Dodaj do ulubionych

Goban-Klas bez lustracji

16.09.04, 21:11
jesli sklamal w oswiadczeniu lustracyjnym to zlamal prawo w nadziei ze sie
prawda nie wyda i powinien poniesc za to kare. co prawda i tak sie prawie
przyznal...
Obserwuj wątek
    • basia.basia Re: Goban-Klas bez lustracji 16.09.04, 21:17
      bush_w_wodzie napisał:

      > jesli sklamal w oswiadczeniu lustracyjnym to zlamal prawo w nadziei ze sie
      > prawda nie wyda i powinien poniesc za to kare. co prawda i tak sie prawie
      > przyznal...

      Tak nie może być! To by był precedens, który może być wykorzystany
      przez następnych cwaniaków. Sąd lustracyjny wszczyna sprawę, delikwent
      podaje się do dymisji i sprawy nie ma. I taki człowiek za chwilę zostaje
      np. radnym nowej kadencji i sobie "radzi" aż przyjdzie jego kolej sprawdzania
      oświadczenia (nie wiem czy radni też podlegają ustawie ale chodzi o przykład).
      Tym sposobem można tak lawirować latami - mamy tutaj wzór, tego Sadowskiego!
      • kataryna.kataryna Re: Goban-Klas bez lustracji 16.09.04, 21:44
        basia.basia napisała:

        > bush_w_wodzie napisał:
        >
        > > jesli sklamal w oswiadczeniu lustracyjnym to zlamal prawo w nadziei ze si
        > e
        > > prawda nie wyda i powinien poniesc za to kare. co prawda i tak sie prawie
        > > przyznal...
        >
        > Tak nie może być! To by był precedens, który może być wykorzystany
        > przez następnych cwaniaków. Sąd lustracyjny wszczyna sprawę, delikwent
        > podaje się do dymisji i sprawy nie ma. I taki człowiek za chwilę zostaje
        > np. radnym nowej kadencji i sobie "radzi" aż przyjdzie jego kolej sprawdzania
        > oświadczenia (nie wiem czy radni też podlegają ustawie ale chodzi o przykład).
        > Tym sposobem można tak lawirować latami - mamy tutaj wzór, tego Sadowskiego!



        Żaby było śmieszniej, przy ewentualnym ubieganiu się o inne stanowiska objęte
        obowiązkiem składania oświadczenia lustracyjnego już nie będzie musiał go
        składać bo składa się raz, więc to kłamliwe jest nadal obowiązujące. Ale sprawa
        się chyba nie skończy na uniknięciu postępowania lustracyjnego, są chyba
        jeszcze konsekwencje za złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia.
        • basia.basia Re: Goban-Klas bez lustracji 16.09.04, 21:48
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          > Żaby było śmieszniej, przy ewentualnym ubieganiu się o inne stanowiska objęte
          > obowiązkiem składania oświadczenia lustracyjnego już nie będzie musiał go
          > składać bo składa się raz, więc to kłamliwe jest nadal obowiązujące. Ale
          sprawa
          >
          > się chyba nie skończy na uniknięciu postępowania lustracyjnego, są chyba
          > jeszcze konsekwencje za złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia.

          Sędzia Nizieński zapowiedział, że się odwoła. I słusznie!
          Co za granda. To niesamowite, co napisałaś. Że składa się tylko raz!
          W ustawie o lustracji musi być błąd, że mogło się coś podobnego wydarzyć.
            • basia.basia Re: ale co z tymi sadami??? 16.09.04, 22:05
              bush_w_wodzie napisał:

              > jakies dziwnie jednostronne te wyroki ostatnio. normalni sedziowie byli na
              > wakacjach a dyspozycyjni ciezko pracowali na swoje utrzymanie czy jak?

              Rzeczywiście! To jest epidemia durnowatych wyroków.
              Np. ten w sparwie Kaczyńskiego Lecha. Kompletny idiotyzm.
              Sprawa się wzięła stąd, że Lech pytany przez Olejnik w zetce
              i nie wiedząc co Jarosław gdzieś tam powiedział, stwierdził
              że się z bratem zgadza z ttym co powiedział brat. Bo zwykle
              się zgadza. Wałęsa i Wachowski oskarżyli Lecha zamiast Jarosława.
              Lech nie był na żadnej rozprawie (nie wiem czemu) i nie miał
              szansy wytłumaczyć nieporozumienia.
              Kasacj.ę właśnie dlatego założył, że sąd nie raczył się zapoznać
              z jego tłumaczeniem. Bardzo dziwne.

