Co będzie z Lechem Kaczyńskim?

20.09.04, 12:30
Kaczyński idzie do Strasburga

Prezydent Warszawy będzie się odwoływał

Nie zgadzam się z wyrokami polskich sądów. Dlatego składam wniosek o
wznowienie postępowania i kieruję sprawę do Trybunału w Strasburgu -
zapowiada prezydent Warszawy Lech Kaczyński.

W czwartek Sąd Najwyższy zdecydował ostatecznie, że Kaczyński musi przeprosić
byłego prezydenta RP Lecha Wałęsę i jego byłego ministra Mieczysława
Wachowskiego za stwierdzenia narażające na szwank wizerunek tych osób. O
Wałęsie Kaczyński powiedział, że "dopuszczał się przestępstw" , a o
Wachowskim, że "jest wielokrotnym przestępcą".

Natychmiast po tych wypowiedziach Wałęsa i Wachowski skierowali przeciwko
Kaczyńskiemu sprawę do sądu. Wygrali we wszystkich instancjach, łącznie z
Sądem Najwyższym. Prezydent Warszawy musi przeprosić jednego i drugiego.
Kaczyński jednak przepraszać nie zamierza. Za to wytyka sądom ewidentne
błędy - jak mówi - popełnione w czasie wieloinstancyjnego postępowania. - To
nie do pomyślenia, żeby sąd nie wezwał mnie na świadka.

W całym procesie ani razu nie mogłem przedstawić swoich racji. To
niedopuszczalne - mówi Życiu Warszawy Lech Kaczyński. Prezydent dodaje też,
że kilka razy nie został powiadomiony o tym, że odbywa się rozprawa. - Jak w
takiej sytuacji mogłem się skutecznie bronić? - pyta prezydent Warszawy.
Dlatego Kaczyński zdecydował, że złoży w sądzie wniosek o wznowienie
postępowania i przeprowadzenie sprawy między nim i Wałęsą oraz Wachowskim od
początku.

Zamierza też skierować skargę na postępowanie polskich sądów do Trybunału
Europejskiego w Strasburgu. Tu może poskarżyć się obywatel Polski, jeśli
wyczerpie drogę sądową w kraju, a nie zgadza się z wyrokami. - Wierzę w
polski system sądowy, ale czasem jest on zawodny. Dlatego niech rozstrzygnie
Strasburg - mówi ŻW Kaczyński.

Data: 2004-09-20


    • ich1 Jasne 20.09.04, 12:36
      Sędziów w Strasburgu na pewno zainteresują pyskówki między polskimi politykami.
      Nie znam akt sprawy, ale niespecjalnie chce mi się wierzyć, by SN "klepnął"
      wyrok w którym były błędy przy doręczaniu pism i zawiadomienia o terminach
      rozpraw.
      • Gość: wartburg jak rozumiem IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.09.04, 12:42
        To że Tobie "nie chce się wierzyć", odgrywa tutaj, jak rozumiem, rolę
        decydującą?
        • ich1 Re: jak rozumiem 20.09.04, 12:46
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          > To że Tobie "nie chce się wierzyć", odgrywa tutaj, jak rozumiem, rolę
          > decydującą?

          Nie, to znaczy, że taka jest moja opinia w tej sprawie, a tak się składa, że
          mam o tych kwestiach blade pojęcie.
          • Gość: wartburg Re: jak rozumiem IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.09.04, 12:56
            ich1 napisał:

            > Gość portalu: wartburg napisał(a):
            >
            > Nie, to znaczy, że taka jest moja opinia w tej sprawie, a tak się składa, że
            > mam o tych kwestiach blade pojęcie.

            Może i blade. Z pewnością jednak ukierunkowane i usatysfakcjonowane pracą
            naszego wymiaru sprawiedliwości...
            • ich1 Re: jak rozumiem 20.09.04, 12:58
              Gdzie napisałem, ze jestem usatysfakcjonowany pracą wymiaru sprawiedlwiości?
              Poza tym lepsze chyba blade niż żadne, nieprawdaż?
              • Gość: wartburg Re: jak rozumiem IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.09.04, 13:16
                ich1 napisał:

                > Gdzie napisałem, ze jestem usatysfakcjonowany pracą wymiaru sprawiedlwiości?
                > Poza tym lepsze chyba blade niż żadne, nieprawdaż?

                W wątku o Piwnik polemizowałeś z moją (bardzą złą) opiną na temat polskiego
                wymiaru sprawiedliwości zarzucając mi brak skali porównawczej i starając się
                mnie przekonać, że przesadzam, kiedy twierdzę, że po 1989 niewiele się w nim
                zmieniło.

                Jaki mam z tego wyciągnąć wniosek?
                • ich1 Re: jak rozumiem 20.09.04, 13:27
                  > Jaki mam z tego wyciągnąć wniosek?

                  Na dobry początek taki, że posty warto czytać w całości i nikomu nic nie
                  wmawiać. Przypomnę więc obie swoje wypowiedzi z tego wątku:

                  "Nie pisz bzdur o sprawach , o których nic nie wiesz. Zmieniło się bardzo
                  wiele, tyle, że jeszcze dużo zostało do zrobienia. "

                  i druga

                  "A jaką masz skalę porównawczą? (Żeby była jasność - ja też uważam, że jest
                  źle, ale na pewno nie tak źle, jak to przedstawiają media). Na pewno nie można
                  powiedzieć, że po 1989 niewiele się zmieniło. "

                  Jak mi napiszesz, gdzie napisałe coś z czego można wnosić o tym, że jestem
                  stanem polskiego wymiaru sprawiedliwości ( do którego Ty zresztą mylnie
                  zaliczasz prokuraturę) usatysfakcjonowany, będę Ci wdzięczny.
                  • Gość: wartburg jesteś próżny IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.09.04, 13:58
                    Przykro mi, ale patrzę na to inaczej. Twoje posty dawały mi dwie możliwości
                    interpretacyjne. Albo naprawdę uważasz, że z polskim wymiarem sprawiedliwości
                    nie jest wcale tak źle. Ja akurat uważam, że jest tragicznie, czemu wciąż daję
                    wyraz. Albo chcesz sie po prostu wymądrzać. Teraz nie mam już wątpliwości, że
                    chodziło o to drugie. Jesteś po prostu próżny. Napadasz na mnie w kontekście
                    krytyki, jaką wygłaszam, szarpiesz mnie za nogawkę, aby w chwilę potem
                    relatywizować tę napaść wcale się przy tym z niej nie wycofując. O co Ci tak
                    naprawdę chodzi?

                    Bo mi się wydaje, że o własne ego. A to nie jest dobry punkt wyjścia do
                    dyskusji. Ja w każdym razie nie piszę się na taką.

                    • ich1 Zabrakło argumentów 20.09.04, 14:11
                      Zaczęły się przytyki. Trudno.
                      Oczywiście że się wymądrzam, po to jest to forum. Nie podoba Ci się , to nie
                      czytaj moich postów.

                      Napadasz na mnie w kontekście
                      > krytyki, jaką wygłaszam, szarpiesz mnie za nogawkę, aby w chwilę potem
                      > relatywizować tę napaść wcale się przy tym z niej nie wycofując.

                      Strasznie pokrętne zdanie. Popracuj nad swoją stylistyką.
                      • Gość: wartburg nie nadymaj się IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.09.04, 14:24
                        Nie bądź śmieszny i przestań się nadymać,
                        bo coraz bardziej przypominasz żabę.
                        Weź się do pracy nad sobą...
                        z dobrego serca Ci radzę.
    • kataryna.kataryna Re: Co będzie z Lechem Kaczyńskim? 20.09.04, 12:41
      Mam mieszane uczucia w tej sprawie. Z jednej strony wyrok zapadł i trzeba go
      szanować, zwłaszcza lider partii, która ma "prawo" w nazwie i szykuje się do
      przejęcia władzy powinien świecić przykładem. Z drugiej strony jednak wyrok
      jest po ludzku nieludzki. Wymóg publicznego odwołania swojej opinii, której się
      nie zmieniło, jest trudny do przełknięcia. Nie wiem, może w takich sprawach
      powinno się dawać do wyboru - albo przeprosiny, albo wielka kara finansowa. Nie
      wiem co powinien zrobić Kaczor.
      • ich1 bez przesady 20.09.04, 12:57
        Z drugiej strony jednak wyrok
        > jest po ludzku nieludzki. Wymóg publicznego odwołania swojej opinii, której
        się
        > nie zmieniło, jest trudny do przełknięcia. Nie wiem, może w takich sprawach
        > powinno się dawać do wyboru - albo przeprosiny, albo wielka kara finansowa

        Abstrahując od tego, że chodzi o Wachowskiego ( a zatem jest to absolutny
        wyjątek, kiedy moja sympatia jest po stronie Kaczyńskiego) nakaz przeprosin za
        pomówienie jest standardowym elementem wyroków w sprawach o ochronę dóbr
        osobistych. wyobraź sobie, że o Tobie ktoś powiedział w mediach, że jesteś
        złodziejką i oszustką. Zaakceptowałabyś sytuację w której sąd nie nakazałby
        przeprosin?
        • kataryna.kataryna Re: bez przesady 20.09.04, 13:12
          ich1 napisał:

          > Z drugiej strony jednak wyrok
          > > jest po ludzku nieludzki. Wymóg publicznego odwołania swojej opinii, któr
          > ej
          > się
          > > nie zmieniło, jest trudny do przełknięcia. Nie wiem, może w takich sprawa
          > ch
          > > powinno się dawać do wyboru - albo przeprosiny, albo wielka kara finansow
          > a
          >
          > Abstrahując od tego, że chodzi o Wachowskiego ( a zatem jest to absolutny
          > wyjątek, kiedy moja sympatia jest po stronie Kaczyńskiego) nakaz przeprosin
          za
          > pomówienie jest standardowym elementem wyroków w sprawach o ochronę dóbr
          > osobistych.



          Wiem ale mi to przypomina przedszkole gdzie pani każe dzieciom podawać sobie
          ręcę a wszyscy (łącznie z panią) dobrze wiedzą, że ten fałszywy gest nic nie
          zmienia. No ale tak jest i nie tylko Kaczor musi pokonać swoje opory i wybąkać
          to "przepraszam".


          wyobraź sobie, że o Tobie ktoś powiedział w mediach, że jesteś
          > złodziejką i oszustką. Zaakceptowałabyś sytuację w której sąd nie nakazałby
          > przeprosin?



          Zaakceptowałabym gdyby jednocześnie za nieprzeproszenie zasądził bardzo wysoką
          karę finansową (do mojej kieszeni) bo wymuszone i nieszczere przeprosiny nie
          mają dla mnie żadnego znaczenia a pieniądze zawsze się przydadzą :)
      • goniacy.pielegniarz Re: Co będzie z Lechem Kaczyńskim? 20.09.04, 12:57
        kataryna.kataryna napisała:

        > Mam mieszane uczucia w tej sprawie. Z jednej strony wyrok zapadł i trzeba go
        > szanować, zwłaszcza lider partii, która ma "prawo" w nazwie i szykuje się do
        > przejęcia władzy powinien świecić przykładem. Z drugiej strony jednak wyrok
        > jest po ludzku nieludzki.
        > Wymóg publicznego odwołania swojej opinii, której się
        > nie zmieniło, jest trudny do przełknięcia.

        Ale właśnie problem w tym, że to nie o opinię chodzi, a o fakty. Jeśli Kaczyński
        stwierdził, że ktoś jest przestępcą lub że dopuszczał się przestępstw, to nie
        jest to kwestia opinii a faktów. Tak mi się przynajmniej wydaje.

        > Nie wiem, może w takich sprawach
        > powinno się dawać do wyboru - albo przeprosiny, albo wielka kara finansowa. Nie
        > wiem co powinien zrobić Kaczor.

        • goniacy.pielegniarz A tak poza tym 20.09.04, 13:01
          To ta cała sprawa budzi duży niesmak. Mogliby już dać spokój. Już pal sześć tego
          nieszczęsnego Wachowskiego, ale z Wałęsą... A jeśli chcą sobie robić igrzyska,
          żeby cała Polska miała co oglądać w głównych serwisach informacyjnych, to już
          ich sprawa. Ludzie mogą sobie patrzeć i wyciągać wnioski.
          • Gość: wartburg Re: A tak poza tym IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.09.04, 13:04
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > To ta cała sprawa budzi duży niesmak. Mogliby już dać spokój. Już pal sześć
            teg
            > o
            > nieszczęsnego Wachowskiego, ale z Wałęsą... A jeśli chcą sobie robić igrzyska,
            > żeby cała Polska miała co oglądać w głównych serwisach informacyjnych, to już
            > ich sprawa. Ludzie mogą sobie patrzeć i wyciągać wnioski.





            Wytłumacz to Wałęsie.
            • goniacy.pielegniarz Re: A tak poza tym 20.09.04, 13:12
              Gość portalu: wartburg napisał(a):


              > Wytłumacz to Wałęsie.


              Ale tu przyznaję trochę racji Wałęsie. W końcu Kaczyński powiedział, że
              dopuszczał się on przestępstw, co nie jest prawdą. Ja wolałbym, żeby nikt nie
              mówił o mnie takich rzeczy i dlatego rozumiem Wałęsę. Kaczyński sam się zapędził
              w kozi róg, bo ma wizerunek człowieka nieustępliwego i głupio by mu było nagle
              się wycofywać. A szkoda, bo akurat tę nieustępliwość cenię u Kaczyńskiego.
              Jednak wszystko powinno mieć swoje granice.
              Ale ogólnie chodziło mi o to, że jak się o takie rzeczy będzie robić igrzyska na
              prawicy, to nigdy się po tej stronie sceny nic nie zmieni. A wydaje mi się, że
              ludzie mają już dosyć tego typu wojenek personalnych. A przynajmniej ja mam dość.
        • kataryna.kataryna Re: Co będzie z Lechem Kaczyńskim? 20.09.04, 13:07
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Mam mieszane uczucia w tej sprawie. Z jednej strony wyrok zapadł i trzeba
          > go
          > > szanować, zwłaszcza lider partii, która ma "prawo" w nazwie i szykuje się
          > do
          > > przejęcia władzy powinien świecić przykładem. Z drugiej strony jednak wyr
          > ok
          > > jest po ludzku nieludzki.
          > > Wymóg publicznego odwołania swojej opinii, której się
          > > nie zmieniło, jest trudny do przełknięcia.
          >
          > Ale właśnie problem w tym, że to nie o opinię chodzi, a o fakty. Jeśli
          Kaczyńsk
          > i
          > stwierdził, że ktoś jest przestępcą lub że dopuszczał się przestępstw, to nie
          > jest to kwestia opinii a faktów. Tak mi się przynajmniej wydaje.



          To prawda, mam jednak nadzieję, że Kaczor nie powiedział tego tak sobie, że
          miał jakieś podstawy do przezwania Wachowskiego tylko nie umiał ich udowodnić
          (tak jak teraz nie można powiedzieć, że Sokołowska jest przestępcą bo każdy sąd
          nakaże przeproszenie jej). Tak czy owak, Kaczor powinien przeprosić zamiast
          dawać prezenty oponentom. Chociaż po ludzku nawet rozumiem jego opory.
          • goniacy.pielegniarz Re: Co będzie z Lechem Kaczyńskim? 20.09.04, 13:18
            kataryna.kataryna napisała:

            > To prawda, mam jednak nadzieję, że Kaczor nie powiedział tego tak sobie, że
            > miał jakieś podstawy do przezwania Wachowskiego tylko nie umiał ich udowodnić
            > (tak jak teraz nie można powiedzieć, że Sokołowska jest przestępcą bo każdy sąd
            > nakaże przeproszenie jej). Tak czy owak, Kaczor powinien przeprosić zamiast
            > dawać prezenty oponentom. Chociaż po ludzku nawet rozumiem jego opory.

            Ja też rozumiem opory Kaczyńskiego. I nawet nie o Wachowskiego mi chodzi tylko o
            Wałęsę. Wachowski już nikogo dzisiaj nie interesuje. A wojenka z Wałęsą i
            mówienie o nim takich rzeczy wprowadza tylko zamęt wśród ludzi, którzy mogą nie
            potrafić się w tym odnaleźć. Nie o taką politykę przecież chodzi.
            • basia.basia Re: Co będzie z Lechem Kaczyńskim? 20.09.04, 13:35
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > To prawda, mam jednak nadzieję, że Kaczor nie powiedział tego tak sobie,
              > że
              > > miał jakieś podstawy do przezwania Wachowskiego tylko nie umiał ich udowo
              > dnić
              > > (tak jak teraz nie można powiedzieć, że Sokołowska jest przestępcą bo każ
              > dy sąd
              > > nakaże przeproszenie jej). Tak czy owak, Kaczor powinien przeprosić zamia
              > st
              > > dawać prezenty oponentom. Chociaż po ludzku nawet rozumiem jego opory.
              >
              > Ja też rozumiem opory Kaczyńskiego. I nawet nie o Wachowskiego mi chodzi
              tylko
              > o
              > Wałęsę. Wachowski już nikogo dzisiaj nie interesuje. A wojenka z Wałęsą i
              > mówienie o nim takich rzeczy wprowadza tylko zamęt wśród ludzi, którzy mogą
              nie
              > potrafić się w tym odnaleźć. Nie o taką politykę przecież chodzi.

              Ja mam mieszane uczucia w całej tej sprawie. Chciałabym uczciwego
              jej wyjaśnienia. Rozumiem Twoje argumenty - ta wojenka i rozgrzebywanie
              starych animozji, co się ludziom może nie podobać. Ale jest jeszcze
              druga strona medalu:)) Myślę o sprawach jakichś nieczystych z przeszłości,
              które ciągną się jak smród za wojskiem. Może to jest dobra okazja, żeby
              prawda wyszła na jaw? Bardzo lubię Lecha Kaczyńskiego i wolałabym,
              żeby wyszedł cało z tej opresji, może prawdą jest to co mówi i nie dano
              mu szansy na bronienie swoich racji?

              Nie mogę zrozumieć jak to możliwe, że Lech ma przepraszać człowieka,
              któregośmy wszyscy nie znosili, który miał niesłychany wpływ na niego,
              którego usunięcia domagali się wszyscy głośno a Wałęsa bronił go jak
              niepodległości i stracił przez to wiele. Ten upór Wałęsy był niepojęty!
              Mówiło się, że za plecami Wałęsy wykorzystuje swoją pozycję do robienia
              lewych interesów, podsuwa Wałęsie do podpisu wnioski o ułaskawienie
              przestępców itp. Miał też podobno swoją rolę w zaduszeniu sprawy teczek
              Macierewicza.

              Ja bym chciała znać prawdę. Wałęsa ma olbrzymie zasługi i tego nikt nie
              powinien negować ale ... kiedy go zdradzili i opuślili doradcy wpadł
              w podejrzane otoczenie, zrobił mnóstwo szkody. Taka jest prawda.
              Dopuszczam możliwość, że to Lech Kaczyński ma rację. Życzę mu, żeby
              udało mu się to udowodnić. A jeśli chlapał jęzorem, bo był rozgoryczony
              (to było po emisji tego chamskiego filmu o Kaczyńskich) a nie miał
              racji to musi ponieść konsekwencje i koniec:(
    • basia.basia Sedno sprawy ... 20.09.04, 12:55
      www.radiozet.pl/rozmowy_gosc.html?wid=21559
      fragment wywiadu, o który chodzi:

      "Olejnik: Panie ministrze, co pan powie na słowa swego brata, które padły
      wczoraj w programie? Jarosław Kaczyński powiedział o Lechu Wałęsie, że sam
      dopuszczał się przestępstw.

      Kaczyński: W którym programie?

      Olejnik: We wczorajszym filmie, tym po "Wiadomościach", pana brat to
      powiedział.

      Kaczyński: W tym filmie? Ja tego akurat nie dosłyszałem.

      Olejnik: Ale wiele osób słyszało, panie ministrze.

      Kaczyński: Wiem, wcale tego nie neguję, ani też nie mówię, że to nieprawda.

      Olejnik: Znowu ktoś dzwoni... To znaczy jest prawdą, że Lech Wałęsa dopuszczał
      się przestępstw?

      Kaczyński: Oczywiście, ośrodek, którym kierował... Czy pani sobie wyobraża, że
      na przykład cała sprawa inwigilacji prawicy działa się bez jego wiedzy? To
      jednak jest niezmiernie trudne do udowodnienia. Nie mówię już o praktyce
      związanej z ułaskawieniami, bo tutaj akurat dopuszczam to, że on nie wiedział,
      kogo ułaskawia, to jest akurat możliwe. Natomiast cała ta operacja, całe w
      ogóle zaśmiecenie naszego życia politycznego, dopuszczenia do sytuacji, w
      której służby specjalne działają w sposób sprzeczny z prawem, odgrywają
      olbrzymią rolę ? to nie jest sprawa Lecha Wałęsy? To jest sprawa zupełnie
      oczywista. Brat powiedział prawdę. [dzwoni telefon L. Kaczyńskiego]

      Olejnik: Czy to Lech Wałęsa dzwoni czy brat? [śmiech] Czyli Lech Wałęsa
      dopuszczał się przestępstw ? podpisuje się pan pod tym stwierdzeniem?

      Kaczyński: Na podstawie tego, co wiem o tamtych czasach, mogę powiedzieć, że
      Lech Wałęsa na pewno nie był postacią wolną, zresztą to on ponosił
      odpowiedzialność. Mnóstwo ludzi przez całe lata prosiło go na przykład, żeby
      usunął pana Wachowskiego. Nie uczynił tego, wręcz odwrotnie ? awansował go. W
      tym sensie można tutaj mówić o sprawstwie kierowniczym czy polecającym w wielu
      przedsięwzięciach.

      Olejnik: Myślę, że będzie jeszcze jeden proces przeciwko panu Wachowskiemu,
      który dzisiaj w ?Trybunie? powiedział, że w porównaniu z tym, co się działo w
      Fundacji ?Solidarność?, której założycielem był Jarosław Kaczyński, i
      pieniędzmi, jakie tam przychodziły, to to, co wczoraj pokazano, to jest nic.

      Kaczyński: To ja muszę pani powiedzieć, że dziwię się, iż pani tutaj reklamuje
      pana Wachowskiego i ?Trybunę?...

      Olejnik: Pan powiedział, więc ja odpowiedziałam.

      Kaczyński: ...ale raz jeszcze powtarzam: to jest kolejne pomówienie ze strony
      tego ? tutaj też mogę tak powiedzieć ? wielokrotnego przestępcy."


    • ich1 hipokryzja Kaczyńskiego jest powalająca 20.09.04, 13:09
      Nie tak dawno PiS domagał się wprowadzenia w Polsce kary śmierci. W praktyce
      oznaczało to wypowiedzenie przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i
      zaprzestanie uznawania przez nasz kraj orzecznictwa Europejskiego Trybunału
      Praw Człowieka. Jarosław Kaczyński mówił , że jest to teraz kwestia tylko woli
      politycznej. Teraz, kiedy Lech Kaczyński ma kłopoty z polskim prawem nagle
      okazuje się, że odwołania do ETPC są gwarancją praworządności w naszym kraju.
      • Gość: wartburg Re: hipokryzja Kaczyńskiego jest powalająca IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.09.04, 13:21
        ich1 napisał:

        > Nie tak dawno PiS domagał się wprowadzenia w Polsce kary śmierci. W praktyce
        > oznaczało to wypowiedzenie przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka
        i
        >
        > zaprzestanie uznawania przez nasz kraj orzecznictwa Europejskiego Trybunału
        > Praw Człowieka. Jarosław Kaczyński mówił , że jest to teraz kwestia tylko
        woli
        > politycznej. Teraz, kiedy Lech Kaczyński ma kłopoty z polskim prawem nagle
        > okazuje się, że odwołania do ETPC są gwarancją praworządności w naszym kraju.


        Tu akurat muszę się z Tobą zgodzić.
    • indris Głupio bedzie 20.09.04, 13:17
      Głupi jest przepis, że skazany prezydent traci stanowisko. I tyle. Prezydent
      pochodzi z wyborów bezpośrednich i tylko wyborcy powinni mieć prawo go odwołać.
      Jak chcą mieć skazanego jako prezydenta, to ich sprawa i ich prawo.
      Powinno się ewentualnie zarządzić referendum odwołujące, BEZ warunku
      frekwencji, tak, żeby zawsze było rozstrzygające.
      • ich1 Re: Głupio bedzie 20.09.04, 13:29
        idę o zakład, że zanim skończy się proces karny Kaczyńskiego zmieni on miejsce
        opracy na takie, gdzie wyrok skazujący mu już nie zaszkodzi. Niestety.
        • klip-klap Re: Głupio bedzie 20.09.04, 14:56
          W koncu prawo i sprawiedliwosc, nie ? Skoro nie mial dowodow,to mogl trzymac
          jezyk za zebami,a teraz nie chce za to brac odpowiedzialnosci.
          • ayran Re: Głupio bedzie 20.09.04, 15:17
            klip-klap napisał:

            > W koncu prawo i sprawiedliwosc, nie ? Skoro nie mial dowodow,to mogl trzymac
            > jezyk za zebami,a teraz nie chce za to brac odpowiedzialnosci.

            Ot, chlapnął sobie i tyle. Tak samo jak ze "spieprzaj dziadu" - gdyby to
            powiedział do Wachowskiego też pewnie miałby proces, kto wie czy nie przegrany.
            Dziwię się Wałęsie, że chodzi ręka w rękę z Wachowskim, zamiast błysnąć
            wspaniałomyślnością - cóż by mu zaszkodziło.
      • Gość: syndyk3RzP ten przepis wcale nie jest głupi, jest bardzo pra IP: 67.43.129.* 21.09.04, 10:40
        praktyczny -
        dzięki niemu ci, którzy zarządzają tak zwanym "wymiarem
        sprawiedliwości", a więc sterują prokuraturą i sądami w Polsce
        - a więc osobnicy w rodzaju Milleśniewskich i ich różnych Bolków -
        bronią swego status quo.

        ***
        III RP - postkomunistyczne żerowisko, karykatura praworządności,
        karykatura demokracji...
    • leszek.sopot Z Guzowatym sie dogadal 20.09.04, 14:50
      Z czlowiekiem biznesu, choc tak przez nielubianym, Kaczor potrafil sie dogadac
      i przeprosic. Natomiast z czlowiekiem, z ktorym przez 10 lat wspolpracowal
      w "S" i walczyl o wolna Polske nie potrafil. Tak trudno powiedziec, przyznac
      sie, ze sie przesadzilo, ze w emocji uzylo sie niefortunnego slowa? Nie
      zmieniloby to przeciez oceny Wachowskiego i Walesy.
      Kaczynscy sa prawnikami i pewnie wiedza kiedy i kogo mozna nazwac przesteca.
      Ale przeciez to nie tylko sprawa prawa, takze naszych polskich politycznych
      obyczajow, gdzie od czasu wojny na gorze, wlasnie kaczory zaczely naduzywac
      slow grubianskich i obrazliwych. To m.in. glownie przez nich wkradly sie w
      szeregi bylego ruchu "S" podzialy budowane nie tyle na roznicach programowych,
      ale na ludzkiej wrogosci wynikajacej z mnozenia wzajemnych oskarzen i epitetow.
      Dobrze, ze Sad Najwyzszy wydal taki a nie inny wyrok. Dla mnie jest ten wyrok
      takze wyrokiem nad brzydka polska polityka, w ktorej zapomina sie o sprawach
      waznych, o ideach i spoleczenstwie, a kieruje sie osobistymi niecheciami.
      Kaczor musi przeprosic i zaden Trybunal mu nie pomoze - mam nadzieje.
      • Gość: Czarek Kuperek Mięsiste usta ks. prałata H.J. źródłem szczęścia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 15:35
        One ukoją tego maluszka i jego maciupkiego maluszka !
        • Gość: ??? Re: Mięsiste usta ks. prałata H.J. źródłem szczęś IP: *.dialsprint.net 21.09.04, 07:21
          • niezlomny.prawicowiec Re: Mięsiste usta ks. prałata H.J. źródłem szczęś 21.09.04, 08:33
            Jak to ? Heniutek ma robic laseczkę Lesiowi ?
            Ja kurwa nic z tego nie rozumiem ?!!!
      • Gość: syndyk3RzP Wyrok na Kaczyńskiego kompromituje Sąd Najwyższy. IP: 67.43.132.* 21.09.04, 12:33
        I postkomunistyczny "wymiar sprawiedliwości".

        Jeszcze raz dowodzi, że w dzisiejszej Polsce wolność słowa jest
        nie wiele większa niż w PRL-u, że praworządności nie ma,
        a tzw. wymiar sprawiedliwości przede wszystkim jest narzędziem
        walki okrągłostołowej mafii z polityczną opozycją.

        Jak może jakikolwiek sąd kierujący się rzekomo tylko zasadami prawa,
        a do tego jeszcze zwący się Najwyższym - sąd podobno kompetentny, profesjonalny
        i niezawisły
        - wydać wyrok skazujący za publiczną krytykę postępowania osób publicznych
        - bez przesłuchania świadka i autora tej krytyki, a więc bez sprawdzenia
        co wyrażający zarzuty miał na myśli, na jakich faktach się opaierał,
        czy miał wiedzę i podstawy do sformułowania opinii jakie wyraził?
        Jestem przekonany, że Kaczyński wie co mówi.

        W normalnym świecie jest to niewyobrażalne. Ale w bananowej III RP będą
        różni propagandyści pisać:

        Dobrze, ze Sad Najwyzszy wydal taki a nie inny wyrok.
    • marcepanna ten Kaczor to matol dopiero 21.09.04, 09:28
      1. wdaje sie w pyskowke pospolita

      2. a jak polskie sady bronia majestatu panstwa ten nieudacznik leci drzec morde
      do strasburga

      czy jakikolwiek kraj pral swoje brudy na forum w starsburgu?

      ten idiota Kaczynski nas osmiesza ciagajac po europejskich trybunalach bylego
      prezydenta

      ludzie!!!!
      • Gość: omamiony wiedźmin Re: ten Kaczor to matol dopiero IP: *.crowley.pl 21.09.04, 12:53
        marcepanna napisała: ten idiota Kaczynski nas osmiesza ciagajac po
        europejskich trybunalach bylego
        > prezydenta
        >
        > ludzie!!!!
        Żółta kartka dla Marcepanny !
        Wszystkie zwierzęta (nawet kaczki) nasze są.
        I każdy (głu)ptak ma prawo zostać prezydentem .
        Poprawić mi siem,bo będzie czerwona :)))
Pełna wersja