indeed-4
19.02.15, 11:31
"W sprawie konfliktu na Ukrainie i relacji z Rosją polska polityka stanęła na głowie. Kiedy prawica krytykuje premiera Węgier Victora Orbana za bratanie się z Putinem, lewicowe partie idą w wyznaczonym przez niego kierunku "pragmatyzmu", czyli oddzielenia interesów od polityki. – SLD i Twój Ruch od Orbana różni tylko to, że żadna z tych partii nie rządzi"
natemat.pl/133917,polscy-orbanowie-sa-na-lewicy-palikot-i-miller-stosunkiem-do-rosji-pokazuja-ze-chca-budapesztu-w-warszawie
Z tego prosty wniosek, że prorosyjskie Niemcy, Francja i SLD mają jedną wspólną cechę - tak jak kiedyś z Hitlerem (i ZSRR) tak dziś nadal nie brzydzą się kolaborowania z reżimem.