Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcarskiej

18.01.15, 21:00
Niestety ale system kolonialny powstały po upadku komunizmu w Polsce i napływ agresywnego kapitału zagranicznego was oszukał. Przebiegli i chciwi zachodni bankierzy zmanipulowali was (nas) wykorzystując agresywny marketing w postaci różnego typu „cwanych” sztuczek i technik „wciskania kitu”.Sprzedali wam wadliwy produkt w ładnym opakowaniu. Upragniony kredyt na dom z niskimi ratami, który spełnił wasze marzenia. Wymyślili prosty przekręt polegający na tym, że tworzy się tak naprawdę prosty produkt, który ma sprawiać wrażenie atrakcyjnego lecz bardzo skomplikowanego. Potem okazuje się, że jedyną osoba, która się na nim zna i rozumie wszystkie jego skomplikowane „zawiłości” jest wykwalifikowany pracownik banku, który zajmie się wszystkim. Udzieli rady, wyjaśni trudne bankowe pojęcia i ładnie się uśmiechnie, żeby można mu było zaufać. Robi się tak, żeby „zakamuflować” wady „tego produktu”. Teraz trzeba tylko złożyć podpis na umowie. Oczywiście kredyt hipoteczny sam w sobie nie jest zły. Najważniejszą sprawą jest to, na kogo zrzucane jest największe ryzyko. Kolejny już raz to klient jest naiwniakiem, który bierze wszystko na siebie. Bank natomiast inkasuje zysk przez lata ze spłacania kredytu. Jak pojawiają się problemy to klient wykupuje dodatkowe ubezpieczenia i ponosi dodatkowe koszty. Czy to jest uczciwa relacja?? Ryzyko powinno być rozłożone symetrycznie. Sprytni bankierzy skonstruowali te umowy tak, że w przypadku zmiany kursu franka i wzrostu wartości kredytu lub spadku ceny nieruchomości cale ryzyko jest przerzucone na klienta. Wy podpisaliście te umowy. Umowy, w której jedna strona bierze cały zysk, druga cale ryzyko i stratę na siebie. Wszystko zgodnie z prawem. Dlaczego, jeśli dwie osoby zawierają umowę na „coś” czego wartość jest trudna po przewidzenia w przyszłości, tylko jedna strona strona bierze na siebie straty wynikające z niekorzystnej zmiany wartości? Kto dopuścił do powiązania kredytu hipotecznego na 20-30lat z kasyno-kapitalizmem? Ogólna sytuacja w tym temacie wydaje się być skandaliczna. Ma mamy sytuacje w której cena nieruchomości i wartość kredytu do spłaty idą w przeciwnych kierunkach. Ceny nieruchomości są w trendzie malejącym przez zapaść na rynku mieszkaniowym i demografię. Frank szwajcarski ze swoim statusem bezpiecznej przystani na skutek niestabilnej sytuacji geopolitycznej na świecie jest już w 7-letnim trendzie wzrostowym, którego nie widać końca. Rosja, Ukraina, Państwo Islamskie i terroryzm, Grecja, kryzys ekonomiczny są problemami na lata. Szwajcarzy właśnie to zrozumieli, poddali się i zaakceptowali status swojej waluty. Polski rząd jak zwykle wszystko przespał, zamiast brać przykład z Węgier i przewalutować kredyty, kiedy jeszcze nie było za późno.

Jeszcze warto wspomnieć o zarabianiu banków na spreadzie. To był rozbój w biały dzień. Powstała ustawa, która ograniczyła ten proceder, ale skandal pozostaje skandalem. Jak w ogóle można zmusić kogoś umową, żeby sprzedawał/kupował walutę po cenie kilka/kilkanaście procent gorszej niż można to zrobić w pierwszym lepszym kantorze w centrum miasta??

Jednak to nie jest wina kredytobiorców. Czasami ciężko oprzeć się pokusie. Szczególnie, jeśli ma się do czynienia z mistrzami w swoim fachu. A przeciętny człowiek nie zawsze rozumie, co się wokół niego dzieje i łatwo go zmanipulować. Natura ludzka miała w tym spory udział. Ludzie byli chciwi i naiwni. Chcieli szybko dołączyć do klasy średniej i „fajnie” sobie żyć. Zachodni bankierzy dobrze to wiedzieli. Rozegrali to doskonale i dużo zarobili. Z takimi profesjonalistami nie jest łatwo wygrać. Ci specjaliści biorą duże pieniądze za swoje usługi i jak się okazało w przypadku kredytów we frankach szwajcarskich, ich metody są bardzo skuteczne.

Co powinni teraz zrobić kredytobiorcy?? Przede wszystkim: Organizować się, walczyć, protestować i składać pozwy zbiorowe do sądów o unieważnienie lub modyfikacje tych skandalicznie nieuczciwych umów. A za to wszystko powinni zapłacić bankierzy i oddać część swoich zysków. To jest jedyne uczciwe rozwiązanie. To z czego zostaliście okradzeni, powinno wam zostać oddane. W ostateczności powinniście po prostu przestać spłacać te kredyty i oglosić upadłość konsumencką. A banki z największym udziałem tych kredytów niech upadną i zapłacą cenę za swoja nieuczciwość. A ludziom, którzy straciliby depozyty w tych bankach odszkodowania niech zapłaci sektor i nadzór bankowy, skoro dopuścił do tej sytuacji brakiem odpowiedniego nadzoru i dał się omamić (a raczej przekupić) zachodniemu kapitałowi.

Tekst linka
    • batavus23 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 18.01.15, 21:03
      system w kryzysie
    • 13kisiel Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 18.01.15, 21:05
      górnicy pokazali jak się negocjuje ze złodziejami...
    • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 18.01.15, 21:11
      Ma gość kredyt we frankach:-)
      • inocom Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 18.01.15, 21:14
        volupte napisał:

        > Ma gość kredyt we frankach:-)

        Dziwne, że teraz jak był po 5.20 zł to nie dawali :)
        Jest z kredytem za 2 zł za franka :) Biedak uwierzył w stabilność polskiej gospodarki.
        • snajper55 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 18.01.15, 21:19
          inocom napisał:

          > Dziwne, że teraz jak był po 5.20 zł to nie dawali :)
          > Jest z kredytem za 2 zł za franka :) Biedak uwierzył w stabilność polskiej gosp
          > odarki.

          A co ma stabilność polskiej gospodarki do zniesienia sztywnego kursu franka do euro przez Szwajcarię???

          S.
          • inocom Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 18.01.15, 21:23
            snajper55 napisał:

            > inocom napisał:
            >
            > > Dziwne, że teraz jak był po 5.20 zł to nie dawali :)
            > > Jest z kredytem za 2 zł za franka :) Biedak uwierzył w stabilność polskie
            > j gosp
            > > odarki.
            >
            > A co ma stabilność polskiej gospodarki do zniesienia sztywnego kursu franka do
            > euro przez Szwajcarię???

            Ci co brali po 2 zł wierzyli w mocne podstawy ekonomiczne państwa. Wszak PO dochodziła do władzy.
            • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 18.01.15, 21:31
              Podstawy państwa sie nie zmieniły. Szwajcarzy spekuluja swoja waluta.
              • inocom Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 18.01.15, 21:34
                volupte napisał:

                > Podstawy państwa sie nie zmieniły. Szwajcarzy spekuluja swoja waluta.

                Ale zmieniło się to, że Polacy nie mogą nią spekulować jak Franek po 5.20 :)
                • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 18.01.15, 23:03
                  Moga na forexie . Tylko skad tobie sie wziął taki kurs? Przyszłośc przewidujesz?
                  • inocom Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 18.01.15, 23:36
                    volupte napisał:

                    > Moga na forexie . Tylko skad tobie sie wziął taki kurs? Przyszłośc przewidujesz
                    > ?

                    Dokładnie 5.19. Kredytobiorca byłby szczęśliwy. A bankowiec - ryzyko zawodowe.

                    Niby żyjemy w gospodarce liberalnej. Ludziska nie mogą sobie zawrzeć umowy cywilno-prawnej z bankiem w dowolnej chwili. Niby żyjemy w gospodarce liberalnej. Ludziska nie mogą sobie pędzić na własny użytek. Co to jest? Owoce gniją a pędzić z nich nie można? Dlaczego rząd chroni rosyjskie Polmosy i szwajcarskich bankierów?
                    • m.rycho Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 19.01.15, 00:11
                      Chcieli zarobić a dostali w plecy.Po pierwsze sami sobie zgotowali taki los , a po drugie to na biednych nie trafiło.
                      • inocom Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 19.01.15, 00:21
                        m.rycho napisał:

                        > Chcieli zarobić a dostali w plecy.Po pierwsze sami sobie zgotowali taki los , a
                        > po drugie to na biednych nie trafiło.

