Jestem POLAKIEM

IP: *.pppool.de 23.08.01, 23:18
Wiem, wiem... zaraz pewnie dopadnia mnie wnuki pomordowanych dzieci żydowskich
i wschodnio łagodni lewicowcy, ale uważam, że to dowód większej odwagi aniżeli
przyznanie się do żydowskiego pochodzenia.

Nie, nie jestem narodowcem i nie, nie jestem komuchem. Jestem średni.
Proponuję utworzyć listę normalnych Polaków:
1. Tomek
2. ...?
    • Gość: Michał Re: Jestem POLAKIEM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 00:30
      Mam na imię Michał. Jestem Polakiem. Nie pragnę wstąpić do Socjalistycznej
      Wspólnoty Państw Europejskich EWG. Chcę pracować dla Polski a nie dla
      "Zachodniego Kołchozu". Pa.
      • Gość: Tomek Re: Jestem POLAKIEM IP: 217.5.237.* 24.08.01, 13:32
        Witam

        Coz, wg stanu na godz. 13.30 24 sierpnia jestes druga osoba ktore przyznala sie
        do grzechu smiertelnego bycia Polakiem - i za to Ci dziekuje. Nie czuje sie juz
        osamotniony posrod kolegow i kolezanek "europejczykow".

        Nie zmienia to postaci rzeczy, ze w sprawie EU moglbym podyskutowac, ale mam
        nadzieje, ze na wysokim poziomie. Nie jestem co prawda eurofanatykiem, ale...

        Serdecznie pozdrawiam Rodaka!
    • Gość: 3kropek Re: Jestem POLAKIEM IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 24.08.01, 02:03
      Gość portalu: Tomek napisał(a):

      > Wiem, wiem... zaraz pewnie dopadnia mnie wnuki pomordowanych dzieci żydowskich
      > i wschodnio łagodni lewicowcy, ale uważam, że to dowód większej odwagi aniżeli
      > przyznanie się do żydowskiego pochodzenia.
      >
      > Nie, nie jestem narodowcem i nie, nie jestem komuchem. Jestem średni.
      > Proponuję utworzyć listę normalnych Polaków:
      > 1. Tomek
      > 2. ...?

      Drogi Tomku,
      to ładnie, że przyznajesz się do swego polskiego pochodzenia, ale zdziwiłbym się,
      gdybyś napisał, że jesteś Chińczykiem, a jeszcze bardziej, gdybyś się okazał
      wnukiem zamordowanego żydowskiego dziecka. Te zamordowane dzieci były za młode,
      żeby mieć dzieci, więc w konsekwencji i wnuków nie mają. Gdybyś był ciekaw list
      konkurencyjnych, to proponuję:
      1. Jestem Polakiem i komuchem
      2. Jestem Polakiem i narodowcem
      3. Jestem Polakiem, ale nie jestem średni
      4. Jestem Polakiem, ale nie jestem normalny
      5. Nie jestem Polakiem, tylko poliglotą, i na forum GW zaglądam zawsze po
      obejrzeniu forum Papuasów

      Powodzenia, daj znać, jak dojdziesz do 39 milionów
      • Gość: Tomek Re: Jestem POLAKIEM IP: 217.5.237.* 24.08.01, 13:25
        Gość portalu: 3kropek napisał(a):

        > Gość portalu: Tomek napisał(a):
        >
        > > Wiem, wiem... zaraz pewnie dopadnia mnie wnuki pomordowanych dzieci żydows
        > kich
        > > i wschodnio łagodni lewicowcy, ale uważam, że to dowód większej odwagi ani
        > żeli
        > > przyznanie się do żydowskiego pochodzenia.
        > >
        > > Nie, nie jestem narodowcem i nie, nie jestem komuchem. Jestem średni.
        > > Proponuję utworzyć listę normalnych Polaków:
        > > 1. Tomek
        > > 2. ...?
        >
        > Drogi Tomku,
        > to ładnie, że przyznajesz się do swego polskiego pochodzenia, ale zdziwiłbym si
        > ę,
        > gdybyś napisał, że jesteś Chińczykiem, a jeszcze bardziej, gdybyś się okazał
        > wnukiem zamordowanego żydowskiego dziecka. Te zamordowane dzieci były za młode,
        >
        > żeby mieć dzieci, więc w konsekwencji i wnuków nie mają. Gdybyś był ciekaw list
        >
        > konkurencyjnych, to proponuję:
        > 1. Jestem Polakiem i komuchem
        > 2. Jestem Polakiem i narodowcem
        > 3. Jestem Polakiem, ale nie jestem średni
        > 4. Jestem Polakiem, ale nie jestem normalny
        > 5. Nie jestem Polakiem, tylko poliglotą, i na forum GW zaglądam zawsze po
        > obejrzeniu forum Papuasów
        >
        > Powodzenia, daj znać, jak dojdziesz do 39 milionów

        Dziekuje za napomnienie o dzieciach, doprawdy sam nie rozumiem swojego sarkazmu.
        Natomiast co do Papuaskiej narodowosci, to pomimo dwukrotnej proby przed lustrem
        nie moge sie z Toba zgodzic. Wciaz wygladam tak samo po slowiansku.

        pozdrawiam!
    • Gość: kolek Re: Tomek IP: *.proxy.aol.com 24.08.01, 02:53
      Gość portalu: Tomek napisał(a):

      > Wiem, wiem... zaraz pewnie dopadnia mnie wnuki pomordowanych dzieci żydowskich
      > i wschodnio łagodni lewicowcy, ale uważam, że to dowód większej odwagi aniżeli
      > przyznanie się do żydowskiego pochodzenia.
      >
      > Nie, nie jestem narodowcem i nie, nie jestem komuchem. Jestem średni.
      > Proponuję utworzyć listę normalnych Polaków:
      > 1. Tomek
      > 2. ...?

      Witaj w krainie debilow!
      • Gość: Maximus Tolerancja IP: *.users.skanska.se 24.08.01, 08:19
        Uważasz, że stwierdzenie "jestem Polakiem" zasługuje na pointę "witaj w krainie
        debilów"? Czy za debili uznasz również:
        Jana Pawła II,
        Mikołaja Kompernika (może uważasz, że to był niemiecki uczony?),
        Marię Curie-Skłodowską,
        Józefa Tischnera,
        Fryderyka Chopina,
        Henryka Sienkiewicza,
        Ignacego Paderewskiego,
        Józefa Konrada-Korzeniowskiego,
        Adama Mickiewicza,
        Władysława Sikorskiego,
        Stefana Wyszyńskiego,
        Tadeusza Kościuszkę,
        Maksymiliana Kolbe
        i wielu, wielu innych?

        Jeśli naprawdę uważasz, że Polacy to naród debili to stawiasz się w jednym
        szeregu z:
        Adolfem Hitlerem,
        Józefem Stalinem,
        Feliksem Dzierżyńskim,
        Różą Luksemburg,
        Włodzimierzem I. Leninem,
        Jerzym Urbanem,
        Hansem Frankiem,
        Szmulem Wasersztajnem,
        Jakubem Bermanem,
        Stanisławem Radkiewiczem
        i innymi sympatycznymi "przyjaciółmi ludzkości".
        Wybór należy do Ciebie...
        • Gość: OLO1 Re: Tolerancja IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 08:39
          Debile oczywiscie nie ale brudasy to tak. Popatrz na średnią a nie na góry.Z
          tą listą "wielkich" Polaków to bez przesady.
          Jan Paweł - bałwochwalstwo tylko w kraju nad Wisłą.
          Kopernik miał przodków niemieckich, można o nim powiedzieć, że był poddanym
          króla polskiego.
          Chopin - przodkowie francuzcy.
          Sienkiewicz - grafoman.
          Sikorski - spieprzył wszystko co mógł.
          Wyszyński - kto to jest?
          Kolbe - obrzydliwy, wojujący nacjonalista, wydawca szmatławego pisemka, ojciec
          duchowny Bubla. No i co ?
          Jesteśmy takim samym narodem jak wszystkie inne i tylko grupka oszołomów
          usiłuje stworzć mit narodowy. Ja tam wolę ciekawego, mądrego murzyna
          żydowskiego pochodzenia niż zapitego Polaka spod wiejskiego sklepiku.
          • Gość: ++++++++ Re: Tolerancja =cierpliwosc w obcowaniu z Maximusem IP: 213.98.114.* 24.08.01, 10:09
            Juz pisalem jestes:MAXIMUS GIGANTUS PALANTUS DEBILUS etKRETINUS COMPLETUS
            (przepraszam lacinnikow)
            • Gość: Mxms Drogi "krzyżyku" IP: *.users.skanska.se 24.08.01, 10:22
              Nerwy ci siadają biedaczku. Czytasz za dużo NIE albo Mein Kampf- to jedyne
              sensowne wytłumaczenie twej chorobliwej nienawiści.
              Jeśli tak bardzo drażni cię Maximus to dla ciebie zostanę Mxms''em. To mój
              prezent dla ciebie- tylko proszę nie denerwuj już się kochanie, przecież lekarz
              zabronił.
              Masz jeszcze dodatkowy "+": to na drogę.
          • Gość: emilian Re: Tolerancja IP: *.efekt.pl 24.08.01, 12:34
            Gość portalu: OLO1 napisał(a):

            > Jan Paweł - bałwochwalstwo tylko w kraju nad Wisłą.
            > Kopernik miał przodków niemieckich, można o nim powiedzieć, że był poddanym
            > króla polskiego.
            > Chopin - przodkowie francuzcy.
            > Sienkiewicz - grafoman.
            > Sikorski - spieprzył wszystko co mógł.
            > Wyszyński - kto to jest?
            > Kolbe - obrzydliwy, wojujący nacjonalista, wydawca szmatławego pisemka, ojciec
            > duchowny Bubla. No i co ?
            > Jesteśmy takim samym narodem jak wszystkie inne i tylko grupka oszołomów
            > usiłuje stworzć mit narodowy. Ja tam wolę ciekawego, mądrego murzyna
            > żydowskiego pochodzenia niż zapitego Polaka spod wiejskiego sklepiku.

            No coz , w porownaniu z toba OLO1 to zeczywiscie Sienkiewicz to grafoman. O
            innych nawet nie wspominam. I gratuluje dobrego samopoczucia.

      • Gość: smok Re: Tomek IP: 10.25.1.* / 165.21.83.* 27.08.01, 04:56

        > Witaj w krainie debilow!

        hehehehe - powiedzial "debilow" - hehehe!
    • Gość: jajacek Re: Jestem POLAKIEM IP: *.kabel.telenet.be 24.08.01, 10:08
      Ojciec -Polak
      Matka-Franuzka
      Paszport-Belgia
      Jestem-Czlowiekiem
      • Gość: ++++++++ Re: Jestem POLAKIEM IP: 213.98.114.* 24.08.01, 10:25
        Gość portalu: jajacek napisał(a):

        > Ojciec -Polak
        > Matka-Franuzka
        > Paszport-Belgia
        > Jestem-Czlowiekiem

        Jacusiu.placusiu !Chodzisz na tylnych lapach wyprostowany,poslugujesz sie jako
        tako mowa-moze i jestes czlowiekiem.Dowodem przynaleznosci do gatunku homo
        sapiens nie jest paszport belgijski.
        • jankorusj-23 Re: Jestem POLAKIEM 24.08.01, 10:28
          pronuje jacy jesteśmy MOIM WĄTKU NA DZIESZYM FORYM!!!!
        • Gość: Jajacek Re: Jestem POLAKIEM++++++++++++ IP: *.kabel.telenet.be 24.08.01, 10:43
          A ty zaraz z gubej rury.
          Ja urodzilem i wychowalem sie w Polsce i jak juz mial bym sie deklarowac to
          Polak.
          Mysle,ze skladamy za duzo deklaracji(jestem-Polakiem,Katolikiem,Pacyfista,itp)
          a za malo dzialamy.
          Jak kazdy z nas bedzie dobrym czlowiekiem to i Polakiem tez moze byc
      • Gość: OLO1 Re: Jestem POLAKIEM IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 11:18
        niestety
    • Gość: maurycy Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 11:01
      Zaraz okrzykną mnie libertynem, ale jestm europejczykiem i sądzę, że jedynie w
      ramach zjednoczonej Europy, wyrównamy szczyty oszołomstwa, zarówno prawego jak
      i lewego. Nauczymy się współżyć z innymi i stwierdzimy, że na Polsce nie kończy
      się świat. Jesteśmy zadufanym w siebie narodem, pełnym złudzeń o własnej
      wielkości. Najwyższy czas aby się obudzić i stwierdzić, że inni są lepsi,
      lepiej wykształceni, mają mniej uprzedzeń i nie zwalają własnych niepowodzeń na
      innych. Tylko ciężką i wydajną pracą możemy dojść do czegoś.

      Proszę zwrócić uwagę na fakt, że państwa sukcesu - to państwa niegdyś
      protestanckie, gdzie etos uczciwej pracy oraz bogacenia się był nakazem
      religijnym.

      U nas dalej pokutuje sarmacke stwierdzenie, że szlachcic pracą się nie kala, a
      jak już, to nie kupczykowaniem. Majątki się zdobywa i traci lekką ręką, bo taki
      chojny nasz stan. Dalej istnieje instytucja synekurek, gdzie za nic nierobienie
      dostaje się pensje, pobiera łapówki za załatwienie sprawy. Nihil novi....
      To jest polski system zarabiania pieniędzy. Najważniejszy jest stołek (dziś już
      fotel) w urzędzie.
      • Gość: karp Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: 159.107.89.* 24.08.01, 11:18
        Małe sprostowanie.
        Tak się składa, że najbogatszym landem w Niemczech jest katolicka Bawaria
        rządzona zresztą bez przerwy od wojny przez CSU. Berlin i Hamburg to ubodzy
        krewni Monachium.
        Irlandia ma obecnie dochód na mieszkańca wyższy od Wielkiej Brytanii.
        Hiszpania od kilku lat rozwija się bardziej dynamicznie od pozostałych członków
        EWG.
        Pamiętam tezy podobne do twoich wygłaszane w szkole podstawowej przez panią z
        geografii jeszcze za nieodżałowanego Edwarda Dobroczyńcy.
        Świat się trochę zmienia - trzeba próbować nadążyć.
        • Gość: Alcest Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 24.08.01, 12:11
          Gość portalu: karp napisał(a):

          > Małe sprostowanie.
          > Tak się składa, że najbogatszym landem w Niemczech jest katolicka Bawaria
          > rządzona zresztą bez przerwy od wojny przez CSU. Berlin i Hamburg to ubodzy
          > krewni Monachium.
          > Irlandia ma obecnie dochód na mieszkańca wyższy od Wielkiej Brytanii.
          > Hiszpania od kilku lat rozwija się bardziej dynamicznie od pozostałych członków
          >
          > EWG.
          > Pamiętam tezy podobne do twoich wygłaszane w szkole podstawowej przez panią z
          > geografii jeszcze za nieodżałowanego Edwarda Dobroczyńcy.
          > Świat się trochę zmienia - trzeba próbować nadążyć.

          Oczywiście, że świat się zmienia - i dlatego właśnie zmieniają się kraje, o
          kórych wspominasz, w których klimat duchowy (z pewnym wyjątkiem Irlandii - ale
          nie w odniesieniu do gospodarki) jest obecnie zupełnie inny niż w Polsce -
          twierdzy zaściankowego i wstecznego katolicyzmu w swojej tradycyjnie
          nieprzychylnej bogaceniu się postaci. To, że protestantyzm bardziej sprzyja
          rozwojowi kapitalizmu jest faktem - czy za Edwarda Dobroczyńcy nie wspominali ci
          o klasycznej już pracy Webera "Etyka protestancka a duch kapitalizmu"? Na
          szczęście, w Polsce mentalność zmienia się również i odchodzimy od wzorów
          liczenia na Opatrzność, które poważnie przyczyniły się do słabego stanu
          gospodarki dawnej Polski czy Hiszpanii.
          • Gość: alcest Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 24.08.01, 12:26
            Gość portalu: Alcest napisał(a):

            > Gość portalu: karp napisał(a):
            >
            > > Małe sprostowanie.
            > > Tak się składa, że najbogatszym landem w Niemczech jest katolicka Bawaria
            > > rządzona zresztą bez przerwy od wojny przez CSU. Berlin i Hamburg to ubodz
            > y
            > > krewni Monachium.
            > > Irlandia ma obecnie dochód na mieszkańca wyższy od Wielkiej Brytanii.
            > > Hiszpania od kilku lat rozwija się bardziej dynamicznie od pozostałych czł
            > onków

            Aha, i masz mocno przedatowane informacje - Hiszpania właśnie od paru lat rozwija
            się wolniej niż dawniej - chyba miałeś na myśli stan sprzed lat parunastu.
            Równiez Irlandia ma pewne kłopoty, których byłem świadkiem podczas pobytu tam rok
            temu - choć może to tylko przejściowa zadyszka.
            A jeśli Berlin (ciekawe czemu - może trochę wspólnego ma z tym niejaki DDR?) i
            Hamburg to ubodzy krewni Monachium (co w odniesieniu do Hamburga jest i tak
            nieprawdą), to Monachium jest ubogim krewnym Frankfurtu nad Menem. I tyle.
            • Gość: emilian Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: *.efekt.pl 24.08.01, 12:54
              Gość portalu: alcest napisał(a):

              > Aha, i masz mocno przedatowane informacje - Hiszpania właśnie od paru lat rozwi
              > ja
              > się wolniej niż dawniej - chyba miałeś na myśli stan sprzed lat parunastu.
              > Równiez Irlandia ma pewne kłopoty, których byłem świadkiem podczas pobytu tam r
              > ok
              > temu - choć może to tylko przejściowa zadyszka.

              Co do Hispanii, zgoda ze jej tempo rozwoju soadla, ale Irlandia ?? Chcialbym aby
              Polaska tez notowala takie "przejsciowe klopoty" i "zadyszki" jak Irlandia.
              Iralndia ma juz X lat z rzedu ponad 10% wzrost gospodarczy. Jesli jednaego roku
              wyniosl on 12% a rok pozniej 10,5% to nie mozna nazwac tego "klopotem"

              > A jeśli Berlin (ciekawe czemu - może trochę wspólnego ma z tym niejaki DDR?) i
              > Hamburg to ubodzy krewni Monachium (co w odniesieniu do Hamburga jest i tak
              > nieprawdą), to Monachium jest ubogim krewnym Frankfurtu nad Menem. I tyle.

              • Gość: Alcest Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 24.08.01, 14:26
                Gość portalu: emilian napisał(a):

                > Gość portalu: alcest napisał(a):
                >
                > > Aha, i masz mocno przedatowane informacje - Hiszpania właśnie od paru lat
                > rozwi
                > > ja
                > > się wolniej niż dawniej - chyba miałeś na myśli stan sprzed lat parunastu.
                >
                > > Równiez Irlandia ma pewne kłopoty, których byłem świadkiem podczas pobytu
                > tam r
                > > ok
                > > temu - choć może to tylko przejściowa zadyszka.
                >
                > Co do Hispanii, zgoda ze jej tempo rozwoju soadla, ale Irlandia ?? Chcialbym ab
                > y
                > Polaska tez notowala takie "przejsciowe klopoty" i "zadyszki" jak Irlandia.



                Ja też chciałbym, ale nie porównuję Irlandii z Polską (który kraj OECD nie
                wypadłby na naszym tle lepiej...), tylko z innymi rozwiniętymi państwami, np. z
                Holandią czy Danią. Nie chce mi się tego teraz sprawdzać, ale chyba Irlandia nie
                ma już 10% wzrostu; zwalniają jak my - ale wciąż pozostając na znacznie wyższym
                pułapie...

