remez2
04.02.15, 20:32
Od pewnego czasu wielu polityków i dziennikarzy (zwłaszcza mainstreamowych) zajmuje się zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Oczywiście tematem numer jeden są potencjalni kandydaci do prezydenckiego fotela. A konkretnie - dlaczego szefowie niektórych partii, zwłaszcza parlamentarnych, nie startują w wyborach? Boją się konkurencji, nie wierzą w swoje szanse, wysługują się dublerami - to najczęściej pojawiające się stwierdzenia. Ale w jakiś dziwny sposób umyka dyskutantom fakt, że partia rządząca nie wystawia swojego kandydata. O czym to świadczy?