dszlachter Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo 14.09.04, 10:06 Ludzie obudzcie sie ! prawo i medycyna- pożądane za wszelką cennę -wszelką! wystarczy sprawdzić stan konta osób odpowiedzialnych za rekrutację jakiś czas po samej rekrutacji na dany kierunek....w 2000r. za odp. do testu na medycyne we ....kosztowały 100tyś zł.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: 212.244.180.* 14.09.04, 10:07 takie rzeczy maja miejsce w kazdej szkole tylko o jednych slychac a te drugie skrzetnie to ukrywaja a lapowki biora wszyscy Odpowiedz Link Zgłoś
freebaby Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo 14.09.04, 10:10 Czyli norma - przyszly prawnik dajacy lapowke to ok - wszyscy szczesliwi, praktyka dozwolona, a korupcjogenne zachowanie juz wczesciej praktykowane - jak na to wskazuja fakty (opieram sie na wczesniejszych artykulach GW). Natomiast gdy niedoszly student lapowkowicz kala prawnicze gniazdo, wybucha afera, nagle wszyscty zachowali sie uczciwie. Wg mnie - powolac komisje sledcza z poslem G. (ooo,tez prawnik ;))))na czele, niechze sie posmieja wszyscy ;)) Mowiac powaznie,minister edukacji powinien wtracic i zajac sie cala sprawa. Rozpatrzona powinna zostac na jakims bardziej neutralnym gruncie niz trojmiejski, a osoby winne przykladnie ukarane. Graniczy to z cudem, ale moze jakos sie udaloby znalezc neutralna grupe prawnikow ... Jezli natomiast mowimy o uczelniach w szerszym zakresie, to powinna nastapic reforma, wrecz rewolucja-poziom jest marny, kadry inteligenckie skorumpowane a absolwenci obciazeni jednym i drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
ruchomymost Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo 14.09.04, 10:18 fajny prawnik z niego wyrośnie; już w czasie studiów daje w łape-idealny materiał na polityka.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazyl germaniec Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 10:25 Pracowałem na wydziale Prawa kilkanaście lat. Kombinowanie przy wstępnych to była normalka. Jak były klasyczne pisemne egzaminy wystarczyło koledze sprawdzającemu powiedziec o kogo chodzi i piąteczka murowana. jak pojawiły się testy panie z dziekanatu brały numer kodowy i prace można było podrasowac. W czasie sesji przedterminy dladzieci pracowników i znajomych i tak dalej.............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA RZECZ O REKRUTACJI PRAWNICZYCH "ELIT" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.04, 10:28 JAK WIDAC SYSTEM REKRUTACJI PRAWNICZYCH "ELIT" (APLIKACJE), TAK ZACIEKLE BRONIONY PRZEZ MILOSCIWIE NAM PANUJACA LEWICE Z MINISTREM SPRAWIEDLIWOSCI (!!!) KALWASEM NA CZELE DOSKONALE SIE SPRAWDZA. TEN SPOSOB BYCIA W TYM ZGNILYM, SKORUMPOWANYM POLSWIATKU JEST NORMA!!! WSTEP NA STUDIA NIEUCZCIWIE (LAPOWKA, ODWOLANIA, PROTEKCJA ITP.), EGZAMINY ZDAWANE NA ZASADZIE "PROSZE POZDROWIC MAME/TATE", APLIKACJA ZALATWIONA (PROTEKCJA,LAPOWKA - APLIKACJA RADCOWSKA W TYM ROKU OK. 30 TYS ZL., ALE CHODZA SLUCHY ZE W PRZYSZLYM MOZE BYC TANIEJ). I POTEM TAKI PALANT LAZI W TODZE. PRO PUBLICO BONO OFKORS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: 217.11.143.* 14.09.04, 10:37 Kilka lat temu dałem łapówkę 100 000 PLN za przyjęcie na aplikację notarialną. Szybko mi się zwróciło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.chello.pl 14.09.04, 10:50 Łapówka to jedna sprawa. A druga to skandaliczny sposób rekrutacji. Przyjęto 212 studentów za wyniki egzaminu i 55 (to 20%!!!!!!!!) za... No właśnie, za co: łapówkę, pochodzenie, znajomości? To jest AFERA dla prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
tinea0 Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo 14.09.04, 11:26 A ladnie to wymyslac takie historyjki? A wiesz, ze po aplikacji notarialnej jeszcze sie nie jest notariuszem? Ze jest jeszcze jeden egzamin, za ktory jak rozumiem juz zapomniales zaplacic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr IV fil-hist Panie Rektorze czemu tak robicie ? IP: *.gdynia.mm.pl 14.09.04, 10:54 a mówią,że Kaszubi to uczciwa nacja a tu taki człowiek sie znalazł i ziszczył dobre imie !!!Dziwie się,że za rządów Pana Dr hab.Andrzeja Ceynowy prof UG takie rzeczy dziwne się dzieją najpierw problem ze studentami (marnotrawstwo finansów Parlamentu Studentów )- nie wyciągniete konsekwencje ,potem ściema z ksiązkami z biblioteki a teraz machlaje z Pana córeczką to chyba nie jest wzór do naśladowania ? Jestem zwykłym studentem ale UG ,ąż huczy od zagrywek jego Magnificencji Andrzeja C pozdrawiam i życze daleszych znalezisk na UG oby jak najszybciej skączyło sie terrorystyczne i dyktatorskie władanie na UG niech UG bedzie UG sprzed laty pięknym i bez ryski bez cienia podejrzenia .Chce aby było jak dawniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: totalitaryzm UG Re: Panie Rektorze czemu tak robicie ? IP: *.onhill.gda.pl 14.09.04, 12:42 Rektor we współpracy z niektórymi dziekanami mówi "won" pracownikom, którzy mają duży dorobek naukowy i są dobrymi dydaktykami. Rządy na UG to rządy strachu - wyciąć nie swoich i tyle!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rektor Re: Panie Rektorze czemu tak robicie ? IP: *.outsourcing.atman.pl 14.09.04, 13:42 Robie tak bo lubie yahting na Hawajach. A z pensji Rektora, podobnie jak z pensji polityka - no wyżyć sie nie da oj oj oj :>) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tercet dwuczuby Re: Panie Rektorze czemu tak robicie ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.04, 17:29 Parę lat temu w szkole podstawowej w Pucku (a to Kaszuby właśnie) zorganizowana loterię fantową w dzień 6 grudnia. Dzieci miały przynieść po jednym fancie (np. jakąś zabawkę). Los kosztował 2 zł. Każdy los wygrywał jakiegoś fanta. Główną nagrodą w loterii był nowyy walkman. Dzieci długo ciągnęły, ciągnęły, a nagrody głównej nikt jeszcze nie wygrał. Na końcu pozostało 9 nie wykupionych losów. Niektórym dzieciom żal pewnie było 2 zł na kupno losu. I co potem? Wtedy do stolika z losami podeszła nauczycielka i wykupiła wszystkie 9 losów za 18 zł. Tym sposobem kupiła walkmana za 18 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrewww Korupcja, nepotyzm, oszustwa... IP: *.it / 62.233.189.* 14.09.04, 10:54 Moje bardzo dobre znajome zdawały w tym roku na prawo. Obie sa rodzonymi siostrami (nazwijmy je: Krysia i Basia). Egzamin odbył się w formie ustnej. Zdawały oddzielnie. Krysia weszła z inną osobą (kandydatem) wcześniej; zdała ten egzamin i została przyjęta. Druga z sióstr, Basia zdawała później równierz z inną osobą. Basia zdała egzamin na piątkę. Niestety decyzją dziekana, który był jedną z trzech osób w komisji, nie została przyjęta. Przyjęta została natomiast osoba, która zdawała razem z Basią i to pomimo tego, że nie odpowiadała rewelacyjnie, wykazując się elementarnymi brakami wiedzy, w związku z czym otrzymała gorszą ocenę. A jak wyglądała reakcja komisji? Dwoje profesorów było za tym aby przyjąć Basię na studia, dziekan który miał głos decydujący nie zgodził się. Dlaczego? Jego argumentacja była cłakiem "logiczna". Stwierdził, że nie może być tak, aby na jednym roku studiowały dwie siostry, czy też osoby spokrewnione. Zdecydował się przyjąć jedną z nich a na miejsce drugiej przyjmie inną osobę. Zatem podstawowe pytanie brzmi: Po co był ten cały egzamin? Czy podstawowym kryterium, jak nie jedynym, nie powinna być ocena z egzaminu? Na sprzeciw Basi, która słuchała argumentacji dziekana, tenże dziekan zareagował propozycją podjęcia przez nią studiów w systemie zaocznym (chciał zapenić dochód uczelni). Niestety Basia i Krysia pochodzą ze wsi, obszarów ubogich i z rodziny wielodzietnej. Nie stać ich na finansowanie studiów w formie zaocznej. Niestety Basi było dane przekonać się jakie "przekręty" są możliwe na wyższej uczelni. Ten jeden dzień egzaminu wstępnego doskonale zweryfikował wyobrażenia obu sióstr o wyższej uczelni. A to wszystko ma miejsce na wydziale prawa...dobra szkoła dla przyszłych prawników! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heinz Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: 212.18.129.* 14.09.04, 10:56 Startowałem na studia prawnicze w 1991 roku. Na UJ. Wtedy mówiło się, że "bezproblemowy wjazd na prawo" kosztuje "malucha". Takie były czasy (co do "malucha). Ja się nie dostałem. Inną formą płacenia "za wstęp" było branie korepetycji z historii u niektórych pracowników UJ - nie pamiętam już nazwiska doktora (historii, jak się nie mylę), na którego ja dostałem namiary - z tym, że "za późno". Nie dostałem się. Dostałbym się z odwołania jako wolny słuchacz, ale nermy mnie poniosły i wycofałem papiery przed odpowiedzią na drugie odwołanie. Rok później startowałem UŚ w Katowicach. I tu znaleźli się życzliwi. Była sobie pani z wydziału geografii (kiedyś można ją było zdawać jako przedmiot na ustnym - zamiast historii; była to geografia polityczna), także doktor, która udzielała "korepetycji" z tego przedmiotu (było nas na tych zajęciach kilkoro). Czyniła to podobno nieodpłatnie, aby pomóc młodym ludziom. System był prosty: ponieważ prace pisemne były anonimowe, "kodowane", trzeba było w celu identyfikacji pracy trzecie słowo w pierwszym zdaniu pracy przekreślić i napisać jeszcze raz, po czym przekazać owe słowo wraz z nazwiskiem miłej pani doktor. Po egzaminach (także się nie dostałem - widocznie byłem za cienki, chociaż prawo skończyłem zaocznie, w terminie - w odróżnieniu od wielu moich współzdających tak w Krakowie, jak w Katowicach) okazało się jednak, że akcja nie była tak całkiem charytatywna ze strony miłej pani doktor - jako, że dostałem się tam z polecenia mojej rodziny jakoś z tą panią powiązanej towarzysko, zaczęła pani doktor opowiadać, że nic nie dostała, a się namęczyła itd. A o ile mi wiadomo jakiś "rewanż" w jej stronę poszedł, i to zaraz po egzaminie - choć nieskutecznym. Pamiętam, że zainspirowany akcją Gazety "rodzić po ludzku", któa przyniosła w Polsce wymierne efekty, napisałem list, w którym zasugerowałem, że może by tak rozpocząć akcję "studiować po ludzku" - ze względu na sposób przeprowadzania rekrutacji na studia, jak i na ich przebieg, który to mało ma wspólnego z nauczaniem ludzi zawodu, a raczej jest folwarkiem pańszczyźnianym wykładowców. Za nielicznymi, wspaniałymi naprawdę wyjątkami. A ci wyjątkowi wykładowcy są bardzo niepopularni wśród swych kolegów. Studiowałem prawo w Katowicach i w Krakowie. Nie wiem, gdzie jest gorzej. Każda z tych uczelni ma swoją specyfikę. Obrażanie studentów jest (było) czymś normalnym niestety, dziwne zasady przyznawania egzaminów komisyjnych były sprawą nagminną. Przykłady draństwa można by mnożyć. Studia skończyłem siedem lat temu i mam już do tego duży dystans. Zawód prawnika być może jest wart pieniędzy, które zapłaciłem za studia zaoczne (szczęśliwie nie dopłacałem do egzaminów, bo zdawałem w terminie - nie licząc "ściepy" na Whisky dla jednego z nieżyjących już profesorów), ale oferta w7ykładowców - zdecydowanie nie. Mam nadzieję, że moje dzieci, jeśli zdecydują się na naukę w polskiej wyższej uczelni będą w niej NAUCZANE i normalnie egzaminowane. Po ludzku i efektywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agillka Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.acn.waw.pl 14.09.04, 10:57 Cały ten pieprzony światek sędziowsko-adwokacki to dwie grupy: pierwsza to ci co casłe swoje oszczędności musieli wybulić,żeby się dostać na te studia a druga grupa to dzieci i pociotki rektorów,i właśnie z takich składa się nasze prawo,to żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smk Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: 81.21.202.* 14.09.04, 11:06 Gość portalu: agillka napisał(a): > Cały ten pieprzony światek sędziowsko-adwokacki to dwie grupy: pierwsza to ci > co casłe swoje oszczędności musieli wybulić,żeby się dostać na te studia a > druga grupa to dzieci i pociotki rektorów,i właśnie z takich składa się nasze > prawo,to żałosne. "Cały"? Tak się składa, że mam sporo znajomych w obu grupach zawodowych i opisane przez Ciebie sytuacje są rzadkimi wśród nich wyjątkami. Po co te obraźliwe uogólnienia? Leczysz jakieś swoje kompleksy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xionc Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: 213.77.7.* 14.09.04, 12:54 agillka ma rację, że to cały... po prostu reszta się nie liczy, więc to jakby ich nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Twierdza Wisloujsc Administracja IP: 217.153.12.* 14.09.04, 11:09 takie lapki no normalka prosze sie zainteresowac ile daja w lape dzierzawcy terenow uniwerku dyr d/s administracyjnych bylemu juz pewnie Frydrychowi i obecnemu i ile maja zadluzenia niektorzy a dalej siedza sobie w najlepsze , albo jak za granty wyjezdza sie na wakacje wynajmuje samochod itp i jaka kasa jest marnowana jestem pracownikiem uniwerku to wiem ale jest to nie do rozbicia , samoloty lipne wyklady za granica prowizje od stojacego potem w magazynach sprzetu itp studnia bez dna Odpowiedz Link Zgłoś
tinea0 Re: Administracja 14.09.04, 11:20 Jesli Ty wiesz i inni wiedza, to dlaczego nie zbierzecie grupy uczciwych osob, nie zbierzecie tylu dowodow ile sie da i nie pojdziecie na policje (no dobra - dlaczego nie pojdziecie do "Gazety" zeby rozdmuchala afere, pewnie w skutecznosc policji nie wierzysz)? Jedna osoba wiele nie zmieni, ale jesli bedzie ich duzo, jesli spoleczenstwo bedzie sie domagalo wyjasnienia sytuacji - moze uda sie zrobic mala rewolucje i wprowadzic troche uczciwosci? Przeciez osob, ktore chca przerwac ten uklad jest na pewno wiecej niz tych, ktorzy w ukladzie siedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Administracja IP: *.gdynia.mm.pl 14.09.04, 11:31 ja równiez jestem wykładowcą na wydziale praw i administracji i wiem,że to co teraz się dzieje w mediach jest tylko efektem ostatniego roku rządów pana rektora i pretęsje powinien mieć tylko do siebie ,nie można traktować ludzi jak przedmia\oty i nie można być wyrocznia w każdej sprawie skoro samemu nie jest sie ok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Administracja IP: *.onhill.gda.pl 14.09.04, 12:45 widać, że Rektor ma poważne problemy ze sobą - wydaje mu się, że nadal jest komuna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tytus Najleposza jest Pani rzecznik ktora u Formeli ... IP: *.gdynia.mm.pl 14.09.04, 11:34 brała lekcje rządów i wydawania dobrej gazety ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PG Dziwny jest ten kraj IP: *.gdynia.mm.pl 14.09.04, 11:39 Ludzie co wy wiecie ,nie chce ujawnić list bo się boi ,większość władz PS UG dostała sie na prawo z odwołania oraz na inne kierunki tylko po to aby głosować na Pana rektora w zbliżajaćych sie wyborach rektorskich ,czy tak powinno być ? Co jest z tym krajem ?ludzie ktorzy maja być wzorem,przykładem od ktorych mamy czerpać mądrość postępują jak zwykli politycy z półki Andrzeja.L Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wykładowca Re: Dziwny jest ten kraj IP: *.gdynia.mm.pl 14.09.04, 12:15 jestem pod wrażeniem trafności sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http://pamietamy.t [...] IP: 207.248.159.* 14.09.04, 19:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Administracja akademicka - komentarz 14.09.04, 13:43 1. Administracja uniwersytecka może wszystko, ponieważ ustawowo jest poza wszelką kontrolą. 2. Z odwołania można przyjąć tylko osobę, która ZDAŁA egzamin wstępny i nie została przyjęta z braku miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Terry Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 11:34 Pani z urzędu ochrony danych osobowych wypowiada się "Nie ma żadnych przeszkód, by podać imiona i nazwiska osób, które zakwalifikowały się na studia, łącznie z liczbą punktów, które zdobyły. Ujawnienie danych jest wręcz obowiązkiem uczelni. ". To dlaczego Pani Urząd w 2003 roku wszczął postępowanie przeciw Akademii Medycznej w Szczecinie za wywieszenie wyników egzaminów na studia wraz z imionami, nazwiskami i ilością punktów, a następnie złożył doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa? (sprawa w toku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Molo Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: 212.56.240.* 14.09.04, 11:42 Ja jako rektor nigdy bym tego studenta nie przyjal na studia.On juz zdal egzamin jako student lapowkarz i juz do smierci bedzie bral lapowki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAZ Lecz sie Molo. W/g Ciebie brac wolno, a dawać nie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 13:13 Udajesz lub jestes idiota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manuela Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 00:47 A co byś zrobił z rektorem i jego kumplami? Zostawił byś im stołki niech dalej biorą jeszcze bardziej bezczelnie, bo już w poczuciu całkowitej bezkarności. To jest państwowa uczelnia utrzymywana z pieniędzy podatników, a nie ich prywatny folwark. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.crowley.pl 14.09.04, 11:48 "rektor" powinien niezwłocznie złożyć rezygnację i opuścic ten uniwersytet na zawsze.Jak długo jeszcze w tym kraju bedziemy tolerować :przekupnych prokuratorów,pijanych sędziów,nepotyzm rektorów,głupich urzędników,kryminalnych ministrów,wiecznych imunitetowców,złodziei na wysokich stanowiskach, itd itp. Kiedy to bydło opuści ten kraj!!!!!!!!