                > Iralndia ma juz X lat z rzedu ponad 10% wzrost gospodarczy. Jesli jednaego roku
                >
                > wyniosl on 12% a rok pozniej 10,5% to nie mozna nazwac tego "klopotem"
                >


                • Gość: emilian Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: *.efekt.pl 24.08.01, 14:45
                  Gość portalu: Alcest napisał(a):


                  > Ja też chciałbym, ale nie porównuję Irlandii z Polską (który kraj OECD nie
                  > wypadłby na naszym tle lepiej...), tylko z innymi rozwiniętymi państwami, np. z
                  >
                  > Holandią czy Danią. Nie chce mi się tego teraz sprawdzać, ale chyba Irlandia ni
                  > e
                  > ma już 10% wzrostu; zwalniają jak my - ale wciąż pozostając na znacznie wyższym
                  >
                  > pułapie...
                  >

                  Zdaje sie ze chyba troche odbieglismy od tematu dyskusji, koncentrujac sie na
                  jego peryferiach.

                  Chodzilo mi o to przestarzale twierdzenie Webera jakoby protestantyzm powodowal
                  lepszy rozwoj. Jest ono bledne dlatego ze:
                  1. religia jest jednym z czynnikow [i to chyba najmniej waznym (o ile np. nie
                  zabrania pracowac, ale katolicyzm nie zabrania, wiec nie ma o czym mowic)]
                  2. wedlog mnie, byc moze nie mam racji, to nie protestantyzm przyczynil sie do
                  rozwoju niemiec, ale wlasnie rozwoj niemiec przyczynil sie do powstania
                  protestantyzmu. Wiec nie ma mowy aby byl czynnikiem w jakis sposob decydojacym.

                  Irlandie porownal bym bardziej jednak do takich panstw jak finlandia czy estonia,
                  ktore postawily na rozwoj, a nie z "soc-krajami regionu" ktore wymienilas. Im
                  bardziej rozwiniety kraj tym trudniej jest mu osiagnac procentowo (nie kwotowo)
                  wysoki wzrost gospodarczy, a fenomen np. Irlandii polega na tym ze jest ona i tak
                  juz krajem bardzo rozwinetym. jezeli procentowy wzrost PKB w Irlandii dajmy na to
                  w tym roku wyniosl 1%, to ten 1% bylby wiekszy niz 10% wzrost PKB jakiegos innego
                  panstwa (moze nawet Polski). A Irlandia mimo to ma wzrost wyzszy niz 1%.

                  pozdrawiam
                • Gość: emilian Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: *.efekt.pl 24.08.01, 14:50
                  Gość portalu: Alcest napisał(a):


                  > Ja też chciałbym, ale nie porównuję Irlandii z Polską (który kraj OECD nie
                  > wypadłby na naszym tle lepiej...), tylko z innymi rozwiniętymi państwami, np. z
                  >
                  > Holandią czy Danią. Nie chce mi się tego teraz sprawdzać, ale chyba Irlandia ni
                  > e
                  > ma już 10% wzrostu; zwalniają jak my - ale wciąż pozostając na znacznie wyższym
                  >
                  > pułapie...
                  >

                  Zdaje sie ze chyba troche odbieglismy od tematu dyskusji, koncentrujac sie na
                  jego peryferiach.

                  Chodzilo mi o to przestarzale twierdzenie Webera jakoby protestantyzm powodowal
                  lepszy rozwoj. Jest ono bledne dlatego ze:
                  1. religia jest jednym z czynnikow [i to chyba najmniej waznym (o ile np. nie
                  zabrania pracowac, ale katolicyzm nie zabrania, wiec nie ma o czym mowic)]
                  2. wedlog mnie, byc moze nie mam racji, to nie protestantyzm przyczynil sie do
                  rozwoju niemiec, ale wlasnie rozwoj niemiec przyczynil sie do powstania
                  protestantyzmu. Wiec nie ma mowy aby byl czynnikiem w jakis sposob decydojacym.

                  Irlandie porownal bym bardziej jednak do takich panstw jak finlandia czy estonia,
                  ktore postawily na rozwoj, a nie z "soc-krajami regionu" ktore wymienilas. Im
                  bardziej rozwiniety kraj tym trudniej jest mu osiagnac procentowo (nie kwotowo)
                  wysoki wzrost gospodarczy, a fenomen np. Irlandii polega na tym ze jest ona i tak
                  juz krajem bardzo rozwinetym. jezeli procentowy wzrost PKB w Irlandii dajmy na to
                  w tym roku wyniosl 1%, to ten 1% bylby wiekszy niz 10% wzrost PKB jakiegos innego
                  panstwa (moze nawet Polski). A Irlandia mimo to ma wzrost wyzszy niz 1%.

                  pozdrawiam
                  • Gość: Alcest Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 24.08.01, 15:23
                    Gość portalu: emilian napisał(a):

                    > Zdaje sie ze chyba troche odbieglismy od tematu dyskusji, koncentrujac sie na
                    > jego peryferiach.
                    >
                    > Chodzilo mi o to przestarzale twierdzenie Webera jakoby protestantyzm powodowal
                    >
                    > lepszy rozwoj. Jest ono bledne dlatego ze:
                    > 1. religia jest jednym z czynnikow [i to chyba najmniej waznym (o ile np. nie
                    > zabrania pracowac, ale katolicyzm nie zabrania, wiec nie ma o czym mowic)]

                    Dlaczego sądzisz, że skoro religia jest tylko jednym z czynników - czego nikt
                    nie kwestionuje - fałszywe jest twierdzenie, że przyczynia się do rozwoju kraju?
                    Jedno nie wynika logicznie z drugiego.

                    > 2. wedlog mnie, byc moze nie mam racji, to nie protestantyzm przyczynil sie do
                    > rozwoju niemiec, ale wlasnie rozwoj niemiec przyczynil sie do powstania
                    > protestantyzmu. Wiec nie ma mowy aby byl czynnikiem w jakis sposob decydojacym.

                    Niestety (a raczej stety - choć raz byliśmy lepsi) - Niemcy wieku XVI, kiedy
                    narodziła się Reformacja, pozostawały cywilizacyjnie w tyle za np. Polską. Nie ma
                    to jednak dla omawianego problemu większego znaczenia, ponieważ rewolucja
                    przemysłowa rozpoczęła się później; i wówczas okazało się, że szybciej się
                    zaczęła i lepiej się przyjmowała w krajach protestanckich.

                    > Irlandie porownal bym bardziej jednak do takich panstw jak finlandia czy estoni
                    > a,
                    > ktore postawily na rozwoj, a nie z "soc-krajami regionu" ktore wymienilas.

                    To, że Finlandię łączy wiele z Estonią, nie znaczy, że mają takie same
                    gospodarki; tu się mylisz. W rzeczywistości ta pierwsza bardziej podobna jest
                    właśnie do Danii ("model skandynawski"). A Holandia akurat rozwija się
                    znakomicie, stanowiąc obecnie obok - prowadzącej jednak inna politykę - Francji
                    najlepszy dowód na to, że wysoki wzrost gospodarczy nie musi odbywać się dzięki
                    kopiowaniu pozostawiających programowo znaczną część społeczeństwa w nędzy ("junk
                    jobs") rozwiązań amerykańskich.

                    Im
                    > bardziej rozwiniety kraj tym trudniej jest mu osiagnac procentowo (nie kwotowo)
                    >
                    > wysoki wzrost gospodarczy, a fenomen np. Irlandii polega na tym ze jest ona i t
                    > ak
                    > juz krajem bardzo rozwinetym. jezeli procentowy wzrost PKB w Irlandii dajmy na
                    > to
                    > w tym roku wyniosl 1%, to ten 1% bylby wiekszy niz 10% wzrost PKB jakiegos inne
                    > go
                    > panstwa (moze nawet Polski). A Irlandia mimo to ma wzrost wyzszy niz 1%.

                    Gdyby tak rozumować, to wszędzie wzrost PKB podawano by nie procentowo, a
                    kwotowo - tak jednak nie jest (zreszta w takim układzie trzeba by również
                    wspomnieć, ze 1% wzrostu Niemiec to kwotowo więcej niż 10% wzrostu Irlandii).

                    > pozdrawiam

                    Pzdr
                    • Gość: emilian Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: *.efekt.pl 24.08.01, 15:50
                      Gość portalu: Alcest napisał(a):

                      > Dlaczego sądzisz, że skoro religia jest tylko jednym z czynników - czego nikt
                      > nie kwestionuje - fałszywe jest twierdzenie, że przyczynia się do rozwoju kraju
                      > ?
                      > Jedno nie wynika logicznie z drugiego.

                      To tak jak ta teoria (chyba teoria chaosu) ze ruch skrzydel motyla moze
                      spowodowac cyklon w innej czesci swiata.
                      Religia mogla miec wplyw na rozwoj, ale nie mozna go zmierzyc wiec nalez pominac.
                      Cyba ze potrafisz udowodnic ze jest inaczej. Ale do tego trzeba by chyba miec dwa
                      rownolegle wszechswiaty, w jednym wprowadzilibysmy luteranizm w drugim rzymsko-
                      katolicyzm.


                      > Niestety (a raczej stety - choć raz byliśmy lepsi) - Niemcy wieku XVI, kiedy
                      > narodziła się Reformacja, pozostawały cywilizacyjnie w tyle za np. Polską.

                      Nie wiem co dla ciebie oznacza poziom cywilizacyjny. jesli mierzysz go potega
                      militarna i polaciami posiadanej ziemi, czy zbiorow pszenicy to rzeczywiscie
                      Polska byla lepsza. Jezeli wezmiemy pod uwage gestosc zaludnienia, wielkosc
                      przemyslu (przepraszam, manufaktor), ilosc i wielkosc miast, uniwersytetow, to
                      niestety przewaga byla po stronie niemieckiej.

                      > Nie
                      > ma
                      > to jednak dla omawianego problemu większego znaczenia, ponieważ rewolucja
                      > przemysłowa rozpoczęła się później; i wówczas okazało się, że szybciej się
                      > zaczęła i lepiej się przyjmowała w krajach protestanckich.
                      >

                      Rewolucja przemyslowa byla wynikiem rozwoju materialnego (ten zawsze byl wyzszy u
                      naszych zachodnich sasiadow) a nie metafizycznego.



                      > Gdyby tak rozumować, to wszędzie wzrost PKB podawano by nie procentowo, a
                      > kwotowo - tak jednak nie jest (zreszta w takim układzie trzeba by również
                      > wspomnieć, ze 1% wzrostu Niemiec to kwotowo więcej niż 10% wzrostu Irlandii).

                      No coz, tu chyba jaskrawo przecenilas "potege ekonomiczna" naszych zachodnich
                      sasiadow. Mysle, choc moge sie mylic, ze Irlandia jest jednak bogatsza.

                      Pzdr

                      • Gość: Alcest Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 24.08.01, 16:54
                        Gość portalu: emilian napisał(a):

                        > Gość portalu: Alcest napisał(a):
                        >
                        > > Dlaczego sądzisz, że skoro religia jest tylko jednym z czynników - czego
                        > nikt
                        > > nie kwestionuje - fałszywe jest twierdzenie, że przyczynia się do rozwoju
                        > kraju
                        > > ?
                        > > Jedno nie wynika logicznie z drugiego.
                        >
                        > To tak jak ta teoria (chyba teoria chaosu) ze ruch skrzydel motyla moze
                        > spowodowac cyklon w innej czesci swiata.
                        > Religia mogla miec wplyw na rozwoj, ale nie mozna go zmierzyc wiec nalez pomina
                        > c.
                        > Cyba ze potrafisz udowodnic ze jest inaczej. Ale do tego trzeba by chyba miec d
                        > wa
                        > rownolegle wszechswiaty, w jednym wprowadzilibysmy luteranizm w drugim rzymsko-
                        > katolicyzm.
                        >
                        A przepraszam; wpływ jakiego innego czynnika rozwoju społeczeństw można
                        DOKŁADNIE zmierzyć; bogactw naturalnych, położenia geograficznego,wojowniczości
                        sąsiadów? Jeśli nie udaje się to w przypadku religii, to również w przypadku
                        żadnego z nich. Problem powtarzalności warunków od dawna trapi nauki ekonomiczne
                        czy historyczne; ale nie znaczy to, że w razie braku równoległego,
                        eksperymentalnego wszechświata mamy zaprzestac wszelkich dociekań.

                        > > Niestety (a raczej stety - choć raz byliśmy lepsi) - Niemcy wieku XVI, ki
                        > edy
                        > > narodziła się Reformacja, pozostawały cywilizacyjnie w tyle za np. Polską.
                        >
                        > Nie wiem co dla ciebie oznacza poziom cywilizacyjny. jesli mierzysz go potega
                        > militarna i polaciami posiadanej ziemi, czy zbiorow pszenicy to rzeczywiscie
                        > Polska byla lepsza. Jezeli wezmiemy pod uwage gestosc zaludnienia, wielkosc
                        > przemyslu (przepraszam, manufaktor), ilosc i wielkosc miast, uniwersytetow, to
                        > niestety przewaga byla po stronie niemieckiej.

                        Gęstości zaludnienia raczej bym nie brał pod uwagę; nie ma bezpośredniego
                        przełożenia na poziom cywilizacyjny (przypominam; wciąż mamy większą niż Francja
                        czy USA). Uniwersytet Jagielloński powstał dawniej niż najstarszy niemiecki - w
                        Heidelbergu - i w XVI w. prezentował wyższy od niego poziom; podobnie z resztą
                        szkolnictwa. Jeśli Niemcy były gęściej zaludnione, to i miast miały więcej i
                        większych; wielkość nie przekłada się jednak automatycznie na rozwój, inaczej
                        Kalkuta przewyższałaby Paryż (to oczywiście skrajny przykład). Co do manufaktur;
                        nie mam dokładnych danych, ale mam wrażenie, że nie ustępowały wówczas
                        niemieckim. Natomiast podstawą gospodarki było jednak w tej epoce rolnictwo; i ta
                        pszenica, o której piszesz, dawała nam przewagę nad Niemcami - naprawdę byliśmy
                        wówczas krajem bogatszym. Uwzgledniając, że nasza kultura i nauka rozwijała się
                        za Renesansu co najmniej tak samo dobrze jak niemiecka (szybciej nawet
                        ustaliliśmy jednolity język literacki), można ostrożnie powiedzieć, że wynik
                        pojedynku cywilizacyjnego brzmiał wtedy: remis ze wskazaniem na Polskę, ten
                        jedyny raz w historii...

                        > > Nie
                        > > ma
                        > > to jednak dla omawianego problemu większego znaczenia, ponieważ rewolucja
                        > > przemysłowa rozpoczęła się później; i wówczas okazało się, że szybciej się
                        >
                        > > zaczęła i lepiej się przyjmowała w krajach protestanckich.
                        > >
                        >
                        > Rewolucja przemyslowa byla wynikiem rozwoju materialnego (ten zawsze byl wyzszy
                        > u
                        > naszych zachodnich sasiadow) a nie metafizycznego.

                        I tu się bardzo mylisz; nie ma czegoś takiego jak zawsze wyższy rozwój
                        materialny Zachodu. Osławiona linia Łaby, mająca dzielić społeczeństwa zacofane
                        od rozwiniętych, nawet według obrońców tej koncepcji zaczęła się rysować przeszło
                        sto lat po Reformacji; a i tak tak naprawdę to sztuczny podział. Bywaliśmy
                        bogatsi od społeczeństw Zachodu i nie mniej cywilizowani. W razie wątpliwości,
                        poczytaj np. "Europę" Davisa; on bardzo ładnie rozprawia się ze stereotypami, że
                        Wschód zawsze był ubogim krewnym Zachodu.
                        Co do czynników metafizycznych (ja wolałbym powiedzieć; kulturowych); zapewniam,
                        ze w rozwoju społeczeństw mają ogromne znaczenie. Każdy, kto próbuje to
                        bagatelizować mówiąc, że liczyły się tylko czynniki materialne, pod pozorami
                        realizmu wykazuje właśnie brak realizmu.

                        >
                        >
                        > > Gdyby tak rozumować, to wszędzie wzrost PKB podawano by nie procentowo, a
                        >
                        > > kwotowo - tak jednak nie jest (zreszta w takim układzie trzeba by również
                        > > wspomnieć, ze 1% wzrostu Niemiec to kwotowo więcej niż 10% wzrostu Irlandi
                        > i).
                        >
                        > No coz, tu chyba jaskrawo przecenilas "potege ekonomiczna" naszych zachodnich
                        > sasiadow. Mysle, choc moge sie mylic, ze Irlandia jest jednak bogatsza.

                        Nie sądzę. To prosta matematyka; Niemcy mają 80 mln ludności, Irlandia ok. 5 mln
                        - 16 razy mniej; w dodatku Niemcy dysponują wyższym PKB na głowę mieszkańca.Jak
                        by nie patrzeć, 1%PKB Niemiec to więcej niż 10% PKB Irlandii. Natomiast co do
                        pomyłek; chyba jednak 10% PKB 38 - milionowej Polski to więcej niż 1% PKB
                        Irlandii...

                        > Pzdr
                        >

                        Pzdr
                        • Gość: emilian Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: *.efekt.pl 27.08.01, 09:00


                          Gość portalu: Alcest napisał(a):

                          > A przepraszam; wpływ jakiego innego czynnika rozwoju społeczeństw można
                          > DOKŁADNIE zmierzyć; bogactw naturalnych, położenia geograficznego,wojowniczości

                          kazdy z tych czynnikow jest wazny do rozwoju z tym zastrzezeniem ze religia jest
                          o tyle specyficznym czynnikiem ze ludzie sami go ksztaltuja. Jezeli nie odpowiada
                          mi podporzadkowanie papierzom i jezeli jest duzo myslacych jak ja, jezeli jeszcze
                          popiera nas nasz krol, to zmieniamy sobie religie. Za to nie jestesmy w stanie
                          zmienic sobie wojowniczosci sasiadow, czy bogactw naturalnych. Ty mylisz po
                          prostu przyczyne ze skutkiem, nie znam ani jednej religii czy ustroju
                          politycznego ktora spadla by na ludzkosc jak wirus czy jak grom z jasnego nieba.
                          Albo byla by dzielem przypadku. Zawsze musi zaistniec jakis czynnik ktory bedzie
                          sprzyjal jej rozwojowi. W niemczech byl to wlasnie rozwoj miast i chec
                          uniezaleznienia sie w ten, a wlasciwie tylko wyrownania praw mieszczan
                          feudalnych arystokratow. To byly wlasnie poczatki kapitalizmu.

                          >Nie sądzę. To prosta matematyka; Niemcy mają 80 mln ludności, Irlandia ok. 5 mln
                          >- 16 razy mniej; w dodatku Niemcy dysponują wyższym PKB na głowę mieszkańca.Jak
                          >by nie patrzeć, 1%PKB Niemiec to więcej niż 10% PKB Irlandii. Natomiast co do
                          >pomyłek; chyba jednak 10% PKB 38 - milionowej Polski to więcej niż 1% PKB
                          >Irlandii...

                          Chodzilo mi oczywiscie o PKB na glowe mieszkanca, ktory jest chyba najbardziej
                          miarodajnym wskaznikiem zamoznosci spoleczenstwa (o ile nie wystepuje zbyt duze
                          zroznicowanie dochodow, np. 90% PKB nie nalezy do 2% ludzi).

                          • Gość: Alcest Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 27.08.01, 17:53
                            Gość portalu: emilian napisał(a):

                            >
                            >
                            > Gość portalu: Alcest napisał(a):
                            >
                            > > A przepraszam; wpływ jakiego innego czynnika rozwoju społeczeństw można
                            > > DOKŁADNIE zmierzyć; bogactw naturalnych, położenia geograficznego,wojownic
                            > zości
                            >
                            > kazdy z tych czynnikow jest wazny do rozwoju z tym zastrzezeniem ze religia jes
                            > t
                            > o tyle specyficznym czynnikiem ze ludzie sami go ksztaltuja. Jezeli nie odpowia
                            > da
                            > mi podporzadkowanie papierzom i jezeli jest duzo myslacych jak ja, jezeli jeszc
                            > ze
                            > popiera nas nasz krol, to zmieniamy sobie religie. Za to nie jestesmy w stanie
                            > zmienic sobie wojowniczosci sasiadow, czy bogactw naturalnych.


                            Niestety, te tezy są stanowczo zbyt uproszczone. Przedstawiony przez Ciebie
                            podział nie ma żadnego sensu. Drobny przykład: religia tak wpływa na chęć
                            podbojów danego narodu (np. koncepcja muzułmańskiej dżihad), że eliminuje on z
                            mapy sąsiadów wraz z ich całą wojowniczością i przy okazji zagarnia pokażną ilość
                            bogactw naturalnych. Widzisz więc, jak czynnik kształtowany przez dane
                            społeczeństwo wpływa na czynniki, które uważasz za od niego niezależne. I tak
                            jest ze wszystkim; współoddziaływują ze sobą wszystkie możliwe czynniki, które
                            kształtują naszą kondycję (może z wyjątkiem praw nauki, ale nawet te uczymy się
                            redefiniować czy obchodzić). Dlatego bezsensowny jest dychotomiczny podział
                            zarówno na czynniki zależne/niezależne od ludzi, jak i na przyczyny/skutki (nie
                            mówiąc już o tym, że błędem byłoby również utożsamianie obu tych podziałów).
                            Wreszcie należałoby zapytać, co to wszystko ma do rzeczy. Pisałeś wcześniej, że
                            o roli religii jako czynnika rozwoju społeczeństw nie należy dywagować, bo jest
                            ona czymś niemierzalnym; co ma do jej mierzalności zagadnienie, czy jest
                            kształtowana przez człowieka czy też nie?

                            Ty mylisz po
                            > prostu przyczyne ze skutkiem, nie znam ani jednej religii czy ustroju
                            > politycznego ktora spadla by na ludzkosc jak wirus czy jak grom z jasnego nieba
                            > .
                            > Albo byla by dzielem przypadku. Zawsze musi zaistniec jakis czynnik ktory bedzi
                            > e
                            > sprzyjal jej rozwojowi. W niemczech byl to wlasnie rozwoj miast i chec
                            > uniezaleznienia sie w ten, a wlasciwie tylko wyrownania praw mieszczan
                            > feudalnych arystokratow. To byly wlasnie poczatki kapitalizmu.


                            Mam nadzieję, ze to znowu niezręczne sformułowanie i nie miałeś na myśli tego,
                            że kapitalizm narodził się w Niemczech (większość uczonych wskazuje raczej
                            Anglię, Holandię czy nawet Włochy). W kazdym razie popełniasz kardynalny błąd,
                            przechodząc od przyczyn Reformacji do przyczyn powstania kapitalizmu; to nie jest
                            to samo, i to nie tylko ze względu na różnicę czasową tych obu procesów. A co do
                            niemieckiej Reformacji; pierwszy impuls dali jej możnowładcy, którzy poparli
                            korzystny dla siebie program Lutra i bez których jego wystąpienie zostałoby
                            szybko zdławione. Dopiero znacznie późniejszy i zapoczątkowany gdzie indziej ruch
                            Kalwina miał charakter wybitnie mieszczański - a nawet wtedy do upowszechnienia
                            myśli o zrównaniu praw mieszczan i nie tylko arystokratów, ale nawet zwyczajnej
                            szlachty, było jeszcze daleko; mówiono natomiast o pewnym polepszeniu sytuacji
                            tych pierwszych.

                            > >Nie sądzę. To prosta matematyka; Niemcy mają 80 mln ludności, Irlandia ok.
                            > 5 mln
                            > >- 16 razy mniej; w dodatku Niemcy dysponują wyższym PKB na głowę mieszkańca
                            > .Jak
                            > >by nie patrzeć, 1%PKB Niemiec to więcej niż 10% PKB Irlandii. Natomiast co
                            > do
                            > >pomyłek; chyba jednak 10% PKB 38 - milionowej Polski to więcej niż 1% PKB
                            > >Irlandii...
                            >
                            > Chodzilo mi oczywiscie o PKB na glowe mieszkanca, ktory jest chyba najbardziej
                            > miarodajnym wskaznikiem zamoznosci spoleczenstwa (o ile nie wystepuje zbyt duze
                            >
                            > zroznicowanie dochodow, np. 90% PKB nie nalezy do 2% ludzi).
                            >

                            Wybacz, ale znowu kręcisz.Wymiana zdań na temat PKB zaczęła sie od tego, że
                            stwierdziłeś, iż 1% wzrostu PKB Irlandii byłby większy niż 10% wzrostu PKB
                            JAKIEGOŚ INNEGO PAŃSTWA (podkreślenie moje). I co - dalej będziesz twierdził, że
                            miałeś na myśli PKB na głowę mieszkańca?

                            A co do PKB; nie utożsamiaj poziomu rozwoju z zamożnością. Ocenianie rozwoju
                            społeczeństw po PKB jest przy tym jeszcze bardziej jednostronne i uproszczone niż
                            ocenianie inteligencji po IQ; oba te sposoby są jednak rozpowszechnione z powodu
                            prostoty w stosowaniu. ONZ nie poszła jednak na łatwiznę i stosuje dla oceny
                            poziomu rozwoju państw skomplikowany, wieloaspektowy test, mierzący takie rzeczy
                            jak dostępność i jakość służby zdrowia czy edukacji - czyli naprawdę mówiący coś
                            o tym, czy ludziom w danym kraju żyje się dobrze. W efekcie różne tygrysy i
                            tygryski lądują znacznie niżej, niżby to wynikało z ich PKB, a na czoło tabeli
                            przedzierają się Dania, Francja czy Norwegia.

                            Uff, tyle chyba wystarczy. Mam nadzieję, że docenisz fakt, że chciało mi się
                            odpisywać na kacu - i to, jak pochlebiam sobie, sensownie. Czy mogę w związku z
                            tym się spodziewać, że i Ty - nawet jeśli będziesz również w tym przykrym stanie
                            - następnym razem przyłożysz się nieco bardziej do formułowanych tez, nie
                            próbując sofizmatami pokryć własnych błędów? Jeśli tak - dziękuję.
                            Pzdr
                            • Gość: emilian Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: *.efekt.pl 28.08.01, 21:14
                              Gość portalu: Alcest napisał(a):

                              > Niestety, te tezy są stanowczo zbyt uproszczone. Przedstawiony przez Ciebie
                              > podział nie ma żadnego sensu. Drobny przykład: religia tak wpływa na chęć
                              > podbojów danego narodu (np. koncepcja muzułmańskiej dżihad), że eliminuje on z
                              > mapy sąsiadów wraz z ich całą wojowniczością i przy okazji zagarnia pokażną ilo
                              > ść
                              > bogactw naturalnych.

                              Prawie sie moge z Toba zgodzic, z jednym zastrzezeniem: nie mozna jednoznacznie
                              stwierdzic czy dzihad jest przyczyna wojowniczosci czy jednak wojowniczosc
                              przyczyna dzihadu. Wedlog ciebie dzihad spowodowal ta chec ekspansji, wedlog mnie
                              ta chec spowodowal raczej wyzszy przyrost naturalny u arabow niz u ich sasiadow.
                              Z dzidkami lub nawet ojcow ktorzy maja do wyzywienia rodziny, nikt jeszcze dobrej
                              armii ofensywnej nie stworzyl (co najwyzej defensywne pospolite ruszenie),
                              niezaleznie od zastosowanej ideologii.
                              Za to z mlodzieniaszkow ktorym hormony rozsadzaja mozgi, ktorzy chca sie
                              wyszalec, poznac swiat, znalezc zony itp. Coz za problem dodac do tego ideologie
                              i nazwac ja np. dzihad (moze byc rowniez "parcie na wschod" czy cokolwiek).
                              Jak widzisz dla mnie religia jest ksztaltowana przez spoleczenstwo, a dla ciebie
                              to spoleczenstwo jest ksztaltowane przez religie.


                              > Mam nadzieję, ze to znowu niezręczne sformułowanie i nie miałeś na myśli tego,
                              >
                              > że kapitalizm narodził się w Niemczech (większość uczonych wskazuje raczej
                              > Anglię, Holandię czy nawet Włochy).

                              Nie upieralem sie przy niemcach (o ile wiem to nie bylo wtedy takiego panstwa bo
                              rozbicie dzielnicowe trwala tam znacznie dluzej) chodzilo mi o naszych zachodnich
                              sasiadow.

                              > W kazdym razie popełniasz kardynalny błąd,
                              > przechodząc od przyczyn Reformacji do przyczyn powstania kapitalizmu; to nie je
                              > st
                              > to samo, i to nie tylko ze względu na różnicę czasową tych obu procesów.

                              teraz sama sobie zaprzeczasz (w pewnym sensie), przeciez to m.in ty upieralas sie
                              ze protestantyzm byl przyczyna szybszego rozwoju niemiec (czy holandii,
                              czegokolwiek na zachodzie). ja napisalem ze to rozwoj cywilizacyjny tamtych
                              regionow doprowadzil do powstania reformacji ale takze do powstania kapitalizmu.
                              zgadzamy sie przeciaz co do tego ze kapitalizm powstal w tamtej "strefie
                              kulturowej"

                              > A co d
                              > o
                              > niemieckiej Reformacji; pierwszy impuls dali jej możnowładcy, którzy poparli
                              > korzystny dla siebie program Lutra i bez których jego wystąpienie zostałoby
                              > szybko zdławione. Dopiero znacznie późniejszy i zapoczątkowany gdzie indziej ru
                              > ch
                              > Kalwina miał charakter wybitnie mieszczański - a nawet wtedy do upowszechnienia
                              >
                              > myśli o zrównaniu praw mieszczan i nie tylko arystokratów, ale nawet zwyczajnej
                              >
                              > szlachty, było jeszcze daleko; mówiono natomiast o pewnym polepszeniu sytuacji
                              > tych pierwszych.

                              Nie powiedzialem przeciez ze "od razu krakow zbudowali" czy ze od razu zrobiono
                              kapitalizm. Do tego byla potrzebna "emancypacja" miast. Trwalo to wieki ale
                              doprowadzilo do powstania stosunkow spolecznych ktore panuja do dzisiaj.

                              > Wybacz, ale znowu kręcisz.Wymiana zdań na temat PKB zaczęła sie od tego, że
                              > stwierdziłeś, iż 1% wzrostu PKB Irlandii byłby większy niż 10% wzrostu PKB
                              > JAKIEGOŚ INNEGO PAŃSTWA (podkreślenie moje).

                              tak powiedzialem. I jest to prawda. Chcesz to policz: ja mam 10 000 zl ty 10 zl.
                              Obracamy pieniedzmi w wyniku czego ja zarobilem 1% czyli 100 zl, twoj zarobek byl
                              procentowo wiekszy poniewaz uzyskalas 10% zarobku czyli 1 zl. Mimo ze twoj
                              procent byl wyzszy to jednak twoje "PKB" bylo nizsze wiec zarobilas kwotowo
                              mniej. Chyba ze uwazasz ze wzorzec PKB jest przechowywany w jakims
                              miedzynarodowym instytucie miar i zawsze rozna sie np. 1 mld $. Taki PKB
                              zeczywiscie bylby zgodny z twoim wyobrazeniem na jego temat.

                              > I co - dalej będziesz twierdził, ż
                              > e
                              > miałeś na myśli PKB na głowę mieszkańca?

                              PKB na glowe mieszkanca to inny wskaznik niz %-przyrost PKB. Nie zamierzam sie
                              tlumaczyc.

                              >
                              > A co do PKB; nie utożsamiaj poziomu rozwoju z zamożnością. Ocenianie rozwoju
                              > społeczeństw po PKB jest przy tym jeszcze bardziej jednostronne i uproszczone n
                              > iż
                              > ocenianie inteligencji po IQ; .......

                              Owszem, moga byc inne wskazniki dobrobytu, ale co z tego ? Pierwotnie chodzilo
                              nam o to czy religia jest tworem spoleczenstwa czy odwrotnie.


                              Pozdrawiam
                              • Gość: Alcest Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 31.08.01, 13:55
                                Gość portalu: emilian napisał(a):

                                > Prawie sie moge z Toba zgodzic, z jednym zastrzezeniem: nie mozna jednoznacznie
                                >
                                > stwierdzic czy dzihad jest przyczyna wojowniczosci czy jednak wojowniczosc
                                > przyczyna dzihadu. Wedlog ciebie dzihad spowodowal ta chec ekspansji, wedlog mn
                                > ie
                                > ta chec spowodowal raczej wyzszy przyrost naturalny u arabow niz u ich sasiadow
                                > .
                                > Z dzidkami lub nawet ojcow ktorzy maja do wyzywienia rodziny, nikt jeszcze dobr
                                > ej
                                > armii ofensywnej nie stworzyl (co najwyzej defensywne pospolite ruszenie),
                                > niezaleznie od zastosowanej ideologii.
                                > Za to z mlodzieniaszkow ktorym hormony rozsadzaja mozgi, ktorzy chca sie
                                > wyszalec, poznac swiat, znalezc zony itp. Coz za problem dodac do tego ideologi
                                > e
                                > i nazwac ja np. dzihad (moze byc rowniez "parcie na wschod" czy cokolwiek).
                                > Jak widzisz dla mnie religia jest ksztaltowana przez spoleczenstwo, a dla ciebi
                                > e
                                > to spoleczenstwo jest ksztaltowane przez religie.


                                NIE NIE NIE NIE. Proszę, przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem: tłumaczyłem,
                                że wszystkie te czynniki pozostają ze sobą we współzależności, czyli - trzymając
                                sie aktualnego tematu - zarówno społeczeństwo wpływa na religię - jak i religia
                                na społeczeństwo.Zrozum wreszcie; ja nie przeciwstawiam B Twojemu A, tylko mówię,
                                że i B, i A.

                                >
                                > Nie upieralem sie przy niemcach (o ile wiem to nie bylo wtedy takiego panstwa b
                                > o
                                > rozbicie dzielnicowe trwala tam znacznie dluzej) chodzilo mi o naszych zachodni
                                > ch
                                > sasiadow.

                                No, jednak Pierwsza Rzesza istniała; i we wszystkich pracach historycznych mówi
                                się o ówczesnych Niemczech jako całości, podobnie jak o Polsce w czasie rozbicia
                                dzielnicowego - trudno sobie zreszta wyobrazić inne nazewnictwo chocby ze
                                wzgledów praktycznych; wymieniać wszystkie państewka po kolei? A jeśli nie
                                Niemców miałeś na myśli jako naszych zachodnich sąsiadów w XVI w., to kogo:
                                traktowanych jako nie-Niemców Habsburgów czy może Brandenburgię? Jesteś pewien,
                                że znów Ci się coś nie poplątało?

                                > > W kazdym razie popełniasz kardynalny błąd,
                                > > przechodząc od przyczyn Reformacji do przyczyn powstania kapitalizmu; to n
                                > ie je
                                > > st
                                > > to samo, i to nie tylko ze względu na różnicę czasową tych obu procesów.
                                >
                                > teraz sama sobie zaprzeczasz (w pewnym sensie), przeciez to m.in ty upieralas s
                                > ie
                                > ze protestantyzm byl przyczyna szybszego rozwoju niemiec (czy holandii,
                                > czegokolwiek na zachodzie). ja napisalem ze to rozwoj cywilizacyjny tamtych
                                > regionow doprowadzil do powstania reformacji ale takze do powstania kapitalizmu
                                > .
                                > zgadzamy sie przeciaz co do tego ze kapitalizm powstal w tamtej "strefie
                                > kulturowej"

                                Strefa strefą, ale nie wydaje mi się jednak uprawnione myślenie, że ponieważ
                                protestantyzm przyczynił się do rozwoju kapitalizmu, to przyczyny protestantyzmu
                                należy zaliczyć do przyczyn kapitalizmu . Takie rozciąganie łańcucha przyczynowo
                                - skutkowego mogłoby prowadzić np. do twierdzenia, że wśród przyczyn narodzin
                                pana Józia spod trójki nie można pominąć faktu, że 10000 lat temu pewien
                                szablozębiec nie dojadł mamuta, potem konający z głodu przodek p. Józia natrafił
                                na to smaczne mięsko itd. itp. Ważne są jednak przyczyny bezpośrednie; nie mówiąc
                                już o tym, że niektóre czynniki rozwoju protestantyzmu mogły wpływać nie
                                dodatnio, a ujemnie na rozwój kapitalizmu - czyli nie być nawet przyczynami
                                pośrednimi tego drugiego. Widzisz więc, że wcale sobie nie przeczę.


                                >
                                > Nie powiedzialem przeciez ze "od razu krakow zbudowali" czy ze od razu zrobiono
                                >
                                > kapitalizm. Do tego byla potrzebna "emancypacja" miast. Trwalo to wieki ale
                                > doprowadzilo do powstania stosunkow spolecznych ktore panuja do dzisiaj.

                                Słusznie - to wszystko zajęło trochę czasu. Ale nie to zmienia tego, co
                                napisałem.

                                > > Wybacz, ale znowu kręcisz.Wymiana zdań na temat PKB zaczęła sie od tego,
                                > że
                                > > stwierdziłeś, iż 1% wzrostu PKB Irlandii byłby większy niż 10% wzrostu PKB
                                >
                                > > JAKIEGOŚ INNEGO PAŃSTWA (podkreślenie moje).
                                >
                                > tak powiedzialem. I jest to prawda. Chcesz to policz: ja mam 10 000 zl ty 10 zl
                                > .
                                > Obracamy pieniedzmi w wyniku czego ja zarobilem 1% czyli 100 zl, twoj zarobek b
                                > yl
                                > procentowo wiekszy poniewaz uzyskalas 10% zarobku czyli 1 zl. Mimo ze twoj
                                > procent byl wyzszy to jednak twoje "PKB" bylo nizsze wiec zarobilas kwotowo
                                > mniej. Chyba ze uwazasz ze wzorzec PKB jest przechowywany w jakims
                                > miedzynarodowym instytucie miar i zawsze rozna sie np. 1 mld $. Taki PKB
                                > zeczywiscie bylby zgodny z twoim wyobrazeniem na jego temat.

                                Jakim wyobrażeniem? O czym ty mówisz? Spojrzyj pare postów do góry i zobacz, że
                                napisałem to samo co Ty, podając tylko inny przykład, że 1% wzrostu Niemiec to
                                więcej niż 10% wzrostu Irlandii. Po co więc te tłumaczenia jak z elementarza dla
                                klas pierwszych i drugich? Lepiej byś się przyznał, że popełniłeś błąd;
                                zakwestionowałeś moje wyliczenie, ja Ci je udowodniłem, a wtedy Ty zacząłeś się
                                wycofywać mówiąc, że miałeś na myśli PKB na głowę mieszkańca. Przytoczyłem już
                                Twoje wcześniejsze sformułowania; wynika z nich coś wręcz odwrotnego.A gdybyś
                                jednak miał był na myśli PKB na głowę mieszkańca, to byłbyś w błędzie wcześniej,
                                ponieważ PKB Irlandii na głowę mieszkańca nie jest 10 razy wyższy niż polski i 1%
                                jego przyrostu to nie jest więcej niż 10% naszego.

                                > > I co - dalej będziesz twierdził, ż
                                > > e
                                > > miałeś na myśli PKB na głowę mieszkańca?
                                >
                                > PKB na glowe mieszkanca to inny wskaznik niz %-przyrost PKB. Nie zamierzam sie
                                > tlumaczyc.
                                > > A co do PKB; nie utożsamiaj poziomu rozwoju z zamożnością. Ocenianie rozw
                                > oju
                                > > społeczeństw po PKB jest przy tym jeszcze bardziej jednostronne i uproszcz
                                > one n
                                > > iż
                                > > ocenianie inteligencji po IQ; .......
                                >
                                > Owszem, moga byc inne wskazniki dobrobytu, ale co z tego ? Pierwotnie chodzilo
                                > nam o to czy religia jest tworem spoleczenstwa czy odwrotnie.
                                >

                                Nie - powtarzam, ze mnie wcale nie o to chodziło (patrz wyżej). Sam zresztą
                                uważam, ze religia jest tworem społeczeństwa (innym zagadnieniem jest, co
                                kształtuje społeczeństwo...).

                                > Pozdrawiam

                                Pzdr

                                P.S. Zauważyłem raz i drugi, potem sprawdziłem; zwracając się do mnie
                                konsekwentnie używasz rodzaju żeńskiego. Czy mój nick jest aż tak nieprzejrzysty
                                czy to może jakaś przemyślana polityka? :-)
      • Gość: emilian do madrego maurycego IP: *.efekt.pl 24.08.01, 12:43
        Gość portalu: maurycy napisał(a):


        > Proszę zwrócić uwagę na fakt, że państwa sukcesu - to państwa niegdyś
        > protestanckie,

        Nie jest to zaden wyznacznik. Pragne przypomniec ze Irlandia jest katolicka a na
        bialorusi 40% wierzacych deklaruje sie jako ewangelicy.

      • Gość: Mxms Maniak Maurycy IP: *.users.skanska.se 24.08.01, 13:36
        Gość portalu: maurycy napisał(a):

        > Proszę zwrócić uwagę na fakt, że państwa sukcesu - to państwa niegdyś
        > protestanckie, gdzie etos uczciwej pracy oraz bogacenia się był nakazem
        > religijnym.

        Ciekawe, że o czym by nie była mowa zawsze znajdzie się jakiś maniakalny
        antyklerykał, który nie potrafi żyć bez obiektu swej nienawiści.
        Nawiasem mówiąc Irlandia, Bawaria czy Austria bo synonimy biedy aż piszczy - czyż
        nie?
        • Gość: maurycy Re: Maniak Maurycy IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 14:10
          Nie jestem maniakalnym antyklerykałem, ale śmię twierdzić, że nasz kler ma
          niewiele wspólnego z oświeceniem.

          Mam przyjaciół wśrod kleru i braci zakonnych, ale to są wyjątki wysokiego lotu,
          zarowno moralnego jak i intelektualnego, którzy potrafią zaakecptować mój punkt
          widzenia. Jestm agnostykiem i walczę jedynie z organizacją zła, a nie z religią
          jako taką. Sprawa wiary jest rzeczą osobistą. Także sprawa poglądów. Tolerancja
          polega na akceptacji tego, że ktoś jest inny i ma inne poglądy.

          Jeżeli chodzi o ciemnogród - to pozosaje on ciemnogrodem, obojetnie jaki ma
          profil ideaologiczny lub taż ideowy.

          A propos Irlandii i Hiszpanii. Gdybyśmy dostali taki zastrzyk gotowkowy jak te
          państwa, to też u nas by było lepiej. Mieszkałem w UK ponad 20 lat i byłem
          częstym gościem w Irlandii. Nie zauważyłem tam etosu pracy. U nich tak jak u
          Hiszpanów - manana - nigdzie sie nie spieszą.

          Z pozdrowieniami,

          Maurycy
          • Gość: Mxms Czyżby? IP: *.users.skanska.se 24.08.01, 15:04
            Mam rozumieć, że we Francję, Bawarię i Austrię UE również wpompowała kupę kasy?
            A może protestanckie Norwegia i Szwecja nie były jeszcze w I poł. XX w. jednymi
            z najbiedniejszych krajów w Europie?
            Zrozum drogi Maurycy, że rozpatrywanie bogacywa narodów pod kątem dominującej
            religii nie może prowadzić do żadnych sensownych wniosków.
            Pozdrawiam.
            PS. Przepraszam za maniaka.
      • Gość: pollak Re: Jestem POLAKIEM-EUROPEJCZYKIEM IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.08.01, 18:23
        Gość portalu: maurycy napisał(a):

        > Zaraz okrzykną mnie libertynem, ale jestm
        europejczykiem i sądzę, że jedynie w
        > ramach zjednoczonej Europy, wyrównamy szczyty
        oszołomstwa, zarówno prawego jak
        > i lewego.

        A guzik prawda.

        > Nauczymy się współżyć z innymi i stwierdzimy, że na
        Polsce nie kończy
        >
        > się świat. Jesteśmy zadufanym w siebie narodem, pełnym
        złudzeń o własnej
        > wielkości. Najwyższy czas aby się obudzić i stwierdzić,
        że inni są lepsi,
        > lepiej wykształceni, mają mniej uprzedzeń i nie zwalają
        własnych niepowodzeń na
        >
        > innych. Tylko ciężką i wydajną pracą możemy dojść do
        czegoś.

        Tak w UE, ha, ha, ha.

        >
        > Proszę zwrócić uwagę na fakt, że państwa sukcesu - to
        państwa niegdyś
        > protestanckie, gdzie etos uczciwej pracy oraz bogacenia
        się był nakazem
        > religijnym.
        >
        > U nas dalej pokutuje sarmacke stwierdzenie, że
        szlachcic pracą się nie kala, a
        > jak już, to nie kupczykowaniem. Majątki się zdobywa i
        traci lekką ręką, bo taki
        >
        > chojny nasz stan. Dalej istnieje instytucja synekurek,
        gdzie za nic nierobienie
        >
        > dostaje się pensje, pobiera łapówki za załatwienie
        sprawy. Nihil novi....
        > To jest polski system zarabiania pieniędzy.
        Najważniejszy jest stołek (dziś już
        >
        > fotel) w urzędzie.
        >

        A w UE tego nie ma? UE - kraj bez korupcji i bez
        urzedasow (zaraz, zaraz, gdzie to byly te afery).
        To dobre. Calkiem niezle slogany, jak na wiecu.

        Towarzysze do UE bo tam jest sprawiedliwosc.

        Co to jest Europejczyk? Spytaj Niemca, co Ci odpowie. On
        jest Niemcem, i dobrze ze nim jest. A Ty jestes
        Polakiem-Europejczykiem, sam sie upadlasz czlowieku.

    • Gość: .;:;. Wyrazy wspolczucia, haha IP: 192.168.14.* / 192.168.14.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.08.01, 11:46
      • Gość: Tomek Re: Wyrazy wspolczucia, haha IP: 217.5.237.* 24.08.01, 13:28
        Gość portalu: .;:;. napisał(a):

        Coz, postaram sie odpowiedziec na twoim poziomie, choc bedzie to bez watpienia
        trudne.

        "I twojemu kotu tez"
      • Gość: ,., Re: Wyrazy wspolczucia, haha IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 15:55
        właśnieżał mi ciebie
        hihi!

        Gość portalu: .;:;. napisał(a):


        • Gość: Tomek Re: Wyrazy wspolczucia, haha IP: 217.5.237.* 28.08.01, 16:11
          W takim razie powiem tak:

          hihi!
          Ale smiesznie, doprawdy... boki zrywam...
    • Gość: MW Re: Jestem POLAKIEM IP: *.syd.dialup.connect.net.au 24.08.01, 17:40
      Ja tez,oraz 4 dorosle osby w rodzinie.
      • Gość: maz Re: woda jest mokra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 00:10
        Widzę , że niektóra "gawiedź" lewicowa uporczywie deklaruję " jestem Polakiem -
        Europejczykiem". Po cholerę? Urodziłeś się i mieszkasz w Polsce to jesteś
        euopejczykiem bez potrzeby wypowiadania (wypisywania) prymitywnej deklaracji.
        • Gość: ALEKSAND Re: woda jest mokra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 11:19
          Jestem Polką. Tak jak tata nie chcę "wejść" do komunu - EWG.
        • Gość: ,., Re: woda jest mokra IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 11:39
          Gość portalu: maz napisał(a):

          > Widzę , że niektóra "gawiedź" lewicowa uporczywie deklaruję " jestem Polakiem
          > -
          > Europejczykiem". Po cholerę? Urodziłeś się i mieszkasz w Polsce to jesteś
          > euopejczykiem bez potrzeby wypowiadania (wypisywania) prymitywnej deklaracji.

          a cóż się dziwisz ta gawiedź lewicowa do tej pory uważała że Polska leży w Azji
          więc teraz chce do "Europy"
          z poważaniem
          hihi!

          • Gość: maurycy Re: woda jest mokra IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 12:35
            Samo urodzenie się w Europie, nie czyni osoby Europejczykiem. Europejczykiem
            jest ten, kto uważa Europę za swoją kulturową ojczyznę. Europejczyk, to ten,
            który porzuca nacjonalizm i zaściankowość na rzecz wspólnoty wszystkich narodow
            Europy. Jestm Polakiem i jestem z tego dumny, co nie przeszkadza mi być
            Europejczykiem. Tylko dzięki integracji znikną wszelkie waśnie, ktore nękały
            Europę przez cały XX w.

            Bez nacjonalizmów nie byłoby dwóch straszliwych wojen światowych, nie byłoby
            konfliktow etnicznych i religijnych. Tylko przez respektowanie odrębności
            innych ludzi (kulturowej, rasowej, narodowej czy też religijnej) pozbędziemy
            się zacofania, napięć i niechęci do wszystkiego co inne. Można to osiągnąć
            przez wzajemne poznanie się, współpracę oraz współżycie. Zamykanie się w
            narodowych gettach nigdzie nie prowadzi.

            A propos, nie jestm lewicowcem - jestm za pełną liberalizacją gospodarki,
            ograniczeniem biurokracji pańswowej do absolutnego minimum, przeniesieniem
            władzy na szczeble lokalne, które są łatwiejsze do kontroli przez
            społeczeństwo.

            Liberalizacja potrzebuje zniesienia granic i protekcjonizmów. Mieszkałem w Unii
            ponad dwadzieścia lat i nie zauważyłem, żeby Włosi przestali być Włochami, czy
            też Francuzi Francuzami. Unia nie zabiera nam naszych narodowych odrębności,
            kultury, języka. Unia nam daje poczucie bezpieczeństwa, wspólnoty, wzajemnego
            wspierania się w przypadku klęsk. Daje nam możliwości, o których 12 lat temu
            nam się nie marzyło. Możemy studiować, pracować gdzie będziemy chcieli
            wzbogacając samych siebie o doświadczenia zarówno dobre i złe, ktore pozwolą na
            to aby Polska była przodującym krajem w Europie, bo mamy ku temu wszelkie
            przesłanki. Wielkość, populację, pracowitość, zasoby naturalne, bogatą historię
            i chęć osiągnięcia godziwego życia dla siebie i następnych pokoleń.

            Pozostanie poza Europą, zrobi z nas skansen XX w.

            Niektorzy argumentują, że Norwegia. Norwedzy mają wszelkie prawa obywateli
            Unii, poza prawem głosowania. Obywatele Unii posiadają takie same prawa w
            Norwegii, jak Norwedzy - jest to wynik układu stowarzyszeniowego Norwegii z
            Unia Europejską. Nie możemy porownywać najbogatszego (per capita) państwa w
            Europie z Polską. Norwegia jest jedynie formalnie poza Unią (przede wszystkim w
            celu ochrony rybołóstwa - lobby rybackie jest bardzo silne w Norwegii), bez
            Unii jako rynek zbytu, Norwegia nie miałaby prawa istnienia. Nie ma żadnych
            barier pomiędzy Norwegią i Unią. Prawodawstwo norweskie jest zgodne z unijnym.
            A norwegowie czują się Europejczykami. Mogę się załozyć, że po następnym
            referndum, nawet te ostatnie bariery padną i Norwegia będzie pełnoprawnym
            członkiem UE.

            Z poważaniem,

            Maurycy
            • Gość: Michał Re: woda jest mokra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 20:41
              Pabnie Maurycy, pana post to typowa agitka unijna. Ile pan za to "wziął"?
              A na poważnie, unia europejska (EWG) nie jest tą unią z okresu istnienia
              RWPG. Obecnie stała się tworem sztucznym zmierzajacym w kierunku wynaturzeń.
              Począwszy od tych poważnych; promowanie eutanazji, aborcji, chorych postaw
              seksualnych po tak śmiesznych jak, narzucenie standardu na wielkość
              sprzedawanych tam bananów (12 -14 cm), sposobu wypiekania pizzy (nie w piecach
              opalany drewnem lecz elektrycznych).
              Unia europejska to zawoalowana komuna zmierzająca do zniewolenia całych
              narodów.
              Nie będę panu przytaczał przykładów pan doskonale wiem co mam na myśli.

              Czy my Polacy będziemy skansenem Europy zależy wyłącznie to od nas.
              Nikt z uni nie jest zainteresowany aby Polska stała się potęgą gospodarczą.
              Nsze miejsce w Europie jest już wyznaczone!!

              Poki co elity polityczne naszego kraju wiodą nas do tego skansenu!!!

              Proszę porównać 12 lat okresu międzywojennego po odzyskaniu niepodległości i
              teraz, czego dokonaliśmy?
    • Gość: nauta Re: Jestem POLAKIEM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 26.08.01, 22:17
      Nie jesteś. Jesteś Żydem, tylko o tym nie wiesz.
      • Gość: nostromo do maurycego... IP: 10.25.1.* / *.singnet.com.sg 27.08.01, 05:07
        stary, napisze delikatnie - nie masz racji...

        jesli uwazasz, ze nacjonalizmy znikna po wejsciu do europy, to masz zle w glowie...
        natomiast zniknie cos innego - znaczenie rzadu i wlasnosci narodowej
        oraz prawa do oryginalnosci...

        dla mnie?
        lepszy skansen niz nowa niewola

        do tomka:
        nie jestem wylacznie polakiem, jestem ciemnogrodzkim oszolomem i jestem z tego dumny - nostromo

        • Gość: snajper Re: do maurycego... IP: *.waw.cdp.pl 28.08.01, 15:55
          Gość portalu: nostromo napisał(a):

          > stary, napisze delikatnie - nie masz racji... jesli uwazasz, ze nacjonalizmy
          > znikna po wejsciu do europy, to masz zle w glowie... natomiast zniknie cos
          > innego - znaczenie rzadu i wlasnosci narodowej oraz prawa do oryginalnosci...
          > dla mnie? lepszy skansen niz nowa niewola

          Tak. We Francji, w Niemczech, w Portugalii zniknęło >znaczenie rządu i własności
          narodowej<. Biedni ci Niemcy, Francuzi i Portugalczycy. Nie mają już swoich
          rządów ani własności narodowej !!! Tylko czy oni już o tym wiedzą ?

          > do tomka:
          > nie jestem wylacznie polakiem, jestem ciemnogrodzkim oszolomem i jestem z tego
          > dumny - nostromo
          >

          • Gość: Tomek Re: do maurycego... IP: 217.5.237.* 28.08.01, 16:23
            coz... pewnie nie wiedza, ale poczekajmy az madrosc nostromo do nich dotrze.
            Troche mi ich szkoda, bo czeka ich ciezki szok.

            Ale swoja droga i wrozbitom, takim jak Nostromo nie jest latwo w zyciu... raz
            sie uda, a innym razem niekoniecznie wymyslec ogolnonarodowa madrosc.

            Life is brutal...
        • Gość: Tomek Re: do nostromo IP: 217.5.237.* 28.08.01, 16:16
          Coz... czego bym nie powiedzial, to jednak jestes jednym z tych nielicznych,
          ktorzy przyznali sie do czegos.

          A ze to oszolomstwo... to juz inna sprawa :-)
      • Gość: Tomek Re: Jestem POLAKIEM IP: 217.5.237.* 28.08.01, 16:14
        :-)

        Ale moze wkrotce ktos mi o tym powie... moze w ogole Polska to narod Zydowski
        wypedzony...
        Gdzie sie nie obejrze, to pelno Polakow zydowskiego pochodzenia... albo Zydow
        polskiego pochodzenia... albo antypolonusow.... albo antysemitow... anty...
        anty...
        Tez jestes Anty... (wstaw dowolne slowo w miejsce trzykropka)?
    • Gość: marek Re: Jestem POLAKIEM IP: *.vf.shawcable.net 28.08.01, 19:20
      Twoj post jest zenujacy, moj drogi potrzebujesz, troche wiecej klasy i
      inteligencji jesli jej nie masz wrodzonej(tak sie stalo)i brak nabytej(tak sie
      stalo) a na pewno edukacji (tak chciales)o czym Ty piszesz "inteligentny"
      czlowieku?.......Zycze suckesow Marek
      • Gość: Tomek Re: Jestem POLAKIEM IP: 217.5.237.* 29.08.01, 15:24
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > Twoj post jest zenujacy, moj drogi potrzebujesz, troche wiecej klasy i
        > inteligencji jesli jej nie masz wrodzonej(tak sie stalo)i brak nabytej(tak sie
        > stalo) a na pewno edukacji (tak chciales)o czym Ty piszesz "inteligentny"
        > czlowieku?.......Zycze suckesow Marek

        Ja rowniez zycze Panu klasy, inteligencji i edukacji. Sukcesem jest to, ze nie
        naublizam Panu. Pomimo swojej glupoty, braku klasy i niewybrednej edukacji.
        Zegnam z niesmakiem.
    • Gość: rf Re: Jestem POLAKIEM IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 19:30
      Gość portalu: Tomek napisał(a):

      > Wiem, wiem... zaraz pewnie dopadnia mnie wnuki pomordowanych dzieci żydowskich
      > i wschodnio łagodni lewicowcy, ale uważam, że to dowód większej odwagi aniżeli
      > przyznanie się do żydowskiego pochodzenia.
      >
      > Nie, nie jestem narodowcem i nie, nie jestem komuchem. Jestem średni.
      > Proponuję utworzyć listę normalnych Polaków:
      > 1. Tomek
      > 2. ...?

      2. Romek
      3. Atomek
    • Gość: creek Re: Jestem POLAKIEM IP: 111.12.111.* 28.08.01, 21:11
      A ja jestem Ślązakiem !!!
      • Gość: Tomek Re: Jestem POLAKIEM IP: 217.5.237.* 29.08.01, 15:27
        Gość portalu: creek napisał(a):

        > A ja jestem Ślązakiem !!!

        Milo Pana poznac :-)
    • Gość: niepewna Re: Jestem POLAKIEM IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:15
      Masz babo placek!
      A ja jestem jestem osobą płci żeńskiej, polskiej narodowości i do tego nie
      pierwszej młodości. Nie udało mi się też dokładnie rozszyfrować Twoich
      kryteriów "normalności".
      To co? Jestem normalnym Polakiem, czy nie?
      PS. Pozdrowienia dla "nienormalnych".
Pełna wersja