adam111115
30.01.15, 20:36
a nazywam to rozbuchanym populizmem. Odkąd Tusk poszedł do Bruxeli, PEK dała przy pierwszym sporze z górnikami bardzo zły benchmark dla innych grup zawodowych i zaczyna się jazda na całego mogąca rozchwiać system. No bo zobaczmy, czego chcą protestujący na 4 przykładach:
- dziś w TOK FM Jan Guz mówi że Państwo powinno za rolników pilnować ekonomiki produkcji a jak tej ekonomiki nie ma to powinno dopłacać (???)
- w Faktach TVN pan Brudziński z ZZ (nazwisko nomen omen) mówi że należy zagwarantować miejsca pracy (???) dla dzieci i wnuków górników bo tylko oni wiedzą ile tam jest węgla
- Załoga JSW domaga się odwołania Zarządu bo ten chce oszczędzać a jak niestety wiadomo, bez zwolnień jest to niemożliwe, ot, taka TP SA, jeszcze 10 lat temu 25 tysięcy zatrudnionych, dziś 7 tysięcy, za parę lat pewnie ze 3 tysiące
- no i frankowicze, i tak mają tańszy kredyt niżby wtedy w złotówkach wzięli więc o co chodzi?, poza tym jak czytam fora z 2006 roku o rekomendacji S, oburzenie na to posłów PIS (czy oni zawsze muszą wyjść na idiotów?) i opinie o ograniczaniu wolności ekonomicznej to sobie myślę, a spłacajcie sobie kredyty wasze sami, dlaczego mam ja na to dokładać?
Reasumując, bardzo zły sygnał dała PEK do wszystkich że wystarczy pogrozić a będzie wam dane. Na zapowiadane blokady dróg przez rolników i górników radzę wysłać prewencję i spałować to towarzystwo w zarodku zanim nie sparaliżują kraju, bo inaczej pani premier, wywiozą panią taczkami