axyzaa
05.11.15, 08:28
Czy mogła nie wiedzieć, mieszkając kilka lat pod jednym dachem z Dubienieckim, piorąc jego gacie, przeglądajac listę zakupów, segregując paragony, odbierając telefon, czytając smsy, korzystając z tego samego GPS, karty kredytowej, opłacając wspólne rachunki, prywatne szkoły, kupując nowe wypasione auta, mieszkania, apartamenty, chodząc do drogich restauracji itd, itp - jakie jest prawdopodobieństwo, jaka szansa, że się nie zorientowała, że jej mąż nie tylko jest członkiem grupy przestępczej, ale jego głową, mózgiem, oczami i uszami. Pomijam to, że nie okradał innych bandziorów, ale ludzi niepełnosprawnych, skrzywdzonych przez los, biednych i godzących się na wszystko, żeby mieć za co przeżyć do następnego miesiąca.
Drogie Panie będące w długoletnich związkach małżeńskich - jaka jest na to szansa?
Prole, Kukole i Dudole nareszcie są w swoim żywiole.