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.wtb.tue.nl 14.09.04, 12:16 Nie watpie ze tak jest wszedzie nie tylko w Gdansku ale i krakowie moze ktos sie na ten temat wypowie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.crowley.pl 14.09.04, 12:31 no niestety tak to już jest pieniądz rządzi całym światem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Wybacz mi stary, ale dla mnie... IP: *.acn.waw.pl 14.09.04, 12:37 ... to nie jest normalka. To jest obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mago Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.icpnet.pl 14.09.04, 12:43 Ceynowa! jesli masz odrobinę honoru (w co wątpię ) Podaj się do dymisji! Andruszkiewicz razem z tobą! I to mają byc nauczyciele akademiccy, sędziowie? Skandal! Ten proceder jest powszechny. Podobnie jest na medycynie. Aplikacje w zawodach prawniczych to istny proceder złodziejski. Albo jesteś protegowanym dzieckiem prawnika, albo dajesz łapówkę - wtedy masz załatwione. Wszystkie władze o tym wiedzą i nikt nie przeciwdziała. Polska - to przeżarta korupcją południowoamerykańska republika bananowa z lat 60-tych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurde!!! Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.onhill.gda.pl 14.09.04, 12:55 kurde - przez takiego jednego studencina takie problemy ma nasza ukochana władza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manuela Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 00:52 Nie ma problemów - ma to w dup*e i ochrania takie pasożyty czego dowodem jest powszechność zjawiska i jego akceptacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeus Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: 81.210.16.* 14.09.04, 13:16 Moim zdaniem to Policja nie umie rozmawiac z rektorem.Przyjdzie dwoch takich palantów z notesikami do uczelni, wyjda po 15 minutach, bo ich zbyja i to wszystko. A czemu by nie wsadzic kogos na 24 h, tak zebyktos sie przestraszyl i sam poddal ? To najlepsze, bo winny sie przyznaje do winy sam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salvador Wali Historia niezwykła i tajemnicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 13:22 łapówka to waluta dziwaków - takich jak ci śmieszni głowacze marnotrawiący swą pomysłowość na wyszarpywanie VAT-u. Grubi, zaniedbani piwni brodacze, często po kryptopedalsku zagubieni wśród np. związkowców, są glebą korupcji. Usiłując przeciwstawić się przejawom sprawiedliwości, próbują ją zastraszyć wulgarnym chlewem ze spienionych ust. Antidotum na stek przekleństw mogą być nożyczki... psychiatry. Jęzor proletariackiego krzykacza spaść może na podłoże niczym kędzior u fryzjera. Sprzątaczka zbierze na szufelkę i po krzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grego Re: Historia niezwykła i tajemnicza IP: *.outsourcing.atman.pl 14.09.04, 14:06 masz bardzo wysublimowane słownictwo i błyskotliwą myśl, powinieneś redagować krótkie utwory literackie lub komiksy - formy tak bardzo lubiane szkoda, ze ostatnio zapomniane. Fajnie byłoby obejrzeć Historie kryminalną Rywina w obrazach ze smacznie dobranym tekstem sukcesów życzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były student Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: 80.240.166.* 14.09.04, 14:08 jesteś chyba osłem nie studentem. Nikt cię nie zmuszał do płacenia. Zamknij więc gębę albo idź zamiatać ulice!. Odpowiedz Link Zgłoś
ryszardus Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo 14.09.04, 14:15 Wykształcenie nie świadczy o rozumie ,nawet nie doszły żaczku jak uda ci się kiedyś skończyć studia to wątpliwe będzie czy masz na tyle rozumu by wziąć za innych odpowiedziałność bo chyba po to chciałeś się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keks Re: Student: dałem łapówkę za przyjęcie na prawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:19 ten niedoszly student nie powinien byc nigdy prawnikiem to po pierwsze, po drugie od kiedy ceynowa jest profesorem? ktos go mianowal, czy moze uznal, ze mu sie nalezy? Odpowiedz Link Zgłoś