                        Poległy lemingi. Fakt.
        • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 18.01.15, 21:29
          Ale od jutra juz dają.
      • batavus23 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 22.01.15, 19:53
        Akurat zadnego kredytu nie mam na szczęscie...trzeba jednak wykazać jakies współczucie i solidarność...banksterzy to nasz wspólny wróg...:)
        • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 22.01.15, 21:15
          To nasi dobroczyńcy inaczej zostaliby tylko ,,chwilówkowcy" na 3000%/rok
    • niegracz spread czyli jak banki nieuczciwie zarabiały 22.01.15, 21:42

      nie robia łaski obniżając spread
      jak wskazał UOKiK

      oraz Sąd w Szczecinie w wydanym wyroku

      stosowanie spreadu przez banki gdy nie ma obrotu walutowego
      jest niezasadne\
      to ukryta marża dowolnie ustalana przez banki
      • batavus23 Re: spread czyli jak banki nieuczciwie zarabia 23.01.15, 16:50
        dlatego te kredyty to przekręt wiekszy niz Amber Gold i na tym samym poziomie co OFE
        • niegracz prof. Modzelewski 23.01.15, 17:24
          Prof. Modzelewski:

          Kredyty frankowe powinna prześwietlić prokuratura!

          Czy banki posiadały franki, które pożyczyły klientom?
          • volupte Re: prof. Modzelewski 23.01.15, 21:38
            A jak posiadały to co? Będzie ok?
            • niegracz Re: prof. Modzelewski 24.01.15, 10:32
              volupte napisał:

              > A jak posiadały to co? Będzie ok?
              .
              jasne że byłoby Ok ale nie bedzie

              Czy naprawde sądzisz że jak banki otrzymywały spłaty w złotówkach
              to za te złotówki kupowały franki i spłacały komuś tam dług we frankach ?




              • volupte Re: prof. Modzelewski 24.01.15, 13:06
                Banki miały linie kredytowa we frankach, a jesli nie to podejmowały takie same ryzyko kursowe jak bioracy w tym banku kredytobiorca. Udzielając kredytu we frankach dysponujac tylko złotówki jest po prostu nielogiczne. Kredyt we frankach był oprocentowany znacznie nizej niz w złotych , nawet znacznie nizej niz bank płacił depozytariuszom za złotowe depozyty. Jesli uwazasz ze pozyczał te pieniądze dalej na oprocentowanie nizsze niż płacił to masz rację.
                • niegracz Re: prof. Modzelewski 24.01.15, 16:47
                  volupte napisał:

                  > Banki miały linie kredytowa we frankach, a jesli nie to podejmowały takie same
                  > ryzyko kursowe jak bioracy w tym banku kredytobiorca. Udzielając kredytu we fra
                  > nkach dysponujac tylko złotówki jest po prostu nielogiczne.
                  .
                  twierdzisz że prof. Modzelewski się myli ?

                  banki udzielały kredytoów zotówkowych indeksowanych wg kusu franka

                  nie uruchamiały linii kredytowej we frankach na cała wartośc kredytu

                  zapewne w normalnej działalnosci banku jest posiadanie częsci kredytu w EUR. CHF i OPLN
                  • volupte Re: prof. Modzelewski 24.01.15, 17:24
                    Modzelewski manipuluje bo dobrze wie jak musi być. Moze na tej fali chce znowu polityczny kapitał zbijać , moze chce o sobie przypomnieć. Pytania które zadał wymagaja odpowiedzi. Tez chciałbym wiedziec jak banki pozyczające franki sie zabezpieczały , czy miały te franki na rachunku , czy tylko w linii kredytowej od banku ,,matki" , czy tez zabezpieczały te kwoty na np. opcjach lub innych instrumentach we frankach. Pozyczając franki ze złotówek , liczac że frank bedzie spadał byłoby czysta spekulacja na co pewnie raczej banki by nie szły. A to co wypisuja niektórzy że pozyczali złotówki a tylko przeliczali na franki , byłoby zwyczajnie głupie bo juz napisałem ( oprocentowanie)
                    • niegracz Re: prof. Modzelewski 24.01.15, 17:55
                      volupte napisał:

                      A to co w
                      > ypisuja niektórzy że pozyczali złotówki a tylko przeliczali na franki , byłoby
                      > zwyczajnie głupie bo juz napisałem ( oprocentowanie)
                      .
                      jakie było takie było

                      pozyczali złotówki
                      i kwoty w zlotówkach przelewali
                      a spłaty były przez długi czas wyłacznie w złotówkach

                      to że banki zrobiły przekręt ( w jakim stopniu to się jeszcze okaże- czy szly na maksa czy tylko na mini-maksa)
                      zostało juz stweirdzone:

                      - jest wyrok Sadu w Szczecinie który uznal że nliczanie sobie spreadyu przez banki przy braku obrotu walutowego było niezasadne
                      - takie samo stanowisko w tej sprawie zajał UOKiK
                      • volupte Re: prof. Modzelewski 24.01.15, 17:57
                        Nie mieszaj kredytu ze spreadem. Spread to było oczywiste naciaganie. Powinni liczyc sr. NBP. w obie strony.
              • az43 Re: prof. Modzelewski 24.01.15, 17:22
                A mają taki obowiązek?
          • wiosnaludzikow Re: prof. Modzelewski ma rację 24.01.15, 07:07
            1Czy udzielanym przez banki w Polsce „kredytom frankowym” odpowiadały zaciągnięte przez te banki kredyty w tej walucie, czy też nie było tu jakichkolwiek franków, albo były to kwoty o niewspółmiernie niskim poziomie?
            2Jakie zyski osiągnęły banki z tytułu udzielania tych kredytów, co było ich źródłem (bo przecież nie odsetki) oraz czy podawana publicznie kwota 50 mld zł jest prawdziwa?
            3Czy osoby przygotowujące ofertę tych kredytów, a zwłaszcza zarządy banków, podawały rzetelne informacje klientom o wszystkich okolicznościach i ryzykach związanych z zaciąganiem tych zobowiązań, a zwłaszcza czy poinformowały, że kurs franka może przekroczyć 5 zł?
            4Czy zarządy banków i inne osoby uzyskały premie lub nagrody za przeprowadzenie tych operacji i ile wynosiły w poszczególnych bankach (idzie o kwoty, a nie o nazwiska)?
            5Jaki był dalszy los zysków banków osiągniętych z tych operacji: czy były one wypłacane w formie dywidend, a czy te były transferowane do innych państw?
            .................
            No chyba, że ktoś Modzelewskiego ma za pisoida...a to przepraszam.
            • volupte Re: prof. Modzelewski ma rację 24.01.15, 13:08
              Pisoidem nie jest ale manipulatorem uwazajacy innych za ekonomicznych przygłupów.
        • fredek39 Re: spread czyli jak banki nieuczciwie zarabia 23.01.15, 17:58
          Trzeba sobie zdac sprawe czyje to banki. Polskie nie sa tylko w Polsce. Zawsze beda traktowac priorytetowo interes macierzystego kraju. W naszym kraju moga stosowac metode lichwiarska.Demokracja nie potrafila zorganizowac instytucji politycznych aby uniemozliwic stosowanie takich manipulacji.Obecna III Rzeczpospolita oddala wladze nad walute w rece zagranicznych lichwiarzy, i jest bezradna jak dziecko ktoremu zabrano zabawki.
    • volupte [...] 23.01.15, 21:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lech1966 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 24.01.15, 01:06
        A ja proponuje wszystkim posiadaczom kredytów złotówkowych aby sie gromadzili,dogadali i składali pozwy zbiorowe oskarżając Polskie banki o lichwę..Dlaczego kredyt w frankach był tańszy od złotowego.......To nie przepisy bankowe,,,to zwykła lichwa
        • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 24.01.15, 13:11
          To trzeba niestety uzasadnic.
    • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 24.01.15, 16:52
      www.forbes.pl/kryzys-frankowy-nikt-nie-ruszy-bankow,artykuly,188719,1,1.html
    • tirol1 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 24.01.15, 17:25
      czyli jak zawsze Zemsta zemsta na wroga
      z Bogiem a choćby mimo Boga
    • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 24.01.15, 17:31
      Dawno tak bzdurnego tekstu o kredytach tu nie było :-)
    • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 24.01.15, 17:37
      Tu gosć dość przystepnie wyjasnił rozumowanie pozbawiane wiedzy ,, .Czy banki pożyczały franki czy nie, to nie ma tu znaczenia. istotne jest, że wchodząc w taką transakcję (wszystko jedno jak ją nazwiemy, kredytem, opcją, produktem strukturyzowanym, czy jak tam chcesz), obie strony przyjmuja na siebie określone ryzyko walutowe: klient - pozycji krótkiej w CHF (bo ma zobowiązanie de facto w CHF, nawet jeśli tych CHF na oczy nie widział) , a bank - odwrotnie - pozycji długiej w CHF (bo ma należność od pożyczkobiorcy, która też jest de facto w CHF, czy też mówiąc dokładnie, w kwocie stanowiącej ich równowartość na dzień spłaty). Nawet jeżeli bank sfinansował tę transakcję depozytem od innego klienta w PLN, to sytuacja banku jest następująca: długa pozycja w CHF, krótka - w PLN (z tytułu tego depozytu, który sfinansował transakcję indeksowaną w CHF). Bank n i e m o ż e zostawić takiej pozycji niezamkniętej (zabraniają tego wewnętrzne i zewnętrzne regulacje określające maksymalne limity tzw. pozycji niedopasowanych). Innymi słowy, musi równoelgle zawrzeć inną transakcję, w wyniku której znajdzie się w odwrotnej pozycji: krótka pozycja w CHF i długa w PLN. W ten sposób jego całościowe ryzyko zostanie wyzerowane. Jaka to bęzie transakcja, to problem czysto techniczny: najprostsza z nich, to pożyczenie na rynku międzybankowym CHF, zamiana tej pożyczki na złotówki i ulokowanie złotówek na rynku depozytowym. Opisałem cały ten mechanizm w dużym uproszczeniu. Należy pamiętać, że te kredyty indeksowane to produkty wieloletnie (20-30 letnie), więc rzeczywiste zarządzanie ryzykiem takiego produktu jest oczywiście bardziej skomplikowane. Ale istota jest ta sama: bank aby zamknąć swoją otwartą pozycję w CHF spowodowaną zawarciem transakcji kredytu indeksowanego do CHF, musi - w tej czy innej formie - pożyczyć równowartość tych CHF (jeśli nawet nie pożyczyć "fizycznie", to pożyczyć w formie jakiejść transakcji pochodnej, która jednak, z punktu widzenia profilu ryzyka, będzie identyczna z zaciągnięciem pożyczki). Dlatego, wzrost kursu CHF z 3.50 do 4.30, powoduje lustrzany wzrost złotówkowej wartości zobowiązania zarówno u klienta jak i w banku. Tak to niestety działa. Oczywiście, można się upierać, jak czyni to wielu internautów, że bank w rzeczywistości nie zamykał swoich pozycji, tylko utrzymywał je przez całe lata jako otwarte i zarabiał kasę na wzroście kursu CHF. Ale to bzdury. Żaden komercyjny bank tak robić nie może - i w Polsce i na świecie. Owszem, spekulowały, ale tzw. banki inwestycyjne. Ale już ich nie ma na świecie. Wymiótł je z rynku kryzys finansowy 2007-2009."
      • privus Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 25.01.15, 14:19
        A czy znasz pojęcie umowy adhezyjnej? Zastanów się nad tym.
        • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 25.01.15, 14:33
          A co to ma do rzeczy ? Dostałes skrótowy wykład jak to działa w bankach , ale ty wiesz przeciez lepiej , więc trwaj w swojej wiedzy.
          • privus Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 25.01.15, 16:30
            Jak to działa w bankach, nie musisz mnie pouczać. Istotą rzeczy jest to, jak w bankach to działać nie powinno.
    • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 24.01.15, 17:39
      A ten jak chłop krowie, prosciej sie juz chyba nie da. ,,Wyobraź sobie sytuacje, ze pożyczyłeś rosjaninowi 10 000 zł w 2011. wtedy rubel kosztował 10 gr. czyli rosjanin dostał od ciebie 100 000 rubli. Umówiliście się, ze odda ci za 4 lata, teraz rubel kosztuje 6 gr, czyli rosjanin by oddać ci 10 000 zł musi wyłożyć około 167 000 rubli. on zapłaci więcej, a ty dostaniesz tyle samo co wtedy mu pożyczyłeś. On stracił, ale na pewno ty na tym zarobiłeś? "
      • man_sapiens Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 24.01.15, 18:47
        A ja inaczej. Żeby pożyczyć komuś 100 tys. zł bank musi mieć te pieniądze. Banki wbrew pozorom pieniędzy nie mają, tylko je pożyczają. Kurs był 1CHF=3PLN więc bank pożyczył 33tys. franków, zamienił je na złote i wypłacił klientowi. Teraz bank musi oddać te franki więc bierze złote od klienta, zamienia na franki i oddaje. Ponieważ kurs jest 1CHF=5PLN więc bank musi wydać 165tys. zł żeby oddać te 33 tys. CHF. Na samej zmianie kursu bank nic nie zarabia, zarabia na oprocentowaniu i marży.
        To oczywiście uproszczenie, ale ilustruje o co tu chodzi.
        Aha, gdyby ktoś twierdził, że bank nie brał kredytu - no to było tak. Bank miał 33 tys. CHF. Zamienił je na złote według kursu 1CHF=3PLN i dał te 100tys.PLN kredytobiorcy. Teraz bank chce z powrotem dostać te 33tys.CHF a ponieważ kurs jest 1CHF=5PLN, to domaga się 165 tys. zł. Dlaczego miałby cokolwiek darować kredytobiorcy?
        Frankowicze to cienkie cwaniaczki. Myśleli, że zarobią na spadającym kursie franka i na niższej stopie procentowej. Oprocentowanie kredytów w CHF jest nawet ujemne, a więc to się im sprawdza ale nie wzięli pod uwagę możliwości zmiany kursu waluty.
        No cóż, głupich nie sieją a tylko głupi bierze kredyt w innej walucie niż ta, w której zarabia. A jeżeli to robi, to spekuluje i niech nie marudzi, jeżeli spekulacja się nie powiedzie. Zresztą, kto wie, może za trzy lata jeden frank będzie kosztować dwa złote?
        • privus Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 25.01.15, 16:39
          O braniu kredytów, by komuś sfinansować kolejny kredyt była już niejednokrotnie mowa. Kto w tej branży ma się lepiej orientować o możliwych skutkach takiego działania, jak nie banki?
    • niegracz i opinia KNF 24.01.15, 18:09
      Banki powinny poczuć się do odpowiedzialności za ten kryzys i np. umorzyć część wartości kredytu, wynikającą z ryzyka kursowego.
      A nadzór finansowy powinien natomiast wyciągnąć konsekwencje wobec banków za brak odpowiedniego zarządzania ryzykiem w ostatnich latach
      - uważa Stanisław Kluza, były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego

      • volupte Re: i opinia KNF 24.01.15, 18:38
        To opinia Kluzy szukajacego poklasku , jak widac znalazł :-) Hojny gosć .....nie ze swojego:-)
    • man_sapiens Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 24.01.15, 18:54
      A gdyby dzisiejszy kurs był 1CHF=2,5PLN?
      Ciekawe jakbyś się natrząsał z "frajerów, którzy wzięli kredyty w złotych.

      Zresztą kto wie, może taki kurs będzie np. za 3 albo 5 lat - nie wiadomo. Taki już los hazardzisty. Tylko głupek albo hazardzista bierze kredyt w innej walucie niż ta, w której ma dochody - to nie jest żadne odkrycie i o trąbiono to głośno także w szczycie boomu na kredyty we frankach. Ale cwaniacy byli "przebieglejsi" od "mądrali" mówiących, żeby brać kredyt w złotych. Niech teraz nie pyszczą, tylko grzecznie płacą swoje raty.
      • batavus23 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 24.01.15, 21:08
        stary:) frank moze nawet bedzie po 6 zł za 5-7 lat, niech tylko dojdzie do skutku referendum o rezerwach złota....5zł to minumum
        • batavus23 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 24.01.15, 21:11
          nawet jeszcze 2 fala kryzysu sie nie zaczela, a pewnie ze 3-4 bedą....
    • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 24.01.15, 19:42
      Frankowicze ktorych kredyt znacznie przekracza wartosc nieruchomości , musza po prostu przestawic w sobie sposób myslenia. Nalezy zapomniec ze mieszkanie , dom itp. jest jego własnoscią , juz własciwie nie jest jesli okres spłaty aktualnej wartosci przy aktualnym kursie przekłada sie na 50 lat spłaty. należy przyjac ze mieszka sie w domu banku i płaci sie czynsz. Na całym swiecie ludzie mieszkaja w cudzych domach, mieszkaniach płacą czynsz i to jest standard. nalezy skorzystac z okazjiże teraz banki sa pod pręgierzem i wynegocjowac jak najmniejsze raty np. płacis tylko odsetki a kapitał niech sobie czeka. Moze frank kiedys bedzie po 2 zł i wtedy zrobić dil z wykupem długu.
      • privus Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 25.01.15, 14:24
        volupte napisał:

