cronny
10.02.15, 20:04
ale nie wsparł jego kandydatury ani słowem insynuacji, a choćby plotek na temat tego co "się mówi" na temat dyskredytujących powiązań, życiorysu, lub przodków prezydenta Komorowskiego.
Na cholerę komu taki eunuchowaty Kurski? Co kogo obchodzą jego słowa, jeśli nie wywołuje kolejnego skandalu? Po co się tego mierzawca zaprasza do studia?