kolter-rm
26.08.14, 08:41
Kolejny dowód kpiny ze sprawiedliwości ze strony sądu i prokurora.
" Kierowca z Dąbrowy Górniczej śmiertelnie potrącił matkę prowadzącą dwójkę upośledzonych synów, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Sąd uznał, że nie pójdzie jednak do więzienia, bo ma rodzinę, w której się spełnia.(...)Biegły wyliczył, że kierowca opla o 36 km/godz. przekroczył dopuszczalną prędkość, a widoczność na miejscu tragedii była doskonała.(...)Prokurator za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z jego miejsca domagał się dla Mirosława W. półtora roku więzienia. W czerwcu sąd w Dąbrowie Górniczej skazał kierowcę na dwa lata więzienia, ale w zawieszeniu. Dlaczego? - Oskarżony jest człowiekiem stabilnym życiowo, ma rodzinę, w której należycie się spełnia, oraz pracę, którą także taktuje należycie poważnie. Zważyć też należy, że oskarżony wyraził skruchę - uzasadnił sędzia Andrzej Koba. Przyznał, że taka kara nie stanowi należytej represji, więc zasądził też ... 7 tys. zł grzywny. Dodatkowo Mirosław W. przez pięć lat nie będzie mógł prowadzić pojazdów mechanicznych. Jeśli ten wyrok się uprawomocni, mężczyzna już 16 października będzie mógł legalnie wsiąść za kierownicę."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16529600,Zabil_na_drodze_kobiete__Do_wiezienia_nie_pojdzie_.html#BoxWiadTxt