        > Frankowicze ktorych kredyt znacznie przekracza wartosc nieruchomości , musza po
        > prostu przestawic w sobie sposób myslenia. Nalezy zapomniec ze mieszkanie , do
        > m itp. jest jego własnoscią , juz własciwie nie jest jesli okres spłaty aktualn
        > ej wartosci przy aktualnym kursie przekłada sie na 50 lat spłaty.

        A który to bank udzielał takich hojnych kredytów? O konkrety proszę, a bajeczki pozostaw na dobranockę swoim dzieciom.
        • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 25.01.15, 14:36
          kredyt 25-30 letni mozna było otrzymać. Wiec i rata splaty jest niewielka. Bank bedzie wolał otrzymywac tylko odsetki , czy umowe wydłuzyc niz przejmować nieruchomosc , warta obecnie znacznie mniej niz wartosc udzielonego kredytu we frankach.
          • privus Na temat volupte 25.01.15, 16:34
            Pisałeś o udzielaniu 50-letnich kredytów i wypowiadaj się konkretnie na ten temat, a nie uciekaj w bezsensowne dla zajętego wcześniej stanowiska dywagacje.
            • volupte Re: Na temat volupte 25.01.15, 16:42
              Przeczytaj i staraj sie zrozumiec. Gdzie tam jest ze kredyt udziela bank na 50 lat? To spłata przy poziomie spłaty sprzed uwolnienia franka trwałaby b yc moze 50 lat , a moze i dłuzej. To propozycja nie dla ciebie , ty przeciez nie masz takiego kredytu. Uważam ze z bankiem da sie wynegocjowac spłacanie tylko odsetek przez jakis czas. A jesli nieruchomośc jest warta znacznie mniej niz wartosc kredytu po obecnym kursie to nalezy tak zrobić. Ban nie jest na wygranej pozycji , bo moze tylko sprzedac nieruchomosc i stracić jeśli klient będzie bankrutem.
              • privus Re: Na temat volupte 25.01.15, 18:12
                A więc czytaj:

                volupte napisał:

                > .... Nalezy zapomniec ze mieszkanie , do
                > m itp. jest jego własnoscią , juz własciwie nie jest jesli okres spłaty aktualn
                > ej wartosci przy aktualnym kursie przekłada sie na 50 lat spłaty.

                A kto przekłada ten termin, skoro banki nie podjęły w tej sprawie absolutnie żadnej decyzji? Ty przełożyłeś frankowcom?

                Z bankiem rzeczywiście można coś niecoś wynegocjować, ale tylko na warunkach przedkładanych przez bank i tylko jeden raz. Później pozostaje już tylko młotek komornika. Aktualnie bankom po wpadce zależy na ucieczce od konsekwencji ponoszenia kosztów za własne błędy i dalszym utrzymaniu fatalnej gry z pojedenczymi kredytobiorcami nie mającymi absolutnie żadnych szans z bezwzględną machiną bankową. Jeśli przy takim dictum ma wylądować na bruku kilkaset tysięcy rodzin, to tym bardziej mogą bankrutować lichwiarskie banki i ich nieodpowiedzialne zarządy. Dlatego uważam za właściwą reakcję frankowiczów podejmujące wspólne działania. Pojedynczych frankowiczów wykończą tak, jak to zrobili już z niejednymi kredytobiorcami. Banki popełniły błąd braku własnej wyobraźni i dążenia za wszelką cenę do obcinania lichwiarskich kuponów. Niech teraz same negocjują swoje kredyty z tymi, u których je zaciągały. O ile w ogóle takie kredyty zaciągały.

