jan_zizka
06.09.14, 14:53
PAP podał:
"05.09. Warszawa (PAP) - Wieloletni skarbnik PiS Stanisław Kostrzewski został odwołany - dowiedziała się w piątek PAP od polityków PiS. Decyzja zapadła w piątek podczas obrad komitetu politycznego.
Politycy, z którymi rozmawiała PAP, unikali przedstawienia powodów zmiany na stanowisku skarbnika. "Dostał trzymiesięczne wypowiedzenie. Później udaje się na emeryturę" - powiedział rozmówca PAP z władz partii.
"Zrezygnowałem z funkcji skarbnika. 16 grudnia 2014 r. uzyskuję prawa emerytalne. Z wielką radością odchodzę na emeryturę" - powiedział PAP Kostrzewski.
Zapewnił, że PiS jest dobrze przygotowane do nadchodzących kampanii wyborczych.
Nowy skarbnik ma być wybrany w przyszłą sobotę podczas posiedzenia Rady Politycznej.
Według informacji PAP odwołanie skarbnika zbiegło się w czasie ze zmianami w zarządzie kojarzonej z PiS spółki Srebrna. Jak powiedzieli PAP politycy PiS, zaufany człowiek prezesa Jarosława Kaczyńskiego Jacek Cieślikowski ma zastąpić na stanowisku prezesa Srebrnej Kazimierza Kujdę.
W piątek stanowisko straciła także siostra Kostrzewskiego, Teresa Gorczyca-Kostrzewska, która była główną księgową w partii. (autor Tomasz Grodecki)
wyborcza.pl/1,91446,16593556,PiS_odwolalo_skarbnika.html#ixzz3CXK07nuV
Dokonuje się trzęsienie ziemi, bo Cieślikowski, były kierowca prezesiny Jara, jest jedym z jego najważniejszych przydupasów. Prezesina ma zestaw ludzi spoza władz PiSu, poprzez których kontrolował spółki należące do tej najbogatszej partii w Polsce. Jedynym człowiekiem, który się do tego wtrącał, był dotychczasowy skarbnik, były PZPRowiec i wiceprezes BOŚ, Stanisław Kostrzewski. Kostrzewski był bardzo przeciwny pakowaniu pieniędzy partii (a w zasadzie spółki "Srebrna") w przedsięwzięcia medialne Sakiewicza i Macierewicza, czyli prasę smoleńszczycką, w którą wpadały koszmarne pieniądze. Prawą ręką Kostrzewskiego był Kazimierz Kujda, ongiś również w BOŚ razem z Kostrzewskim. Kujda w imieniu Kostrzewskiego trzymał bat na inwestycjach PiSu, zwłaszcza w media smoleńszczyckie (hehehe "niezależne"), bo był prezesem "Srebrnej" i członkiem zarządu "Słowa Niezależnego". Dzisiaj wylatuje Kostrzewski, jego siostra i Kujda, a na miejsce Kostrzewskiego przychodzi geniuszka ekonomiczna Szydło i Jacek Cieślikowski na miejsce Kujdy. To oznacza potężne inwestycje w media sakiewkiewiczowsko-maciorowiczowskie przy kompletnym braku dyscypliny finansowej. Kostrzewski już wyprowadzał kilka razy PiS z dupy finansowej po okresach radosnej twórczości. Ciekawe, kto to zrobi za rok.
Zmiana ta oznacza również, że prezes obejmuje pełną kontrolę nad swoim (czyli "Srebrnej"_ majątkiem poprzez ludzi, którym ufa. Tyle że nikt z tej ekipy nie zna się na finansach.
Na razie Sakiewkiewicz i Maciorro zacierają ręce, bo dyscyplina dopłacania do ich mediów znika i znika ich największa finansowa przeszkoda w finansowaniu mediów hehehe "niezależnych" przez ich właściciela, czyli PiS. Cieśliński będzie posłusznym narzędziem Kaczyńskiego, czyli kasę dostaje ten, kto wpływa na prezessimusa. A prezessimus, który wzoruje się na Orbanie (który ongiś wzorował się na Tusku), wygłosił kiedyś myśl, że by wygrać wybory, trzeba zakładać własne gazety. "Niezależni" będą się przez jakiś rok nachapywać, póki się kasa nie zacznie kończyć. Ale koncepcja jest taka, że jak wygrają wybory, to się odkują. Oczywiście z publicznych środków.
I tak to poleci, ciekawe, dokąd zaleci.