ich1
16.09.04, 08:04
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040916/publicystyka/publicystyka_a_7.html
Było to już mówione setki razy, ale zawsze warto powtórzyć :
Europejska Konwencja Praw Człowieka i orzecznictwo Europejskiego Trybunału w
Strasburgu wiążą nas bez względu na to, czy jesteśmy członkiem Unii
Europejskiej czy nie. Europejski Trybunał Praw Człowieka jest organem
całkowicie niezwiązanym z Unią Europejską.
Wyroki uniewinniające dla dziennikarzy (szczególnie w sprawach z oskarżenia
prywatnego) nie są żadnym ewenementem, tylko regułą. Gdyby Wildstein tak
podniecał się każdym takim wyrokiem musiałby żyć w stanie permanentnego
pobudzenia. To wyroki skazujące są absolutnymi wyjątkami i mam wrażenie, że
każdy z nich w ostatnich latach został dokładnie ( co nie znaczy, że
rzetelnie) opisany przez media ogólnopolskie.
Wymienianie jednym tchem sprawy cywilnej Kwaśniewskiego i sprawy karnej jest
nieporozumieniem - gdyby Kwaśniewski wytoczył dziennikarzom życia sprawę
karną, wówczas wyrok byłby oczywiście uniewinniający. Zdecydował się jednak
na proces cywilny, wykorzystując to że zasady odpowiedzialności karnej są
zupełnie inaczej skonstruowane niż odpowiedzialności karnej.