              X powie, że Ty jesteś głupi. Mnie zapytają czy zgadzam się z tym
              co wczoraj powiedział X. Ja powiem, że się zgadzam (bo zwykle się
              z Xem zgadzam, choć nie wiem co tak naprawdę powiedził) no
              i wychodzi na to, że X miał muchy w nosie, nachlapał jęzorem
              a Ty mnie do sądu:(

              Słyszałam Kaczyńskiego w TVN24. Wałęsie oddał honor a Wachowskiego
              za nic nie przeprosi. Nie musi pełnić żadnych urzędów w kraju, w którym
              nie mozna mówić co się myśli, jakoś tak. No to będzie cyrk, bo ja wierzę,
              że on woli nie być prezydentem Warszawy, żeby tylko nie przepraszać tego
              typa spod ciemnej gwiazdy. W razie czego, to o tym, że to jest typ spod
              ciemnje gwiazdy to Ty powiedziałeś a ja si.ę z Tobą zgadzam:)
              • kataryna.kataryna Re: ale co z tymi sadami??? 16.09.04, 22:09
                basia.basia napisała:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > jakies dziwnie jednostronne te wyroki ostatnio. normalni sedziowie byli n
                > a
                > > wakacjach a dyspozycyjni ciezko pracowali na swoje utrzymanie czy jak?
                >
                > Rzeczywiście! To jest epidemia durnowatych wyroków.



                A mnie trochę śmieszy to, że jeden sąd uznaje, że nazwanie SLD "organizacją
                przestępczą" żadnym przestępstwem nie jest, a drugi ściga za nazwanie
                przestępcą Wachowskiego.
            • Gość: indis Re: ale co z tymi sadami??? - OT IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.09.04, 09:48
              Podniesiony przez Ciebie problem pieknie komponuje sie z bardzo głosną ostatnio
              akcją aby nie dopuscić "przestępców" do zasiadania w sejmowych ławach. Hasło
              jest tak piękne, że aż wstyd przeciwko temu protestować. Problematyczna jest
              tylko "czystosć moralna" sądów, które będą orzekały, kto jest a kto nie jest
              przestępcą. To po popierwsze. A po drugie, to, moim skromnym zdaniem, chyba
              wyborcy są od wybierania swoich przedstawicieli a nie sądy. Skoro wyborcy chcą
              wybrać "przestepców" to czemóż nie mieliby tego zrobić.
              NB. np ja osobiście oddałym swój głos na głównego bohatera "Długu" mimo, że
              zostało mu jeszcze chyba z 15 lat odsiadki.
              • ayran Re: ale co z tymi sadami??? - OT 17.09.04, 10:54
                Gość portalu: indis napisał(a):

                > NB. np ja osobiście oddałym swój głos na głównego bohatera "Długu" mimo, że
                > zostało mu jeszcze chyba z 15 lat odsiadki.

                Ale pamiętasz, że oddaje się tylko jeden głos na jedną osobę? I on najbardziej
                na ten głos zasługuje?
      • Gość: JAC CZY TY KPISZ?? IP: 213.17.204.* 19.09.04, 23:02
        CZY TY KPISZ??
        Spokój, smierc cywilna,??
        A co z latami, kiedy brał ciężką kasę, (ile ukradł na boczku, to inna sprawa).
        TA KASA BYŁA NASTEPSTWEM OSZUSTWA.
        A ty mówisz spokój??
        czyli "PIĆ, PIER..Ć, NIE ŻAŁOWAĆ, BO NAM MUSZĄ POFOLGOWAĆ"

        Mało ci jednej "grubej krechy"???

        Ja nie jestem mściwy, ale nie po to podpisuje się jakieś papiery, żeby je uzyć w toalecie.
    • basia.basia Re: Goban-Klas bez lustracji 17.09.04, 14:37
      za Dziennikiem Polskim:

      Publicystyka 17-09-2004
      ALINA GRABOWSKA; Głos z Monachium

      Ucieczka przed lustracją

      Z wielkim niepokojem słuchałam wypowiedzi naczelnego redaktora "Gazety
      Wyborczej" podczas pogrzebu Czesława Miłosza. Uroczystość miała, jak pamiętamy,
      niezwykle podniosły przebieg, uczestniczyli w niej najwybitniejsi twórcy i
      działacze. Wszyscy wypowiadali się na temat roli, jaką w kulturze polskiej
      odegrała twórczość Czesława Miłosza. Natomiast naczelny "Gazety Wyborczej" Adam
      Michnik obok tych elementów podniósł - nie wiadomo dlaczego - problem lustracji
      i poświęcił mu część swojej wypowiedzi. Oczywiście, sprzeciwiając się wszelkim
      procedurom lustracyjnym. Jeśli dobrze zrozumiałam tę wypowiedź, Adam Michnik
      sprzeciwia się udostępnianiu teczek i procesom lustracyjnym.

      Należy przypuszczać, że już wkrótce w mediach rozpęta się nowa burza w sprawie
      lustracji i że obiektem ataku będzie np. Instytut Pamięci Narodowej, który te
      teczki udostępnia. Innym obiektem ataków stanie się rzecznik interesu
      publicznego, którego zadaniem jest sprawdzanie prawdziwości oświadczeń
      lustracyjnych.

      Ostatnio mieliśmy znów przykład sytuacji, jakie wynikają z ujawnienia teczek.
      Pod koniec sierpnia dotychczasowy członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,
      nominowany tam przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, profesor Tomasz Goban-Klas
      nieoczekiwanie złożył rezygnację ze stanowiska, motywując to względami
      zdrowotnymi i rodzinnymi. Okazało się, że 24 sierpnia sąd lustracyjny na
      wniosek rzecznika interesu publicznego wszczął postępowanie w jego sprawie.
      Trudno wykluczyć taką możliwość, że Goban-Klas obawiał się owego procesu
      lustracyjnego i wolał odejść dobrowolnie z życia publicznego.

      Co pewien czas dochodzą informacje o takim właśnie nieoczekiwanym wycofywaniu
      się znanych postaci z funkcji i stanowisk objętych ustawą lustracyjną, a więc
      wymagających złożenia oświadczenia, iż nie współpracowało się z PRL-owskimi
      służbami bezpieczeństwa. Jak wiadomo, owa ustawa nie przewiduje kar za taką
      współpracę, ale jedynie za jej ukrywanie.

      Kara, jaka może spotkać byłego współpracownika służb specjalnych, który fakt
      ten ukrywa, to dziesięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Nie sposób
      wykluczyć takiej możliwości, że rozmaite osoby, wobec których rzecznik interesu
      publicznego bada istniejące w aktach materiały - na wszelki wypadek ustępują z
      funkcji objętych procedurą lustracyjną, aby tylko ukryć prawdę o swojej
      przeszłości.

      Z kolei na jaw wyszły przypadki "dzikiej lustracji", kiedy to szef Wojskowych
      Służb Informacyjnych, w których posiadaniu znajdowały się zbiory teczek,
      materiałów, mikrofilmów zawierających niszczone następnie PRL-owskie dokumenty -
      bezprawnie kontrolował i blokował przekazywanie archiwaliów do akt IPN czy
      rzecznika interesu publicznego. Jeżeli tak rzeczywiście wyglądała współpraca
      WSI z odpowiednimi organami państwowymi, powołanymi do prowadzenia rzetelnej
      lustracji, to wymaga to natychmiastowego wyjaśnienia i zbadania.

      Lustracja, nawet w tak skromnej postaci, jaką stosuje się w Polsce, stanowi
      przecież formę rozliczenia z dawnym aparatem bezprawia. Po uzyskaniu wreszcie
      dokumentów przetrzymywanych przez WSI Instytut Pamięci Narodowej mógł
      przygotować pierwsze opracowania dotyczące inwigilacji Radia Wolna Europa i pod
      koniec ubiegłego roku ogłoszono drukiem historię współpracy agenta
      Bożekowskiego, spikera RWE, ze służbami specjalnymi PRL. Dalsze opracowania
      mają się wkrótce ukazać.



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka