku każdy, kto chciał, mógł mieć w domu stos broni, a jednocześnie było niewiele zabójstw czy rozbojów. Możesz z łaski swojej napisać, czym się mianowicie manifestuje owa "poprawa jakości moralnej społeczeństw zachodnich"? Paradami równości?

          > hiszpańska inkwizycja itd.
          To znowu przykład stereotypu nie mającego nic wspólnego z rzeczywistością. Cała inkwizycja ma na koncie 10-krotnie mniej spalnych niż protestanccy łowcy czarownic, zaledwie 5% procesów kończyło się jakimkolwiek wyrokiem skazującym, inkwizycja ucywilizowała powszechne wówczas stosowanie tortur (nie wolno było stosować trwałych okaleczeń ani tortur na śmierć), wprowadziła możliwość, a od XV w. obowiązek posiadania obrońcy, a także prawo do powoływania świadków przez oskarżonego, ocenę wiarygodności świadków. Przez 500 lat działania inkwizycja uśmierciła kilkanaście tysięcy ludzi. Świecka i racjonalna rewolucja francuska w ciągu niewielu miesięcy posłała do ziemi 250 tysięcy ludzi, którzy o prawach przed trybunałem rewolucyjnym takich, jak przed sądem inkwizycyjnym, mogli tylko pomarzyć.
          A wystarczy tylko poczytać samodzielnie, zamiast powtarzać stereotyp, że Żydzi zabijają chrześcijańskie dzieciątka. Pardą, to nie to, ale podobnie.

          Bóg Jozuego i Mojżesza żył z Jozuem i Mojżeszem. Gdybyś poczytała sobie kroniki historyczne, a Biblia jest rodzajem swoistej kroniki historycznej, to jeszcze całkiem niedawno znalazłabyś podobne przykłady przesady w sprawach państwowo-propagandowych. Choćby Madziarzy, którzy od tysiąca lat fałszują swoją historię. Opisy masakr mają tyle wspólnego z rzeczywistością, co opowieści wędkarzy o rybach. Poza masakrami Czyngis-chana, bo to rzeczywiście był gigant. W Biblii, jak to wówczas było, życie państwa było nierozłącznie spięte z życiem religijnym. W Europie jeszcze w XVIII i XIX wieku wyrzynano się w imię państwa i religii.

          Biblia jest napisana językiem symbolicznym, a jej tekstualne odczytywanie prowadzi na manowce. Niestety, współczesny człowiek coraz mniej pamięta znaczenie symboli. Niepiśmienny wieśniak z XV wieku oglądając malowidła w kościele był mądrzejszy teologicznie niż dzisiejszy przeciętny proboszcz.

          Szmalcownictwo, podobnie jak donoszenie do UB, dotyczy konkretnych ludzi. Dopuszczasz się karygodnego uogólnienia. To tak jak ja bym napisał, że wszyscy pezetpeerowcy to ubeccy mordercy. Ale ja tego nie napisałem.

          > ad.4 Mylisz się! Jeśli chodzi o stosunek do zwierząt i przyrody, to jest główni
          > e zasługa świecka. Bóg w Starym Testamencie mówi: "idźcie i czyńcie sobie ziemi
          > e poddaną", co widać zwłaszcza na polskiej, religijnej wsi. Świecka myśl szanuj
          > e życie w każdej postaci.
          Jakże strasznie błądzisz! Koncepcje poszanowania zwierząt są w samym chrześcijaństwie europejskim datowane co najmniej od czasów św. Franciszka z Asyżu, a w rzeczywistości od czasów nowotestamentowych, gdy w opis narodzenia Chrystusa w stajence włączono zwierzęta, a Chrystus został wzorcowym pasterzem, który poświęcał czas i wysiłek na uratowanie jednej zagubionej owcy. Średniowieczne prace teologiczne (niektóre) przyznają zwierzętom posiadanie "niepełnej duszy", a irańskie źródła śródziemnomorskiej kultury zakazują znęcania się nad zwierzętami z przyczyn religijnych. O zwierzętach totemicznych już nawet nie chce mi się wspominać. Różnica między życiem krowy 100 lat temu a dzisiaj jest gigantyczna. 100 lat temu krowa miała imię i była zaopiekowana na co dzień z troską, podobnie jak świnka; uśmiercenie zwierzęcia domowego było święte. Krowa dzisiaj jest wypędzana z przeładowanego tira i pędzona w przerażeniu do maszynowej rzeźni, a świnka rozpruwana, gdy jeszcze żyje. Wszystko po to, żeby to poprawione ostatnio moralnie zachodnie świeckie społeczeństwo obżerało się mięsem częściej, niż dawniej szlachta. W szlacheckim domu mięso jedzono od święta, nie częściej niż 3 razy w tygodniu.

          >
          > Cały tekst: rel="nofollow">wyborcza.pl/1,75968,16329355,Czy_konstytucja_jest_katolicka.html#ixzz37j4hVaIp
          Warto powtórzyć jeszcze raz: Królikowski nie kształtuje obowiązującego prawa, bo prawo ustanawia suweren, czyli sejm oraz senat za zgodą prezydenta. Królikowski jako podsekretarz stanu na zlecenie ministra wykonuje ściśle określoną część zadań merytorycznych. Taka jest zasada i taka jest praktyka. Całe wycie koło Królikowskiego nie ma żadnych podstaw. Królikowski nikomu nic nie dyktuje, on po prostu opublikował artykuł w Rzepie, w którym przedstawił spekulacje intelektualne.

          Wszystkie systemy prawne w państwach europejskich wywodzą się z tzw. europejskiej duchowości, która przez co najmniej 1500 lat była chrześcijańska (oczywiście z niezliczonymi wpływami, ale nominalnie jak najbardziej). Nie jest inaczej i nikt nie jest w stanie udowodni, że jest inaczej. Nikt nawet nie próbował, nawet marksizm się z tym pogodził, mamrocząc coś pod nosem o konieczności historycznej. Żadna konstytucja europejska, amerykańska czy też latynoamerykańska nie odcięła się od chrześcijańskich korzeni, choć wykreśliła Boga z preambuły. To tak jak z Sienkiewiczem, który będąc ministrem polskiego rządu stwierdził (słusznie), że państwo polskie nie istnieje (wygłaszając w ten sposób prawdziwą, a nie zakłamaną pisowsko koncepcję IV Rzeczypospolitej, czyli że państwo polskie dzisiaj trzeba zbudować od nowa). Ale to na marginesie.

          Miło było wymienić poglądy. Muszę się zabrać do roboty, bo zbankrutuję.
          • dupeteczek Re: no to dwa pierwsze punkty mamyuzgodnione, ... 17.07.14, 21:23
            Z całym szacunkiem Piq, ale wyjaśnij mi co rozumiesz pod pojęciem ":transcendencja"? Mam wrażenie, że posługujemy się tymi samymi pojęciami inaczej je rozumiejąc!
            Dla mnie transcendencja, to bajkowy, wymyślony byt, a z tego co czytam, to dla Ciebie jest narzędzie do czegoś tam. Zdefiniujmy pojęcia, bo inaczej będziemy sobie gadać do usranej...:/
            --
            kaczka, jak to kaczka

            lubię lody:)
            • piq według słownika języka polskiego, ... 18.07.14, 01:17
              ...najłatwiej:

              transcendencja, w filozofii – istnienie na zewnątrz, poza (ponad) czymś, w szczególności: istnienie przedmiotu poznania poza umysłem poznającym, bądź bytu absolutnego poza rzeczywistością.

              transcendentny – wykraczający poza zasięg doświadczenia i poznania ludzkiego

              transcendentalność (łac. transcendere - "wychodzenie poza granice") – zagadnienie jest transcendentalne, kiedy jego problematyka wykracza poza doświadczenie zmysłowe, czy możliwe użycie teorii konfrontowanej z doświadczeniem, a sposób jego weryfikacji nie jest jedynie sprawą logiki czy matematyki.
                • piq no nie, ... 20.07.14, 02:10
                  ...chodzi o coś innego - o to, że nie da się racjonalnie, czyli na drodze czystego rozumowania opartego na fizykalnych danych stworzyć takich pojęć jak na przykład smutek, śmieszność, wstyd, przyzwoitość albo współczucie. Źródłem występowania tego są pozamaterialne wzorce, ze świata poza światem materialnym (widzialnym, poddającym się pomiarowi teraz lub w przyszłości). Jeśli człowiek nie odwołuje się do owych wzorców (nie mówimy o Bogu nawet, lecz o pewnych rzeczach, które się odczuwa intuicyjnie, a nie uczy bądź konstruuje).

                  Jeśli owe pierwotne wzorce pochodzące ze świata "poza" usunie się z prawa stanowionego, otrzymujemy prawo typu nazistowskiego lub bolszewickiego, gdy osiągnięcie materialnego, mierzalnego celu jest nadrzędne wobec sposobu jego osiągnięcia i zakłada naruszanie podstawowych zasad zachowania, których zwykle przestrzega intuicyjnie większość ludzi w mniejszym lub większym stopniu. Nawet takich, którzy o Bogu nigdy nie słyszeli, ale za to czczą kamienie albo drzewa.

                  Prawdziwy ateista (który nie dowodzi nieistnienia Boga, bo Bóg dla niego nie istnieje - tak jak Triobriandczyk nie dowodzi nieistnienia Trylogii Sienkiewicza, bo dla niego ona nie istnieje) także zachowując się przyzwoicie odnosi się do jakiegoś wzorca "poza" światem materialnym, bo to, że jest ateistą, nie oznacza, że nie czerpie ze świata "ogólnoludzkich" wzorców, które nie wiadomo skąd się wzięły. Religijni ludzie wywodzą je od bytu nadprzyrodzonego, ludzie niereligijni wywodzą je znikąd, albo z jeszcze nieodkrytych procesów fizykalnych, ale zwykle się do nich stosują. Nawet w najbardziej świeckich państwach świata prawo opiera się na owych zasadach - poza państwami, które odrzucają te przedustawne zasady na rzecz tworzenia nowych w prawie pisanym lub określanym zwyczajowo przez przymus państwowy, czyli nazistowsko-bolszewickich.
    • dupeteczek No i Królikowski wyszedł na nawiedzonego cymbała! 17.07.14, 22:38
      "(...)A co mówi TK? - Trybunał w uzasadnieniu jednego ze swoich orzeczeń, mianowicie wyroku z 2 grudnia 2009 roku w sprawie 10/07, powiada, że z Konstytucji RP, a zwłaszcza z art. 25 i 53 wynika neutralny światopoglądowo, świecki w istocie charakter państwa(...)"
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,16335931,Krolikowski_przeprowadza_swoja_interpretacje_konstytucji_.html
      No i kropa!!!:)


      W peesie specjalnie dla Piqa z tego artykułu:
      "- Jeżeli ktoś powiada, tak jak minister Królikowski, że prywatność nie jest fundamentem państwa, to ja jestem zaniepokojony - stwierdził w TOK FM dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW. - Gdy mówi, że prywatność nie jest podstawą ustroju konstytucyjnego, to jest atak na podstawy ustroju i prawa obywatelskie."

      [państwo demokratyczne] "(...) zdaniem Piotrowskiego - może być ono rozumiane tylko w taki sposób, który szanuje autonomię i prywatność osoby. - Ponieważ autonomia i prywatność wynikają z pojęcia godności - tłumaczył konstytucjonalista."

      Masz tu Piqu skrótową wykładnię świeckiej etyki, bez transcendentalnych/religijnych zadęć:)
      --
      kaczka, jak to kaczka

      lubię lody:)
      • piq nigdy nie odnoszę się do streszczeń,... 18.07.14, 01:55
        ...zawsze do źródeł. Zwłaszcza do streszczeń w takich gazetach jak GW, GPC i WŚmieci, bo to jedno bydło.

        Dowodem na bezczelne manipulacje GW było streszczenie poglądów niejakiego JKMa w wykonaniu redakcyjnego cyngla twierdzącego, że w świecie konserwatywnego liberalizmu na policzek odpowiada się strzałem z pistoletu. Przepracowałem ongiś, dawno temu, w GW 10 lat, i wiem, jak to działa - chłopcy dostali od kolegium zlecenie na Korwina.

        Niestety, źródło, czyli Rzepa, życzy sobie dychę za przeczytanie. Zatem nie odniosę się do twojego postu, bo nie znam źródłowego tekstu, a tylko ten mogę komentować.
      • opornik4 Re: Królikowski tworzy nową Konstytucję RP 19.07.14, 08:09
        „Dzięki perspektywie, że Bóg istnieje, mam w sobie dużo pokory, pokory, z którą mi się bardzo dobrze żyje(...) co sprawia, że człowiek sobie uświadamia, że ma wady i popełnia błędy”. Uzupełniła: „Między wiarą a polityką znajduje się, oczywiście, pole napięcia”.
        (Angela Merkel)

        Merkel nie kryje również, że wierzy w Boga i jako córka ewangelickiego pastora kieruje się w swych działaniach wiarą, a religia jest jej stałym towarzyszem i doradcą.
        • dupeteczek Re: Królikowski tworzy nową Konstytucję RP 20.07.14, 00:12
          Nie da się porównać Merkel i Niemiec do ekspansji klerykalizmu w Polsce. Może dlatego, że w Niemczech protestantyzm i katolicyzm są dwoma równorzędnymi i oddzielnymi bytami. W Niemczech nawet zbyt duża/bogata plebania jest poddawana krytyce i kler niemiecki takich prowokacji unika, a jeśli się zdarzy jak ostatnio, to biją się w piersi i przepraszają.
          Merkel nie forsuje ustaw i nie interpretuje niemieckiej ustawy nadrzędnej z korzyścią dla kościoła protestanckiego, a że ze swoimi poglądami się nie kryje, to nie dziwi, bo jest z chadecji. Mnie poglądy Jurka, czy Królikowskiego nie bulwersują - wqrwiają mnie próby narzucania tych (jak i każdych innych) poglądów ludziom o innych przekonaniach!
          --
          kaczka, jak to kaczka

          lubię lody:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka