Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO)

28.05.15, 11:13
"Bardzo długo sztabowcy uważali, że wygrana w I turze jest pewna, a po I turze się zorientowali, że już nie ma o co walczyć"

wyborcza.pl/1,75478,17990365,Wybory_prezydenckie_2015__Kampania_Komorowskiego_.html

i kronika sukcesu (sztab PiS)

www4.rp.pl/article/20150526/KRAJ/305269756

Wiedzieliście, że sztab Dudy zaczęto tworzyć już rok (!) temu, a Duda w 2014 kierował kampanią PiS do europarlamentu?! Czyli nie taki żółtodziób, jak by się zdawało - gdzieś czytałem, że to właśnie on wpadł na pomysł wręczenia Komorowskiemu proporczyka Platformy.
    • indeed4 Duda mówił, że "sam kieruje swoją kampanią" 28.05.15, 11:30
      ale nie chciałem wierzyć - myślałem, że to pusta gadka. A tu proszę, okazuje się, że mieliśmy do czynienia ze starym wyjadaczem...
    • kaczkodyl Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 11:54
      Sensacyjne , sam wymyślił proporczyk . Kaczyński chyba będzie musiał szurowadło samodzielnie pokonać żeby mu dorównać.
      • indeed4 Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 12:18
        Kaczyński prowadzi partyjne kampanie?! O tym to jeszcze nie słyszałem...
    • kotek.filemon Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 12:31
      indeed-44 napisał:

      > Czyli nie taki żółtodziób, jak by się zdawało

      Indyczku, to tylko ty masz przekonanie, jakoby Dr Doda był żółtodziobem.
      • indeed4 Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 12:52

        To ja twierdziłem, że Duda to "nikomu nieznana twarz z drugiego, albo trzeciego szeregu PiS"?
        • kotek.filemon Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 12:53
          Ja też nie, więc o co cho...?
          • indeed4 Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 12:56
            I pewnie też nie ty pisałeś, że "tylko ja" mam przekonanie, że Duda to żółtodziób - tiaaa....
            • kotek.filemon Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 12:59
              Próbujesz usilnie imputować rozmówcom, że negują zasługi Dr Dody dla pisdactwa, tymczasem wszyscy o tych zasługach (z naczelnym udziałem w spółdzielni ułaskawiającej) wiedzą. Więc powtórzę - ale o co się ciebie rozchodzi?
              • indeed4 Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 13:14
                > tymczasem wszyscy o tych zasługach wiedzą.

                Wszyscy wiedzą i piszą "nikomu nieznany polityk w drugiego albo trzeciego szeregu PiS"? Coś kręcisz...
    • indeed4 W sumie PO miała prawo odciąć się od porażki BK 28.05.15, 13:11
      "- My jeszcze nie prowadzimy kampanii - tłumaczył nam jeden ze współpracowników prezydenta.

      - Uważali, że skoro Komorowski ma 80 proc. zaufania, a Platforma ze dwa razy mniej, to prezydentowi współpraca z PO może tylko zaszkodzić - mówi polityk PO"

      Skoro Komorowski i pałacowi doradcy (Nałęcz etc.) byli "mądrzejsi", ignorowali wszelkie propozycje Platformy i się od niej odcinali, nic dziwnego, że ta im się zrewanżowała tym samym - chcieliśta, to macie.
    • 13kisiel Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 13:23
      Błyskotliwa kampania PAD ,natomiast Bronek wpadł na krzesło na dodatek przejechał zakonnicę na pasach :-)))
      • 13kisiel Re: Dwie kampanie - kronika katastrofy (sztab PO) 28.05.15, 14:02
        wgospodarce.pl/informacje/20036-bronislaw-komorowski-podniosl-emeryture-sobie-obnizyl-polakom
        cfaniaczek z PO :-)))
      • indeed4 Co by nie mówić 28.05.15, 14:15
        korwiniści swoją cegiełkę do sukcesu Dudy dołożyli...


        "Tak naprawdę kampanię rozpoczęliśmy w marcu podróżami po kraju, efekty były fatalne. Okazało się, że Platforma jest zdemobilizowana, na wiecach było tylu przeciwników, co zwolenników prezydenta. Nikt nie był w stanie im przeszkodzić w skandowaniu antyprezydenckich haseł.

        - Na początku podróże prezydenta nie były skoordynowane z działaniami partii. Wielu działaczy PO o nich nie wiedziało - twierdzi polityk PO. - Poza tym prezydent przyjeżdżał zwykle przed południem, a większość wyborców PO ciężko pracuje. Trudno im przyjść na wiec. A ci, co gwizdali na prezydenta, przychodzili zwykle wcześniej i zajmowali miejsce przy kamerach, tak że było ich widać.

        Na marcowych wyjazdach prezydent, zamiast zyskiwać, tracił. W Aleksandrowie Kujawskim dzieci na wiec przyprowadziła nauczycielka. W Rzeszowie BOR zatrzymał człowieka, który chciał się dostać do prezydenta. W internecie pokazały się zdjęcia sugerujące, że BOR zakleja mu usta taśmą. Od tej chwili prezydent stał się wrogiem publicznym społeczności internetowej.

        - Problemem był brak spójności przekazu - mówi nam jeden ze współpracowników prezydenta. Efekt był taki, że po trzech miesiącach kampanii Polacy widzieli, że gdziekolwiek w Polsce pojawia się Komorowski, są protesty, a za granicą robi Polsce obciach, tytułując w czasie wizyty w Japonii gen. Stanisława Kozieja "szogunem"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja