20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie

02.10.15, 08:25
umie rozwiązać zadań za poziome, który wykłada!. Uczeń, który rozwiąże prawidłowo zadanie w sposób niekonwencjonalny dostaje ocenę negatywną, bo nauczyciel nie rozumie rozwiązania. Debile wychowują kolejne generacje debili.
Co tam od 7 lat! Posyłać dzieci od 10 roku życia. Elbanowscy i inny motłoch się ucieszy z "przedłużenia dzieciństwa".
Pierwszy raz popieram postulat PiS o ponowne wprowadzenie egzaminów wstępnych na uczelnie. Po co nam magistrzy na poziomie przedwojennego gimnazjum?
Obecnie uczelnie produkują niedouczonych idiotów w sam raz na zmywak do UK!
Przykręcić śrubę i wymagania. Albo odwrócić sprawę i tylko 20-30% uczniów ma szansę zdać maturę i wtedy nie zmieniać rekrutacji, albo wprowadzić ponownie egzaminy wstępne.
Problem tylko w tym, że uczelnie aby nie stracić zarobku, mogą zaniżyć wymagania. Może egzamin państwowy na studia?
M.


    • rccc Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 08:33
      System nie jest zainteresowany dobrem edukowanych dzieci i młodzieży a jest zainteresowany aby system trwał nietknietyprzez inteligentnych wyborców.
      O reformę nauczania matematyki już od dawna proszą matematycy.
    • nazimno Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 08:34
      Przegladalem podreczniki do matematyki dla klas
      od 1 do 4, bo takie dostarczyl mi ktos z rodziny.

      To jest kompletne fiasko dydaktyczne i metodologiczne. Nie wiem, kto cos takiego
      akceptuje.

      Nie bedzie Banachow, Sierpinskich, Ulamow...

      Beda male rozumki do malych rachunkow
      pozbawione matematycznej intuicji.

      • mariner4 Będa. 02.10.15, 09:01
        Oni nie potrzebują nauczycieli.
        Tylko czasem ich tępią durni nauczyciele.
        Tak jest nie tylko z matematyka.
        * latka z Kanady, przede wszystkim anglojęzyczna, przyjechała z matka, kolezanką mojej żony na rok do Polski. Chodziła tu do 2 klasy podstawówki, w której był angielski.
        Na jednej z lekcji tegop przedmiotu po sprzeczce z nauczycielką wypaliła: "Pani mów źle po angielsku, ja umiem lepiej!" Była draka. matkę wezwano do szkoły, a mała mówiła prawdę, jeszcze nie nauczyła się hipokryzji. Jaj matka się zdenerwowała, i sptyała, czy ma karać dziecko za mówienie prawdy?
        Bardzo dobrze widać poziom nauczycieli na lekcjach informatyki. Uczniowie patrzą okrągłymi oczami jak "pani" opowiada bzdury, a połowa uczniów jest lepsza od nauczyciela.
        M.
        • inocom Problem nie jest nowy i "polski" 02.10.15, 10:53
          mariner4 napisał:

          > Na jednej z lekcji tegop przedmiotu po sprzeczce z nauczycielką wypaliła: "Pani
          > mów źle po angielsku, ja umiem lepiej!" Była draka. matkę wezwano do szkoły, a
          > mała mówiła prawdę, jeszcze nie nauczyła się hipokryzji. Jaj matka się zdenerw
          > owała, i sptyała, czy ma karać dziecko za mówienie prawdy?

          basnie.republika.pl/noweszatycesarza.htm
          " - Patrzcie, przecież on jest nagi! - zawołało jakieś małe dziecko.
          - Boże, słuchajcie głosu niewiniątka - powiedział wtedy jego ojciec i w tłu mie jeden zaczął szeptem powtarzać drugiemu to, co dziecko powiedziało.
          - On jest nagi, małe dziecko powiedziało, że jest nagi:
          - On jest nagi! - zawołał w końcu cały lud.
          Cesarz zmieszał się, bo wydawało mu się, że jego poddani mają słuszność, ale pomyślał sobie: "Muszę wytrzymać do końca procesji". I wyprostował się jeszcze dumniej, a dworzanie szli za nim, niosąc tren, którego wcale nie było."
      • szwampuch58 Re: za to mamy "wysyp"... 02.10.15, 09:21
        ...profesorow smolenskich,poliglotow polskojezycznych,politologow od krojenia kasy sejmowej,ekspertow od niczego,duchownych maciczno-muzycznych,dziennikarzy ubijaczy piany itd itp na swiatowym poziomie niewiedzy.
        • nazimno Re: za to mamy "wysyp"... 02.10.15, 10:27
          Gdyby ich nie promowano i nie uzywano do
          manipulacji stadem idiotow oraz prymitywnej cuchnacej partyjnej propagandy, to nie byloby
          tego "zjawiska".

          To partie polityczne sa humusem dla takiej
          "roslinnosci".

    • xyz_xyz1 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 08:54
      Jest za dużo:
      - Liceów
      - Techników
      - Wyższych uczelni
      Efekt poziom leży. Przed wojną studia wyższe mieli nieliczni. Bo uważano iż nie potrzeba więcej. Podobnie się działo na początku PRL -u. Dopiero potem zaczęto poluzować wymagania. Ukoronowaniem było pojawienie się w latach 90 -tych prywatnych szkół prywatnych z których 95% była nastawiona na bezstresowe uzyskiwanie promocji, dyplomu itd.
      Teraz mamy niż demograficzny a szkól i uczelni jest ogrom - zdecydowanie za dużo. Tu wprowadzenie nawet egzaminów wstępnych niczego nie zmieni bo będą one na zerowym poziomie. Najpierw należałoby zlikwidować przynajmniej połowę Liceów i Techników o najniższym poziomie dopiero wtedy jak miejsc będzie niewiele ma sens selekcja ewentualnych chętnych. Podobnie jest z wyższymi uczelniami. Jeśli miejsc na nich jest o 50% za dużo w stosunku do potrzeb nie ma mowy o selekcji.
      A selekcja jest podstawą. Bo nie każdy musi ukończyć normalną podstawówkę (bo być moze kwalifikuje się do specjalnej z uwagi na takie lub inne dysfunkcje), nie każdy musi dostać się do Liceum i Technikum a z tych co się dostaną nie każdy musi je skończyć. Podobnie z ich absolwentów a studia winni iść najlepsi a ukończyć studia powinno być dość trudno. Tylko wtedy dyplom Technika czy Matura czy Dyplom ukończenia studiów będzie miał wartość jeśli absolwentów będzie stosunkowo niewielu i ów dyplom będzie gwarancją umiejętności. Ale tak jak pisałem bez selekcji tak chętnych jaki i uczelni się to nie stanie.
      • erte2 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 09:21
        xyz_xyz1
        Po raz pierwszy muszę się (częściowo) z tobą zgodzić. Tyle że praprzyczyną nędznego poziomu wykształcenia nowych magistrów czy inżynierów nie jest powszechny dostęp tylko niska jakość prywatnych uczelni i zbyt duża łatwość przyznawania im prawa do nadawania dyplomów uznawanych przez państwo, co również negatywnie wpływa na jakość renomowanych uczelni, takich jak UJ czy PG które muszą (aby się utrzymać) "równać w dół".
        Bo dopóki dyplom Uniwersytetu Warszawskiego będzie równoważny z dyplomem Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Piz.dowie albo w Nowym Tomyslu - dopóty będzie coraz gorzej.
        • volupte Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 09:33
          Bo dopóki dyplom Uniwersytetu Warszawskiego będzie równoważny z dyplomem Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Piz.dowie albo w Nowym Tomyslu - dopóty będzie coraz gorzej."
          Nie sa równoważne faktycznie tylko nominalnie.
          • ayran Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 09:47
            Tak naprawdę, podczas rekrutacji, jakość (np. według krajowych czy międzynarodowych rankingów) uczelni, która ukończył kandydat, ma niewielkie znaczenie. Jakiś czas temu dość często prowadziłem rekrutacje na stanowiska związane z pracą redakcyjną i - prawdę powiedziawszy - kandydaci (zwykle kandydatki) wywodzące się z najlepszych polskich uniwersytetów (UJ czy UW), mieli zwykle ogromne braki w zakresie umiejętności warsztatowych, w które te uczelnie najwyraźniej w ogóle nie wyposażały. Ciekawostka - najlepszy pod tym względem był warszawski Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego - w gruncie rzeczy jedyna większa uczelnia w Polsce, która uczyła bardzo praktycznych rzeczy (akurat w takim obszarze).
          • xyz_xyz1 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 09:48
            Ale one z punktu formalnego są równoważne. Bo problem jest w tym iż uzyskanie dyplomu powinno być równoznaczne z tym i dyplomant ma opanowany ściśle określony minimalny zasób wiedzy - niezależnie od tego czy kończy tę czy inna uczelnie. Dlatego powinny być kontrole. A jeśli kontrola wykaże iż ileś tam % dyplomantów / absolwentów nie ma tego minimalnego poziomu wiedzy / umiejętności automatycznie powinno to skutkować najpierw nadzorem ministerialnym i wdrożeniem programu naprawczego a potem likwidacją kierunku / wydziału / uczelni. Tak samo powinno być ze szkołami średnimi. Albo spełniasz przynajmniej minimalne wymagania albo idziesz do likwidacji bez względu na to czy jestes placówka prywatną czy publiczną. Samo wprowadzenie egzaminów niczego nie zmieni jeśli na jednego statystycznego chętnego będą czekały 3 miejsca na uczelniach publicznych i 4 na prywatnych.
        • xyz_xyz1 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 09:34
          Pozwolę sobie ujednolicić - ogólnie uczelni jest za dużo. Prywatne teraz są tylko kropką na i. Bo publiczne konkurują z nimi ale niestety nie w jakość. Niż demograficzny spowodował dalsze obniżenie poziomu. Efekt jest taki iż uczelnie nieomalże biją się o studentów.
          Aby był pozom musi być tak konkurencja (ale nie za duża) jak i selekcja. I ścisła kontrola poziomu nauczania i sensowności kierunków nauczania. Bo potem mamy wyższe szkoły uczące niczego. Czy Politechniki bez własnej sensownej kadry od przedmiotów kluczowych.
    • ayran warto zachować umiar... 02.10.15, 09:17
      ... to oczywiście nie apel to autora wątku, bo ten z reguły nie potrafi zapanować nad emocjami i bez zastanowienia przechodzi do inwektyw.

      Przede wszystkim, przytłaczająca większość nauczycieli (także matematyki) zdobywała wykształcenie w czasach, kiedy egzaminy wstępne na studiach obowiązywały wszystkich (z wyjątkiem garstki z nich zwolnionych - tzw. prymusów tudzież laureatów olimpiad i konkursów przedmiotowych, którzy i tak nie szli na studia pedagogiczne).
      Problem jest raczej związany z selekcja negatywną w czasach, kiedy zawód nauczyciela podupadł na prestiżu, a jednocześnie nie wiązał się z dobrymi zarobkami. Teraz jest trochę inaczej, bo wynagrodzenia nauczycieli - wbrew powszechnemu przekonaniu - są zupełnie przyzwoite, podobnie jak pewność zatrudnienia w tym zawodzie (nie stuprocentowa, ale wyższa niż w przytłaczającej większości).
      Do tego warto zauważyć, że skoro co czwarty nauczyciel udzielił błędnej odpowiedzi na pytanie z tasiemką, to trzy czwarte udzieliło odpowiedzi poprawnej. Ciekawe, jak wyglądałyby tu proporcje w innych zawodach.
    • az43 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 09:22
      Ćwierćinteligenci tepią inteligentne dzieci i produkują w szkołach debili.Skansen oświatowy trwa od lat.W szkołach jest o 1 milion dzieci mniej a zatrudnienie niewiele się zmieniło.
      Dzisiejsza szkoła ani nie uczy ani nie wychowuje tylko przechowuje.
      Miliony się kształca i miliony analfabetów ciągle mamy.Do dupy z taką oswiatą.Związki zawodowe utrwalają skutecznie stan zapaści.Przedwojenny maturzysta był bardziej oświecony i wykształcony od dzisiejszego magistra.
      • religijnych.uczuc.obraza Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 09:28
        Zatrudnienie niewiele się zmieniło?
        • az43 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 03.10.15, 10:13
          wartowiedziec.org/index.php/start/felietony/21965-poegnanie-z-mitem-nauczyciele-nie-rozpaczajcie-wcale-was-nie-ubywa-jest-wrcz-odwrotnie
      • pogromca_bzdury Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 17:27
        ... a zatrudnienie niewiele się zmieniło.

        Poważnie?
        • az43 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 03.10.15, 10:00
          Poważnie.
          • pogromca_bzdury Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 03.10.15, 10:59
            A to dobrze, bo wciąż się słyszy o gigantycznych zwolnieniach.
    • volupte Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 09:33
      A tego zadania nikt tu nie rozwiazał:-)
    • volupte Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 10:08
      Magistry zostana stolarzami i tokarzami , jak za komuny:-)biznes.onet.pl/praca/zarobki/pracodawcy-poszukuja-absolwentow-zawodowek-i-technikow/7288xj
      • ayran ale muszę przyznać.. 02.10.15, 10:11
        ... że ta precyzyjna prognoza niejakiego pana Kozłowskiego (gdyby się znaleźli, to PKB wzrosłoby dodatkowo o 1,4%) jest zabawna.
        • volupte Re: ale muszę przyznać.. 02.10.15, 10:26
          Podobne wróżenie z fusów jak te 50mld.
    • volupte Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 10:09
      A i tu powrót do PRLu .wyborcza.pl/1,75478,18948862,znikna-wyklady-o-gender-wroca-egzaminy-wstepne-pis-planuje.html
      • mariner4 Egzaminy wstępne? 02.10.15, 10:48
        Popatrzmy na sytuację. Niż demograficzny. Uczelnie walczą o byt. Przyjmują jak leci. Może być tak, że egzaminy będą miały tak zaniżone kryteria, że nie spełnią swojej roli.
        No to egzaminy państwowe, ale wtedy po co. Nie lepiej podnieść poziom matur? A może zrobić 2 egzaminy? Jeden dla wszystkich, a wyższy poziom dla kandydatów na studia? A może określić co trzeba zdać na maturze aby dostać się na konkretny typ studiów. Na przykład matematyka i fizyka na rozszerzonym poziomie jako warunek konieczny, aby dostać się na politechnikę?
        Jest wiele pytań. A teraz to mamy totalne dno. Musi minąć czas, śmieciowe uczelnie muszą upaść. Musi zostać zauważony związek pomiędzy uczelnią a późniejszą pomyślnością zawodową. Dobra uczelnia, dobra praca. Śmieciowa uczelnie, śmieciowa praca. ale to jest długoletni proces. Aby podskoczyć w rankingu uczelni trzeba nie lat, ale pokoleń lub dekad.
        Niektóre uczelnie pracowały na to setki lat jak np Oxford.
        Trzeba też odbudować prestiż średnich szkół zawodowych. Jak przedwojenny "Wawelberg", czy "Conradinum". Obawiam się, że biorąc poprawkę na przyrost wiedzy ludzkiej, te szkoły biły na głowę dzisiejsze wyższe uczelnie.
        M.

        • xyz_xyz1 Re: Egzaminy wstępne? 02.10.15, 13:40
          100% racji. Jeśli na statystycznego absolwenta gimnazjum czekają 2 miejsca w liceum i technikum to egzaminy nie maja sensu bo będzie 5 terminów i wszyscy chętni zostaną przyjęci. Podobnie będzie z egzaminami na wyższe uczelnie.
        • inocom Egzaminy wstępne na państwową uczelnię? 03.10.15, 22:12
          Tyś zwariował? Nie po to Buzek robił reformę, by państwowe szkoły urządzały egzaminy.

          Ale nikt Ci nie broni zdawać egzaminy do szkoły prywatnej, Tam kryterium o wadze 99.999% jest czesne :) I o to chodziło Buzkowi. Facet bez dorobku naukowego, spanie na styropianie pomijam, zajął się reformą "darmowej" nauki w Polsce. I musiał powstać gniot.

          Ilu Polaków stać na połowę czesnego z Oxfordu (nawet jakiś pośledni College)? Idę o zakład, że wiedzę za to dostaną większą - jeśli tylko będą chcieli.
          • xyz_xyz1 Re: Egzaminy wstępne na państwową uczelnię? 04.10.15, 09:49
            Problem jest w tym iż dyplom dobrej uczelni nic nie znaczy. Zreszta nasze uczelnie mają raczej kiepskie notowania w światowych rankingach. Aktualnie jest za dużo uczelni i za dużo Techników i Liceów w stosunku do potrzeb. Dlatego aktualnie egzaminy nie mają praktycznego sensu. Bo po co robić egzaminy skoro i tak przyjmie się każdego chętnego bo uczelnie nieomalże biją się o studentów (na niektórych uczelniach rekrutacja trwa 365 dni w roku)?
            Co innego gdyby na jedno miejsce było 20 chętnych.
            • adam111115 Re: Egzaminy wstępne na państwową uczelnię? 04.10.15, 09:52
              A jak mają być dobre jeśli matka prezydenta robi jawną agitke polityczną, łamie prawo i jeszcze jest z tego dumna?
    • volupte Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 10:38
      Z jęz. polskim też maja problemy ;-)twitter.com/MacBor/status/625266994330378240
    • qwardian Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 13:32

      3RP. Setki testów, dokumentów, papieru i zero wiedzy...
    • m.c.hrabia Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 14:18
      normalne , tacy jesteśmy ,pewnie podobny procent wśród marynarzy, jest niekumaty.
      • pogromca_bzdury Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 02.10.15, 17:28
        Trudno nie odnieść wrażenia, że raczej wyższy...
      • mariner4 Pewnie tak, ale kiedy ja 02.10.15, 18:18
        zdawałem egzamin wstępny, było nas 11 na jedno miejsce. Egzamin wtedy był tylko z matematyki i fizyki. Tylko 2 x 5 dawało szanse na sukces.
        Teraz jest dużo łatwiej, co odbija się na poziomie.
        M.

        • inocom Re: Pewnie tak, ale kiedy ja 03.10.15, 07:59
          mariner4 napisał:

          > zdawałem egzamin wstępny, było nas 11 na jedno miejsce. Egzamin wtedy był tylko
          > z matematyki i fizyki. Tylko 2 x 5 dawało szanse na sukces.
          > Teraz jest dużo łatwiej, co odbija się na poziomie.
          > M.

          Poziom szkół marynarskich wzrósł. Tam gdzie była szkoła marynarska, teraz jest XIV LO im. Polonii Belgijskiej :) Top-szkoła w RP i PRL.
          • mariner4 Masz złe informacje 03.10.15, 08:23
            do 1963 była jedna Szkoła Morska w Gdyni, a później doszła druga w Szczecinie. Teraz nazywają się one Akademiami Morskimi. Kształcą oficerów. Były jakieś szkoły, licea, uczące szeregowe kadry, ale tym się nie interesowałem. Teraz są jakieś prywatne śmieć szkoły, pozwalające na uzyskanie dyplomu oficerskiego, ale to druga liga. Na każdy stopień trzeba chodzić na kursy i zdawać egzaminy. Po Akademiach Morskich, nie. Tylko egzamin kapitanski.
            Być może jakieś liceum zrobiono po jakiejś "warszawskiej szkole morskiej"? Tego nie wiem.
            M.
            • inocom XIV LO im. Polonii Belgijskiej jest w Gdyni? 03.10.15, 21:43
              A może szkoła Żeglugi Śródlądowej jest nad rzeką przepływającą przez Gdynię. Rzeką tak ważną dla Hanzy, że Kraków był miastem Hanzy, a Gdynia wsią rybacką.
              • mariner4 Mówisz o żegludze szuwarowej? 04.10.15, 08:19
                Ja się na tym nie znam.
                M.
                • inocom Re: Mówisz o żegludze szuwarowej? 04.10.15, 09:02
                  mariner4 napisał:

                  > Ja się na tym nie znam.

                  Znać nie trzeba, ale Niemcy, czy Holendrzy na tym kasę robią.
    • mara571 a kto uczy teraz matematyki w podstawowce? 03.10.15, 09:07
      pytam, bo sie pogubilam w zasadach zatrudniania nauczycieli w Polsce.
      • savras Re: a kto uczy teraz matematyki w podstawowce? 03.10.15, 10:18
        u mnie była nadpodaż chemiczek. więc uczyły geografii, fizyki, matematyki i chyba też polskiego.

        podejrzewam, że nic się nie zmieniło w temacie
        • mara571 Re: a kto uczy teraz matematyki w podstawowce? 03.10.15, 10:31
          a 25 lat temu postulowano o ksztalcenie nauczycieli, tak aby mogli wykladac dwa przedmioty. Mowa byla tez o dwuletnim stazu w szkole zanim sie zdobedzie uprawnienia nauczyciela.
          Kto w tym przeszkodzil? ZNP czy zabraklo woli politycznej i pieniedzy?
          PS mgr chemii nie powinien miec problemow z procentami i nie dzieliby przez zero.
          • pogromca_bzdury Re: a kto uczy teraz matematyki w podstawowce? 03.10.15, 10:56
            mara571 napisała:

            > a 25 lat temu postulowano o ksztalcenie nauczycieli, tak aby mogli wykladac dwa
            > przedmioty.

            Chyba skutecznie?


            • mara571 Re: a kto uczy teraz matematyki w podstawowce? 03.10.15, 11:26
              nie za bardzo. Nie przygotowano nauczycieli do nauczania dwoch przedmiotow na uniwersytetach pedagogicznych. Dwuprzedmiotowosc wynika z pensum.
      • inocom Owoce reformy Buzka :) 04.10.15, 19:58
        mara571 napisała:

        > pytam, bo sie pogubilam w zasadach zatrudniania nauczycieli w Polsce. Takie jeszcze niemianowane :)
    • volupte Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 03.10.15, 10:06
      To w końcu ile trzeba wykonać cięć tasiemki dwudziestocentymetrowej aby ja podzielić na 10 kawałków po 2 cm? Bo podobno na tym sie nauczyciele wykładają.
      • pogromca_bzdury Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 03.10.15, 11:00
        No jak to? Jedno - jeśli się tasiemkę wcześniej złożyło w odpowiednią harmonijkę :-)
        • lunatic60 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 04.10.15, 08:24
          liczy się linia programowa a ta wyklucza inne rozwiązania
          • m.c.hrabia Re: na c. komu matematyka, do życia wiecznego. 04.10.15, 08:33

    • adam111115 Re: 20% nauczycieli matematyki w podstawówce nie 04.10.15, 09:34
      To również niestety efekt wysmiewania i ponizania ludzi z wiedzą, dorobkiem i doświadczeniem. Mam tu na myśli komisję Laska, doświadczeni experci a pisdactwo zrobiło z nich nieuków, a to młyn na wodę dla ciemnego ludu.

      Tylko dlatego że ich ustalenia nie pasowały do teorii pisdackich umysłów. Za to mamy profesorów Krystynę wziąść Pawłowicz czy szczerskiego przygłupa, którzy profesurę to chyba w TV widzieli
      • mariner4 Też prawda! 04.10.15, 09:55
        Matoły szukają alibi dla swojego nieuctwa. Pamiętamy "Wykształciuchy"
        Efekt? Nauczyciele matematyki, którzy dzielą przez zero.
        M.

        • lunatic60 Re: Też prawda! 04.10.15, 13:14
          nie tylko matematyka .
          Bralczyk pewnie też się chwyta za głowę jak słucha wywody popisowych kacyków.
    • psiogon Wiódł ślepy kulawego .... 05.10.15, 10:33
      mariner4 napisał:


      > Pierwszy raz popieram postulat PiS o ponowne wprowadzenie egzaminów wstępnych n
      > a uczelnie. Po co nam magistrzy na poziomie przedwojennego gimnazjum?
      > Obecnie uczelnie produkują niedouczonych idiotów w sam raz na zmywak do UK!


      Już w latach 90 tych rządzący podjęli decyzję o tym, że w Polsce więcej osób powinno mieć "magistra". namnozyło się prywatnych "uczelni" a teraz narzekają, że jest niski poziom nauczania w Polsce. Absolwenci, którzy nie zdawali matematyki na maturze teraz uczą w szkołach dzieci matematyki.
      >
      >
Pełna wersja