                Nie znajduję żadnego wytłumaczenia w przerzucaniu kosztów własnych błędów wyłącznie na frankowiczów. Rękojma i gwarancja za wady produktu obciąża producenta, a takim właśnie "produktem" bez wątpienia stały się kredyty udzielane frankowiczom.
                • volupte Re: Na temat volupte 25.01.15, 19:13
                  Jestes upierdliwy i przynudzasz jak tetryk. ,,przekłada się" nie znaczy ze ktoś komus przełozył termin spłaty , polecam słownik synonimów. Nie widze powodu przrzucania kosztów błędów frankowiczów na banki , czy na barki społeczeństwa. Jeśli uwazasz że wspólnie z innymi uda wam sie w tej sprawie wygrac , to zycze powodzenia. Na Wegrzech sie udało , a zapłaca prawdopodobnie znacznie wiecej niż za kredyt we frankach. Poczekamy i zobaczymy. Co do banków to można wielokrotnie negocjować. Banki nie sa funduszem nieruchomości i ich interesem jest aby klient płacił nawet i sto lat , bo to lepsze niz pieprzyć sie z licytacjami i generować stratę na tym. Negocjuja po to aby klient płacił a oni nie musieli robić rezerw.
                  • edico Re: Na temat volupte 25.01.15, 20:00
                    Synonimem słowa upierdliwy jest określenie chamski. Niedość, że bździsz jak potłuczony rucerz w wojsku sapieżyńskim bez ładu i składu, to jeszcze wrzucasz teorie spotykane tak często w naszych bankach jak wygrana w totolotka.
                    • volupte Re: Na temat volupte 25.01.15, 20:13
                      Klon? Pewnie ta chamska wersja. :-)
                    • privus Re: Na temat volupte 26.01.15, 14:52
                      Ale nadymałeś się. Spuść trochę powietrza, bo trzewia nie wytrzymają :)
                      Braku argumentów merytorycznych w dyskusji nie zastąpisz argumentami ad personam. A że chcesz mieć swoje zdanie nie potrafiąc go sensownie uzasadnić, to je miej. Masz do tego prawo.
    • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 26.01.15, 12:52
      ,,ard. nalezy skorzystac z okazjiże teraz banki sa pod pręgierzem i wynegocjowac jak najmniejsze raty np. płacis tylko odsetki a kapitał niech sobie czeka. Moze frank kiedys bedzie po 2 zł i wtedy zrobić dil z wykupem długu. "
      Właśnie przed chwila w tv przedstawiciele banków polskich zaproponowali takie rozwiazanie - płać odsetki , a kapitał niech czeka. Banki na to pójdą.
    • man_sapiens Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 26.01.15, 13:33
      > Czasami ciężko oprzeć się pokusie.

      Standardowe usprawiedliwienie złodzieja, gwałciciela, pedofila.
      • batavus23 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 27.01.15, 10:20
        jeśli jesteś kims podatnym na manipulację i trafisz na kogos kto wie jak to wykorzystać to nie jest to takie proste... np. skrajna religia, marketing, rozne sytuacje zyciowe.
        Ładne mieszkanie na Ładnym osiedlu to marzenie wielu ludzi...
    • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 26.01.15, 14:27
      A to prezent ( przyszły) dla złotowiczów.www.bankier.pl/wiadomosc/RPP-Jest-przestrzen-do-ciecia-stop-procentowych-7233206.html?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=2_kampania_poniedzialkowa_z_dnia_26.01.2015
      • lech1966 Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 28.01.15, 20:04
        Pożyjemy..zobaczymy,,Może warto zaskarżyć umowy złotówkowe,, Poza tym myślę że to kolejne oszustwo...Weź teraz kredyt na klika procent,,ale za trzy miesiące bank zmieni stopę,,,,wiadomo w którą stronę,,, wiec nie rozumiem jak to ma napędzać gospodarkę??jakoś nie widać zainteresowania spadkiem oprocentowania
        • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 28.01.15, 22:03
          Na kredyty wieloletnie o stałej stopie to jeszcze długo poczekasz.
    • wariant_b Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 28.01.15, 22:26
      Coś już dla frankowców zrobiliśmy.
      Państwo nie obłożyło podatkiem od zysków tych 20%, które ostatnio zarobili na czysto.
      • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół szwajcars 28.01.15, 22:37
        A jakbys to wyliczył?
        • volupte Re: Do "frankowców" - Zamieszanie wokół s 28.01.15, 22:41
          Ciekawe www.forbes.pl/frankowicze-moga-wygrac-banki-sie-myla,artykuly,189166,1,1.html Uwazałem ze banki zabezpieczają te frankowe kredyty , kredytami na rynku franka czy depozytami , a oni ( nie wszyscy) jechali zwyczajnie na swapach. No to moga faktycznie nieźle oberwać po łapach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja