basia.basia
20.09.04, 12:30
Kaczyński idzie do Strasburga
Prezydent Warszawy będzie się odwoływał
Nie zgadzam się z wyrokami polskich sądów. Dlatego składam wniosek o
wznowienie postępowania i kieruję sprawę do Trybunału w Strasburgu -
zapowiada prezydent Warszawy Lech Kaczyński.
W czwartek Sąd Najwyższy zdecydował ostatecznie, że Kaczyński musi przeprosić
byłego prezydenta RP Lecha Wałęsę i jego byłego ministra Mieczysława
Wachowskiego za stwierdzenia narażające na szwank wizerunek tych osób. O
Wałęsie Kaczyński powiedział, że "dopuszczał się przestępstw" , a o
Wachowskim, że "jest wielokrotnym przestępcą".
Natychmiast po tych wypowiedziach Wałęsa i Wachowski skierowali przeciwko
Kaczyńskiemu sprawę do sądu. Wygrali we wszystkich instancjach, łącznie z
Sądem Najwyższym. Prezydent Warszawy musi przeprosić jednego i drugiego.
Kaczyński jednak przepraszać nie zamierza. Za to wytyka sądom ewidentne
błędy - jak mówi - popełnione w czasie wieloinstancyjnego postępowania. - To
nie do pomyślenia, żeby sąd nie wezwał mnie na świadka.
W całym procesie ani razu nie mogłem przedstawić swoich racji. To
niedopuszczalne - mówi Życiu Warszawy Lech Kaczyński. Prezydent dodaje też,
że kilka razy nie został powiadomiony o tym, że odbywa się rozprawa. - Jak w
takiej sytuacji mogłem się skutecznie bronić? - pyta prezydent Warszawy.
Dlatego Kaczyński zdecydował, że złoży w sądzie wniosek o wznowienie
postępowania i przeprowadzenie sprawy między nim i Wałęsą oraz Wachowskim od
początku.
Zamierza też skierować skargę na postępowanie polskich sądów do Trybunału
Europejskiego w Strasburgu. Tu może poskarżyć się obywatel Polski, jeśli
wyczerpie drogę sądową w kraju, a nie zgadza się z wyrokami. - Wierzę w
polski system sądowy, ale czasem jest on zawodny. Dlatego niech rozstrzygnie
Strasburg - mówi ŻW Kaczyński.
Data: 2004-09-20