jan_zizka
24.07.15, 16:39
Warto przypomnieć, że przewał na - jak dzisiaj widać - co najmniej 4,5 mld zł, zapoczątkował Lech Kaczyński. Sam Jar rzekł był "SKOK-i powstały dzięki memu bratu, który przeniósł ten amerykański pomysł na polski grunt". Sam Lech stanął na czele Rady Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, która stworzyła SKOKi.
Lech Kaczyński na spółkę z gangiem swojego brata chronił SKOKi przez nadzorem, póki się dało.
Gdy PiS rządziło, SKOK-i mogły liczyć na szczególne traktowanie. Dlatego w 2006 r. podczas prac nad ustawą o nadzorze nad rynkiem finansowym SKOK-i zostały wyłączone spod kontroli Komisji Nadzoru Finansowego.
Jeszcze dzisiaj, pośmiertnie, Lech Kaczyński wysysa pieniądze ludzi, złożone w SKOKach, gdyż SKOKi przezentują się jako "spadkobiercy myśli Lecha Kaczyńskiego" i sponsorują smoleńszczyckie sabaty oraz imprezy związane z "upamiętnieniem prezydenta". To nie są małe kwoty, np. wynajęcie hali na jeden dzień zjazdu Ruchu im. LK kosztowało kilkaset tysięcy.