Goban-Klas nie chce być lustrowany

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:09
SLD=SB Dziwi to kogoś? Kolejny kapuś, tym razem profesorski. Okaże się, że
współpracował z "wywiadem" He, he, he...
    • Gość: sebek Re: Goban-Klas nie chce być lustrowany IP: *.icpnet.pl 03.09.04, 20:55
      Glas, ty ćmoku! Nie ma się czego wstydzić ty platfusie!
      • Gość: Olo Re: Goban-Klas nie chce być lustrowany IP: *.rene.com.pl 03.09.04, 21:39
        Kretynizm tego gościa nie zna granic. Czyli tak, kłamię w oświadczeniu
        luistracyjnym dostaję wpływową i dobrze płatną posadę. Zanim coś się znajdzie,
        wyjdzie mogą upłunąc miesiace lub jak w jego przypadku lata. I co rezygnuję
        sobie potem i odchodzę z wątpliwościami. Cwaniak, może by tak zwrócił pesnję za
        ten okres. Może być w ratach. Facet kłamał z premedydtacją i nawet nie próbuje
        tego ukrywać grając wszytskim na nosie.
        • Gość: USTA MARIANA ON JEST TAKIM PROFESORKIEM JAK LONGINEK IP: *.sympatico.ca 04.09.04, 06:32
          Nasiali tych profesorkow jak burakow. To specjalista z uniwersytetu kulinarnego
          marksizmu-leninizmu (debilizmu) to doktor Chonorowy Stasia Girekowa, to kolejna
          kandydatka na Chonorowa doktor Kapusniakowa. Trzeba troche z tym uwazac, bo
          honorowy doktorat zobowiazuje. Po co osmieszac grono profesorskie.
          • Gość: lawa Re: No i jeszcze profesor Bartoszewski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 11:48
            co mu się gdzieś świadectwo maturalne podziało a świadkowie wyumierali - mają
            problemy te profesory.
          • Gość: Piter Re: ON JEST TAKIM PROFESORKIEM JAK LONGINEK IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 04.09.04, 11:58
            A Litwini wydali jednozdaniową ustawę o tym, że z dniam takim a takim uznaje
            się za niebyłe tytuły wydane przez "uczelnie" partyjne i polityczne.
            Iluż "profesorów", "doktorów" i zwykłych "magistrów" powróciłoby do właściwego
            poziomu.
            BYł tkai dowcip:
            Dzwoni do rektora towarzysz sekretarz:
            Słuchjcie, rektorze, na którym to ja własciwie roku jestem?
            Na drugim, tow. sekretarzu.
            Co wy się, k..., tak pieprzycie z tymi studiami?
            P.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja